Nic takiego

Okładka książki Nic takiego
Katarzyna Puzyńska Wydawnictwo: Prószyński i S-ka Cykl: Zalesie (tom 1) kryminał, sensacja, thriller
608 str. 10 godz. 8 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Cykl:
Zalesie (tom 1)
Data wydania:
2025-11-06
Data 1. wyd. pol.:
2025-11-06
Liczba stron:
608
Czas czytania
10 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383913094

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Nic takiego w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Nic takiego

Średnia ocen
7,1 / 10
849 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1472
545

Na półkach:

„Nic takiego” Katarzyny Puzyńskiej to krótka, ale zaskakująco intensywna historia, która pokazuje, jak cienka bywa granica między codziennością a czymś znacznie bardziej niepokojącym.
Opowieść czyta się szybko, ale zostawia po sobie lekki niepokój i skłania do refleksji. Autorka dobrze buduje napięcie, mimo że fabuła nie jest rozbudowana. To idealna lektura na jeden wieczór — niepozorna, a jednak zapadająca w pamięć.

„Nic takiego” Katarzyny Puzyńskiej to krótka, ale zaskakująco intensywna historia, która pokazuje, jak cienka bywa granica między codziennością a czymś znacznie bardziej niepokojącym.
Opowieść czyta się szybko, ale zostawia po sobie lekki niepokój i skłania do refleksji. Autorka dobrze buduje napięcie, mimo że fabuła nie jest rozbudowana. To idealna lektura na jeden...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1654 użytkowników ma tytuł Nic takiego na półkach głównych
  • 996
  • 607
  • 51
303 użytkowników ma tytuł Nic takiego na półkach dodatkowych
  • 132
  • 90
  • 46
  • 11
  • 9
  • 8
  • 7

Inne książki autora

Katarzyna Puzyńska
Katarzyna Puzyńska
Polska pisarka, z wykształcenia psycholog. Przez kilka lat pracowała jako nauczyciel akademicki na wydziale psychologii. Teraz całkowicie skupiła się na realizowaniu swojej największej pasji, czyli pisaniu. W wolnych chwilach biega, spaceruje z psem, zajmuje się kotem i jeździ konno. Uwielbia Skandynawię i Hiszpanię. Zadebiutowała doskonale przyjętą książką „Motylek”, która rozpoczyna sagę kryminalną o policjantach z niewielkiej wsi Lipowo. Seria o Lipowie to nie tylko trzymające w napięciu klasyczne kryminały psychologiczne, ale także powieści z rozbudowanym wątkiem społecznym i obyczajowym, które porównywane są do książek Agathy Christie i szwedzkiej królowej gatunku, Camilli Läckberg. Prawa do publikacji książek Puzyńskiej sprzedano do ponad dwudziestu krajów. Książka Katarzyny Puzyńskiej „Trzydziesta pierwsza” została nominowana w Plebicycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii kryminał sensacja thriller.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Śmierć w skalnym lesie Agnieszka Jeż
Śmierć w skalnym lesie
Agnieszka Jeż
"Rodzina zwyczajna, normalna, jak wszystkie". Cóż kryje się za tymi słowami? A no na pewno to, że na pierwszy rzut oka zawsze wszystko jest w porządku, jednak w rzeczywistości nic nie jest takie jakim by się wydawało, a prawdę znają tylko cztery ściany. "Śmierć w skalnym lesie" Agnieszki Jeż to historia, która rozpoczyna się jedną wielką niewiadomą, aby pomału odkrywać przed nami swoje karty. Zazwyczaj zaczyna się tak samo... Zauroczenie, wielka miłość, ślub i nieuniknione zderzenie z rzeczywistością. Tak było również i w tym przypadku. Zakochana Anna wyrusza na południe Polski w ślad za ukochanym Staszkiem, aby tam zostawiając za sobą wszystko inne, rozpocząć lepsze życie u jego boku. Rzeczywistość okazuje się jednak zgoła inna, niż zakładała. Mąż zaczyna pokazywać swoje prawdziwe oblicze, a jego rodzina jak i sąsiedzi, starają się niczego nie widzieć. Alkohol, przemoc, brak wsparcia. Może Anna by i uciekła, gdyby nie to, że na pokładzie pojawiła się dwójka dzieci. Pewnego dnia Anna zgłasza na policji zaginięcie męża. I wszystko może by zostało uznane za normalne gdyby nie to, że Staszek wyszedł z domu trzy miesiące wcześniej... Po 10-latach od niewyjaśnienia sprawy, krakowskie Archiwum X postanawia ją wznowić. Przez ten czas zmieniło się wszystko, przede wszystkim technologia. Czy ślady potrafią wygrać z czasem? Czym tak naprawdę jest poświęcenie? Czego nie robi się w imię prawdziwej miłości? Jak bardzo można zatracić się w swojej rzeczywistości? Mówić głośno i reagować, czy milczeć i odpuścić? Powiem tak. Początek historii w ogóle do mnie nie przemówił. Nie wiem dlaczego. Jednak z każdą kolejną stroną historia pochłaniała mnie bez reszty. Przemoc, czy to psychiczna, czy fizyczna, zawsze odciska piętno na osobach nią dotkniętych. Myślą oni, że tak jest w każdym domu, że to normalne. Siedzą w tej swojej zamkniętej bańce do czasu, aż w końcu zapali się w nich jakaś iskra, która skłoni ich do podjęcia pewnych działań. Zazwyczaj jest to impuls, którego później nie są w stanie zrozumieć. Kto najbardziej cierpi? Nie ma tutaj licytacji. Zarówno małżonkowie osób znęcających, jak i jego dzieci, zostają skrzywdzeni na swój własny sposób. Powieść pokazuje typowe polskie realia. 'Wiem, że coś się dzieje, ale to nie moja sprawa. Niech się tam pozabijają, byleby mnie w to nie wciągnęli.' Tak właśnie jest... Widzimy cierpienie drugiego człowieka, ale w obawie o własne bezpieczeństwo nie reagujemy. Czy można nazwać to samolubstwem? Wydaje mi się, że nie, bo gdzieś boimy się również o siebie. Ale bycie totalnie nieczułym na takie sytuacje jest po prostu wręcz nieludzkie. Nie zawsze trzeba brać czynny udział. Czasami wystarczy pokazać osobom pokrzywdzonym, że mogą przyjść, porozmawiać, wyrzucić z siebie cały ten ciężar. Pokazać, że nie są same, że ktoś to wszystko widzi i nie jest obojętny. Że takie zachowania nie są akceptowalne. Agnieszka bardzo, ale to bardzo dobrze oddała zarówno i emocje, jak i uczucia "ofiar". Jeżeli chodzi o jej styl - rewelacyjny. Książkę czytało się naprawdę bardzo, ale to bardzo dobrze. No wciągała. Chociaż początek totalnie mnie nie przekonał, tak później zatraciłam się. Mimo, iż gdzieś już w 3/4 powieści domyślałam się co tam się tak naprawdę stało, to końcowe utwierdzenie mnie w tym podkreśliło tylko, iż mam zdolność wyłapywania szczegółów oraz szybkiej analizy faktów. Ogólnie jestem pozytywnie zaskoczona tą pozycją. To było moje pierwsze zetknięcie z piórem Autorki i już teraz wiem, że na pewno nie ostatnie
Martyna - awatar Martyna
oceniła na 10 5 dni temu
Dzieci we mgle. Sprawa ginekologa Ałbena Grabowska
Dzieci we mgle. Sprawa ginekologa
Ałbena Grabowska
Lubicie, gdy dobry kryminał miesza się z rozbudowanym wątkiem obyczajowym? Jeśli tak, to książka Ałbeny Grabowskiej jest propozycją właśnie dla Was. Autorka serwuje nam śledztwo, które zmusza policję do powrotu do lat 70-tych. Chodzi o sprawę zaginięć dzieci, teoretycznie rozwiązaną, ale w praktyce zamkniętą pod presją ówczesnej władzy, społeczeństwa i szybkiego znalezienia sprawcy, a nie zgodnie ze sztuką. W centrum wydarzeń mamy ciekawy duet: doświadczonego komisarza, który wie, że sprawiedliwość i prawda nie zawsze idą w parze, że nie każdy zostanie odpowiednio do swojego czynu ukarany, a w przeszłości, do której muszą wrócić, potrafiły w czasie śledztwa dziać się różne rzeczy, drugą zaangażowaną w śledztwo jest młoda, dociekliwa policjantka, która nie lubi zostawiać nierozwiązanych spraw. Wspólnie muszą prześwietlić przeszłość pewnej ekscentrycznej starszej pani, która błyskawicznie sama staje się obiektem dochodzenia. Bardzo podoba mi się tu zabieg dwóch linii czasowych i opowiadanie historii z różnych perspektyw, to sprawia, że mimo sporej liczby wątków, co może niektórych zniechęcić, całość naprawdę się broni, a finał potrafi zaskoczyć. Ałbena Grabowska w swojej historii nie stawia na brutalność czy tanią sensację. Zamiast tego powoli buduje klimat, tworząc historię na tyle wiarygodną, że mogłaby wydarzyć się naprawdę. Może dla fanów typowych kryminałów, będzie tu za dużo wątków obyczajowych, a za mało działań śledczych, ale dla tych, którzy lubią takie połączenia, może to być idealna lektura.
liluczyta - awatar liluczyta
oceniła na 6 14 dni temu
Żniwiarz cienia Katarzyna Bonda
Żniwiarz cienia
Katarzyna Bonda
Trzeci tom serii, „Żniwiarz cienia” autorstwa Katarzyna Bonda, to kolejna odsłona historii, która trzyma bardzo wysoki poziom i absolutnie nie odstaje od poprzednich części. Wręcz przeciwnie – potwierdza, że cała seria jest dopracowana i konsekwentnie genialna. Już od pierwszych stron książka wciąga bez reszty. To jedna z tych historii, które czyta się błyskawicznie – nie dlatego, że są lekkie, ale dlatego, że trudno się od nich oderwać. „Żniwiarz cienia” został przeczytany w zaledwie kilka dni, co najlepiej świadczy o tym, jak bardzo angażująca jest to lektura. Bonda ma niezwykły talent do budowania napięcia i prowadzenia fabuły w taki sposób, że czytelnik cały czas chce wiedzieć więcej. Podobnie jak w poprzednich tomach, fabuła jest złożona i wielowątkowa, ale jednocześnie spójna. Autorka rozwija wcześniej rozpoczęte historie, dokłada nowe elementy i jeszcze mocniej komplikuje sytuację bohaterów. Wszystko to tworzy gęsty klimat, pełen tajemnic i nieoczywistych powiązań. Ogromnym atutem pozostają bohaterowie – dobrze znani, ale wciąż rozwijający się i zaskakujący. Ich losy są coraz bardziej skomplikowane, a emocjonalna głębia sprawia, że czytelnik naprawdę przejmuje się tym, co się z nimi dzieje. Podsumowując, „Żniwiarz cienia” to trzeci tom, który w żaden sposób nie odbiega poziomem od reszty serii. To nadal świetnie napisany, wciągający kryminał, który potrafi pochłonąć bez reszty. Jeśli ktoś sięgnął po wcześniejsze części, ten tom tylko utwierdzi go w przekonaniu, że książki Bondy są po prostu uzależniająco dobre.
Kinga Purgał - awatar Kinga Purgał
ocenił na 8 2 dni temu
Rok zmian Mieczysław Gorzka
Rok zmian
Mieczysław Gorzka
„Rok zmian” to jedna z najlepszych, jakich dotąd przeczytałam, książek Pana Gorzki. Jest to złożony thriller, skupiający się na psychice bohaterów. Autor uzmysłowił mi, że odpowiednie bodźce potrafią zmotywować nas do radykalnych zmian w ciągu kilku miesięcy. Tak właśnie było z trzema bohaterami tej powieści. Architekt Remigiusz Stańko po przeczytaniu noworocznej przepowiedni, mówiącej o sławie, popularności i wolności, postanawia diametralnie zmienić swoje życie. Nie przypuszcza, ile będzie go, to kosztowało. Czy jest gotów ponieść konsekwencje swoich czynów? Komisarz Dariusz Pikul musi mierzyć się z niespodziewanymi zawirowaniami i problemami, zarówno w pracy, jak i na stopie prywatnej. Zaginięcie młodej kobiety pod koniec poprzedniego roku, nadal tkwi w martwym punkcie. Na dodatek w życiu komisarza zjawia się, pełnoletnia już, córka. Dziewczyna nie należy do najpokorniejszych. Ma bogatą kartotekę i zatargi w półświatku. Pojawienie się nastolatki budzi w Darku ojcowskie uczucia. Chce pomóc dziewczynie, stanąć na nogi. Niestety, podejmuje decyzje, które ciągną za sobą tragiczne konsekwencje. Czy będzie w stanie pomóc córce i samemu wyplątać się z kłopotów? Psycholog Albert Turecki, pomimo ponad czterdziestu lat na karku, nadal mieszka z zaborczą matką. Kobieta zafundowała swojemu synowi koszmarne dzieciństwo i nawet w dorosłym życiu wymusza na nim bezwzględne posłuszeństwo. Jedyną odskocznią od wszystkiego jest dla Alberta, ucieczka w świat swoich chorych fantazji. Pragnie w końcu wyrwać się spod kontroli matki. W wyniku nieprzepracowanej traumy psycholog traci kontrolę nad fantazjami i budzi swoją mroczną naturę. Czy Albert będzie w stanie opanować swoje chore żądze? Dla każdego nastąpił rok zmian, których już nie można zatrzymać. Będą musieli zmierzyć się z konsekwencjami swoich czynów. Zastanowić się, czy przewartościowanie swojego życia, którego dokonali, jest warte swojej ceny. Gdy ich drogi się krzyżują w najmniej spodziewanym momencie, jedno jest pewne, to spotkanie musi skończyć się tragedią. Który z nich wyjdzie z tego cało? Komu los da drugą szansę? Pan Gorzka stworzył rozbudowany thriller, który skłania do wielu refleksji. Sama złapałam się na tym, że nie tylko poznaję fabułę, ale też zastanawiam się nad wyborami bohaterów. Nachodziły mnie myśli, co ja zrobiłabym w danej sytuacji. Czy obrałabym tak samą drogę? Po skończeniu ponad sześciuset stronicowej powieści starałam się ocenić postępowanie poszczególnych postaci. Doszłam do wniosku, że żaden z nich nie był ani dobry, ani zły. W ich życiu pojawiło się wiele zmiennych, które skuteczniej zacierały granicę między dobrem a złem. Wiele wydarzeń można przypisać niespodziewanemu przypadkowi czy też zbyt pochopnym decyzją. Kiedy lawina błędów ruszyła, ciężko było ją zatrzymać. Jeśli chodzi o Alberta, to jego najbardziej mi żal. Doświadczył w swoim życiu wiele bólu i uzależnienia się psychicznie od osoby, w której powinien znaleźć miłość i wsparcie, a nie egoizm, szantaż i zaborczość. Trauma, której się nabawił i nigdy nie została przepracowana, popchnęła go w ramiona obłędu. Nigdy nie zaznał normalnego życia, wszystko, co robił, było formą ucieczki, próbą zapanowania nad demonami. Mężczyzna nie umiał szukać pomocy, chciał poradzić sobie sam i nic dobrego z tego nie wyszło. „Rok zmian” to książki dla fanów rozbudowanego thrillera, których nie przeraża ilość stron. Wierzcie mi, że każda strona tej książki jest przemyślana i stanowi istotną część fabuły. Jeżeli nie potrzebujecie hektolitrów krwi na każdej stronie, aby książka zrobiła na Was wrażenie, to trafiliście pod właściwy adres. Ostrzegam, że znajdzie się kilka scen, które – co wrażliwszych – mogą przyprawić o mdłości. Pomimo to uważam, że warto poznać tę historię i przekonać się, że zmiany, potrafią zrobić rewolucję w naszym życiu, jednak efekty nie zawsze są takie, jakich oczekiwaliśmy.
zaczytana_kobitka - awatar zaczytana_kobitka
oceniła na 9 2 dni temu
Kat Gaudiego Aro Sáinz de la Maza
Kat Gaudiego
Aro Sáinz de la Maza
Spokojem malowniczej Barcelony wstrząsa straszliwa zbrodnia. Na jednym z budynków będących symbolem miasta zostają znalezione spalone zwłoki jednego z czołowych mieszkańców. Bestialstwo zbrodni potęgują informacje wychodzące w trakcie śledztwa. Śledczym brakuje tropów ale są przekonani, że to jednorazowe morderstwo. Jest jednak jedna osoba, komisarz Malart, który ma przeczucie, że to dopiero początek. Ktoś postanowił poinformować miasto o swojej obecności a gdy zaczął zabijać to nie poprzestanie na jednej ofierze. Zaczyna się niebezpieczna gra, która wyciągnie na światło dzienne mroczne tajemnice i zmieni na zawsze obraz Barcelony. ,,Kat Gaudiego" zapowiadał się ciekawie. Wydawało się, że będzie to mocny thriller z ciekawym tłem. I coś w tym jest, jednak nie do końca to czego oczekiwałam. Powieść zaczyna się mocnym akcentem. Brutalna zbrodnia i policjant z poplątaną przeszłością, walczący z własnymi demonami zarówno w życiu prywatnym jak i zawodowym. Outsider stojący z boku by widzieć wszystko z szerszej perspektywy. To nie mogło się nie udać dlatego postawiłam powieści bardzo wysoko poprzeczkę. Liczyłam na emocje, rozpaloną wyobraźnię i pełną napięcia wędrówkę po Barcelonie tak innej od tej jaką znam między innymi z ,,Cienia Wiatru". Tu Barcelona i jej mistrz Gaudi są w centrum i w konsekwencji przytłaczają. Akcja dosyć szybko gubi rytm, śledztwo schodzi na dalszy plan a zamiast tego bohaterowie miotają się bez celu i sensu. Jest dużo lokalnych, architektonicznych smaczków ale nie posuwają one nic a nic fabuły do przodu. Raczej ją rozbijają i przytłaczają. Dopiero na ostatnie sto stron znów robi się ciekawie, akcja przyspiesza jak szalona, nagle wszystko trafia na swoje miejsce, trochę zbyt łatwo, ale na to mogę przymknąć oko, i zanim się obejrzymy jest już po wszystkim a czytelnik zostaje z głupią miną, że to już koniec. ,,Kat Gaudiego" ma niezłe momenty, bywa wciągający. Dużo mówi o mieście i prowadzi śladami Gaudiego od jednej zbrodni do kolejnej. Ale jest też przegadany, rozwleczony i momentami bardzo słaby. Spodziewałam się czegoś mocniejszego więc czuję spore rozczarowanie. To nawet nie jest książka, którą czyta się jednym tchem bo ilość detali przytłacza a nie wnoszą one nic do samej fabuły. Taka średniawka. Przeczytać i iść dalej.
deana - awatar deana
oceniła na 6 26 dni temu
Fetysz Przemysław Piotrowski
Fetysz
Przemysław Piotrowski
"Najbardziej niebezpieczny jest człowiek, który nie ma już nic do stracenia”. Komisarz Igor Brudny, choć przyzwyczajony do samotności, po rozstaniu z ukochaną czuje się bardziej zagubiony niż kiedykolwiek. Pewnej nocy wdaje się w bójkę z mężczyzną, który później zostaje podejrzany o brutalne morderstwo. To wydarzenie uświadamia mu, jak bardzo się pogubił i jak często zawodził innych. Dzięki wsparciu przyjaciela, Romana Czarneckiego, wraca do śledztwa, które staje się jego szansą na zatrzymanie sprawcy. Jednocześnie to dla niego ostatnia okazja, by uratować samego siebie. Uwielbiam Igora Brudnego i każda jego nowa historia to dla mnie prawdziwe wydarzenie. W „Fetyszu” Przemysława Piotrowskiego komisarz powrócił samotny, nieprzewidywalny i bezkompromisowy, wciągając od pierwszych stron w mroczny wir śledztwa. Sceny pulsowały dramatem oraz zagadką, przypominając mi, dlaczego tak pokochałam tę serię. Fabuła była pełna niespodziewanych zwrotów, a niektóre sceny naprawdę przyprawiały o gęsią skórkę. Fetysze pojawiające się w tle były momentami szokujące, a inne wręcz wstrząsające i trudne do uwierzenia. Piotrowski pokazał, jak te mroczne obsesje wpływały na ludzkie zachowania, prowadząc dochodzenie w nieoczekiwane kierunki. Brudny musiał zmierzyć się ze zwyrodnialcem, który okrutnie traktował i zabijał kobiety w ciąży, nadając sprawie wyjątkowo ciężki, emocjonalny ton. Trop po tropie śledztwo prowadziło w coraz bardziej przerażające rejony, a napięcie narastało z każdą stroną. Historia wciągała już od samego początku, zmuszając czytelnika do zastanawiania się nad motywacjami bohaterów. Igor Brudny w „Fetyszu” był twardy, nieustępliwy, a zarazem pełen sprzeczności. Walczył nie tylko z przestępcą, lecz także z własnymi demonami, co nadawało jego postaci autentyczność i głębię. W tej części powrócił do pierwotnej, surowej wersji, którą mieliśmy okazję poznać na początku serii, przy czym doświadczenia życiowe wyraźnie odcisnęły na nim ślad. Cierpiał, zmagał się z emocjami, czasem sięgał po alkohol, ale nigdy nie tracił instynktu ani charakteru. Każde jego działanie wynikało z silnego poczucia sprawiedliwości oraz gotowości poświęcenia siebie dla innych. Pod warstwą brutalnej akcji kryła się głębsza refleksja o samotności, obsesjach oraz konsekwencjach podejmowanych decyzji. Autor pokazał, jak doświadczenia życiowe wraz z wewnętrznymi słabościami kształtują postępowanie bohaterów. Tytułowy motyw nabierał symbolicznego znaczenia i stał się punktem wyjścia do rozważań o ludzkich pragnieniach, traumach oraz granicach kontroli. Psychologiczna głębia postaci sprawiła, że „Fetysz” wyróżniał się na tle wielu innych historii, które koncentrują się wyłącznie na intrydze. Gorąco polecam „Fetysz” wszystkim fanom mocnych oraz wciągających powieści. Igor Brudny po raz kolejny pokazuje, że należy do najbardziej elektryzujących postaci polskiej literatury kryminalnej. Już wkrótce na moim profilu pojawi się recenzja najnowszego tomu serii, która mam nadzieję, że również wciągnie was bez reszty.
ewanatropieksiazki - awatar ewanatropieksiazki
ocenił na 9 7 dni temu

Cytaty z książki Nic takiego

Więcej
Katarzyna Puzyńska Nic takiego Zobacz więcej
Katarzyna Puzyńska Nic takiego Zobacz więcej
Katarzyna Puzyńska Nic takiego Zobacz więcej
Więcej