Ruiny
- Kategoria:
- kryminał, sensacja, thriller
- Format:
- papier
- Cykl:
- Sylwia Nowak (tom 1)
- Seria:
- Ślady zbrodni
- Data wydania:
- 2024-06-05
- Data 1. wyd. pol.:
- 2024-06-05
- Liczba stron:
- 416
- Czas czytania
- 6 godz. 56 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788327166166
Kryminał, którego bohaterowie mierzą się z gwałtowną śmiercią i własną przeszłością.
To nie mogło być samobójstwo. Marzena była pełna życia, zwariowana, spełniała swoje marzenie o karierze aktorskiej. A przynajmniej tak ją zapamiętała Sylwia Nowak, gdy lata temu urwał im się kontakt. Doświadczona policjantka i agentka ABW, a dziś prywatna detektywka, nie wierzy w wersję prokuratury. Żeby odkryć prawdę o śmierci przyjaciółki z dzieciństwa, wyrusza na Dolny Śląsk, gdzie w ruinach poniemieckiego domostwa alternatywna grupa teatralna – w której grała Marzena – przygotowuje się do spektaklu. Zwłoki znaleziono w stawie nieopodal ruin. A śmierć Marzeny to nie jedyna tragedia związana z tym miejscem…
Gdzie kończy się gra, a zaczyna rzeczywistość? Jak głęboko trzeba szukać, by zamiast maski zobaczyć prawdziwą twarz bliskiej osoby? Jak się nie zgubić, klucząc między faktami a fikcją, między brutalną prawdą a zwodniczą pamięcią?
I kto to wszystko wyreżyserował?
Kup Ruiny w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Wyróżniona opinia
Ruiny
Ruiny to powieść, która wciąga czytelnika w swoje mroczne zakamarki od pierwszych stron. Jest jak zagadkowy labirynt, w którym każde kolejne odkrycie tylko komplikuje wyjście, zamiast przybliżać do rozwiązania. Autorzy z niebywałą precyzją budują atmosferę napięcia i niepokoju, która trzyma czytelnika w nieustannej czujności. Mocne, pełnokrwiste postaci, głębokie wątki społeczne oraz zagadki z przeszłości i teraźniejszości sprawiają, że od książki nie sposób się oderwać. To powieść, która zadaje ważne pytania o naturę człowieka, o granice między rzeczywistością a iluzją, a także o to, jak daleko można się posunąć w poszukiwaniu prawdy. Książka Małgorzaty i Michała Kuźmińskich koncentruje się na losach dwóch kobiet, Sylwii i Magdy. To niezwykle silne kobiece bohaterki, które mimo swoich osobistych traum i trudnych doświadczeń zawodowych, nadal pozostają emocjonalnie związane z pracą w policji. Sylwia, była policjantka i agentka ABW, przyjeżdża do Lubomierza, by rozwikłać zagadkę samobójstwa Marzeny, przyjaciółki, z którą wychowywała się w domu dziecka. Magda, zmagająca się z codziennymi problemami rodzinnymi, również dąży do odkrycia prawdy, tyle że na temat śmierci innej dziewczyny sprzed lat, co prowadzi ją do licznych konfliktów z lokalną społecznością. Relacje rodzicielskie Magdy są przedstawione w sposób wyjątkowo realistyczny i przejmujący. Kuźmińscy z dużą wrażliwością ukazują, jak trudno jest pogodzić wymagania zawodowe z obowiązkami rodzinnymi. Magda, która stara się być dobrą matką i żoną, często czuje się rozdarta między potrzebami swoich dzieci, a chęcią rozwiązania zagadki, która ją dręczy. Jej relacje z mężem Tomkiem również nie są wolne od napięć, co dodatkowo komplikuje jej sytuację życiową. W tle fabuły pojawiają się gry RPG, współczesny teatr alternatywny i tajemnicze rytuały, które wprowadzają do powieści elementy niesamowitości i tajemnicy. Bohaterowie często angażują się w te formy aktywności, które pozwalają im na chwilę oderwać się od trudnej rzeczywistości i zanurzyć w świat wyobraźni. Teatr alternatywny, który jest istotnym elementem powieści, staje się miejscem, gdzie granice między rzeczywistością a fikcją zaczynają się zacierać, co prowadzi do wielu nieoczekiwanych i dramatycznych wydarzeń. Powieść Ruiny jest niezwykle aktualna w dzisiejszych czasach z kilku kluczowych powodów. Po pierwsze, porusza kwestie społecznych uprzedzeń i wykluczenia, które wciąż są palącymi problemami w wielu społecznościach. Postacie w książce zmagają się z niesprawiedliwością, hipokryzją i brakiem wsparcia, co odzwierciedla realne wyzwania, przed którymi stają ludzie na całym świecie. Po drugie, Ruiny eksponują silne kobiece postaci, które walczą o swoje miejsce w społeczeństwie, co jest zgodne z obecnym ruchem na rzecz równości płci i wzmocnienia pozycji kobiet. Bohaterki takie jak Sylwia i Magda są zdeterminowane, by pokonać przeszkody i dążyć do prawdy, co z pewnością stanowi inspirację dla wielu czytelników. Ponadto, powieść eksploruje temat równowagi między życiem zawodowym a rodzinnym. Relacje Magdy z jej dziećmi i mężem odzwierciedlają dylematy wielu rodzin, starających się pogodzić obowiązki domowe z zawodowymi aspiracjami. Wątek gier RPG i teatru alternatywnego dodaje książce warstwę refleksji nad rolą wyobraźni i eskapizmu we współczesnym świecie. W dobie sztucznej inteligencji i wirtualnej rzeczywistości, gdzie granice między realnym a fikcyjnym światem stają się coraz bardziej zatarte, te elementy powieści nabierają szczególnego znaczenia. Ruiny to także opowieść o poszukiwaniu prawdy i sprawiedliwości, co jest uniwersalnym tematem, aktualnym niezależnie od czasu. W świecie, gdzie prawda często bywa zniekształcana, a informacje manipulowane, dążenie bohaterów do odkrycia rzeczywistości jest nie tylko interesujące, ale i pouczające. Dlatego właśnie Ruiny są tak aktualne dzisiaj – poruszają kwestie, które dotykają nas wszystkich, niezależnie od tego, gdzie żyjemy i jakie mamy doświadczenia. Książka Kuźmińskich to powieść o poszukiwaniu siebie, o przekraczaniu granic własnych możliwości i o nieustannym dążeniu do prawdy. To historia o tym, jak przeszłość wpływa na teraźniejszość i jak niewyjaśnione sprawy mogą rzutować na nasze życie. Bohaterowie, zmagając się z własnymi demonami, starają się odnaleźć sens i porządek w chaotycznym świecie, co sprawia, że powieść ta jest głęboko refleksyjna i skłania do przemyśleń. Ruiny pozostawiają trwały ślad w pamięci czytelnika. Jej bohaterowie są wiarygodni i wielowymiarowi, a fabuła pełna napięcia i zaskakujących zwrotów akcji. To powieść, która zmusza do zastanowienia się nad naturą prawdy, sprawiedliwości i ludzkiej determinacji. Gorąco polecam tę książkę wszystkim, którzy szukają literatury ambitnej, poruszającej i pełnej emocji. Jej lektura na długo pozostanie w waszych myślach.
Oceny książki Ruiny
Poznaj innych czytelników
505 użytkowników ma tytuł Ruiny na półkach głównych- Przeczytane 255
- Chcę przeczytać 241
- Teraz czytam 9
- Posiadam 30
- 2024 23
- Legimi 8
- 2025 7
- Audiobook 5
- Chcę w prezencie 3
- Przeczytane 2024 3
Opinia
Powiem krótko: WOW!!! Jak dotąd to po PIONKU najlepsza książka duetu Kuźmińskich, jaką przeczytałam, i mówię to bez mrugania okiem. „RUINY” mają wreszcie bohaterkę, która nie drepcze w miejscu i nie tonie w egzystencjalnych westchnieniach, tylko wchodzi do gry jak zawodowiec. Sylwia Nowak, była agentka ABW z „KAMIENIA”, to dokładnie ten typ postaci, który sprawia, że kartki przewraca się szybciej. Silna, inteligentna, atrakcyjna, sexowna, ale przede wszystkim skuteczna. Nie celebruje własnych rozterek, nie przemawia do siebie w lustrze, nie usztywnia się w literackiej pozie. Ona działa. Obserwuje. Punktuje. Prowokuje. Kiedy znika choćby na chwilę, robi się ciszej i czekamy na jej powrót. A to znaczy, że autorzy trafili w punkt.
W poprzednich tomach błyszczał Sebastian Strzygoń - bezczelnie czarujący, szybki w ripostach, z ironią w kieszeni, choć etycznie nieoczywisty. Ale czy my serio lubimy ideały? Lord Baelish z GRY O TRON, Scarlett O'Hara, Chyłka - to nie są anioły ani święci, wynoszeni na ołtarze. A jednak fascynują od lat. Sebastian był naturalną przeciwwagą dla Anki Serafin, która - choć deklarowała umiłowanie słowa - nie potrafiła odpowiedzieć z równą lekkością i humorem. Miała wiedzę, ale nie była błyskotliwa. Dialog to nie konkurs na najdłuższe zdanie wielokrotnie złożone. Sylwia jest inna. Ma dowcip, ma refleks, ma tę iskrę, dzięki której rozmowa staje się pojedynkiem, a nie wykładem. Wreszcie kobieca bohaterka, która nie potrzebuje piedestału, by dominować scenę. Ma charyzmę i pazur. Mam nadzieję, że nie jest jednorazowym romansem Państwa Kuźmińskich, a na stałe zagości w uniwersum.
Fabuła? Jest gęsto i z rozmachem. Sylwia rozpracowuje sprawę śmierci Marzeny, przyjaciółki z domu dziecka. Oficjalnie samobójstwo - utonięcie. Nieoficjalnie - coś tu pachnie reżyserią. Ciało nosi ślady przemocy, a intuicja detektywki nie daje się uciszyć. Trop prowadzi na Dolny Śląsk, do alternatywnej grupy teatralnej urzędującej w ruinach poniemieckiego domostwa. Klimat? Trochę sekta, trochę warsztat aktorski, trochę terapia grupowa bez terapeuty. Reżyserka Lila nadużywa metody Stanisławskiego z zapałem godnym wyższej sprawy i manipuluje młodymi ludźmi w imię „prawdy scenicznej”. Ten fragment czyta się z fascynacją, bo brzmi boleśnie aktualnie w świetle afer w polskim teatrze. Autorzy bardzo celnie pokazują, jak cienka jest granica między sztuką, a psychiczną tresurą. Lubię ten wątek, gdy Sylwia wtapia się w tę pseudoartystyczną menażerię, obnażając przemoc i hipokryzję.
Do tego dochodzi morderstwo sprzed dwudziestu lat - 19 letnia Kalina - sprawca niewykryty. Sylwia łączy siły z Magdą - przyjaciółką zamordowanej nastolatki, byłą policjantką, dziś przykładną kurą domową z nierozliczoną przeszłością. I tu pojawia się piękny, nostalgiczny ton: Magda budzi się z letargu, wraca do dawnej siebie, do ostrego myślenia i zawodowej czujności. Jakby ktoś odkurzył jej dawną tożsamość. To jeden z bardziej satysfakcjonujących wątków powieści. Dziewczyny tworzą uzupełniający się duet. Czy te dwie śmierci coś łączy? Czy zabił je ten sam człowiek?
Podejrzanych jest kilku: Marcin - dawny chłopak Kaliny, który okazuje się mieć wiele wspólnego z obiema ofiarami, wybuchowy aktor Sławek Kalita z problemami z kontrolą gniewu, tajemniczy i atrakcyjny outsider Tymoteusz, którego rola dość długo pozostaje tajemnicą. Akcja jest dynamiczna, a kiedy już myślimy, że jesteśmy o krok od rozwiązania, autorzy sprytnie cofają nam dywan spod nóg. Plot twisty nie są efekciarskie. Są logiczne i dobrze przygotowane. To nie fajerwerki, to precyzyjna robota. Nie mogłam się oderwać.
Jest też w tej książce nuta melancholii. O przyjaźniach z dzieciństwa, które nie wytrzymują próby czasu. O marzeniach, które życie bezceremonialnie koryguje. O tym, że przeszłość nigdy naprawdę nie znika - tylko cierpliwie czeka.
A teraz przejdźmy do momentu, w którym przewróciłam oczami. Epizodyczne pojawienie się Anki Serafin z Gerardem przyjęłam z rozbawionym niedowierzaniem. Wygląda to tak, jakby Pani Małgorzata Fugiel - Kuźmińska postanowiła spełnić mokry sen wszystkich pretensjonalnych starych panien i ostatecznie uwiązała Gerarda przy Annie grubą fabularną liną. Stworzyli świetnego, charyzmatycznego bohatera - ambitnego, drapieżnego, z potencjałem na międzynarodową karierę - tylko po to, żeby na końcu go wykastrować. Z ogiera zrobić wałacha. Gerard nie rozpostarł skrzydeł, nie poleciał w świat. Autorka przykuła go do nudnej i sztywnej Anki Serafin w jej małym mieszkanku na krakowskim Podgórzu. To naprawdę imponujące, jak z literackiego drapieżnika można zrobić udomowione zwierzę pociągowe. Szkoda, bo materiał był wybitny.
Mimo tego zgrzytu „RUINY” to kawał bardzo dobrego kryminału. Dynamiczne, inteligentne, z wyrazistą bohaterką, która wreszcie prowadzi serię z energią i charakterem. Jeśli przyszłość cyklu należy do Sylwii Nowak - wchodzę w to bez wahania. Z ciekawością, z uśmiechem i z nadzieją, że nikt już nie będzie nikogo symbolicznie kastrował w imię fabularnego spokoju.
Powiem krótko: WOW!!! Jak dotąd to po PIONKU najlepsza książka duetu Kuźmińskich, jaką przeczytałam, i mówię to bez mrugania okiem. „RUINY” mają wreszcie bohaterkę, która nie drepcze w miejscu i nie tonie w egzystencjalnych westchnieniach, tylko wchodzi do gry jak zawodowiec. Sylwia Nowak, była agentka ABW z „KAMIENIA”, to dokładnie ten typ postaci, który sprawia, że kartki...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to