Opinie użytkownika

Filtruj:
Wybierz
Sortuj:
Wybierz

Na półkach:

Wśród pełnych zachwytu opinii, moja będzie trochę odstawać. Nie przeczytałam tej książki jednym tchem, jak inni, a było to moje pierwsze spotkanie z tym Autorem. Czuję się trochę rozczarowana, być może dlatego, że czytałam "Ciszę" zaraz po "Wyspie na prerii" Wojciecha Cejrowskiego, któremu młodsze pokolenie podróżników jeszcze chyba długo nie dorówna.
Anegdoty w "Ciszy" w większości nie były zajmujące, a początek książki sugerujący jakąś mrożącą krew w żyłach przygodę, okazał się mocno mylący. Najbardziej jednak drażniący był obraz młodego podróżnika wyłaniający się z opisów Stefana Czernieckiego, który ciągle "nie wie", "nie ma pieniędzy", "pomylił się", "zgubił się", "zawstydził", itp.
Plusem książki są piękne opisy przyrody, dla mnie to jednak trochę za mało.

Wśród pełnych zachwytu opinii, moja będzie trochę odstawać. Nie przeczytałam tej książki jednym tchem, jak inni, a było to moje pierwsze spotkanie z tym Autorem. Czuję się trochę rozczarowana, być może dlatego, że czytałam "Ciszę" zaraz po "Wyspie na prerii" Wojciecha Cejrowskiego, któremu młodsze pokolenie podróżników jeszcze chyba długo nie dorówna.
Anegdoty w "Ciszy" w...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Od tej książki się zaczęło i już wiedziałam, że poznam się bliżej z Jackiem Reacherem w kolejnych częściach. Bardzo ciekawie wykreowany bohater. Po 5 historiach ciągle czuję niedosyt...

Od tej książki się zaczęło i już wiedziałam, że poznam się bliżej z Jackiem Reacherem w kolejnych częściach. Bardzo ciekawie wykreowany bohater. Po 5 historiach ciągle czuję niedosyt...

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

W porównaniu z Łowcą (stanowiącym kontynuację życia Balengera i Amandy)- książka przeciętna. Pierwsze 130 stron nudne jak flaki z olejem, nie wprowadzające zupełnie napięcia. Walczyłam ze sobą, żeby nie przerwać lektury. Potem akcja się rozkręca, ale wydarzenia są jakieś takie mało realne. Temat z takim potencjałem wykorzystany dość marnie. Polecam Łowcę.

W porównaniu z Łowcą (stanowiącym kontynuację życia Balengera i Amandy)- książka przeciętna. Pierwsze 130 stron nudne jak flaki z olejem, nie wprowadzające zupełnie napięcia. Walczyłam ze sobą, żeby nie przerwać lektury. Potem akcja się rozkręca, ale wydarzenia są jakieś takie mało realne. Temat z takim potencjałem wykorzystany dość marnie. Polecam Łowcę.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Pozycja godna polecenia, choć jej opis na tym portalu troszkę mnie zmylił. To wcale nie jest książka o czytaniu i o książkach, które kradnie tytułowa bohaterka. Niewiele się dowiadujemy o ich fabułach, w większości nie poznajemy autorów. To powieść o słowie, o jego potędze, o władzy kreowania, manipulowania i oswajania rzeczywistości (w obrębie życia jednostki, społeczności, calego narodu). Nieprzypadkowo Liesel została nazwana "strząsaczką słów"... Piękna opowieść o marzeniach, przyjaźni, dobrej i złej stronie natury ludzkiej, bez patosu, z perspektywy zwykłych ludzi uwikłanych w mroczny czas wojny.
Książkę trzeba czytać "na jednym wdechu", bo jednak smutek, żal, nostalgia kiełkują w sercu od pierwszych stron...

Pozycja godna polecenia, choć jej opis na tym portalu troszkę mnie zmylił. To wcale nie jest książka o czytaniu i o książkach, które kradnie tytułowa bohaterka. Niewiele się dowiadujemy o ich fabułach, w większości nie poznajemy autorów. To powieść o słowie, o jego potędze, o władzy kreowania, manipulowania i oswajania rzeczywistości (w obrębie życia jednostki,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Ciekawa opowieść, przede wszystkim ze względu na niezwykłe kreacje bohaterów. Nie da się jej czytać w autobusie, bo wymaga za każdym razem "rozpędu": po 15/20 stronach wnika się w jej atmosferę, w świat pacjentów, dla których czas płynie inaczej, i nie można już przestać czytać.

Ciekawa opowieść, przede wszystkim ze względu na niezwykłe kreacje bohaterów. Nie da się jej czytać w autobusie, bo wymaga za każdym razem "rozpędu": po 15/20 stronach wnika się w jej atmosferę, w świat pacjentów, dla których czas płynie inaczej, i nie można już przestać czytać.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Do Chmielewskiej postanowiłam powrócić po przeszło 10 latach nieczytania. Byłam ciekawa, czy odnajdę w nich tę samą bohaterkę - nadzwyczaj inteligentną kobietę, z ostrzem złośliwości zdolnym rozbawić mnie zawsze i wszędzie niezależnie od tego w jakim jestem nastroju. I nie zawiodłam się. Sama fabuła może już nie taka ciekawa (choć czytałam pierwszy raz), ale dialogi i konstrukcja intrygi mistrzowskie. Miło było cofnąć się w czasie...

Do Chmielewskiej postanowiłam powrócić po przeszło 10 latach nieczytania. Byłam ciekawa, czy odnajdę w nich tę samą bohaterkę - nadzwyczaj inteligentną kobietę, z ostrzem złośliwości zdolnym rozbawić mnie zawsze i wszędzie niezależnie od tego w jakim jestem nastroju. I nie zawiodłam się. Sama fabuła może już nie taka ciekawa (choć czytałam pierwszy raz), ale dialogi i...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Rzeczywiście - stosunkowo szybko można domyślić się, kto jest mordercą, co osłabia wartość tej pozycji. Mimo wszystko lektury nie da się przerwać - ciekawa narracja z perspektywy mordercy, wartka akcja no i Reacher...inteligentny facet z zasadami, który w odziedziczonym domu czuje się jak nieporadne dziecko.

Rzeczywiście - stosunkowo szybko można domyślić się, kto jest mordercą, co osłabia wartość tej pozycji. Mimo wszystko lektury nie da się przerwać - ciekawa narracja z perspektywy mordercy, wartka akcja no i Reacher...inteligentny facet z zasadami, który w odziedziczonym domu czuje się jak nieporadne dziecko.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki Z dzieckiem w świat wartości Irena Koźmińska, Elżbieta Olszewska
Ocena 7,0
Z dzieckiem w świat wartości Irena Koźmińska, Elżbieta Olszewska

Na półkach:

Bardzo się zawiodłam. Książka ze śliczną symboliczną okładką i tytułem zdradzającym ważne treści - zupełnie nie spełnia oczekiwań czytelnika. Pomieszanie stylu naukowego z popularnonaukowym i potocznym, chaotyczny układ treści (refleksje dla rodziców pomieszane z zadaniami dla nauczycieli i ćwiczeniami dla dzieci), edycja tekstu pozostawiająca wiele do życzenia (różne kolory czcionki, nagromadzenie punktorów, akapitów) - to wszystko utrudnia przyswojenie naprawdę istotnych informacji i wychwycenie ciekawych propozycji, których nie brakuje w książce. Jednak jej najsłabszym punktem jest bibliografia podawana na końcu każdego rozdziału poświęconemu odrębnej wartości. Spis książek polecanych dla dzieci: a. młodszych b. starszych c. młodszych lub starszych według uznania rodziców. Autorki - nota bene z zarządu Fundacji Cała Polska czyta dzieciom - nie są nawet w stanie po każdym rozdziale podać nowych propozycji. Polecanych książek jest niewiele, są powielane wielokrotnie i przeważnie stanowią kanon literatury znany większości ze szkoły. Zero zaskoczenia, zero inspiracji, zero kontrowersji = zero motywacji do wykorzystania.
To, co może utrudnić rodzicom wykorzystywanie podanych zadań, to niebezpieczne przeskakiwanie od refleksji błahych do ważkich i nieproporcjonalne ich opisywanie. Np. przy uczciwości rodzic ma zacząć od wypowiadania prostych zdań ("niebo jest zielone"), do których mają ustosunkować się dzieci, a zaraz potem poruszyć temat prawdy manipulowanej na przykładzie zdania "w obozach koncentracyjnych w Polsce zginęło wiele osób". Żadnego przejścia, żadnego wprowadzenia.
Na okładce prof. Brzezińska (psycholog) pisze: "To jest ważna książka dla mądrych i wrażliwych dorosłych, często pogubionych w dzisiejszym świecie." To prawda, sęk w tym, że ci dorośli powinni być jeszcze wprawnymi czytelnikami, świadomymi pedagogami lub mającymi dużo czasu na analizę rodzicami, żeby móc w pełni wykorzystać tę pozycję. Dla tych, którzy chcą się czegoś z niej nauczyć, zaczerpnąć wzorce, dla laików i amatorów, dla początkujących pedagogów i/lub rodziców - zdecydowanie nie polecam.

Bardzo się zawiodłam. Książka ze śliczną symboliczną okładką i tytułem zdradzającym ważne treści - zupełnie nie spełnia oczekiwań czytelnika. Pomieszanie stylu naukowego z popularnonaukowym i potocznym, chaotyczny układ treści (refleksje dla rodziców pomieszane z zadaniami dla nauczycieli i ćwiczeniami dla dzieci), edycja tekstu pozostawiająca wiele do życzenia (różne...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki O dziewczętach dla dziewcząt Andrzej Jaczewski, Wanda Kobyłecka
Ocena 6,1
O dziewczętach dla dziewcząt Andrzej Jaczewski, Wanda Kobyłecka

Na półkach:

Jako pedagog - polecam! Bardzo dobrze sprawdza się też równoległe czytanie przez córkę i matkę, które mają potem pretekst i motywację do rozmowy. Przystępny język, jasny podział treści, ważne pytania i odpowiedzi, cytaty rówieśników, zadania do wykonania - wszystko to sprawia, że książka może stanowić ważną podporę na drodze do dojrzałości i kobiecości.

Jako pedagog - polecam! Bardzo dobrze sprawdza się też równoległe czytanie przez córkę i matkę, które mają potem pretekst i motywację do rozmowy. Przystępny język, jasny podział treści, ważne pytania i odpowiedzi, cytaty rówieśników, zadania do wykonania - wszystko to sprawia, że książka może stanowić ważną podporę na drodze do dojrzałości i kobiecości.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Zamieniłam rodzinkę.pl na rodzinkę Guareschiego i nie żałuję. Co prawda to nie polskie realia, ale ciepło i humor bije z każdej strony. Proste historyjki mogą być dla nas elementem rozrywki i odpoczynkiem dla zmęczonego umysłu lub też zachętą do refleksji nad kondycją naszej codzienności. Bo któż z nas nie powiedziałby o sobie, że jest maszynistą pociągu pospiesznego nr 136: "Za każdym razem, kiedy jestem na służbie i zbliżam się do fatalnego zakrętu, widzę piękną dziewczynę, która mnie pozdrawia i mówię sobie . Nuda mnie przytłacza, Margherito, i sprawia, że moja praca jest coraz cięższa, trudniejsza i bardziej niewdzięczna i rozpaczliwie pragnę cisnąć wszystko i przyjąć zaproszenie, które od lat czytam w oczach pięknej dziewczyny z tamtego okna. Ale zawsze zostaję, bo pamiętam historię maszynisty pospiesznego numeru 136. Nie zatrzymuję maszyny i nie skaczę, bo lękam się skończyć tak jak on. Ale czuję, że pewnego dnia przestanę się bać." Jak skończył maszynista? Doczytajcie sami. Polecam.

Zamieniłam rodzinkę.pl na rodzinkę Guareschiego i nie żałuję. Co prawda to nie polskie realia, ale ciepło i humor bije z każdej strony. Proste historyjki mogą być dla nas elementem rozrywki i odpoczynkiem dla zmęczonego umysłu lub też zachętą do refleksji nad kondycją naszej codzienności. Bo któż z nas nie powiedziałby o sobie, że jest maszynistą pociągu pospiesznego nr...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Niezwykła książka. Spisana w formie rozmowy przystępnym i prostym językiem porusza ogromnie ważne tematy dla współczesnego człowieka (wierzącego czy też nie), który zewsząd atakowany jest różnymi treściami dotyczącymi świata nadprzyrodzonego i jego mocy. Ks. Posacki ma ogromną merytoryczną wiedzę popartą wieloletnim doświadczeniem i wykształceniem. Przeczytałam tę książkę raz i od razu wiedziałam, że będę musiała do niej powrócić, by usystematyzować wiedzę w niej zawartą. Polecam!

Niezwykła książka. Spisana w formie rozmowy przystępnym i prostym językiem porusza ogromnie ważne tematy dla współczesnego człowieka (wierzącego czy też nie), który zewsząd atakowany jest różnymi treściami dotyczącymi świata nadprzyrodzonego i jego mocy. Ks. Posacki ma ogromną merytoryczną wiedzę popartą wieloletnim doświadczeniem i wykształceniem. Przeczytałam tę książkę...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to