Ostatni rejs Fevre Dream

Okładka książki Ostatni rejs Fevre Dream
George R.R. Martin Wydawnictwo: Zysk i S-ka horror
588 str. 9 godz. 48 min.
Kategoria:
horror
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Fevre Dream
Data wydania:
2010-07-20
Data 1. wyd. pol.:
1982-01-01
Data 1. wydania:
2012-04-24
Liczba stron:
588
Czas czytania
9 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375064971
Tłumacz:
Robert P. Lipski
Średnia ocen

                6,9 6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Ostatni rejs Fevre Dream w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Ostatni rejs Fevre Dream

Średnia ocen
6,9 / 10
546 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
843
488

Na półkach: , ,

Przeczytane, jak zwykle, w oryginale.

Kiedyś to książki były - wzdycham, bo jakkolwiek mam uwagi, to "Fevre Dream" wciągnęło mnie jak żadna z niedawno czytanych nowości.

Po pierwsze, kunszt literacki się nie umywa. Władza GRR Martian nad słowem przypomina władzę mistrza wampirów nad swoimi podwładnymi. Jest to jego starsza pozycja, sprzed "Gry o Tron," a mimot to pozostawia współczesnych pisarzy daleko w tyle. Z samego tego faktu polecam lekturę. Po prostu czyta się dobrze.

Do tego dochodzą niesamowicie dobrze zarysowane postacie (uwielbiałam Joshuę, ale lubiłam też naszego gburowatego kapitana), ciekawe tło historyczne - i na ile wiem, wiernie oddane - a także wartka fabuła... przez pierwsze 70%.

A potem? No tutaj pojawiają się moje uwagi, że jednak parę zwrotów fabularnych było dla mnie zbyt wywrotowych. Nie chcę wchodzić w spoilery - ale myślę, że jak ktoś do tego miejsca dojdzie, to łatwo się zorientuje, że to o nie chodziło.

Ponadto, epilog. Finalna potyczka trzymała w napięciu i rozegrana została znakomicie, ale zabrakło mi tego momentu wypuszczenia długo wstrzymywanego oddechu. Książka... W zasadzie kończy się zaraz po finale. Dwie strony epilogu i tyle, a ja chciałam jednak mieć lepszy wgląd w to, co bohaterowie robili przez kolejne lata.

No i dla mnie książki o wampirach, jeśli są faktycznie dobre, są jednak trochę dołujące. Bo wampiry są wieczne młode a ja nie ;)

Ale tak no, tyle. Ogółem, polecam - szczególnie jeśli ktoś poszukuje czegoś z wampirami przypominającymi nieco "Wywiad z Wampirem" - ale jednak inaczej.

Przeczytane, jak zwykle, w oryginale.

Kiedyś to książki były - wzdycham, bo jakkolwiek mam uwagi, to "Fevre Dream" wciągnęło mnie jak żadna z niedawno czytanych nowości.

Po pierwsze, kunszt literacki się nie umywa. Władza GRR Martian nad słowem przypomina władzę mistrza wampirów nad swoimi podwładnymi. Jest to jego starsza pozycja, sprzed "Gry o Tron," a mimot to...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1205 użytkowników ma tytuł Ostatni rejs Fevre Dream na półkach głównych
  • 680
  • 516
  • 9
268 użytkowników ma tytuł Ostatni rejs Fevre Dream na półkach dodatkowych
  • 173
  • 38
  • 16
  • 11
  • 11
  • 10
  • 9

Tagi i tematy do książki Ostatni rejs Fevre Dream

Inne książki autora

George R.R. Martin
George R.R. Martin
Pisarz, twórca science fiction i fantasy, zarówno opowiadań jak i powieści, wielokrotny zdobywca nagród Nebula i Hugo oraz wielu innych (World Fantasy Award, Bram Stoker Award, Locus Award). Początkowo publikował pod nazwiskiem pozbawionym dwóch „R”, które dołączył, gdy zaczęto go mylić z menedżerem The Beatles. Jego utwory przetłumaczono na 14 języków, w tym polski. Jest autorem popularnej sagi fantasy „Pieśń Lodu i Ognia”, na której oparto serial i grę fabularną. Na podstawie jego innych prac nakręcono kilka filmów i odcinków serii telewizyjnych („Remembering Melody”, 1984; „Nightflyers”, 1987; „Sandkings”, 1995). Współpracował także przy tworzeniu różnych projektów telewizyjnych („Strefa mroku”, „Beauty and the Beast”, „Doorways”, itp.).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Imajica Clive Barker
Imajica
Clive Barker
Epicka dark fantasy dla dorosłych. Jest tutaj wszystko, co rozrywkowa dusza z ambicjami zapragnie - wielowymiarowi, niejednoznaczni i pogłębieni charakterologicznie protagoniści, przemierzający wraz z rozwojem fabuły swe ekspiacyjne podróże od punktu a do z, by na końcu dostąpić odkupienia, wielowątkowa, dynamiczna, wciągająca fabuła wypełniona po brzegi wydarzeniami, epicka akcja non stop, na każdej stronie, w każdym zdaniu coś się dzieje, interesujący świat przedstawiony w klimatach barkerowskich, do tego sensowne zwroty akcji. Rozrywka totalna, jaką tylko Barker potrafił tworzyć w czasach swej twórczości natchnionych ("Kobierzec", "Wielkie, sekretne widowisko"), zdecydowanie zasłużona pozycja w serii Uczta Wyobraźni. No oczywiście można by psioczyć, że bohaterowie żyją sobie po 200 lat "bo tak", ale nie o to chodzi, żeby psuć sobie odbiór świata przedstawionego, w którym barkerowskie niesamowitości po prostu są i trzeba się z nimi pogodzić. Powieść jest tak dobra, że czytelnik w ogóle nie czuje propagandy feministycznej i LGBT, które są spoiwem motywacji protagonistów, a jednocześnie jedynie istotnym elementem dobrze zakotwiczonym w fabule. Do tego Barker pisał o gender, zanim to było modne (jedna z postaci jest ni to facetem, ni to babą). I to właśnie jest umiejętność sprzedania w sztuce swojej ideologii w sposób nienachalny, gdzie sztuka na tym nawet zyskuje. Powieść totalna, łyknąłem w jeden weekend, nie mogłem się oderwać.
Mamerkus - awatar Mamerkus
ocenił na 9 2 lata temu
Legendy II Anne McCaffrey
Legendy II
Anne McCaffrey Robert Silverberg Robin Hobb Elizabeth Haydon Neil Gaiman Tad Williams Raymond E. Feist George R.R. Martin Orson Scott Card Terry Brooks Diana Gabaldon
Druga część ,,Legend" jest bardzo podobna do poprzedniczki. Ponad połowa autorów z poprzedniego tomu, pojawia się również w następnym. W drugiej części zabrakło tekstów Stevena Kinga, Terrego Pratchetta, Terrego Goodkinda, Ursulii LeGuin i Nicka Jordana. Wszystkie pozostałe teksty są częścią tych samych sag co wcześniej, dlatego klimat jest bardzo podobny. Opowiadanie Robina Hobba ,,Powrót do domu", będące częścią cyklu ,,Kraina najstarszych" to świetna historia grupki kolonistów wysłanych na podbój tropikalnej krainy. Nowy świat nie okazał się jednak zielonym rajem, a bagnistym piekłem, w którego głębi kryją się tajemnicze, złowrogie siły... Ta opowieść, przedstawiona w formie pamiętnika, to ciekawa opowieść o chciwości, walce człowieka z naturą oraz tego, jak niebezpieczeństwa wpływają na normy społeczne. Jestem pod wrażeniem. Klasę pokazał również G. Martin, przedstawiając dalszy ciąg przygód ser Dancana wysokiego, legendarnego rycerza z czasów na sto lat przed wydarzeniami z ,,Gry o tron". Akcja opowiadania rozgrywa się w czasach teoretycznego pokoju, jednak nawet wtedy siedem królestw jest dalekie od spokoju. Drobny sąsiedzki konflikt jest okazją do intryg nie ustępujących w niczym ,,Grze o Tron" i, nawiasem mówiąc, dużo bardziej podobało mi się od stylu sagi. Opowiadanie Orsona Carda, z ,,Opowieści o Alvinie Stwórcy" jest bliźniaczo podobne do poprzedniczki - tym razem poruszony zostaje motyw niewolnictwa i zbliżającej się wojny secesyjnej (chociaż w stanach Carda Ameryka jest podzielona od samego początku istnienia). Główny bohater znowu spotyka znane osoby - tym razem są początkujący prawnik Abraham Lincoln oraz były kowal Dawid Bowie. Opowiadanie jest nieco poważniejsze od tego z pierwszej części - w końcu porusza poważniejszy temat niż sprawę nieuczciwego młynarza, ale forma nadal nie przypada mi do gustu. Przede wszystkim, irytuje mnie główny bohater, dysponujący niemal boską mocą, a mimo to próbujący (niezbyt udolnie) silić się na pomysłowość. ,,Lord John i sukkub" Diany Gabeldon to ciekawe pomieszanie gatunków. Chociaż jest częścią cyklu fantasy, jednak opowiadanie jest... kryminałem. Rozgrywającym się w XVIII wieku, na froncie francusko-niemieckim, ale jednak. Interesujące rozwiązanie, chociaż fabuła rozwija się powoli, a kończy błyskawicznie. ,,Księga zmian", napisana przez autora zbioru, ponownie przenosi nas do Majipooru. Tym razem jest to historia genialnego eposu i okoliczności jego powstania. Morał jest taki - sztuka wymaga wyrzeczeń. Lepsze od poprzedniego, ma swój głęboki sens, ale do serii nadal nie jestem zbytnio przekonany... ,,Chłopiec który znalazł szczęście po śmierci" to historia umierającego dzieciaka, którego osobowość została przeniesiona do wirtualnego świata. To dosyć pesymistyczna (a może nie?) opowieść o tym, jak traci on powoli kontakt z dawnym światem, zadaje również pytania na temat wirtualnego świata. Tyle, że fabuła nie rzuciła mnie na kolana. ,,Poza pomiędzy" Anny McCaffrey przedstawia historię z perspektywy jeźdźców smoków. Zwierzęta te znały niezwykłą sztukę teleportacji, jednak nie było to niebezpieczne, gdyż groziło uwięzieniem pomiędzy wymiarami. I właśnie to spotyka główną bohaterkę. Muszę przyznać że historia Morety, podobnie jak całe uniwersum, nie przypadła mi do gustu. Nie dosyć, że jest bardzo niekonsekwentny, to jeszcze nic się w nim nie dzieje. Jeżeli ,,Legendy" miały przekonać mnie do Pern, to im się nie udało. Bohater opowiadania Raymonda E. Feista również jest kurierem. I chociaż ma o wiele bardziej banalny środek transportu, to całe opowiadanie ,,Kurier" jest w całości wypełnione akcją. Wszystko zaczyna się, gdy w związku z nadejściem zimy armie Kelewanu rozpoczynają odwrót na leża zimowe. Jak się okazuje, moment ten został uznany za dogodny moment do ataku. Opowiadanie jest klasyczną historią drogi, chociaż wątek wojenny również jest nie bez znaczenia. Szybka, łatwa i przyjemna lektura. Opowiadanie ,,Próg" Elizabeth Haydon to jeden z najlepszych fragmentów zbioru. To epicka historia świata skazanego na zagładę.Czekające na największą w dziejach tragedię królestwo opuszczają prawie wszyscy mieszkańcy. Prawie, bo nad przebiegiem ewakuacji czuwać ma kilku ochotników. W ostatniej chwili okazuje się, że możliwe jest ocalenie. Ale za jaką cenę? Akcja opowiadania Neila Gemaina ,,Władca górskiej doliny" rozgrywa się w świecie powieści ,,Amerykańscy bogowie". Cień, jego główny bohater, trafia do Szkocji, gdzie ma odbyć się pojedynek decydujący o losach rywalizacji dobra ze złem. Szybko jednak się okazuje, że nie określenia ,,dobro" i ,,zło" są czysto umowne. Wymowa opowiadania jest ciekawa, podobnie jak odwołania do szkockich legend, ale fabuła rozwija się raczej mozolnie i sporo się wynudziłem podczas lektury. Ten naprawdę dobry tomik zakończony został słabym opowiadaniem ,,Niepokonany" Terrego Brooksa. Strasznie się przy nim męczyłem: najpierw główny bohater nie chcę ratować świata, potem ci którzy go do tego namówili chcą go zniechęcić, a potem wszyscy ruszają w drogę, martwiąc się że to niebezpieczne... W zasadzie mogłoby zajmować dwie strony. Podsumowując, drugi tom ,,Legend" jest dobrą kontynuacją poprzedniej części i z pewnością spodoba się wszystkim, którym przyjemność sprawiła lektura poprzedniego tomu. Z tego samego powodu, nie spodoba się tym, którzy ,,jedynka" do gustu nie przypadła. Kilka opowiadań jest na naprawdę wysokim poziomie, ale kilka nie wypadło najlepiej. Największą niespodzianką było dla mnie opowiadania ,,Próg" i ,,Powrót do domu" bo wstęp nie wyglądał zachęcająco. Ponownie jak w poprzedniej części autor zamieścił obszerne wstępy, zawierające dużą ilość, często niepotrzebnych, spoilerów.
Xarthras - awatar Xarthras
ocenił na 7 9 lat temu
Pieśń czasu. Podróże Ian R. MacLeod
Pieśń czasu. Podróże
Ian R. MacLeod
Ian R. MacLeod jest pisarzem, którego trudno zdefiniować w jednoznacznych kategoriach. Seria “Uczta Wyobraźni” wydaje się dla niego miejscem idealnym. Jest to bowiem fantastyka, która elementy fantastyczne często traktuje jako drobny dodatek, a pierwsze skrzypce gra historia, a właściwie jej bohaterowie. Słowem, człowiek. Nie ma tutaj nic typowego co mogłoby przyciągnąć masowego czytelnika. To opowieści bardzo obyczajowe, nostalgiczne, nieustannie bawiące się słowem oraz emocjami. Język MacLeoda można określić jako poetycki, a charakter narracji jako niespieszny. Już z tych względów trzeba mieć na uwadzę, że to lektura do powolnego czytania, a nie konsumowania. Ale wciąż pozostaje zasadnicze pytanie, czy warto? Coraz mniej jest pozycji na rynku fantastyki, które czymś by się wyróżniały. Proza MacLeoda stanowi ten element, który mocno go charakteryzuje i zdecydowanie odróżnia. Jeżeli zaś chodzi o treść opowiadań i jednej powieści zawartych w tym tomie, to stanowią one ciekawy punkt wyjścia do rozważań na temat człowieczeństwa, religii, czasu, przemijania. Niezależnie od tego, czy dane opowiadanie przypadło mi do gustu, czy też nie, to jednak ta charakterystyczna proza i świetne operowanie słowem zawsze trzymało mnie w napięciu do końca. MacLeoda nie czyta się dla fabuły, robi się to dla ciekawego języka i psychologiczno-filozoficznych rozważań. Bardzo ciekawa jest konstrukcja i pomysł na “Pieśń Czasu”, czyli jedynej powieści tego zbioru. Główna bohaterka przygotowuje się do swojej śmierci, ale ma wybór - może opuścić swoje ciało i przenieść wszystkie swoje wspomnienia do czegoś w rodzaju wirtualnej rzeczywistości. Czy zwiastuje nam to powieść sci-fi z krwi i kości? Nie do końca - kiedy w jej życiu nagle pojawia się młody człowiek z amnezją, które znajduje wyrzuconego na brzeg, zaczyna opowiadać mu historię swojego życia. I to może brzmieć cholernie nudno, jednakże w zasadzie jest to opowieść o wspomnieniach, o śmierci, o miłości. Nie ma w tym w zasadzie nic spektakularnego, jednakże ten melancholijno-nostaliczny styl narracji (wraz z ciekawym twistem fabularnym na koniec) ma w sobie coś magnetycznego. “Podróże. Pieśń Czasu”, to książka wyłącznie dla tych, którzy lubują się w powolnej prozie, lubią zanurzyć się w języku, szukają czegoś co dostarczy im głębsze emocje, nie te emocje instant w postaci pędzącej do przodu akcji, czy fantastycznych bohaterów. Bliżej temu do literatury pięknej, ale jednocześnie MacLeod pokazuje jak w ramy fantastyki możemy ubrać naprawdę różnorodne i niejednoznaczne opowieści.
Witcher-Dunyain - awatar Witcher-Dunyain
ocenił na 7 5 miesięcy temu
Rakietowe Szlaki tom 1: Antologia klasycznej SF Roger Zelazny
Rakietowe Szlaki tom 1: Antologia klasycznej SF
Roger Zelazny Brian W. Aldiss Gene Wolfe James White Ian Watson Henry Kuttner Ursula K. Le Guin Theodore Sturgeon Gordon R. Dickson Robert Sheckley William Tenn Dmitrij Bilenkin Ilja Warszawski Cyril M. Kornbluth John Varley Barrington J. Bayley R.A. Lafferty Jurij Nagibin Alexander Jablokov Robert Zacks Tuli Kupferberg
Zbiór 20 opowiadań + ciekawy wstęp Lecha Jęczmyka o genezie powstania niniejszej antologii oraz roli SF w literaturze i w życiu (9pkt) + podobne w tonie zakończenie Wojtka Sedeńko (8pkt). Każde opowiadanie poprzedzone krótką genezą a zakończone notką biograficzną o autorze. Antologia przez duże A! 1). John Varley "Porwanie w powietrzu" (1977) - 5ciu członków Drużyny Przechwytującej z przyszłości ratuje pasażerów lotu z 1979 roku tuż przed rozbiciem samolotu. Dynamiczne, ale sporo niedopowiedzeń... - 7,5pkt; 2). R. A. Lafferty "Najdłuższy obraz świata" (1970) - spokojne, opisowe opowiadanie z nutą grozy o Leo Nationie - indiańskim kolekcjonerze antyków i staroci. W jego obsesji odnalezienia bardzo starych, mistycznie wykonanych fragmentów długiego na mile obrazu brzegu rzeki Missisipi pomaga mu żona Ginger i Charles Longbank, człowiek, który wiedział wszystko. - 8pkt; 3). Ian Watson "Powolne ptaki" (1983) - coroczne zawody łyżwiarskie okolicznych wiosek drugi rok z rzędu wygrywa Max Tarnover, o włos pokonując Jasona Babbidge'a. Imprezę zakłóca pojawienie się znikąd "powolnego ptaka" - są to swoiste statki powietrzne, które pojawiają się i znikają losowo w różnych miejscach świata, czasem jednak wybuchają i topią wszystko w promieniu 4km w taflę szkła. Ze zniknięciem ptakiem znika też młodszy brat Jasona... Fajne opowiadanie, chociaż za połową zbyt metafizyczne. - 7pkt; 4). Theodore Sturgeon "Skalpel Occama" (1971) - Karl Trilling, osobisty lekarz najbogatszego człowieka na Ziemi ma dostęp do niecodziennych tajemnic. Po latach w rozmowie z bratem Joe opowiada mu o śmierci swojego szefa i rzekomej kremacji jego pozaziemskiego ciała... Przewrotne zakończenie. Spiskowe teorie na najwyższym poziomie! - 10pkt; 5). Barrington J. Bayley "Rejs po promieniu" (1962) - historia wypadku, do jakiego dochodzi na głębokości 10 mil pod ziemią podczas próbnego rejsu ze wschodu na zachód Drążyciela - innowacyjnego okrętu podziemnego amerykańskiej armii. Opowiadana pierwszoosobowo przez oficera technicznego Rossa, oddaje duszny, klaustrofobiczny nastrój grozy uwięzionej w pułapce dwustuosobowej załogi. Niestety stężenie absurdu na stronę tekstu przekracza wszelkie granice, a podziemne miasta zamieszkane przez barbarzyńców budzą uśmiech - 6pkt; 6). William Tenn "Bernie Faust" (1963) - drobny szuler Bernie opowiada w pierwszej osobie jak dał się podejść Ogo Eksarowi, ktory kupił od niego całą Ziemię za 2700$. Po przemyśleniu transakcji Bernie postanawia ją cofnąć, odkupić spowrotem że stratą, bojąc się, że padł ofiarą kosmicznego przekrętu... - 7pkt; 7). Robert Zacks "Kontrolex" (1952) - akcja dzieje się w przyszłości, kiedy to wynaleziono Kontrolex - urządzenie wyłapujące bezprawne użycia opatentowanych frazesów słownych (na podstawie ustawy z 1996r.) i pobierające opłatę ze skutkiem natychmiastowym. Podążamy za kontrolerem Jes'em, wyłapującym absurdalne naruszenia. Dość mocno naciągane... - 6pkt; 8). Dymitr Bilenkin "To niemożliwe" (1973) - przepracowany i zmęczony profesor Arcimowicz spotyka podczas rowerowej przejażdżki latającego człowieka, Sidorówa. Podejrzewa, że są to halucynacje... - 7pkt; 9). Brian W. Aldiss "Człowiek ze swoim czasem" (1965) - astronauta Jack Wastermark od tragicznego powrotu z wyprawy na Marsa żyje z wyprzedzeniem czasu o ok 3 minuty. Rodzi to zdumienie ludzi wokół, zainteresowanie naukowców i frustrację niezdolnej do porozumiewania się z nim żony Janet... - 8pkt; 10). Alexander Jablokov "Strażnik Śmierci" (1988) - akcja dwutorowa: obserwujemy doktora Harmona, który w towarzystwie księgarza Dextera "bawi się" w egzorcyzmy oraz Stanleya Patersona, świeżą ofiarę napadu nożownika, a właściwie jego błąkającą się po mieście duszę... - 8pkt; 11). Jurij Nagibin "Tajemniczy dom" (?) - historia tajemniczego bankiera Akiry Kawasimy, spadkobiercy kantoru starego Ito, którego podejrzewają o bycie ninja... - 7pkt; 12). Henry Kuttner "Profesor opuszcza scenę" (1947) - humorystyczne opowiadanie o rodzinie Hogbenów, długowiecznych wieśniaków-mutantów z Kentucky, których odwiedza biogenetyk profesor Thomas Galbraith. Opowieść snuta pierwszoosobowo przez syna Saunka. - 9pkt; 13). Tuli Kupferberg "Tęsknota" (1966) - marzenie bomby atomowej... - 6pkt; 14). James White "Ubranie na miarę" (1976) - odbywający wizytę na Ziemi Jego Ekscelencja Lord Scrennagle z planety Duta w towarzystwie pracownika ministerstwa Foxa i ochrony przyjeżdża do krawca George'a Hewlitta zamówić ubranie na miarę - obcy ma ciało podobne do centaura. Całe wydarzenie objęte jest tajemnicą. - 7pkt; 15). Robert Sheckley "Bitwa" (1954) - napisany z przekąsem i zaskakującym zakończeniem opis Ostatniej Bitwy ludzi z diabłem, czyli Armagedonu, w której ludzie do walki wystawili zastępy robotów i zdalnie kierowanych maszyn - 9pkt; 16). Roger Zelazny "Róża dla Eklezjastesa" (1967) - opowiadanie a'la Bradbury po dwóch głębszych. Akcja dzieje się na Marsie, na którym ludzie mogą normalnie oddychać a jego rdzenni mieszkańcy są na wymarciu, niczym Indianie w USA. Arogancki żydowski poeta/lingwista Gallinger dostaje pozwolenie na spotkanie z marsjańską monarchinią M'Cwyie w ich starożytnej świątyni... Opowiada o tym w pierwszej osobie. - 7,5pkt; 17). Ursula K. Le Guin "Ci, którzy odchodzą z Omelas" (1973) - krótkie opowiadanie o szczęśliwym mieście Omelas i ponurej cenie, jaką muszą za to płacić mieszkańcy... - 6,5pkt; 18). Ilja Warszawski "Ucieczka" (1968) - w podziemnych obozach koncentracyjnych Medeny więźniowie wydobywają rudę uranu potrzebą do prowadzenia wojny o hegemonię w kosmosie. Jednym z nich jest Arp Zumbi a to jest historia jego ucieczki i jej przewrotny koniec... - 10pkt; 19). Gordon R. Dickson "Mów Mu, Panie" (1966) - Kyle Arnam z Kentucky ma towarzyszyć w roli osobistego strażnika aroganckiemu księciu Willowi, najstarszemu synowi imperatora, który wybrał Ziemię na swą podróż dojrzałości. Utrzymane w westernowym stylu opowiadanie z wplecionym wątkiem SF i zaskakującym, dramatycznym finałem - klasa! - 9,5pkt; 20). Gene Wolfe "Jak przegrałem drugą wojnę światową i pomogłem powstrzymać niemiecką inwazję" (1973) - alternatywna historia, w której nie dochodzi do wybuchu II Wojny Światowej a Niemcy i Hitler chcą opanować rynki światowe ekonomią. Na wielkiej wystawie w Bath Hitler prezentuje swój Ludowy Samochód a Churchill brytyjskiego Centuriona. Dochodzi do historycznego wyścigu obu marek. Całość w formie listu do redakcji pewnego pisma spisuje narrator podpisujący się pseudonimem "Nieznany żołnierz". - 7pkt.
WissQuek - awatar WissQuek
ocenił na 8 4 miesiące temu
Władca cesarzy Guy Gavriel Kay
Władca cesarzy
Guy Gavriel Kay
Pierwszy tom dał nam dobrych bohaterów, klimat Bizancjum i ciekawe motywy religijne oraz wyścigów rydwanów, z lekką fantastyką w tle. Główny bohater mentalnie zadeklarował się w swojej wizji artystycznej i nieuchronną karą jaką ona wywoła, a dworskie spiski, intrygi kobiet i zbliżająca się wojna, wydają się być nieuchronne. „Władca Cesarzy” samym tytułem obiecuje, że wyższa siła upomni się po Waleriusza II i to od początku ciekawi czytelnika, stawiając pytanie jak to się wszystko skończy. Zaczynamy od wysokiego C, a mianowicie feralnego polowania, podczas którego zraniony zostaje władca państwa na wschód od Sarancjum. Początek jest fenomenalny, bo z miejsca mamy przedstawienie potencjalnej strony konfliktu, jego nieuznającego wdzięczności i zrozumienia władcy oraz twardej kultury groźnego sąsiada. Zdradzę tylko, że lekarze, którzy nie są wstanie uratować władcy przed śmiercią, zostają zesłani na śmierć, a jeden z żołnierzy - mimo tego co miało miejsce - wplątał jeszcze lokalnego medyka w leczenie umierającego króla. Poznajemy więc nowego bohatera od momentu, gdy musi stanąć w obliczu śmiertelnego - dla władcy, ale przede wszystkim samego siebie - zagrożenia. To pełne napięcia otwarcie drugiego tomu robi niemałe wrażenie i czyta się je z przyjemnością. Bassanidzki lekarz jest osobą, która bardzo szybko odbywa swoją "podróż do Sarancjum". Jednocześnie do stolicy wracamy bardzo szybko, otrzymując to co znaliśmy w sporej dawce - intrygi, politykę, specyficzne życie społeczne i nawyki, a także pewne wesele. Spora część książki to przede wszystkim egzystencja w mieście, momentami niemal obyczajówka. Przyjemna, interesująca i wzbudzająca żywe zainteresowanie Bizancjum, nie mniej jednak stawiająca pytanie - co dalej? Gdy do końca zostaje już tylko około stu stron, wydaje się, że czytelnik utknął w punkcie, z którego nie da się wyprowadzić satysfakcjonującego zakończenia. Można nawet się zastanowić czy nie jest to krok w tył względem poprzednika - brak urozmaicającej fantastyki i mniejszy udział wątków religijnych sprawia, że całość wydaje się być nie tyle wariacją Bizancjum, ale jedynie Bizancjum ze zmienionymi nazwami. I wtedy wątek spiskowo-polityczny otrzymuje nagły zwrot - zaskakujący i poprzedzony segmentem niemal thrillerowym, z napięciem, które atakuje jak grom z jasnego nieba. Równolegle, przeplata się wątek hipodromowy, działający nie tylko jako emocjonalne zmaganie, ale wyprowadzający kolejny problem i jeszcze większe zamieszanie. Na początku wydawało mi się, że wszystko dzieje się zbyt niespodziewanie, ale po zastanowieniu jednak stwierdzam, że całość miała odpowiednią podbudowę, a emocje gwarantowane w tym segmencie były pierwszorzędne. To mimo wszystko nie jest lektura o jednej warstwie. Motywem przewodnim jest nieśmiertelność, którą na różne, pośrednie sposoby ludzie pragną osiągnąć, przede wszystkim na przykładzie Waleriusza II i Crispina. Ważne jest też życie miejskie i indywidualne tragedie na tle ważniejszych wydarzeń. Kluczowe dla historii świata wydarzenia równie dobrze mogą być sprowadzone do malowniczego tła w życiu bohaterów. Zostaje to wyłożone kawa na ławę, ale wbrew pozorom - bardzo zręcznie, mając rzeczywiste pokrycie w fabule. Nawet graniczący z byciem pobocznym wątek rodziny senatorów zaczyna lśnić, niczym dowód potwierdzający tę tezę. Co do sukcesji - wyjawić zasadnym jest tylko, że jest ona nie tylko zwrotem dużo odmieniającym w Sarancjum i poza jego granicami, to jeszcze stosownie podbudowanym. Wszystko w duchu Bizancjum, przywołując na myśl początek pierwszego tomu. Myślę, że rozwiązano to bardzo satysfakcjonująco. Jeśli zaś chodzi o kluczową dla całości fabuły mozaikę - otrzymujemy zakończenie słodko-gorzkie, może odrobinę za słodkie, bo początkowo wydające się być niemal idealnym. Właściwie to otrzymujemy Zakończenie przez wielkie Z, bardzo długi epilog niczym filmowy koniec "Powrotu Króla" wypełniony pożegnaniami. Działa on jednak wzorcowo, do ostatniej strony oferując napięcie i mający uzasadnienie w fabule. Polecam. Wybitny początek zrekompensuje obyczajowość, którą niektórzy mogą się znudzić, choć generalnie pierwsza połowa to wszystko to, co kochamy z pierwszego tomu. Dalej są już "tylko" dwa przeplatające się zwroty akcji i długi, satysfakcjonujący finał, wspaniałe odbicie od pierwszej części książki. Na największy plus zasługują kreacje kobiet oraz fakt, że autor potrafi wpoić czytelnikowi żywe zainteresowanie Bizancjum.
Wiwchan - awatar Wiwchan
ocenił na 9 6 lat temu

Cytaty z książki Ostatni rejs Fevre Dream

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Ostatni rejs Fevre Dream