Callum Hunt od zawsze wiedział, że to przez magię i samych magów jego matka zginęła. Teraz gdy ma dwanaście lat musi przystąpić do egzaminu na kandydata do Magisterium.
Jednak ojciec chłopaka chociaż sam jest magiem przez swoją przeszłość i losy jego żony szczerze nienawidzi wszystkiego co jest związane z magią i każe synowi zrobić wszystko aby nie zdać. Chociaż chłopcu poszło koszmarnie to jakimś cudem zostaje przyjęty i siła zabrany do szkoły, tak rozpoczyna się pierwszy rok nauki.
Miałam wielkie nadzieję względem tej serii. Ostatnio mam fazę na tego typu historię, młodzi ludzie, którzy zaczynają swoją przygodę ze szkołą magii i niestety w porównaniu do innych dobrze mi znanych historii ta wypada przeciętnie.
Sam system magiczny jest unikalny i zdecydowanie stanowi mój ulubiony motyw w tej serii. Callum jest na pierwszym roku czyli żelaza a jego opiekunem jest mag Rufus, którego swoją drogą bardzo lubiłam. Nauka żywiołów, walka z Wrogiem Śmierci naprawdę mnie kupiły ale z resztą było gorzej.
Bohaterowie byli bez żadnej głębi. Nawet nie zaczaiłam w którym momencie stali się nagle tak wielkimi przyjaciółmi bo nie dało się tego wyczuć w ich gestach czy rozmowach. Szczerze mówiąc też nie szczególnie ich polubiłam a tym bardziej się z nimi nie zżyłam, co mnie ogromnie rozczarowało bo strasznie na to liczyłam.
Fabularnie mimo, że sporo się działo to szczerze mówiąc się troszkę nudziłam. Mimo ,że akcja gnała to tak naprawdę nic mnie nie zachwyciło czy sprawiło, że odczuwałam jakieś silniejsze emocje. Rzekomy plottwist, który na końcu miał zwalić czytelnika z nóg nie był dla mnie zaskoczeniem bo łatwo szło się domyślić prawdy i przewidzieć chociaż część z tego.
Zaczęłam drugi tom w nadziei, że będzie on lepszy, ale niestety moje rozczarowanie wzrosło bo główny bohater i jego najlepsi przyjaciele zaczęli mnie po prostu irytować i dałam sobie spokój z tą serią bo szkoda mi nerwów i czasu na serię, która miała być moją nową miłością a stała się największym rozczarowaniem.
Callum Hunt od zawsze wiedział, że to przez magię i samych magów jego matka zginęła. Teraz gdy ma dwanaście lat musi przystąpić do egzaminu na kandydata do Magisterium.
Jednak ojciec chłopaka chociaż sam jest magiem przez swoją przeszłość i losy jego żony szczerze nienawidzi wszystkiego co jest związane z magią i każe synowi zrobić wszystko aby nie zdać. Chociaż chłopcu...
“Ogień chce płonąć,
Woda chce płynąć,
Powietrze chce się unosić,
Ziemia chce wiązać,
Chaos chce pożerać.”
Do tej książki podeszłam bez większych oczekiwań licząc na świetną zabawę. Przewidziałam parę rzeczy, ale to mi nie przeszkadzało w czytaniu i zachwycaniu się. Magia, magiczna szkoła zwanym Magisterium, zły charakter i trójka przyjaciół, a do tego mamy super wprowadzenie do świata, legendy i sekrety.
Gdyby wymienić wady, to pewnie niektórym by przeszkadzały łatwe do przewidzenia plot twisty, ale mi nie przeszkadzało. Miałam też na uwadze to, że to seria raczej dla młodszych (i młodzieży także), więc nie spodziewałam się rozbudowanej fabuły z niesamowitymi akcjami. W tej książce mogą pojawić się podobieństwa do znanej na całym świecie serii, ale umówmy się – magiczna szkoła, legendarny zły charakter, dzieciaki ratujące świat, przepowiednia to całkiem popularne rzeczy, więc faktycznie może być wrażenie “gdzieś to było”.
Pomimo wad, które mi szczególnie nie przeszkadzały to świetnie się bawiłam. Nie sądziłam, że aż tak szybko przeczytam, zazwyczaj rozkładam na parę dni i jest to zasługa lekkiego języka, pochłaniałam strony. Podobała mi się tajemniczość Magisterium, to jak ojciec Calla opisywał, że ja aż sama poczułam niezbyt bezpiecznie tam, gdy nasz główny bohater w końcu trafił. Nie chcę zdradzać wiele co do fabuły i bohaterów, kim się okażą, ale uwierzcie – warto przeczytać, nawet chociażby dla rozluźnienia po cięższych lekturach. Mi się bardzo podobało, że to nie będzie taka typowa walka dobra ze złem. No dobra, trochę jest taka, ale mi chodzi o to, że będzie się rozgrywać mocno wśród bliskich nam bohaterów.
Fabuła może i początkowo nie porywa, ale później zaczyna się rozkręcać. Callum pragnie nie dostać się do magicznej szkoły i celowo uwala wszelkie testy. W końcu czemu miałby nie ufać ojcu, który opowiada jaka to zła szkoła jak i magia jest? Pomimo słabych wyników dostaje się do Magisterium przez mistrza Rufusa, który coś w nim zobaczył i wybrał, by go nauczać wraz z dwójką innych uczniów. Ta trójka ma nieciekawą przeszłość: Callum ma chorą nogę i z tego powodu jest wyśmiewany, a w dodatku nie ma matki; Tamara ma wymagających rodziców i straciła siostrę (o ironio przez magię, o którym ojciec Calla przestrzegał!); Aaron jest sierotą. Razem muszą się nauczyć kontrolować moc, a oprócz tego współpracy ze sobą, odwagi i cierpliwości, bowiem ta magia nie jest łatwa. Podoba mi się to, że ta magia ma ograniczenia, może zwrócić się przeciwko użytkownikowi.
Jeśli szukacie czegoś luźnego, niezbyt wymagającego, ale wciągającego, że niemal w jeden wieczór przeczytacie – to ten tytuł może wam się spodobać!
“Ogień chce płonąć,
Woda chce płynąć,
Powietrze chce się unosić,
Ziemia chce wiązać,
Chaos chce pożerać.”
Do tej książki podeszłam bez większych oczekiwań licząc na świetną zabawę. Przewidziałam parę rzeczy, ale to mi nie przeszkadzało w czytaniu i zachwycaniu się. Magia, magiczna szkoła zwanym Magisterium, zły charakter i trójka przyjaciół, a do tego mamy super...
Dwie pierwsze części serii dobre, niestety dalej coraz gorzej, a ostatnia cześć, to już w ogóle nieporozumienie i całkowicie schrzanienie całej serii. No i oczywiście musieli wcisnąć wątki elgiebetowskie, dwie mamusie xd, homosie itd. W prawdzie nic nie znaczące, ale jednak.
Dwie pierwsze części serii dobre, niestety dalej coraz gorzej, a ostatnia cześć, to już w ogóle nieporozumienie i całkowicie schrzanienie całej serii. No i oczywiście musieli wcisnąć wątki elgiebetowskie, dwie mamusie xd, homosie itd. W prawdzie nic nie znaczące, ale jednak.
Książka miała w miarę ciekawą fabułę, ale była napisana ciężko, przez co bardzo wolno mi się ją czytało. Koniec książki był zaskakujący, chociaż spodziewałam się czegoś podobnego. Podsumowując książka była mocno średnia.
Książka miała w miarę ciekawą fabułę, ale była napisana ciężko, przez co bardzo wolno mi się ją czytało. Koniec książki był zaskakujący, chociaż spodziewałam się czegoś podobnego. Podsumowując książka była mocno średnia.
Gdy kupowałam tą książkę myślałam że będzie fajna.Taka była,ale bardzo źle mi się czytało.Niewiem czy była źle napisana czy po prostu mi się nie podobała.
Gdy kupowałam tą książkę myślałam że będzie fajna.Taka była,ale bardzo źle mi się czytało.Niewiem czy była źle napisana czy po prostu mi się nie podobała.
Próba żelaza podobała mi się Książka kierowana jest do młodzieży młodszej będzie to dobra przygotówka czyta się ją zapartym trzem i chce się dowiedzieć co będzie dalej mi bardzo podobała dobrze się bawiłam polecam
Próba żelaza podobała mi się Książka kierowana jest do młodzieży młodszej będzie to dobra przygotówka czyta się ją zapartym trzem i chce się dowiedzieć co będzie dalej mi bardzo podobała dobrze się bawiłam polecam
Sięgając po ten tytuł liczyłem na lekką młodzieżówkę w świecie pełnym magii. I nie zawiodłem się. Dostałem w tej książce wszystko, czego oczekiwałem: magia jest, główny bohater wyjątkiem jest, dobre wprowadzenie do świata jest, przyjaźnie i rywalizacje są, legendarny zły charakter jest, sekretna placówka jest, sekrety są. Nie jest to jednak książka pozbawiona wad...
Pierwsze i najważniejsze - chyba tylko w jednym elemencie dostałem coś, czego nie spotkałem w innych tego typu książkach, jednak w 99% już gdzieś to czytałem. Najwięcej podobieństw narzuca mi się z Harrym Potterem i cyklem Czarnego Maga Rachel E. Carter. Oczywiście wszystko w miarę jest ze sobą spójne, jednak co krok było tu coś znajomego.
Drugi “zarzut”, chociaż jest tylko delikatny, bo jednak należy brać pod uwagę docelową grupę, dla której ta książka została napisana, czyli dzieciaki około 10-letnie - niemal każdy zwrot akcji był dla mnie totalnie przewidywalny. Ale nie jest to w końcu kryminał, w którym zagadka i niespodzianki są najważniejsze.
Przeszkadzał mi jeszcze tylko jeden element - brak konsekwentności. Na początku dostajemy prawie 1/3 książki przesiąkniętą groźbą i ostrzeżeniami, które później są co najmniej połowę łagodniejsze. Oczywiście są poważne sytuacje, ale jednak wynikające z innych czynników niż te podane na początku książki.
Próba żelaza to jednak nie tylko wady. Ten tytuł, jak wspomniałem na początku, ma sporo zalet. Zaczynając od lekkiego i przyjemnego stylu. Prawie całą książkę pochłonąłem w jeden wieczór i to nie siedząc do późna. I to jest to, czego oczekiwałem po tej książce.
Dostałem tu treści, które zachęcają w dużej mierze do pozytywnych zachowań i wartości: przyjaźń, pracowitość, sumienność, uczciwość, współpraca czy pokora. Doceniam też to, że autorki dały sobie spokój z promowanymi teraz treściami nt tolerancji i przynajmniej w pierwszym tomie nie ma o tym mowy. Uważam, że 10-latek ma jeszcze czas na przesiąknięcie tymi tematami. A w tej książce poruszono inne, równie ważne tematy.
Podsumowując, z czystym sumieniem mogę polecić Próbę żelaza każdemu, kto lubi książki o magii w bardzo lekkim tonie i nie wymaga niewiadomo jak ambitnych treści. Jest to też świetna propozycja na pierwszą czy jedną z pierwszych książek dla młodego czytelnika, czy to w ogóle wchodzącego w świat książek czy samej fantastyki. Czy jest to poziom Harry’ego Pottera? Może przemawia przeze mnie sentyment i stronniczość, ale nie sądzę. Wciąż jest to jednak doskonała książka dla tej samej grupy czytelniczej.
Sięgając po ten tytuł liczyłem na lekką młodzieżówkę w świecie pełnym magii. I nie zawiodłem się. Dostałem w tej książce wszystko, czego oczekiwałem: magia jest, główny bohater wyjątkiem jest, dobre wprowadzenie do świata jest, przyjaźnie i rywalizacje są, legendarny zły charakter jest, sekretna placówka jest, sekrety są. Nie jest to jednak książka pozbawiona...
Cassandra Clare słynie z takich cykli jak „Mroczne intrygi”, „Dary Anioła”, „Mroczne intrygi”, „Najstarsze klątwy”, „Diabelskie maszyny”, „Ostatnie godziny”, „Magisterium”. Ma na swoim koncie współtworzenie powieści graficznych oraz zbiorów opowiadań, a teraz na polskim rynku pojawił się „Strażnik Miecza” należący do cyklu „Sword Catcher”. Tworzone przez pisarkę historie są różnorodne. Łączy je jednak to, że zawsze w jakiś sposób pojawia się w nich magia, zjawiska, których nie da się wyjaśnić lub upatruje się działania sił nadprzyrodzonych. Wykreowane przez nią postacie zawsze są ciekawe i pozwalają na poruszenie ważnych aspektów życia społecznego. Do tego za każdym razem mamy wciągającą fabułę, pełną emocji przygodę, świetnie tkaną intrygę.
Cassandra Clare słynie z takich cykli jak „Mroczne intrygi”, „Dary Anioła”, „Mroczne intrygi”, „Najstarsze klątwy”, „Diabelskie maszyny”, „Ostatnie godziny”, „Magisterium”. Ma na swoim koncie współtworzenie powieści graficznych oraz zbiorów opowiadań, a teraz na polskim rynku pojawił się „Strażnik Miecza” należący do cyklu „Sword Catcher”. Tworzone przez pisarkę historie są...
Po Clare liczyłem na coś więcej, ale chyba stery pisarskie trzyma Black... język dość infantylny. Świat z potencjałem zupełnie niewykorzystany. Szkoda. Liczyłem na coś więcej.
Po Clare liczyłem na coś więcej, ale chyba stery pisarskie trzyma Black... język dość infantylny. Świat z potencjałem zupełnie niewykorzystany. Szkoda. Liczyłem na coś więcej.
Reread.
Dużo pamiętałam z tych książek, ale cudownie było wrócić do tego świata, by móc poznać kolejne części tej serii. Pierwsza wprowadzająca część dobrze obrazuje świat i zachęca czytelnika do dalszego poznawania go. Polecam!
Reread.
Dużo pamiętałam z tych książek, ale cudownie było wrócić do tego świata, by móc poznać kolejne części tej serii. Pierwsza wprowadzająca część dobrze obrazuje świat i zachęca czytelnika do dalszego poznawania go. Polecam!
Bardzo przyjemna lektura i wciąga w fabułę od początku. Porównania do Harry'ego Pottera bardzo zasadne i trochę się łapałem na tym, że przyrównywałem postaci z Magisterium do tych z Hogwartu. Nie zmienia to jednak faktu, że śledzi się losy bohaterów z zaciekawieniem, a końcówka naprawdę dostarcza szokujących wrażeń.
Bardzo przyjemna lektura i wciąga w fabułę od początku. Porównania do Harry'ego Pottera bardzo zasadne i trochę się łapałem na tym, że przyrównywałem postaci z Magisterium do tych z Hogwartu. Nie zmienia to jednak faktu, że śledzi się losy bohaterów z zaciekawieniem, a końcówka naprawdę dostarcza szokujących wrażeń.
#recenzja 👉🏼 „Próba żelaza. Magisterium.” Tom1 autorstwa Holly Black i Cassandry Clare.
To jest książka dla fanów Harrego Pottera! Akcja dzieje się w szkole magii Magisterium. Główni bohaterowie to Aron, Call i Tamara. Cała trójka jest super! Tak jak w Harrym Potterze. Dla mnie to był wielki plus!!!🤗
Historia jest bardzo wciągająca, ma wiele zwrotów akcji. Był taki moment w książce, gdzie aż mi oczy wyszły na wierzch, bo nigdy bym się takiej sceny nie spodziewała. A skoro już mowa o tym, to mój ulubiony fragment to przygody w Opuszczonej Kręgielni. Zachwycił mnie!
Koniec był super, ale od razu zapragnęłam czytać kolejną część! A jeszcze jej nie mammmm 😭😭😭😭!
Na szczęście jest kilka (chyba 4? Ale sądzę, że będzie 5🤔).
Polecam ją wszystkim! I dużym i małym! Dorośli też się wkręcą!
Mam nadzieję, że powstanie film na podstawie tych książek!🎥
#recenzja 👉🏼 „Próba żelaza. Magisterium.” Tom1 autorstwa Holly Black i Cassandry Clare.
To jest książka dla fanów Harrego Pottera! Akcja dzieje się w szkole magii Magisterium. Główni bohaterowie to Aron, Call i Tamara. Cała trójka jest super! Tak jak w Harrym Potterze. Dla mnie to był wielki plus!!!🤗
Historia jest bardzo wciągająca, ma wiele zwrotów akcji. Był taki moment...
naczytałam się mnóstwa porównań do hp, że to kiepska podróba i tak dalej, ale szczerze? gdzie jest to podobieństwo to ja nie wiem.
znaczy jasne, jeśli uznamy że trójka przyjaciół (O NIE, JAK MOŻNA MIEĆ DWÓJKĘ PRZYJACIÓŁ), bohater z nieciekawą przeszłością (o boże, jak on mógł dopuścić do czegoś tak strasznego, zamiast tego powinien być wychowany wśród łąk i kwiatków, w towarzystwie wróżek i w ogóle to srać tęczą) i ten zły, którego wszyscy się boją (to oczywiste, że w fantastyce wszyscy powinni trzymać się za rączkę i używać mocy tylko do zabawy) są tylko i wyłączną własnością rowling, i nikt inny nie ma prawa używać tych elementów, to nasuwa się kilka podobieństw.
oczywiście, jeszcze zostaje kwestia szkoły magii, ale zarówno system magiczny, jak i sama szkoła znacznie się różnią, więc jak już chcemy rzucić autorki na stos, to dlaczego nikt się nie upomina o riordana i jego obóz herosów czy mead i akademię wampirów (no i wiecie wampiry – czarodzieje czystej krwi, dampiry – półkrwi). dla mnie to taka sama głupota.
chyba, że są jeszcze jakieś podobieństwa, to niech ktoś mnie oświeci, bo nie widzę ich.
jedyne o czym mogę się wypowiedzieć w nawiązaniu tej książki do hp, to to że na próbie żelaza bawiłam się lepiej.
fabuła zaciekawiła mnie znacznie bardziej i o mój boże, ten plot twist i zakończenie. na początku myślałam, że chodzi o coś innego i nie powiem, byłam nawet trochę rozczarowana, że to takie oczywiste, więc wyobraźcie sobie moje zdziwienie, gdy okazało się że to jednak nie to. trochę jeszcze do zakończenia zostało, więc zaczęłam na nowo układać sobie w głowie wskazowki, miałam kilka podejrzeń, mniej więcej się one sprawdziły, ale wciąż było to niespodziewane. Na skrzydełku jest napisane „[...] o bohaterach i złoczyńczach, dobru i złu [...]”, tylko kto tu jest faktycznie dobry, a kto zły?
podobało mi się to, jak skonstruowano system magiczny, to że magia nie brała się znikąd, miała swoje ograniczenia, a używana zbyt intensywnie mogła nawet zwrócić się przeciwko magowi. jestem bardzo ciekawa tego, czego się jeszcze o niej dowiem w kolejnych tomach.
postacie, zwłaszcza call, momemtami mnie irytowały, co żadnym zaskoczeniem nie jest, ponieważ bohaterowie zwykle mnie mniej lub bardziej denerwują. choć tutaj było kilka sytuacji, gdy zachowali się tak nielogicznie i bez pomyślunku, że zastanawiałam się czy faktycznie czytam o dwunastolatkach, czy o kimś młodszym
naczytałam się mnóstwa porównań do hp, że to kiepska podróba i tak dalej, ale szczerze? gdzie jest to podobieństwo to ja nie wiem.
znaczy jasne, jeśli uznamy że trójka przyjaciół (O NIE, JAK MOŻNA MIEĆ DWÓJKĘ PRZYJACIÓŁ), bohater z nieciekawą przeszłością (o boże, jak on mógł dopuścić do czegoś tak strasznego, zamiast tego powinien być wychowany wśród łąk i kwiatków, w...
Czytajac ‘Próbę żelaza’ mialem naprawde ogromne wrazenie, ze czytam slabsza, nudniejsza i mniej rozwinieta wersje Harrego Pottera. Nawet trojka glownych bohaterow pasuje idealnie do opisu tych z serii Pottera. Umieszczenie czastki duszy w innym ciele? Tak, cos bardzo podobnego tez bylo w Potterze.
Jednak Clare i Black, mimo tak wielu podobienstw do znanej nam historii o najpopularniejszym czarodzieju ever, przedstawiaja nam nieco inna przygode.
Ciekawy pomysl magii zywiolow, ale to tez nic nowego.
Mialem wrazenie, ze ksiazka napisana jest typowo dla mlodszej grupy czytelnikow, co momentami troche irytowalo oczy, ale mimo tego ‘Proba zelaza’ okazalo sie naprawde lekka lektura. Nie porwalo mnie jakos szalenie, nie zapadnie w pamieci na dlugo, ale mile oderwalem sie od rzeczywistosci na chwile, bo ksiazka jest stosunkowo cienka.
Czytajac ‘Próbę żelaza’ mialem naprawde ogromne wrazenie, ze czytam slabsza, nudniejsza i mniej rozwinieta wersje Harrego Pottera. Nawet trojka glownych bohaterow pasuje idealnie do opisu tych z serii Pottera. Umieszczenie czastki duszy w innym ciele? Tak, cos bardzo podobnego tez bylo w Potterze.
Jednak Clare i Black, mimo tak wielu podobienstw do znanej nam historii o...
Próba Żelaza to początek nowej serii Magisterium stworzonej przez duet niezwykłych autorek: Holly Black i Cassandry Clare, wydanej przez wydawnictwo Moondrive.
Książka przedstawia świat magii żywiołów, w którym musi odnaleźć się główny bohater - chłopiec, który nie chce mieć z magią nic wspólnego. Jest to coś niecodziennego, jako że magia wszystkich raczej fascynuje i każdy chciałby nią władać. Śledzenie perypetii Calla, gdy stara się być kiepskim magiem jest momentami niezwykle zabawne.
Historia nie jest wymagająca, stanowi dobrą rozrywkę i sposób na odstresowanie. Z pewnością może stać się niezwykłym zaczątkiem czytelniczej przygody dla młodszych, początkujących czytelników. Jednak stanowi także miłą odskocznię dla starszych.
Nie można ukryć, że Black i Clare czerpały sporo inspiracji z serii o Harrym Potterze. Lektura Prób Żelaza czasami wręcz za bardzo przypomina przygody słynnego na cały świat maga, jednak wprowadza także powiew świeżości. Postawienie głównego bohatera nieco z boku, nie wrzucanie mu na barki roli obrońcy czy zbawcy świata, jest fascynującym wyborem i jestem ciekawa, jak długo się utrzyma.
Chociaż fabularnie książka nie porywa w odmęty magicznego świata, zdecydowanie jest ciekawą pozycją. Historia sama w sobie jest dobra. Moim zdaniem nawet prześciga historię Harry'ego Pottera, a jej ogromnym plusem jest to, że głównego bohatera nie napędza pragnienie zemsty, choć mógłby mieć do niej powody.
Akcja wydaje się być dość przewidywalna, choć wiem, że autorki potrafią zaskoczyć. Samo zakończenie jednak wywołało we mnie lekki zawód. Zastąpiło pierwotny pomysł, który był podsunięty w książce, nawet nieźle wprowadzony. Żałuję, że go porzucono na rzecz uczynienia z bohatera centrum wydarzeń.
Próba Żelaza to początek nowej serii Magisterium stworzonej przez duet niezwykłych autorek: Holly Black i Cassandry Clare, wydanej przez wydawnictwo Moondrive.
Książka przedstawia świat magii żywiołów, w którym musi odnaleźć się główny bohater - chłopiec, który nie chce mieć z magią nic wspólnego. Jest to coś niecodziennego, jako że magia wszystkich raczej fascynuje i...
Ach jaka to jest porywająca lektura! Czy macie czasem tak, że czujecie miętę do książki już na pierwszy rzut oka? Tak było w tym przypadku. Zobaczyłam tytuł, okładkę, potem przeczytałam opis i totalnie przepadłam😍 I intuicja mnie nie zawiodła 😉
Call to zwyczajny nastolatek, który jednak nie ma przyjaciół. Dlaczego? Po pierwsze ze względu na jego niepełnosprawność, nogę która została mocno poturbowana w okresie niemowlęcym i nigdy nie wróciła do pełni sił. Po drugie przez swój charakter. Zadziorny, opryskliwy i introwertyczny.
Na razie jednak Call skupiony jest na bardzo ważnym celu. Ma oblać test do Magisterium, szkoły magii.
Jak możecie się domyśleć, nie do końca mu to wychodzi i trafia za mury twierdzy, o której słyszał od taty najstraszniejsze rzeczy. Przed którą ojciec tak bardzo chciał go obronić. A przynajmniej tak się chłopakowi wydawało.
Początkowo skupiony na tym, by zrobić wszystko, by zostać relegowanym, z czasem jednak coraz ciężej oprzeć mu się urokom nowego życia i rozwijającej się w nim magii. Aaron i Tamara, jego współlokatorzy oraz partnerzy w nauce pod czujnym okiem mistrza Rufusa, także stają się mu coraz bliżsi.
Czy Call zrewiduje swoje poglądy na temat nowej szkoły? Co ukrywał przez nim tata i dlaczego starał się go tak do niej zniechęcić? Czy trójka przyjaciół będzie potrafiła stawić czoła najcięższej próbie? Kim tak naprawdę jest Call?
"Magisterium. Próba żelaza" to pierwszy tom magicznego cyklu, w którym dobro ściera się ze złem w walce o pokój. Już od pierwszych stron całkowicie pochłonęła mnie historia Calla i łapczywie odkrywałam jej kolejne fragmenty. Błyskotliwa narracja co rusz podsuwa czytelnikowi kolejne elementy układanki, jednak niczego nie podaje na tacy. Jednocześnie wprowadza zakręty i wyprowadza w pole, ciężko przy niej usiedzieć na wygodnej kanapie. Jestem nią zafascynowana i z radością sięgnę po kolejne części.
Ach jaka to jest porywająca lektura! Czy macie czasem tak, że czujecie miętę do książki już na pierwszy rzut oka? Tak było w tym przypadku. Zobaczyłam tytuł, okładkę, potem przeczytałam opis i totalnie przepadłam😍 I intuicja mnie nie zawiodła 😉
Call to zwyczajny nastolatek, który jednak nie ma przyjaciół. Dlaczego? Po pierwsze ze względu na jego niepełnosprawność, nogę...
O Okrutnym Księciu słyszałam już tyle, że w końcu pojawił się gdzieś u dołu mojego TBR. Miasto Kości pochłonęło mnie w gimnazjum. Dlatego kiedy te dwie autorki połączyły siły, by stworzyć młodzieżową serię fantasy, chętnie sięgnęłam po pierwszy tom trylogii Magisterium.
Książka zaczyna się heroicznym czynem zdesperowanego maga, obiecując nam przygodę w wielkim stylu – ze smokami, podróżami w niedostępne miejsca, magią i bohaterami. Skłamałabym, gdybym powiedziała, że tego nie dostaliśmy, jednak wszystko to pomieszane jest ze współczesnością i młodzieżowymi problemami. Efekt? Całkiem ciekawy.
Callum Hunt to pół-sierota, który odkrywa w sobie magiczne moce. Choć brzmi to jak banał i coś, co zginie wśród tysięcy książek z podobnym motywem, to jednak autorki postarały się, by szczęka opadała nam już przy pierwszych stronach. Ojciec Calluma jest magiem i to on pokazuje mu pierwsze zasady, z których najważniejsza brzmi: zrób wszystko, by nie dostać się do szkoły magii.
Powieść wypełniona jest niezwykłymi przygodami, niosącymi napięcie tajemnicami i zwrotami akcji – to ostatnie jest tym, co kocham najbardziej. Tu jednak pojawia się problem z wiarygodnością, ponieważ główny plot twist do mnie nie przemawia i moim zdaniem osłabia to, co książka budowała przez wszystkie rozdziały.
W ogólnym rozrachunku, książkę czyta się łatwo i szybko, a do tego przyjemnie. Trafnie użyte określenia, poetyckie metafory, które jednak nie wychodzą na pierwszy plan to mocne strony Próby Żelaza. Czasami spotykamy się z błędami logicznymi – szczególnie gdy autorki chcą obdarzyć czytelników jakimś cliff-hangerem. Bohaterowie mają dojść do omówienia jakiejś tajemnicy, wątpliwości mają się rozwiać, już wszystko będzie jasne, a tu nagle do pokoju wchodzi inna postać, bohaterowie przerywają rozmowę i jakkolwiek nie była ona porywająca, już nigdy do niej nie wracają. Robią też czasem rzeczy, które nie mają prawa się wydarzyć, biorąc pod uwagę zasady przedstawione w Magisterium.
Przyznaję jednak, że mimo banalnych wątków, książka jest naprawdę zaskakująca i szczerze ciekawi mnie co wydarzy się w kolejnych tomach.
O Okrutnym Księciu słyszałam już tyle, że w końcu pojawił się gdzieś u dołu mojego TBR. Miasto Kości pochłonęło mnie w gimnazjum. Dlatego kiedy te dwie autorki połączyły siły, by stworzyć młodzieżową serię fantasy, chętnie sięgnęłam po pierwszy tom trylogii Magisterium.
Książka zaczyna się heroicznym czynem zdesperowanego maga, obiecując nam przygodę w wielkim stylu – ze...
Dla miłośników Harrego Pottera, chociaż bez quidditcha ;)
Bo co by było, gdyby Harry Potter wiedział od początku, że mieszka w nim Wróg?
Magisterium to szkoła magów, tak jak Hogwart, lecz w przeciwieństwie do tego drugiego znajduje się nie w pięknym zamku, lecz w podziemiach.
Mamy, podobnie jak w sławnej serii, trójkę przyjaciół Calluma, Aarona i Tamarę (charakterami różnię się od Rona, Harrego i Hermiony) oraz mądrego maga, mistrza Rufusa, który czasami przypomina swoim zachowaniem Dumbledora.
Nikt z tej trójki nie ma tak wspaniałej rodziny jak Ron, bo Call ma tylko ojca dziwaka, który znienawidził magię po śmierci żony, Tamara ma bardzo wymagających i chłodnych rodziców i jedyną żyjącą siostrę, którą też ciepłem nie emanuje, a Aaron jest sierotą. Ale to ich właśnie (i tylko ich) na swoich uczniów wybrał mistrz Rufus, o co niektórzy z uczniów mają pretensje.
Nasza trójka, tak jak i przyjaciele Harrego bywa czasami niesforna wpadając w niespodziewane kłopoty i jakimś cudem z nich wychodząc.
No i jest oczywiście przeciwnik - Wróg Śmierci, z którym od czasów Trzeciej Wojny Magów panuje rozejm. Nie widać go, nie za bardzo o nim słychać, lecz wszyscy nadal się go lękają.
To właściwie tyle części wspólnych tych powieści, bo przygody z racji nieco innego trybu prowadzenia zajęć i podziemnej lokalizacji szkoły, są już inne.
Ciekawa powieść, więc od razu sięgam po drugi tom.
Dla miłośników Harrego Pottera, chociaż bez quidditcha ;)
Bo co by było, gdyby Harry Potter wiedział od początku, że mieszka w nim Wróg?
Magisterium to szkoła magów, tak jak Hogwart, lecz w przeciwieństwie do tego drugiego znajduje się nie w pięknym zamku, lecz w podziemiach.
Mamy, podobnie jak w sławnej serii, trójkę przyjaciół Calluma, Aarona i Tamarę (charakterami...
Jestem wierną fanką najsłynniejszego czarodzieja, Harry’ego Pottera, więc pierwszy tom serii Magisterium pozytywnie mnie zaskoczył. Szczerze Wam powiem, że się nie zawiodłam.
12-letni Callum Hunt niechętnie podchodzi do szkoły dla czarodziejów, a wszystko za sprawą jego ojca, któremu magia kojarzy się z czymś złym. Mimo uprzedzeń chłopca wciąga nowy i tajemniczy świat, z przyjaciółmi przeżywa wiele ciekawych przygód, styka się z niebezpieczeństwami, w historii nie zabraknie zaskakujących zwrotów akcji.
Poznajemy różne żywioły, co wzbudziło u mnie refleksje, którym z nich chciałabym zostać.
To lekka i przyjemna lektura z motywem szkoły magii, bardzo w moim klimacie. Przeczytałam ją bardzo szybko i to z rumieńcami na twarzy.
Pierwsza część zachęciła mnie do kontynuacji poznawania perypetii Calluma, mam nadzieję, że niektóre wątki zostaną bardziej rozwinięte w kolejnych częściach autorstwa Holly Black i Cassandry Clare. Spod ich piór może wyjść jedynie coś niesamowitego, bo stworzyły już kilka bestsellerowych książek znanych na całym świecie.
Jestem wierną fanką najsłynniejszego czarodzieja, Harry’ego Pottera, więc pierwszy tom serii Magisterium pozytywnie mnie zaskoczył. Szczerze Wam powiem, że się nie zawiodłam.
12-letni Callum Hunt niechętnie podchodzi do szkoły dla czarodziejów, a wszystko za sprawą jego ojca, któremu magia kojarzy się z czymś złym. Mimo uprzedzeń chłopca wciąga nowy i tajemniczy świat, z...
Super książka, osobiście jestem fanką serii o Harrym Potterze więc szukałam czegoś podobnego i JEST!!! Bardzo ciekawa, wciągająca, podobna do Harrego Pottera więc ma to coś. Moim zdaniem ta książka to jest dopiero istna magia ✨
Super książka, osobiście jestem fanką serii o Harrym Potterze więc szukałam czegoś podobnego i JEST!!! Bardzo ciekawa, wciągająca, podobna do Harrego Pottera więc ma to coś. Moim zdaniem ta książka to jest dopiero istna magia ✨
"Próba żelaza. Magisterium. Tom 1" autorstwa Holly Black i Cassandry Clare to porywająca powieść dla tych, którzy mają odwagę poddać się próbie żelaza i odkryć w sobie całe pokłady magii. W świecie powieści szaleją żywioły, a każdy z nich chce zdominować inne: „Ogień chce płonąć, woda chce płynąc, powietrze chce się unosić, ziemia chce wiązać, chaos chce pożerać.”
Callum Hunt jest dwunastolatkiem, któremu ojciec zawsze powtarzał, że nie wolno ufać czarodziejom. Chłopiec zgodnie z życzeniem taty miał wystrzegać się magii, która nigdy nie prowadzi do niczego dobrego. Mężczyzna miał okazję przekonać się o tym na własnej skórze. Jednak w Callumie rodzi się magiczna moc, a to oznacza, że będzie musiał poddać się próbie żelaza, czyli obowiązkowemu egzaminowi każdego młodego czarodzieja. Musi go zdać każdy, kto marzy o tym, aby dostać się do Szkoły Magii.
Chłopak decyduje więc, że zrobi wszystko, aby tylko się tam nie dostać. Jego perypetie wiodą czytelników przez niezwykły świat, w którym trzeba wykazać się odwagą i umiejętnościami. Równie wielkich umiejętności wymaga oblanie ważnego egzaminu. Jak potoczą się losy chłopca, który ma trzymać się z dala od magii?
"Próba Żelaza" to wciągająca powieść fantasy, która zachwyci czytelników w każdym wieku.
"Próba żelaza. Magisterium. Tom 1" autorstwa Holly Black i Cassandry Clare to porywająca powieść dla tych, którzy mają odwagę poddać się próbie żelaza i odkryć w sobie całe pokłady magii. W świecie powieści szaleją żywioły, a każdy z nich chce zdominować inne: „Ogień chce płonąć, woda chce płynąc, powietrze chce się unosić, ziemia chce wiązać, chaos chce pożerać.”
Callum...
Mrok i tajemnice czają się tutaj na każdym kroku, snują się podziemnymi tunelami niczym potwory gotowe zaatakować w najbardziej niespodziewanym momencie.
Nie wiemy komu ufać, nie wiemy co kryje się za sekretami i dawnymi urazami, ale wiemy, że chcemy poznać te wszystkie tajemnice, dlatego czytamy, strona za stroną, aż do ostatniej.
Call wie, że nie powinien tu trafić, ojciec przestrzegał go przed Magisterium i chłopak za wszelką cenę starał się uniknąć nauki w tej szkole. To przecież przez magię zginęła jego matka i ojciec postanowił wyeliminować magię z ich życia.
Próba żelaza, która miała zweryfikować jego zdolności magiczne wypadła fatalnie, Call oblał każdy egzamin, a potem niepodziewanie został wybrany na ucznia, przez najlepszego i nastraszego Mistrza w szkole. Ale dlaczego?
Zdeterminowany postanowił uciec ze szkoły, jednak z każdym tygodniem nauki to miejsce coraz bardziej go fascynowało. Zyskał pierwszych, prawdziwych przyjaciół i zaczął poznawać historie przerażającej przeszłości i największego wroga Magów, Wroga Śmierci. I w końcu poznaje prawdę, której zdecydowanie się nie spodziewał i która zmieni bieg wszystkiego.
Jako fanka HP, muszę przyznać, że podchodzę z dystansem do tego rodzaju literatury, porównując ją ze swoją ulubioną serią i muszę powiedzieć, że naprawdę jestem pod wrażeniem tej książki. Nauka w szkole magii, trójka przyjaciół - brzmi znajomi, prawda? Ale tego naprawdę się nie spodziewałam! Dałam się wciągnąć, zaskoczyć i oczarować.
Już wiem, że przeczytaj kolejne tomy!
Mrok i tajemnice czają się tutaj na każdym kroku, snują się podziemnymi tunelami niczym potwory gotowe zaatakować w najbardziej niespodziewanym momencie.
Nie wiemy komu ufać, nie wiemy co kryje się za sekretami i dawnymi urazami, ale wiemy, że chcemy poznać te wszystkie tajemnice, dlatego czytamy, strona za stroną, aż do ostatniej.
6.5
6.5
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie zainteresowała mnie.
Nie zainteresowała mnie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCallum Hunt od zawsze wiedział, że to przez magię i samych magów jego matka zginęła. Teraz gdy ma dwanaście lat musi przystąpić do egzaminu na kandydata do Magisterium.
Jednak ojciec chłopaka chociaż sam jest magiem przez swoją przeszłość i losy jego żony szczerze nienawidzi wszystkiego co jest związane z magią i każe synowi zrobić wszystko aby nie zdać. Chociaż chłopcu poszło koszmarnie to jakimś cudem zostaje przyjęty i siła zabrany do szkoły, tak rozpoczyna się pierwszy rok nauki.
Miałam wielkie nadzieję względem tej serii. Ostatnio mam fazę na tego typu historię, młodzi ludzie, którzy zaczynają swoją przygodę ze szkołą magii i niestety w porównaniu do innych dobrze mi znanych historii ta wypada przeciętnie.
Sam system magiczny jest unikalny i zdecydowanie stanowi mój ulubiony motyw w tej serii. Callum jest na pierwszym roku czyli żelaza a jego opiekunem jest mag Rufus, którego swoją drogą bardzo lubiłam. Nauka żywiołów, walka z Wrogiem Śmierci naprawdę mnie kupiły ale z resztą było gorzej.
Bohaterowie byli bez żadnej głębi. Nawet nie zaczaiłam w którym momencie stali się nagle tak wielkimi przyjaciółmi bo nie dało się tego wyczuć w ich gestach czy rozmowach. Szczerze mówiąc też nie szczególnie ich polubiłam a tym bardziej się z nimi nie zżyłam, co mnie ogromnie rozczarowało bo strasznie na to liczyłam.
Fabularnie mimo, że sporo się działo to szczerze mówiąc się troszkę nudziłam. Mimo ,że akcja gnała to tak naprawdę nic mnie nie zachwyciło czy sprawiło, że odczuwałam jakieś silniejsze emocje. Rzekomy plottwist, który na końcu miał zwalić czytelnika z nóg nie był dla mnie zaskoczeniem bo łatwo szło się domyślić prawdy i przewidzieć chociaż część z tego.
Zaczęłam drugi tom w nadziei, że będzie on lepszy, ale niestety moje rozczarowanie wzrosło bo główny bohater i jego najlepsi przyjaciele zaczęli mnie po prostu irytować i dałam sobie spokój z tą serią bo szkoda mi nerwów i czasu na serię, która miała być moją nową miłością a stała się największym rozczarowaniem.
Callum Hunt od zawsze wiedział, że to przez magię i samych magów jego matka zginęła. Teraz gdy ma dwanaście lat musi przystąpić do egzaminu na kandydata do Magisterium.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJednak ojciec chłopaka chociaż sam jest magiem przez swoją przeszłość i losy jego żony szczerze nienawidzi wszystkiego co jest związane z magią i każe synowi zrobić wszystko aby nie zdać. Chociaż chłopcu...
Po prostu dobra książka, bez większego szału i miłości.
Po prostu dobra książka, bez większego szału i miłości.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to“Ogień chce płonąć,
Woda chce płynąć,
Powietrze chce się unosić,
Ziemia chce wiązać,
Chaos chce pożerać.”
Do tej książki podeszłam bez większych oczekiwań licząc na świetną zabawę. Przewidziałam parę rzeczy, ale to mi nie przeszkadzało w czytaniu i zachwycaniu się. Magia, magiczna szkoła zwanym Magisterium, zły charakter i trójka przyjaciół, a do tego mamy super wprowadzenie do świata, legendy i sekrety.
Gdyby wymienić wady, to pewnie niektórym by przeszkadzały łatwe do przewidzenia plot twisty, ale mi nie przeszkadzało. Miałam też na uwadze to, że to seria raczej dla młodszych (i młodzieży także), więc nie spodziewałam się rozbudowanej fabuły z niesamowitymi akcjami. W tej książce mogą pojawić się podobieństwa do znanej na całym świecie serii, ale umówmy się – magiczna szkoła, legendarny zły charakter, dzieciaki ratujące świat, przepowiednia to całkiem popularne rzeczy, więc faktycznie może być wrażenie “gdzieś to było”.
Pomimo wad, które mi szczególnie nie przeszkadzały to świetnie się bawiłam. Nie sądziłam, że aż tak szybko przeczytam, zazwyczaj rozkładam na parę dni i jest to zasługa lekkiego języka, pochłaniałam strony. Podobała mi się tajemniczość Magisterium, to jak ojciec Calla opisywał, że ja aż sama poczułam niezbyt bezpiecznie tam, gdy nasz główny bohater w końcu trafił. Nie chcę zdradzać wiele co do fabuły i bohaterów, kim się okażą, ale uwierzcie – warto przeczytać, nawet chociażby dla rozluźnienia po cięższych lekturach. Mi się bardzo podobało, że to nie będzie taka typowa walka dobra ze złem. No dobra, trochę jest taka, ale mi chodzi o to, że będzie się rozgrywać mocno wśród bliskich nam bohaterów.
Fabuła może i początkowo nie porywa, ale później zaczyna się rozkręcać. Callum pragnie nie dostać się do magicznej szkoły i celowo uwala wszelkie testy. W końcu czemu miałby nie ufać ojcu, który opowiada jaka to zła szkoła jak i magia jest? Pomimo słabych wyników dostaje się do Magisterium przez mistrza Rufusa, który coś w nim zobaczył i wybrał, by go nauczać wraz z dwójką innych uczniów. Ta trójka ma nieciekawą przeszłość: Callum ma chorą nogę i z tego powodu jest wyśmiewany, a w dodatku nie ma matki; Tamara ma wymagających rodziców i straciła siostrę (o ironio przez magię, o którym ojciec Calla przestrzegał!); Aaron jest sierotą. Razem muszą się nauczyć kontrolować moc, a oprócz tego współpracy ze sobą, odwagi i cierpliwości, bowiem ta magia nie jest łatwa. Podoba mi się to, że ta magia ma ograniczenia, może zwrócić się przeciwko użytkownikowi.
Jeśli szukacie czegoś luźnego, niezbyt wymagającego, ale wciągającego, że niemal w jeden wieczór przeczytacie – to ten tytuł może wam się spodobać!
“Ogień chce płonąć,
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWoda chce płynąć,
Powietrze chce się unosić,
Ziemia chce wiązać,
Chaos chce pożerać.”
Do tej książki podeszłam bez większych oczekiwań licząc na świetną zabawę. Przewidziałam parę rzeczy, ale to mi nie przeszkadzało w czytaniu i zachwycaniu się. Magia, magiczna szkoła zwanym Magisterium, zły charakter i trójka przyjaciół, a do tego mamy super...
Dwie pierwsze części serii dobre, niestety dalej coraz gorzej, a ostatnia cześć, to już w ogóle nieporozumienie i całkowicie schrzanienie całej serii. No i oczywiście musieli wcisnąć wątki elgiebetowskie, dwie mamusie xd, homosie itd. W prawdzie nic nie znaczące, ale jednak.
Dwie pierwsze części serii dobre, niestety dalej coraz gorzej, a ostatnia cześć, to już w ogóle nieporozumienie i całkowicie schrzanienie całej serii. No i oczywiście musieli wcisnąć wątki elgiebetowskie, dwie mamusie xd, homosie itd. W prawdzie nic nie znaczące, ale jednak.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka miała w miarę ciekawą fabułę, ale była napisana ciężko, przez co bardzo wolno mi się ją czytało. Koniec książki był zaskakujący, chociaż spodziewałam się czegoś podobnego. Podsumowując książka była mocno średnia.
Książka miała w miarę ciekawą fabułę, ale była napisana ciężko, przez co bardzo wolno mi się ją czytało. Koniec książki był zaskakujący, chociaż spodziewałam się czegoś podobnego. Podsumowując książka była mocno średnia.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGdy kupowałam tą książkę myślałam że będzie fajna.Taka była,ale bardzo źle mi się czytało.Niewiem czy była źle napisana czy po prostu mi się nie podobała.
Gdy kupowałam tą książkę myślałam że będzie fajna.Taka była,ale bardzo źle mi się czytało.Niewiem czy była źle napisana czy po prostu mi się nie podobała.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobra, wciągająca książka.
Bardzo dobra, wciągająca książka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPróba żelaza podobała mi się Książka kierowana jest do młodzieży młodszej będzie to dobra przygotówka czyta się ją zapartym trzem i chce się dowiedzieć co będzie dalej mi bardzo podobała dobrze się bawiłam polecam
Próba żelaza podobała mi się Książka kierowana jest do młodzieży młodszej będzie to dobra przygotówka czyta się ją zapartym trzem i chce się dowiedzieć co będzie dalej mi bardzo podobała dobrze się bawiłam polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSięgając po ten tytuł liczyłem na lekką młodzieżówkę w świecie pełnym magii. I nie zawiodłem się. Dostałem w tej książce wszystko, czego oczekiwałem: magia jest, główny bohater wyjątkiem jest, dobre wprowadzenie do świata jest, przyjaźnie i rywalizacje są, legendarny zły charakter jest, sekretna placówka jest, sekrety są. Nie jest to jednak książka pozbawiona wad...
Pierwsze i najważniejsze - chyba tylko w jednym elemencie dostałem coś, czego nie spotkałem w innych tego typu książkach, jednak w 99% już gdzieś to czytałem. Najwięcej podobieństw narzuca mi się z Harrym Potterem i cyklem Czarnego Maga Rachel E. Carter. Oczywiście wszystko w miarę jest ze sobą spójne, jednak co krok było tu coś znajomego.
Drugi “zarzut”, chociaż jest tylko delikatny, bo jednak należy brać pod uwagę docelową grupę, dla której ta książka została napisana, czyli dzieciaki około 10-letnie - niemal każdy zwrot akcji był dla mnie totalnie przewidywalny. Ale nie jest to w końcu kryminał, w którym zagadka i niespodzianki są najważniejsze.
Przeszkadzał mi jeszcze tylko jeden element - brak konsekwentności. Na początku dostajemy prawie 1/3 książki przesiąkniętą groźbą i ostrzeżeniami, które później są co najmniej połowę łagodniejsze. Oczywiście są poważne sytuacje, ale jednak wynikające z innych czynników niż te podane na początku książki.
Próba żelaza to jednak nie tylko wady. Ten tytuł, jak wspomniałem na początku, ma sporo zalet. Zaczynając od lekkiego i przyjemnego stylu. Prawie całą książkę pochłonąłem w jeden wieczór i to nie siedząc do późna. I to jest to, czego oczekiwałem po tej książce.
Dostałem tu treści, które zachęcają w dużej mierze do pozytywnych zachowań i wartości: przyjaźń, pracowitość, sumienność, uczciwość, współpraca czy pokora. Doceniam też to, że autorki dały sobie spokój z promowanymi teraz treściami nt tolerancji i przynajmniej w pierwszym tomie nie ma o tym mowy. Uważam, że 10-latek ma jeszcze czas na przesiąknięcie tymi tematami. A w tej książce poruszono inne, równie ważne tematy.
Podsumowując, z czystym sumieniem mogę polecić Próbę żelaza każdemu, kto lubi książki o magii w bardzo lekkim tonie i nie wymaga niewiadomo jak ambitnych treści. Jest to też świetna propozycja na pierwszą czy jedną z pierwszych książek dla młodego czytelnika, czy to w ogóle wchodzącego w świat książek czy samej fantastyki. Czy jest to poziom Harry’ego Pottera? Może przemawia przeze mnie sentyment i stronniczość, ale nie sądzę. Wciąż jest to jednak doskonała książka dla tej samej grupy czytelniczej.
Sięgając po ten tytuł liczyłem na lekką młodzieżówkę w świecie pełnym magii. I nie zawiodłem się. Dostałem w tej książce wszystko, czego oczekiwałem: magia jest, główny bohater wyjątkiem jest, dobre wprowadzenie do świata jest, przyjaźnie i rywalizacje są, legendarny zły charakter jest, sekretna placówka jest, sekrety są. Nie jest to jednak książka pozbawiona...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCassandra Clare słynie z takich cykli jak „Mroczne intrygi”, „Dary Anioła”, „Mroczne intrygi”, „Najstarsze klątwy”, „Diabelskie maszyny”, „Ostatnie godziny”, „Magisterium”. Ma na swoim koncie współtworzenie powieści graficznych oraz zbiorów opowiadań, a teraz na polskim rynku pojawił się „Strażnik Miecza” należący do cyklu „Sword Catcher”. Tworzone przez pisarkę historie są różnorodne. Łączy je jednak to, że zawsze w jakiś sposób pojawia się w nich magia, zjawiska, których nie da się wyjaśnić lub upatruje się działania sił nadprzyrodzonych. Wykreowane przez nią postacie zawsze są ciekawe i pozwalają na poruszenie ważnych aspektów życia społecznego. Do tego za każdym razem mamy wciągającą fabułę, pełną emocji przygodę, świetnie tkaną intrygę.
Cassandra Clare słynie z takich cykli jak „Mroczne intrygi”, „Dary Anioła”, „Mroczne intrygi”, „Najstarsze klątwy”, „Diabelskie maszyny”, „Ostatnie godziny”, „Magisterium”. Ma na swoim koncie współtworzenie powieści graficznych oraz zbiorów opowiadań, a teraz na polskim rynku pojawił się „Strażnik Miecza” należący do cyklu „Sword Catcher”. Tworzone przez pisarkę historie są...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo Clare liczyłem na coś więcej, ale chyba stery pisarskie trzyma Black... język dość infantylny. Świat z potencjałem zupełnie niewykorzystany. Szkoda. Liczyłem na coś więcej.
Po Clare liczyłem na coś więcej, ale chyba stery pisarskie trzyma Black... język dość infantylny. Świat z potencjałem zupełnie niewykorzystany. Szkoda. Liczyłem na coś więcej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toReread.
Dużo pamiętałam z tych książek, ale cudownie było wrócić do tego świata, by móc poznać kolejne części tej serii. Pierwsza wprowadzająca część dobrze obrazuje świat i zachęca czytelnika do dalszego poznawania go. Polecam!
Reread.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDużo pamiętałam z tych książek, ale cudownie było wrócić do tego świata, by móc poznać kolejne części tej serii. Pierwsza wprowadzająca część dobrze obrazuje świat i zachęca czytelnika do dalszego poznawania go. Polecam!
Kocham tę serię. Po pierwszym tomie chce się więcej. Wspaniała opowieść o przyjaźni, poszukiwaniu siebie, walce dobra ze złem i z samym sobą.
Kocham tę serię. Po pierwszym tomie chce się więcej. Wspaniała opowieść o przyjaźni, poszukiwaniu siebie, walce dobra ze złem i z samym sobą.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo przyjemna lektura i wciąga w fabułę od początku. Porównania do Harry'ego Pottera bardzo zasadne i trochę się łapałem na tym, że przyrównywałem postaci z Magisterium do tych z Hogwartu. Nie zmienia to jednak faktu, że śledzi się losy bohaterów z zaciekawieniem, a końcówka naprawdę dostarcza szokujących wrażeń.
Bardzo przyjemna lektura i wciąga w fabułę od początku. Porównania do Harry'ego Pottera bardzo zasadne i trochę się łapałem na tym, że przyrównywałem postaci z Magisterium do tych z Hogwartu. Nie zmienia to jednak faktu, że śledzi się losy bohaterów z zaciekawieniem, a końcówka naprawdę dostarcza szokujących wrażeń.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFajne ,dla młodych
Fajne ,dla młodych
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to#recenzja 👉🏼 „Próba żelaza. Magisterium.” Tom1 autorstwa Holly Black i Cassandry Clare.
To jest książka dla fanów Harrego Pottera! Akcja dzieje się w szkole magii Magisterium. Główni bohaterowie to Aron, Call i Tamara. Cała trójka jest super! Tak jak w Harrym Potterze. Dla mnie to był wielki plus!!!🤗
Historia jest bardzo wciągająca, ma wiele zwrotów akcji. Był taki moment w książce, gdzie aż mi oczy wyszły na wierzch, bo nigdy bym się takiej sceny nie spodziewała. A skoro już mowa o tym, to mój ulubiony fragment to przygody w Opuszczonej Kręgielni. Zachwycił mnie!
Koniec był super, ale od razu zapragnęłam czytać kolejną część! A jeszcze jej nie mammmm 😭😭😭😭!
Na szczęście jest kilka (chyba 4? Ale sądzę, że będzie 5🤔).
Polecam ją wszystkim! I dużym i małym! Dorośli też się wkręcą!
Mam nadzieję, że powstanie film na podstawie tych książek!🎥
#recenzja 👉🏼 „Próba żelaza. Magisterium.” Tom1 autorstwa Holly Black i Cassandry Clare.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo jest książka dla fanów Harrego Pottera! Akcja dzieje się w szkole magii Magisterium. Główni bohaterowie to Aron, Call i Tamara. Cała trójka jest super! Tak jak w Harrym Potterze. Dla mnie to był wielki plus!!!🤗
Historia jest bardzo wciągająca, ma wiele zwrotów akcji. Był taki moment...
naczytałam się mnóstwa porównań do hp, że to kiepska podróba i tak dalej, ale szczerze? gdzie jest to podobieństwo to ja nie wiem.
znaczy jasne, jeśli uznamy że trójka przyjaciół (O NIE, JAK MOŻNA MIEĆ DWÓJKĘ PRZYJACIÓŁ), bohater z nieciekawą przeszłością (o boże, jak on mógł dopuścić do czegoś tak strasznego, zamiast tego powinien być wychowany wśród łąk i kwiatków, w towarzystwie wróżek i w ogóle to srać tęczą) i ten zły, którego wszyscy się boją (to oczywiste, że w fantastyce wszyscy powinni trzymać się za rączkę i używać mocy tylko do zabawy) są tylko i wyłączną własnością rowling, i nikt inny nie ma prawa używać tych elementów, to nasuwa się kilka podobieństw.
oczywiście, jeszcze zostaje kwestia szkoły magii, ale zarówno system magiczny, jak i sama szkoła znacznie się różnią, więc jak już chcemy rzucić autorki na stos, to dlaczego nikt się nie upomina o riordana i jego obóz herosów czy mead i akademię wampirów (no i wiecie wampiry – czarodzieje czystej krwi, dampiry – półkrwi). dla mnie to taka sama głupota.
chyba, że są jeszcze jakieś podobieństwa, to niech ktoś mnie oświeci, bo nie widzę ich.
jedyne o czym mogę się wypowiedzieć w nawiązaniu tej książki do hp, to to że na próbie żelaza bawiłam się lepiej.
fabuła zaciekawiła mnie znacznie bardziej i o mój boże, ten plot twist i zakończenie. na początku myślałam, że chodzi o coś innego i nie powiem, byłam nawet trochę rozczarowana, że to takie oczywiste, więc wyobraźcie sobie moje zdziwienie, gdy okazało się że to jednak nie to. trochę jeszcze do zakończenia zostało, więc zaczęłam na nowo układać sobie w głowie wskazowki, miałam kilka podejrzeń, mniej więcej się one sprawdziły, ale wciąż było to niespodziewane. Na skrzydełku jest napisane „[...] o bohaterach i złoczyńczach, dobru i złu [...]”, tylko kto tu jest faktycznie dobry, a kto zły?
podobało mi się to, jak skonstruowano system magiczny, to że magia nie brała się znikąd, miała swoje ograniczenia, a używana zbyt intensywnie mogła nawet zwrócić się przeciwko magowi. jestem bardzo ciekawa tego, czego się jeszcze o niej dowiem w kolejnych tomach.
postacie, zwłaszcza call, momemtami mnie irytowały, co żadnym zaskoczeniem nie jest, ponieważ bohaterowie zwykle mnie mniej lub bardziej denerwują. choć tutaj było kilka sytuacji, gdy zachowali się tak nielogicznie i bez pomyślunku, że zastanawiałam się czy faktycznie czytam o dwunastolatkach, czy o kimś młodszym
naczytałam się mnóstwa porównań do hp, że to kiepska podróba i tak dalej, ale szczerze? gdzie jest to podobieństwo to ja nie wiem.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toznaczy jasne, jeśli uznamy że trójka przyjaciół (O NIE, JAK MOŻNA MIEĆ DWÓJKĘ PRZYJACIÓŁ), bohater z nieciekawą przeszłością (o boże, jak on mógł dopuścić do czegoś tak strasznego, zamiast tego powinien być wychowany wśród łąk i kwiatków, w...
Czytajac ‘Próbę żelaza’ mialem naprawde ogromne wrazenie, ze czytam slabsza, nudniejsza i mniej rozwinieta wersje Harrego Pottera. Nawet trojka glownych bohaterow pasuje idealnie do opisu tych z serii Pottera. Umieszczenie czastki duszy w innym ciele? Tak, cos bardzo podobnego tez bylo w Potterze.
Jednak Clare i Black, mimo tak wielu podobienstw do znanej nam historii o najpopularniejszym czarodzieju ever, przedstawiaja nam nieco inna przygode.
Ciekawy pomysl magii zywiolow, ale to tez nic nowego.
Mialem wrazenie, ze ksiazka napisana jest typowo dla mlodszej grupy czytelnikow, co momentami troche irytowalo oczy, ale mimo tego ‘Proba zelaza’ okazalo sie naprawde lekka lektura. Nie porwalo mnie jakos szalenie, nie zapadnie w pamieci na dlugo, ale mile oderwalem sie od rzeczywistosci na chwile, bo ksiazka jest stosunkowo cienka.
Czytajac ‘Próbę żelaza’ mialem naprawde ogromne wrazenie, ze czytam slabsza, nudniejsza i mniej rozwinieta wersje Harrego Pottera. Nawet trojka glownych bohaterow pasuje idealnie do opisu tych z serii Pottera. Umieszczenie czastki duszy w innym ciele? Tak, cos bardzo podobnego tez bylo w Potterze.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJednak Clare i Black, mimo tak wielu podobienstw do znanej nam historii o...
Próba Żelaza to początek nowej serii Magisterium stworzonej przez duet niezwykłych autorek: Holly Black i Cassandry Clare, wydanej przez wydawnictwo Moondrive.
Książka przedstawia świat magii żywiołów, w którym musi odnaleźć się główny bohater - chłopiec, który nie chce mieć z magią nic wspólnego. Jest to coś niecodziennego, jako że magia wszystkich raczej fascynuje i każdy chciałby nią władać. Śledzenie perypetii Calla, gdy stara się być kiepskim magiem jest momentami niezwykle zabawne.
Historia nie jest wymagająca, stanowi dobrą rozrywkę i sposób na odstresowanie. Z pewnością może stać się niezwykłym zaczątkiem czytelniczej przygody dla młodszych, początkujących czytelników. Jednak stanowi także miłą odskocznię dla starszych.
Nie można ukryć, że Black i Clare czerpały sporo inspiracji z serii o Harrym Potterze. Lektura Prób Żelaza czasami wręcz za bardzo przypomina przygody słynnego na cały świat maga, jednak wprowadza także powiew świeżości. Postawienie głównego bohatera nieco z boku, nie wrzucanie mu na barki roli obrońcy czy zbawcy świata, jest fascynującym wyborem i jestem ciekawa, jak długo się utrzyma.
Chociaż fabularnie książka nie porywa w odmęty magicznego świata, zdecydowanie jest ciekawą pozycją. Historia sama w sobie jest dobra. Moim zdaniem nawet prześciga historię Harry'ego Pottera, a jej ogromnym plusem jest to, że głównego bohatera nie napędza pragnienie zemsty, choć mógłby mieć do niej powody.
Akcja wydaje się być dość przewidywalna, choć wiem, że autorki potrafią zaskoczyć. Samo zakończenie jednak wywołało we mnie lekki zawód. Zastąpiło pierwotny pomysł, który był podsunięty w książce, nawet nieźle wprowadzony. Żałuję, że go porzucono na rzecz uczynienia z bohatera centrum wydarzeń.
Próba Żelaza to początek nowej serii Magisterium stworzonej przez duet niezwykłych autorek: Holly Black i Cassandry Clare, wydanej przez wydawnictwo Moondrive.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka przedstawia świat magii żywiołów, w którym musi odnaleźć się główny bohater - chłopiec, który nie chce mieć z magią nic wspólnego. Jest to coś niecodziennego, jako że magia wszystkich raczej fascynuje i...
Ach jaka to jest porywająca lektura! Czy macie czasem tak, że czujecie miętę do książki już na pierwszy rzut oka? Tak było w tym przypadku. Zobaczyłam tytuł, okładkę, potem przeczytałam opis i totalnie przepadłam😍 I intuicja mnie nie zawiodła 😉
Call to zwyczajny nastolatek, który jednak nie ma przyjaciół. Dlaczego? Po pierwsze ze względu na jego niepełnosprawność, nogę która została mocno poturbowana w okresie niemowlęcym i nigdy nie wróciła do pełni sił. Po drugie przez swój charakter. Zadziorny, opryskliwy i introwertyczny.
Na razie jednak Call skupiony jest na bardzo ważnym celu. Ma oblać test do Magisterium, szkoły magii.
Jak możecie się domyśleć, nie do końca mu to wychodzi i trafia za mury twierdzy, o której słyszał od taty najstraszniejsze rzeczy. Przed którą ojciec tak bardzo chciał go obronić. A przynajmniej tak się chłopakowi wydawało.
Początkowo skupiony na tym, by zrobić wszystko, by zostać relegowanym, z czasem jednak coraz ciężej oprzeć mu się urokom nowego życia i rozwijającej się w nim magii. Aaron i Tamara, jego współlokatorzy oraz partnerzy w nauce pod czujnym okiem mistrza Rufusa, także stają się mu coraz bliżsi.
Czy Call zrewiduje swoje poglądy na temat nowej szkoły? Co ukrywał przez nim tata i dlaczego starał się go tak do niej zniechęcić? Czy trójka przyjaciół będzie potrafiła stawić czoła najcięższej próbie? Kim tak naprawdę jest Call?
"Magisterium. Próba żelaza" to pierwszy tom magicznego cyklu, w którym dobro ściera się ze złem w walce o pokój. Już od pierwszych stron całkowicie pochłonęła mnie historia Calla i łapczywie odkrywałam jej kolejne fragmenty. Błyskotliwa narracja co rusz podsuwa czytelnikowi kolejne elementy układanki, jednak niczego nie podaje na tacy. Jednocześnie wprowadza zakręty i wyprowadza w pole, ciężko przy niej usiedzieć na wygodnej kanapie. Jestem nią zafascynowana i z radością sięgnę po kolejne części.
Ach jaka to jest porywająca lektura! Czy macie czasem tak, że czujecie miętę do książki już na pierwszy rzut oka? Tak było w tym przypadku. Zobaczyłam tytuł, okładkę, potem przeczytałam opis i totalnie przepadłam😍 I intuicja mnie nie zawiodła 😉
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCall to zwyczajny nastolatek, który jednak nie ma przyjaciół. Dlaczego? Po pierwsze ze względu na jego niepełnosprawność, nogę...
O Okrutnym Księciu słyszałam już tyle, że w końcu pojawił się gdzieś u dołu mojego TBR. Miasto Kości pochłonęło mnie w gimnazjum. Dlatego kiedy te dwie autorki połączyły siły, by stworzyć młodzieżową serię fantasy, chętnie sięgnęłam po pierwszy tom trylogii Magisterium.
Książka zaczyna się heroicznym czynem zdesperowanego maga, obiecując nam przygodę w wielkim stylu – ze smokami, podróżami w niedostępne miejsca, magią i bohaterami. Skłamałabym, gdybym powiedziała, że tego nie dostaliśmy, jednak wszystko to pomieszane jest ze współczesnością i młodzieżowymi problemami. Efekt? Całkiem ciekawy.
Callum Hunt to pół-sierota, który odkrywa w sobie magiczne moce. Choć brzmi to jak banał i coś, co zginie wśród tysięcy książek z podobnym motywem, to jednak autorki postarały się, by szczęka opadała nam już przy pierwszych stronach. Ojciec Calluma jest magiem i to on pokazuje mu pierwsze zasady, z których najważniejsza brzmi: zrób wszystko, by nie dostać się do szkoły magii.
Powieść wypełniona jest niezwykłymi przygodami, niosącymi napięcie tajemnicami i zwrotami akcji – to ostatnie jest tym, co kocham najbardziej. Tu jednak pojawia się problem z wiarygodnością, ponieważ główny plot twist do mnie nie przemawia i moim zdaniem osłabia to, co książka budowała przez wszystkie rozdziały.
W ogólnym rozrachunku, książkę czyta się łatwo i szybko, a do tego przyjemnie. Trafnie użyte określenia, poetyckie metafory, które jednak nie wychodzą na pierwszy plan to mocne strony Próby Żelaza. Czasami spotykamy się z błędami logicznymi – szczególnie gdy autorki chcą obdarzyć czytelników jakimś cliff-hangerem. Bohaterowie mają dojść do omówienia jakiejś tajemnicy, wątpliwości mają się rozwiać, już wszystko będzie jasne, a tu nagle do pokoju wchodzi inna postać, bohaterowie przerywają rozmowę i jakkolwiek nie była ona porywająca, już nigdy do niej nie wracają. Robią też czasem rzeczy, które nie mają prawa się wydarzyć, biorąc pod uwagę zasady przedstawione w Magisterium.
Przyznaję jednak, że mimo banalnych wątków, książka jest naprawdę zaskakująca i szczerze ciekawi mnie co wydarzy się w kolejnych tomach.
O Okrutnym Księciu słyszałam już tyle, że w końcu pojawił się gdzieś u dołu mojego TBR. Miasto Kości pochłonęło mnie w gimnazjum. Dlatego kiedy te dwie autorki połączyły siły, by stworzyć młodzieżową serię fantasy, chętnie sięgnęłam po pierwszy tom trylogii Magisterium.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka zaczyna się heroicznym czynem zdesperowanego maga, obiecując nam przygodę w wielkim stylu – ze...
Dla miłośników Harrego Pottera, chociaż bez quidditcha ;)
Bo co by było, gdyby Harry Potter wiedział od początku, że mieszka w nim Wróg?
Magisterium to szkoła magów, tak jak Hogwart, lecz w przeciwieństwie do tego drugiego znajduje się nie w pięknym zamku, lecz w podziemiach.
Mamy, podobnie jak w sławnej serii, trójkę przyjaciół Calluma, Aarona i Tamarę (charakterami różnię się od Rona, Harrego i Hermiony) oraz mądrego maga, mistrza Rufusa, który czasami przypomina swoim zachowaniem Dumbledora.
Nikt z tej trójki nie ma tak wspaniałej rodziny jak Ron, bo Call ma tylko ojca dziwaka, który znienawidził magię po śmierci żony, Tamara ma bardzo wymagających i chłodnych rodziców i jedyną żyjącą siostrę, którą też ciepłem nie emanuje, a Aaron jest sierotą. Ale to ich właśnie (i tylko ich) na swoich uczniów wybrał mistrz Rufus, o co niektórzy z uczniów mają pretensje.
Nasza trójka, tak jak i przyjaciele Harrego bywa czasami niesforna wpadając w niespodziewane kłopoty i jakimś cudem z nich wychodząc.
No i jest oczywiście przeciwnik - Wróg Śmierci, z którym od czasów Trzeciej Wojny Magów panuje rozejm. Nie widać go, nie za bardzo o nim słychać, lecz wszyscy nadal się go lękają.
To właściwie tyle części wspólnych tych powieści, bo przygody z racji nieco innego trybu prowadzenia zajęć i podziemnej lokalizacji szkoły, są już inne.
Ciekawa powieść, więc od razu sięgam po drugi tom.
Dla miłośników Harrego Pottera, chociaż bez quidditcha ;)
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBo co by było, gdyby Harry Potter wiedział od początku, że mieszka w nim Wróg?
Magisterium to szkoła magów, tak jak Hogwart, lecz w przeciwieństwie do tego drugiego znajduje się nie w pięknym zamku, lecz w podziemiach.
Mamy, podobnie jak w sławnej serii, trójkę przyjaciół Calluma, Aarona i Tamarę (charakterami...
Fajna książka. Krótkie rozdziały. Ładne ilustracje. Szybko się czyta. Polecam
Fajna książka. Krótkie rozdziały. Ładne ilustracje. Szybko się czyta. Polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJestem wierną fanką najsłynniejszego czarodzieja, Harry’ego Pottera, więc pierwszy tom serii Magisterium pozytywnie mnie zaskoczył. Szczerze Wam powiem, że się nie zawiodłam.
12-letni Callum Hunt niechętnie podchodzi do szkoły dla czarodziejów, a wszystko za sprawą jego ojca, któremu magia kojarzy się z czymś złym. Mimo uprzedzeń chłopca wciąga nowy i tajemniczy świat, z przyjaciółmi przeżywa wiele ciekawych przygód, styka się z niebezpieczeństwami, w historii nie zabraknie zaskakujących zwrotów akcji.
Poznajemy różne żywioły, co wzbudziło u mnie refleksje, którym z nich chciałabym zostać.
To lekka i przyjemna lektura z motywem szkoły magii, bardzo w moim klimacie. Przeczytałam ją bardzo szybko i to z rumieńcami na twarzy.
Pierwsza część zachęciła mnie do kontynuacji poznawania perypetii Calluma, mam nadzieję, że niektóre wątki zostaną bardziej rozwinięte w kolejnych częściach autorstwa Holly Black i Cassandry Clare. Spod ich piór może wyjść jedynie coś niesamowitego, bo stworzyły już kilka bestsellerowych książek znanych na całym świecie.
Jestem wierną fanką najsłynniejszego czarodzieja, Harry’ego Pottera, więc pierwszy tom serii Magisterium pozytywnie mnie zaskoczył. Szczerze Wam powiem, że się nie zawiodłam.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to12-letni Callum Hunt niechętnie podchodzi do szkoły dla czarodziejów, a wszystko za sprawą jego ojca, któremu magia kojarzy się z czymś złym. Mimo uprzedzeń chłopca wciąga nowy i tajemniczy świat, z...
Całkiem ciekawa książka. przeczytałam ją całą naraz.
Całkiem ciekawa książka. przeczytałam ją całą naraz.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSuper książka, osobiście jestem fanką serii o Harrym Potterze więc szukałam czegoś podobnego i JEST!!! Bardzo ciekawa, wciągająca, podobna do Harrego Pottera więc ma to coś. Moim zdaniem ta książka to jest dopiero istna magia ✨
Super książka, osobiście jestem fanką serii o Harrym Potterze więc szukałam czegoś podobnego i JEST!!! Bardzo ciekawa, wciągająca, podobna do Harrego Pottera więc ma to coś. Moim zdaniem ta książka to jest dopiero istna magia ✨
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Próba żelaza. Magisterium. Tom 1" autorstwa Holly Black i Cassandry Clare to porywająca powieść dla tych, którzy mają odwagę poddać się próbie żelaza i odkryć w sobie całe pokłady magii. W świecie powieści szaleją żywioły, a każdy z nich chce zdominować inne: „Ogień chce płonąć, woda chce płynąc, powietrze chce się unosić, ziemia chce wiązać, chaos chce pożerać.”
Callum Hunt jest dwunastolatkiem, któremu ojciec zawsze powtarzał, że nie wolno ufać czarodziejom. Chłopiec zgodnie z życzeniem taty miał wystrzegać się magii, która nigdy nie prowadzi do niczego dobrego. Mężczyzna miał okazję przekonać się o tym na własnej skórze. Jednak w Callumie rodzi się magiczna moc, a to oznacza, że będzie musiał poddać się próbie żelaza, czyli obowiązkowemu egzaminowi każdego młodego czarodzieja. Musi go zdać każdy, kto marzy o tym, aby dostać się do Szkoły Magii.
Chłopak decyduje więc, że zrobi wszystko, aby tylko się tam nie dostać. Jego perypetie wiodą czytelników przez niezwykły świat, w którym trzeba wykazać się odwagą i umiejętnościami. Równie wielkich umiejętności wymaga oblanie ważnego egzaminu. Jak potoczą się losy chłopca, który ma trzymać się z dala od magii?
"Próba Żelaza" to wciągająca powieść fantasy, która zachwyci czytelników w każdym wieku.
https://www.spreaker.com/user/13227592/proba-zelaza-tom1
"Próba żelaza. Magisterium. Tom 1" autorstwa Holly Black i Cassandry Clare to porywająca powieść dla tych, którzy mają odwagę poddać się próbie żelaza i odkryć w sobie całe pokłady magii. W świecie powieści szaleją żywioły, a każdy z nich chce zdominować inne: „Ogień chce płonąć, woda chce płynąc, powietrze chce się unosić, ziemia chce wiązać, chaos chce pożerać.”
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCallum...
Mrok i tajemnice czają się tutaj na każdym kroku, snują się podziemnymi tunelami niczym potwory gotowe zaatakować w najbardziej niespodziewanym momencie.
Nie wiemy komu ufać, nie wiemy co kryje się za sekretami i dawnymi urazami, ale wiemy, że chcemy poznać te wszystkie tajemnice, dlatego czytamy, strona za stroną, aż do ostatniej.
Call wie, że nie powinien tu trafić, ojciec przestrzegał go przed Magisterium i chłopak za wszelką cenę starał się uniknąć nauki w tej szkole. To przecież przez magię zginęła jego matka i ojciec postanowił wyeliminować magię z ich życia.
Próba żelaza, która miała zweryfikować jego zdolności magiczne wypadła fatalnie, Call oblał każdy egzamin, a potem niepodziewanie został wybrany na ucznia, przez najlepszego i nastraszego Mistrza w szkole. Ale dlaczego?
Zdeterminowany postanowił uciec ze szkoły, jednak z każdym tygodniem nauki to miejsce coraz bardziej go fascynowało. Zyskał pierwszych, prawdziwych przyjaciół i zaczął poznawać historie przerażającej przeszłości i największego wroga Magów, Wroga Śmierci. I w końcu poznaje prawdę, której zdecydowanie się nie spodziewał i która zmieni bieg wszystkiego.
Jako fanka HP, muszę przyznać, że podchodzę z dystansem do tego rodzaju literatury, porównując ją ze swoją ulubioną serią i muszę powiedzieć, że naprawdę jestem pod wrażeniem tej książki. Nauka w szkole magii, trójka przyjaciół - brzmi znajomi, prawda? Ale tego naprawdę się nie spodziewałam! Dałam się wciągnąć, zaskoczyć i oczarować.
Już wiem, że przeczytaj kolejne tomy!
Mrok i tajemnice czają się tutaj na każdym kroku, snują się podziemnymi tunelami niczym potwory gotowe zaatakować w najbardziej niespodziewanym momencie.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie wiemy komu ufać, nie wiemy co kryje się za sekretami i dawnymi urazami, ale wiemy, że chcemy poznać te wszystkie tajemnice, dlatego czytamy, strona za stroną, aż do ostatniej.
Call wie, że nie powinien tu trafić,...