Stanisław Bareja. Król krzywego zwierciadła
- Kategoria:
- biografia, autobiografia, pamiętnik
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Stanisław Bareja. Król krzywego zwierciadła
- Data wydania:
- 2009-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2009-01-01
- Liczba stron:
- 435
- Czas czytania
- 7 godz. 15 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788375063875
Film jest okropnie płaski. Oglądałem go trzy dni temu, starałem się o nim zapomnieć i pozostało mi tylko ogólne wrażenie (...) Film przyjąłem bardzo źle,(...) to jest straszliwe. Tak wiceminister kultury Janusz Wilhelmi oceniał jedną z komedii reżysera najbardziej znienawidzonego przez władze PRL. Życie Stanisława Barei nie było łatwe. Zadbali o to cenzorzy, dyspozycyjni dziennikarze i "życzliwi" koledzy po fachu, których drażniło przenikliwe spojrzenie, ostra ironia oraz status komedii, uznanej za gatunek upośledzony, plebejski. Zarzucano mu niechlujstwo warsztatowe stosowanie oklepanych gagów, mało wybredny dowcip. Był jednak znakomitym obserwatorem, który w krótkiej scenie potrafił wyrazić więcej niż inni w całym filmie. W przeciwieństwie do wielu produkcji, które wówczas uznano za wybitne, komedie Barei przetrwały próbę czasu i przemiany ustrojowe, stając się ponadczasowymi klasykami. Są dokumentami epoki PRL i portretami zbiorowym Polaków. On sam pośmiertnie został uznany królem krzywego zwierciadła. Stanisław Tym dodaje: nie portretowaliśmy absurdów systemu - to system był jednym wielkim absurdem. Król krzywego zwierciadła to więcej niż sztampowa biografia. Nie ma w nim rozdziałów - jak w scenopisie są ujęcia. Fabuła przypomina film realizowany z kilku kamer, z różnych punktów widzenia. O Barei mówią Stanisław Tym, Jacek Fedorowicz, Andrzej Wajda, Janusz Morgenstern, Jan Kobuszewski, jego przyjaciele, rodzina i współpracownicy - aktorzy, operatorzy, kaskaderzy. Książka dokumentuje jego życie i drogę jaką przeszedł od muzycznych komedyjek, przez pierwszy polski kryminał utrzymany w mrocznym aż do filmów, które śmieszyły, choć ukazywały mało zabawną rzeczywistość PRL. Dowiemy się jak mogły wyglądać, filmy, których nie nigdy nie zrealizował. Autor dotarł do niepublikowanych wcześniej scenariuszy Stanisława Barei, m.in. do tekstu Kilometr za horyzontem, które napisał tuż przed śmiercią. Miś powstał na podstawie nieznanego scenariusza Joker. Prototypem Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz był Tor przeszkód, który przez 35 lat spoczywał w domowym archiwum reżysera. Jeden z rozdziałów - "Obywatel konspirator" opowiada o nieznanej stronie życia Stanisława Barei. W jego domu przez kilkanaście lat mieściła się pracownia nielegalnego wydawnictwa NOWA. Podczas powrotnego lotu ze zdjęć w Paryżu w pudełkach na taśmę filmową z napisem "Materiał światłoczuły. Nie otwierać!" Bareja i Tym przemycili do Polski kilogramy publikacji paryskiej "Kultury". W gorące lato 1980 roku reżyser przewiózł z Wiednia na dachu swojego samochodu maszynę poligraficzną dla rodzącej się Solidarności. Król krzywego zwierciadła to opowieść o człowieku, który wbrew koniunkturalnym zależnościom i układom bronił swoich poglądów, demaskując cynizm oraz ignorancję władzy, o której mówił "kłamczuszki". Ceną były dwa zawały serca oraz metry wyciętej taśmy, po których z filmu pozostawał "kadłubek", jak określił reżyser. Szczęścia do cenzorów nie miały telewizyjne seriale Alternatywy 4 i Zmiennicy, które kilka lat spędziły w "półkowym areszcie". Wyszydzona przez Bareję władza nie mogła zabronić mu kręcenia filmów. Uderzała jednak boleśnie przez długie lata, blokując i opóźniając ich emisję. Książka zawiera kilkadziesiąt nigdy nie publikowanych zdjęć z prywatnego życia i filmowego planu oraz fotosy z ujęć usuniętych przez cenzurę. "Staś był człowiekiem czynnego życia towarzyskiego i oddawał filmowi tyle, ile uważał za konieczne. (...) Kiedy my żyliśmy ideami, on znał życie i prawdę obecną wokoło nas". Andrzej Wajda "Kręcił sprawnie i szybko, ponieważ - zwyczajnie - był fachowcem. Umiał posługiwać się językiem filmowym, nie musiał długo kombinować, po prostu wiedział". Jacek Fedorowicz "Surowa, mało finezyjna forma potęgowała dodatkowo zawarty w nich olbrzymi ładunek humoru. Były proste, ale nie prostackie". Janusz Morgenstern "Dużą rolę przywiązywał do dialogów, pozostawiając jednak aktorom swobodę w ich interpretacji. Film na tym zyskiwał. Pracował szybko. Szybciej i sprawniej od innych. Wzbudzało to zawiść w środowisku". Tadeusz Chmielewski.
Kup Stanisław Bareja. Król krzywego zwierciadła w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Stanisław Bareja. Król krzywego zwierciadła
Poznaj innych czytelników
125 użytkowników ma tytuł Stanisław Bareja. Król krzywego zwierciadła na półkach głównych- Przeczytane 75
- Chcę przeczytać 45
- Teraz czytam 5
- Posiadam 17
- 2018 3
- Biografia 3
- Biografie 2
- Literatura - Polska 1
- Na św. Adama 1
- (31) XXI wiek 1
Opinia
Nakręcić dobrą komedię to ogromne wyzwanie i pomimo deprecjonującym ten gatunek opiniom, prawdziwa sztuka, a w tym Bareja okazał się być mistrzem. Pomimo wielu przeciwności losu i nieprzychylności środowiska artystycznego konsekwentnie i z ogromną pasją realizował swoje marzenia, osiągając dzisiaj miano kultowego reżysera polskiej komedii.
Książka pana Replewicza, w mojej skromnej ocenie jest to kompendium wiedzy o reżyserze, jego życiu i filmach, z którego można dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy o środowisku filmowym tamtych lat, problemach związanych z realizacją scenariuszy, czy samym podejściu do niego, jako do człowieka czy twórcy.
Zasada, którą kierował się Bareja była banalnie prosta, przedstawiać życie codzienne takim, jakie jest, bez ubarwień i sztucznej, napuszonej egzaltacji, oraz "uważna obserwacja patologii społecznych" co sprawiło, że jego filmowe dzieła urastają do rangi legendarnych, a teksty czy powiedzonka z Misia czy Alternatyw już na zawsze weszły do obiegowego języka niuansów, które odczytywać można na wiele sposobów.
Kilka ciekawostek i cytatów:
"Wątły budżet i skromna baza techniczna będą towarzyszyć Barei we wszystkich jego filmach".
"Kapitan Sowa na tropie był jednym z pierwszych, o ile nie pierwszym serialem kryminalnym w krajach bloku wschodniego".
"Przygoda z piosenką była ostatnim filmem Barei zrealizowanym według przedwojennego scenariusza. Ostatnim - na szczęście dla reżysera i widzów".
Kutz użył określenia BAREIZM "w negatywnym kontekście, jako synonim filmu realizowanego dla mało wybrednej widowni, lecz odnoszącego sukces komercyjny". Przyczynił się do powstania czarnej legendy Barei - "reżysera tandetnych komedyjek".
"Termin bareizm stał się plamą, nie do wywabienia(…) Stał się synonimem kiczu w polskim filmie. Wiele osób uwierzyło w krzywdzącą ocenę. Wśród nich byli nawet aktorzy, którzy mieli już okazję grać w komediach Barei. Niektórzy do dziś cierpią na selektywną amnezję".
"Słowa Kutza, wypowiedziane pod wpływem emocji i bez głębszej refleksji stały się orężem w kolejnych atakach prasowych, a Stanisław Bareja został etatowym chłopcem do bicia".
"Podczas kolaudacji filmy Barei zaliczano do najniższej kategorii artystycznej, co odbijało się także na honorarium dla reżysera (…). W kraju z kinematografią działającą zgodnie z zasadami wolnego rynku Bareja byłby milionerem".
"Bareja prowokował widza do refleksji, nie zadręczając go natrętnym moralizatorstwem".
"Pawlicki jako pierwszy zrehabilitował jednak dorobek Barei, dotychczas oceniany negatywnie:
Barei zrobiliśmy krzywdę. My - sfora pismaków. Nie warto już bić się w piersi, ale warto puknąć się w czoło".
Ps. Szczególnie warto zajrzeć do rozdziału o niezrealizowanych scenariuszach.
Serdecznie polecam
Nakręcić dobrą komedię to ogromne wyzwanie i pomimo deprecjonującym ten gatunek opiniom, prawdziwa sztuka, a w tym Bareja okazał się być mistrzem. Pomimo wielu przeciwności losu i nieprzychylności środowiska artystycznego konsekwentnie i z ogromną pasją realizował swoje marzenia, osiągając dzisiaj miano kultowego reżysera polskiej komedii.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka pana Replewicza, w mojej...