Ilość przewrotów oczami przekroczyła dopuszczalną normę jeszcze zanim dotarłam do gorętszych scen. Nuda, sztampa, taniocha. DNF bez najmniejszych wyrzutów sumienia.
Ilość przewrotów oczami przekroczyła dopuszczalną normę jeszcze zanim dotarłam do gorętszych scen. Nuda, sztampa, taniocha. DNF bez najmniejszych wyrzutów sumienia.
Ja to mam jednak słabość do takich książek…mimo iż to „kobyły” - cudownie mi się je słucha! Świat wykreowany tutaj - meega mnie pochłonął! Jestem mega ciekawa dalszej części! Polecajka!
Ja to mam jednak słabość do takich książek…mimo iż to „kobyły” - cudownie mi się je słucha! Świat wykreowany tutaj - meega mnie pochłonął! Jestem mega ciekawa dalszej części! Polecajka!
Świetna moralnie szara główna bohaterka. Zachwyciła mnie jej kreacja i jestem ciekawa co pokaże w kolejnych częściach. Całą reszta postaci też ciekawa, świat fajnie pokazany. Dużo opisów, książka to taki "grubasek". Ale dla mnie ok.
Świetna moralnie szara główna bohaterka. Zachwyciła mnie jej kreacja i jestem ciekawa co pokaże w kolejnych częściach. Całą reszta postaci też ciekawa, świat fajnie pokazany. Dużo opisów, książka to taki "grubasek". Ale dla mnie ok.
Sięgnęłam po Ksiege Azraela, ponieważ czytałam o niej same pozytywne opinie. Zaczynajac ją miałam wysokie oczekiwania i… niestety okropnie mnie wynudziła.
Książka jest o Diannie, dziewczynie, która oddała się na wieczną służbę u najmroczniejszego faceta na świecie w zamian za uratowanie życia siostry.
Natomiast, Liam, zwany Samkielem, jest zapomnianym królem. Po Wojnie Bogów ukrył się przed wszystkimi i teraz po stuleciach wraca, aby znów uratować świat.
Dwóch największych wrogów postanawia się zjednoczyć i razem wystąpić przeciwko największemu złu.
Historia zapowiadała się ciekawe, ale mnie nie wciągnęła. Świat jest rozbudowany, a bohaterowie ciekawi, ale wszystko dzieje się za wolno. Jakby akcja szła normalnym torem ta książka nie musiałaby być tak obszerna. Dużo opisów, które gaszą całą akcję.
Relacja między bohaterami ciekawa, ale nie na tyle, żeby przebierać nogami na samą myśl o niej. Strasznie się zmęczyłam czytając tę książkę. Nawet nie będę wspominać ile razy sprawdzałam kiedy koniec rozdziału 🙃.
Sięgnęłam po Ksiege Azraela, ponieważ czytałam o niej same pozytywne opinie. Zaczynajac ją miałam wysokie oczekiwania i… niestety okropnie mnie wynudziła.
Książka jest o Diannie, dziewczynie, która oddała się na wieczną służbę u najmroczniejszego faceta na świecie w zamian za uratowanie życia siostry.
Natomiast, Liam, zwany Samkielem, jest zapomnianym królem. Po Wojnie...
Na książkę natrafiłam zupełnie przez przypadek, przez Czytelniczy Klub Książki, do którego dołączyłam jedynie na chwilę. Nie miałam ochoty na drugą serię fantasy w tym samym miesiącu. Mamy Boga i Potwora, którzy są zmuszani razem przebywać i co? Zakochują się w sobie. Nie wiadomo kiedy. Stało się to niespodziewanie, bo jednego dnia się nie lubili i dogryzali sobie, a drugiego dnia już nie mogli przestać o sobie myśleć. Średnio się czytało przez urywane wątki i przeskakiwanie między miejscami, wspomnieniami, snami, wizjami. Opis miłosnych igraszek był najbardziej krindżowy, jaki czytałam, bo jakie świństewka może mówić do ucha bóg? Po co tyle gadać podczas seksu pytam się? Dziwaczne to było. Diana zmartwychwstaje raz za razem, co staje się nudne, bo przecież musi dotrwać do 3 tomu. Neutral
Na książkę natrafiłam zupełnie przez przypadek, przez Czytelniczy Klub Książki, do którego dołączyłam jedynie na chwilę. Nie miałam ochoty na drugą serię fantasy w tym samym miesiącu. Mamy Boga i Potwora, którzy są zmuszani razem przebywać i co? Zakochują się w sobie. Nie wiadomo kiedy. Stało się to niespodziewanie, bo jednego dnia się nie lubili i dogryzali sobie, a...
Dawno nie czułam takiej ulgi kiedy skończyłam książkę.
Pierw wydanie - bardzo dużo błędów w tekście. Interpunkcji, błędnych rodzajów męskich czy żeńskich w dialogach, przekręconych słów a nawet brakujących liter.
Fabuła? Ciężka. Jakby ktoś wylał na dzień dobry wiadro informacji, przesadne rozbudowany świat, główne postacie dążące tylko do "from enemy to lovers", sytuację płytkie, cokolwiek się nie działo było pewnym, że ktoś ich zdradzi i to zasadzka.
Mam nadzieję, że druga część jest bardziej dopieszczona.
Dawno nie czułam takiej ulgi kiedy skończyłam książkę.
Pierw wydanie - bardzo dużo błędów w tekście. Interpunkcji, błędnych rodzajów męskich czy żeńskich w dialogach, przekręconych słów a nawet brakujących liter.
Fabuła? Ciężka. Jakby ktoś wylał na dzień dobry wiadro informacji, przesadne rozbudowany świat, główne postacie dążące tylko do "from enemy to lovers", sytuację...
Czytaniem tej książki zajęło mi miesiąc. To najdłużej czytana książka w moim życiu (nie licząc lektur szkolnych). Nie porwało mnie to, zmuszałam się by ją doczytać. Kończy sie tak by sięgnąć po kolejny tom.
Czytaniem tej książki zajęło mi miesiąc. To najdłużej czytana książka w moim życiu (nie licząc lektur szkolnych). Nie porwało mnie to, zmuszałam się by ją doczytać. Kończy sie tak by sięgnąć po kolejny tom.
„Księga Azraela” to książka, o której usłyszałam już jakiś czas temu i od razu miałam przeczucie, że to coś dla mnie. Nie wiem, jak to działa, ale mimo pewności, że mi się spodoba, odkładałam jej przeczytanie przez kilka miesięcy. Może dlatego, że miałam wobec niej wysokie oczekiwania i bałam się, że jednak się zawiodę? Na szczęście w końcu po nią sięgnęłam i chyba mamy kolejnego ulubieńca.
Świat przedstawiony w tej historii jest niezwykle ciekawy. Jak sama nazwa serii wskazuje, mamy tu potwory i bogów między którymi doszło do konfliktu. Na początku miałam trochę problem ze zrozumieniem, jak wszystko działa i kto jest kim, ale gdy już się w tym połapałam to nie mogłam się oderwać.
Nasza główna bohaterka, Dianna, należy do strony potworów. To typ postaci moralnie szarej i to właśnie ona zrobiła na mnie największe wrażenie. Dianna jest silna i bezwzględna, ale też lojalna i gotowa zrobić dosłownie wszystko dla swojej siostry. Jej postać wydawała mi się bardzo autentyczna, emocjonalna i z ciekawością śledziłam jej rozwój.
Liam, czyli nasz główny bohater, jest bogiem i pod względem charakteru stanowi całkowite przeciwieństwo Dianny. Łączy ich jednak jedno: trauma i bolesna przeszłość, o której żadne z nich nie mówi głośno.
Wątek romantyczny rozwija się powoli i zaczyna od wrogów (i to takich prawdziwych). Bardzo podobało mi się to, jak wyglądała ich relacja. Rozmowy, napięcie między nimi, sposób w jaki stopniowo się do siebie zbliżali. To jak stopniowo uczą się ufać i otwierać przed sobą nawzajem.
Pewnych rzeczy się domyśliłam, ale zakończenie i tak mnie zmiotło, zwłaszcza ze względu na to, co spotkało główną bohaterkę. Minęło już trochę czasu, odkąd skończyłam książkę, i wciąż o niej myślę.
Jeśli spodobało Wam się „Księżycowe miasto”, to zdecydowanie warto sięgnąć po tę serię. Choć to zupełnie inne historie, klimat jest bardzo podobny i myślę, że przypadnie wam do gustu.
„Księga Azraela” to książka, o której usłyszałam już jakiś czas temu i od razu miałam przeczucie, że to coś dla mnie. Nie wiem, jak to działa, ale mimo pewności, że mi się spodoba, odkładałam jej przeczytanie przez kilka miesięcy. Może dlatego, że miałam wobec niej wysokie oczekiwania i bałam się, że jednak się zawiodę? Na szczęście w końcu po nią sięgnęłam i chyba mamy...
DNF - nawet audiobook nie pomógł, nie dałem rady przez to przebrnąć, lubię fantastykę, przeczytałem wiele książek ale ta była jedna z najgorszych z jakimi miałem do czynienia. Toporna, przerysowana, widać brak doświadczenia w pisaniu autorki, szczerze odradzam.
DNF - nawet audiobook nie pomógł, nie dałem rady przez to przebrnąć, lubię fantastykę, przeczytałem wiele książek ale ta była jedna z najgorszych z jakimi miałem do czynienia. Toporna, przerysowana, widać brak doświadczenia w pisaniu autorki, szczerze odradzam.
„Księga Azraela” okazała się dla mnie całkiem pozytywnym zaskoczeniem. Największym atutem powieści jest bez wątpienia pomysł i wykreowany świat - bogaty, różnorodny, pełen odmiennych wymiarów, ras, bogów i potworów. Skala tej historii jest ogromna, a poczucie obcowania z bytami żyjącymi setki tysięcy lat zostało oddane w przekonujący sposób.
Dużym plusem są również bohaterowie, którzy nie wpisują się w prosty podział na dobrych i złych. Są moralnie „szarzy”, niejednoznaczni, często podejmują decyzje trudne i kontrowersyjne, ale jednocześnie zrozumiałe w kontekście ich doświadczeń. Dzięki temu historia zyskuje głębię i unika schematyczności typowej dla wielu książek tego typu.
Bardzo spodobał mi się sposób ukazania motywu potwora. Z jednej strony mamy Diannę — potwora stworzonego z miłości i desperacji, z drugiej Samkiela/Liama, który jest potworem niejako „z natury”, bo jako bóg może sobie na to pozwolić. Ta dwutorowość sprawia, że książka stawia ciekawe pytania o moralność, wybory i odpowiedzialność wynikającą z posiadanej władzy.
Na uwagę zasługują również liczne dylematy moralne, z którymi muszą mierzyć się bohaterowie. Obserwowanie, czy podejmowane decyzje oraz spotkani ludzie wpływają na ich przemianę (lub jej brak), było dla mnie jednym z ciekawszych elementów powieści. Brutalność świata również nie razi — wręcz przeciwnie, dobrze wpisuje się w historię o bogach i potworach praktycznie nieśmiertelnych.
Na minus muszę jednak zaliczyć nierówne tempo narracji. Momentami fabuła jest zbyt rozwleczona i potrafi nużyć, choć całościowo historia wciągnęła mnie na tyle, że przymknęłam na to oko.
Dodatkowo, mimo że książka funkcjonuje jako romantasy (wiedziałam po co sięgam), wątek romantyczny nie do końca mnie przekonał. Mam wrażenie, że wykreowane światy, mitologia i bogactwo postaci broniłyby się bardzo dobrze nawet bez niego. W momencie, gdy romans zaczyna odgrywać większą rolę, historia nieco traci na sile i dynamice, zamiast zyskiwać. Nie jest to element, który całkowicie psuje odbiór, ale raczej taki, bez którego ta opowieść mogłaby być jeszcze mocniejsza.
Zakończenie uważam za udane — na tyle intrygujące, że bez wahania sięgnęłam po kontynuację.
„Księga Azraela” okazała się dla mnie całkiem pozytywnym zaskoczeniem. Największym atutem powieści jest bez wątpienia pomysł i wykreowany świat - bogaty, różnorodny, pełen odmiennych wymiarów, ras, bogów i potworów. Skala tej historii jest ogromna, a poczucie obcowania z bytami żyjącymi setki tysięcy lat zostało oddane w przekonujący sposób.
Świetna książka, a narracja jeszcze lepsza. Głęboki głos narratorki (Moniki Wrońskiej) idealnie dopasowany do opowieści. Podoba mi się, że w końcu natrafiłam na książkę fantasty, w której główną bohaterką nie jest 17 latka „dorosła jak na swój wiek”… Dobrze, że jest już 2 część, bo historia zakończyła się w ekscytującym momencie.
Świetna książka, a narracja jeszcze lepsza. Głęboki głos narratorki (Moniki Wrońskiej) idealnie dopasowany do opowieści. Podoba mi się, że w końcu natrafiłam na książkę fantasty, w której główną bohaterką nie jest 17 latka „dorosła jak na swój wiek”… Dobrze, że jest już 2 część, bo historia zakończyła się w ekscytującym momencie.
Księgę Azraela zaczęłam w ramach przerwy od ciężkich tytułów, myślałam, że takie YA, lekkie itp No i mnie pozytywnie zaskoczyło . Było brutalnie, epicko bo mamy do czynienia z opowieścią o Bogach, Innych wymiarach, potężnych mocach, ale... momentami niestety naiwnie, płytko i wiało tanim romansem. Relacja bohaterów ładnie się rozwijała od nienawiści do właśnie nie dopowiedzianej miłości, bo trzeba zaznaczyć, że głównego wyznania nie było. Denerwowało mnie braku wyjaśnienia przedstawianego świata, miałam wrażenie, ze to nasza Ziemia pod zmieniona nazwą, miastami czy państwami ale mała wtopa, że ktoś miał włoski garnitur... brakowało właśnie tła historii, takie splecione na szybko i niedbale. Szkoda. Zakończenie mocne, myślę, że sięgnę po drugi tom.
Księgę Azraela zaczęłam w ramach przerwy od ciężkich tytułów, myślałam, że takie YA, lekkie itp No i mnie pozytywnie zaskoczyło . Było brutalnie, epicko bo mamy do czynienia z opowieścią o Bogach, Innych wymiarach, potężnych mocach, ale... momentami niestety naiwnie, płytko i wiało tanim romansem. Relacja bohaterów ładnie się rozwijała od nienawiści do właśnie nie...
Średnia, okropna, ciężko stwierdzić. Gdyby była krótsza o 300 stron to nie zauważyłabym różnicy, oprócz tego że zmarnowałabym na nią mniej czasu. To był zdecydowanie hate read, domyślam się, że będzie to główny motyw czytania reszty serii.
Relacji między głównymi bohaterami za szybko się rozwija, przeskakuje z jednego etapu do drugiego bez problemu, mimo że (tak jak jest to wielokrotnie podkreślane) są naturalnymi wrogami. Co dziwnie, książka ma ponad 700stron. Mogłoby się wydawać, że autorka miałaby mnóstwo czasu, aby zrobić poprawne enemies to lovers.
Postacie mają tysiące, millenia lat, a zachowują się gorzej niż gimnazjaliści. Szkoda byłoby pieniędzy, ale na szczęście kupione na promocji. Radzę wypożyczyć jak już ktoś tak bardzo chce to przeczytać, bo po prostu nie jest to warte pieniędzy.
Okładka ładna.
Średnia, okropna, ciężko stwierdzić. Gdyby była krótsza o 300 stron to nie zauważyłabym różnicy, oprócz tego że zmarnowałabym na nią mniej czasu. To był zdecydowanie hate read, domyślam się, że będzie to główny motyw czytania reszty serii.
Relacji między głównymi bohaterami za szybko się rozwija, przeskakuje z jednego etapu do drugiego bez problemu, mimo że (tak jak jest...
Jeśli szukasz romansu fantastycznego, który wciąga w świat pełen bogów, potworów i skomplikowanych relacji enemies-to-lovers, to "Księga Azraela" od Amber V. Nicole jest dla Ciebie obowiązkowa!
O czym jest ta książka? Poznaj Diannę, która tysiąc lat temu oddała swoje życie, by ratować siostrę. Odpowiedział jej potwór - Ig'Morruthen- Kaden, któremu teraz jest zmuszona służyć. Dianna jest uwikłana w poszukiwania starożytnego artefaktu. Na jej drodze staje Liam (dawniej Samkiel) – dawno zapomniany Bóg - Pogromca Świata.
Kiedy Dianna i Liam, pałający do siebie nieufnością i wrogością, muszą współpracować, by ocalić świat (i wszystkie inne wymiary!), robi się naprawdę GORĄCO.
Moje wrażenia:
Bohaterka: Dianna to antybohaterka, którą polubisz. Jest silna, pyskata, a jej motywacja do ochrony siostry jest niesamowicie ludzka. Mimo że bywa "potworem", jej serce (i wybory) są pełne sprzeczności. Dianna, choć związana przysięgą, nieustannie szuka drogi ucieczki i odkupienia. Jej wewnętrzny konflikt (bohaterka-potwór) jest siłą napędową całej książki.
Relacja: Wątek enemies-to-lovers poprowadzony po mistrzowsku! Relacja Dianny i Liama to powolne budowanie napięcia, które ewoluuje od nienawiści do głębokiego, intensywnego uczucia. Czuć tę chemię! Choć ja nie cierpiałam skrotowego imienia MMC
Poszukiwanie Artefaktu: Centralną misją Dianny jest odnalezienie starożytnego i potężnego artefaktu. To wprowadza elementy przygodowe, pełne pułapek, zdrad i walk z demonicznymi sługami. Autorka sprawnie łączy ten wątek poszukiwawczy z rozwijającą się relacją bohaterów. Nie ma tu ślizgania się po wątkach.
World-building: Mroczny i bogaty świat z elementami fantasy i sci-fi, pełen niebiańskich istot i demonów. Autorka serwuje gwałtowne zwroty akcji, zdrady i iście filmowy finał!
Jeśli szukasz romansu fantastycznego, który wciąga w świat pełen bogów, potworów i skomplikowanych relacji enemies-to-lovers, to "Księga Azraela" od Amber V. Nicole jest dla Ciebie obowiązkowa!
O czym jest ta książka? Poznaj Diannę, która tysiąc lat temu oddała swoje życie, by ratować siostrę. Odpowiedział jej potwór - Ig'Morruthen- Kaden, któremu teraz jest zmuszona...
Skąd te zachwyty nad tą księgą? Skąd zapał ku następnym tomom? Nie mnie to rozumieć, gdyż chciałem fantasy z romantasy, a dostałem romans na maxa z fantasy... Do momentu pewnego... jeszcze sprawnie wszystko się toczy. Jest akcja, jest magia, jest to fantasy. Nagle jak grom z czarnego nieba nurzam się w romansie i analizie psychologicznej panny i pana odmiennych gatunków. Romantasy mieć romans winnien, czytałem już takie. Pieprzyli się pięknie, spogladali na siebie wdzięczne, lecz tu przeżywałem to nazbyt długo, zbyt BARDZO dużo... ileż to słuchać można o dylematach, podchodach, w oczka sobie patrzeniu i... boshe czekałem tylko, by znów wejść w akcję, a tu tak ją zaczęli dawkować marnie. Rzekłbym o proporcji 3 do 4 na korzyść romansu w tej całej środkowej części księgi... Takiej proporcji mój umysł nie lubi. Zwrotu akcji, od wroga pożerającego twoich podanych do miłości w 3 miesiące, też jakoś pozytywnie nie przyjąłem :P. Autorka skrzętnie omija temat jedzenia ludzi, by nie zochydzić bohaterki chyba... Jakby tak wyciąć jeszcze te zbyt długie pierdy romansowe, to nawet OK ta fabuła, tej księgi. Autorka winna brać z "Fourth Wing" przykład. Tam pięknie wszystko wyważone. Zamykam księgę i... nie ciągnie mnie ku następnej kompletnie... A kończy się ona tak niby ciekawie, iż wypadałoby poznać dalsze losy ucięte w tak dramatycznej sytuacji... ahhhh może kiedyś wrócę... choć wątpię...
Skąd te zachwyty nad tą księgą? Skąd zapał ku następnym tomom? Nie mnie to rozumieć, gdyż chciałem fantasy z romantasy, a dostałem romans na maxa z fantasy... Do momentu pewnego... jeszcze sprawnie wszystko się toczy. Jest akcja, jest magia, jest to fantasy. Nagle jak grom z czarnego nieba nurzam się w romansie i analizie psychologicznej panny i pana odmiennych gatunków....
Książkę czytałam dawno i do tej pory pamiętam czemu nie sięgnęłam po kolejny tom. Mogła zapowiadać się ciekawie: człowiek przemieniony w demona z super mocami- ale autorka stworzyła po prostu paskudną główną bohaterkę która była prostacka i wulgarna a ciągle chwalenie się z kim to się " pieprzy " sprawiało że miałam ciary żenady i strasznie się męczyłam. Mówię nie , takiemu czemus, wpływa to na mój odbiór całości.
Książkę czytałam dawno i do tej pory pamiętam czemu nie sięgnęłam po kolejny tom. Mogła zapowiadać się ciekawie: człowiek przemieniony w demona z super mocami- ale autorka stworzyła po prostu paskudną główną bohaterkę która była prostacka i wulgarna a ciągle chwalenie się z kim to się " pieprzy " sprawiało że miałam ciary żenady i strasznie się męczyłam. Mówię nie ,...
„Księga Azraela” już od pierwszych rozdziałów mnie zaskoczyła. Spodziewałem się zupełnie czegoś innego, klasycznego i bliższego fantasy. Na pewno nie sądziłem, że będzie to powieści, gdzie dzieje się tak wiele, a pomieszanie z poplątaniem jest cechą główną. Wykreowany świat i połączenie współczesnej (futurystycznej?) technologi, śmiertelnych miast i nieśmiertelnych stworzeń oraz wartka akcja, jak z dreszczowców, trochę przypominały mi cykl „Księżycowe Miasto” Maas, tylko w nieco gorszej wersji.
W powieści pojawia się ogrom stworzeń i wymiarów/światów/planet. Na samym początku bardzo trudno jest się w tym odnaleźć. Mamy tutaj: bóstwa, wiedźmy, wampiry, zjawy, gargulce, bestie, anioły (lub kosmitów, jeśli tak zinterpretujemy Celestiali), demony, diabły, wróżki, wilkołaki i ludzi. W poukładaniu tego nie pomaga fakt, że znaczna część bohaterów ma kilka imion oraz dodatkowe tytuły i przezwiska.
Sama fabuła jest dość prosta, chociaż postrzępiona przez wątki poboczne i wielowymiarowe retrospekcje, które toczą się na różnych płaszczyznach (wspomnienia, sny, wizje). Są one też często dodane w bardzo chaotycznej formie. Na szczęście, gdy już przywykniemy do tego, kto jest kim i jakie moce posiada, robi się znacznie łatwiej i dużo prościej skupić się na historii. Akcja toczy się dynamiczne, jest bardziej lub mniej logiczna i całkiem interesująca. Niestety na duży minus są wątki, które niewiele wnoszą do fabuły (zakupy, sceny łóżkowe, podróże), które bardzo spowalniają wydarzenia i miejscami są przez to nudnawe. Motyw enemies to lovers i ogólnie aspekt romantyczny, jak dla mnie, mógłby w ogóle nie istnieć, ale domyślam się, że będzie miał większe znaczenie fabularne w następnych tomach.
Bohaterowie w ogólnym podsumowaniu są płascy, szablonowi, przewidywalni. Szczególnie męczący był dla mnie Liam, który jest bardzo niespójną kreacją. Rozumiem zamysł upadłego boga z traumą, ale miejscami autorka o tym zapomina lub wręcz przeciwnie nazbyt podkreśla, przez co robi się niemal karykaturalny. Do gustu przypadła mi za to główna bohaterka, która jest silna, charakterna i zadziorna, mimo że czasami bywa też irytująca, a jej zachowanie jest impulsywne i irracjonalne. Postacie poboczne są w porządku, niektórym można by poświęcić trochę więcej uwagi, szczególnie na początku, co pomogłoby uniknąć chaosu poznawczego.
Język powieści jest bardzo lekki, dynamiczny i prosty. Narracja w pierwszej osobie z dwóch perspektyw sprawia, że możemy łatwo wczuć się w akcje, chociaż częste zmiany i wspomniane już retrospekcje oraz odniesienia do innych linii czasowych mieszają się w bardzo koślawy sposób. Miejscami bardzo trudno ogarnąć, kto co widzi, przeżywa, czuje itp. (chociażby „krwawe sny” dawały właśnie takie odczucie). Dialogi są miałkie, nienaturalne i banalne, szczególnie te w trakcie scen erotycznych, które były dodatkowo wulgarne i infantylne (np. cytat: „Właśnie tak, skarbie. Jesteś tak kur**sko piękna. Uwielbiam to, jak wyglądasz, kiedy ssiesz mojego ku***a”).
Powieść jest obszerna, dużo się w niej dzieje, a mimo to wątki fabularne prowadzą nas do niewielu odpowiedzi. Szczególnie rozczarowały mnie dwa ostatnie rozdziały. Zamiast zbudować napięcie, wyszły niechlujne (motyw z telewizją sic!). Spokojnie mógłby zostać pominięte, zostawiając nas z dużo ciekawszym cliffhangerem!
Mimo opisanych wad było to całkiem dobrze spędzone kilka godzin.
Moja ocena: 6/10
„Księga Azraela” już od pierwszych rozdziałów mnie zaskoczyła. Spodziewałem się zupełnie czegoś innego, klasycznego i bliższego fantasy. Na pewno nie sądziłem, że będzie to powieści, gdzie dzieje się tak wiele, a pomieszanie z poplątaniem jest cechą główną. Wykreowany świat i połączenie współczesnej (futurystycznej?) technologi, śmiertelnych miast i nieśmiertelnych stworzeń...
Kurna! Książka tomiszcze cegła a pustak taki, że szkoda słów nuda nuda i jeszcze raz nuda a gdy padły słowa o męskości cyt..niczym trzecia noga to moje szare komórki wywinęły fikoła i powiedziały dość. Nie polecam!
Kurna! Książka tomiszcze cegła a pustak taki, że szkoda słów nuda nuda i jeszcze raz nuda a gdy padły słowa o męskości cyt..niczym trzecia noga to moje szare komórki wywinęły fikoła i powiedziały dość. Nie polecam!
Enemies to lovers ale w taki sposób że ma to sens, nic nie jest na siłę. Przyjemnie się czyta w końcu jak FMC jest silna badass boss a MMC jest taki biedniutki i smutny
Enemies to lovers ale w taki sposób że ma to sens, nic nie jest na siłę. Przyjemnie się czyta w końcu jak FMC jest silna badass boss a MMC jest taki biedniutki i smutny
Moim zdaniem warto wszystkim książkom z tej serii dać szanse. Są grube, ale przyjemnie się czyta. Wykreowany świat jest ciekawy, ma swoje wady, ale to napisze o nich w tomie 3 jak go skończę (jestem na 75%), ale minusy nie przykrywają plusów :)
Moim zdaniem warto wszystkim książkom z tej serii dać szanse. Są grube, ale przyjemnie się czyta. Wykreowany świat jest ciekawy, ma swoje wady, ale to napisze o nich w tomie 3 jak go skończę (jestem na 75%), ale minusy nie przykrywają plusów :)
Ta książka to jakiś kosmos. Mimo swojej objętości czyta się bardzo szybko i chociaż na początku można się trochę gubić, to później człowiek całkowicie wsiąka w ten świat. Oczywiście, że zdarzają się jakieś niedociągnięcia, ale jest to jedno z najlepszych romantasy jakie czytałam. UWIELBIAM!!
Ta książka to jakiś kosmos. Mimo swojej objętości czyta się bardzo szybko i chociaż na początku można się trochę gubić, to później człowiek całkowicie wsiąka w ten świat. Oczywiście, że zdarzają się jakieś niedociągnięcia, ale jest to jedno z najlepszych romantasy jakie czytałam. UWIELBIAM!!
Ilość przewrotów oczami przekroczyła dopuszczalną normę jeszcze zanim dotarłam do gorętszych scen. Nuda, sztampa, taniocha. DNF bez najmniejszych wyrzutów sumienia.
Ilość przewrotów oczami przekroczyła dopuszczalną normę jeszcze zanim dotarłam do gorętszych scen. Nuda, sztampa, taniocha. DNF bez najmniejszych wyrzutów sumienia.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJa to mam jednak słabość do takich książek…mimo iż to „kobyły” - cudownie mi się je słucha! Świat wykreowany tutaj - meega mnie pochłonął! Jestem mega ciekawa dalszej części! Polecajka!
Ja to mam jednak słabość do takich książek…mimo iż to „kobyły” - cudownie mi się je słucha! Świat wykreowany tutaj - meega mnie pochłonął! Jestem mega ciekawa dalszej części! Polecajka!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna moralnie szara główna bohaterka. Zachwyciła mnie jej kreacja i jestem ciekawa co pokaże w kolejnych częściach. Całą reszta postaci też ciekawa, świat fajnie pokazany. Dużo opisów, książka to taki "grubasek". Ale dla mnie ok.
Świetna moralnie szara główna bohaterka. Zachwyciła mnie jej kreacja i jestem ciekawa co pokaże w kolejnych częściach. Całą reszta postaci też ciekawa, świat fajnie pokazany. Dużo opisów, książka to taki "grubasek". Ale dla mnie ok.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSięgnęłam po Ksiege Azraela, ponieważ czytałam o niej same pozytywne opinie. Zaczynajac ją miałam wysokie oczekiwania i… niestety okropnie mnie wynudziła.
Książka jest o Diannie, dziewczynie, która oddała się na wieczną służbę u najmroczniejszego faceta na świecie w zamian za uratowanie życia siostry.
Natomiast, Liam, zwany Samkielem, jest zapomnianym królem. Po Wojnie Bogów ukrył się przed wszystkimi i teraz po stuleciach wraca, aby znów uratować świat.
Dwóch największych wrogów postanawia się zjednoczyć i razem wystąpić przeciwko największemu złu.
Historia zapowiadała się ciekawe, ale mnie nie wciągnęła. Świat jest rozbudowany, a bohaterowie ciekawi, ale wszystko dzieje się za wolno. Jakby akcja szła normalnym torem ta książka nie musiałaby być tak obszerna. Dużo opisów, które gaszą całą akcję.
Relacja między bohaterami ciekawa, ale nie na tyle, żeby przebierać nogami na samą myśl o niej. Strasznie się zmęczyłam czytając tę książkę. Nawet nie będę wspominać ile razy sprawdzałam kiedy koniec rozdziału 🙃.
Sięgnęłam po Ksiege Azraela, ponieważ czytałam o niej same pozytywne opinie. Zaczynajac ją miałam wysokie oczekiwania i… niestety okropnie mnie wynudziła.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka jest o Diannie, dziewczynie, która oddała się na wieczną służbę u najmroczniejszego faceta na świecie w zamian za uratowanie życia siostry.
Natomiast, Liam, zwany Samkielem, jest zapomnianym królem. Po Wojnie...
Na książkę natrafiłam zupełnie przez przypadek, przez Czytelniczy Klub Książki, do którego dołączyłam jedynie na chwilę. Nie miałam ochoty na drugą serię fantasy w tym samym miesiącu. Mamy Boga i Potwora, którzy są zmuszani razem przebywać i co? Zakochują się w sobie. Nie wiadomo kiedy. Stało się to niespodziewanie, bo jednego dnia się nie lubili i dogryzali sobie, a drugiego dnia już nie mogli przestać o sobie myśleć. Średnio się czytało przez urywane wątki i przeskakiwanie między miejscami, wspomnieniami, snami, wizjami. Opis miłosnych igraszek był najbardziej krindżowy, jaki czytałam, bo jakie świństewka może mówić do ucha bóg? Po co tyle gadać podczas seksu pytam się? Dziwaczne to było. Diana zmartwychwstaje raz za razem, co staje się nudne, bo przecież musi dotrwać do 3 tomu. Neutral
Na książkę natrafiłam zupełnie przez przypadek, przez Czytelniczy Klub Książki, do którego dołączyłam jedynie na chwilę. Nie miałam ochoty na drugą serię fantasy w tym samym miesiącu. Mamy Boga i Potwora, którzy są zmuszani razem przebywać i co? Zakochują się w sobie. Nie wiadomo kiedy. Stało się to niespodziewanie, bo jednego dnia się nie lubili i dogryzali sobie, a...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDawno nie czułam takiej ulgi kiedy skończyłam książkę.
Pierw wydanie - bardzo dużo błędów w tekście. Interpunkcji, błędnych rodzajów męskich czy żeńskich w dialogach, przekręconych słów a nawet brakujących liter.
Fabuła? Ciężka. Jakby ktoś wylał na dzień dobry wiadro informacji, przesadne rozbudowany świat, główne postacie dążące tylko do "from enemy to lovers", sytuację płytkie, cokolwiek się nie działo było pewnym, że ktoś ich zdradzi i to zasadzka.
Mam nadzieję, że druga część jest bardziej dopieszczona.
Dawno nie czułam takiej ulgi kiedy skończyłam książkę.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierw wydanie - bardzo dużo błędów w tekście. Interpunkcji, błędnych rodzajów męskich czy żeńskich w dialogach, przekręconych słów a nawet brakujących liter.
Fabuła? Ciężka. Jakby ktoś wylał na dzień dobry wiadro informacji, przesadne rozbudowany świat, główne postacie dążące tylko do "from enemy to lovers", sytuację...
Narracja jest nużąca. Dialogi nieciekawe, a wykreowany świat nie budzi zainteresowania.Nie ma też chemii między bohaterami.
Narracja jest nużąca. Dialogi nieciekawe, a wykreowany świat nie budzi zainteresowania.Nie ma też chemii między bohaterami.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytaniem tej książki zajęło mi miesiąc. To najdłużej czytana książka w moim życiu (nie licząc lektur szkolnych). Nie porwało mnie to, zmuszałam się by ją doczytać. Kończy sie tak by sięgnąć po kolejny tom.
Czytaniem tej książki zajęło mi miesiąc. To najdłużej czytana książka w moim życiu (nie licząc lektur szkolnych). Nie porwało mnie to, zmuszałam się by ją doczytać. Kończy sie tak by sięgnąć po kolejny tom.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Księga Azraela” to książka, o której usłyszałam już jakiś czas temu i od razu miałam przeczucie, że to coś dla mnie. Nie wiem, jak to działa, ale mimo pewności, że mi się spodoba, odkładałam jej przeczytanie przez kilka miesięcy. Może dlatego, że miałam wobec niej wysokie oczekiwania i bałam się, że jednak się zawiodę? Na szczęście w końcu po nią sięgnęłam i chyba mamy kolejnego ulubieńca.
Świat przedstawiony w tej historii jest niezwykle ciekawy. Jak sama nazwa serii wskazuje, mamy tu potwory i bogów między którymi doszło do konfliktu. Na początku miałam trochę problem ze zrozumieniem, jak wszystko działa i kto jest kim, ale gdy już się w tym połapałam to nie mogłam się oderwać.
Nasza główna bohaterka, Dianna, należy do strony potworów. To typ postaci moralnie szarej i to właśnie ona zrobiła na mnie największe wrażenie. Dianna jest silna i bezwzględna, ale też lojalna i gotowa zrobić dosłownie wszystko dla swojej siostry. Jej postać wydawała mi się bardzo autentyczna, emocjonalna i z ciekawością śledziłam jej rozwój.
Liam, czyli nasz główny bohater, jest bogiem i pod względem charakteru stanowi całkowite przeciwieństwo Dianny. Łączy ich jednak jedno: trauma i bolesna przeszłość, o której żadne z nich nie mówi głośno.
Wątek romantyczny rozwija się powoli i zaczyna od wrogów (i to takich prawdziwych). Bardzo podobało mi się to, jak wyglądała ich relacja. Rozmowy, napięcie między nimi, sposób w jaki stopniowo się do siebie zbliżali. To jak stopniowo uczą się ufać i otwierać przed sobą nawzajem.
Pewnych rzeczy się domyśliłam, ale zakończenie i tak mnie zmiotło, zwłaszcza ze względu na to, co spotkało główną bohaterkę. Minęło już trochę czasu, odkąd skończyłam książkę, i wciąż o niej myślę.
Jeśli spodobało Wam się „Księżycowe miasto”, to zdecydowanie warto sięgnąć po tę serię. Choć to zupełnie inne historie, klimat jest bardzo podobny i myślę, że przypadnie wam do gustu.
„Księga Azraela” to książka, o której usłyszałam już jakiś czas temu i od razu miałam przeczucie, że to coś dla mnie. Nie wiem, jak to działa, ale mimo pewności, że mi się spodoba, odkładałam jej przeczytanie przez kilka miesięcy. Może dlatego, że miałam wobec niej wysokie oczekiwania i bałam się, że jednak się zawiodę? Na szczęście w końcu po nią sięgnęłam i chyba mamy...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDNF - nawet audiobook nie pomógł, nie dałem rady przez to przebrnąć, lubię fantastykę, przeczytałem wiele książek ale ta była jedna z najgorszych z jakimi miałem do czynienia. Toporna, przerysowana, widać brak doświadczenia w pisaniu autorki, szczerze odradzam.
DNF - nawet audiobook nie pomógł, nie dałem rady przez to przebrnąć, lubię fantastykę, przeczytałem wiele książek ale ta była jedna z najgorszych z jakimi miałem do czynienia. Toporna, przerysowana, widać brak doświadczenia w pisaniu autorki, szczerze odradzam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Księga Azraela” okazała się dla mnie całkiem pozytywnym zaskoczeniem. Największym atutem powieści jest bez wątpienia pomysł i wykreowany świat - bogaty, różnorodny, pełen odmiennych wymiarów, ras, bogów i potworów. Skala tej historii jest ogromna, a poczucie obcowania z bytami żyjącymi setki tysięcy lat zostało oddane w przekonujący sposób.
Dużym plusem są również bohaterowie, którzy nie wpisują się w prosty podział na dobrych i złych. Są moralnie „szarzy”, niejednoznaczni, często podejmują decyzje trudne i kontrowersyjne, ale jednocześnie zrozumiałe w kontekście ich doświadczeń. Dzięki temu historia zyskuje głębię i unika schematyczności typowej dla wielu książek tego typu.
Bardzo spodobał mi się sposób ukazania motywu potwora. Z jednej strony mamy Diannę — potwora stworzonego z miłości i desperacji, z drugiej Samkiela/Liama, który jest potworem niejako „z natury”, bo jako bóg może sobie na to pozwolić. Ta dwutorowość sprawia, że książka stawia ciekawe pytania o moralność, wybory i odpowiedzialność wynikającą z posiadanej władzy.
Na uwagę zasługują również liczne dylematy moralne, z którymi muszą mierzyć się bohaterowie. Obserwowanie, czy podejmowane decyzje oraz spotkani ludzie wpływają na ich przemianę (lub jej brak), było dla mnie jednym z ciekawszych elementów powieści. Brutalność świata również nie razi — wręcz przeciwnie, dobrze wpisuje się w historię o bogach i potworach praktycznie nieśmiertelnych.
Na minus muszę jednak zaliczyć nierówne tempo narracji. Momentami fabuła jest zbyt rozwleczona i potrafi nużyć, choć całościowo historia wciągnęła mnie na tyle, że przymknęłam na to oko.
Dodatkowo, mimo że książka funkcjonuje jako romantasy (wiedziałam po co sięgam), wątek romantyczny nie do końca mnie przekonał. Mam wrażenie, że wykreowane światy, mitologia i bogactwo postaci broniłyby się bardzo dobrze nawet bez niego. W momencie, gdy romans zaczyna odgrywać większą rolę, historia nieco traci na sile i dynamice, zamiast zyskiwać. Nie jest to element, który całkowicie psuje odbiór, ale raczej taki, bez którego ta opowieść mogłaby być jeszcze mocniejsza.
Zakończenie uważam za udane — na tyle intrygujące, że bez wahania sięgnęłam po kontynuację.
„Księga Azraela” okazała się dla mnie całkiem pozytywnym zaskoczeniem. Największym atutem powieści jest bez wątpienia pomysł i wykreowany świat - bogaty, różnorodny, pełen odmiennych wymiarów, ras, bogów i potworów. Skala tej historii jest ogromna, a poczucie obcowania z bytami żyjącymi setki tysięcy lat zostało oddane w przekonujący sposób.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDużym plusem są również...
3,5⭐️
3,5⭐️
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo nie moja bajka.
To nie moja bajka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna książka, a narracja jeszcze lepsza. Głęboki głos narratorki (Moniki Wrońskiej) idealnie dopasowany do opowieści. Podoba mi się, że w końcu natrafiłam na książkę fantasty, w której główną bohaterką nie jest 17 latka „dorosła jak na swój wiek”… Dobrze, że jest już 2 część, bo historia zakończyła się w ekscytującym momencie.
Świetna książka, a narracja jeszcze lepsza. Głęboki głos narratorki (Moniki Wrońskiej) idealnie dopasowany do opowieści. Podoba mi się, że w końcu natrafiłam na książkę fantasty, w której główną bohaterką nie jest 17 latka „dorosła jak na swój wiek”… Dobrze, że jest już 2 część, bo historia zakończyła się w ekscytującym momencie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsięgę Azraela zaczęłam w ramach przerwy od ciężkich tytułów, myślałam, że takie YA, lekkie itp No i mnie pozytywnie zaskoczyło . Było brutalnie, epicko bo mamy do czynienia z opowieścią o Bogach, Innych wymiarach, potężnych mocach, ale... momentami niestety naiwnie, płytko i wiało tanim romansem. Relacja bohaterów ładnie się rozwijała od nienawiści do właśnie nie dopowiedzianej miłości, bo trzeba zaznaczyć, że głównego wyznania nie było. Denerwowało mnie braku wyjaśnienia przedstawianego świata, miałam wrażenie, ze to nasza Ziemia pod zmieniona nazwą, miastami czy państwami ale mała wtopa, że ktoś miał włoski garnitur... brakowało właśnie tła historii, takie splecione na szybko i niedbale. Szkoda. Zakończenie mocne, myślę, że sięgnę po drugi tom.
Księgę Azraela zaczęłam w ramach przerwy od ciężkich tytułów, myślałam, że takie YA, lekkie itp No i mnie pozytywnie zaskoczyło . Było brutalnie, epicko bo mamy do czynienia z opowieścią o Bogach, Innych wymiarach, potężnych mocach, ale... momentami niestety naiwnie, płytko i wiało tanim romansem. Relacja bohaterów ładnie się rozwijała od nienawiści do właśnie nie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚrednia, okropna, ciężko stwierdzić. Gdyby była krótsza o 300 stron to nie zauważyłabym różnicy, oprócz tego że zmarnowałabym na nią mniej czasu. To był zdecydowanie hate read, domyślam się, że będzie to główny motyw czytania reszty serii.
Relacji między głównymi bohaterami za szybko się rozwija, przeskakuje z jednego etapu do drugiego bez problemu, mimo że (tak jak jest to wielokrotnie podkreślane) są naturalnymi wrogami. Co dziwnie, książka ma ponad 700stron. Mogłoby się wydawać, że autorka miałaby mnóstwo czasu, aby zrobić poprawne enemies to lovers.
Postacie mają tysiące, millenia lat, a zachowują się gorzej niż gimnazjaliści. Szkoda byłoby pieniędzy, ale na szczęście kupione na promocji. Radzę wypożyczyć jak już ktoś tak bardzo chce to przeczytać, bo po prostu nie jest to warte pieniędzy.
Okładka ładna.
Średnia, okropna, ciężko stwierdzić. Gdyby była krótsza o 300 stron to nie zauważyłabym różnicy, oprócz tego że zmarnowałabym na nią mniej czasu. To był zdecydowanie hate read, domyślam się, że będzie to główny motyw czytania reszty serii.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRelacji między głównymi bohaterami za szybko się rozwija, przeskakuje z jednego etapu do drugiego bez problemu, mimo że (tak jak jest...
Jedna z wielu takich książek fantasy. Dłużyła mi się. Niby fabuła jest ciekawa, ale jednak brak jej czegoś nowego, czegoś poza znanymi schematami.
Jedna z wielu takich książek fantasy. Dłużyła mi się. Niby fabuła jest ciekawa, ale jednak brak jej czegoś nowego, czegoś poza znanymi schematami.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSuper, uwielbiam takie przygody i magia... Polecam duża dynamika i nieoczekiwane zwroty akcji ...
Super, uwielbiam takie przygody i magia... Polecam duża dynamika i nieoczekiwane zwroty akcji ...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeśli szukasz romansu fantastycznego, który wciąga w świat pełen bogów, potworów i skomplikowanych relacji enemies-to-lovers, to "Księga Azraela" od Amber V. Nicole jest dla Ciebie obowiązkowa!
O czym jest ta książka? Poznaj Diannę, która tysiąc lat temu oddała swoje życie, by ratować siostrę. Odpowiedział jej potwór - Ig'Morruthen- Kaden, któremu teraz jest zmuszona służyć. Dianna jest uwikłana w poszukiwania starożytnego artefaktu. Na jej drodze staje Liam (dawniej Samkiel) – dawno zapomniany Bóg - Pogromca Świata.
Kiedy Dianna i Liam, pałający do siebie nieufnością i wrogością, muszą współpracować, by ocalić świat (i wszystkie inne wymiary!), robi się naprawdę GORĄCO.
Moje wrażenia:
Bohaterka: Dianna to antybohaterka, którą polubisz. Jest silna, pyskata, a jej motywacja do ochrony siostry jest niesamowicie ludzka. Mimo że bywa "potworem", jej serce (i wybory) są pełne sprzeczności. Dianna, choć związana przysięgą, nieustannie szuka drogi ucieczki i odkupienia. Jej wewnętrzny konflikt (bohaterka-potwór) jest siłą napędową całej książki.
Relacja: Wątek enemies-to-lovers poprowadzony po mistrzowsku! Relacja Dianny i Liama to powolne budowanie napięcia, które ewoluuje od nienawiści do głębokiego, intensywnego uczucia. Czuć tę chemię! Choć ja nie cierpiałam skrotowego imienia MMC
Poszukiwanie Artefaktu: Centralną misją Dianny jest odnalezienie starożytnego i potężnego artefaktu. To wprowadza elementy przygodowe, pełne pułapek, zdrad i walk z demonicznymi sługami. Autorka sprawnie łączy ten wątek poszukiwawczy z rozwijającą się relacją bohaterów. Nie ma tu ślizgania się po wątkach.
World-building: Mroczny i bogaty świat z elementami fantasy i sci-fi, pełen niebiańskich istot i demonów. Autorka serwuje gwałtowne zwroty akcji, zdrady i iście filmowy finał!
Jeśli szukasz romansu fantastycznego, który wciąga w świat pełen bogów, potworów i skomplikowanych relacji enemies-to-lovers, to "Księga Azraela" od Amber V. Nicole jest dla Ciebie obowiązkowa!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toO czym jest ta książka? Poznaj Diannę, która tysiąc lat temu oddała swoje życie, by ratować siostrę. Odpowiedział jej potwór - Ig'Morruthen- Kaden, któremu teraz jest zmuszona...
Jak męczę audiobooka to znak, że jestem na książkowym dnie razem z książką i jej fabułą. Nie ma się czym zachwycać.
Jak męczę audiobooka to znak, że jestem na książkowym dnie razem z książką i jej fabułą. Nie ma się czym zachwycać.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSkąd te zachwyty nad tą księgą? Skąd zapał ku następnym tomom? Nie mnie to rozumieć, gdyż chciałem fantasy z romantasy, a dostałem romans na maxa z fantasy... Do momentu pewnego... jeszcze sprawnie wszystko się toczy. Jest akcja, jest magia, jest to fantasy. Nagle jak grom z czarnego nieba nurzam się w romansie i analizie psychologicznej panny i pana odmiennych gatunków. Romantasy mieć romans winnien, czytałem już takie. Pieprzyli się pięknie, spogladali na siebie wdzięczne, lecz tu przeżywałem to nazbyt długo, zbyt BARDZO dużo... ileż to słuchać można o dylematach, podchodach, w oczka sobie patrzeniu i... boshe czekałem tylko, by znów wejść w akcję, a tu tak ją zaczęli dawkować marnie. Rzekłbym o proporcji 3 do 4 na korzyść romansu w tej całej środkowej części księgi... Takiej proporcji mój umysł nie lubi. Zwrotu akcji, od wroga pożerającego twoich podanych do miłości w 3 miesiące, też jakoś pozytywnie nie przyjąłem :P. Autorka skrzętnie omija temat jedzenia ludzi, by nie zochydzić bohaterki chyba... Jakby tak wyciąć jeszcze te zbyt długie pierdy romansowe, to nawet OK ta fabuła, tej księgi. Autorka winna brać z "Fourth Wing" przykład. Tam pięknie wszystko wyważone. Zamykam księgę i... nie ciągnie mnie ku następnej kompletnie... A kończy się ona tak niby ciekawie, iż wypadałoby poznać dalsze losy ucięte w tak dramatycznej sytuacji... ahhhh może kiedyś wrócę... choć wątpię...
Skąd te zachwyty nad tą księgą? Skąd zapał ku następnym tomom? Nie mnie to rozumieć, gdyż chciałem fantasy z romantasy, a dostałem romans na maxa z fantasy... Do momentu pewnego... jeszcze sprawnie wszystko się toczy. Jest akcja, jest magia, jest to fantasy. Nagle jak grom z czarnego nieba nurzam się w romansie i analizie psychologicznej panny i pana odmiennych gatunków....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tobez szału
bez szału
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążkę czytałam dawno i do tej pory pamiętam czemu nie sięgnęłam po kolejny tom. Mogła zapowiadać się ciekawie: człowiek przemieniony w demona z super mocami- ale autorka stworzyła po prostu paskudną główną bohaterkę która była prostacka i wulgarna a ciągle chwalenie się z kim to się " pieprzy " sprawiało że miałam ciary żenady i strasznie się męczyłam. Mówię nie , takiemu czemus, wpływa to na mój odbiór całości.
Książkę czytałam dawno i do tej pory pamiętam czemu nie sięgnęłam po kolejny tom. Mogła zapowiadać się ciekawie: człowiek przemieniony w demona z super mocami- ale autorka stworzyła po prostu paskudną główną bohaterkę która była prostacka i wulgarna a ciągle chwalenie się z kim to się " pieprzy " sprawiało że miałam ciary żenady i strasznie się męczyłam. Mówię nie ,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWciągająca. Trochę przewidywalna, ale jest też kilka zaskoczeń.
Wciągająca. Trochę przewidywalna, ale jest też kilka zaskoczeń.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ czytania przeszlam na audiobooka myslalam ze bedzie jakos lepiej ale mnie nie porwala. Wialo nuda
Z czytania przeszlam na audiobooka myslalam ze bedzie jakos lepiej ale mnie nie porwala. Wialo nuda
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Księga Azraela” już od pierwszych rozdziałów mnie zaskoczyła. Spodziewałem się zupełnie czegoś innego, klasycznego i bliższego fantasy. Na pewno nie sądziłem, że będzie to powieści, gdzie dzieje się tak wiele, a pomieszanie z poplątaniem jest cechą główną. Wykreowany świat i połączenie współczesnej (futurystycznej?) technologi, śmiertelnych miast i nieśmiertelnych stworzeń oraz wartka akcja, jak z dreszczowców, trochę przypominały mi cykl „Księżycowe Miasto” Maas, tylko w nieco gorszej wersji.
W powieści pojawia się ogrom stworzeń i wymiarów/światów/planet. Na samym początku bardzo trudno jest się w tym odnaleźć. Mamy tutaj: bóstwa, wiedźmy, wampiry, zjawy, gargulce, bestie, anioły (lub kosmitów, jeśli tak zinterpretujemy Celestiali), demony, diabły, wróżki, wilkołaki i ludzi. W poukładaniu tego nie pomaga fakt, że znaczna część bohaterów ma kilka imion oraz dodatkowe tytuły i przezwiska.
Sama fabuła jest dość prosta, chociaż postrzępiona przez wątki poboczne i wielowymiarowe retrospekcje, które toczą się na różnych płaszczyznach (wspomnienia, sny, wizje). Są one też często dodane w bardzo chaotycznej formie. Na szczęście, gdy już przywykniemy do tego, kto jest kim i jakie moce posiada, robi się znacznie łatwiej i dużo prościej skupić się na historii. Akcja toczy się dynamiczne, jest bardziej lub mniej logiczna i całkiem interesująca. Niestety na duży minus są wątki, które niewiele wnoszą do fabuły (zakupy, sceny łóżkowe, podróże), które bardzo spowalniają wydarzenia i miejscami są przez to nudnawe. Motyw enemies to lovers i ogólnie aspekt romantyczny, jak dla mnie, mógłby w ogóle nie istnieć, ale domyślam się, że będzie miał większe znaczenie fabularne w następnych tomach.
Bohaterowie w ogólnym podsumowaniu są płascy, szablonowi, przewidywalni. Szczególnie męczący był dla mnie Liam, który jest bardzo niespójną kreacją. Rozumiem zamysł upadłego boga z traumą, ale miejscami autorka o tym zapomina lub wręcz przeciwnie nazbyt podkreśla, przez co robi się niemal karykaturalny. Do gustu przypadła mi za to główna bohaterka, która jest silna, charakterna i zadziorna, mimo że czasami bywa też irytująca, a jej zachowanie jest impulsywne i irracjonalne. Postacie poboczne są w porządku, niektórym można by poświęcić trochę więcej uwagi, szczególnie na początku, co pomogłoby uniknąć chaosu poznawczego.
Język powieści jest bardzo lekki, dynamiczny i prosty. Narracja w pierwszej osobie z dwóch perspektyw sprawia, że możemy łatwo wczuć się w akcje, chociaż częste zmiany i wspomniane już retrospekcje oraz odniesienia do innych linii czasowych mieszają się w bardzo koślawy sposób. Miejscami bardzo trudno ogarnąć, kto co widzi, przeżywa, czuje itp. (chociażby „krwawe sny” dawały właśnie takie odczucie). Dialogi są miałkie, nienaturalne i banalne, szczególnie te w trakcie scen erotycznych, które były dodatkowo wulgarne i infantylne (np. cytat: „Właśnie tak, skarbie. Jesteś tak kur**sko piękna. Uwielbiam to, jak wyglądasz, kiedy ssiesz mojego ku***a”).
Powieść jest obszerna, dużo się w niej dzieje, a mimo to wątki fabularne prowadzą nas do niewielu odpowiedzi. Szczególnie rozczarowały mnie dwa ostatnie rozdziały. Zamiast zbudować napięcie, wyszły niechlujne (motyw z telewizją sic!). Spokojnie mógłby zostać pominięte, zostawiając nas z dużo ciekawszym cliffhangerem!
Mimo opisanych wad było to całkiem dobrze spędzone kilka godzin.
Moja ocena: 6/10
„Księga Azraela” już od pierwszych rozdziałów mnie zaskoczyła. Spodziewałem się zupełnie czegoś innego, klasycznego i bliższego fantasy. Na pewno nie sądziłem, że będzie to powieści, gdzie dzieje się tak wiele, a pomieszanie z poplątaniem jest cechą główną. Wykreowany świat i połączenie współczesnej (futurystycznej?) technologi, śmiertelnych miast i nieśmiertelnych stworzeń...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKurna! Książka tomiszcze cegła a pustak taki, że szkoda słów nuda nuda i jeszcze raz nuda a gdy padły słowa o męskości cyt..niczym trzecia noga to moje szare komórki wywinęły fikoła i powiedziały dość. Nie polecam!
Kurna! Książka tomiszcze cegła a pustak taki, że szkoda słów nuda nuda i jeszcze raz nuda a gdy padły słowa o męskości cyt..niczym trzecia noga to moje szare komórki wywinęły fikoła i powiedziały dość. Nie polecam!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toEnemies to lovers ale w taki sposób że ma to sens, nic nie jest na siłę. Przyjemnie się czyta w końcu jak FMC jest silna badass boss a MMC jest taki biedniutki i smutny
Enemies to lovers ale w taki sposób że ma to sens, nic nie jest na siłę. Przyjemnie się czyta w końcu jak FMC jest silna badass boss a MMC jest taki biedniutki i smutny
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoim zdaniem warto wszystkim książkom z tej serii dać szanse. Są grube, ale przyjemnie się czyta. Wykreowany świat jest ciekawy, ma swoje wady, ale to napisze o nich w tomie 3 jak go skończę (jestem na 75%), ale minusy nie przykrywają plusów :)
Moim zdaniem warto wszystkim książkom z tej serii dać szanse. Są grube, ale przyjemnie się czyta. Wykreowany świat jest ciekawy, ma swoje wady, ale to napisze o nich w tomie 3 jak go skończę (jestem na 75%), ale minusy nie przykrywają plusów :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa książka to jakiś kosmos. Mimo swojej objętości czyta się bardzo szybko i chociaż na początku można się trochę gubić, to później człowiek całkowicie wsiąka w ten świat. Oczywiście, że zdarzają się jakieś niedociągnięcia, ale jest to jedno z najlepszych romantasy jakie czytałam. UWIELBIAM!!
Ta książka to jakiś kosmos. Mimo swojej objętości czyta się bardzo szybko i chociaż na początku można się trochę gubić, to później człowiek całkowicie wsiąka w ten świat. Oczywiście, że zdarzają się jakieś niedociągnięcia, ale jest to jedno z najlepszych romantasy jakie czytałam. UWIELBIAM!!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to