Urodziny świata
- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Seria:
- Nowa Fantastyka [Seria książek]
- Tytuł oryginału:
- The Birthday of the World and Other Stories
- Data wydania:
- 2003-01-14
- Data 1. wyd. pol.:
- 2003-01-14
- Liczba stron:
- 352
- Czas czytania
- 5 godz. 52 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 8373372865
- Tłumacz:
- Paulina Braiter
Twórcy lubią powroty... w tych ośmiu opowiadaniach Ursula LeGuin, jedna z najlepszych i najczęściej nagradzanych autorek SF i fantasy odwiedza ponownie stworzony przez siebie wszechświat, znaną między innymi z „Lewej ręki ciemności” Ekumenę. Wraz z nią poznajemy nowe planety, nowych ludzi i zwyczaje, czasem jakże odmienne od tego, czego się spodziewamy. Stale przewijają się przez nie wątki różnych rodzajów dojrzewania, podróży i miłości - czasem w bardzo zaskakujących konfiguracjach. LeGuin stale utrzymuje wysoką formę pisarską, czego dowodzą kolejne nominacje i otrzymywane przez nią nagrody. Tym razem także nie zawodzi czytelników, nawet tych najbardziej wymagających - „Urodziny świata” to naprawdę zajmująca lektura; science fiction najwyższej klasy.
Kup Urodziny świata w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Urodziny świata
Ursula Le Guin to autorka, którą polubiłem już dość dawno - za sprawą niesamowitego cyklu Ziemiomorze. Ostatnio doceniłem ją jeszcze bardziej za sprawą książki Sześć światów Hain - zbiorczego wydania 6 tytułów z cyklu Ekumena, którym mnie oczarowała i zachwyciła do reszty. Niestety nie było to wydanie kompletne, dlatego postanowiłem wypożyczyć i przeczytać brakujące tomy. Na pierwszy ogień poszedł zbiór opowiadań: Urodziny świata. Urodziny świata to zbiór ośmiu opowiadań, dzięki którym ponownie odwiedzimy światy znane np. z Lewej ręki ciemności i poznamy szczegóły dotyczące kemmeru - owianych tajemnicą zmian hormonalnych jednej z ras ludzkich wykreowanych przez Le Guin. Nie zabrakło w książce również nowych planet, nowych cywilizacji i zwyczajów. Najczęściej przewijającymi się zagadnieniami są zdecydowanie wątki dotyczące szeroko obejmującego dojrzewania, miłości oraz podróży. Temu ostatniemu zostało poświęcone najdłuższe opowiadanie i moim zdaniem najciekawsze. Z reguły nie lubię opowiadań, ponieważ są one zwykle za krótkie, by opowiedzieć ciekawą i pouczającą historię. Ostatnio jednak to się zmienia, między innymi za sprawą książki Le Guin. Każda z historii jaką serwuje autorka jest niezwykle dopracowana, z jasnym i interesującym spojrzeniem na dane zagadnienia. Autorka porusza przy tym wiele kontrowersyjnych tematów, które w jej wykonaniu są ujęte rzeczowo i bez zabarwienia negatywnego, czy pozytywnego. Takie chłodne, ale ciekawe spojrzenie na temat, który ma wywołać u czytelnika chwilę zadumy i zmusić do przemyśleń. Historiejakie opisuje Le Guin są napisane znakomicie - chwilami można poczuć dezorientację, czy to aby tylko fikcja literacka, a nie rzeczywista relacja, czy sprawozdanie z odległej planety. Najciekawszym opowiadaniem w mojej ocenie nie było wcale te tytułowe, tylko Raje Utracone. Opowiada ono o podróży ogromnym statkiem kosmicznym na odległą planetę, podobną warunkami do Ziemi. Jednak co jest nietypowe podróż nie trwa kilku godzin, czy nawet dni do czego zdążyła mnie przyzwyczaić Le Guin, ale wiele pokoleń - blisko 200 lat. Ludzie rodzą się na statku i na nim umierają, nie znają nic poza nim. Na dodatek wszystko poddane jest nieustannemu recyklingowi. Opowieść zaczyna się w połowie lotu - dopiero kolejne pokolenia mają szansę ujrzeć cel podróży. To wszystko stanowi punkt rozważań dla autorki nad tym ludzie znoszą taką podróż, jak wychowują dzieci, czy też jak zmienia się nauka, język i kultura na macierzystej Ziemi w porównaniu z tą na statku. Dzięki takiej konstrukcji Raje Utracone to prawdziwy majstersztyk i jedno z najlepszych opowiadań jakie do tej pory czytałem! Urodziny świata polecam przede wszystkim osobom, które czytały już pozycje z cyklu Ekumena - łatwiej wejść i poczuć klimat opisywanych światów i miejsc. Jest to zbiór, który aż żałuję że nie został dodany do Sześciu światów Hain. Myślę, że wzbogaciłby on treści jakie niosą ze sobą książki Le Guin. http://hrosskar.blogspot.com/2016/02/urodziny-swiata.html
Oceny książki Urodziny świata
Poznaj innych czytelników
298 użytkowników ma tytuł Urodziny świata na półkach głównych- Przeczytane 166
- Chcę przeczytać 130
- Teraz czytam 2
- Posiadam 40
- Fantastyka 7
- Ulubione 5
- Chcę w prezencie 3
- Z biblioteki 3
- Science Fiction 2
- 2013 2
Opinia
„Urodziny świata” to zbiór opowiadań umieszczonych przede wszystkim na światach powiązanych z uniwersum Hain, których motywem przewodnim jest ludzka seksualność. W związku z tym sądzę, że najsensowniej będzie omówić je wszystkie po kolei, dodając moją opinię i wrażenia o nich (możliwe delikatne spoilery).
Dojrzewanie w Karhidzie – opowiadanie rozgrywające się na mojej ulubionej planecie uniwersum Hain, śnieżnym Gethen, i dotyczy, jak sam tytuł wskazuje, dojrzewania nastolatka na niej. A ponieważ biologia Getheńczyków jest bardzo… specyficzna, stała się ona tematem całego opowiadania. Przyznaję, że bez znajomości "Lewej Ręki Ciemności" byłoby to bardzo trudne do zrozumienia opowiadanie, nawet wręcz niemożliwe, i taki czytelnik nie wyniósłby z niego nic, może poza samym opisem orgii. Pochodzi z niego jedno z moich ulubionych zdań wszech czasów, i to opisujące nie mniej, nie więcej, tylko kobiecy orgazm: "I spadałam w górę, w górę, przez złote światło". Jeśli kiedykolwiek będę potrafiła uchwycić istotę rzeczy w tak mistrzowski i precyzyjny sposób jak Le Guin, będę mogła uznać się za szczęśliwego człowieka i spełnioną pisarkę.
Kwestia Seggri – drugie opowiadanie ze zbioru zdecydowanie jest moim ulubionym. Jest najbardziej wstrząsające i najwięcej dało mi do myślenia. Tym razem rozgrywa się na planecie Seggri, na której w wyniku manipulacji genetycznej sprzed wielu tysięcy lat nastąpiła znacząca dysproporcja płciowa na rzecz kobiet. Innym słowy, na jednego mężczyznę przypada tam kilkanaście osób płci żeńskiej. Na całe opowiadanie składają się raporty, dzienniki, pamiętniki, a nawet opowiadania wewnątrz opowiadania opisujące, jakie społeczeństwo wykształciło się w tak ekstremalnych uwarunkowaniach genetycznych. A wykształciło się społeczeństwo skrajnie matriarchalne, w którym na każdym polu – od naukowego po artystyczny – dominują kobiety, a rzadcy mężczyźni zostali sprowadzeni do roli, brzydko mówiąc, buhajów rozpłodowych. Są oni trzymani w specjalnych enklawach, gdzie ich jedyną szansą na pięcie się po drabinie społecznej jest udział w brutalnym sporcie (przypominającym nieco z opisu futbol amerykański), a jedyną nagrodą – lepsza opinia wśród kobiet jako „rozpłodowiec”, czym zajmują się w specjalnych domach publicznych. Oczywiście jako mężczyźni nie mogą brać udziału w wychowaniu swoich dzieci, a w języku mieszkańców Seggri nie istnieją nawet słowa na męża i ojca. Życie tych mężczyzn, którzy nie odnajdują się w brutalnym świecie machowskich samców jest z góry skazane na porażkę. Wszyscy bowiem wiedzą, że mężczyźni są „za głupi”, aby zajmować się w życiu czymkolwiek innym, jak na przykład sztuką czy technologią (#DoesThisRemindYouOfAnything). "Będę kobietą, nikt się nie dowie, obetnę włosy, nikt się nie dowie…"
Niechciana miłość oraz Górskie ścieżki – kolejne dwa opowiadania grupuję razem ze względu na to samo miejsce akcji oraz podobną tematykę. Dzieją się one w społeczeństwie, w którym małżeństwa zawierane są pomiędzy czwórką ludzi: dwójką mężczyzn oraz dwójką kobiet. Każda z osób małżeństwa może uprawiać seks z jedną osobą z własnej oraz przeciwnej płci, zaś z jednym członkiem małżeństwa nie wolno jej uprawiać seksu wcale, jest bowiem dla niej kimś w rodzaju brata lub siostry. Ten nadmiernie skomplikowany mechanizm społeczny nazywany jest sedoretu. Jeśli ktoś uważa, że znalezienie jednego odpowiedniego małżonka jest wystarczająco trudne niech pomyśli, jakim wyzwaniem musi być odnalezienie trzech żyjących w zgodzie współmałżonków! Wbrew temu co by się mogło wydawać, są to jedyne opowiadania w zbiorze mające lżejszy charakter, a nawet coś na kształt szczęśliwego zakończenia.
Samotność – drugie najlepsze opowiadanie ze zbioru. Rozgrywa się na pewnej prymitywnej planecie, na której w wyniku katastrofy technologicznej sprzed tysiącleci ludzkość cofnęła się w rozwoju do czasów prehistorycznych. W obawie przed powtórzeniem się tragedii, wszyscy dorośli ludzie żyją samotnie, niemal nie komunikując się ze sobą. Jedynym nośnikiem informacji są dzieci, którym dorośli przekazują wiedzę na temat otaczającego ich świata. Wiedząc o tym, pewna ambitna etnolożka z Ekumeny postanawia wykorzystać do badań antropologicznych dwójkę swoich małoletnich dzieci, z którymi zamieszkuje pośród niczego nieświadomych „dzikusów”. Nastoletni chłopak, pamiętający środowisko z jakiego się wywodzi, zbiera wśród rówieśników materiał do badań zachowując przy tym emocjonalny dystans. Jednak dla kilkuletniej córki etnolożki jej nowe otoczenie nie jest zwykłym eksperymentem naukowym, lecz staje się prawdziwym domem oraz istotnym czynnikiem kształtującym całą jej osobowość oraz przyszłość. Wychowanej na myśleniu magicznym i mieszkającej w chatce z błota dziewczynie trudno jest przestawić się w dorosłym życiu na latanie promem kosmicznym oraz podróże międzyplanetarne, co staje się przyczyną konfliktu z jej światłą i wykształconą matką, niepotrafiącą zrozumieć, dlaczego jej córka woli życie pośród brudnych i „prymitywnych” ludzi.
Dawna muzyka i niewolnica – najtrudniejsze dla mnie opowiadanie ze zbioru, jego akcja bowiem rozgrywa się na tej planecie z cyklu haińskiego, o której powieści jeszcze nie czytałam. W związku z czym początkowo ciężko było mi się połapać w skomplikowanym systemie społeczno-politycznym panującym na tej planecie. Z tego co zrozumiałam, panuje na niej system kastowy dzielący ludzi na panów i niewolników. Jakiś czas temu nastąpił bunt niewolników, doprowadzający całą planetę do podziału na dwie strefy wpływów – rząd „legalny”, hołdujący dawnym wierzeniom i tradycjom oraz rząd wyzwoleńczy, dążący do zniesienia niewolnictwa. Coś w rodzaju wojny secesyjnej, tylko na skalę globalną. Głównym bohaterem opowiadania jest wysłannik Ekumeny, obecnie uwięziony na planecie w wyniku działań wojennych rządu legalnego. Choć oficjalnie zobowiązany jest do zachowania neutralności w sporze, w rzeczywistości popiera on równościowe idee rządu wyzwoleńczego. Jednego dnia zostaje porwany przez agentów rządu legalnego i wywieziony na zniszczony teren dawnego dworku pewnych możnych państwa, zabitych w wyniku powstania niewolników. „Legaliści” torturami próbują go nakłonić do przekonania neutralnej Ekumeny do oficjalnego poparcia ich rządu. W przeciwnym razie grożą użyciem podczas wojny broni atomowej, co oczywiście będzie miało katastrofalne skutki dla całej planety. Jednocześnie główny bohater podczas swojego uwięzienia zaprzyjaźnia się z grupą trzymanych tam niewolników, w szczególności z pewną młodą dziewczyną z małym dzieckiem. Trudne opowiadanie, nie tylko ze względu na skomplikowane polityczne tło, ale przede wszystkim ładunek emocjonalny, jaki za sobą niesie.
Urodziny świata – wszyscy znamy z historii powszechnej biografie ludzi „naznaczonych przez Boga” – królów, monarchów, cesarzy. A co by było, gdyby to zwykły człowiek został uznany za samego Boga? Na pewnej bezimiennej planecie za Boga zawsze uznawana jest para ludzi – kobieta i mężczyzna, małżeństwo i rodzeństwo jednocześnie. Ona i on, zawsze stanowią razem jednego Boga. Ich słowo stanowi świętość, a najbliższe otoczenie darzone jest bezwzględnym szacunkiem. Dzieci Boga – córka i syn – po śmierci jednej z Jego połów zawierają ślub, stając się nowym Bogiem. Gdy z jakiegokolwiek powodu jest to niemożliwe, boskim małżonkiem staje się wówczas potomek najbliższego krewnego Boga, nie jest to jednak zbyt dobrze postrzegane przez społeczeństwo i stanowi absolutną ostateczność. Narratorką opowiadania jest Ze, jedyna córka obecnego Boga. Jej przeznaczeniem jest wyjść w przyszłości za młodszego brata i zostanie Bogiem. Z kolei jej starszy brat został przeznaczony do służby wojskowej jako ktoś w rodzaju „gniewnej ręki Boga”. Na pewno nie wynikną z tego powodu żadne kłopoty w przyszłości. Jednego roku, podczas uroczystości „Urodzin świata” (czyli po prostu odpowiednika Sylwestra) następuje przełom wcześniej niespotykany w spokojnym i uporządkowanym życiu społeczeństwa. Oto bowiem Bóg podczas rytualnej przepowiedni na nowy rok zapowiada nie tylko koniec całego świata takiego jaki znają, ale może i nawet śmierć samej koncepcji Boga! Tylko czy życie bez Boga jest wciąż możliwe dla Jego wiernych? I co z osobami, które całe życie były przygotowywane do objęcia tej roli? Stosunkowo krótkie (niewiele ponad 30 stron) opowiadanie oparte na suspensie, którego oczywiście nie będę zdradzać.
Raje utracone – najdłuższe, ponad stu stronicowe opowiadanie ze zbioru, nowela wręcz. Ogromny statek kosmiczny „Odkrywca”, mogący pomieścić kilka tysięcy ludzi, przemierza przestrzeń kosmiczną z Ziemi ku „Nowej Ziemi” – nieznanej planecie o parametrach dających nadzieję na możliwość osiedlenia się. Zadaniem mieszkańców „Odkrywcy” jest zbadanie nowej planety oraz przesłanie informacji zwrotnej do Ziemi odnośnie panujących na niej warunków. Sześć pokoleń przeminie, nim statek dotrze do celu. Opowiadanie śledzi losy przedostatniego pokolenia, którego potomkowie zostaną pierwszymi osadnikami „Nowej Ziemi”. Pokolenie zerowe, ziemskie, które przygotowało „Odkrywcę” do lotu dbając o to, aby jego mieszkańcom nie zabrakło na pokładzie niczego – od jedzenia i rozrywek aż po system rzeczywistości wirtualnej, pokazującej życie na Ziemi – nie przewidziało jednak jednego. A mianowicie tego, że życie w sterylnym, pozbawionym wszelkich niebezpieczeństw i poczucia dyskomfortu środowisku okaże się tak przyjemne, że jego mieszkańcy wcale nie będą mieli ochoty na jego opuszczenie na rzecz życia na niebezpiecznej, nieprzewidywalnej planecie – tym bardziej, że będąc którymś pokoleniem z kolei nie znają oni rzeczywistości innej od gładkich i wąskich korytarzy statku kosmicznego. Pośród niewielkiej, kilkutysięcznej społeczności wytwarza się sekta religijna głosząca potrzebę porzucenia dotychczasowego celu oraz kontynuacji dalszej podróży w stanie Błogości, jaki gwarantują jedynie warunki panujące na „Odkrywcy”. Aniołowie, jak nazywają siebie członkowie sekty, usilnie ignorują fakt, że zapasów dostępnych na statku starczy im zaledwie na 12 pokoleń. Tymczasem okazuje się, że w wyniku niespodziewanego skoku przyspieszenia „Odkrywca” wyląduje na „Nowej Ziemi” o dobre czterdzieści lat za wcześnie. Pokolenie, które miało spędzić całą egzystencję w bezpiecznym wnętrzu statku, nagle staje przed najtrudniejszym wyborem w swoim życiu – pomiędzy znanym i łatwym, czy trudnym i nieznanym? Opowiadanie interesujące przede wszystkim dzięki opisowi swoistego „mikrokosmosu” społecznego jaki wykształcił się na zamkniętej przestrzeni, coraz bardziej oddalającego się (nie tylko fizycznie) od swoich ziemskich korzeni.
„Urodziny świata” to zbiór opowiadań umieszczonych przede wszystkim na światach powiązanych z uniwersum Hain, których motywem przewodnim jest ludzka seksualność. W związku z tym sądzę, że najsensowniej będzie omówić je wszystkie po kolei, dodając moją opinię i wrażenia o nich (możliwe delikatne spoilery).
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDojrzewanie w Karhidzie – opowiadanie rozgrywające się na mojej...