rozwiń zwiń

Spóźnione zaślubiny

Okładka książki Spóźnione zaślubiny
Sabrina Jeffries Wydawnictwo: BIS Cykl: Stare panny Swanlea (tom 3) literatura obyczajowa, romans
416 str. 6 godz. 56 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Cykl:
Stare panny Swanlea (tom 3)
Tytuł oryginału:
After the Abduction
Data wydania:
2009-08-01
Data 1. wyd. pol.:
2009-08-01
Liczba stron:
416
Czas czytania
6 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375511307
Tłumacz:
Elżbieta Zawadowska-Kittel
Średnia ocen

                6,5 6,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Spóźnione zaślubiny w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Spóźnione zaślubiny



książek na półce przeczytane 1277 napisanych opinii 323

Oceny książki Spóźnione zaślubiny

Średnia ocen
6,5 / 10
134 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
316
203

Na półkach: ,

Dwie panny Sawanlea wyszły za mąż - przyszła pora na historię o trzeciej. Juliet jest najmłodszą siostrą - przed dwoma laty została porwana. Morgan obiecał jej małżeństwo, a potem porzucił - teraz w Londynie roznosi się coraz więcej plotek na temat dziewczyny i cierpi na tym jej reputacja. Teraz wraz z najstarszą siostrą Rosalind i Griffem (poprzednie książki) wyruszają na poszukiwanie, żeby zemścić się na porywaczu. Kiedy docierają do lorda Sebastiana Templemore'a ten twierdzi, że to nie on, a jego brat bliźniak stał za porwaniem. Juliet jest jednak przekonana, że to właśnie Sebastian był porywaczem. Trzeba sporo czasu, by dowiedzieć się, jaki cel miało porwanie, dlaczego tak bogaty i przystojny lord to zrobił.
Właśnie ten czas to było coś, co mi przeszkadzało, ta książka jakoś mi się dłużyła, nie było zbyt wielu naprawdę wciągających momentów i jak dla mnie trochę za dużo rozmów wciąż o tym samym. Mogę to tak podsumować - nie jest to wcale zły romans ale dwa poprzednie były dużo lepsze.
Myślałam, że to ostatnia część tej serii i zdziwiłam się, gdy przeczytałam, że są jeszcze dwie. Poszukam, bo jestem ciekawa o kim teraz.

Dwie panny Sawanlea wyszły za mąż - przyszła pora na historię o trzeciej. Juliet jest najmłodszą siostrą - przed dwoma laty została porwana. Morgan obiecał jej małżeństwo, a potem porzucił - teraz w Londynie roznosi się coraz więcej plotek na temat dziewczyny i cierpi na tym jej reputacja. Teraz wraz z najstarszą siostrą Rosalind i Griffem (poprzednie książki) wyruszają na...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

263 użytkowników ma tytuł Spóźnione zaślubiny na półkach głównych
  • 190
  • 71
  • 2
48 użytkowników ma tytuł Spóźnione zaślubiny na półkach dodatkowych
  • 23
  • 9
  • 4
  • 4
  • 3
  • 3
  • 2

Tagi i tematy do książki Spóźnione zaślubiny

Inne książki autora

Sabrina Jeffries
Sabrina Jeffries
Zmysłowe i dowcipne romanse historyczne Sabriny Jeffries stale goszczą na amerykańskich listach bestsellerów, mają też już wiele wielbicielek w Polsce. Autorka nie tylko jest wielbicielką Jane Austin, ale posiadaczką doktoratu z literatury angielskiej, doskonale więc zna świat XIX-wiecznej Anglii, w której salonach umieszcza akcję swoich książek. Bohaterki jej powieści są zwykle pełne pasji, niezależne i nie podporządkowują się konwenansom, a gdy spotkają prawdziwą miłość, odważnie decydują się poznać jej smak.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Jak zostać księżną Shana Galen
Jak zostać księżną
Shana Galen
"Jak zostać księżną” to nie tyle romans historyczny, co powieść spod znaku płaszcza i szpady. Oczywiście nie brakuje w nim opisu rodzącej się namiętności, a potem miłości (a może odwrotnie, nigdy nie wiem co spada na bohaterów jako pierwsze), ale tym razem nasi bohaterowie muszą zmagać się z trudnościami znacznie większego kalibru niż np. przyłapanie na czytaniu lektury nieodpowiedniej dla dobrze wychowanych panienek na wydaniu, kombinowanie jakby wywinąć się od wizyty największej plotkary w mieście czy nadaremne próby zwrócenia na siebie jej/ jego uwagi. Szczególne brawa należą się autorce za początek książki, kiedy to w trakcie Rewolucji Francuskiej motłoch wdziera się do zamku książąt Valere z żądzą mordu w oczach i krwiożerczymi okrzykami na ustach. Przez chwilę zupełnie zapomniałam, że to miała być opowieść o miłości z happy endem i szykowałam się na dalszy opis, jak to pozbawieni wszystkiego francuscy arystokracji starają się zachować resztki dumy i godności. Bo majątku już nie mają… Niestety, co zauważyłam z prawdziwą przykrością, pani Galen nie ustrzegła się przed pewnymi nieścisłościami w fabule. Ot, jak chociażby scena w operze: przed przedstawieniem księżna prosi Sarę o tłumaczenie libretta, które jest po włosku, który to język nasza bohaterka podobno zna wyśmienicie, w czasie kiedy rozumie raptem kilka słówek; w efekcie w panice próbuje wymyślić jakieś rozwiązanie problemu, potem po krótkim przerywniku, jakim jest scena sam na sam z księciem, Sara wraca do loży i kolejne dwie godziny spędza, spoglądając na scenę i ciesząc się przedstawieniem; krótko mówiąc całe to towarzystwo, podobnie jak i autorka, zupełnie zapomniało o wątku "językowym"… I nie dowiedzieliśmy się w jaki sposób można wybrnąć z tak kłopotliwej sytuacji, nie uświadamiając przy tym wszystkich wokół, że się jest kłamczuchą pierwszego sortu… Pomimo takich niedoróbek (na szczęście nielicznych), powieść czyta się znakomicie, główne postacie są wyraziste i (jak rzadko w takiej literaturze bywa) nie roztkliwiają się zanadto nad sobą i nie medytują przez kilka rozdziałów nad znaczeniem pojedynczego gestu, czy spojrzenia ukochanego/ ukochanej, tylko najczęściej biorą sprawy w swoje ręce i chwytają się pierwszej lepszej sposobności, żeby osiągnąć to, na czym im zależy. To lubię!
Elżbieta - awatar Elżbieta
oceniła na 6 9 lat temu
Taniec zmysłów Sabrina Jeffries
Taniec zmysłów
Sabrina Jeffries
Ta autorka jest mi już doskonale znana. Mam już na swoim koncie kilka jej romansów i jak dotąd narzekać nie mogłam. Podoba mi się jej sposób pisania, główne bohaterki zwykle o bardzo silnym i zdecydowanym charakterze, oraz fabuła trzymająca w napięciu niemalże do ostatniej strony. Cieszyłam się więc, że mam okazję przeczytać kolejną książkę autorstwa Sabriny Jeffries licząc na to, że ponownie będę się przy niej doskonale bawić. Teraz padło na "Taniec zmysłów". Historię pewnej kobiety, która postanowiła w pełni oddać się pomocy nad dziećmi. A byli to wychowankowie zakładu poprawczego, którzy z bardzo różnych powodów wkroczyły na ścieżkę przestępczą. Oraz mężczyzny, który po krótkim, ale bardzo trudnym dzieciństwie nie potrafi uporać się z przeszłością. Ale może zacznę od początku. Clara pochodzi z bardzo dobrej, lecz niestety okrzyczanej złą sławą rodziny. Jej krewni nigdy nie stronili od hulaszczego trybu życia i hazardu. I choć Lady prowadziła się nienagannie, nie łatwo jej było znaleźć dobrego kandydata na męża. Jej samej to akurat nie przeszkadzało, ale jej ciotce, z którą mieszkała ten problem spędzał sen z powiek. Jednak Clara całą swoją uwagę skupiała na pracy w Domu. Jej wychowankowie, mali kieszonkowcy wymagali stałej kontroli. A ona potrafiła poświęcić wszystko, by nie przyszło im do głowy znów wrócić na ulicę w celu dokonywania drobnych kradzieży. Clara była bardzo odważną i zdecydowaną osobą. Nie obawiała się poruszać się po mieście (nawet w niebezpiecznej dzielnicy) wyłącznie pod obstawą nieco niezdarnego lokaja. Kobieta radzi sobie doskonale i wydaje się, że jej wysiłki z każdym dniem przynoszą coraz lepsze efekty. Do czasu, aż do sąsiadującego z Domem budynku wprowadza się pewien mężczyzna, w którym Clara natychmiast widzi pasera zagrażającego bezpieczeństwu jej "dzieci". Owym mężczyzną okazuje się być pewien kapitan i były marynarz. Rzeczywiście pan Morgan Pryce tuż obok zakładu poprawczego Lady Clary otwiera sklep, a jego zachowanie utwierdza w przekonaniu sąsiadów, że działalność ta nie jest do końca legalna. Kieszonkowcy z dzielnicy z ogromną przyjemnością pragną podjąć współpracę z nowym przybyszem licząc na większe zyski ze swojej działalności. Natomiast Clara natychmiast stara się pozbyć intruza. Boi się, że przez tak bliskie sąsiedztwo pasera, będzie jej trudniej utrzymać w ryzach swoich wychowanków, na których tak bardzo jej zależy. Niejednokrotnie dochodzi między nimi do konfrontacji, która zazwyczaj kończy się dość nietypowym szczególnie dla młodej damy obrotem sytuacji. I choć od samego początku obydwoje toczą ze sobą w pewnym sensie walkę, to jednocześnie nie mogą powstrzymać także wzajemnej fascynacji i pożądania. Nie chcę Wam zdradzać fabuły, bo jest dość zawiła i przyznam szczerze bardzo wciągająca. Mogę jedynie zdradzić, że Morgan Pryce okaże się kimś zupełnie innym niż wydawałoby się na początku, no i z pewnością to żadna tajemnica, że między nim a Clarą zakwitnie piękne uczucie. Jednak jak do tego dojdzie i jak się skończy dowiedzcie się już sami. :) "Taniec zmysłów" podobnie jak inne książki tej autorki, które miałam okazję poznać mają bardzo ciekawą i przemyślaną fabułę. Sabrina Jeffries doskonale wie jak potoczą się losy jej głównych bohaterów i przez cały czas konsekwentnie dąży do celu. I nie są to losy proste i przewidywalne. Co to to nie. Tutaj stale coś się dzieje, a akcja co krok nas zaskakuje. Po za tym kreacja bohaterów w tej powieści według mnie jest także bardzo przemyślana. Clara to kobieta cnotliwa i uczciwa. Ale jednocześnie bardzo silna i odważna. Doskonale wie czego chce, pragnie prawdziwej miłości, a nie kontraktu małżeńskiego. Ma ona także bardzo niewyparzony język. Nie ukrywam, że jest też osóbką strasznie wścibską co niekiedy trochę mnie irytowało ;) Morgan natomiast miał spore doświadczenie z kobietami. Nie jest nudnym markizem czy baronem, lecz człowiekiem z ikrą nie stroniącym od niebezpieczeństwa i "przyjemnego" życia. Choć oczywiście jak się potem okaże również pochodzi z dobrego domu, ale to nie zmienia faktu, że to właśnie jego niecodzienne zachowanie tak bardzo pociąga Clarę, która nie stroni od jego towarzystwa. Ba, gotowa jest także z tym człowiekiem zgrzeszyć. Jego oczywiście pociąga w naszej bohaterce jej charyzma i niewinność. Jeśli czytaliście już jakieś książki Sabriny Jeffries to na pewno ta sytuacja bardzo Was nie zaskoczyła... Do czego dążę? Chodzi o to, że choć naprawdę uwielbiam książki tej autorki to po kilku powieściach jak dla mnie stają się one zbyt przewidywalne. I nie ukrywam, że gdyby nie bardzo ciekawa i wciągająca akcja pewnie już bym po nie nie sięgnęła. Podoba mi się fabuła tych książek, niecodzienne i zaskakujące sytuacje. To, że książka trzyma w napięciu niemalże do ostatniej strony i z ciekawości trudno jest nam się od niej oderwać. Jednak jako romans, nie jestem niczym zaskoczona. Wszystko odbywa się bardzo podobnie w każdej z tych książek, które miałam okazję czytać. Czy to źle? Nie wiem. Bo jednak jest to bardzo piękna historia miłosna i o takim uczuciu z pewnością marzy nie jedna dziewczyna/kobieta. Jednak nie wiem czemu miałam nadzieję, że choć tym razem wydarzy się coś nowego, intrygującego. Coś czego dotąd nie czytałam. Tymczasem już po kilkunastu pierwszych stronach było pewne, że tych dwoje ma się ku sobie i można się było spodziewać jak książka - jeśli chodzi o ten wątek - się zakończy. Mimo to polecam gorąco romanse historyczne Sabriny Jeffries. Poza romantycznym wątkiem miłosnym znajdziecie tu także ciekawy i zaskakujący przebieg wydarzeń, który z pewnością sprawi, że trudno Was będzie oderwać od lektury. Poza tym autorka pisze swoje książki prostym, łatwym językiem co sprawia, że z przyjemnością zagłębiamy się w ich treść. Ja osobiście jestem zadowolona i mimo tego niewielkiego minusika zdecydowanie jeszcze nie raz sięgnę po lektury tej autorki. Uważam, że warto.
Książeczki synka-i-córeczki - awatar Książeczki synka-i-córeczki
ocenił na 7 12 lat temu
Siedem nocy z rozpustnikiem Anna Campbell
Siedem nocy z rozpustnikiem
Anna Campbell
Kiedy sięgnęłam po książkę, spodziewałam się romansu historycznego z ciekawą fabułą i dobrze zbudowanymi bohaterami. Lubię powieści, których akcja rozgrywa się w dawnych czasach, dlatego ta książka od razu zwróciła moją uwagę. Po jej przeczytaniu mam jednak dość mieszane odczucia. Akcja powieści rozgrywa się w XIX-wiecznej Anglii i skupia się głównie na relacji dwóch bohaterów: Jonasa Merricka i Sidonii Forsyth. Jonas jest mężczyzną, który po dramatycznych wydarzeniach z przeszłości odciął się od świata i żyje samotnie w swojej posiadłości. Unika ludzi i uchodzi za osobę niebezpieczną oraz tajemniczą. Jego życie zmienia się, gdy pojawia się u niego Sidonia. Początkowo ich relacja opiera się wyłącznie na umowie, jednak z czasem między bohaterami zaczyna pojawiać się coraz więcej emocji. Stopniowo poznają się lepiej i odkrywają swoje tajemnice oraz trudną przeszłość. Ten motyw przemiany bohaterów i powolnego budowania relacji był jednym z ciekawszych elementów książki. Ciekawie skreowana postać Jonasa Merricka. Jest to bohater skomplikowany, zamknięty w sobie i naznaczony traumą. Z jednej strony sprawia wrażenie chłodnego i nieprzystępnego człowieka, ale z drugiej można zauważyć, że pod tą maską kryje się ktoś bardzo zraniony. Dzięki temu jego postać wydaje się bardziej wielowymiarowa. Sidonia również jest ciekawą bohaterką – odważna i zdeterminowana, ponieważ decyduje się na bardzo ryzykowny krok, aby pomóc swojej siostrze. Momentami jednak miałam wrażenie, że jej zachowanie jest trochę zbyt idealistyczne. Styl pisania autorki jest dość lekki i przystępny, dzięki czemu książkę czyta się szybko. Z jednej strony jest to zaleta, bo fabuła potrafi wciągnąć i łatwo się ją śledzi. Z drugiej strony momentami historia wydawała mi się oklepana. Niektóre wydarzenia można było łatwo przewidzieć, a część scen była przerysowana, co czasami sprawiało wrażenie przesady. Miałam też wrażenie, że akcja skupia się prawie wyłącznie na relacji między bohaterami, przez co tło historyczne nie jest zbyt rozbudowane. Mimo tych wad książka ma też swoje dobre strony. Przede wszystkim autorka potrafi budować napięcie między bohaterami i stopniowo rozwijać ich relację. Dzięki temu można obserwować, jak zmieniają się ich uczucia i podejście do siebie nawzajem. Historia porusza również temat samotności, zaufania i tego, jak trudna przeszłość może wpływać na życie człowieka. Książka bardziej dla fanów romansu. Mimo to czytało mi się dość dobrze jednak nie zrobiła na mnie aż tak dużego wrażenia.
KotkaPsotka - awatar KotkaPsotka
oceniła na 6 1 miesiąc temu
Szlachetna przysięga Adrienne Basso
Szlachetna przysięga
Adrienne Basso
Klasyczny motyw, ale całość do czytania przyjemna i sympatyczna. Bez zbędnych słów, motywów czy jakiś pojawiających się czasami, gdzieniegdzie zbędnych ozdobników. Fabuła szybka i zwarta, bez przeciągania. Jestem przekonana, że gdybym przeczytała Szlachetną przysięgę na początku swojej przygody z romansem historycznym, podobałaby mi się bardzo i zapamiętałabym ją dokładnie, ale po takiej ilości, podobieństwie motywów, maskarad, zamian, niechcianych narzeczonych i wymuszonych małżeństw, to dla mojej głowy, jak się okazuje, zbyt duże obciążenie. Myślę, że to co zostanie w mojej pamięci to zarys fabuły i dobre wrażenie. Wypośrodkowane. Ani zbytnio na plus, ani na minut. W pamięć może zapaść panna Fraser, jej przywiązanie do Richarda i uczucia jakie wzbudzała w niektórych i jakich nie potrafiła wzbudzić w innych. Taka perełka, która ozdabia całość. I jeszcze ciotka Sofie z całym swoim problemem. To miło otuliło mnie. I właściwie cała scena w noc przedślubną. I ta szalona miłość w obawie przed miesięczną przypadłością. Nie wiem na ile rzeczywiście mogło dojść do takiej intymności głównie słownej, ale dla czytelnika – dla mnie, wypadło to bardzo miło. I Miles mi się podobał. Lubię autorkę, choć przyznaję, że bardziej na szybko i aktywnie niż do zastanawiania się po jakimś czasie od lektury. Basso potrafi nadać lekkości swoim historiom, wpleść w wątki elementy humorystyczne, stworzyć postacie ciekawe i interesujące. Tym razem chyba nie do końca wszystko zagrało, choć i tak uważam, że Szlachetna przysięga to książka zasługująca na zainteresowanie. Znakomita do odprężenia, odpoczynku po ciężkim dniu i zawiłych lekturach z innego gatunku.
katala - awatar katala
oceniła na 6 4 lata temu

Cytaty z książki Spóźnione zaślubiny

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Spóźnione zaślubiny