rozwiń zwiń

Gdzie jest korzyść dla czytelnika?

LubimyCzytać LubimyCzytać
18.08.2015

Z pewnym zdumieniem konstatuję, że wciąż pojawiają się przedstawiciele branży wydawniczej, którzy nie zauważają problemów na naszym rynku. No bo jakże inaczej interpretować głosy przeciwne ustawie o książce! Jeśli te głosy uważają, że tego typu regulacja jest niepotrzebna, to znaczy, iż rynek świetnie sobie sam poradzi z ewentualnymi trudnościami. Mogę zrozumieć głosy oburzenia ze strony konsumentów/czytelników, bo te wynikają z nieznajomości zagadnienia, ale sprzeciw wobec ustawy pochodzący od wydawców należy traktować jako swoiste kuriozum.

Gdzie jest korzyść dla czytelnika?

Wydawca w dalszym ciągu będzie miał suwerenne, niezależne i autonomiczne prawo do ustalenia cen detalicznych książek.

Po pierwsze, dążymy do wprowadzenia regulacji, która funkcjonuje w większości (na pewno pod względem terytorialnym) państw Europy, a też i poza nią (np. w Japonii, Korei Południowej czy Meksyku), a kolejne państwa przymierzają się do niej. Nie mówimy zatem o ustawie, która mogłaby mieć coś wspólnego z centralizmem gospodarczym, znamiennym dla ustroju socjalistycznego, co zarzucają przeciwnicy. Wydawca w dalszym ciągu będzie miał suwerenne, niezależne i autonomiczne prawo do ustalenia cen detalicznych książek. Państwa, które wycofały się z ustawy, borykają się z określonymi problemami. Dla przykładu Wielka Brytania, która zrezygnowała z Net Book Agreement w 1995r., zdecydowała się na taki ruch pod wpływem silnego lobby ze strony dużych sieci, głównie TESCO i w chwili obecnej jej rynek jest zdominowany przez firmę Amazon, posiadającą ponad 60% udział w rynku (85% w rynku książek elektronicznych), a księgarnie niezależne zostały prawie wyeliminowane z rynku. Brytyjscy przedstawiciele branży oceniają bardzo negatywnie fakt nieposiadania ustawy, natomiast kraj nie jest w stanie przywrócić NBA z uwagi na zbyt głębokie zmiany na rynku wydawniczym, jakie nastąpiły zwłaszcza w ostatnich latach. Innym państwem, nieposiadającym ustawy, jest Szwecja, ale kraj ten do tej pory skutecznie bronił się przed wejściem Amazona na rynek, a z kolei funkcjonujące na jej terytorium sieci księgarskie należą do kilku dużych wydawnictw. Szwedzi nie mają zatem problemów z wojnami cenowymi.

Po drugie, historia dowodzi, że początkowy opór wobec ustawy zawsze przeradza się w poparcie dla niej. Dla przykładu, ustawa znana jako Prawo Langa, została wprowadzona we Francji w roku 1981 i od tamtej pory zafunkcjonowała z dużym powodzeniem, a początkowi przeciwnicy w postaci sieci hipermarketów zaczęli z czasem również ją popierać i obecnie nie ma tam nikogo, kto by sprzeciwiał się ustawie. Wszyscy przedstawiciele rynku, począwszy od autorów, księgarń niezależnych i małych wydawnictw, a skończywszy na dużych podmiotach, jak sieci księgarń, hurtownie czy grupy wydawnicze, nie wyobrażają sobie innej rzeczywistości, jak tylko tej, w której funkcjonują z udziałem Prawa Langa. Co więcej, gdy pojawiają się na rynku nowe wyzwania, ta ustawa podlega aneksowaniu – tak stało się, gdy na rynku pojawiły się produkty elektroniczne w postaci ebooków, czy też 2 lata temu, gdy uchwalono tzw. akt anty-amazonowy, nakazujący sklepom elektronicznym dorzucać koszty wysyłki do sprzedawanych książek. Warte podkreślenia jest też to, że Prawo Langa we Francji, jak też i ustawy o książce w większości państw uchwalane były przez parlamenty w sposób jednomyślny, ponad podziałami partyjnymi.

W żadnej innej branży artykuły z nowych kolekcji nie są od razu rabatowane!

Po trzecie, mamy w Polsce sytuację, w której wojny cenowe doszły do niebezpiecznego punktu. Książki pojawiające się na rynku jako nowości są od razu rabatowane, jako 20-25% przecena. Powoduje to sugerowanie konsumentom, że książki są albo niepełnowartościowe, albo ich ceny zawyżone. Bo przecież w żadnej innej branży artykuły z nowych kolekcji nie są od razu rabatowane! Czytelnik ma prawo czuć się zatem obecnie oszukiwany, tymczasem w większości przepadków te 20-25% jest zabierane z czyjejś marży. Jeśli wydawca ustalając cenę, kalkuluje ją na pewnym poziomie, zakłada on pokrycie kosztów zakupu praw, ewentualnego tłumaczenia, prac redakcyjnych, produkcji oraz marży pośredników. Jeśli pośrednicy oddają ze swojej marży 20-25%, stają nagle w obliczu braku rentowności – znane są przykłady olbrzymich kłopotów finansowych dużych podmiotów księgarskich na naszym rynku, którzy wykorzystując obecnie swoją przewagę konkurencyjną, „wyciągają ręce” do wydawców o dodatkowe rabaty.

Wydawca ma obecnie do wyboru: albo ulec tej presji i udzielić dodatkowego rabatu, ale podnieść najpierw odpowiednio cenę książki, albo nie poddać się i w konsekwencji zaprzestać współpracy z daną siecią, albo przestać wydawać te bardziej wymagające i kosztowne książki. Gdzie tu jest zatem korzyść dla czytelnika? Przeciętny konsument nie zdaje sobie sprawy z tego, że wchodząc obecnie do Empiku czy Matrasa, nie poznaje pełnej oferty rynkowej. Ponadto, może poczuć się oszukany, kupując u zaprzyjaźnionego, miłego i pomocnego księgarza, po czym znajdując tę samą książkę w Internecie o 30% taniej. Czy gdyby ten księgarz nie poleciłby mu tej książki, nie wyeksponował odpowiednio na półce, kupiłby też ten sam tytuł? Internet nie jest w stanie wypromować ambitnej, wartościowej literatury, a zwłaszcza debiutów, co więcej napisanych przez rodzimych autorów. W sieci szuka się książek znanych, googlujemy przecież według nazwisk autorów czy tytułów książek.

#####

Sieci skupiają się na sprzedaży książek komercyjnych, których rabatowanie przynosi sukces sprzedażowy, natomiast książka ambitna często ląduje w szarym kącie i szybko jest zwracana do wydawcy.

Po czwarte, wydawcy doszli do momentu, w którym są zmuszani z przyczyn ekonomicznych do rezygnowania z wydawania ambitnej, wymagającej literatury. I gdzie tu jest korzyść dla czytelnika? Ten nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, ile doskonałych książek omija nasz rynek. Niestety, wydawca może dopłacać zyskami z hitów tylko do pewnej ilości wartościowych tytułów – tym bardziej, że i te zyski topnieją, wskutek konieczności udzielania dodatkowych rabatów. A zjawisko to będzie jeszcze bardziej się pogłębiać, bowiem już teraz duże sieci skupiają się na sprzedaży książek komercyjnych, których rabatowanie przynosi sukces sprzedażowy, natomiast książka ambitna, jeśli w ogóle jest przez nie zamawiana, to często ląduje w szarym kącie i szybko jest zwracana do wydawcy. Tego typu książki sprzedają się przede wszystkim w księgarniach niezależnych – gdy więc te dalej będą znikać z naszego rynku, nie mogąc podołać wojnom cenowych, zabraknie miejsc do sprzedaży książek ambitnych. I koło się zamknie: wydawca wycofa się z kolejnych wymagających pozycji literackich. Zaczną jednocześnie znikać małe wydawnictwa, których egzystencja opiera się na wydawaniu literatury ambitnej.

Po piąte, projekt ustawy narzuca księgarniom konieczność sprowadzenia dla nabywcy każdej pozycji książkowej, znajdującej się w danym momencie na rynku w ofercie wydawniczej. I tu jest wyraźna korzyść dla czytelnika! Będzie mógł wejść do dowolnej księgarni i zamówić egzemplarz poszukiwanej przez siebie książki, a księgarz będzie mieć obowiązek ją sprowadzić z hurtowni/od wydawcy niezwłocznie.

Ustawa ma doprowadzić do tego, by cena nie była jedynym czynnikiem decydującym o dokonywanym zakupie i miejscu tego zakupu.

Po szóste, przeciwnicy ustawy zarzucają, że godzi ona w dobro przedsiębiorców, zwłaszcza tych prowadzących małe sklepy internetowe. Sama jestem przedsiębiorcą, stąd bywam bardzo wyczulona na wszelkie kwestie ograniczające wolność gospodarczą, ale jeśli moją przewagą konkurencyjną miałaby być tylko cena, to musiałabym mieć świadomość tego, że inny gracz na rynku może ją jeszcze bardziej obniżyć i po mojej przewadze nie będzie ani śladu. Jeśli mamy się martwić o los wielu przedsiębiorców, którzy nie zainwestowali większych środków w swój biznes, bo wykorzystują swój i tak już posiadany komputer, nie utrzymują magazynów i nie dają zatrudnienia innym, to pragnę zwrócić uwagę tylko na fakt, że takie działania są bardzo krótkowzroczne. Ustawa ma doprowadzić do tego, by cena nie była jedynym czynnikiem decydującym o dokonywanym zakupie i miejscu tego zakupu. Przedsiębiorca, który wypracuje swoją przewagę konkurencyjną za pomocą jeszcze innych czynników, będzie mieć zawsze lepsze perspektywy przyszłej egzystencji. Nie zapominajmy o tym, iż są na rynku światowym duże podmioty, które mogą sobie pozwolić na operowanie nawet bez zysków, tylko po to, by uzyskać z czasem przewagę poprzez doprowadzenie do upadku dużej liczby mniejszych podmiotów. Nie bez powodu Szwecja wciąż wzbrania się przed wpuszczeniem na swój rynek sieci Amazon.

Po siódme, ustawa nie będzie zabraniać obniżek cenowych – po okresie ochronnym, trwającym 12 miesięcy (we Francji ten okres to 24 miesiące), książki będą podlegać mechanizmom rabatowym. Nie można zatem mówić, że ograniczamy swobodę konsumenta – jeśli jego portfel jest mniej zasobny, w dalszym ciągu będzie mógł korzystać z przecen. Chcemy jedynie przywrócić pewną normalność, w której nowy artykuł (podobnie jak nowa kolekcja, aktualny magazyn, czasopismo, bilet do kina itd.) sprzedawany jest w sugerowanej przez wydawcę cenie. Chcemy doprowadzić do pewnej stabilizacji, w której poszczególni uczestnicy rynku będą w stanie przywrócić realizowanie swoich planów biznesowo-finansowych, bo te w obecnej rzeczywistości są maksymalnie rozchwiane.

Po ósme, stabilizacja rynku uchroni wszystkie podmioty tego rynku, łącznie – a może przede wszystkim – z autorami. Pisarze w Polsce, poza nieliczną grupą bestsellerowych autorów, skazani są na niepewne wpływy ze swojej twórczości. Bo jakże mogą opierać swój byt na twórczości w sytuacji, gdy wydawca nie wie, czy uzyska odpowiedni wpływ ze sprzedaży ich książek, albo wręcz zastanawia się, czy warto ponosić dalej to spore ryzyko? Dla wielu pisarzy i mniejszych wydawców wydawanie książek jest działalnością dodatkową i nie są w stanie opierać na niej swojej egzystencji. Czy w takiej rzeczywistości polska literatura ma szansę się rozwijać? Odpowiedź jest jednoznaczna.

Książka jest dobrem kultury, stanowi wyjątkową wartość dla kreowania kulturalnego i edukacyjnego społeczeństwa.

Po dziewiąte, mówimy cały czas o książce, której należy się trochę inne traktowanie, z uwagi na jej szczególny wkład w rozwój intelektualny społeczeństwa. Książka jest dobrem kultury, stanowi wyjątkową wartość dla kreowania kulturalnego i edukacyjnego społeczeństwa, może być wykorzystywana zarówno w indywidualnym, jak i zbiorowym kształceniu.

Po dziesiąte, bez wprowadzenia ustawy grozi nam wcale nieodległa wizja, w której nie będą istnieć już księgarnie niezależne, duże sieci doprowadzają się wojnami cenowymi do wzajemnego wyniszczenia, a sprzedaż odbywa się głównie przez Internet. To jest apokaliptyczna, ale bardzo realna wizja, która będzie efektem fali bankructw. A te już się powoli zaczynają…

Sonia Draga, Prezes Zarządu wydawnictwa Sonia Draga Sp. z o.o.

Zobacz więcej informacji na temat: Ustawa o książce

    

Tagi i tematy


komentarze [109]

Sortuj:
więcej
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
yarroo - awatar
yarroo 12.05.2021 14:58
Czytelnik

Już widzę tych księgarzy zatrudnionych w Empiku. Zwykle w księgarniach sieciowych pracują sprzedawcy a nie "księgarze". Taka osoba nic nie pomoże w wyborze książki, nic nie poleci, bo zwykle siedzi ze wzrokiem wlepionym w smartfona

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
ROBERT1515 - awatar
ROBERT1515 04.05.2021 10:22
Czytelnik

Chyba TVP kazało Pani napisać te wypowiedzi.
Tylko odnosząc się do punktu nr4.

Pisze tam, że wydawca nie ma pieniędzy na wydawanie wartościowych tytułów.
1.Zatem skąd wydawca ma pieniądze na nie wartościowe tytuły ?
2.Kto nadaje etykietkę "wartościowe" i "nie wartościowe" ?
3.Z Pani opinii wynika jednoznacznie , że Polski czytelnik jest "głupi" i kupuje nie wartościowe...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
AgaGaga - awatar
AgaGaga 30.04.2021 15:17
Czytelniczka

Ad. 1. Meksyk, Japonia i Korea Południowa jako przykłady? No cóż, nie znam tych krajów w ogóle, nie wiem, czy tam się czyta i ile kosztuje książka w stosunku do np. minimalnego wynagrodzenia, wiec trudno mi przyjąć argument, że jak gdzie indziej są takie ustawy to u nas też.
Ad. 2. Podobnie z Francją. Jaki tam jest poziom czytelnictwa i cena książki w stosunku do...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Czytaczyk - awatar
Czytaczyk 18.04.2017 09:11
Czytelnik

Kupujac nowo wydana ksiazke ktora jest w promocji -25% nie uwazam by byla nie pelnowartosciowa.Ciezko jest mi uwierzyc ze jeszcze wydawnictwo doklada do takiej pozycji.Co najwyzej mniej na niej zarabia.
Co do tego ze ludzie nie kupuja lub coraz mniej ksiazek ambitnych.No coz.Przeciez mamay coraz glupsze spoleczewnstwo.To widac na codzien na ulicy.Media i politycy sie o to...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
ppiotrekk - awatar
ppiotrekk 13.09.2015 10:32
Czytelnik

Proponuję Pani analizę tego co stało się w Izraelu. Praktycznie identyczna ustawa. Jak to się skonczyło? Totalną katastrofą. Sprzedaż spadła, wzrosły ceny, zwiększyła się ilość nielegalnych pobrań. Tego chcecie? Proszę bardzo :)

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Cudna_brzoskwinka - awatar
Cudna_brzoskwinka 09.09.2015 10:15
Czytelnik

Piąty argument jest debilny - jeśli mam własną działalność, chcę sama decydować o moim towarze. Może wreszcie skończyć z tym myśleniem niewolniczym, pani Soniu?

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Cudna_brzoskwinka - awatar
Cudna_brzoskwinka 09.09.2015 10:13
Czytelnik

Pilipiuk umieścił Prószyńskiego na czarnej liście wydawnictw.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
AuroraBorealis - awatar
AuroraBorealis 24.08.2015 11:32
Czytelniczka

Odnoszę czasem wrażenie, że co niektórzy "ważni ludzie" uważają czytelników czy pasjonatów czytania (albo prościej mole książkowe) za głupiutkie pelikany, które łykną wszystko co im się poda bez chwili zastanowienia. Ale, ale jest przecież wprost inaczej, bo ludzie, którzy czytają nie są przygłupami, które na wszystko się będą zgadzać bez słowa sprzeciwu i niejednokrotnie...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Narcyz - awatar
Narcyz 23.08.2015 14:41
Czytelnik

Już pomijając kwestie merytoryczne tej ustawy, bo już chyba wszystko zostało napisane, pytanie brzmi, jakie są realne szanse na wprowadzenie tej ustawy. Kto ją popiera w sejmie (poza PSL), na jakim etapie są prace legislacyjne, czy posłowie są wystarczająco zdeterminowani, żeby do końca kadencji przepchnąć tę ustawę?
Zostały 2 miesiące tej kadencji, ta ustawa nie jest...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Meliona - awatar
Meliona 23.08.2015 18:21
Czytelnik

8 września posłowie chcą już głosować nad zmianami i chyba też nad całą ustawą. I kilka razy na tych posiedzeniach mówiono, że: "trzeba się śpieszyć, bo to ważna ustawa".
PO chyba też popiera tę ustawę (a na pewno Ewa Czeszejko-Sochacka z PO).

http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,18605669,ustawa-o-ksiazce-jeszcze-w-tej-kadencji-sejmu.html

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Narcyz - awatar
Narcyz 23.08.2015 19:03
Czytelnik

To, że ktoś tak gada, wcale nie znaczy, że rzeczywiście będzie się spieszył, ale oczywiście jest niebezpieczeństwo, że się w tej sprawie nienaturalnie sprężą.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
wodnica - awatar
wodnica 09.09.2015 02:24
Czytelnik

Szefowa podkomisji d/s tej ustawy zadeklarowała na swoim fanpage'u poselskim na fb, że projekt ma być przegłosowany jeszcze w tej kadencji. 22 września kolejne posiedzenie podkomisji i wprowadzenie zmian w projekcie. Informacje na bieżąco pojawiają się na profilu szefowej podkomisji:
https://www.facebook.com/EwaCzeszejkoSochacka
Jest możliwość komentowania.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Babi - awatar
Babi 21.09.2015 15:19
Bibliotekarka

czy to ta pani poseł, która do biblioteki w zakładzie karnym wysłała bestseller Soni Dragi? :v

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
bookowina - awatar
bookowina 20.08.2015 14:19
Czytelniczka

Teraz najważniejsi czytelnicy mogą zareagować: http://lubimyczytac.pl/aktualnosci/5950/wyslij-petycje-do-poslow-akcja-klub...

Ciekawe jakie będą mieli nasze poparcie w wyrażaniu NIE dla ustawy. Ja już napisałam do tych posłów co myślę o takim wprowadzaniu badziewnych ustaw "po cichaczu".

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
denudatio_pulpae - awatar
denudatio_pulpae 20.08.2015 12:41
Czytelniczka

"Czytelnik jest najważniejszy" - to brzmi dumnie. A w praktyce co mamy? Jak nie kijem go, to pałką.

My swoje, oni swoje. Dzień Świra się zaczyna robić, czekam aż zaczną nam wciskać: "nawet jak jest twoja [racja], to moja jest mojsza niż twojsza".
Tyle już osób na tym forum podało wiele rzetelnych argumentów przeciw, a co dostaną w zamian? Za chwilę znów ktoś...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Kryspus - awatar
Kryspus 20.08.2015 11:44
Czytelnik

Zastanawiam się jak sklasyfikować ów dekalog pani prezes - tragedia to czy też raczej komedia?

Zacznijmy od argumentów przemawiających za ustawą, które są niestety płytkie i pozbawione podstaw. Przykład? Proszę bardzo: "(...)dążymy do wprowadzenia regulacji, która funkcjonuje w większości (na pewno pod względem terytorialnym) państw Europy (...)". Jakoś trzeba było...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Meliona - awatar
Meliona 21.08.2015 10:20
Czytelnik

" O tym, że ustawa nie ma nic wspólnego z centralizmem gospodarczym ma przesądzać fakt, że niektóre kraje "zachodu" również regulują cenę książki?"
Na przedwczorajszym posiedzeniu jeden ze zwolenników ustawy wypowiedział takie zdanie: "To nie jest ustawa z PRL, bo Niemcy nie mieli PRL, a mają tę ustawę." :D

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
fragola - awatar
fragola 23.08.2015 11:45
Czytelnik

Ja nie rozumiem jednej rzeczy. Wprowadzenie stałej ceny, to jest ni mniej ni więcej tylko monopol. Po prostu. I jeśli ktoś mówi, że monopolista (no dobra - sztuczny oligopol) obniży cenę, to mi się śmiać chcę.
"jeśli mamy stałą cenę to dajmy maksa - sprawdzimy ile ludzie są w stanie zapłacić. W końcu w Polsce nie zarabia się na obrocie, tylko na marży".

ALe oczywiście,...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Safiya - awatar
Safiya 24.08.2015 07:54
Bibliotekarz

"Prawdopodobnie wzrośnie też ruch w bibliotekach co będzie jeszcze bardziej uderzy w kieszeń ludzi żyjących ze sprzedaży książek."
Pracuję w bibliotece naukowej i ten wzrost ruchu w bibliotekach to byłoby nasze pobożne życzenie. Z uporem maniaka będę powtarzać, że rząd pozornie chce uzdrowić czytelnictwo i rynek książki, a robi coś dokładnie odwrotnego. Zarówno ustawa o...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Monika - awatar
Monika 24.08.2015 16:56
Czytelnik

Skutek będzie taki, że książki i tak będą kupowane w promocyjnych cenach, tyle że po dłuższym czasie od wydania - a to raczej średnio korzystne dla wydawców. Prawdopodobnie wzrośnie też ruch w bibliotekach co będzie jeszcze bardziej uderzy w kieszeń ludzi żyjących ze sprzedaży książek.
Ja czegoś nie rozumiem. Dlaczego tak wielu z Was analizuje przyszłe skutki ustawy tylko...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
DarkStar - awatar
DarkStar 24.08.2015 19:02
Czytelnik

Na przedwczorajszym posiedzeniu jeden ze zwolenników ustawy wypowiedział takie zdanie: "To nie jest ustawa z PRL, bo Niemcy nie mieli PRL, a mają tę ustawę."

Niemcy mają ustawę z NRD. ;)

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Meliona - awatar
Meliona 20.08.2015 11:31
Czytelnik

"Po pierwsze, dążymy do wprowadzenia regulacji, która funkcjonuje w większości (na pewno pod względem terytorialnym) państw Europy, a też i poza nią (np. w Japonii, Korei Południowej czy Meksyku)" Och, a o Izraelu nie chcesz wspomnieć?
"Po drugie, historia dowodzi, że początkowy opór wobec ustawy zawsze przeradza się w poparcie dla niej." Z pewnością nie będę jej nigdy...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
BookBasset - awatar
BookBasset 20.08.2015 10:37
Czytelnik

Nie wiem czy to tylko ja, ale szczerze mówiąc nie obchodzi mnie gdzie kupuję książkę. Cieszę się, że autorka tego tekstu ma swoje zaufane księgarnie. W księgarniach do których ja trafiłem dotychczas mam raczej wrażenie, że przeszkadzam w poobiedniej kawie, a na pytania o "poważniejszych autorów" (cudzysłów z racji tego, że czytelnictwo jest jedno) zawsze odpowiadano mi...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
8_oclock - awatar
8_oclock 20.08.2015 12:10
Czytelniczka

Mnie obchodzi JAK kupuję: komfortowo i wygodnie. Największy komfort i przyjemność zapewniają mi księgarnie internetowe - wysyłkowe. Na drugim miejscu: zamawianie przez internet, bezpłatny odbiór w księgarni.
Dzięki internetowi moje zakupy są planowane i przemyślane (i duże).
Zdarza się, że kupuję gdzieś na miejscu spontanicznie.
W małych księgarniach nie robię zakupów i...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
jatymyoni - awatar
jatymyoni 19.08.2015 17:31
Bibliotekarz

Dzisiaj w telewizji usłyszałam jak Rumunia pragnie promować u siebie czytelnictwo. Każdy w kimunikacji miejskiej, kto wsiada z książką i ją czyta wtrakcie jazdy nie płaci za bilet. Czytana książka stanowi bilet. Myślę,że w ten sposób wielu sięgnie po książkę zamiast płacić za bilet. Pomysł kapitalny.
Czy widzicie te zaczytane autobusy i tranwaje w naszych miastach?
Może...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
denudatio_pulpae - awatar
denudatio_pulpae 19.08.2015 22:11
Czytelniczka

W takim wypadku jeździłabym za darmo, bo zawsze jeżdżę z nosem w książce ;) Chyba muszę przeprowadzić się do Rumunii, bo nie sądzę, że to się u nas zaszczepi. Przecież to powodowałoby takie "straty", już widzę te wszystkie głosy odgórnego sprzeciwu. "Promocja czytelnictwa" może jednak przynosić zyski, nawet jest taka jedna pomysłowa ustawa... :)

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Agnieszka - awatar
Agnieszka 20.08.2015 09:04
Czytelnik

A kanar, zamiast sprawdzać bilet, będzie przepytywał z ostatnich przeczytanych stron...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Czesław_czyta - awatar
Czesław_czyta 20.08.2015 11:48
Czytelnik

Obawiam się, że "książki" sporej części naszego społeczeństwa, posiadają kapselek z naklejoną banderolą Ministerstwa Finansów.
Pomysł zacny ale jak znam naszych decydentów, umieszczą go na półce z napisem "science fiction". ;)

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
zlatawiecz - awatar
zlatawiecz 19.08.2015 17:05
Czytelnik

Nic ta pani sensownego nie powiedziała, a ja w którymś momencie się pogubiłam. Ciekawa jestem tylko co autorka tekstu rozumie przez "ambitną literaturę", bo teoria o pomocy dla powyższej raczej nie wyjdzie w praktyce. Jak ktoś chce czytać dobre książki, to je będzie czytać. Ja książki szukam na własną rękę i staram się szukać takie, które zaspokoją moje potrzeby, a nie...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Gudrun - awatar
Gudrun 19.08.2015 22:14
Czytelnik

Właśnie z tą ambitną literaturą też mam problem, może wkrótce powstanie specjalna komisja, która będzie kategoryzowała książki na ambitne lub nie. Hasło ustawy "ocal książki" chyba nie odnosi się do pogardzanych przez dziennikarzy, krytyków jak również niektórych autorów - czytadeł.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
zlatawiecz - awatar
zlatawiecz 20.08.2015 15:39
Czytelnik

Komisja to świetny pomysł! Na przewodniczącą proponuje autorkę powyższego tekstu, ona zdaje się mieć o tym spore pojęcie.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Greg Blackbird - awatar
Greg Blackbird 19.08.2015 13:36
Czytelnik

Jak dobrze że jest Allegro, Olx i inne sposoby na zakup książek w drugim obiegu.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Kapitan_Maddie - awatar
Kapitan_Maddie 19.08.2015 12:59
Bibliotekarz

Po pierwsze, porównywanie się do tych krajów, to śmiech na sali, bo daleko nam do nich, a to co u innych wychodzi na zdrowie, u nas niekoniecznie musi.
Po drugie: „historia dowodzi, że początkowy opór wobec ustawy zawsze przeradza się w poparcie dla niej”, zamierzacie wziąć czytelników siłą? Bo znowu, to że we Francji wszystko pięknie, nie znaczy, że w Polsce wszystko...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
aspolski Nacotokomu - awatar
aspolski Nacotokomu 19.08.2015 12:34
Czytelnik

Odnosząc się do wypowiedzi Pani Prezes, no nie jest dobrze gdy tego typu tekst nosi tytuł "Gdzie jest korzyść dla czytelnika".

Po pierwsze, akapit ten odnosi się ewidentnie do strachu przed silną konkurencją. Tak samo jak książka papierowa otrzymała opozyję w postaci e-booka, tak samo księgarnie stacjonarne otrzymały internetową sprzedaż - proste prawo nowej ekonomii. A...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
SiMax - awatar
SiMax 19.08.2015 12:30
Czytelnik

Istnieje coś takiego jak konkurencja. Rzeczywiście księgarnie internetowe w lwiej części ponoszą mniejsze koszty utrzymania swojej firmy (wynajem lokalu itp), niż ich konkurenci w postaci księgarni stacjonarnych. Prawda jest taka, że wolny rynek sam ureguluje pewne kwestie. Śmiesznym jest twierdzenie, że przez zaniżanie cen (które tak bolą pewną grupę wydawców) pojawia się...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
tsantsara - awatar
tsantsara 19.08.2015 12:22
Bibliotekarz

Och, rzeczywiście jakież to kuriozum, że są wydawcy, którzy mówią, iż by można zrobić ustawę lepiej, nie tak, by tylko większym było lepiej.

Po pierwsze : większość nie zawsze ma rację! Mnie tylko dziwi, że zwolennicy, wręcz wyznawcy "niewidzialnej, samoregulującej ręki rynku" widzą naraz potrzebę ręcznej jego regulacji. Szkoda może, że tylko w odniesieniu do książki, ale...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Sebastian Woźniak - awatar
Sebastian Woźniak 19.08.2015 09:54
Czytelnik

Regulowanie cen to cecha ustrojów socjalistycznych.
Na szczęście ustawa nie obejmie ebooków więc polecam zakupić czytnik. Bardzo często kupuję nowości w promocjach za ok 15 zł.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Earl Grey - awatar
Earl Grey 19.08.2015 11:15
Czytelnik

Bo ustawa wpływa bezpośrednio na rynek książki papierowej i jej głównym celem jest walka z wojną rabatową, niemniej pośrednio wpłynie na rynek e-booków. Jeżeli wydawcy tak jak deklarują zmienią ceny okładkowe na niższe, to cześć e-booków posiadających ograniczenia w umowach np. "e-book nie może być sprzedawany poniżej 50% ceny wydania papierowego", będą mogli obniżyć ceny...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Maruda - awatar
Maruda 19.08.2015 09:54
Czytelnik

Wszystko pięknie ale dalej nie widzę tu korzyści dla czytelnika, tylko dla wydawcy, autora i szeregu innych osób, którzy pracują nad daną pozycją.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
miete - awatar
miete 19.08.2015 09:21
Czytelniczka

"Internet nie jest w stanie wypromować ambitnej, wartościowej literatury, a zwłaszcza debiutów, co więcej napisanych przez rodzimych autorów. W sieci szuka się książek znanych, googlujemy przecież według nazwisk autorów czy tytułów książek."
Zupełnie się z Panią nie zgadzam, księgarnie internetowe jak wszystkie inne księgarnie codziennie publikują nowości jakie danego dnia...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
tejrezjasz - awatar
tejrezjasz 19.08.2015 09:19
Czytelnik

Moje wrażenia z przytoczonych argumentów Pani Sonii sa takie, że ta cała ustawa jest swoistym firewallem i zabezpieczeniem swojego podwórka przed wejściem Amazonu. Z każdego argumentu praktycznie można wyczytać (nieraz dosłownie) strach przed spodziewanym wejściem giganta na rynek polskiej książki. Wydawcy boją się o cyfry na kontach stąd ta ustawa, a czytelnika mają...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
8_oclock - awatar
8_oclock 19.08.2015 20:24
Czytelniczka

Ach, ten straszny Amazon, który spustoszył kulturę Wielkiej Brytanii...

Nie wiem, czy ten link był już podawany:
http://orka.sejm.gov.pl/WydBAS.nsf/0/CACF2DACE51E60F8C1257DE2003FC42F/$file/Analiza_BAS_2014_121.pdf
Dotyczy rynku książki w wybranych krajach.

Dowiedziałam się z niego m.in.:

- Rynkowy udział Amazonu w UK w sprzedaży książek papierowych (tych, o których się...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Monika - awatar
Monika 21.08.2015 18:51
Czytelnik

@8_oclock

27% udziału w rynku dla jednego gracza to chyba dużo? Jeśli to "zły" gracz, to może poważnie szkodzić? A ten udział przecież chyba się jeszcze nie zatrzymał? Będzie rósł, a wraz z nim wpływy dążącego do monopolu giganta.

A jeśli chodzi o liczbę nowych tytułów na jakąś liczbę mieszkańców, to Wielka Brytania nie jest dobrym przykładem do porównywania i nie ma to...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
8_oclock - awatar
8_oclock 22.08.2015 11:51
Czytelniczka

27% to dużo, ale wytłumacz mi zdanie pani Dragi o Wielkiej Brytanii: "rynek jest zdominowany przez firmę Amazon, posiadającą ponad 60% udział w rynku (85% w rynku książek elektronicznych)".

Na świecie jest dużo literatury anglojęzycznej, ale dane dotyczą tytułów w UK, jak najsłuszniej moim zdaniem, bo mówimy o kraju/krajach. (Hiszpańskim mówi pół kontynentu, o chińskim...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Monika - awatar
Monika 24.08.2015 13:50
Czytelnik

Nie będę komentowała kompetencji pani Dragi w kwestii obliczania procentów udziału w rynku czy też wyboru wiarygodnych źródeł - nie znam tej pani, a i bronić nie zamierzam.

Dane dotyczą tytułów w UK - ale drukowanych w UK, czy oryginalnych dzieł autorów mieszkających czy pochodzących z UK? Bo jeśli mówimy o utworach rodzimych twórców, to w zasadzie dowolne kraje można...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Wit - awatar
Wit 19.08.2015 08:54
Czytelnik

Interesująco brzmi argument o ratowaniu wysokiej literatury w ustach kobiety, która zalała Polskę trylogią Greya.

Ciekawe, że wśród lobbystów są głównie duzi wydawcy literatury popularnej niższych niestety lotów (Prószyński też głównie wydaje romanse i proste czytadła), a wycierają sobie twarze argumentami ratowania małych wydawców i niezależnej, wysokiej literatury....

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Earl Grey - awatar
Earl Grey 19.08.2015 10:28
Czytelnik

Zalała też Javierem Mariasem, Jonathanem Franzenem czy Hillary Mantel, ale ty o tym nie słyszałeś.

Podobnie spłycanie oferty Prószyńskiego do romansów to nadużycie.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Wit - awatar
Wit 19.08.2015 10:47
Czytelnik

Słyszałem, chociaż tutaj o zalaniu nie ma za bardzo mowy - nad czym ubolewam, ale to inna kwestia.

Chodzi mi o to, że zrobiła na Greyu kupę kasy (i nie mam z tym problemu, bo wydawnictwo musi zarabiać, to był dobry strzał i pewnie takie strzały pozwalają wydawcom wydawać ambitniejsze tytuły), ale teraz stroi się w piórka obrończyni czytelnictwa, a tak naprawdę zależy jej...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Earl Grey - awatar
Earl Grey 19.08.2015 11:31
Czytelnik

Co do ustawy to na dwoje babka wróżyła.

Bez Greya pewnie nie było by Franzena i innych, bo to Greya, Harrego Pottera, Zmierzch kupuje szary tłum dając wydawcom szansę zarobić. My powinniśmy się cieszyć.

A Twój zarzut, że Pani Draga stroi się w piórka obrończyni wydaje mi się nietrafiony, bo gdyby jej zależało tylko na robieniu kasy, to nie wydała by owego Franzena,...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Wit - awatar
Wit 19.08.2015 14:23
Czytelnik

Spokojnie, na Franzenie i Mariasie nie zbiedniała ;)

Mimo wszystko są to książki znanych i uznanych, oraz nagradzanych i czytanych autorów.

Pamiętam jak "Wolność" Franzena figurowała na eksponowanych miejscach w Empikach i na top-sprzedaży danego miesiąca (za te miejsca zdaje się tez się Empikowi płaci).

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Magda Lena - awatar
Magda Lena 19.08.2015 00:05
Bibliotekarka

Im więcej czytam o tej ustawie, tym bardziej ponoszą mnie nerwy. Gdyby wydawnictwa tak dbały o rodzimych autorów, debiutantów, nie kazaliby im na wejściu płacić tak ogromnej kwoty (jako współfinansowania) dla wydania dzieła. Wiele osób na szczęście publikuje w Internecie i można poczytać ich dzieła za darmo. Poza tym, jako klient mam prawo wyboru, gdzie chcę kupić daną...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Ariadna - awatar
Ariadna 19.08.2015 00:02
Czytelnik

Typowy głos przedstawicielki wydawniczego biznesu i kolejny dowód na to ze im chodzi tylko o kasę. Przepraszam ale skoro wedlug tej osoby przekonywujacy ma być argument typu ze nowe kolekcje ubrań nie są przecenione to i książki nie powinny być to może ta pani powinna wygłaszać te swoje teorie do blogerek modowych a nie do czytelników. Przynajmniej panstwo wydawcy...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Magda Lena - awatar
Magda Lena 19.08.2015 00:09
Bibliotekarka

Zgadzam się, choć szczerze powiedziawszy szkoda mi tych małych księgarń, które padają. Wolę iść do takiej księgarni "z duszą", niż do molocha, w którym obok książki mam jeszcze gry, muzykę, słoiki na ciasteczka i często ekipę z przypadkowej łapanki (taki przykład jest akurat w moim mieście, że w molochu pracują osoby nieznoszące książek, ale zarabiać trzeba).

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
mim_m - awatar
mim_m 19.08.2015 08:28
Czytelnik

Mnie też szkoda małych zakładów szewskich, w których można było naprawić buty, ale rynek się zmienia i zostało na nim miejsce dla nielicznych szewców (takich, którzy znaleźli sobie niszę). Tak samo jest z małymi księgarniami.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Kamik - awatar
Kamik 19.08.2015 08:30
Czytelniczka

Ja odniosę się tylko do problemu małych księgarni... Myślę, że głównie chodzi o księgarnie w mniejszych miastach, gdzie sieciowych księgarni nie ma. Nie wszyscy lubią kupować przez internet, a czasem koszty wysyłki są zbyt duże, jak zamawia się jedną książkę bez możliwości odbioru w księgarni. Wydaje mi się, że słowo terror przy takich księgarenkach nie jest dobrym...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Ariadna - awatar
Ariadna 19.08.2015 10:02
Czytelnik

Wracając na chwilę do mojego tekstu. Przyznaję, że napisałam go dosyć nieprecyzyjnie tak, że ktoś mógł uznać, że uważam iż to małe księgarnie nas "terroryzują. Ten brak precyzji językowej (za który proszę o wybaczenie) spowodowany był gwałtownym wzrostem ciśnienia po przeczytaniu wypowiedzi pani Draga. Spieszę więc wyjaśnić co miałam na myśli.

Używając słowa terror miałam...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
8_oclock - awatar
8_oclock 19.08.2015 11:26
Czytelniczka

@Kamik
Skoro sieciowych księgarni tam nie ma i nie wszyscy lubią kupować przez internet...
To ta mała księgarnia powinna zakwitnąć, a tymczasem ginie (przez sieciówki i internet).

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Monika - awatar
Monika 21.08.2015 18:23
Czytelnik

@8_oclock
Ta mała księgarnia by kwitła, gdyby nie różne akcje sieciówek i częściowo także okazje internetowe.

Bo klientów naprawdę przywiązanych, i nie mówię tu o sentymencie, wyłącznie do lokalnej księgarenki nie jest wielu. To prawdopodobnie mniejszość, co nie znaczy, że nie ma się czym przejmować, że niech się przystosują. Niektórzy nie mają internetu, a dojazd do...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
8_oclock - awatar
8_oclock 21.08.2015 21:01
Czytelniczka

@Monika
Wiem, że małe i średnie księgarnie upadają, bo w moim - sporym - mieście zniknęła cała masa tradycyjnych, wieloletnich księgarni w długim okresie czasu. Ostatnie zniknięcia były pięć lat temu, ponieważ - o czym właściciele mówią - dobił je VAT i wysokie czynsze od miasta. Nie obronił ich brak rabatów w sieciówkach, bo wcześniej sieciówki z osławionym Empikiem były...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
książkoholiczka - awatar
książkoholiczka 18.08.2015 23:11
Czytelniczka

Ja może nie skomentuję ustawy ale coś innego. Jak mnie denerwuje gdy mówią, cytuję: "Jednak książki adresowane do mniej licznych grup czytelników, szczególnie te ambitniejsze, wymagają przygotowanego sprzedawcy, dla którego książka jest taką samą pasją jak dla czytelnika." Konkluzja jest taka, że w sieciowych księgarniach pracują ludzie, którzy po wyjściu z pracy książek...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Magda Lena - awatar
Magda Lena 19.08.2015 00:13
Bibliotekarka

Witam koleżankę po fachu. Także pracuję jako księgarz w jednej z sieciówek, a wcześniej pracowałam w innej. Kocham małe księgarnie z duszą, jak to nazywam, bo w sieciówkach tego znaleźć nie można niestety. Ale do cholery jasnej, dajmy klientowi wybrać, gdzie chce zrobić zakupy i gdzie je zrobi. Od tego mamy wolny rynek.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
tsantsara - awatar
tsantsara 19.08.2015 12:04
Bibliotekarz

Poproszę o podanie adresu jakiejś księgarni z duszą. Może być w okolicy Wrocławia (i innej, niż Tajne komplety, bo tę znam - jako jedyną godną tego miana). Pozostałe są już wspomnieniem: Kapitałka, Falanster, ORPAN, Dom Książki, księgarnia Ossolineum...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Magda Lena - awatar
Magda Lena 19.08.2015 18:12
Bibliotekarka

@tsantsara - takich księgarni w Twoich okolicach nie znam, znam tylko w swoich :)

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
książkoholiczka - awatar
książkoholiczka 19.08.2015 22:46
Czytelniczka

Niestety do Wrocławia mi daleko i nie znam tam żadnej księgarni. Wiem natomiast co czytamy w pracy (a raczej w domu bo w pracy to wiadomo, klientów się obsługuje), wiem że często odkładam coś co chcę przeczytać a skupiam się na książkach o które pytają klienci bo te moje zdążę na emeryturze mam nadzieję pochłonąć i dlatego strasznie mnie zdenerwowały te wypowiedzi.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Cassin89 - awatar
Cassin89 18.08.2015 22:38
Czytelniczka

Osobiście bardzo cenię sobie fakt, że nowości można kupić taniej - szczególnie jeśli zamawia się je w opcji przedsprzedaży. Przecież już wcześniej płacę za produkt, który jeszcze nie ukazał się na rynku / nie ma jego dużo recenzji = nie ma pewności, że to taki hit jak zapowiadają wydawcy i promocja za oceanem.
Argument, że "w żadnej innej branży artykuły z nowych kolekcji...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej