rozwiń zwiń

Umbra

Okładka książki Umbra
Paulina Świst Wydawnictwo: Muza kryminał, sensacja, thriller
320 str. 5 godz. 20 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Data wydania:
2025-11-26
Data 1. wyd. pol.:
2025-11-26
Liczba stron:
320
Czas czytania
5 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328735620

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Umbra w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Umbra



książek na półce przeczytane 4890 napisanych opinii 1342

Oceny książki Umbra

Średnia ocen
7,6 / 10
717 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
401
154

Na półkach: ,

Dobra rozrywka. Dialogi naprawdę świetne, sarkastyczne i zabawne. Jest chemia między bohaterami, jest język prawniczy, nawet łacina;) Historia kryminalna ciekawa ale to chyba najsłabiej wypada. Ale lubię ten styl autorki choć te historię są bardzo schematyczne i podobne do siebie to jako rozrywka u mnie się sprawdza. Polecam

Dobra rozrywka. Dialogi naprawdę świetne, sarkastyczne i zabawne. Jest chemia między bohaterami, jest język prawniczy, nawet łacina;) Historia kryminalna ciekawa ale to chyba najsłabiej wypada. Ale lubię ten styl autorki choć te historię są bardzo schematyczne i podobne do siebie to jako rozrywka u mnie się sprawdza. Polecam

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1242 użytkowników ma tytuł Umbra na półkach głównych
  • 844
  • 373
  • 25
216 użytkowników ma tytuł Umbra na półkach dodatkowych
  • 89
  • 47
  • 43
  • 16
  • 9
  • 6
  • 6

Inne książki autora

Paulina Świst
Paulina Świst
Paulina Świst to pseudonim literacki debiutującej autorki, a prywatnie adwokat prowadzącej indywidualna kancelarię adwokacką we Wrocławiu. Urodziła się 27 września 1986 roku, ukończyła Uniwersytet Jagielloński i specjalizuje się w prawie karnym.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Miasteczko Piotr C.
Miasteczko
Piotr C. Paulina Świst
ᗰIᗩՏTᗴᑕᘔKO Paulina i Piotr . Byli małżonkowie. I żal ,który wciąż w sobie mają. Spadek . Testament, w którym wuj przepisuje swój dorobek Paulinie. Hala produkcyjna ukryta w sercu bieszczadzkich lasów . Na miejscu zastają lokatora "na gapę". Wiesław, bo o nim mowa to lokalny 'biznesme'. Maniery i takt nienaganne. A i mentalnością gangstera się nie powstydzi. Co z tym 'fantem' znaczy się Wieśkiem począć? Jak wyjść z tego obronną ręką? Dobre pytanie. A odpowiedź znajdziemy podczas lektury książki . Jak to bywa z twórczością naszej Świstowej. Kolejna cudowna i zaskakująca powieść . Tym razem w duecie z tajemniczym Piotrem C. Miodzio ! Trzyma w napięciu. Podsyca apetyt. Jest zabawna i intrygująca. A i zaskakująca też jest ! 😁 No podobała mi się , co będę ukrywać. Sarkazm , dowcip ,cięta riposta i język , wulgaryzmy( tak z wyczuciem !☝️) , akcja która elektryzuje. No bajka ! Dialogi są niczym smakowite kąski,które ja zachłannie pochłaniałam 🤤 Z każdą przerzuconą stroną powieść kusi coraz bardziej . Narracja prowadzona z dwóch perspektyw, co pozwala zrozumieć odczucia bohaterów. No a postać Wiesława - ideolo 👌 niczym wisienka na torcie! A czarny humor wpasowuje się perfekcyjnie. Gangsterski półświatek, tajemnice, zwroty akcji - no długo nam historia siedzi w głowie . Ciemne interesy i fabuła utkana niczym pajęcza sieć . Czekam na więcej od Pauliny i Piotra i na kontynuujące też czekam . Wasz duet to idealne połączenie! Polecam jak nie wiem co ! 🩵🖤
zksiazka_i_kawa - awatar zksiazka_i_kawa
oceniła na 10 5 dni temu
To nie ten mąż Katarzyna Rzepecka
To nie ten mąż
Katarzyna Rzepecka
Kiedy tylko zobaczyłam zapowiedź "To nie ten mąż", wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Sam fakt pięknej okładki, ale również, jako wielka fanka motywu małżeństwa w książkach, czułam się przekonana jeszcze zanim ją otworzyłam. Myślę, że historia Williama i Ellie przypadnie do gustu wszystkim osobom zmęczonym romansami opierającymi się na cielesności. Owszem, jest jedna scena, ale napisana ze smakiem, już jako finał potęgującego napięcia i uczucia! Ellie od samego początku przypadła mi do gustu: zabawna, szczera, autentyczna, ale również mająca wielkie serce i zdrowy rozsądek (jeśli może mieć go osoba, która bierze ślub tak jak ona – reszty nie zdradzę). William, chociaż był kobieciarzem, to nie w taki szablonowy sposób. Nie wynikały z tego jakieś nieeleganckie nieporozumienia. Nie jestem za bardzo fanką slow burn, ale tutaj autorka poprowadziła ten motyw świetnie. Bohaterowie najpierw się zaprzyjaźniają, chociaż czują do siebie przyciąganie a chemia jest wręcz namacalna – są dla siebie bardziej wsparciem i podporą w jakże wielu trudnych sytuacjach. Jestem zdecydowanie na tak. Myślę, że warto również poświęcić chwilę motywowi samotnego rodzica. Na Willa spadło wiele i nagle, co czyni tę historię zarazem zabawną, lekką, pełną napięcia, ale również ukrytej powagi i znaczenia odpowiedzialności, miłości do dziecka, zakładania rodziny i wsparcia drugiej osoby – byłam autentycznie wzruszona. Ja ze swojej strony mogę polecić z czystym sumieniem. Jest to jeden z tych nielicznych romansów, który wije sobie gniazdko w myślach i długo tam pozostaje. Cudowna historia o nadziei, rodzinnych więzach i cichym wsparciu, ale też pięknej, dojrzałej miłości, która pojawia się niby przypadkowo, ale czy na pewno? Zapraszam również na: ig https://www.instagram.com/p/DUGeG3aCIjM/?img_index=1 bloga https://wachajac-ksiazki.blogspot.com/2026/02/to-nie-ten-maz-katarzyna-rzepecka.html
Marta - awatar Marta
oceniła na 7 2 miesiące temu
Rzym na chwilę Weronika Jaczewska
Rzym na chwilę
Weronika Jaczewska
„Miłość potrafi być wspaniała… to najlepsze uczucie na świecie. Ale równocześnie potrafi sprawiać ból, jak nic innego.” Czasem po trudnych doświadczeniach składamy sobie obietnice, które mają być ostateczne. „Już nigdy”, „więcej nie”, „to był ostatni raz”. Życie jednak lubi wystawiać takie deklaracje na próbę i udowadniać, że nie wszystko da się zaplanować ani zamknąć w sztywnych ramach. Stawiamy granice, by ochronić się przed kolejnym rozczarowaniem, a potem przychodzi codzienność i bardzo szybko je weryfikuje, pokazując, że rzeczywistość rzadko przejmuje się naszymi postanowieniami, o czym przekonała się bohaterka książki "Rzym na chwilę". Victoria Stelmach po bolesnym rozstaniu z narzeczonym podejmuje decyzję, która ma ją uchronić przed kolejnym zranieniem: postanawia już nigdy się nie zakochać. Paradoks polega na tym, że zawodowo tworzy romantyczne historie z obowiązkowym happy endem. Od momentu osobistej porażki nie jest jednak w stanie napisać ani jednego zdania. Twórcza blokada szybko przeradza się w poważny problem, bo pisanie było dla Victorii czymś więcej niż pracą: stanowiło sposób na porządkowanie emocji i ucieczkę od codziennych rozterek. Gdy cierpliwość wydawnictwa się kończy, redaktorka stawia ultimatum: to ostatnia szansa na wywiązanie się z umowy i uniknięcie konsekwencji finansowych. Rozwiązaniem ma być trzymiesięczny pobyt w Rzymie, który z założenia powinien pomóc Victorii odzyskać równowagę i dystans. Zamiast ciszy i skupienia trafia jednak na sąsiada, który od pierwszej chwili skutecznie wytrąca ją z równowagi. Kiedy następnego dnia poznaje jego zupełnie inne, eleganckie oblicze, sytuacja zaczyna się komplikować. Z czasem okazuje się, że pierwsze wrażenia bywają mylące, a niewinny układ oparty na udawaniu pary niesie ze sobą znacznie więcej emocji, niż obie strony były gotowe przyznać. Przecież to miał być tylko Rzym. I tylko na chwilę. „Rzym na chwilę” to trzecia książka pani Weroniki Jaczewskiej, którą miałam okazję przeczytać, i kolejny dowód na wyraźny rozwój jej warsztatu. Debiutancka powieść „Niegrzeczny prezes” wciągnęła mnie pomysłem, choć nie była pozbawiona niedociągnięć. Z każdą kolejną powieścią widać jednak coraz większą swobodę w prowadzeniu narracji, naturalniejsze dialogi i lepiej przemyślaną konstrukcję fabularną. Te zmiany były zauważalne już w „Na zawsze Paryż”, a w najnowszej książce wybrzmiewają jeszcze wyraźniej. Przede wszystkim pani Jaczewska świetnie nakreśla emocje i wewnętrzne rozterki postaci. Victoria jest bohaterką, z którą łatwo się utożsamić, a jej zagubienie, ironiczne podejście do rzeczywistości i próby trzymania uczuć na dystans wypadają wiarygodnie i nie są przesadzone. Również jej rzymski sąsiad nie sprowadza się do roli typowego bohatera romansu. Relacja między nimi rozwija się stopniowo, w rytmie rozmów, drobnych gestów i wspólnie spędzanego czasu. Ogromnym atutem powieści jest także Rzym, jako nie tylko tło, ale urokliwe miejsce akcji. Autorka umiejętnie oddaje klimat miasta: jego tempo, kontrasty i codzienność, dzięki czemu bez trudu przenosimy się na włoskie ulice i place. To właśnie ta przestrzeń sprzyja zmianom, refleksjom i podejmowaniu decyzji, które bohaterowie początkowo chcieli odłożyć „na później”. Wiodącym tematem jest lęk przed zranieniem i problem z ponownym zaufaniem, ale także toksyczne relacje rodzinne. Powieść pokazuje, jak istotne bywa wyjście poza strefę komfortu - czasem dosłownie, poprzez wyjazd do innego kraju, a czasem symbolicznie, poprzez odwagę zmierzenia się z własnymi emocjami. „Rzym na chwilę” stanowi drugą część serii, która nie doczekała się oficjalnej nazwy, ale ja określiłam ją mianem „Miasta miłości”. Każda powieść opowiada osobną historię osadzoną w innym europejskim mieście. Można więc czytać je niezależnie, bo nie łączą się fabularnie, mają innych bohaterów i zupełnie odmienny klimat nawiązujący do charakteru miejsca akcji. Tym razem jest to klimat włoski. Jedynym wspólnym elementem pozostaje miasto, które wpływa na emocje bohaterów i staje się tłem dla ich wyborów. To bardzo dobrze napisany, pełen emocji, namiętności i sensualnej chemii romans z erotycznym zabarwieniem, które dodaje całości pikanterii. Nie jest to jednak powieść przeładowana scenami intymnymi, a te, które się pojawiają, są napisane ze smakiem, bez wulgaryzmów czy anatomicznych szczegółów. Pani Jaczewska ponownie ujawniła swój pisarski talent, dzięki któremu potrafi oddać wzajemną fascynację i przyciąganie w sposób sugestywny, pozwalając nam naprawdę wczuć się w przeżycia bohaterów. To historia, która przypomina, że czasem trzeba ruszyć w drogę — nawet niechcianą — by spotkać coś lub kogoś naprawdę ważnego. A dokąd ta droga zaprowadzi i jak się skończy, zależy już tylko od nas. Tytułowy Rzym staje się tu miejscem sprzyjającym zmianom, przestrzenią, w której bohaterka na nowo uczy się słuchać siebie i pozwala sobie na uczucia, przed którymi wcześniej uciekała. Autorka subtelnie sugeruje, że to właśnie oderwanie od znanej codzienności może otworzyć nas na relacje, których nie bylibyśmy w stanie dostrzec, pozostając w bezpiecznych, dobrze znanych ramach. I że zakończenie jakiegoś rozdziału naszego życia i jego dalszy ciąg zależy tylko od nas.
Mirosława Dudko - awatar Mirosława Dudko
ocenił na 9 18 dni temu
Niczego już nie obiecuj Natalia Sońska
Niczego już nie obiecuj
Natalia Sońska
Myślała, że już o nim zapomniała. On – że nigdy jej nie odzyska. Dziesięć lat temu Laura straciła wszystko. Miłość, która miała się nie zdarzyć. Brata, którego nie zdążyła pożegnać. I chłopaka, który zniknął bez słowa – wtedy, gdy najbardziej go potrzebowała. Wojtek wraca nagle, przynosząc ze sobą stare rany i nowe pytania. Starszy, inny…, ale z tym samym spojrzeniem, które kiedyś wywróciło jej świat do góry nogami. Tyle lat próbowała wyrzucić go z głowy. Tyle razy obiecywała sobie, że nie da się już złamać. Ale co, jeśli niektórych uczuć nie da się zapomnieć? „Niczego już nie obiecuj" to emocjonująca opowieść o stracie, poczuciu winy, nadziei i sile drugiej szansy. O błędach, które zmieniają wszystko. I o drugim początku, na który nie zawsze jesteśmy gotowi. Historia, która pokazuje, że czasem największym wyzwaniem jest znów zaufać własnemu sercu. Dla wszystkich, którzy wierzą, że prawdziwa miłość nigdy nie znika – tylko czasem się gubi. Laura zakochała sie. w Wojtku, a jej brat zawsze powtarzał, ze to nie jest chłopka dla niej. I kiedy ich miłośc ukradkiem rozkwitała, ich szczescie nagle zostaje wystawione na próbe czasu...jej brat ginie, a Wojtek znika. Laura ze złamanym sercem układa sobie życie i robi wszystko by o nim zapomniec. I kiedy prawie sie jej to udaje on niespodziewanie sie pojawia, w jej towarzystkie, u znajomych a nawet w pracy...ten przypadkowy czas, spotkania powoduja, ze uczucia wracaja, ze jej świat sie burzy...W czasie szczerej rozmowy Wojtek wyznaje, ze powiedział jej bratu prawde i to było przyczyna wypadku, śmierci. Z poczuciem winy uciekł, ale nigdy nie przestał jej kochac. Teraz wrócił, by jednak byli razem... Czyta sie naprade szybko, u mnie wystarczył jeden wieczór
Bea - awatar Bea
oceniła na 10 5 dni temu
Żniwiarz cienia Katarzyna Bonda
Żniwiarz cienia
Katarzyna Bonda
Trzeci tom serii, „Żniwiarz cienia” autorstwa Katarzyna Bonda, to kolejna odsłona historii, która trzyma bardzo wysoki poziom i absolutnie nie odstaje od poprzednich części. Wręcz przeciwnie – potwierdza, że cała seria jest dopracowana i konsekwentnie genialna. Już od pierwszych stron książka wciąga bez reszty. To jedna z tych historii, które czyta się błyskawicznie – nie dlatego, że są lekkie, ale dlatego, że trudno się od nich oderwać. „Żniwiarz cienia” został przeczytany w zaledwie kilka dni, co najlepiej świadczy o tym, jak bardzo angażująca jest to lektura. Bonda ma niezwykły talent do budowania napięcia i prowadzenia fabuły w taki sposób, że czytelnik cały czas chce wiedzieć więcej. Podobnie jak w poprzednich tomach, fabuła jest złożona i wielowątkowa, ale jednocześnie spójna. Autorka rozwija wcześniej rozpoczęte historie, dokłada nowe elementy i jeszcze mocniej komplikuje sytuację bohaterów. Wszystko to tworzy gęsty klimat, pełen tajemnic i nieoczywistych powiązań. Ogromnym atutem pozostają bohaterowie – dobrze znani, ale wciąż rozwijający się i zaskakujący. Ich losy są coraz bardziej skomplikowane, a emocjonalna głębia sprawia, że czytelnik naprawdę przejmuje się tym, co się z nimi dzieje. Podsumowując, „Żniwiarz cienia” to trzeci tom, który w żaden sposób nie odbiega poziomem od reszty serii. To nadal świetnie napisany, wciągający kryminał, który potrafi pochłonąć bez reszty. Jeśli ktoś sięgnął po wcześniejsze części, ten tom tylko utwierdzi go w przekonaniu, że książki Bondy są po prostu uzależniająco dobre.
Kinga Purgał - awatar Kinga Purgał
ocenił na 8 5 dni temu
Półprawdy Melka Kowal
Półprawdy
Melka Kowal
"Półprawdy" to trzeci tom serii #maski autorstwa @s0ymel który opisuje perypetie trzeciej z "sabatu czarownic" - Aurelie 🧙🏻‍♀️Od razu zaznaczę, że historię można czytać nie znając wcześniejszych części, jednak zachęcam do przeczytania serii według odpowiedniej kolejności 🥰 "Półprawdy", tak jak wcześniej wspomniałam, opowiada o Aurelie, która niechętnie wpuszcza ludzi do swojego życia, przez co dziewczyna jest dobra w kłamaniu czy też mówieniu półprawd. Kobieta uwielbia zatracać się w pisaniu historii i wydaje je pod pseudonimem Autumn Jack. Jej "uporządkowane" i spokojne życie zaburza fakt, że zostaje ofi@rą st@lkingu. Policja nie widzi żadnego zagrożenia w niewinnych karteczkach, które otrzymuje kobieta, a ona sama coraz bardziej zostaje pochłonięta przez lęk. Czy uda jej się powstrzymać st@lkera nim zrobi Aurelie krz*wdę? "Półprawdy" są połączeniem obyczaju, thrilleru i kryminału. Jest to tak bardzo wybuchowa mieszanka, że gdy zaczęłam czytać książkę, nie byłam w stanie oderwać się od tej historii. Melka Kowal stworzyła tak angażującą powieść, że bez wahania mogę stwierdzić, że jest to najlepsza część serii (i wgl książka), którą przeczytałam od niej! 🤩Z zafascynowaniem śledziłam losy Aurelie i razem z nią chciałam złapać jej st@lkera. Z kolei Silas... 😍Jego postawa i utarczki słowne z Aurelie - kocham! W książce Melka nagromadziła tyle emocji, że trudno ich samemu nie odczuwać 😅autorka wykonała świetne profile psychologiczne bohaterów, że wszystkie ich decyzje, mają po prostu sens. A zwrot akcji, który wymyśliła Melka... WOW! 🤩 Książka niesie również morał, że mimo, iż wcześniej mogliśmy zostać skrz*wdzeni przez kogoś, warto zaufać drugiemu człowiekowi, bo można znaleźć wspaniałych ludzi, którzy zrobią dla nas wszystko 🫂 Zachęcam do czytania! A ja z niecierpliwością czekam na czwarty tom serii! 🩵🔥🍿
Pośród Słów - awatar Pośród Słów
ocenił na 10 12 dni temu
Wzrok Magda Stachula
Wzrok
Magda Stachula
Najnowsza powieść królowej thrillerów domestic noir to kryminał z duszną atmosferą thrillera psychologicznego. W Krakowie zostaje zamordowana szanowana ginekolożka, żona znanego dziennikarza muzycznego. Sprawą zajmuje się komisarz Julia Kosela. Na miejscu śledczy znajdują pewno krwi denatki i na tym tropy się kończą. Brak odcisków mordercy, nikt nic nie widział, nikt nic nie słyszał. Sprawa wygląda na taką, która wkrótce zostanie umorzona i trafi do archiwum. Po wielu dniach bezowocnego śledztwa niespodziewanie następuje przełom w sprawie. Czyżby zabójca okazał się tak nieostrożny i już niedługo trafi za kratki? W cieniu toczącego się śledztwa działa ktoś, kto swój wzrok używa do niecnych czynów. Jest sprytny, cierpliwy, niepozorny i śmiertelnie skuteczny. Czy to możliwe, że drogi obu spraw wkrótce się skrzyżują? „Wzrok. Zwodnicze zmysły” to pierwsza część nowego cyklu Magdy Stachuli. Autorka stworzyła interesującą fabułę, która wychodzi poza utarte schematy. Mamy wątek kryminalny, skrupulatne śledztwo, pokaznie procesów, jakie zachodzą podczas jego prowadzenia. Autorka nie bała się wejść w struktury mundurowych i rzeczowo przedstawiła ich działania. Z drugiej strony w powieści znajdziemy wiele emocji oraz dreszczyk niepokoju typowy dla thrillera. Lubię takie hybrydy. Zawsze gwarantują moc wrażeń i przyspieszone bicie serca. Magda zdecydowała się na narrację w dwóch płaszczyznach; teraźniejszość i przeszłość. Pierwszą poznajmy dzięki głównej narracji, a tą drugą za sprawą narracji zamordowanej. Powieść zyskuje na tym, ponieważ wiele rzeczy wiemy jeszcze przed śledczymi i zawsze czuję ten dreszczyk ekscytacji, że ja już mam tę wiedzę i z ciekawością obserwuję ich poczynania. Czy szybko połączą sznurki, czy jednak będą krążyć i błądzić? Cieszę się, że autorka postanowiła wykreować zwykłych bohaterów. Nie są idealni. Mają swoje słabości i niosą ze sobą bagaż doświadczeń. Dokonują lepszych i gorszych wyborów. Mamy tych stojących na straży prawa, a także takich, którzy nie mają do końca czystych intencji. Taka różnorodność postaci uważam za duży plus, tym bardziej że w książce nie występuje wielu bohaterów, więc każdy wysepek, każdy zły wybór wzbogaca fabułę. Magda w powieści świetnie nawiązała do tytułu. Wychodzi na to, że nie możemy bezwzględnie wierzyć własnym zmysłom. Nie wszystkie jest takie, na jakie wygląda, zmysły potrafią zwodzić. Polecam ten tytuł z całego serca. Uwielbiam pióro Magdy i każda napisana przez nią historia, pochłania mnie bez reszty. Tym razem nie było inaczej. Nie mogłam się od niej oderwać do ostatniej strony. Liczę na rychłą kontynuację. Jestem ciekawa, jakichkolwiek wyborów dokonała Julia i czy wyjdzie jej to na dobre.
zaczytana_kobitka - awatar zaczytana_kobitka
oceniła na 9 2 dni temu
Umowa Joanna Chwistek
Umowa
Joanna Chwistek
🅁🄴🄲🄴🄽🅉🄹🄰 𝚃𝚢𝚝𝚞ł: '𝚄𝚖𝚘𝚠𝚊' 𝙰𝚞𝚝𝚘𝚛: 𝙹𝚘𝚊𝚗𝚗𝚊 𝙲𝚑𝚠𝚒𝚜𝚝𝚎𝚔 @joanna_chwistek_autor 𝚆𝚢𝚍𝚊𝚠𝚗𝚒𝚌𝚝𝚠𝚘: @wydawnictwoniezwykle ... To książka, która koncentruje się wokół nietypowego układu między dwojgiem głównych bohaterów, którzy decydują się zawrzeć ,,umowę ". I nie jest to zwykła formalność, tylko emocjonalna gra, w której granice między tym co udawane, a tym, co prawdziwe, zaczynają się zacierać. Historia rozwija się stopniowo, początkowo relacja bohaterów jest typowo formalna, jednak z czasem pojawiają się uczucia i napięcia, które wystawiają podpisany układ na próbę. Eliza, niezależna i ambitna kobieta, którą polubiłam od razu, dokładnie wie czego chce. Skrywa wewnętrzne rozterki i lęki, które wpływają na jej decyzje. Samuel, to mężczyzna pewny siebie, choć zdystansowany emocjonalnie. Wydaje się, że traktuje relacje zbyt pragmatycznie, ale z biegiem czasu odsłania bardziej wrażliwą stronę osobowości. I tą przemianę polubiłam najbardziej. Relacja między nimi jest dynamiczna, pełna napięcia, niedopowiedzeń i stopniowego odkrywania prawdziwych intencji. Autorka bardzo często wykorzystuje zwroty akcji i do samego końca nie wiadomo co będzie dalej. Polubiłam Elizę i Samuela, ciężko było się z nimi rozstać, bo obydwoje to bardzo silne jednostki, które nie dadzą sobie w kaszę dmuchać. Zdecydowanie polecam, jeśli ktoś lubi romans, ale z odrobiną akcji. ❤
popisana_strona - awatar popisana_strona
oceniła na 9 16 dni temu
Miałeś się nigdy nie pojawić Ewelina Dobosz
Miałeś się nigdy nie pojawić
Ewelina Dobosz
„Miałeś się nigdy nie pojawić” to książka, która od początku mnie zaciekawiła i wciągnęła bardziej, niż się spodziewałam. To nie jest lekka historia. Bohaterowie mają za sobą sporo przeżyć i to czuć praktycznie od pierwszych stron. Ten ich bagaż doświadczeń sprawia, że wszystko jest bardziej… prawdziwe. Nie ma tutaj idealnych ludzi ani prostych emocji. Są wątpliwości, strach, trochę chaosu i dużo rzeczy, które trudno nazwać wprost. I chyba właśnie to najbardziej mi się podobało — ta autentyczność. Relacja Oliwii i Lucasa nie jest oczywista ani łatwa. To nie jest historia typu „poznali się i wszystko nagle stało się proste”. Wręcz przeciwnie — tutaj wszystko jest trochę połamane, niedopowiedziane, momentami trudne. I właśnie przez to bardziej wciąga. Podczas czytania było sporo emocji. Takich prawdziwych, nieprzesadzonych. Czasami miałam ochotę nimi trochę potrząsnąć, czasami ich rozumiałam aż za bardzo. I to jest chyba największy plus tej książki — można się w niej odnaleźć, nawet jeśli sytuacje są inne. Momentami nie była to łatwa lektura, bo porusza tematy, które potrafią gdzieś tam uderzyć. Ale jednocześnie czytało się ją bardzo szybko. Tak, że „jeszcze jeden rozdział” i nagle robi się późno. To naprawdę ciekawa i dobrze napisana historia o tym, że czasem trzeba czasu, żeby znowu coś poczuć. I że nie wszystko w życiu jest oczywiste, nawet jeśli bardzo byśmy tego chcieli.
Antares - awatar Antares
ocenił na 8 5 dni temu

Cytaty z książki Umbra

Więcej
Paulina Świst Umbra Zobacz więcej
Paulina Świst Umbra Zobacz więcej
Paulina Świst Umbra Zobacz więcej
Więcej