Opinie użytkownika

Filtruj:
Wybierz
Sortuj:
Wybierz

Na półkach: ,

To moje pierwsze spotkanie z J. Małeckim i jakbym miała oceniać tylko po tej książce to byłoby ostatnim. Po przeczytaniu komentarzy stwierdzam jednak, że dam szansę jednej z poprzednich powieści autora.

Ta książka chciała poruszyć wiele wątków, ale zrobiła to pobieżnie i byle jak. Postacie były płaskie i mało przekonujące. Wzruszające fragmenty nie tak wzruszające jak miały być.

Książka jest po prostu taka sobie o. Nie jest wybitnie zła, ale nie jest też czymś co pozostanie w pamięci.

To moje pierwsze spotkanie z J. Małeckim i jakbym miała oceniać tylko po tej książce to byłoby ostatnim. Po przeczytaniu komentarzy stwierdzam jednak, że dam szansę jednej z poprzednich powieści autora.

Ta książka chciała poruszyć wiele wątków, ale zrobiła to pobieżnie i byle jak. Postacie były płaskie i mało przekonujące. Wzruszające fragmenty nie tak wzruszające jak...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Strasznie słabe. Nudne, dłużące się fragmenty z encyklopedii, przeplatane zerową fabułą. Książka nie trafiła do mnie w żaden sposób.

Strasznie słabe. Nudne, dłużące się fragmenty z encyklopedii, przeplatane zerową fabułą. Książka nie trafiła do mnie w żaden sposób.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Ciekawa książka o świecie i mechanizmach, które nim rządzą. Wbrew pozorom nie opowiada ona tylko o sytuacji w Palestynie, a opisuje też jak broń i taktyki militarne wywodzące się z Izraela (a testowane głównie na Palestynie) wpływają na inne państwa (szczególnie dyktatury). Omawia też zbliżone zależności pomiędzy innymi państwami/terenami. Wszystko jest opisane bardzo dokładnie, z przypisami, więc większość osób dowie się czegoś nowego.

Z drugiej strony, książka jest kiepsko napisana - bardzo chaotyczna, mało spójna, momentami powtarzalna. Jak na stosunkowo niewielką ilość stron treść mogła zostać zdecydowanie lepiej uporządkowana...

Ciekawa książka o świecie i mechanizmach, które nim rządzą. Wbrew pozorom nie opowiada ona tylko o sytuacji w Palestynie, a opisuje też jak broń i taktyki militarne wywodzące się z Izraela (a testowane głównie na Palestynie) wpływają na inne państwa (szczególnie dyktatury). Omawia też zbliżone zależności pomiędzy innymi państwami/terenami. Wszystko jest opisane bardzo...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Miałam ogromną ochotę na tę książkę - przyciągnął mnie tytuł i okładka. Na tej podstawie zbudowałam sobie pewne wyobrażenie i na szczęście książka mnie nie zawiodła.

Dawno żadna powieść nie wciągnęła mnie aż tak. Fabuła jest niepokojąca, ale jednocześnie spokojna, melancholijna. Autorka bardzo subtelnie oddała emocje głównej bohaterki - podczas czytania naprawdę czułam jej samotność i bezradność.

Nie ma tu duchów ani potworów, jest za to dużo niedomówień, co odpowiada mi znacznie bardziej. Powiedziałabym, że to taka nostalgia z wstawką fantastyczną (love it..). Książkę można czytać dosłownie, ale równie dobrze metaforycznie.

Zakończenie było piękne i bardzo mnie poruszyło.

Myślę, że kiedyś jeszcze do tej książki wrócę.

Miałam ogromną ochotę na tę książkę - przyciągnął mnie tytuł i okładka. Na tej podstawie zbudowałam sobie pewne wyobrażenie i na szczęście książka mnie nie zawiodła.

Dawno żadna powieść nie wciągnęła mnie aż tak. Fabuła jest niepokojąca, ale jednocześnie spokojna, melancholijna. Autorka bardzo subtelnie oddała emocje głównej bohaterki - podczas czytania naprawdę czułam jej...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Powieść bardzo wciągająca, choć momentami również męcząca. Kojarzy mi się ze snem w gorączce - ciągłe absurdalne wydarzenia, skakanie po linii czasu, duszny klimat Moskwy i fantastyczne postacie sprawiają, że czyta się ją intensywnie, ale nie zawsze komfortowo.
To właśnie ta chaotyczna atmosfera sprawiła, że po zakończeniu lektury zostałam z poczuciem wątpliwości: czy na pewno zrozumiałam przekaz Bułhakowa?
Z drugiej strony, patrząc na to, jak wiele ta powieść ma interpretacji, dochodzę do wniosku, że chyba dokładnie tak miało być. ,,Mistrz i Małgorzata" nie daje jednej, prawidłowej odpowiedzi, raczej zostawia czytelnika z pytaniami, niepokojem i własnymi przemyśleniami.
Wszystkie wątki bardzo mi się podobały, choć najbardziej te z udziałem Wolanda i jego świty.

Powieść bardzo wciągająca, choć momentami również męcząca. Kojarzy mi się ze snem w gorączce - ciągłe absurdalne wydarzenia, skakanie po linii czasu, duszny klimat Moskwy i fantastyczne postacie sprawiają, że czyta się ją intensywnie, ale nie zawsze komfortowo.
To właśnie ta chaotyczna atmosfera sprawiła, że po zakończeniu lektury zostałam z poczuciem wątpliwości: czy na...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Krótka książka, która przedstawia możliwy scenariusz na lata 2026–2028 w polityce międzynarodowej, przy założeniu, że Rosja anektuje okupowane terytoria Ukrainy, de facto wygrywając wojnę.
Wszystko, co zostało tu opisane, jest niestety bardzo realistyczne - podczas lektury nie miałam problemu, by uwierzyć w przedstawione wydarzenia i mechanizmy. To wizja pesymistyczna, ale nie przesadnie brutalna ani katastroficzna, co działa na korzyść książki. Autor nie straszy bowiem dla samego straszenia, tylko pokazuje realne, już dziś widoczne problemy i to, jak mogą przełożyć się na naszą przyszłość. Dużym plusem jest też to, że mimo niewielkiej objętości książki, mieści ona w sobie kilka perspektyw: USA, NATO, Rosji, ale również zwykłego człowieka.

Krótka książka, która przedstawia możliwy scenariusz na lata 2026–2028 w polityce międzynarodowej, przy założeniu, że Rosja anektuje okupowane terytoria Ukrainy, de facto wygrywając wojnę.
Wszystko, co zostało tu opisane, jest niestety bardzo realistyczne - podczas lektury nie miałam problemu, by uwierzyć w przedstawione wydarzenia i mechanizmy. To wizja pesymistyczna, ale...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Kolejny, przeciętny thriller. Pomysł na fabułę był dobry i niestety, nieco 'na czasie', biorąc pod uwagę głośną sprawę z Francji.
Wyszło jednak mało realistycznie i przewidywalnie. Na dodatek, główna bohaterka jest bardzo irytująca, zachowuje się w sposób po prostu głupi i nielogiczny.
Tragedii nie ma i dla zabicia czasu można posłuchać czy poczytać, ale ogólnie polecam poszukać czegoś ciekawszego.

Kolejny, przeciętny thriller. Pomysł na fabułę był dobry i niestety, nieco 'na czasie', biorąc pod uwagę głośną sprawę z Francji.
Wyszło jednak mało realistycznie i przewidywalnie. Na dodatek, główna bohaterka jest bardzo irytująca, zachowuje się w sposób po prostu głupi i nielogiczny.
Tragedii nie ma i dla zabicia czasu można posłuchać czy poczytać, ale ogólnie polecam...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Trudno tę książkę przeczytać i trudno ją ocenić.
W sumie to nawet jej nie przeczytałam, a wysłuchałam - i to też było trudne.
Robiłam to podczas malowania - w takich okolicznościach potrafię najlepiej skupić się na audiobooku. Tym razem, ku mojemu zdziwieniu, było inaczej. Co jakiś czas, zdawałam sobie sprawę, że - nie wiadomo kiedy - odpłynęłam gdzieś myślami i musiałam cofać odtwarzanie.
Będąc już przy temacie audio, chciałabym docenić, że książkę czyta sama autorka, a głos ma iście lektorski! Dodaje to też osobistej nuty.

Jeżeli chodzi o treść - są to luźno porozrzucane refleksje i wspomnienia. Eliza Kęcka opowiada o swojej córce i o relacji z nią. Podchodzi do tematu z perspektywy obserwatora, próbuje nie oceniać, wyglądać poza normy i poddawać je wątpliwości. Jest to coś co na pewno wyróżnia książkę wśród innych o tej tematyce. Nie ma tu tematu zaburzenia wprost - autorka nie wspomina nawet bezpośrednio o autyzmie córki.

Widzę w tej książce dużą wartość i rozumiem dlaczego zdobyła nagrodę Nike. Cieszę się jednak, że już ją skończyłam.

Trudno tę książkę przeczytać i trudno ją ocenić.
W sumie to nawet jej nie przeczytałam, a wysłuchałam - i to też było trudne.
Robiłam to podczas malowania - w takich okolicznościach potrafię najlepiej skupić się na audiobooku. Tym razem, ku mojemu zdziwieniu, było inaczej. Co jakiś czas, zdawałam sobie sprawę, że - nie wiadomo kiedy - odpłynęłam gdzieś myślami i musiałam...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

Może nie każde opowiadanie w tej książce oceniłabym na 10. Zdecydowałam się jednak na taką ocenę ogólną, ponieważ mało która książka zabolała mnie tak jak ta, prosto w serce.
Autorka poruszyła temat starości z wielu różnych perspektyw. Zwróciła uwagę na problemy, których istnienie nie przyszło mi nigdy do głowy. Jednocześnie wszystko ujęte jest pięknym, literackim językiem.
Świetna, mądra i potrzebna książka.

Może nie każde opowiadanie w tej książce oceniłabym na 10. Zdecydowałam się jednak na taką ocenę ogólną, ponieważ mało która książka zabolała mnie tak jak ta, prosto w serce.
Autorka poruszyła temat starości z wielu różnych perspektyw. Zwróciła uwagę na problemy, których istnienie nie przyszło mi nigdy do głowy. Jednocześnie wszystko ujęte jest pięknym, literackim...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Książka przyciąga do siebie oprawą graficzną, jest ładnie wydana - w środku mamy wyjątkowe ilustracje, dopasowane do klimatu samej treści.
Opowieść jest krótka, nastrojowa i dość przygnębiająca.

Silnie nawiązuje do pewnej bajki, nie chcę jednak podpowiadać fabuły. Ma to swój urok.

Książka przyciąga do siebie oprawą graficzną, jest ładnie wydana - w środku mamy wyjątkowe ilustracje, dopasowane do klimatu samej treści.
Opowieść jest krótka, nastrojowa i dość przygnębiająca.

Silnie nawiązuje do pewnej bajki, nie chcę jednak podpowiadać fabuły. Ma to swój urok.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Catherine Gildiner w swojej książce omawia pięć przypadków terapeutycznych osób dotkniętych traumą. Warto zaznaczyć, że każdy z bohaterów padł ofiarą molestowania w dzieciństwie, a wręcz wyjątkowo okrutnych tortur. Wydarzenia te opisane są bardzo szczegółowo, co budzi u mnie mieszane odczucia - nie wiem, na ile jest to potrzebne do zrozumienia procesu terapii, a na ile może wchodzić w obszar „trauma porn”, czyli przyciągania czytelnika coraz brutalniejszymi opisami. Odnoszę wrażenie, że autorka nieco żeruje na cierpieniu swoich bohaterów, a niekiedy nawet podkręca dramatyzm sytuacji. Momentami brzmi to jak opowieść plotkarska, w której autorka niepotrzebnie zagłębia się w szczegóły, które nie są istotne dla zrozumienia terapii.

Symbolem komercjalizacji tego cierpienia jest również tytuł książki, który bezpośrednio nawiązuje do traumy jednej z pacjentek. Mam nadzieję, że zostało to z nią uzgodnione, bo na podstawie opisów dość łatwo można podobno zidentyfikować, kto jest ostatnią bohaterką opowieści. Wątpliwości budzi też kwestia zgód - jeden z bohaterów w momencie powstawania książki już nie żył, więc nie mógł wyrazić świadomej zgody na publikację swojego przypadku.

Osoby opisane w książce są przedstawiane jako bohaterowie, bo „pokonały swoją traumę”. Uważam, że jest to dość nietaktowne, szczególnie ze strony psychoterapeutki. Często podkreśla się, że nie warto mówić osobom zmagającym się z trudnościami, np. z niepełnosprawnością, że są bohaterami – to ich życie, a nie heroiczny czyn niczym z filmu. Poza tym, wiele osób po traumach nie wraca do pełnego funkcjonowania – czy w takim razie ci, którzy tego nie osiągnęli, są „gorsi” niż ci opisywani jako bohaterowie?

Pod względem moralnym książka budzi pewne wątpliwości, ale nie da się ukryć, że jest ciekawie napisana i pozwala poznać proces terapeutyczny. Warto jednak pamiętać, że opisane przypadki pochodzą z lat 80., więc dziś podejście do terapii wyglądałoby prawdopodobnie bardziej wrażliwie. W pamięci szczególnie zostanie mi historia Danny’ego oraz różnice w podejściu do terapii i uzdrawiania w zależności od kultury, z której wywodzi się pacjent. Mimo, że większą część opinii poświęciłam na negatywne aspekty, uważam że książka jest dość dobra i rzeczywiście może zachęcić kogoś do terapii czy chociaż przemyślenia mechanizmu swoich zachowań. Autorka opisuje też popełnione przez siebie, jako terapeutkę, błędy (chociaż nie wszystkie zauważa) i z nich też można się czegoś nauczyć, aspirując z kolei do roli psychologa.

Catherine Gildiner w swojej książce omawia pięć przypadków terapeutycznych osób dotkniętych traumą. Warto zaznaczyć, że każdy z bohaterów padł ofiarą molestowania w dzieciństwie, a wręcz wyjątkowo okrutnych tortur. Wydarzenia te opisane są bardzo szczegółowo, co budzi u mnie mieszane odczucia - nie wiem, na ile jest to potrzebne do zrozumienia procesu terapii, a na ile może...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Nic szczególnego, do przeczytania i zapomnienia. Kojarzy mi się z opowieścią dla nastolatków, ze względu na naiwność niektórych wydarzeń. Zakończenie bardzo przewidywalne.

Nic szczególnego, do przeczytania i zapomnienia. Kojarzy mi się z opowieścią dla nastolatków, ze względu na naiwność niektórych wydarzeń. Zakończenie bardzo przewidywalne.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Książka Sylwii Leszczyńskiej to wartościowe kompendium o zdrowotnych aspektach planowania ciąży. Poza solidną dawką teorii znajdziemy tu wiele praktycznych wskazówek, jak wprowadzać drobne zmiany w codziennym życiu. Na plus zasługuje też sekcja kulinarna - autorka zamieściła sporo przepisów, a te, które wypróbowałam, udały się i były smaczne.

Minusem jest jednak chaotyczna struktura. Książka chwilami sprawia wrażenie nieuporządkowanej i powtarzalnej, a w przepisach zdarzają się drobne niedociągnięcia, np. nagle pojawia się składnik, którego nie ma na liście.

Muszę też przyznać, że momentami poczułam się przytłoczona wyliczeniami: jak braki poszczególnych witamin i minerałów albo różne decyzje życiowe mogą wpłynąć na potencjalny płód jeszcze długo przed poczęciem. Nie traktuję tego jednak jako wady, to po prostu naukowe wyjaśnienia, które mogą być cenne. Mimo wszystko ostrzegam osoby z tendencją do nadmiernego analizowania: tu łatwo o paranoiczne myśli :)

Podsumowując, to książka pełna wartościowej wiedzy i praktycznych narzędzi, choć chwilami zbyt chaotyczna. Dobra propozycja dla osób, które chcą świadomie przygotować się do ciąży.

Książka Sylwii Leszczyńskiej to wartościowe kompendium o zdrowotnych aspektach planowania ciąży. Poza solidną dawką teorii znajdziemy tu wiele praktycznych wskazówek, jak wprowadzać drobne zmiany w codziennym życiu. Na plus zasługuje też sekcja kulinarna - autorka zamieściła sporo przepisów, a te, które wypróbowałam, udały się i były smaczne.

Minusem jest jednak chaotyczna...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

Książka zapowiadała się bardzo ciekawie. Jednak czym dalej w las tym gorzej. Nierealistyczni, przewidywalni bohaterowie, których nie sposób było polubić - albo co gorsza - uwierzyć w nich.

W wykreowanym świecie przeciętny bohater poświęca całe życie na misterne knucie, jak zniszczyć inną osobę. Przez to, wszystko jest do bólu przewidywalne. Odkrywanie kolejnych kart tych, pożal się Boże, intrygantów zamiast zaskoczenia budzi frustrację.

Niestety zakończenie również nie rekompensuje fabularnych mankamentów. Całość ratuje jedynie przyjemny styl autorki i obiecujący początek, który dawał nadzieję na coś więcej.

Moja ocena: 5/10 - plusy głównie za pierwszą połowę i lekkie pióro Peszek, choć szkoda, że potencjał został zmarnowany.

Książka zapowiadała się bardzo ciekawie. Jednak czym dalej w las tym gorzej. Nierealistyczni, przewidywalni bohaterowie, których nie sposób było polubić - albo co gorsza - uwierzyć w nich.

W wykreowanym świecie przeciętny bohater poświęca całe życie na misterne knucie, jak zniszczyć inną osobę. Przez to, wszystko jest do bólu przewidywalne. Odkrywanie kolejnych kart tych,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Piękna, trudna książka.
Początek i koniec to emocjonalne trzęsienie ziemi. Środek jest dziwny - momentami nużący, pełen opisów i detali niezbyt znaczących dla czytelnika. W strukturze panuje chaos i skakanie po tematach, co sprawiało, że czasem miałam ochotę odłożyć książkę.

Jednak właśnie w tym niedoskonałym rytmie kryje się prawda o żałobie: to nie jest linearny proces, ale miotanie się myśli, powracanie do tych samych obrazów, szukanie sensu tam, gdzie go nie ma. Didion udało się uchwycić nie tylko ból straty, lecz także sam sposób, w jaki ludzki umysł próbuje oswoić niemożliwe.

Piękna, trudna książka.
Początek i koniec to emocjonalne trzęsienie ziemi. Środek jest dziwny - momentami nużący, pełen opisów i detali niezbyt znaczących dla czytelnika. W strukturze panuje chaos i skakanie po tematach, co sprawiało, że czasem miałam ochotę odłożyć książkę.

Jednak właśnie w tym niedoskonałym rytmie kryje się prawda o żałobie: to nie jest linearny proces,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Wysłuchałam książki w wersji audio, czytanej przez Grzegorza Damięckiego. Głos lektora świetnie pasował do narracji!
Treść to zbiór artykułów, napisanych przez Simona Boasa w jego ostatnich miesiącach przed śmiercią. Jako, że były to osobne artykuły, ich treść się czasem powtarza.
Autor podchodzi do swojej śmierci z dużą dozą akceptacji i optymizmu. Mimo trudnego tematu, książka jest dość miła. Nie zawiera wielkich odkryć, treść momentami jest banalna. Często jednak w biegu życiowych spraw zapomina się, co jest naprawdę ważne i też, że.. ogólnie nie jest wcale tak źle i to czym się zamartwiamy nie jest tego warte :)
Są też trudniejsze momenty, autor nie jest oczywiście wolny od obaw i przygnębienia związanego ze swoją chorobą. Mimo to, zostawił po sobie piękną wiadomość dla innych ludzi i ci, którzy otworzą na nią serce, na pewno ją docenią :)

Wysłuchałam książki w wersji audio, czytanej przez Grzegorza Damięckiego. Głos lektora świetnie pasował do narracji!
Treść to zbiór artykułów, napisanych przez Simona Boasa w jego ostatnich miesiącach przed śmiercią. Jako, że były to osobne artykuły, ich treść się czasem powtarza.
Autor podchodzi do swojej śmierci z dużą dozą akceptacji i optymizmu. Mimo trudnego tematu,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Temat ciekawy, ale książka nudna. Forma zupełnie do mnie nie przemówiła, była chaotyczna, a jednocześnie nużąca. Z trudem dokończyłam książkę.
Daję 5, bo dowiedziałam się kilku ciekawostek. Było kilka mocniejszych momentów, szczególnie w pierwszej połowie.

Temat ciekawy, ale książka nudna. Forma zupełnie do mnie nie przemówiła, była chaotyczna, a jednocześnie nużąca. Z trudem dokończyłam książkę.
Daję 5, bo dowiedziałam się kilku ciekawostek. Było kilka mocniejszych momentów, szczególnie w pierwszej połowie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Autorka nie jest lekarzem, na co można sie nabrać patrząc na okładkę (guilty). Jest naturopatką, a cytując wikipedię:

"Naturopatia – zbiór pseudonaukowych twierdzeń, idei lub praktyk zaliczanych do paramedycyny, których wspólnym założeniem jest domniemana zdolność organizmu do samoleczenia.
Naturopatia budzi kontrowersje, ponieważ neguje sens stosowania praktyk medycznych zgodnych ze współczesną wiedzą, w tym wykonywania rzetelnych badań diagnostycznych, stosowania leków, szczepionek i operacji chirurgicznych"

Sytuacja w USA jest pod względem tej dziedziny inna niż w Polsce i rzeczywiście można ukończyć tam takie studia, co daje Nigmie Talib prawo do używania tytułu 'Dr'. Co prawda wciąż budzą one kontrowersje i nie są uznawane przez szkoły medyczne. Warto mieć to na uwadze, wybierając tę książkę.

Z drugiej strony, czytając ją, odetchnęłam z ulgą. Nie wydaje mi się, żeby zawierała szkodliwe rady. Jeżeli chodzi o naukowe wyjaśnienia/badania, czasem są przypisy, a czasem nie. Głównym zaleceniem jest ograniczenie alkoholu, cukru, glutenu i nabiału. Te dwa pierwsze raczej nie potrzebują większych wyjaśnień, a kolejne nie są najlepiej tolerowane przez dużą część populacji. Jeżeli chodzi o nabiał to często jest on podawany jako jeden z czynników powstawania trądziku, także przez dermatologów i kosmetologów. Dodatkowo jest to jeden z pokarmów pro-zapalnych.

Trudno mi sobie wyobrazić taką dietę, ale tutaj autorka przychodzi z pomocą. Po pierwsze, książka zawiera plan żywienia na 28 dni. Po drugie, zachęca do nietrzymania się kurczowo diety w każdej sytuacji, a jedynie w proporcjach 80/20 (20% posiłków zawierających zapalne produkty).

Jak chodzi o załączenie jadłospisu to z jednej strony super, że jest zamieszczony, ale z drugiej przy tworzeniu go nie zwrócono uwagę na makro i np. zawiera naprawdę mało białka na dzień więc mimo początkowego entuzjazmu nie mogłabym z niego skorzystać.

Poza dietą, jest też sporo rad dotyczących suplementacji, pielęgnacji zewnętrznej i ogólnie stylu życia.

Daję wysoką ocenę, bo uważam że autorka poruszyła wiele aspektów w uporządkowany i konkretny sposób. Przyjemnie się czyta i mimo, że nie zamierzam wdrożyć w życie całego planu to wypróbuję niektóre rady.

Autorka nie jest lekarzem, na co można sie nabrać patrząc na okładkę (guilty). Jest naturopatką, a cytując wikipedię:

"Naturopatia – zbiór pseudonaukowych twierdzeń, idei lub praktyk zaliczanych do paramedycyny, których wspólnym założeniem jest domniemana zdolność organizmu do samoleczenia.
Naturopatia budzi kontrowersje, ponieważ neguje sens stosowania praktyk medycznych...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Słuchałam jej sobie do snu, co ma sens, bo książka ma klimat bajki. Jak myślę sobie teraz o jej fabule, ma potencjał. Opowieść niby senna, prosta i przyjemna, a jednak ma w sobie pewną ciekawą tajemnicę.
Nie przypadła mi jednak do gustu forma i w rezultacie żaden z wątków szczególnie mnie nie zainteresował. Miałam problem ze skończeniem jej. Mimo całej miłości do kotów i spokojnych opowieści - jestem na nie.

Słuchałam jej sobie do snu, co ma sens, bo książka ma klimat bajki. Jak myślę sobie teraz o jej fabule, ma potencjał. Opowieść niby senna, prosta i przyjemna, a jednak ma w sobie pewną ciekawą tajemnicę.
Nie przypadła mi jednak do gustu forma i w rezultacie żaden z wątków szczególnie mnie nie zainteresował. Miałam problem ze skończeniem jej. Mimo całej miłości do kotów i...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Książka opisuje każdy aspekt przemawiania i to jest przydatne. Z drugiej strony można by ją było spokojnie skrócić o połowę, bo zawiera mnóstwo lania wody. Całe szczęście, że na końcu każdego rozdziału jest podsumowanie. To taki typowy, amerykański poradnik, ale można w nim znaleźć pewne, cenne rady i refleksje. Głównymi kluczami do sukcesu są: pewność siebie, odpowiednie przygotowanie merytoryczne, zaangażowanie w temat i determinacja.

Autor jest absolutnym fanem Abrahama Lincolna, o którym ciągle wspomina. Przemowy zamieszczone jako przykłady niekoniecznie sprawdziłyby się dla dzisiejszych słuchaczy, ale można przeczytać z ciekawości. Warto pamiętać, że książka ma więcej niż 100 lat więc to zrozumiałe.

Pod każdym rozdziałem są dwie dodatkowe sekcje. Jedna to ćwiczenia wokalne, praca przeponą - to na plus i zamierzam do tego wracać.
Druga - "Prawidłowe posługiwanie się słowami" to zupełna klapa. Ma ona na celu przedstawić dwa podobne słowa, które mogą się mylić, a mają różne znaczenia, np. PRZYNAJMNIEJ/BYNAJMNIEJ. Książkowe przykłady są zupełnie od czapy. Pierwszy lepszy: LECZ/I. W życiu nie słyszałam, żeby ktoś się w ten sposób pomylił. Bardzo nieudolny przekład.

Książka opisuje każdy aspekt przemawiania i to jest przydatne. Z drugiej strony można by ją było spokojnie skrócić o połowę, bo zawiera mnóstwo lania wody. Całe szczęście, że na końcu każdego rozdziału jest podsumowanie. To taki typowy, amerykański poradnik, ale można w nim znaleźć pewne, cenne rady i refleksje. Głównymi kluczami do sukcesu są: pewność siebie, odpowiednie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to