Hawany w Camelocie. Eseje osobiste

Okładka książki Hawany w Camelocie. Eseje osobiste autora William Styron, 9788377996324
Okładka książki Hawany w Camelocie. Eseje osobiste
William Styron Wydawnictwo: Świat Książki Seria: Sfery publicystyka literacka, eseje
208 str. 3 godz. 28 min.
Kategoria:
publicystyka literacka, eseje
Format:
papier
Seria:
Sfery
Tytuł oryginału:
Havanas In Camelot
Data wydania:
2012-02-07
Data 1. wyd. pol.:
2012-02-07
Liczba stron:
208
Czas czytania
3 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788377996324
Tłumacz:
Jerzy Korpanty
Średnia ocen

6,9 6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Hawany w Camelocie. Eseje osobiste w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Hawany w Camelocie. Eseje osobiste



książek na półce przeczytane 676 napisanych opinii 182

Oceny książki Hawany w Camelocie. Eseje osobiste

Średnia ocen
6,9 / 10
91 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Hawany w Camelocie. Eseje osobiste

avatar
1186
366

Na półkach:

Jako ciekawostka może być.

Jako ciekawostka może być.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
554
174

Na półkach:

Zbiór chyba w większości powinien zostać osobisty i nie publikowany, natomiast zaproponowany wybór chwilami wręcz razi. Chociaż cenię sobie twórczość Williama Styrona, to ta strona jego życia ukazująca pisarstwo jako sposób zarabiania na nie średnio mnie nie pociąga. Jest trochę ciekawostek, jak z okresu pobytu w korpusie marines, czy spotkań z prezydentami Francji czy USA, są też gnioty, jak podróż transkontynentalna z Texem, gdzie późniejszy twórca Wyboru Zofii pisze z pogardą o jakis polskich potrawach. W ogóle w kontekście tego zbioru odniosłem wrażenie, że sam Wybór Zofii był pisany w oparciu o jakieś stereotypy, w tym o polskim antysemityzmie, tak jakby w kontekście wojny należało o nim wspomnieć, tak samo jak wspomina się o rzekomym francuskim ruchu oporu bądź bombardowaniu Drezna, pomijając takie oczywistości jak antysemityzm pozostałych krajów Europy i Świata. Nic by się nie stało gdyby większość tych esei pozostała nigdy nie opublikowana. To co wydawało mi się pyszną bombonierką okazało się pudełkiem po czekoladkach wypełnionym w części takimi, które ktoś spróbował i odłożył.

Zbiór chyba w większości powinien zostać osobisty i nie publikowany, natomiast zaproponowany wybór chwilami wręcz razi. Chociaż cenię sobie twórczość Williama Styrona, to ta strona jego życia ukazująca pisarstwo jako sposób zarabiania na nie średnio mnie nie pociąga. Jest trochę ciekawostek, jak z okresu pobytu w korpusie marines, czy spotkań z prezydentami Francji czy USA,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1496
113

Na półkach:

Wątpię, bym za pół roku pamiętała więcej niż dwa eseje z tego zbioru albo chciała do któregokolwiek wrócić.

Wątpię, bym za pół roku pamiętała więcej niż dwa eseje z tego zbioru albo chciała do któregokolwiek wrócić.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

254 użytkowników ma tytuł Hawany w Camelocie. Eseje osobiste na półkach głównych
  • 135
  • 119
91 użytkowników ma tytuł Hawany w Camelocie. Eseje osobiste na półkach dodatkowych
  • 71
  • 4
  • 3
  • 3
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Hawany w Camelocie. Eseje osobiste

Inne książki autora

William Styron
William Styron
amerykański pisarz. Laureat Nagrody Pulitzera za Wyznania Nata Turnera w 1968. Światową sławę przyniósł pisarzowi opublikowany w 1979 Wybór Zofii, a także filmowa adaptacja książki, dokonana przez Alana Pakulę, z Meryl Streep w roli głównej (1982). Główną postacią książki i filmu jest Polka, była więźniarka Auschwitz (gdzie zginęły jej dzieci),która na emigracji wiąże się z opętanym żądzą zemsty amerykańskim Żydem.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Co na kolację? James Schuyler
Co na kolację?
James Schuyler
Czytanie poszerza horyzonty, to zdanie, które brzmi jak banał jest na wskroś prawdziwe. W życiu nie lubię ryzyka, chodzę utartymi ścieżkami i niepokojem reaguję na jakiekolwiek zmiany. Literatura jednak to strefa, gdzie pozwalam sobie na szaleństwa, wychodzenie poza strefę komfortu, eksperymentowanie. Sięgam po utwory, autorów, których nazwiska nic mi nie mówią, wygrzebuję zapomniane przez wszystkich ramotki sprzed dziesięcioleci, daję drugie życie porzuconym na śmietnikach książkom o pożółkłych stronach. I jak to w życiu: czasami jestem oczarowana, czasami rozczarowana po skończonej lekturze, ale ciągle mam w sobie wiarę, że trafię na takie dzieło, które mnie oczaruje bez reszty. "Co na kolację?" Jamesa Schuylera raczej nie zaliczę do kategorii literackich oświeceń, jednak cieszę się, że trafiłam na ten utwór amerykańskiego pisarza, laureata Nagrody Pulitzera, który jest uznawany za jednego z najlepszych poetów Ameryki końca XX wieku. To nie jest tomik wierszy a jedna z trzech powieści jego autorstwa, która jak w filmowym kadrze ukazuje nam życie przeciętnych Amerykanów z klasy średniej w latach 60 tych ubiegłego wieku. Małe miasteczko gdzie każdy zna każdego, wypielęgnowane trawniki, koktajle i herbatki na których zaprasza się najbliższych sąsiadów a za zamkniętymi drzwiami życie już nie wygląda tak nieskazitelnie. Alkoholizm, zdrady małżeńskie, przemocowi rodzice, eksperymenty z narkotykami to problemy ówczesnych, często zamiatane pod dywan. Kiedy główna bohaterka, postanawia dobrowolnie pójść na odwyk, szpital psychiatryczny, w którym go odbywa staje się swoistym czyśćcem dla wszystkich nieradzących sobie z życiem. Poznaje tam pacjentkę, która stara się uporać ze śmiercią syna i jego rodziny, wypalonego zawodowo właściciela sieci aptek czy młodą dziewczynę, pogrążoną w depresji i szukającą jakiegokolwiek sensu swojej egzystencji. Terapia grupowa w której uczestniczą, to moment aby uwolnić skrywane emocje, odejść od konwenansów i pozwolić sobie na szczerość. Utrzymana w słodko-gorzkiej konwencji historia, okraszona sporą dawką humoru jest lustrem, w którym odbijają się nasze niedoskonałości, przywary, nałogi... nasze człowieczeństwo. Polecam!
Jeżynka - awatar Jeżynka
oceniła na79 miesięcy temu
Opowiadania nowojorskie Henry James
Opowiadania nowojorskie
Henry James
Opowiadania Nowojorskie to zbiór, historii, który mnie absolutnie oczarował. W tej książce autor przenosi czytelnika w samo serce Nowego Jorku, ukazując nie tylko piękno tego miasta, ale również głębię ludzkich emocji i zawiłości codziennego życia. Każde opowiadanie jest jak mały klejnot, który skupia się na różnych aspektach życia i relacji międzyludzkich. Jednym z najmocniejszych punktów tej książki jest wspaniała charakteryzacja postaci. Autor potrafi w niezwykle przekonujący sposób oddać ich cechy i uczucia, dzięki czemu czytelnik naprawdę odczuwa bliskość i autentyczność bohaterów. To sprawia, że każde opowiadanie staje się emocjonalnie angażujące i pozwala nam lepiej zrozumieć zarówno samych bohaterów, jak i sam Nowy Jork jako miejsce pełne różnorodności. Opowiadania są zróżnicowane pod względem stylu i tematyki, co sprawia, że czytanie tej książki jest naprawdę ciekawym doświadczeniem. Autor porusza tematy takie jak miłość, samotność, tęsknota, zmagania z codziennymi trudnościami czy znalezienie sensu w tym wielkim mieście. Każde opowiadanie ma swoje unikalne przesłanie i potrafi zmusić do refleksji nad własnym życiem i relacjami. Niesamowitą siłą Opowiadań Nowojorskich jest również niezwykła narracja autora. Jego piękny język, bogactwo opisów i wyczucie rytmu sprawiają, że czytanie staje się prawdziwą przyjemnością. James ma wspaniały talent do budowania napięcia i zaskakiwania czytelnika zwrotami akcji, co trzyma nas w napięciu i nie pozwala oderwać się od książki. Opowiadania Nowojorskie to prawdziwy skarb dla miłośników literatury. Książka ta jest nie tylko pięknie napisana, ale również głęboko poruszająca i inspirująca. Jej opowiadania odkrywają przed nami różne oblicza Nowego Jorku i przypominają nam o sile emocji, które wpływają na nasze codzienne życie. Polecam ją każdemu, kto pragnie się zanurzyć w magicznym świecie opowieści i doświadczyć tego niezwykłego miasta na zupełnie nowy sposób.
magdalena - awatar magdalena
oceniła na72 lata temu
Iksowie György Spiró
Iksowie
György Spiró
Fascynuje mnie jak jakiś Węgier wymyślił sobie, że napisze książkę osadzoną w Kongresówce, poświęcając ją bardzo specyficznemu aspektowi jej życia i bohaterowi, którego biografię musiał przestudiować co do sekundy. Potem to wyda, zrobi się z tego bestseller, choć chyba większość czytelników nigdy w Warszawie nie była, a władze kraju, który jest opisywany tej książki zakażą. Zaryzykowałbym, że historia powstania tego dzieła musiała być ciekawsza niż sama książka. Gdyby nie fakt, że jestem przewodnikiem warszawskim, a jedną z pierwszych autorskich wycieczek poświęciłem warszawskiemu teatrowi, to porzuciłbym "Iksów" po 150-200 stronach (z 700). Narracja jest płynna, nie ma rozdziałów, wszystko dzieje się po sobie. Czasem w zdaniu nie mija sekunda, czasem kilka miesięcy. Mi to osobiście przeszkadza w odbiorze, ale rozumiem, że taki był koncpet autora. Książka jest natomiast niesamowtym dodwodem na przestudiowanie tematu. Wydaje mi się, jakby autor miał wehikuł czasu i faktycznie spędził kilka lat w pomieszczeniach Teatru Narodowego na Placu Krasinskich, na Miodowej, Długiej i Krakowskim Przedmieściu, jakby sam polewał wódkę i wino aktorom i odwiedzał alkowy aktorek. Za samą kwerendę - czapki z głów. Książka może pochwalić się kilkoma wspaniałymi monologami, złotymi myślami i ikonicznymi cytatami, które jednak giną w gąszczu zwyczajnej, szarej i codziennej narracji (która jednak w aktoskim życiu XIX wieku nie jest tak szara i zwyczajna). Polecam miłośnikom teatru, Warszawy i Bogusławskiego. Pozostali się zanudzą.
Albert Wierzbicki - awatar Albert Wierzbicki
ocenił na81 rok temu
...będzie gorzej Jan Pelc
...będzie gorzej
Jan Pelc
Wiele lat temu spojrzałem na okładkę książki Jana Pelca... myślę że za co dziesiątą wizytą w księgarni, zaglądałem i nic. Trwało to co najmniej dziesięć lat, potem okładka gdzieś zniknęła. W grudniu znowu czegoś szukałem gdy zobaczyłem ten charakterystyczny rysunek z butelkami. Po stu stronach już byłem trochę znudzony. Bo ile można czytać o piciu piwa z rumem. I o ruchaniu. Chciałem teraz napisać że w moim wieku nie robi to już takiego wrażenia... ale skłamałbym bo robi. Robi ciągle wrażenie, nawet dzisiaj, życie w świecie szarym. Tamtej szarości z której rodzili się robole i kapusie. A w taki sposób jeszcze " nikt" tego nie przedstawił. Pelc więcej powiedział mi o naszej części Europy i o nas samych niż kilka rozpraw filozoficznych. Może zrobił to wyjątkowo wulgarnie, ale w tym przypadku to nawet matoł pojmie w jakim błocie trzeba było sie taplać. I czym był tzw. socjalizm. Spokojnie, my także na kilku stronach jesteśmy obecni. Czytając dochodziłem często do wniosku że opisane wydarzenia są mało prawdopodobne, ale dlatego często łapałem się także na tym że historia musi być prawdziwa. Opisy poszczególnych postaci po prostu były fantastyczne... choćby młoda dziewczyna która po ucieczce musiała wrócić do "poprawczaka" gdzie natychmiast popełnia samobójstwo skacząc z okna,. Jej chłopak, gdy się dowiaduje co się stało, robi to samo. Wiesza się u wejścia do domu matki tej dziewczyny. Przez całą opowieść przebija się jeszcze muzyka kultowej czeskiej kapeli The Plastic People of the Universe. Żeby podkręcić sobie emocje słuchałem "Plastików". Książka to "wybitny dokument" o hipisach, menelach, niebieskich ptakach którzy chcieli być wolni dlatego popijali piwo z rumem.
Marek - awatar Marek
ocenił na72 lata temu
Oswajanie świata Nicolas Bouvier
Oswajanie świata
Nicolas Bouvier
Sporo krócej, ale wciąż niemało, zajęła mi podróż po kartach książki śladami Nicolasa Bouviera. W przeciwieństwie do jego, moja była bardzo wygodna, ale (tu z kolei podobieństwo) również nie bardzo łatwa. A choć analogie i różnice wynikają z zupełnie innych przyczyn, to paleta emocji mogła być tożsama: ciekawość, ekscytacja, czasem zachwyt, ale i znużenie oraz zniecierpliwienie. Nie jest to książka reporterska. Jak na tę zdecydowanie za dużo tu samego autora i jego refleksji, z czego zarzutu wielkiego jednak jej nie robię, bo te bywają wielce ciekawe. Najbliżej jej chyba do literatury drogi. Podróżuje razem z przyjacielem bardzo niespiesznie, ale nie poświęca wiele tekstu opisowi jednego miejsca, jednej osoby, jednego wydarzenia. Nie stara się również zgłębiać bardzo dokładnie tego, co widzi, choć jest wyposażony w więcej niż podstawową wiedzę o rejonie, który przemierza. I być może, zaprzeczając sobie samemu, pomimo że autora tu sporo, to niewiele dowiadujemy się o nim, jego motywacjach. Nie wiem również, dlaczego właściwie ta trasa, te kraje, te miejsca są jego celem. Jest raczej obserwatorem samego siebie w podróży, który czasami przekierowuje swój wzrok na to, co mija. Moim największym zarzutem jest to, że książka jest nierówna. Więcej – bywało, że męczyła. I wydaje mi się, że jest to ściśle związane z utratą notatek, które autor robił w trakcie podróży, a których został pozbawiony w drugiej jej części. Ten fakt pozwolił mi wysnuć tezę, że opisywanie pierwszej części podróży li tylko z pamięci negatywnie odbiło się na treści, jakby wspomnień zbrakło. Czasem wręcz nużyło. Im bliżej na osi czasu do punktu utraty notatek, tym pamięć bardziej świeża, myśl bardziej wnikliwa, pióro zdecydowanie lepsze. A umiejętność dobrej puenty, szerokiego, wręcz filozoficznego spojrzenia była tym, co sprawiło, że drugą część książki czytało się zdecydowanie lepiej, nie tylko ze względu na bardziej interesujący mnie geograficznie fragment podróży (ach, Persja…). Nie gustuję w okraszaniu opinii o książkach cytatami z nich, ale tym razem pozwolę sobie na jeden, już z samego końca książki, zwłaszcza że, w przeciwieństwie do całej maści współczesnych podróżników, ten wskazuje na pokorę autora i brak przypisywania sobie kategoryczności poznania: „Tego dnia miałem nieodparte wrażenie, że udało mi coś uchwycić i że odmieni to moje życie. Ale nic z tych rzeczy nie przyswaja się sobie raz na zawsze. Jak woda, świat przez ciebie przepływa i na jakiś czas użycza ci swych kolorów. Potem się cofa i znów cię zostawia samego z tą pustką, którą nosisz w sobie, z czymś w rodzaju organicznej niewydolności duszy, z którą trzeba nauczyć się żyć, którą trzeba zwalczać, a która paradoksalnie stanowi być może naszą najsilniejszą sprężynę działania.” P.S. Żałuję, że osoba, której Bouvier poświęca jedną z ostatnich stron, nigdy nie napisała swoich wspomnień ze swoich wypraw. Myślę, że opowieść podróżnika o pseudonimie Dodo, z którym przecięły się drogi autora, byłaby tą, którą czytałbym z wypiekami na twarzy. Inaczej – będę się mamił myślą, że ona istnieje i że kiedyś trafię na nią, znalazłszy ją na pustym miejscu w pociągu lub pod siedzeniem autobusu dalekobieżnego w czasie jednej z moich skromnych podróży.
Piotrek - awatar Piotrek
ocenił na62 miesiące temu

Cytaty z książki Hawany w Camelocie. Eseje osobiste

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Hawany w Camelocie. Eseje osobiste