Wybrana

Logo Lubimyczytac Patronat
Okładka książki Wybrana
Naomi Novik Wydawnictwo: Rebis fantasy, science fiction
512 str. 8 godz. 32 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Uprooted
Data wydania:
2015-08-25
Data 1. wyd. pol.:
2015-05-25
Data 1. wydania:
2015-05-19
Liczba stron:
512
Czas czytania
8 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788378187370
Tłumacz:
Zbigniew A. Królicki
Inne

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Wybrana w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Wybrana

Średnia ocen
7,4 / 10
1600 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
263
85

Na półkach:

Wybrana jest bardzo dobrą historią, która zdecydowanie zostanie ze mną na dłużej. Świetnie napisana i interesująca, o para-historycznym settingu i różnorodnej magii, nawet pierwszoosobowa forma mi nie przeszkadzała.
Mamy tu ciekawych, nie zawsze dobrych bohaterów i Bór ze swoimi potworami, które są bardzo creepy.
A z tego wszystkiego najbardziej chyba podobało mi się zakończenie. Zdecydowanie polecam.

Wybrana jest bardzo dobrą historią, która zdecydowanie zostanie ze mną na dłużej. Świetnie napisana i interesująca, o para-historycznym settingu i różnorodnej magii, nawet pierwszoosobowa forma mi nie przeszkadzała.
Mamy tu ciekawych, nie zawsze dobrych bohaterów i Bór ze swoimi potworami, które są bardzo creepy.
A z tego wszystkiego najbardziej chyba podobało mi się...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

3853 użytkowników ma tytuł Wybrana na półkach głównych
  • 1 947
  • 1 866
  • 40
875 użytkowników ma tytuł Wybrana na półkach dodatkowych
  • 461
  • 153
  • 98
  • 75
  • 40
  • 26
  • 22

Tagi i tematy do książki Wybrana

Inne książki autora

Naomi Novik
Naomi Novik
Książka Naomi Novik "Wybrana" została nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Fantastyka, fantasy. Amerykańska pisarka polskiego pochodzenia. Znana z serii fantastycznych książek Temeraire. Studiowała literaturę na Uniwersytecie Browna w Providence. Uczestniczyła w projektowaniu gry Neverwinter Nights: Shadows of Undrentide, dopóki nie odkryła, iż woli pisać niż projektować scenariusze do gier. Jej pierwsza powieść, Smok Jego Królewskiej Mości, zaczynająca serię Temeraire, jest alternatywną historią wojen napoleońskich, w świecie, w którym oprócz ludzi walczą także inteligentne smoki. Smok Jego Królewskiej Mości wygrał Compton Crook Award w 2007. Novik jest zamężna z przedsiębiorcą i pisarzem Charlesem Ardai. Mieszkają na Manhatanie.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Królowa Tearlingu Erika Johansen
Królowa Tearlingu
Erika Johansen
Całkiem dobra fantastyka. Pomysł na fabułę jest oryginalny, a stworzony klimat Królestwa Tearlingu był świetny. Książka ma długie rozdziały, jednak wbrew temu dobrze i szybko się ją czyta. Większość akcji rozgrywa się pod koniec książki. Początek jest raczej spokojny, a tempo narracji niezbyt szybkie, choć bez przestojów, które mogłyby nużyć. Kelsea była dobrze wykreowaną główną bohaterką - odważną, podejmującą ryzyko. Ja jednak mam do niej mieszane uczucia. Nie do końca pasował mi fakt, że dziewczyna po przyjeździe do twierdzy od razu wiedziała jak rządzić (decyzje podejmowała dość pochopnie, nie do końca licząc się z konsekwencjami), a nawet wydawała rozkazy generałom, zwłaszcza, że przez 19 lat wychowywana była w chacie w lesie. Jej opiekuni postarali się, aby miała wykształcenie i dużo ją nauczyli, nie sądzę jednak, żeby posiadła wiedzę większą od generała dowodzącego jej armią. Miałam co prawda satysfakcję kiedy wydała mu rozkaz, bo mocno ją lekceważył, jednak tę kwestię rozwiązałabym w jakiś inny sposób. Do tego postanowiła opowiedzieć o swoim życiu w ukryciu grupie mężczyzn, która ją porwała i po raz pierwszy piła alkohol w ich towarzystwie (dla mnie niezrozumiała decyzja, zwłaszcza, że zastanawiali się czy jej nie zabić 🤣). Reszta bohaterów jest bardzo ciekawa, chociaż u mnie największą ciekawość wzbudza Duch - ojciec złodziei, o którym w sumie nikt nic nie wie, nawet jak wygląda (co ciekawe pokazał swoją twarz Kelsea 🤔) oraz Szkarłatna Królowa - która koniecznie chce zniszczyć Kelsea, a jednak się przed tym wstrzymuje. Jej postać jest bardzo tajemnicza. I właściwie mogłabym to powiedzieć o całej książce - tajemnicza. Nie znamy ojca Kelsea, o jej matce też niewiele wiadomo (a przynajmniej nikt nie chce nic mówić). Wiemy, że Tearling powstał po Przeprawie. William Tear zebrał grupę ludzi, opuścił świat jaki znamy i stworzył nowy. Skąd przybył? Gdzie się osiedlił? Może odkrył jakiś ukryty kontynent na mapie naszego świata? Ja się tego nie dowiedziałam 🤣 Najlepsze jest to, że akcje dzieje się teoretycznie w przyszłości, natomiast klimat jest iście średniowieczny. Po skończeniu książki dużo pytań zostało bez odpowiedzi, więc ja na pewno przeczytam kolejny tom, żeby je poznać. Dodatkowo bardzo ciekawi mnie motyw mrocznej magii, który się pojawił i który mam nadzieję, zostanie rozwinięty w drugim tomie.
_obibook - awatar _obibook
ocenił na 6 6 miesięcy temu
Rok szczura. Widząca Olga Gromyko
Rok szczura. Widząca
Olga Gromyko
Chyba każdy ma autora, którego książki uwielbia. W moim przypadku jest to prawdopodobnie Olga Gromyko. Jej powieści mają to do siebie, że mogłabym je pochłaniać całymi dniami i prawdopodobnie nigdy by mi nie zbrzydły. Dlatego w tym miesiącu zdecydowałam się na ponowne przeczytanie trylogii (a w oryginale dylogii) „Rok szczura”, z którą do czynienia pierwszy raz miałam w gimnazjum. Zanim przejdę do fabuły i bohaterów, koniecznie muszę pomarudzić na to, co u wydawnictwa jest już chyba standardem. Mowa oczywiście o literówkach, których w książce jest dość sporo. Nawet mnie to już nie zaskakuje, ale wciąż jest męczące. Olga Gromyko zabiera czytelnika w niezwykły świat, w którym ludzie jeżdżą na krowach oraz nietoperzach, a ścieżki losu są widoczne dla wielu osób. No, może nie tak wielu, ale wędrowcy, a tym bardziej widzący nie są czymś nadzwyczaj rzadkim. Jedną z takich widzących jest Ryska. To bohaterka dość nietypowa jak na pozycję fantasy, a także dla tej autorki, ponieważ większość przedstawianych przez nią kobiet to osoby silne i samowystarczalne, dość buntownicze. Tym razem jednak Gromyko ukazuje czytelnikom postać zahukanej dziewczyny z malutkiej wioski. ⅓ książki ukazuje dzieciństwo dziewczyny, pozwalając zrozumieć, dlaczego jest taką, a nie inną osobą. A życie Ryski łatwe nie było. Poprawia się trochę, gdy zostaje oddana na służbę do majątku wuja. Co prawda musi całymi dniami pracować, ale przynajmniej ma co jeść i nikt jej nie bije. Poznaje nawet swojego przyjaciela, starszego kilka lat Żara. Tak mijają jej lata, aż w końcu dziewczyna, rozgoryczona decyzją wuja, postanawia uciec, zabrawszy ze sobą jedynie jedną z krów, odrobinę pieniędzy i uszyte na potencjalny ślub ubrania. A czemu te ostatnie? Otóż dla Ryski największym celem w życiu jest znalezienie sobie męża i posiadanie dzieci. A wszystko zaczęło się, jakże by inaczej, od szczura. I to nie byle jakiego, ale jednego z tych, które wożą przy sobie wędrowcy. Zwierzę, jak szybko się okazuje, ma na imię Alk i wcale szczurem nie jest. Przynajmniej nie do końca. Po prostu miał pecha, bo, jak sam twierdzi, powinien zostać wędrowcem. Sam Alk to chyba mój ulubiony bohater, chociaż jest jednocześnie tą osobą, której na żywo bym nienawidziła. Pełen pogardy, złośliwy, nieuprzejmy, mający wyjątkowo zmienne humorki... Z drugiej strony potrafi pokazać swoją milszą stronę i czasem naprawdę tłumaczy coś Rysce, zamiast się z niej śmiać i wydaje się mimo wszystko coraz bardziej dbać o towarzyszy. Mimo tego, że czasami naprawdę pragnęłam mu przywalić, to jego sarkastyczne uwagi sprawiały, że nie mogłam się nie uśmiechnąć. Pierwsza część trylogii jest tak naprawdę swoistym wstępem. Akcja biegnie tu dość powoli i bez szczególnych zwrotów akcji, ale nie da się też nudzić. Pod koniec też można wyczuć, że to początek czegoś większego. Ogólnie mimo braku większych zaskoczeń, dzięki wydarzeniom mającym miejsce podczas wędrówki bohaterów oraz ilości humoru czyta się naprawdę lekko i szybko. Autorka w świetny sposób ukazuje sposób myślenia ludzi w dawnej wsi, gdzie kobieta miała zdecydowanie mniej praw, a znacznie więcej obowiązków niż mężczyzna. Do tego cały świat jest niezwykły, a mogący dostrzec ścieżki losu widzący i wędrowcy oraz szczegóły ich daru i sposobu działania to naprawdę świetny pomysł. To wszystko sprawia, że książka jest w pewnych aspektach nietypowa, a przez to jeszcze przyjemniejsza do czytania. Zresztą mogę już zdradzić, że kolejne części są jeszcze lepsze, chociaż „Rok szczura” nie jest serią, która spodoba się każdemu. To lekkie, szybkie czytadło idealne na zimowy wieczór, którego dodatkowymi zaletami są bohaterowie i kreacja świata. Pełna recenzja: https://iurecenzje.blogspot.com/2022/02/recenzja-ksiazki-rok-szczura-widzaca.html
SigmaBeggers - awatar SigmaBeggers
ocenił na 7 3 lata temu
Rok szczura. Wędrowniczka Olga Gromyko
Rok szczura. Wędrowniczka
Olga Gromyko
Bohaterowie ruszają w podróż, by odebrać obiecane im przez Alka pieniądze, ale okazuje się to nie być takie proste. Nie tylko dlatego, że sama gromadka ma niezwykłe zdolności do pakowania się w kłopoty wszelkiego rodzaju, ale i ich śladem nieprzerwanie podąża na wpół szalony Wędrowiec. Do tego cała trójka głównych bohaterów co rusz trafia na starego mistrza Alka, którego prawdziwych zamiarów nie sposób odszyfrować. Jakby tego wszystkiego było mało, w lepkie ręce Żara trafia przedmiot, dla którego zdobycia nie zawahano się nawet zabić królewskiego (a raczej tsarskiego) gońca. W dodatku gdzieś w tle słychać już wojenne bębny. W tej części historia nieco nam się rozwidla i poza głównym wątkiem dotyczącym Ryski, Żara i Alka, dostajemy też perspektywę kilku mieszkańców gospodarstwa, z którego uciekła dziewczyna. Dwaj robotnicy, Cyka i Mikh, a także ojczym naszej głównej bohaterki, ruszają z tsarskiego rozkazu podobno naprawiać posterunek, który stoi w ruinie. Cała sprawa okazuje się jednak znacznie bardziej zagmatwana i zdecydowanie nie podoba się mężczyznom. Mimo że dzieje się znacznie więcej, niż w pierwszej części, fabuła nie pędzi jakoś specjalnie, a wszystkie wydarzenia mają przyczynę i skutek. W tej części ponownie da się też odczuć, jak wielkie umiejętności autorka ma w tworzeniu bohaterów. Ryska, którą poznajemy jako zahukaną dziewczynę, zyskuje nieco pewności siebie i w końcu rozwija skrzydła, choć nadal nie traci swojej delikatności i naiwności. Największe zmiany zachodzą w postaci Alka. Och, nie zrozumcie mnie źle, momentami nadal ma się ochotę mocno go zdzielić, ale Sawrianinowi zdarza się częściej okazywać ludzkie odruchy i być mniej złośliwym. Dodatkowo w tej części mocniej widać, że tak naprawdę jest jeszcze młody. Nie tylko momentami zachowuje się jak nastolatek, a w tekście kilka razy pojawia się w jego przypadku określenie „chłopięcy”, ale i niektóre wybory, których musi dokonać, bardzo na niego wpływają. Nie mogę przejść na przykład obojętnie obok tego, jak doskonale autorka ukazała jego uczucia po walce z rozbójnikami. Zrobiła to w sposób, którego niestety często brakuje mi w młodzieżowym fantasy. W tym tomie Gromyko zdradza nieco więcej na temat jego przeszłości, a wiedza ta pozwala z kolei doskonale zrozumieć, czemu jest on tak oschły i rozgoryczony. Także jego walka z próbującym ogarnąć go szaleństwem została przedstawiona bardzo realistycznie i sprawia, że momentami zaczyna się może nie współczuć mu, ale z pewnością rozumieć. Ważną postacią wydaje się też być powracający do głównych bohaterów niczym bumerang stary mistrz Alka. Jego motywy są tak naprawdę nieznane, chociaż zdaje się on pomagać bohaterom i z jakiegoś powodu naprawdę troszczyć się o byłego ucznia. Sawrianin z kolei wręcz go nienawidzi, zresztą nie bez powodu. Mimo to mężczyzna uczepił się ich jak przysłowiowy rzep psiego ogona i, muszę przyznać, mimo wszystko nawet go lubię. Widać w nim postać mentorską, nawet jeśli nie zawsze ma rację, o czym otwarcie mówi mu Ryska. Chociaż zgłosił się na ochotnika do zabicia Alka, nie próbuje tego robić, wręcz przeciwnie. Na koniec dodam też, że całkiem sympatyczne wrażenie zrobił najemnik Siwa. Okazuje się, że czasem, by zdobyć przyjaciela, trzeba go najpierw mocno sponiewierać i wywalić z karczmy wprost do błota, a potem wybrać się z nim na polowanie na „żywe trupy”. Cóż, nawet mnie to nie dziwi. Mamy tu do czynienia ze świetnym stylem autorki, który sprawia, że przez książkę się wręcz płynie. Gromyko jednak w końcu pokazuje to, w czym jest wręcz genialna – typowy dla jej twórczości humor, wywołany przede wszystkim dyskusjami bohaterów przewija się z poważnymi, klimatycznymi scenami, które przypominają, że świat w tej historii wbrew pozorom nie jest czysty i kolorowy. Szczególnie pozytywnym zaskoczeniem jest wątek walki w lesie i tego, co czuli w związku z nią bohaterowie. Wyjątkowo mocny nacisk autorka położyła na emocje Alka, który jako jedyny wtedy walczył, chociaż przez większość czasu wydarzenia oglądamy oczami Ryski. Wyszło niesamowicie, a ponury klimat ciągnął się jeszcze przez jakiś czas, a widmo śmierci nie opuściło bohaterów przez długi okres. Pojawia się też tutaj pewne zaskoczenie dotyczące naszego Sawrianina, ale nie będę zdradzać, o co chodzi, by nie popsuć nikomu czytania. Sprawiło tylko ono, że poczułam się, jakbym dostała workiem mąki w brzuch – na szczęście pozytywnie. Poważny klimat mają również wstawki dotyczące mieszkańców wieski, którzy wyruszyli do „naprawy posterunku”. Przez nie oraz kilka wtrąceń w pozostałych rozdziałach, składających się tak naprawdę z pojedynczych zdań, odczuwa się niepokój. Po prostu wiadomo, że coś nadchodzi, ale co dokładnie? Jak zmieni się życie bohaterów? Tego już autorka nie zdradza, pozostawiając nas w oczekiwaniu. Ogólnie widać tu, że Gromyko ma naprawdę duże umiejętności pisarskie, bo doskonale buduje napięcie i odnajduje się zarówno w walkach, scenach domowych, jak i intrygach na większą skalę. Doskonale potrafi wyważyć humor z mocnymi, przygnębiającymi momentami, przez co daje czytelnikom kawałek naprawdę dobrej lektury. Niestety za to umiejętności zabrakło w składzie wydającym tę część w naszym kraju. Literówek i braków przecinków jest jeszcze więcej niż w poprzednim tomie, momentami pojawiają się też inne błędy techniczne, takie jak brak kursywy w chwili, gdy Alk rozmawia pod postacią szczura. I to naprawdę są błędy, które można bez problemu wyłapać przy ponownym przeczytaniu książki. Mało tego, wiele z nich spokojnie wskazałby program do edycji tekstu. „Rok Szczura” tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że Olga Gromyko jest jedną z lepszych i bardziej niedocenianych pisarek. Chociaż na pewno w historii tej znajdzie się kilka wad, bawiłam się doskonale, a książkę pochłonęłam w kilka godzin. Pełna recenzja: https://iurecenzje.blogspot.com/2022/04/recenzja-ksiazki-rok-szczura.html
SigmaBeggers - awatar SigmaBeggers
ocenił na 8 3 lata temu
Dziewczyna ognia i cierni Rae Carson
Dziewczyna ognia i cierni
Rae Carson
Kiedy myślimy o księżniczkach od razu przed oczami mamy obraz pięknej, uroczej i pewnej siebie, czasem też wojowniczej, dziewczyny. Jednak Elisa de Riqueza jest całkowitym zaprzeczeniem stereotypowej przedstawicielki rodziny królewskiej. Zakompleksiona, żyjąca w cieniu swojej siostry i do tego z pokaźną nadwagą. Ze swoim wrażliwym sercem, umiłowaniem do nauki oraz książek, dziewczyna nie wzbudzałaby żadnego zainteresowania, gdyby nie pewien istotny fakt – została ona bowiem wybrana przez Boga. Jest nosicielką Boskiego Kamienia, a co za tym idzie, osobą predestynowaną do rzeczy wielkich, spełnienia boskiej misji. Jednakże pomimo tego, bądź co bądź wyróżnienia, uważa się za "tę gorszą księżniczkę". Jest święcie przekonana o tym, że nie nadaje się do wyznaczonej roli oraz jedocześnie cierpi z powodu odrzucenia. Bohaterka wyśmiewana za swój wygląd, tak jak każda siedemnastolatka chce być "piękna"… Dlatego Elisa będzie musiała się nauczyć, że liczy się nie tylko to, co na zewnątrz, bo już wkrótce jej los zmieni się o 180 stopni… To bardzo intrygująca opowieść o niebanalnej i nieszablonowej fabule. Styl jest dość przyjemny, problemy mogą sprawiać jedynie nietypowe imiona bohaterów czy nazwy królestw. Wykonanie jest znakomite - zaczynając od logicznie skonstruowanego świata po dopracowanych bohaterów. Postacie w książce są bardzo dobrze wykreowane i niejednolite. Każda postać jest inna, każda skrywa swoje tajemnice. Prawie do samego końca nie miałam pewności kto jest postacią pozytywną, a kto negatywną... Pisarka świetnie tworzy napięcie, grając na uczuciach czytelnika oraz pozostawiając go w niepewności do ostatniej strony. Podczas lektury towarzyszyła mi też cała paleta emocji: śmiech, zaskoczenie, smutek czy współczucie. Zaś poczynania głównej bohaterki śledziłam z niemałym entuzjazmem. Podobało mi się, że nie jest ona idealna, co czyni Elizę bardziej realistyczną i głęboką bohaterką. Jako zwykły człowiek również musiała kształtować sobie pozycję w społeczeństwie jako księżniczka i wybranka Boga, co nie zawsze było dla niej proste. Obrazowo zostały także przedstawione problemy osoby otyłej i jej kompleksy. Elisa na kartach powieści ogromnie się rozwinęła jako postać. Z osoby przyzwyczajonej do wygód i królewskiego życia, przeistoczyła się w silną oraz rozsądną nastolatkę, umiejącą stawić czoło przeciwnościom i wyzwaniom. Zmienia się jej punkt widzenia oraz czuje się pewniejsza siebie. Przez całą historię obserwowaliśmy, jak trudne i niebezpieczne wydarzenia czynią ją silniejszą, jak z niezdarnej dziewczyny staje się dojrzałą młodą kobietą. I to jest piękne, i takie prawdziwe. Autorka zadbała o każdy szczegół, aby oddać klimat quasi renesansowej Hiszpanii. Świat opisany w powieści jest bogaty, obszerny i wspaniale przedstawiony. Widoki, ubrania, ludzie, a nawet jedzenie pobudzają zmysły czytelnika. Cała fabuła opiera swój fundament na obrazie pobożności i życia podporządkowanemu religii. Moim zdaniem jest to bardzo interesujące, gdyż przedstawienie renesansu i jego średniowiecznych korzeni nie jest zabiegiem dość popularnym. Akcja jest dynamiczna, pełna nieoczekiwanych zwrotów akcji, potęgujących napięcie podczas lektury. Doskonale widać, że pisarka dokładnie wszystko przemyślała. Takiej barwnej, nieprzewidywalnej, a przede wszystkim nieschematycznej historii oczekiwałam i się nie zawiodłam. Występuje tu też wątek romantyczny, ale jest on jednak tak delikatnie wpleciony, że nie zakłóca głównej osi książki, za co ogromny plus. "Dziewczyna ognia i cieni" to naprawdę wartościowa lektura, która składnia do refleksji. Autorka na kartach powieści pokazuje nam, aby się nie poddawać pomimo przeciwności losu, że trzeba być silnym i mieć nadzieję. Nie jest to typowa książka fantasy YA i w porównaniu z innymi pozycjami tego gatunku, naprawdę zasługuje na uwagę i to nie tylko młodzieży. Jeśli szukacie dobrze napisanej powieści, trzymającej w napięciu, z angażującą się bohaterką, która walczy o ważne wartości musicie sięgnąć po tę . Trzeba o niej zrobić głośniej... I przydałoby się zrobić wznowienie…
najeżona_książkami - awatar najeżona_książkami
ocenił na 8 1 rok temu
Śpiący Książę Melinda Salisbury
Śpiący Książę
Melinda Salisbury
Od kiedy brat Errin, Lief, zniknął, jej życie stało się nie do zniesienia. Musi troszczyć się sama o chorą matkę oraz uzbierać pieniądze na czynsz, sprzedając nielegalne ziołowe mikstury. Jednak to nic w porównaniu z nadejściem mściwego Śpiącego Księcia, którego Królowa właśnie obudziła z jego zaczarowanego snu. Kiedy ludność z wioski Errin zostaje przesiedlona, w efekcie wojny ze Śpiącym Księciem, Errin zostaje pozostawiona samej sobie, bez dachu nad głową. Jedyną osobą, którą może prosić o pomoc jest Silas - tajemniczy młody człowiek, który kupuje od niej śmiertelne trucizny, nie ujawniając jednak, do czego są mu potrzebne. Silas obiecuje pomoc. Jednak znika w tajemniczych okolicznościach, a Errin musi podjąć wędrówkę przez królestwo będące na skraju wojny i szukać innego sposobu, by uratować siebie i matkę. To, co odkrywa podczas swojej podróży obraca w gruzy całą dotychczasową wiedzę o jej świecie. Z oddechem Śpiącego Księcia na karku Errin musi dokonać bolesnego wyboru, który wpłynie na los całego królestwa. Nie wiem, czy jeszcze pamiętacie moją recenzję Córki Zjadaczki Grzechów [recenzja], była to dla mnie bardzo ciekawa powieść, z którą spędziłam miło czas. Na początku myślałam, że będzie to książka dla dzieci i w żaden sposób mi się nie spodoba. Jakże się więc zdziwiłam, kiedy ją skończyłam i byłam bardzo zadowolona z lektury. Do drugiego tomu Śpiący Książę byłam już lepiej nastawiona, wiedziałam na co mogę się przygotować, ale i w tej części autorka potrafiła mnie mile zaskoczyć. O tym, że istnieje kolejny tom Córki Zjadaczki Grzechów dowiedziałam się zaraz po tym jak skończyłam ją czytać, sądziłam, że będzie to ciąg dalszy losów bohaterów, których już poznałam w pierwszym tomie. Autorka mnie mile zaskoczyła, gdyż w tym tomie główną postać odgrywa siostra Liefa, Errin. Od początku polubiłam tą postać, dla Errin najważniejsza jest rodzina i nic tego nie zmieni, każdą sekundę poświęca na myśleniu o dobrobycie ludzi, którzy są jej bliżsi. Poza tym ma swoją pasję, jest silna i odważna. I to chyba właśnie tym Melinda Salisbury podbiła moje serce w drugiej części. Oczywiście pojawiają się nam postacie, które poznaliśmy w pierwszym tomie, w końcu jest to ciąg dalszy, ale myślę że dobrym pomysłem było skupienie się na kimś innym. Ogólnie cała akcja w Śpiącym Księciu, dzieję się nam trochę później, niż skończyła się Córka Zjadaczki Grzechów, ale nie martwcie się, autorka wszystko nam idealnie rozpisała i wytłumaczyła, więc wszystko jest łatwe do poskładania i zrozumienia. Co pewnie będzie dla was kolejnym zaskoczeniem, to cała akcja nie dzieję się w Lormere tylko Tregellanie. Mi się to bardzo spodobało, bo o Tregellanie wiedziałam tylko trochę z pierwszej części, ale były to tylko ulotne wiadomości, dzięki drugiemu tomowi jesteśmy w całkiem innym miejscu i poznajemy nowych ludzi. Ogólnie książkę czyta się szybko, oczywiście nie mogę tego porównać do pierwszego tomu, który był cudowny, i myślę, że żadna kolejna część jej nie pobije, ale niech autorka próbuje. Co jest wielkim plusem, to ciągła akcja, bohaterowie nie siedzą w jednym miejscu tylko się przemieszczają co sprawia, że fabuła jest jeszcze ciekawsza. Kilku momentów się spodziewałam, więc nie mogę powiedzieć, że książka jest całkowicie oryginalna, ale były też takie momenty, które mnie bardzo mile zaskoczyły i za to wielki plus do autorki. Oczywiście nie mogę wybaczyć autorce tego, że w tej części nie było Liefa, którego po prostu uwielbiam całym sercem. Myślę, że Śpiący Książę jest bardzo dobrym ciągiem dalszym serii Córka Zjadaczki Grzechów, oczywiście czekam z niecierpliwością na trzeci tom tej trylogii, a wam serdecznie polecam sięgnąć po te książki, bo są naprawdę genialnie napisane i czytelnik je po prostu pożera. https://in-my-different-world.blogspot.com/2016/10/nie-zadawaj-pytan-to-nie-usyszysz.html
Layla Angel - awatar Layla Angel
ocenił na 8 1 rok temu
Talon Julie Kagawa
Talon
Julie Kagawa
Choć pomysł ukrywania się innych ras wśród ludzi wydaje się niezbyt zaskakujący, podobnie jak wątki miłosne, które po wprowadzeniu bohaterów wydają się oczywiste, to jednak sposób realizacji obu pomysłów sprawia, że przyszłość bohaterów nie jest przewidywalna. Główna bohaterka staje przed kilkoma wyborami i żaden nie jest oczywisty. Fabuła wydaje mi się ciekawa i interesująca. Na niekorzyść książki przemawia język. Zastanawiałam się czy przyczyna leży po stronie autora, tłumacza, czy może pomysłu na to że książka spisana jest w formie przemyśleń nastolatków na wzór pamiętnika. Być może autorka uznała, że ten prymitywny, nieliteracki język będzie w takim przypadku odpowiedni. Sprawia on jednak, że książkę trudno się czyta, pojawiają się zdania w formie wykrzykników, zdania gramatycznie niepoprawne, zdania jakby wyrwane z pierwszych wypracowań przeciętnego ucznia. Sformułowania typu: " ale miałam to gdzieś" stanowią standardową formę przekazywania emocji, co na pewno nie jest pomysłem tłumacza ;) Bohaterowie są też wyjątkowo nieskomplikowani emocjonalnie, a sytuacje, które mają doprowadzić do nieporozumień wyjątkowo bezsensowne. Ember i jej brat są bardzo do siebie przywiązani, jednak w rozmowach miedzy nimi nie ma ani trochę dobrej woli żadnej ze stron. Dodatkowo opisy odczuć bohaterów od połowy książki przypominają bardziej tanie romansidło, niż powieść o smokach i ich kontaktach z ludźmi.
Aga_Tka - awatar Aga_Tka
oceniła na 6 1 rok temu

Cytaty z książki Wybrana

Więcej
Naomi Novik Wybrana Zobacz więcej
Naomi Novik Wybrana Zobacz więcej
Naomi Novik Wybrana Zobacz więcej
Więcej