-
Artykuły
Czytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać211 -
Artykuły
Nadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać5 -
Artykuły
Wiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać11 -
Artykuły
"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać11
forum Oficjalne Akcje i konkursy
Co dwie głowy, to nie jedna – wygraj książkę „Łazarz”.
W apartamencie w Oslo zostaje znaleziony martwy mężczyzna. Po otwarciu zamrażarki oczom policjantów ukazuje się przerażający widok – ofiara okazuje się profanatorem zwłok. Kilka dni później do Joony Linny zgłasza się niemiecki wydział śledczy, prosząc o pomoc w rozwikłaniu morderstwa, do którego doszło w okolicach Rostocku. Detektyw dostrzega szalony schemat… Niektórzy zmartwychwstanie określiliby mianem cudu, inni – koszmaru.
Lars Kepler to tak naprawdę Alexandra Coelho Ahndoril oraz Alexander Ahndoril, czyli małżeństwo piszące w duecie. Jak zresztą wiadomo, co dwie głowy to nie jedna. Z kim wy zdecydowalibyście się napisać książkę? Mama, przyjaciółka, a może któryś ze współczesnych autorów? Uzasadnijcie swój wybór.
Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1500 znaków ze spacjami.
Nagrody
Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarz książki.
Łazarz
Autor : Lars Kepler
Regulamin
- Konkurs trwa 4 - 10 lipca włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce i posiadające konto na portalu lubimyczytać.pl.
- Prace zamieszczane na serwerze portalu powinny spełniać następujące wymagania: Maksymalna waga ilustracji - 100 KB. Maksymalna szerokość - 300 px. Format pliku graficznego: .jpeg. Wymagania nie dotyczą grafik pochodzących z serwerów zewnętrznych
- Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1500 znaków ze spacjami.
- Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
- Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
- Dane osobowe uczestnika (imię, nazwisko, adres korespondencyjny i numer telefonu) przetwarzane będą przez administratora serwisu lubimyczytać.pl w celu przeprowadzania konkursu, wysyłki nagród oraz analizy i statystyki . Dane osobowe zwycięzcy mogą zostać przekazane w celu wysyłki nagrody partnerowi konkursu - Wydawnictwu Dolnośląskiemu. Więcej informacji o przetwarzaniu Twoich danych osobowych znajdziesz w naszej Polityce prywatności.
- Adres i numer telefonu zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
odpowiedzi [65]
Mam pytanie do pozostałych laureatów,czy dostaliście już nagrody? Pozdrawiam serdecznie.
Mam pytanie do pozostałych laureatów,czy dostaliście już nagrody? Pozdrawiam serdecznie.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamMam pytanie do pozostałych laureatów,czy dostaliście już nagrody? Pozdrawiam serdecznie.
Mam pytanie do pozostałych laureatów,czy dostaliście już nagrody? Pozdrawiam serdecznie.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Konkurs został zakończony. Za wszystkie odpowiedzi dziękujemy!
Wybraliśmy zwycięskie prace:
Szyszka
Bartosz
miłośniczkaksiążek
Pat
Agunia
Serdecznie gratulujemy! Z laureatami skontaktujemy się bezpośrednio.
Konkurs został zakończony. Za wszystkie odpowiedzi dziękujemy!
Wybraliśmy zwycięskie prace:
Szyszka
Bartosz
miłośniczkaksiążek
Pat
Agunia
Serdecznie gratulujemy! Z laureatami skontaktujemy się bezpośrednio.
Konkurs zakończony.
Dziękujemy za wszystkie odpowiedzi.
Zwycięzców wyłonimy niebawem.
Konkurs zakończony.
Dziękujemy za wszystkie odpowiedzi.
Zwycięzców wyłonimy niebawem.
George R.R. Martin- wybitny amerykański pisarz i twórca mojej ulubionej sagi fantasy- osoba, którą zdecydowanie wybrałabym do tworzenia wspólnej powieści.
Martina podziwiam nie tylko za wielki talent pisarski, ale także humor i skarbnicę pomysłów, którą można odnaleźć w każdej wydanej przez niego pracy. Współpraca z tak wybitnym twórcą zdecydowanie poszerzyłaby moje dotychczasowo zdobyte umiejętności, a wskazówki pozwoliłyby dopracować swój własny "warsztat". Moim marzeniem jest dokładne przyjrzenie się procesowi powstawania powieści przez prawdziwego autora bestsellerów, którym jest właśnie ten pisarz.
Wierzę, że współpraca z George'm R.R. Martinem byłaby nie tylko świetną przygodą pisarską, ale także wyjątkową podróżą w głąb własnej wyobraźni. Sama staram się poszukiwać tych najlepszych i najbardziej oryginalnych pomysłów, dlatego myślę, że wspólna praca umożliwiłaby stworzenie naprawdę interesującego dzieła literackiego. Przede wszystkim jednak, w końcu miałabym możliwość poznać odpowiedź na najbardziej nurtujące mnie pytanie- dlaczego tak dużo czasu zajmuje panu Martinowi stworzenie kolejnych części mojej ulubionej sagi.
George R.R. Martin- wybitny amerykański pisarz i twórca mojej ulubionej sagi fantasy- osoba, którą zdecydowanie wybrałabym do tworzenia wspólnej powieści.
Martina podziwiam nie tylko za wielki talent pisarski, ale także humor i skarbnicę pomysłów, którą można odnaleźć w każdej wydanej przez niego pracy. Współpraca z tak wybitnym twórcą zdecydowanie poszerzyłaby moje...
Z internetowych obrazków ze śmiesznymi podpisami:
" Rok 1999 - Elon Musk zakłada firmę obsługującą płatności internetowe.
Rok 2019 - Elon Musk robi wszystko co chce."-
łącznie z wysyłaniem auta w kosmos i pracą nad " podkręceniem" ludzkiego mózgu za pomocą sztucznej inteligencji.
Zawsze podziwiałam Teslę za geniusz i poniekąd Edisona, który umiał geniusz przekuć w sukces. Musk to idealne połączenie wizjonera i przedsiębiorcy. Chciałabym napisać książkę razem z nim nie tylko dlatego, że go podziwiam, że fascynuje mnie jego tok myślenia, że chciałbym wejść w jego umysł głębiej, wyjść ze swoich utartych ścieżek poznawania i doświadczania rzeczywistości i otrzeć się o jego myślowe drogi tworząc przy tym coś tak pięknego, intymnego i odkrywającego drugiego człowieka jak wspólna książka. Utrwalić jego postać i jego wizje świata, która wyprzedza nasze czasy, by potomni sięgając po nią mogli zrozumieć i docenić go lepiej niż współcześni. Dać dowód na to,że geniusze są wśród nas złożeni ze swojego geniuszu i zwykłego człowieka, obywatela, ucznia. Pragnę książki Z NIM , a nie O NIM, gdyż to on byłby w niej wodą na młyn, motorem napędowym , tchnieniem nadzwyczajności, a mnie pozostałoby skromne przelania jego pasji, mocy, fenomenu na słowa.
Z internetowych obrazków ze śmiesznymi podpisami:
" Rok 1999 - Elon Musk zakłada firmę obsługującą płatności internetowe.
Rok 2019 - Elon Musk robi wszystko co chce."-
łącznie z wysyłaniem auta w kosmos i pracą nad " podkręceniem" ludzkiego mózgu za pomocą sztucznej inteligencji.
Zawsze podziwiałam Teslę za geniusz i poniekąd Edisona, który umiał geniusz przekuć w...
Jeśli miałabym możliwość napisać książkę z jednym ze współczesnych autorów to mam 2 kandydatów - Elena Ferrante albo z rodzinnego podwórka Piotr C. Obydwoje autorów cechuje anonimowość co jest zgodne z moimi wartościami, ponieważ wysoko cenię swoją prywatność.
Zaś w ich twórczość lubię to, że mogę odnaleźć siebie. Czytając ich utwory czuję jakbym patrzyła na swoje życie z boku. Co z kolei pozwala czasami spojrzeć na swoje życie z innej perspektywy. Ponadto urzeka mnie ich autentyzm. Więc aby nie przesadzić z "fabryką marzeń" - Piotr C.
Jeśli miałabym możliwość napisać książkę z jednym ze współczesnych autorów to mam 2 kandydatów - Elena Ferrante albo z rodzinnego podwórka Piotr C. Obydwoje autorów cechuje anonimowość co jest zgodne z moimi wartościami, ponieważ wysoko cenię swoją prywatność.
Zaś w ich twórczość lubię to, że mogę odnaleźć siebie. Czytając ich utwory czuję jakbym patrzyła na swoje życie z...
Zdecydowałabym się na pisanie książki przy współpracy z kuzynką. Nie była by to łatwa współpraca, ale zdecydowanie ciekawa i przyniosłaby świetne efekty. Nie bardzo rozumiem postępowanie kuzynki, bo mamy odmienne poglądy i temperament, jednak ona zawsze ma o czym opowiadać. U niej sporo się dzieje, a ja lubię tego słuchać i dałabym radę ubrać to w piękniejsze słowa i ubarwić fantastyką. Efekt na pewno by zaskakiwał (tyko nie wiem czy pozytywnie) niespodziewanymi zwrotami akcji.
Zdecydowałabym się na pisanie książki przy współpracy z kuzynką. Nie była by to łatwa współpraca, ale zdecydowanie ciekawa i przyniosłaby świetne efekty. Nie bardzo rozumiem postępowanie kuzynki, bo mamy odmienne poglądy i temperament, jednak ona zawsze ma o czym opowiadać. U niej sporo się dzieje, a ja lubię tego słuchać i dałabym radę ubrać to w piękniejsze słowa i...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejWybieram B.A. Paris. Dlaczego? Bo ja nie umiem straszyć. Mówię ładnie o miłości i tyle. A ona piszę takie thrillery, że skóra cierpnie. Miałybyśmy podział obowiązków: ona pisałaby rozdziały mrocznej psychopatki, a ja ciamajdowatego policjanta romantyka, który ją ściga. I byłby hit: książkowy, a potem polska stacja zrobiłaby serial.
Wybieram B.A. Paris. Dlaczego? Bo ja nie umiem straszyć. Mówię ładnie o miłości i tyle. A ona piszę takie thrillery, że skóra cierpnie. Miałybyśmy podział obowiązków: ona pisałaby rozdziały mrocznej psychopatki, a ja ciamajdowatego policjanta romantyka, który ją ściga. I byłby hit: książkowy, a potem polska stacja zrobiłaby serial.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Tworzenie historii to niezwykłe wyzwanie i stres, za którym stoi oczekiwanie czytelników. Pisząc książkę w duecie, zdecydowałabym się na osobę doświadczoną i przy okazji z głową pełną nietuzinkowych pomysłów – nieobecną już dzisiaj Agathę Christie. Kobieta o niezwykłym talencie pisarskim, jednak już nieobecna.
Dlaczego wybrałam pisarkę, której nie ma wśród nas? Uważam, że pisarz żyje tak długo, jak długo znajduje się w pamięci czytelników. Tak długo, jak jego dzieło jest obdarzone dotykiem miłośnika książek, tak długo będzie żyło. Twórczość Agathy Christie jest nieśmiertelna, bo uniwersalna. Chociaż tej wspaniałej pisarki nie ma wśród nas, zostawiła po sobie wiele swoich prac, które posłużyłyby za pomoc w stworzeniu nowej historii kryminalnej. Mimo że nie dałaby mi swoich rad bezpośrednio, to jej już wykorzystane pomysły, znalazłyby upust w książce. Królowa kryminałów jest jedna i to od niej warto czerpać garściami.
Tworzenie historii to niezwykłe wyzwanie i stres, za którym stoi oczekiwanie czytelników. Pisząc książkę w duecie, zdecydowałabym się na osobę doświadczoną i przy okazji z głową pełną nietuzinkowych pomysłów – nieobecną już dzisiaj Agathę Christie. Kobieta o niezwykłym talencie pisarskim, jednak już nieobecna.
Dlaczego wybrałam pisarkę, której nie ma wśród nas? Uważam, że...
Ledwo wzrok mój padł na jedne ze słów tematu: "Napisać książkę", już wiedziałam, że odpowiedzi pojawi się cała masa. W końcu ma czytelnik coś takiego, że myśl o napisaniu książki czasami go dopada. Na poważnie lub też nie. Jest przecież naładowany inspiracją, pęka od swoich własnych pomysłów. Stąd owe pragnienia.
Mnie takie również łapały i łapią nadal. Kiedyś towarzyszyły temu myśli o wydaniu, dzisiaj tylko ładnie wyścielam szufladę. I mimo iż pracować, żyć, oddychać, spać wolę samodzielnie, to kamrat zawsze by się przydał. I tak. Dwie opcje są. Jedna, rzeczywista bardzo, to mój luby. Wybranek kochany sam coś skrobie, więc gdyby nasze talenty (haha), naszą iskrę połączyć, wyszłoby fajne ognisko. Ale to nudne o wybranku mówić. Ludzi abstrakcja pociąga, świeżość, oryginalność z kontrowersyjnymi refleksami. Zatem, drodzy Państwo, ja bym chciała w duecie z Mickiewiczem tworzyć. Mój umiarkowany szacunek do romantyków (Gombrowicz słusznie o nich mówi), upośledzenie poetyckie, ale i zdolność tworzenia metafor (comber brzęczący limfą) oraz duże wymagania, to wszystko sprawiło by, że współcześni mogli by czytać porywającą, niearchaiczną, dostosowaną do poroblemów współczesnych wersję Pana Tadeusza, Dziadów i innych Wallenrodów. Adaś znowu ożyłby w sercach Polaków, mnie nikt by o zniesławienie nie posądził, bo wszak sam autor w tym brał udział. Ha!
Ledwo wzrok mój padł na jedne ze słów tematu: "Napisać książkę", już wiedziałam, że odpowiedzi pojawi się cała masa. W końcu ma czytelnik coś takiego, że myśl o napisaniu książki czasami go dopada. Na poważnie lub też nie. Jest przecież naładowany inspiracją, pęka od swoich własnych pomysłów. Stąd owe pragnienia.
Mnie takie również łapały i łapią nadal. Kiedyś...
Chciałabym napisać książkę.
W sumie tyle i aż tyle, bo żeby tego dokonać oprócz pomysłu muszę mieć jakieś pojęcie o tym, jak się do tego zabrać.
Wstęp, rozwinięcie, punkt kulminacyjny, zwroty akcji aby moi czytelnicy nie zasypiali w trakcie, może jakieś zaskakujące wydarzenia, sytuacje przez które nie można zasnąć nie doczytawszy jej do końca czy sceny przyspieszajace bicie serca.
Nie znam się na tym, dlatego chciałabym aby mój kompan wiedział jak to zastosować w praktyce.
Wyobraźnia to podstawa, ale trzeba umieć ja przenieść na papier, by żyła tak samo w głowach czytelników, jak i autora.
Tak więc współautorem mojej książki byłby jakiś edytor z pasją, pani redaktor, która ma asa w rękawie albo pan profesor z doskonałym zapleczem teoretycznym.
Chciałabym napisać książkę.
W sumie tyle i aż tyle, bo żeby tego dokonać oprócz pomysłu muszę mieć jakieś pojęcie o tym, jak się do tego zabrać.
Wstęp, rozwinięcie, punkt kulminacyjny, zwroty akcji aby moi czytelnicy nie zasypiali w trakcie, może jakieś zaskakujące wydarzenia, sytuacje przez które nie można zasnąć nie doczytawszy jej do końca czy sceny przyspieszajace...
Jak pisać to tylko z moją mamą. Wiele lat, ponad 20, przepracowała w księgarni, to jednak na literaturze się trochę zna i masę książek przeczytała. I pewnie dlatego nie można odmówić jej wyobraźni dlatego tak bym wybrała.
Jak pisać to tylko z moją mamą. Wiele lat, ponad 20, przepracowała w księgarni, to jednak na literaturze się trochę zna i masę książek przeczytała. I pewnie dlatego nie można odmówić jej wyobraźni dlatego tak bym wybrała.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Z mężem! Jakie on ma czasem pomysły, jakie historie wynikają niechcący z jego opowiadań dnia codziennego, w których co chwilę coś przekręci i wychodzą niezłe zawiłości detektywistyczne - o co chodziło? Bądź w innych przypadkach komedie doprowadzające do bólu brzucha od śmiechu :)
Ale to jest jeszcze nic! Gdyby tak spisać jego sny! Kiedyś mu to proponowałam, ale rano nie ma na to czasu, później zaczynają niestety uciekać....
Codziennie budzi się rano ze słowami - ale miałem dziś sen!
Ze skrajności, w skrajność - to chodzi po lesie i rozmawia z dzikimi zwierzętami, to jest na marsie i coś odkrywa, to napadli nas kosmici, to przeniósł się w czasy wojny i walczy, to wybiega daleko w przyszłość i słyszę wiesz czym dziś jeździłem/latałem?! A jakie budynki były!
To mu się śni coś związane z nami, to z pracą ale w zupełnie niezgodny z tym co się dzieje w rzeczywistości sposób...
No zbiór skrajnych opowiadań pierwsza klasa!
A w czym miałabym pomóc ja? Ktoś to musi ubrać w zdania i formę lekką, ale też wciągającą do czytania :)
Ps. Ostatnio zdradził mi, że już w podstawówce usłyszał od polonistki - Ty to będziesz książki pisał artysto! ;)
Z mężem! Jakie on ma czasem pomysły, jakie historie wynikają niechcący z jego opowiadań dnia codziennego, w których co chwilę coś przekręci i wychodzą niezłe zawiłości detektywistyczne - o co chodziło? Bądź w innych przypadkach komedie doprowadzające do bólu brzucha od śmiechu :)
Ale to jest jeszcze nic! Gdyby tak spisać jego sny! Kiedyś mu to proponowałam, ale rano nie ma...
Książkę "w duecie" napisałabym z Przyjacielem.
Podczas naszych rozmów pojawiają się takie przeskoki myślowe i dziwne pomysły, że z powodzeniem moglibyśmy stworzyć książkę fantasy.
Fabułę tworzylibyśmy w trakcie kolejnych rozmów, wymiany wiadomości mailowych i sms - niczym Janusz Leon Wiśniewski i Małgorzata Domagalik, tyle że bardziej wielopłaszczyznowo.
Książkę "w duecie" napisałabym z Przyjacielem.
Podczas naszych rozmów pojawiają się takie przeskoki myślowe i dziwne pomysły, że z powodzeniem moglibyśmy stworzyć książkę fantasy.
Fabułę tworzylibyśmy w trakcie kolejnych rozmów, wymiany wiadomości mailowych i sms - niczym Janusz Leon Wiśniewski i Małgorzata Domagalik, tyle że bardziej wielopłaszczyznowo.
Z kim chciałabym napisać książkę? Odpowiedź jest oczywista – Remigiusz Mróz. Tego autora nie muszę prawdopodobnie nikomu przedstawiać. Dlaczego akurat z nim? Jestem jego wielką fanką, a Joanna Chyłka stała się prawie że moją życiową mentorką. Miałabym okazję poznać autora i spełnić jedno z obecnych czytelniczych marzeń. Poza tym Remigiusz Mróz jest obecnie szalenie popularny, a żadna jego książka nie uchodzi na uwadze wielkiej rzesze czytelników. Moje nazwisko stałoby się sławne – w końcu mistrz nie zdecydowałby się na książkę z kimkolwiek. Ludzie zaczęliby szukać o mnie informacji i sięgać po moje dzieła. Być może sama osiągnęłabym takie grono czytelników, które pozwoliłoby mi się utrzymywać tylko z pisarstwa. Ostatnim argumentem przemawiającym za panem Remigiuszem jest to, że po prostu kocham kryminały. Wspaniale byłoby stworzyć jeden z kimś doświadczonym, poznać wszystko od kuchni, posłuchać jego uwag i zacząć wdrażać je w życie.
PS. Najważniejsza w tym wszystkim jest oczywiście sława.
Z kim chciałabym napisać książkę? Odpowiedź jest oczywista – Remigiusz Mróz. Tego autora nie muszę prawdopodobnie nikomu przedstawiać. Dlaczego akurat z nim? Jestem jego wielką fanką, a Joanna Chyłka stała się prawie że moją życiową mentorką. Miałabym okazję poznać autora i spełnić jedno z obecnych czytelniczych marzeń. Poza tym Remigiusz Mróz jest obecnie szalenie...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejNo cóż, ktoś na pewno mi by się przydał do realizacji takiego projektu, lecz jeszcze nie znalazłam odpowiedniej osoby w tym celu. Przydałby mi się ktoś, kto potrafiłby nadać życie moim pomysłom, które od dawna chodzą mi po głowie; kto wiedziałby, jak rozpracować istotne szczegóły, zadbawszy o ich wiarygodność (np. w sytuacji, gdy bohaterka byłaby policjantką z wykształceniem prawniczym o chorobliwej skłonności do przestrzegania prawa, czyli w tym przypadku rozmaite kwestie prawne, a także niuanse związane z pracą w policji). Gdybyśmy tylko potrafili znaleźć wspólny język, dogadać się, zapewne wtedy opracowalibyśmy plan naszej współpracy, w efekcie tworząc coś wyjątkowego, a może nawet niepowtarzalnego. Z jednej strony to wydaje się takie proste, zaś z drugiej to jedna wielka niewiadoma...
No cóż, ktoś na pewno mi by się przydał do realizacji takiego projektu, lecz jeszcze nie znalazłam odpowiedniej osoby w tym celu. Przydałby mi się ktoś, kto potrafiłby nadać życie moim pomysłom, które od dawna chodzą mi po głowie; kto wiedziałby, jak rozpracować istotne szczegóły, zadbawszy o ich wiarygodność (np. w sytuacji, gdy bohaterka byłaby policjantką z...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Och, łatwizna! Najbardziej na świecie chciałabym współpracować przy jakimś dziele mojego mistrza, przed którym chylę czoła, Walterem Moersem. To moje marzenie i lubieżna fantazja od kiedy przeczytałam jego pierwszą książkę i jednocześnie skończyłam 14 lat. Dziwne, że przez tak długi czas moje stanowisko w tej kwestii w ogóle się nie zmieniło..
Chyba wiem dlaczego. To właśnie ten autor - i mówię to z pełną odpowiedzialnością - ukształtował moją wyobraźnię. To dzięki jego chorym imaginacjom zaczęłam rysować i szlifować swoje wewnętrzne potwory. Wcale nie chciałabym z nim pisać, o nie. Marzę, żeby Walter Moers oddał mi swoje dzieło do zilustrowania. Myślę, że nasze wizje nie byłyby rozbieżne. Oboje uwielbiamy piękną obrzydliwość, absurd i niedopowiedzenia. Och, jak ja marzę o kolaboracji z moim mistrzem!
Och, łatwizna! Najbardziej na świecie chciałabym współpracować przy jakimś dziele mojego mistrza, przed którym chylę czoła, Walterem Moersem. To moje marzenie i lubieżna fantazja od kiedy przeczytałam jego pierwszą książkę i jednocześnie skończyłam 14 lat. Dziwne, że przez tak długi czas moje stanowisko w tej kwestii w ogóle się nie zmieniło..
Chyba wiem dlaczego. To...
Kevin Feige,to z nim napisałabym książkę. Dla niewtajemniczonych.Pan Feige,jest producentem filmowym i szefem Marvel Studio,to dzięki niemu i jego ekipie możemy przeżywać w kinie przygody z superbohaterami.Myślę,że Kevin ma łeb do dużych przedsięwzięć i z sukcesem ogarnia ogromny świat bohaterów.Myślę,że jego doświadczenie,pomysłowość oraz charyzma,idealnie pasowałyby do wielkich przedsięwzięć książkowych.Nasza współpraca mogłaby,zaowocować jakimś niesamowitym cyklem powieści.
Kevin Feige,to z nim napisałabym książkę. Dla niewtajemniczonych.Pan Feige,jest producentem filmowym i szefem Marvel Studio,to dzięki niemu i jego ekipie możemy przeżywać w kinie przygody z superbohaterami.Myślę,że Kevin ma łeb do dużych przedsięwzięć i z sukcesem ogarnia ogromny świat bohaterów.Myślę,że jego doświadczenie,pomysłowość oraz charyzma,idealnie pasowałyby do...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejUwielbiam pisać krótkie opowiadania i historyjki.śmieszne sceny i niebanalne żarty nie byłyby możliwe bez mojej młodszej siostry.To ona jest moją inspiracją.Nie wyobrażąm sobie swoich opowiastek bez niej.Dzięki naszemu wspólnemu poczuciu humoru,razem potrafimy stworzyć niemałe widowisko.Jestem pewna,że gdybyśmy się naprawdę postarały,byłybyśmy w stanie napisać świetną książkę.
Uwielbiam pisać krótkie opowiadania i historyjki.śmieszne sceny i niebanalne żarty nie byłyby możliwe bez mojej młodszej siostry.To ona jest moją inspiracją.Nie wyobrażąm sobie swoich opowiastek bez niej.Dzięki naszemu wspólnemu poczuciu humoru,razem potrafimy stworzyć niemałe widowisko.Jestem pewna,że gdybyśmy się naprawdę postarały,byłybyśmy w stanie napisać świetną książkę.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamDo pisania książki zasiadłabym z moim Tatą. Ma wszechstronne zainteresowania - od mechaniki precyzyjnej, poprzez historię II wojny światowej na sztuce kończąc. Byłby istną skarbnicą wiedzy i pomysłów. Poza tym sam maluje, rysuje, szkicuje, więc ilustrator byłby z głowy. Musielibyśmy tylko stworzyć zbiór opowiadań fantastyczno- kryminalno- obyczajowych, bo przy pisaniu jednej, zwartej powieści byśmy co rusz strzelali fochy- jesteśmy z tego samego znaku zodiaku!!Proces tworzenia więc mógłby być długi i oporny, ale rezultat... Oko by Wam zbielało!
Do pisania książki zasiadłabym z moim Tatą. Ma wszechstronne zainteresowania - od mechaniki precyzyjnej, poprzez historię II wojny światowej na sztuce kończąc. Byłby istną skarbnicą wiedzy i pomysłów. Poza tym sam maluje, rysuje, szkicuje, więc ilustrator byłby z głowy. Musielibyśmy tylko stworzyć zbiór opowiadań fantastyczno- kryminalno- obyczajowych, bo przy pisaniu...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejJa zdecydowałabym się napisać książkę z moim narzeczonym, ponieważ myślę, że tak jak w związku, to i tak pisząc książkę doskonale byśmy się dopełniali. Myślę, że wyszłaby z tego niezła pozycja
Ja zdecydowałabym się napisać książkę z moim narzeczonym, ponieważ myślę, że tak jak w związku, to i tak pisząc książkę doskonale byśmy się dopełniali. Myślę, że wyszłaby z tego niezła pozycja
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamMoją książkę napisałabym z moją córką ma ona niesamowitą wyobrażnię. Dużo czyta i to chyba jej pomaga w pisaniu różnych opowiadań. Ma duży zasób słownictwa i wiedzę w połączeniu z wyobrażnią może dać naprawdę super efekt.
Moją książkę napisałabym z moją córką ma ona niesamowitą wyobrażnię. Dużo czyta i to chyba jej pomaga w pisaniu różnych opowiadań. Ma duży zasób słownictwa i wiedzę w połączeniu z wyobrażnią może dać naprawdę super efekt.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJa na towarzyszkę do napisania książki wybrałabym swoją teściową - w końcu wszystko wie lepiej, więc na każdy mój pomysł z pewnością będzie mieć lepszą alternatywę. Tym sposobem po raz pierwszy w historii ludzkości powstanie dzieło idealne, każde państwo będzie spieszyć się z przekładem na swój język, by móc jak najszybciej dotrzeć do rzesz czytelników spragnionych tej literackiej ambrozji :)
Ja na towarzyszkę do napisania książki wybrałabym swoją teściową - w końcu wszystko wie lepiej, więc na każdy mój pomysł z pewnością będzie mieć lepszą alternatywę. Tym sposobem po raz pierwszy w historii ludzkości powstanie dzieło idealne, każde państwo będzie spieszyć się z przekładem na swój język, by móc jak najszybciej dotrzeć do rzesz czytelników spragnionych tej...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
- Mama, baja.
- Były sobie dwa małe kotki..
- Stop! Trzy miaaał
- Były sobie trzy małe kotki..
- Stop! Mama miaaał, tata miaaał i dzidzi miaaał
- Były sobie trzy kotki: mama kotek, tata kotek i mały kotek. Mały kotek nigdy nie rozstawał się ze swoją ulubioną zabawką - pluszową, szarą myszką..
- Stop! Biała kic kic.
- Mały kotek nigdy nie rozstawał się ze swoją ulubioną zabawką - białym króliczkiem...
Tak wygląda opowiadanie bajki u mnie w domu, dlatego myślę, że najlepszym kompanem do napisania wspólnej książki byłaby moja 3,5-letnia córka. Córka lubi mieć swój wkład w każdą opowiadaną bajkę i myślę, że świetnie sprawdzimy się jako duet. Ja będę odpowiedzialna za ogólny zarys historii a ona za szczegóły. Naszą pierwszą książką byłaby bajka/opowiadanie dla dzieci.
- Mama, baja.
- Były sobie dwa małe kotki..
- Stop! Trzy miaaał
- Były sobie trzy małe kotki..
- Stop! Mama miaaał, tata miaaał i dzidzi miaaał
- Były sobie trzy kotki: mama kotek, tata kotek i mały kotek. Mały kotek nigdy nie rozstawał się ze swoją ulubioną zabawką - pluszową, szarą myszką..
- Stop! Biała kic kic.
- Mały kotek nigdy nie rozstawał się ze swoją ulubioną...
Lubię pisać.
Jest jednak jeden, mały problem.
Natłok obowiązków i brak czasu, co prowadzi do braku motywacji.
Swoje pierwsze "dzieło", które tak pokochałam zaczęłam pisać rok temu. Całkiem nieźle mi to szło. Przygotowywałam się odpowiednio wcześnie, zagłębiając się w fachową literaturę medyczną, aby później nie wyszedł jakiś kwas. Miał to być dramat psychologiczny, z nutą czarnego humoru, który lubię. Mając wszytko zaplanowane od A do Z, zakończyłam moją przygodę na trzydziestej siódmej stronie. Patrzę na folder i masę plików z delikatnym żalem. Ciężko mi teraz do tego wrócić...
A może jednak brak mi techniki?
Moim wielkim marzeniem jest trafienie pod skrzydła współczesnego autora Artur Urbanowicz[authorLink]124740|Artur Urbanowicz[/authorLink]. W moich oczach jest mistrzem w budowaniu napięcia i przedstawienia sytuacji w sposób niepokojący - a ja przecież lubię się bać! Inkub[bookLink]4870677|Inkub[/bookLink] uważam za jego najlepszą książkę i chciałabym dowiedzieć się co takiego siedzi w głowie Autora, że spod jego ręki wychodzą takie perełki. Kto wie, może z tego spotkania wyszłaby nawiązanie współpracy? Połączenie naszych pomysłów i techniki Autora byłoby czymś mistrzowskim!
Cóż, może jeszcze o mnie usłyszycie! :)
Acz, kontakt z Autorem na Facebooku istnieje.
Są to zdawkowe komentarze, co prawda, ale jednak! :)
Lubię pisać.
Jest jednak jeden, mały problem.
Natłok obowiązków i brak czasu, co prowadzi do braku motywacji.
Swoje pierwsze "dzieło", które tak pokochałam zaczęłam pisać rok temu. Całkiem nieźle mi to szło. Przygotowywałam się odpowiednio wcześnie, zagłębiając się w fachową literaturę medyczną, aby później nie wyszedł jakiś kwas. Miał to być dramat psychologiczny, z...
Książkę zdecydowałabym się napisać z moją przyjaciółką, Gosią. Rozumiemy się bez słów, mamy podobne spojrzenie na życie i jestem przekonana, że dogadałybyśmy się nie tylko w kwestii fabuły. Na pewno wspólne napisanie książki byłoby przyjemnością, a nie męką. Może czas najwyższy spróbować?
Książkę zdecydowałabym się napisać z moją przyjaciółką, Gosią. Rozumiemy się bez słów, mamy podobne spojrzenie na życie i jestem przekonana, że dogadałybyśmy się nie tylko w kwestii fabuły. Na pewno wspólne napisanie książki byłoby przyjemnością, a nie męką. Może czas najwyższy spróbować?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJeżeli miałabym wybrać jedną osobę,z którą ruszyłabym w nie krótką podróż napisania książki byłaby to niewątpliwie moja babcia.Dlaczego akurat ona?Bo zawsze ma głowę pełną pomysłów,a serce mocno sfatygowane i doświadczone całą plejadą wydarzeń.Bo przeżyła prawie 80 lat i wie jakie prawa i zasady żądzą tym światem.Ja-marzycielka, raczej lekko stąpająca po tym ziemskim padole, z dobrym piórem i warsztatem literackim.Dobór partnera w tej gestii powinien być dobrany na zasadzie kontrastu.Woda i ogień. Ona stonowana,podtopiona przez niejedną życiową falę.Ja młoda krew,buntowniczka, walcząca do końca jak lwica.Dwa różne pokolenia, punkty widzenia, poczucia humoru wykreowałyby książkę napewno intrygującą.A gdzie jest intryga pojawiają się i czytelnicy.
Jeżeli miałabym wybrać jedną osobę,z którą ruszyłabym w nie krótką podróż napisania książki byłaby to niewątpliwie moja babcia.Dlaczego akurat ona?Bo zawsze ma głowę pełną pomysłów,a serce mocno sfatygowane i doświadczone całą plejadą wydarzeń.Bo przeżyła prawie 80 lat i wie jakie prawa i zasady żądzą tym światem.Ja-marzycielka, raczej lekko stąpająca po tym ziemskim...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Ja zdecydowanie wybrałabym do duetu moją mamę. Bo to właśnie od niej zaraziłam się miłością do książek. Zawsze przekazujemy sobie wzajemnie tytuły, które wyjątkowo przypadły nam do gustu, często wymieniamy się spostrzeżeniami dotyczącymi zdarzeń w książce i mówimy, jak my to byśmy widziały!
Ja najchętniej sięgam po kryminały, mama woli obyczajówki i romanse, które ja również często czytam. Obie uwielbiamy literaturę faktu, dlatego myślę, że świetnie poradziłybyśmy sobie w stworzeniu czegoś naprawdę dobrego! Może nawet godnego miana bestseleru! :)
Ja zdecydowanie wybrałabym do duetu moją mamę. Bo to właśnie od niej zaraziłam się miłością do książek. Zawsze przekazujemy sobie wzajemnie tytuły, które wyjątkowo przypadły nam do gustu, często wymieniamy się spostrzeżeniami dotyczącymi zdarzeń w książce i mówimy, jak my to byśmy widziały!
Ja najchętniej sięgam po kryminały, mama woli obyczajówki i romanse, które ja...
Ja bym chciała napisać książkę z siostrą mojego byłego chłopaka oraz z moim byłym. Są bardzo mądrymi i inteligentnymi ludźmi. Dodatkowo każde z nich swoje w życiu przeszło, każde z nich ma ciekawe życie i różne doświadczenia. Każde z nich jest bardzo wartościowe i każde z nich do tej książki wniosło by coś innego. Książka była by oryginalna i pełna przeróżnych dziwnych fragmentów. Jestem pewna, że spodobała by się wielu osobą.
Ja bym chciała napisać książkę z siostrą mojego byłego chłopaka oraz z moim byłym. Są bardzo mądrymi i inteligentnymi ludźmi. Dodatkowo każde z nich swoje w życiu przeszło, każde z nich ma ciekawe życie i różne doświadczenia. Każde z nich jest bardzo wartościowe i każde z nich do tej książki wniosło by coś innego. Książka była by oryginalna i pełna przeróżnych dziwnych...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej