Freud mówi, że wstyd powoduje uczucie, że nie będzie się kochanym. Wstyd jest znacznie bardziej szkodliwy od poczucia winy. Poczucie winy t...
Najnowsze artykuły
ArtykułyDlaczego poziom czytelnictwa w Polsce nie rośnie? Raport Biblioteki Narodowej
Iza Sadowska5
ArtykułyWakacje pełne magii - weź udział w akcji recenzenckiej i przenieś się do magicznego świata
LubimyCzytać1
ArtykułyCzytamy w święta. 3 kwietnia 2026
LubimyCzytać378
ArtykułyWeź udział w konkursie i wygraj pakiet książek Callie Hart!
LubimyCzytać37
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Catherine Gildiner

Pisze książki: poradniki
Najpopularniejsza książka

Dzień dobry, potworku. Historie z terapii, które inspirują do walki o samego siebie
8,2 z 1317 ocen
4249 czytelników 161 opinii
Catherine Gildiner autorka książki Dzień dobry, potworku. Historie z terapii, które inspirują do walki o samego siebie w kategorii poradniki.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autorki.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autorki.
8,2/10średnia ocena książek autora
1 519 przeczytało książki autora
2 650 chce przeczytać książki autora
8fanów autora
Zostań fanem autoraSprawdź, czy Twoi znajomi też czytają książki autora - dołącz do nas
Książki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Dzień dobry, potworku. Historie z terapii, które inspirują do walki o samego siebie
Catherine Gildiner
8,2 z 1317 ocen
4249 czytelników 161 opinii
2022
Popularne cytaty autora
Cytat dnia
Catherine Gildiner, Dzień dobry, potworku. Historie z terapii, które inspirują do walki o samego siebie
- Catherine Gildiner , Dzień dobry, potworku. Historie z terapii, które inspirują do walki o samego siebie
Psychologia pod wieloma względami przypomina archeologię. Sięgamy coraz głębiej, ukazują nam się kolejne artefakty i w końcu odkrywamy cały ...
Psychologia pod wieloma względami przypomina archeologię. Sięgamy coraz głębiej, ukazują nam się kolejne artefakty i w końcu odkrywamy cały zagrzebany wielki świat, który wręcz trudno sobie wyobrazić.
4 osoby to lubią - Catherine Gildiner , Dzień dobry, potworku. Historie z terapii, które inspirują do walki o samego siebie
– Kiedy ludzie dzielą się emocjami, czują się lepiej, są mniej zestresowani i odczuwają mniejszy niepokój. Jeśli chce pani się z kimś związa...
– Kiedy ludzie dzielą się emocjami, czują się lepiej, są mniej zestresowani i odczuwają mniejszy niepokój. Jeśli chce pani się z kimś związać na całe życie, to właśnie bliskość emocjonalna będzie was łączyć długo po tym, jak przeminie bliskość fizyczna.
3 osoby to lubią
Najnowsze opinie o książkach autora
Dzień dobry, potworku. Historie z terapii, które inspirują do walki o samego siebie Catherine Gildiner 
8,2

Pięć różnych ( bardzo mocnych ) historii z gabinetu terapeutycznego.Pięć historii bohaterów psychicznych zmagań.
Autorka wyszła z założenia ,że nie chce epatować tragedią, tylko inspirować do walki o siebie.
Treść skupia się także na relacji terapeuta- pacjent ,na pojawiających się błędach po stronie terapeutki, która ostatecznie dokonuje superwizji.
Historia Dannego ( rdzennego mieszkańca Kanady) zawiera ciekawą kwestię różnic kulturowych, potrzeb zachowania swojej tożsamości.
Historia Madeline jest ukłonem w stronę homeostazy,do której zawsze dąży organizm człowieka.Choroba to odpowiedź na przeciążenie układu odpornościowego. Madeline uczy się zdrowego egoizmu " Tyle dajesz,ile dostajesz" . Pozbywa się wgranych przekonań .
Historia Alany , którą autorka filtruje przez słowa V.Frankla ," żeby przeżyć trzeba mieć w życiu sens "jest tak trudna , że aż niewiarygodna. Alana podobnie jak wszyscy bohaterowie ,choć okaleczona wychodzi z traum z podniesioną głową.
Książka zupełnie inna ,niż te które dotychczas czytałam i które traktowały o procesie terapii.Nie brakuje tutaj drastycznych treści (przemoc fizyczna i psychiczna) ale po przeczytaniu książki pozostaje takie uczucie ulgi ,że każdy z bohaterów odrzucił w końcu zaprzeczenia ,fałszywe przekonania i zaczął żyć na swoich zasadach.
Dzień dobry, potworku. Historie z terapii, które inspirują do walki o samego siebie Catherine Gildiner 
8,2

„Dzień dobry, potworku” Catherine Gildiner epatuje traumą w sposób bezwstydnie bezpośredni — historie Laury, Petera, Danny’ego, Madeline i Alany nie dają czytelnikowi komfortu dystansu ani poczucia bezpieczeństwa. Autorka świadomie rezygnuje z łagodzenia przekazu, prowadząc narrację tam, gdzie dzieciństwo przestaje być mitem, a staje się źródłem długofalowych zniszczeń.
Najbardziej dotkliwa dla mnie jest historia Alany. To opowieść o wieloletniej przemocy seksualnej, która rozgrywa się w ciszy, pod osłoną codzienności i społecznej ślepoty. Gildiner pokazuje, jak długotrwałe wykorzystanie rozkłada tożsamość, granice i poczucie sprawczości, a jednocześnie jak głęboko ofiary uczą się funkcjonować tak, by „nic nie było widać”. To jedna z tych historii, które szokują formą i skalą konsekwencji.
Autorka pokazuje swoich bohaterów bez sentymentalizmu. Laura, Peter, Danny, Alana i Madeline funkcjonują dzięki strategiom, które kiedyś ratowały im życie, a w dorosłości stały się pułapką. Można sobie dodać, że „Potworki” nie są tu patologią, lecz logiczną odpowiedzią psychiki na chaos i brak opieki. I byłaby to jedna z najmocniejszych tez tej książki i jedna z najbardziej niewygodnych, jednakże tak naprawdę „potworkiem” była nazywana, przez matkę, jedna z pacjentek i tak oto wylądowała w tytule.
Jest jednak w tej opowieści miejsce też i na nadzieję. Nie na hollywoodzkie katharsis, lecz na realną zmianę: powolną, wypracowaną, okupioną oporem i bólem. Terapia nie naprawia przeszłości, ale pozwala przestać nią żyć.
To książka ciężka, momentami wręcz przytłaczająca, ale potrzebna. Szczególnie w świecie, który wciąż lubi wierzyć, że dzieci „same sobie poradzą”, a dorosłość wszystko wyrówna.



























