Zaczyn. O Zofii i Oskarze Hansenach
- Kategoria:
- biografia, autobiografia, pamiętnik
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2022-05-11
- Data 1. wyd. pol.:
- 2013-05-12
- Liczba stron:
- 278
- Czas czytania
- 4 godz. 38 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788367016209
Wraca długo wyczekiwany tytuł - błyskotliwy reportaż biograficzny poświęcony parze polskich architektów-wizjonerów, którym przyszło tworzyć w epoce PRL-u.
Losy Oskara Hansena i jego rodziny mogłyby posłużyć za scenariusz niejednego filmu. Syn Norwega i Rosjanki wojnę spędza w Wilnie, gdzie przyłącza się do polskiej partyzantki. Po wojnie studiuje architekturę i wyjeżdża na stypendium do Paryża. Tam trafia do pracowni Jeannereta i odwiedza wielkich malarzy, m.in. Picassa, któremu udziela kilku cennych rad. Pomimo propozycji pozostania na Zachodzie, wraca do kraju, gdzie wraz z żoną, Zofią, pracuje jako architekt i tworzy koncepcję Formy Otwartej. Projekty Hansenów są śmiałe, niestandardowe i dostosowane do potrzeb zwykłych ludzi – kto nie chciałby mieć mieszkania skrojonego na własną miarę? Niestety, w szarej rzeczywistości PRL-u pomysły te ulegają pewnym modyfikacjom, na co architekci nie mają już wpływu. Rezultat to m.in. owiane złą sławą warszawskie osiedle Przyczółek Grochowski, miejsce, którego się nie wybiera, lecz na które jest się skazanym… Tam właśnie decyduje się zamieszkać autor książki, Filip Springer. Chce on na własnej skórze poczuć, jak żyje się w miejscu urzeczywistnienia teorii Hansenów i zrozumieć, dlaczego ich nowatorskie pomysły nie najlepiej sprawdziły się w rzeczywistości. Książka Filipa Springera to opowieść o niebanalnych osobowościach, niezwykłych ludzkich losach, odważnej architekturze, ale także – a może przede wszystkim – o naszej mentalności. I o tym, jak bardzo brakuje nam dziś wizji naprawy świata, która – jak u Hansenów – opierałaby się na wierze w człowieka i poczuciu powinności wobec innych. Rzecz wciągająca, dająca do myślenia i po prostu mądra.
Kup Zaczyn. O Zofii i Oskarze Hansenach w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Zaczyn. O Zofii i Oskarze Hansenach
Poznaj innych czytelników
2262 użytkowników ma tytuł Zaczyn. O Zofii i Oskarze Hansenach na półkach głównych- Przeczytane 1 125
- Chcę przeczytać 1 106
- Teraz czytam 31
- Posiadam 270
- Ulubione 38
- Architektura 31
- Reportaż 26
- Chcę w prezencie 22
- 2018 17
- 2014 15
Opinia
Jak czytałem w tej książce losy przodków Hansena to zastanawiałem się czy to jest reportaż czy scifi.
Bardzo, bardzo ciekawa, momentami nawet do prychnięcia na głos. Nie daje 10/10 bo, mimo że Filip Springer wg mnie jest w absolutnej czołówce nie tylko reportażystów, a w ogóle rodzimych pisarzy, to pozwolił sobie momentami na lanie wody jak na jakieś rozprawce na ilość słów.
Jak czytałem w tej książce losy przodków Hansena to zastanawiałem się czy to jest reportaż czy scifi.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo, bardzo ciekawa, momentami nawet do prychnięcia na głos. Nie daje 10/10 bo, mimo że Filip Springer wg mnie jest w absolutnej czołówce nie tylko reportażystów, a w ogóle rodzimych pisarzy, to pozwolił sobie momentami na lanie wody jak na jakieś rozprawce na ilość słów.