-
Artykuły
Wiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać11 -
Artykuły
"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać9 -
Artykuły
Umrę, jeśli tego nie polubisz - weź udział w konkursie i wygraj wspomnienia influencerki
LubimyCzytać32 -
Artykuły
Dlaczego poziom czytelnictwa w Polsce nie rośnie? Raport Biblioteki Narodowej
Iza Sadowska160
Biblioteczka
2024-09-20
Praca autorstwa Romana Dmowskiego poświęcona (jak sam tytuł mówi) źródłom separowania się Żydów od społeczeństwa polskiego.
Autor, wbrew zarzutom jakie często mu się stawia, nie szerzy nienawiści. Chłodno analizuje tytułową kwestię. Uważa, iż Żydzi w ostatnich latach nie asymilują się szczerze, jednak nie przeczy, iż są wśród nich tacy, którzy zasymilowali się szczerze. Nie pochwala nagonki na Żydów, tylko twierdzi, iż jest ona przez nich samych wyolbrzymiona. Zaznacza dobre intencje zwolenników asymilacji Żydów, ale uważa, iż jest ona po prostu niemożliwa.
Na minus jest niewielka zawartość książki. Kojarzę, iż w ,,Przewrocie" (wydanym jednak lata później) Dmowski poruszył też inne kwestie związane z Żydami, które w sumie do tej pozycji też by pasowały.
Praca autorstwa Romana Dmowskiego poświęcona (jak sam tytuł mówi) źródłom separowania się Żydów od społeczeństwa polskiego.
Autor, wbrew zarzutom jakie często mu się stawia, nie szerzy nienawiści. Chłodno analizuje tytułową kwestię. Uważa, iż Żydzi w ostatnich latach nie asymilują się szczerze, jednak nie przeczy, iż są wśród nich tacy, którzy zasymilowali się szczerze....
2022
2020
Broszura autorstwa Romana Dmowskiego (1864-1939), polskiego męża stanu, patrioty-narodowca i ojca niepodległej Polski; porusza ona problematykę roli Kościoła rzymskokatolickiego w życiu narodów, rodzin i jednostek.
Autor analizuje rolę Kościoła na przestrzeni wieków. Zauważa, iż bez niego zarówno Polska jak i inne państwa wraz ze swoimi mieszkańcami były by mocno zacofane na tle katolickich państw, zwraca uwagę na rolę Kościoła w utrzymaniu jedności narodu. Dla Dmowskiego, jako narodowca i patrioty to była bardzo ważna kwestia (szczególnie w czasie rozbiorów, a następnie odbudowy państwa), dlatego zaakceptował Kościół, mimo iż przed laty sam był do niego sceptycznie nastawiony; krytykował jednak używania go do niemoralnych rzeczy, czy fanatyzmu jakim jest ograniczanie praw niekatolikom.
Zwraca również uwagę na bardzo ważny szczegół w kwestii jednostek: religia (która logicznie, iż szerzona jest przez Kościół) pełni funkcję przewodnika, bez niej ludzie są jak - jak to dobrze ujął p. Dmowski - liść, który zerwał się z gałęzi, fruwał na kilka stron, opadł na ziemię i zgnił. Dowody z dzisiejszego życia codziennego? Rozstania i rozwody, samobójstwa (w postaci np. tzw. ,,niebieskiego wieloryba), imprezy z hałasem, alkoholem, narkotykami i seksem (w których zaangażowani są również nieletni), et cetera...
Ps. I chodzi tutaj nie tylko o ludzi, którzy całościowo zerwali z religią, ale też takimi, którzy nie są na poważnie w nią zaangażowani.
Inną słuszną zwróconą uwagą jest fakt, iż ludzie w sumie potrzebują wiary, ponieważ po odejściu od katolicyzmu i tak przejdą albo na inne wyznania - a jak celnie zauważył autor dla przykładu to prawosławie i protestantyzm zostały zdominowane przez aparat państwowy (niektórzy ludzie myślą, że inne wyznania są jakoś o wiele lepsze); albo będą należeć do jakichś sekt czy wierzyć w jakieś zabobony, co jest już absurdem, czy wręcz hipokryzją.
Praca ta pozwala ludziom - szczególnie w dobie ataków na katolicyzm i Kościół - przejrzeć na oczy, że religia, a co za tym organizacja religijna jaką jest Kościół, jest potrzebna ludziom i może przynosić pozytywne skutki. Na minus w tej kwestii można zaliczyć fakt, iż autor mógł poświęcić trochę więcej miejsca wątku o negatywnej roli Kościoła, natomiast nieprawdą jest, iż tego wątku wcale nie poruszył.
Broszura autorstwa Romana Dmowskiego (1864-1939), polskiego męża stanu, patrioty-narodowca i ojca niepodległej Polski; porusza ona problematykę roli Kościoła rzymskokatolickiego w życiu narodów, rodzin i jednostek.
Autor analizuje rolę Kościoła na przestrzeni wieków. Zauważa, iż bez niego zarówno Polska jak i inne państwa wraz ze swoimi mieszkańcami były by mocno zacofane...
2020
Najbardziej znana książka Romana Dmowskiego (1864-1939), polskiego polityka i publicysty, znanego przede wszystkim jako męża stanu i ojca niepodległej Polski, ale również rzekomego szowinisty, a w rzeczywistości po prostu nacjonalisty (który sam zresztą pojęcia ,,nacjonalizm" nie lubił, ponieważ kojarzyło mu się to z robieniem z konieczności ideologii, o czym pisał w innej swojej książce - ,,Kościół, naród i państwo").
Autor porusza w niej sporo ważnych kwestii, które pomimo upływu czasu nie straciły na wartości. Dmowski krytykował polskie społeczeństwo, gdy po raz pierwszy czytałem wydawała mi się ta krytyka nawet ostrą; wynikała ona jednak nie z uprzedzeń czy nienawiści, w przeciwieństwie do niejednego publicysty czy działacza politycznego (np. Miłosz, Michnik, Tokarczuk... dalej nie będę wymieniać), ale wręcz z miłości do ojczyzny i narodu.
Dmowski krytykował w tej pracy przede wszystkim bierność Polaków - jak to wolą usprawiedliwiać swoją bierność takimi hasłami jak ,,tolerancja", ,,pokój", ,,humanitarność", etc., kiedy to w sumie nie chodzi i tak o te rzeczy, tylko po prostu o to aby nic nie robić i sobie wegetować dalej.
Wolą nie mieszać się w politykę, ponieważ ich zdaniem jest zła i brudna, ale prawda jest taka, iż bez niej nie da rady odbudować i utrzymać państwa - od siebie dodam że paradoksem takiego narzekania na ,,brudną politykę" jest to, że ludzie i tak będą wyrażać swoje opinie nt. polityków, idei, zmian, więc niemieszanie się w politykę to utopia.
Widać było, iż dla niego kwestia polskości jest bardzo ważna, przy tym zachował rozsądek i dojrzałość.
,,Wszystko co polskie jest moje: niczego się wyrzec nie mogę. Wolno mi być dumnym z tego, co w Polsce wielkie, ale muszę przyjąć i upokorzenie, która spada na naród za to co jest w nim marne."
,,Jestem Polakiem - więc mam obowiązki polskie: są one tym większe i tym silniej się do nich poczuwam, im wyższy przedstawiam typ człowieka."
Inną kwestią, nad którą chcę zwrócić uwagę jest to, iż Dmowski sam we wstępie do już któregoś z wydań napisał, że:
* po pierwsze: rzucił kilka myśli z którymi można się zgodzić lub nie, ale chciał jedynie pobudzić ludzi (zwłaszcza młodych) do myślenia; natomiast przeciwnicy Dmowskiego obrzucają go masą obelg jednocześnie samemu nie umiejąc w kulturalny sposób dyskutować czy podając wyrwane z kontekstu wypowiedzi lub tezy łatwe do obalenia - można więc powiedzieć, że sam Mistrz Roman Dmowski z nich sobie zakpił po prostu wydając te artykuły,
* po drugie: gdyby miał napisać tę książkę po czterdziestu latach zrobiłby to inaczej, ale i tak zmienianie treści tekstu uważał za bezcelowe.
Pozostaje również słynna kwestia żydowska. Dmowski w tej książce stwierdził tylko same fakty, iż Żydzi od zawsze mieli smykałkę do interesów, liczyli się przede wszystkim ze sobą, owinęli wokół siebie królów i szlachciców - co nie znaczy, że Dmowski uważał ich za czarnoksiężników, którzy rzucili czar na dobrych bohaterów, przeciwnie, krytykował szlachtę, iż sama była bierna, zepsuta, gnuśna i jednocześnie nadawała Żydom coraz więcej praw aby ci świadczyli im usługi.
Polecam przeczytać, a następnie wracać do książki co jakiś czas, naprawdę wartościowa, daje do myślenia i może nawet przyczynić się do poprawy sytuacji w kraju.
Najbardziej znana książka Romana Dmowskiego (1864-1939), polskiego polityka i publicysty, znanego przede wszystkim jako męża stanu i ojca niepodległej Polski, ale również rzekomego szowinisty, a w rzeczywistości po prostu nacjonalisty (który sam zresztą pojęcia ,,nacjonalizm" nie lubił, ponieważ kojarzyło mu się to z robieniem z konieczności ideologii, o czym pisał w innej...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Recenzja napisana z okazji 133. rocznicy powołania Ligi Narodowej (1 kwietnia 1893)
,,Nasz Patriotyzm" jest broszurą niepodległościowej organizacji Ligi Narodowej, zalążka narodowej demokracji, napisaną przez samego Romana Dmowskiego - jednego z najważniejszych ojców niepodległości Polski.
Dmowski w imieniu nowo powołanej Ligi odrzucił zarówno podziały klasowe, jak i wojnę klas. Postawił na solidaryzm społeczny, czyli współpracę pomiędzy przedstawicielami wszystkich grup społecznych. Odrzucił także podziały dzielnicowe, ponieważ niestety, ale Polak Polakowi z innego zaboru potrafił podkładać świnię.
Potępił ugodową wobec zaborców politykę. Jednocześnie krytycznie odniósł się do idei powstańczej, która w praktyce wiązała się z pogorszeniem sytuacji: utratą życia przez wielu ludzi, patriotów, a także uśpieniem narodu oczekującego na konkretną godzinę, zamiast ciągłej walki o niepodległość.
Negatywnie odniósł się też do socjalizmu jako utopijnej ideologii, która nie przyniesie oczekiwanych efektów (co zresztą się spełniło). Zauważył także kosmopolityzm, który w, jak to słusznie określił, ,,chorobliwej" formie wyklucza się z ideą narodościową i w dużej mierze z samą niepodległościową. Co ciekawsze nie skrytykował socjalistów zbyt mocno. Widział zalety, jak np. uświadamianie robotników. Zaznaczył także, iż część socjalistów - jak wiadomo chodziło tutaj o PPS samego Ignacego Daszyńskiego - faktycznie obudziła czy wykształciła w sobie chęć do odbudowy państwa polskiego.
Podsumowując: broszura zawiera w sobie wiele trafnych spostrzeżeń, bez których nie odbudowano by Polski, jak potrzeba solidaryzmu społecznego i międzydzielnicowego oraz pragmatyzmu - prawdziwego, a nie na zasadzie poddaństwa wobec zaborców licząc na ochłapy.
Praca godna polecenia.
PS Dodam jeszcze, iż broszura nie zabiera głosu w stosunku odnośnie religii i gospodarki - nie licząc odrzucenia socjalizmu, co bardziej i tak tutaj jest w formie pod kątem zagadnienia społeczno-politycznego, niż samej gospodarki.
Recenzja napisana z okazji 133. rocznicy powołania Ligi Narodowej (1 kwietnia 1893)
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to,,Nasz Patriotyzm" jest broszurą niepodległościowej organizacji Ligi Narodowej, zalążka narodowej demokracji, napisaną przez samego Romana Dmowskiego - jednego z najważniejszych ojców niepodległości Polski.
Dmowski w imieniu nowo powołanej Ligi odrzucił zarówno podziały klasowe, jak i...