-
Artykuły
„Nasze ciało to mapa lęków, której umysł nie potrafi ukryć” – wywiad z Sebastianem Fitzkiem, autorem thrillera „Mimika”
Marcin Waincetel2 -
Artykuły
Kalafiory, czarownice i zbrodnia w rezydencji. Sprawdź, co kryje się w tych książkach Nowości pod patronatem Lubimyczytać.
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Z czego żyje pisarz?
Orbitowski24 -
Artykuły
Czytamy w weekend. Książki Roku 2025. 20 marca 2026
LubimyCzytać342
Biblioteczka
Ile wiecie o losach swoich rodzin w czasie wojennej zawieruchy?
Agata Pakuła spisała historię swojej rodziny po raz kolejny. Losy jej babci Stefanii Knapczyk zostały przelane na karty książki „Stefania i wojna”, a przecież „czytając – pamiętamy”.
1 września 1939 r. Niemcy zaatakowały Polskę. Knapczykowie w tym czasie przeżywali narodziny swojego pierwszego dziecka. Wkrótce ich zagórzańska wioska również odczuła trudy wojny. Stefania i Franciszek są młodymi ludźmi, ale z niezwykłą dojrzałością stawiają twarz wojnie.
Dzieci przybywa, trosk przybywa, to już kolejny rok wojny, a dziadkowie Autorki jak najprawdziwsi niezłomni bohaterowie prą do przodu, wspierani wzajemną miłością i chęcią zapewnienia bezpieczeństwa najbliższym.
To już nie jest zabawa w dom. To walka o codzienność, o jedzenie, o byt. To w najokrutniejszym momencie historycznym Polski można poznać prawdziwe oblicze drugiego człowieka. To właśnie wtedy zobaczyć można, kto tylko liczy pieniądze i dba jedynie o własne interesy, kto decyduje się zostać folskdojczem, bo to się bardziej opłaca.
Stefania niestety na swej drodze spotyka zarówno szuje w ludzkiej skórze, jak i życzliwych ludzi. Ma wspaniałą przyjaciółkę Stasię, która oddaje jej całe swoje serce i bezwarunkowo pomaga w opiece nad dziećmi, gdy Franciszek zostaje więźniem obozów koncentracyjnych.
Niezwykle wzruszająca i poruszająca jest ta historia. O prawdziwych ludziach, ale pisana bez nadęcia i koloryzowania. Tu dzieje się prawdziwa historia znana nam tylko z podręczników lub opowieści. Młoda kobieta, która przez wojnę brutalnie zostaje zmuszona do dojrzałości i odpowiedzialności, nie załamuje się, wręcz przeciwnie swoją odwagą i determinacją motywuje innych do walki o następny dzień. Swoją postawą zasługuje na największy szacunek i uznanie.
„Stefania i wojna” to druga już książka o rodzinie Autorki. Pierwsza związana była ze wspomnieniami jej dziadka Franciszka, męża Stefanii, która również jest warta uwagi i też ją Wam przybliżę.
Ile wiecie o losach swoich rodzin w czasie wojennej zawieruchy?
Agata Pakuła spisała historię swojej rodziny po raz kolejny. Losy jej babci Stefanii Knapczyk zostały przelane na karty książki „Stefania i wojna”, a przecież „czytając – pamiętamy”.
1 września 1939 r. Niemcy zaatakowały Polskę. Knapczykowie w tym czasie przeżywali narodziny swojego pierwszego dziecka....
Jaka książka ostatnio zawładnęła Waszym sercem, duszą, umysłem?
Veyrix, potężny mag, musi pokonać śmierć. W tym celu musi odnaleźć Czarną Księgę, która da mu nieśmiertelność. Zadanie teoretycznie proste, ale ma na to tylko 90 dni, w ciągu których będzie się drastycznie starzeć i przybliżać do własnej trumny.
Mamy zatem specyficzną powieść drogi, podczas której razem z Veyrixem odbywamy podróż do jego wspomnień z niełatwego dzieciństwa, przeżywamy początki "kariery" w magii, przyjaźnie, miłosne trzepotanie serca, dochodząc do teraźniejszej walki z czasem.
Z niepozornego chłopaczka wyrasta potężny mag, który jednak na własną śmiertelność nie może sobie sam rzucić zaklęcia. Wędruje przez zaśnieżone lasy, spotyka obcych ludzi, którzy nie wiedzieć czemu są mu życzliwi, mierzy się ze spiskami, dokonując przy tym oryginalnych i trafnych spostrzeżeń na temat psychiki drugiego człowieka.
Oczywiście, są też tytułowe wilki, które motywują bohatera do walki o kolejny dzień, poniekąd zmuszając do porzucenia egoistycznych zapędów, zmuszając do troski o drugą istotę.
Entropia to chaos. Chaos w głowie, walka z myślami, z samym sobą, z otoczeniem. Veyrix na naszych oczach przeżywa wewnętrzne przeobrażenie. Dojrzewa do wielkich czynów, analizuje własne człowieczeństwo, rozważa możliwe opcje, wybierając ostatecznie niełatwe rozwiązanie.
Feranos częstuje dodatkowo czytelnika trzema playlistami. Dzięki tej muzyce możemy podążać z bohaterem i wczuwać się w jego emocje. A jest to istna sinusoida uczuć - obawa, smutek, odrzucenie, brak miłości, które przechodzą przez poszukiwanie tożsamości, akceptację własnego ja, pogodzenie się ze sobą i światem.
Veyrix dojrzewa na naszych oczach, ale nie jest to patetyczne i wydumane. Jak to u Feranosa, jest gra słowna, cięty język, dowcip, sarkazm, domysły i refleksje.
Entropia. Osierocę wilki to niezwykła powieść fantasy, która zawładnęła moim umysłem. Nie byłam w stanie czytać jej non stop. Musiałam odłożyć, przetrawić, przemyśleć niektóre kwestie, bo poruszyły czułe struny duszy. Kompletnie się tego nie spodziewałam po tej lekturze. Autorze, pięknie Ci wyszła ta książka 💚
Zdobycz targowa.
Jaka książka ostatnio zawładnęła Waszym sercem, duszą, umysłem?
Veyrix, potężny mag, musi pokonać śmierć. W tym celu musi odnaleźć Czarną Księgę, która da mu nieśmiertelność. Zadanie teoretycznie proste, ale ma na to tylko 90 dni, w ciągu których będzie się drastycznie starzeć i przybliżać do własnej trumny.
Mamy zatem specyficzną powieść drogi, podczas której razem z...
2021-09-10
RECENZJA PATRONACKA
Deadwood (Dakota Południowa, USA) – nazwa pochodzi od martwych drzew na brzegach parowu, w którym miasto jest położone. Obecnie jest znaczącym ośrodkiem turystycznym, znanym ze swych restauracji i kasyn. I to właśnie ten klimat: zapach tytoniu i whisky towarzyszył mi przy czytaniu debiutanckiego kryminału Jolanty Żuber #Sznur, który został w umiejętny sposób utrzymany w mrocznym klimacie noir.
Wrzesień, jesień, szaro na świecie, detektyw Logan Harris otrzymuje wiadomość o morderstwie 70-letniej poczciwej Penny Morris. Kobieta została pobita i powieszona, a najbardziej podejrzanym jest jej mąż, którego odnaleziono również z pętlą na szyi. Dlaczego zginęła niewinna kobieta? Dlaczego w miasteczku doszło do takiej zbrodni? Kto śmie burzyć spokój w tej małej społeczności?
Rozpoczyna się śledztwo. Badany jest wątek rodzinny, wychodzi na jaw nieznana dotąd tajemnica. Sznur ciągle się przewija, a na dodatek w morderstwie maczali palce cyrkowcy. Trup ściele się gęsto. Nerwowość narasta. Femme fatale robi swoje. Pojawiają się kilkukrotne zwroty akcji, w momentach, gdy wydaje się, że zagadka jest już prawie rozwiązana. „Dawne grzechy rzucają długie cienie” nie bez kozery właśnie to zdanie A. Christie z „Kieszeni pełnej żyta” jest mottem przewodnim kryminału. Stare dzieje, niekoniecznie dobre, ciągną się za człowiekiem bardzo długo…
Kryminał trzymający w napięciu od początku do końca. Zaczyna się mocno, tak samo się też kończy, ale nie jednoznacznie. Czyżby autorka zostawiła uchyloną furtkę? Możemy liczyć na kontynuację?
Scena z prologu powala i staje się zrozumiała, jak zwykle, na samym końcu. Polecam przeczytać go jeszcze raz po skończeniu książki!
Okładka jest dziełem Jacka Rosiaka. Świetnie wprowadza w stylistykę Sznura, w klimat niepokoju i zagadki.
Jako smaczek warto nadmienić, że książka powstała na smartphonie! Tak, tak! Wcale nie na maszynie do pisania, jak drzewiej bywało. Mimo to każde zdanie jest przemyślane i dopieszczone. Nie ma zbędnych, przedłużających się w nieskończoność opisów. Nie ma pisania na ilość, bo tak narzucono odgórnie. Jest ostro, surowo, mrocznie i bardzo kryminalnie! To świetny polski debiut! Czekam na kolejne książki!
RECENZJA PATRONACKA
Deadwood (Dakota Południowa, USA) – nazwa pochodzi od martwych drzew na brzegach parowu, w którym miasto jest położone. Obecnie jest znaczącym ośrodkiem turystycznym, znanym ze swych restauracji i kasyn. I to właśnie ten klimat: zapach tytoniu i whisky towarzyszył mi przy czytaniu debiutanckiego kryminału Jolanty Żuber #Sznur, który został w umiejętny...
"Bo dom to coś więcej niż budowla, tak jak rodzina to coś więcej niż ludzie...."
Piotrek, nastoletni chłopak ze Śląska. W domu się nie przelewa, ale mimo biedy jest miłość i wsparcie. NIE! WRÓĆ! Nie ma miłości i wsparcia. Jest alkohol, przemoc, niepewność, samotność...
Chłopak chce się wyrwać z tego świata bez perspektyw. Szkoła nie wspiera, otoczenie przygnębia. Trzeba jechać na Hel. Znaleźć pracę i rozpocząć nowe życie.
Na Hel nie dociera. Przez pijacką przygodę trafia do Włocławka. To nie Hel, a hell (ang. piekło). Miasto zaniedbane, nieprzyjazne, pełne bezdomnych.
Wkrótce Piotrek sam zasila rzesze potępionych przez społeczeństwo. Niewidzialny, pijak, menel, śmierdziel, omijany szerokim łukiem, często raczony niewybrednym komentarzem.
Rok wśród bezdomnych. Niby wśród swoich, a jednak w potrzebie nie można na nich liczyć. Potrafią się znienacka rozpłynąć jak mgła, zapić w trupa, zapomnieć na śmierć.
Piotrek czuje do siebie pogardę i wstręt, chce to zmienić, ale szybko te głosy tłumi kolejnym piwem. Lekiem na całe zło.
Chłopaku! Otrząśnij się! Zrób coś z sobą! Nie jesteś sam! Są obok ciebie ludzkie anioły. One chcą pomóc. Niestety, nawet ta pomocna dłoń będzie odrzucona...
"Bezdomność. All inclusive" to niezwykle intymna wędrówka po życiorysie Piotra i jego znajomych. Niekomfortowa, okrutna, wulgarna, śmierdząca nieprzetrawionym alkoholem, moczem, wymiocinami. Brutalny i wręcz naturalistyczny opis świata, którego nie chcemy widzieć, który omijamy, zatykając nos, zaciskając mocno oczy.
Czytaliście "My, dzieci z dworca Zoo" czy "Pamiętnik narkomanki"? Stare książki, po których każdemu wydaje się, że wie wszystko o brzydkim świecie. "Bezdomność..." to nasza współczesność. Polska z Żabką na rogu. Z dzieciakami w lanserskich butach i bluzach. Z alkoholem za grosze dostępnym wszędzie i dla każdego pomimo pseudo zakazów.
Marcin Halski musi się przebranżowić. Fantastyka, postapo... Tak, myślałam, że jest w tym świetny. Myliłam się. On jest genialny w powieściach o prawdziwym życiu, o dramacie zwykłego człowieka.
Wielu z towarzyszy Piotra dziś już nie żyje. Wielu nie jest już bezdomna, bo zamieszkali w więzieniu. A co z Piotrem? Nie zdradzę. Czytajcie! 💚
"Bo dom to coś więcej niż budowla, tak jak rodzina to coś więcej niż ludzie...."
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPiotrek, nastoletni chłopak ze Śląska. W domu się nie przelewa, ale mimo biedy jest miłość i wsparcie. NIE! WRÓĆ! Nie ma miłości i wsparcia. Jest alkohol, przemoc, niepewność, samotność...
Chłopak chce się wyrwać z tego świata bez perspektyw. Szkoła nie wspiera, otoczenie przygnębia. Trzeba...