Usypianka

Okładka książki Usypianka
Karolina Głogowska Wydawnictwo: Wydawnictwo Mięta Cykl: Kociewie (tom 2) kryminał, sensacja, thriller
280 str. 4 godz. 40 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Cykl:
Kociewie (tom 2)
Data wydania:
2025-11-12
Data 1. wyd. pol.:
2025-11-12
Liczba stron:
280
Czas czytania
4 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788368608007
Średnia ocen

                7,4 7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Usypianka w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki Usypianka i

Dom pełen duchów



1502 318 29

Oceny książki Usypianka

Średnia ocen
7,4 / 10
131 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
79
78

Na półkach:

Czy mieliście tak, że druga część serii wciągnęła Was bardziej niż pierwsza?

„Usypianka” autorstwa Karoliny Głogowskiej to kontynuacja „Szeptanki”, czyli książki, która była moją pierwszą współpracą recenzencką, więc mam do niej ogromny sentyment 💛 Tym bardziej z ciekawością sięgnęłam po drugi tom… no i przyznam szczerze, że bawiłam się tutaj przednio☺️

Wracamy do dobrze znanych bohaterek: Heli, Matyldy, Busi i Lólki- czterech pokoleń kobiet, które ponownie spotykamy w Kotewiu. Jest stary dom odziedziczony przez matkę, skrzypiące podłogi, wiekowe meble i… tajemnice, które zdają się wsiąkać w ściany. Czuć tu wyraźnie obecność przeszłości, takiej trochę niepokojącej, trochę mrocznej.

Hela znów doświadcza swoich charakterystycznych „snów na jawie”, które stały się już znakiem rozpoznawczym tej serii. Ten motyw nadal mnie intryguje i dodaje historii takiej specyficznej, nieoczywistej aury.

Ogromnym plusem jest dla mnie klimat: wieś, natura, lokalne wierzenia, zioła i folklor, które autorka wplata w fabułę. Do tego dochodzi przeplatanie teraźniejszości z historią przedwojenną i wojenną - a wiecie, że ja takie zabiegi uwielbiam 💚

Najbardziej zaciekawił mnie wątek matki Heli, która pod wpływem pobytu w tym domu zaczyna się zmieniać… i to właśnie ten element trzymał mnie najmocniej przy tej historii.

To książka, której nie da się łatwo zaszufladkować- trochę obyczajowa, trochę z nutą grozy, momentami nawet z humorem. Akcja nie pędzi, ale wszystko jest budowane stopniowo, aż w końcu elementy układanki zaczynają wskakiwać na swoje miejsce.

Po skończeniu miałam taką refleksję, że to historia, którą bardziej się czuje niż czyta. Spokojna, ale podszyta czymś niepokojącym, co zostaje z czytelnikiem na dłużej.

Czy mieliście tak, że druga część serii wciągnęła Was bardziej niż pierwsza?

„Usypianka” autorstwa Karoliny Głogowskiej to kontynuacja „Szeptanki”, czyli książki, która była moją pierwszą współpracą recenzencką, więc mam do niej ogromny sentyment 💛 Tym bardziej z ciekawością sięgnęłam po drugi tom… no i przyznam szczerze, że bawiłam się tutaj przednio☺️

Wracamy do dobrze...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

199 użytkowników ma tytuł Usypianka na półkach głównych
  • 143
  • 56
47 użytkowników ma tytuł Usypianka na półkach dodatkowych
  • 24
  • 9
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Usypianka

Inne książki autora

Okładka książki Kiciusie, koty, sierściuchy Tomasz Betcher, Karolina Głogowska, Magdalena Kruszewska, S.J. Lorenc, Ewa Małecki, Katarzyna Berenika Miszczuk, Joan Neumann, Aga Sana, Wojciech Wojnicz, Izabela Żukowska, Marek Zychla
Ocena 6,8
Kiciusie, koty, sierściuchy Tomasz Betcher, Karolina Głogowska, Magdalena Kruszewska, S.J. Lorenc, Ewa Małecki, Katarzyna Berenika Miszczuk, Joan Neumann, Aga Sana, Wojciech Wojnicz, Izabela Żukowska, Marek Zychla
Okładka książki Wigilijne opowieści Tomasz Betcher, Jacek Galiński, Karolina Głogowska, Jagna Kaczanowska, Agnieszka Lis, Agnieszka Litorowicz-Siegert, Magdalena Majcher, Katarzyna Berenika Miszczuk, Martyna Raduchowska, Alek Rogoziński, Małgorzata Oliwia Sobczak, Milena Wójtowicz
Ocena 6,8
Wigilijne opowieści Tomasz Betcher, Jacek Galiński, Karolina Głogowska, Jagna Kaczanowska, Agnieszka Lis, Agnieszka Litorowicz-Siegert, Magdalena Majcher, Katarzyna Berenika Miszczuk, Martyna Raduchowska, Alek Rogoziński, Małgorzata Oliwia Sobczak, Milena Wójtowicz
Karolina Głogowska
Karolina Głogowska
Karolina Głogowska - dziennikarka, redaktorka, współautorka powieści "Dwanaście życzeń", "Inna kobieta" i "Zanim cię zapomnę". Oparta na prawdziwych wydarzeniach powieść "Mój ukochany wróg" to jej solowy debiut. Współpracowała m.in. z Wirtualną Polską, Onetem, PAP oraz telewizją Asta. Zarówno w swoich reportażach, jak i książkach opowiada tym, co niewygodne, trudne i zamiecione pod dywan. Nie boi się zaczynać od nowa: wiele razy zmieniała zawód, ale tylko pisaniu pozostaje wierna od najmłodszych lat. Jeśli nie pisze, to śpiewa w chórze albo tańczy flamenco.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Dzieci we mgle. Sprawa ginekologa Ałbena Grabowska
Dzieci we mgle. Sprawa ginekologa
Ałbena Grabowska
Lubicie, gdy dobry kryminał miesza się z rozbudowanym wątkiem obyczajowym? Jeśli tak, to książka Ałbeny Grabowskiej jest propozycją właśnie dla Was. Autorka serwuje nam śledztwo, które zmusza policję do powrotu do lat 70-tych. Chodzi o sprawę zaginięć dzieci, teoretycznie rozwiązaną, ale w praktyce zamkniętą pod presją ówczesnej władzy, społeczeństwa i szybkiego znalezienia sprawcy, a nie zgodnie ze sztuką. W centrum wydarzeń mamy ciekawy duet: doświadczonego komisarza, który wie, że sprawiedliwość i prawda nie zawsze idą w parze, że nie każdy zostanie odpowiednio do swojego czynu ukarany, a w przeszłości, do której muszą wrócić, potrafiły w czasie śledztwa dziać się różne rzeczy, drugą zaangażowaną w śledztwo jest młoda, dociekliwa policjantka, która nie lubi zostawiać nierozwiązanych spraw. Wspólnie muszą prześwietlić przeszłość pewnej ekscentrycznej starszej pani, która błyskawicznie sama staje się obiektem dochodzenia. Bardzo podoba mi się tu zabieg dwóch linii czasowych i opowiadanie historii z różnych perspektyw, to sprawia, że mimo sporej liczby wątków, co może niektórych zniechęcić, całość naprawdę się broni, a finał potrafi zaskoczyć. Ałbena Grabowska w swojej historii nie stawia na brutalność czy tanią sensację. Zamiast tego powoli buduje klimat, tworząc historię na tyle wiarygodną, że mogłaby wydarzyć się naprawdę. Może dla fanów typowych kryminałów, będzie tu za dużo wątków obyczajowych, a za mało działań śledczych, ale dla tych, którzy lubią takie połączenia, może to być idealna lektura.
liluczyta - awatar liluczyta
oceniła na 6 14 dni temu
Śmierć w skalnym lesie Agnieszka Jeż
Śmierć w skalnym lesie
Agnieszka Jeż
"Rodzina zwyczajna, normalna, jak wszystkie". Cóż kryje się za tymi słowami? A no na pewno to, że na pierwszy rzut oka zawsze wszystko jest w porządku, jednak w rzeczywistości nic nie jest takie jakim by się wydawało, a prawdę znają tylko cztery ściany. "Śmierć w skalnym lesie" Agnieszki Jeż to historia, która rozpoczyna się jedną wielką niewiadomą, aby pomału odkrywać przed nami swoje karty. Zazwyczaj zaczyna się tak samo... Zauroczenie, wielka miłość, ślub i nieuniknione zderzenie z rzeczywistością. Tak było również i w tym przypadku. Zakochana Anna wyrusza na południe Polski w ślad za ukochanym Staszkiem, aby tam zostawiając za sobą wszystko inne, rozpocząć lepsze życie u jego boku. Rzeczywistość okazuje się jednak zgoła inna, niż zakładała. Mąż zaczyna pokazywać swoje prawdziwe oblicze, a jego rodzina jak i sąsiedzi, starają się niczego nie widzieć. Alkohol, przemoc, brak wsparcia. Może Anna by i uciekła, gdyby nie to, że na pokładzie pojawiła się dwójka dzieci. Pewnego dnia Anna zgłasza na policji zaginięcie męża. I wszystko może by zostało uznane za normalne gdyby nie to, że Staszek wyszedł z domu trzy miesiące wcześniej... Po 10-latach od niewyjaśnienia sprawy, krakowskie Archiwum X postanawia ją wznowić. Przez ten czas zmieniło się wszystko, przede wszystkim technologia. Czy ślady potrafią wygrać z czasem? Czym tak naprawdę jest poświęcenie? Czego nie robi się w imię prawdziwej miłości? Jak bardzo można zatracić się w swojej rzeczywistości? Mówić głośno i reagować, czy milczeć i odpuścić? Powiem tak. Początek historii w ogóle do mnie nie przemówił. Nie wiem dlaczego. Jednak z każdą kolejną stroną historia pochłaniała mnie bez reszty. Przemoc, czy to psychiczna, czy fizyczna, zawsze odciska piętno na osobach nią dotkniętych. Myślą oni, że tak jest w każdym domu, że to normalne. Siedzą w tej swojej zamkniętej bańce do czasu, aż w końcu zapali się w nich jakaś iskra, która skłoni ich do podjęcia pewnych działań. Zazwyczaj jest to impuls, którego później nie są w stanie zrozumieć. Kto najbardziej cierpi? Nie ma tutaj licytacji. Zarówno małżonkowie osób znęcających, jak i jego dzieci, zostają skrzywdzeni na swój własny sposób. Powieść pokazuje typowe polskie realia. 'Wiem, że coś się dzieje, ale to nie moja sprawa. Niech się tam pozabijają, byleby mnie w to nie wciągnęli.' Tak właśnie jest... Widzimy cierpienie drugiego człowieka, ale w obawie o własne bezpieczeństwo nie reagujemy. Czy można nazwać to samolubstwem? Wydaje mi się, że nie, bo gdzieś boimy się również o siebie. Ale bycie totalnie nieczułym na takie sytuacje jest po prostu wręcz nieludzkie. Nie zawsze trzeba brać czynny udział. Czasami wystarczy pokazać osobom pokrzywdzonym, że mogą przyjść, porozmawiać, wyrzucić z siebie cały ten ciężar. Pokazać, że nie są same, że ktoś to wszystko widzi i nie jest obojętny. Że takie zachowania nie są akceptowalne. Agnieszka bardzo, ale to bardzo dobrze oddała zarówno i emocje, jak i uczucia "ofiar". Jeżeli chodzi o jej styl - rewelacyjny. Książkę czytało się naprawdę bardzo, ale to bardzo dobrze. No wciągała. Chociaż początek totalnie mnie nie przekonał, tak później zatraciłam się. Mimo, iż gdzieś już w 3/4 powieści domyślałam się co tam się tak naprawdę stało, to końcowe utwierdzenie mnie w tym podkreśliło tylko, iż mam zdolność wyłapywania szczegółów oraz szybkiej analizy faktów. Ogólnie jestem pozytywnie zaskoczona tą pozycją. To było moje pierwsze zetknięcie z piórem Autorki i już teraz wiem, że na pewno nie ostatnie
Martyna - awatar Martyna
oceniła na 10 5 dni temu
Paprotniki Agnieszka Peszek
Paprotniki
Agnieszka Peszek
🪴 "Paprotniki" to moje pierwsze spotkanie z twórczością Agnieszki Peszek. To książka, którą warto czytać bardzo uważnie, aby nie przeoczyć tego, co ukryte między wierszami. To szczególnie ważne, by dobrze odnaleźć się w całej, dość złożonej historii. 🪴 Według mnie nie jest to typowy kryminał. To raczej rozbudowana, wielowątkowa opowieść, w której pojawia się kilka zbrodni oraz wiele niejasności. Dużą rolę odgrywa tu warstwa obyczajowa- obszerne opisy i dokładnie przedstawione relacje między bohaterami. Postaci jest sporo, ale poznajemy je stopniowo, odkrywając ich słabości i mocne strony. Autorka stworzyła je w bardzo wiarygodny sposób. Niestety, sama wielowątkowość momentami mnie przerastała, podobnie jak dłuższe opisy czy wtrącenia, które niewiele wnosiły do głównego wątku. To potrafiło mnie rozpraszać i chwilami nużyć. Mimo to książka wciąga. Czytałam ją z dużą ciekawością, chcąc jak najszybciej poznać prawdę. I niestety pojawiło się rozczarowanie, ponieważ nie wszystkie wątki zostają wyjaśnione, co wynika z faktu, że jest to pierwszy tom serii. Nie ukrywam, że częściej sięgam po jednotomówki, zwłaszcza gdy dopiero poznaję nowego autora. Tutaj otrzymujemy jedynie częściowe odpowiedzi, a niektóre rozwiązania okazują się dość przewidywalne. 🪴 Gdy Basia miała 5 lat, jej mama została zamordowana we własnym domu. Choć sprawca został ujęty, nie wszyscy wierzyli w jego winę. Po 30 latach Barbara Domańska, już jako dziennikarka, wraca do tej sprawy, by odkryć prawdę i opisać ją zawodowo. 🪴 Szczerze mówiąc, książka nie wzbudziła we mnie większego strachu ani niepokoju. Mimo to cieszę się, że mogłam poznać styl autorki. Myślę, że to ciekawa propozycja dla osób, które lubią spokojniejsze, bardziej obyczajowe kryminały z rozbudowanym tłem.
Migotka - awatar Migotka
oceniła na 7 1 dzień temu
Rozpacz Klaudia Muniak
Rozpacz
Klaudia Muniak
Klaudia Muniak tym razem rozpoczyna nową serię i całe szczęście, że zapowiedziała to wcześniej. Gdybym nie wiedziała, że ta historia będzie kontynuowana, zakończenie mogłoby mnie naprawdę mocno rozczarować. Autorka oddaje w ręce czytelnika niezwykle trudną, emocjonalną historię zrozpaczonej matki. Kinga w wyniku niefortunnego upadku w żłobku traci swoje dziecko. Tego, co czuje matka w takiej chwili, nie da się w pełni opisać, ból, rozpacz i pustka potrafią doprowadzić człowieka na skraj. Myśli i możliwości, które pojawiają się w głowie bohaterki po tej tragedii, są momentami wręcz niewiarygodne. Co ciekawe, Kinga nie jest jedyną kobietą, która mierzy się tu z utratą dziecka. Druga z matek przeżywa swoją stratę w zupełnie inny sposób, co pokazuje, jak różnie można radzić sobie z żałobą. W historii pojawia się również Wiktoria Błońska, lokalna dziennikarka, ambitna, dociekliwa, ale jednocześnie bardzo wrażliwa. To ona zaczyna interesować się tą sprawą, nadając fabule dodatkowej głębi i napięcia. Plusy? • książkę czyta się bardzo szybko • porusza serce i wywołuje silne emocje • trudny temat został przedstawiony w sposób wciągający Minus? Nie do końca przekonało mnie zakończenie, a właściwie jeden jego element, o którym nie chcę pisać zbyt wiele, by nie zdradzać szczegółów. Dla mnie zahaczało ono nieco o fantastykę, a takie rozwiązania nie do końca mnie satysfakcjonują. Mimo wszystko bardzo liczę na kolejny tom i mam nadzieję, że nie będziemy musieli na niego długo czekać.
czasami_mam_czas - awatar czasami_mam_czas
ocenił na 7 3 dni temu
RAK. Teraz gramy po mojemu Nadia Szagdaj
RAK. Teraz gramy po mojemu
Nadia Szagdaj Grzegorz Filarowski
Trzeci tom serii autorstwa Nadii Szagdaj i Grzegorza Filarowskiego to kolejny emocjonalny nokaut, który tylko potwierdza, jak niezwykle dopracowany i wciągający jest cały cykl. „Rak. Teraz gramy po mojemu” to prawdziwy rollercoaster emocji. Na maksa intensywny, niepokojący i absolutnie nieodkładalny. To jedna z tych książek, które pochłaniają czytelnika bez reszty, nie dając chwili wytchnienia. Tym razem cofamy się do początków historii Iwo Raka, bohatera, który od pierwszych stron budzi niepokój i fascynację jednocześnie. Autorzy odsłaniają przed nami mechanizmy, które doprowadziły do jego przemiany, pokazując, jak rodzi się manipulacja, jak stopniowo budowana jest kontrola nad drugą osobą i jak cienka bywa granica między pozornym urokiem a niebezpieczeństwem. To prequel, który nadaje całej serii jeszcze głębszego znaczenia. Pozwala nam zrozumieć nie tylko „co”, ale przede wszystkim „dlaczego”. Fabuła skupia się na relacjach, które z pozoru wydają się zwyczajne, a z czasem przeradzają się w coś mrocznego i destrukcyjnego. Autorzy niezwykle sugestywnie pokazują, jak działa manipulacja psychiczna. Bardzo subtelna, niemal niewidoczna na początku, a z czasem coraz bardziej wyniszczająca. To właśnie ten aspekt sprawia, że książka jest tak poruszająca. Nie ma tu miejsca na przesadę czy sztuczność. Wszystko wydaje się boleśnie realne i prawdziwe. Największą siłą tej części jest emocjonalna intensywność. Czytelnik niemal fizycznie odczuwa napięcie, frustrację i bezsilność bohaterów. To historia, która angażuje w 100%. Nie tylko na poziomie fabularnym, ale też emocjonalnym. Uwielbiam tę serię właśnie za to, jak umiejętnie balansuje między thrillerem a psychologicznym studium postaci. „Teraz gramy po mojemu” to nie tylko opowieść o konkretnych wydarzeniach, ale też swoisty przewodnik po mechanizmach manipulacji i toksycznych relacji, podany w formie wciągającej fabuły. Czytelnik nie tylko śledzi historię, ale też zaczyna analizować zachowania bohaterów, dostrzegać sygnały ostrzegawcze i wyciągać własne wnioski. Nie sposób nie docenić również stylu autorów, surowego, bezpośredniego, a jednocześnie niezwykle sugestywnego. Każda scena ma znaczenie, każde zdanie buduje napięcie. Nie ma tu zbędnych ozdobników. Jest konkret, emocje i prawda, która momentami potrafi być niewygodna. To książka szokująca, momentami trudna, ale jednocześnie niesamowicie wciągająca. Zostaje w głowie na długo po przeczytaniu ostatniej strony i zmusza do refleksji. Jeśli ktoś zna poprzednie tomy, ten z pewnością doceni, jak wiele wnosi ta część do całej historii. A jeśli dopiero zaczyna swoją przygodę z serią… będzie trudno o bardziej intensyjne wejście w ten świat. „Rak. Teraz gramy po mojemu” to kolejny dowód na to, że ta seria trzyma niesamowicie wysoki poziom – i zdecydowanie nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa.
_book_scarf_ - awatar _book_scarf_
ocenił na 10 19 dni temu
Zęza Ewa Przydryga
Zęza
Ewa Przydryga
„Zęza” autorstwa Ewy Przydrygi to książka, po którą sięgnęłam w ramach mojego czytelniczego wyzwania #12książekw12miesięcy. To polecajka, a jednocześnie moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki, więc tym bardziej byłam ciekawa, jakie wrażenie zrobi na mnie ta historia. Już sam początek mocno przyciąga uwagę. Jakub Szado wraca z połowu i na morzu natrafia na dryfujący jacht swojej żony Giny (znanej piosenkarki). Na pokładzie znajdują się ślady krwi, ale kobiety nigdzie nie ma. Od tego momentu zaczyna się historia, która z pozoru wygląda jak klasyczny thriller o zaginięciu, ale bardzo szybko okazuje się czymś znacznie bardziej złożonym. Byłam przekonana, że będziemy głównie śledzić poszukiwania Giny i próbę odkrycia, co wydarzyło się tej nocy. Tymczasem z każdą kolejną stroną ta opowieść zaczyna się coraz bardziej rozrastać. Pojawiają się kolejne tajemnice i wydarzenia sprzed lat, które nagle zaczynają mieć ogromne znaczenie dla całej historii. Bardzo podobało mi się to, jak autorka stopniowo odsłania kolejne elementy tej układanki. Informacje są dawkowane powoli, dzięki czemu przez większość czasu próbowałam sama domyślać się, co tak naprawdę się wydarzyło. Kilka razy wydawało mi się, że już wiem, w którą stronę to wszystko zmierza, ale po chwili pojawiały się nowe fakty i wszystko znowu się komplikowało. Bohaterowie to zdecydowanie najmocniejszy element tej historii. Nie są idealni, każdy z nich ma swoje sekrety, błędy i doświadczenia, które w jakiś sposób wpływają na to, kim są teraz. Autorka bardzo mocno skupia się na psychologii postaci i relacjach między nimi. Dzięki temu „Zęza” jest nie tylko thrillerem, ale też historią o ludziach, ich traumach, emocjach i o tym, jak przeszłość potrafi wracać po latach. Bardzo spodobał mi się też ogólny klimat. Nadmorskie krajobrazy, Bałtyk, rybackie życie i latarnia w Stilo tworzą naprawdę mroczną i niepokojącą atmosferę. Morze w tej historii jest czymś więcej niż tylko miejscem akcji. Miałam wrażenie, że żyje razem z bohaterami. Nie mogę nie wspomnieć o samym tytule książki, tak bardzo symbolicznym. Zęza to najniżej położona część statku, miejsce, gdzie zbierają się wszystkie zanieczyszczenia. I w pewnym sensie dokładnie tak samo jest z bohaterami tej książki. Każdy z nich ma swoje „dno”, miejsce, gdzie przez lata odkładały się sekrety, traumy i rzeczy, o których najchętniej by zapomnieli. Problem w tym, że prędzej czy później wszystko zaczyna wypływać na powierzchnię. To nie jest łatwa lektura ani książka „na raz”. Momentami emocje w niej są przytłaczające, ale dzięki temu historia naprawdę mnie wciągnęła i poruszyła. Cieszę się, że pojawiła się w moim wyzwaniu czytelniczym. Bez tego pewnie odkładałabym ją na później, a tak mogłam odkryć na prawdę wspaniałą pozycję. I nie będę ukrywać, teraz mam ochotę poznać więcej historii napisanych przez autorkę. Jeśli wszystkie są tak emocjonalne i wielowątkowe jak „Zęza”, to zdecydowanie mam jeszcze sporo dobrego czytania przed sobą.
obszyte_slowami - awatar obszyte_slowami
ocenił na 9 7 godzin temu
Wiła Robert Ziębiński
Wiła
Robert Ziębiński
WIŁA, tom II Robert Ziębiński "Stała za mną. Czułem ją. Czułem chłód, który z niej emanował. (...) Za mną stała ta sama kobieta co tamtej nocy. Wykrzywione ze złości oblicze. Zielonkawe, rozburzone włosy. Nagle jej lodowata dłoń wylądowała na moim karku." Robert Ziębiński za pośrednictwem powieści "Wiła" kolejny raz przenosi czytelnika do Czarnego Satwu - mieściny, która skrywa wiele upiornych, demonicznych wręcz tajemnic, a ich odkrywanie przypadło w udziale grupce nastoletnich przyjaciół. Czy dzieciakom starczy odwagi i hartu ducha, by stawić czoła złu gnieżdżącemu się w ich mieście? Koniecznie się o tym przekonajcie! "- Dlaczego w tym mieście nie może być spokojnie? - zasmęcił Niedźwiedź. - Jak nie demon w wodzie, to magiczne księgi. - Bo to Kraina Twardowskiego - wyjaśniła z uśmiechem Akira." "Wiła" to niesamowicie udana kontynuacja "Czarnego Stawu" - powieści grozy skierowanej do młodzieży, która jednocześnie fascynuje i przeraża, karmiąc umysł intrygującą opowieścią oraz nasycając serducha kotłowaniną rozmaitych, silnych emocji. Fabuła "Wiły" to powieść wciągająca w odmęty niebezpiecznej, podszytej strachem i ciekawością opowieści, która czerpie inspiracje z folkloru, słowiańskich wierzeń, lokalnych legend, a także z całego mnóstwa dobrodziejstw kulturowych - tekstów, obrazów, muzyki - tworząc oryginalną i wyjątkową historię. Jestem urzeczona sposobem prowadzenia fabuły, która nie dość, że jest nieprzewidywalna, interesująca i ogromnie angażująca, to jeszcze tak bardzo intensywnie oddziałuje na czytelnika. Niesamowite jest również to, że choć opowieść koncentruje się na bieżących wydarzeniach, to wyraźnie pobrzmiewają w niej echa przeszłości - tej sprzed kilku dekad, jak i tej historycznej. "Wielka moc nie potrzebuje poklasku. Ona skrywa się tam, gdzie nikt nie zwraca na nią uwagi. I uwalnia się wtedy, gdy wszyscy jej potrzebują." "Wiła" jest dynamiczna, a wspomniana już intensywność odzwierciedla się również w tempie wydarzeń oraz w nieustannie wyczuwalnym napięciu, poczuciu niebezpieczeństwa, przekonaniu, że wydarzy się coś spektakularnego. Wszystko to harmonijnie łączy się z bogactwem fabularnym i sprawia, że opowieść ma niesamowity, podszyty mrokiem i jakąś pradawną, nieco dziką magią klimat, który jeszcze bardziej intensyfikuje wrażenia i emocje towarzyszące lekturze. . "Wiła" to również powieść wielowymiarowa: nie ogranicza się tylko do emocjonującej, pełnej grozy historii, ale także poświęca wiele uwagi jej bohaterom - problemom czasu dorastania, sytuacji rodzinnej, relacjom pięknej przyjaźni, specyficznej więzi ze zwierzęcym towarzyszem. Nakłada się to również na kreację postaci, które są autentyczne, wiarygodne, przekonujące i łatwo je sobie wyobrazić jako dzieciaki "z kŕŵii i kości". . "Tylko my wiedzieliśmy, że chłopcy nie zaginęli. Że trwali gdzieś w domu Iwańskich. Że Kraina Twardowskiego zamieniła ich w coś koszmarnego i złego, a my nie mogliśmy nic na to poradzić. Mogliśmy tylko przygotować się na ich nadejście. Bo że wrócą, było pewne. Oni zawsze wracają." . "Wiła" to naprawdę świetna powieść, która splata oryginalną, nasyconą emocjami historię, szeroką perspektywę kulturową i psychologiczną oraz bardzo dobry styl wypowiedzi, o niesamowitym wydaniu nie wspominając, tworząc tym samym fascynującą opowieść, atrakcyjną dla czytelników w każdym wieku! . #Wiła #czarnystaw #robertziębiński #wydawnictwomięta
sylwia84w_bookach - awatar sylwia84w_bookach
ocenił na 9 1 dzień temu
Zatracenie Katarzyna Berenika Miszczuk
Zatracenie
Katarzyna Berenika Miszczuk
Zatraciłam się w bieszczackich klimatach i wcale nie żałuję 😁 _ "Remont pensjonatu to przecież nic takiego, prawda? Tu trochę farby, tam kilka desek i wiekowy budynek będzie wyglądał jak nowy. Tyle że nie wszyscy mieszkańcy Mnichówki chcą zamiany położonej w jaskini mrocznej piwnicy na nowoczesne spa". _ Lubicie Bieszczady? A magiczne elementy? Ludowe wierzenia i te trochę z innych krain? A dodatkowo niebanalne dialogi? Jeśli za każdym razem odpowiadaliście TAK, to mam dla Was idealną lekture! _ "Zatracenie" to kontynuacja serii "Adam i Ewa". Katarzyna Berenika Miszczuk ponownie zabiera nas w gęsty bieszczacki las, w którym prócz zapachu drzew słychać szep starodawnej magii. Autorka w mistrzowski sposób połączyła elementy fantastyki z powieścią obyczajową, dając czytelnikom prawdziwą literacką przygodę. Tym razem z nutą kryminalistyki. _ Tak jak w poprzednich książkach tak i tu możemy cieszyć się lekkim i humorystycznym stylem autorki. Akcja książki choć nie pędzi to wciąga czytelnika i sprawia, że książkę czyta się (niestety) błyskawicznie. _ Znana nam z "Kuszenia" Ewa nie tylko musi się uporać z mocą jaką w sobie odkryła ale i z remontem starego pensjonatu, który nie idzie tak jak sobie to zaplanowała. Stary budynek, a zwłaszcza piwnica Mnichówki stawiają wyraźny opór. Dawni mieszkańcy nie chcą by ich mroczna przestrzeń zmieniła się w luksusowe spa. Prócz remontu, który udowadnia, że czasem łatwiej jest zdjąć klątwę niż wymienić pękające rury. Ewa planuje swoje urodziny, które zamierza spędzić jak zawsze w gronie rodziny. Tylko, że właśnie usłyszała: „Po pięciu dniach ciemności umrzesz!” i jeszcze emeryt, który wykonał dla niej tablice do konatktu z zaświatami właśnie znikł...
odcieniestron - awatar odcieniestron
ocenił na 10 1 dzień temu

Cytaty z książki Usypianka

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Usypianka