Okupacja od kuchni

Okładka książki Okupacja od kuchni
Aleksandra Zaprutko-Janicka Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie Seria: Ciekawostki historyczne.pl reportaż
320 str. 5 godz. 20 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Seria:
Ciekawostki historyczne.pl
Data wydania:
2024-10-09
Data 1. wyd. pol.:
2015-09-07
Liczba stron:
320
Czas czytania
5 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788368263138
Średnia ocen

                6,9 6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Okupacja od kuchni w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Okupacja od kuchni



książek na półce przeczytane 2917 napisanych opinii 1428

Oceny książki Okupacja od kuchni

Średnia ocen
6,9 / 10
515 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
220
167

Na półkach: ,

Okupacja i kuchnia - niby nie ma się nad czym zastanawiać, ale te słowa brzmią jak oksymoron w obliczu panującego wówczas głodu. W zasadzie, w tych czasach to sam głód jest abstrakcyjny. Dlatego jestem pod wrażeniem, że znalazł się ktoś, kto postanowił się pochylić nad tematem i przedstawił go w ciekawy sposób (choć niestety nie bez skaz).

"Okupacja od kuchni" nie skupia się wyłącznie na kulinariach. Po krótce jest przedstawiona historia samej okupacji oraz przemytu, bez którego nie byłoby nawet o czym rozmawiać. Wplecione w całość relacje ludzi tamtych czasów chwytały za serce. Nie sądziłam, że wśród przepisów na to, co włożyć do gara, będę się wzruszać. Jestem pełna wdzięczności i podziwu dla Polaków, którzy postanowili się nie ugiąć i byli sprytniejsi niż okupant. Dzięki temu my dzisiaj możemy chodzić po tym świecie.

Pomysłowość ówczesnych kucharek nie znała granic. Potrafiły wykonać coś, z niczego. Wydaje mi się, że ślad tamtych czasów pozostał odciśnięty na dzisiejszej kuchni. Choćby patrząc na dzisiejszy skład bigosu czy wszechpanującego ziemniaka. Niestety, po lekturze (bez dodatkowego reseachu) czytelnikowi pozostają jedynie domysły, gdyż ten wątek nie został zawarty.
Autorka wspomina o tym, że niektóre potrawy przypadkowo były wykwintniejsze albo zdrowsze w porównaniu do tego, co serwujemy dzisiaj. Może to nieistotny szczegół, ale zabrakło mi podania makrosów i analizy niektórych dań pod względem dietetycznym.

Takim najbardziej rażącym niedociągnięciem był chaos konstrukcyjny. Miałam wrażenie, ze czasem słyszę coś po kilka razy. Innym razem, że coś jest nierozwinięte, a jeszcze innym, że nastąpił jakiś przeskok. Przez to wahałam się z oceną. Z jednej strony "okupacja od kuchni" przekazuje cenną wiedzę i jest czymś (dla mnie) nowatorskim. Z drugiej okropnie się gubiłam i pamiętam z niej mniej, niż bym chciała.

Podsumowując - ważna, wzruszająca, ale mam niedosyt i konstrukcja jest zdecydowanie do poprawienia.

Okupacja i kuchnia - niby nie ma się nad czym zastanawiać, ale te słowa brzmią jak oksymoron w obliczu panującego wówczas głodu. W zasadzie, w tych czasach to sam głód jest abstrakcyjny. Dlatego jestem pod wrażeniem, że znalazł się ktoś, kto postanowił się pochylić nad tematem i przedstawił go w ciekawy sposób (choć niestety nie bez skaz).

"Okupacja od kuchni" nie skupia...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1373 użytkowników ma tytuł Okupacja od kuchni na półkach głównych
  • 714
  • 645
  • 14
240 użytkowników ma tytuł Okupacja od kuchni na półkach dodatkowych
  • 118
  • 53
  • 27
  • 12
  • 11
  • 10
  • 9

Tagi i tematy do książki Okupacja od kuchni

Inne książki autora

Okładka książki Przedwojenna Polska w liczbach Kamil Janicki, Dariusz Kaliński, Rafał Kuzak, Aleksandra Zaprutko-Janicka
Ocena 6,8
Przedwojenna Polska w liczbach Kamil Janicki, Dariusz Kaliński, Rafał Kuzak, Aleksandra Zaprutko-Janicka
Okładka książki Okupowana Polska w liczbach Martyna Grądzka-Rejak, Kamil Janicki, Dariusz Kaliński, Rafał Kuzak, Sebastian Pawlina, Aleksandra Zaprutko-Janicka
Ocena 7,4
Okupowana Polska w liczbach Martyna Grądzka-Rejak, Kamil Janicki, Dariusz Kaliński, Rafał Kuzak, Sebastian Pawlina, Aleksandra Zaprutko-Janicka
Aleksandra Zaprutko-Janicka
Aleksandra Zaprutko-Janicka
Historyczka i publicystka, absolwentka Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Współzałożycielka „Ciekawostek historycznych”. Autorka ponad 150 artykułów, a także współautorka albumu „Elity w II Rzeczpospolitej”. Obecnie pracuje nad książką „Okupacja od kuchni” poświęconą kulinarnemu obliczu II wojny światowej. Interesuje się dwudziestoleciem międzywojennym oraz historią i kulturą Ukrainy. Jako redaktorka współpracowała między innymi z Repliką i Instytutem Wydawniczym Erica, jako recenzentka z Wydawnictwem Znak. Poza „Ciekawostkami historycznymi” publikowała między innymi w „Fakcie Historia” i „Newsweeku Historia”.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Zimne. Polki, które nazwano zbrodniarkami Marek Łuszczyna
Zimne. Polki, które nazwano zbrodniarkami
Marek Łuszczyna
40/2025 (audiobook 30/2025) Zacznę od kwestii obiektywnie bezdyskusyjnej: umieszczenie na okładce książki wątpliwej urody niewątpliwie zdegenerowanej niesławnej „Krwawej Luny” - to ze strony Wydawnictwa Word Audio Publishing International pewna manipulacja, sugerująca potencjalnemu czytelnikowi, że treść publikacji osadzona jest w pewnym konkretnym, historycznym kontekście. Nie ukrywam, sięgnąłem po tę pozycję, chcąc przypomnieć sobie o takich haniebnych postaciach polskiej historii, jak wspomniana Julia Brystygier czy Helena Wolińska. Inną manipulacją jest sam tytuł: „Kobiety, które nazwano zbrodniarkami”. Zapis taki implikuje w punkcie wyjścia założenie, że będą to opowieści o kobietach, które jedynie obwołano zbrodniarkami, osądzono je niesprawiedliwie, wręcz skrzywdzono. No nie – pewne opisane tu przypadki dotyczą kobiet, które zbrodniarkami były absolutnie ponad wszelką wątpliwość. Stety/niestety, szybko okazało się, że Autor miał inny zamiar niż ukazanie plejady gwiazd epoki polskiego stalinizmu. I nie jest to zarzut, bo książka podejmuje inny ciekawy temat, ujmuje go w ciekawy sposób. Bo przecież jak wszystko, co nie jest w życiu czarno-białe, tak i zbrodniarka zbrodniarce nierówna. „Zimne” to pięć historii. Historii kobiet, które przekroczyły pewne granice. Ale uczyniły to z różnych powodów, w różnych, nieporównywalnych sytuacjach. I ta różnorodność jest właśnie w tej książce najważniejsza, była też ona intencją Autora, który dokonywał wyboru postaci wartych opisania. Najbardziej wstrząsająca była dla mnie opowieść o weterance Powstania Warszawskiego, która przeżyła Rzeź Woli, a po latach, nieświadoma z kim ma do czynienia, wyszła za mąż za… niemieckiego zbrodniarza, który uczestniczył w pacyfikacji szpitala św. Łazarza – ta historia to gotowy scenariusz filmowy do oscarowego filmu! „Zimne” Marka Łuszczyny to książka, która przypomina, jak cienkie są granice dzielące tzw. normalnego człowieka od zbrodni. Warto od czasu do czasu uświadamiać sobie, że w sporej mierze jesteśmy kowalami swojego losu. I że – prawdę mówiąc – każdy z nas mógłby stać się jednym z bohaterów takiego reportażu. Lektor: Wojciech Chorąży
Simon Undervin - awatar Simon Undervin
ocenił na 6 1 rok temu
Epoka hipokryzji: seks i erotyka w przedwojennej Polsce Kamil Janicki
Epoka hipokryzji: seks i erotyka w przedwojennej Polsce
Kamil Janicki
Epoka hipokryzji: seks i erotyka w przedwojennej Polsce Autor: Kamil Janicki Moja ocena: ★★★★★★★☆☆☆ (7/10) „Epoka hipokryzji” to kolejna popularnonaukowa publikacja Kamila Janickiego, w której autor bierze na warsztat temat rzadko omawiany w sposób rzeczowy i pozbawiony sensacyjności — seksualność i obyczajowość w Polsce przedwojennej. Książka pokazuje wyraźny rozdźwięk między oficjalną moralnością II Rzeczypospolitej a rzeczywistymi praktykami i postawami społecznymi, co autor konsekwentnie i dość sugestywnie dokumentuje. Jak w przypadku innych książek Janickiego, publikacja napisana jest przystępnym, prostym i bardzo komunikatywnym językiem. Autor sprawnie łączy narrację z konkretnymi danymi, przykładami źródłowymi i statystykami, dzięki czemu lektura nie traci wiarygodności historycznej, a jednocześnie pozostaje atrakcyjna dla szerokiego grona czytelników. Temat przedstawiony jest jasno, bez niepotrzebnego moralizowania, ale też bez taniej prowokacji. Mimo licznych zalet książka sprawia momentami wrażenie nieco zbyt rozciągniętej — część wątków mogłaby zostać skrócona lub skondensowana bez szkody dla całości. To właśnie ta rozwlekłość wpływa na odbiór publikacji i obniża jej końcową ocenę. Niemniej jednak autor konsekwentnie trzyma się tytułowej tezy i skutecznie ją argumentuje. „Epoka hipokryzji” to pozycja warta uwagi, szczególnie dla osób zainteresowanych historią społeczną, obyczajowością oraz mniej oczywistymi aspektami życia codziennego II Rzeczypospolitej. Nie jest to najlepsza książka Janickiego, ale z pewnością solidna i ciekawa, skłaniająca do refleksji nad tym, jak bardzo oficjalna narracja potrafi rozmijać się z rzeczywistością. 📖 23:19 · 23.12.2025 · 116/2025
Paweł - awatar Paweł
ocenił na 7 3 miesiące temu
Wybrałam Allaha. Polki, które przeszły na Islam Danuta Awolusi
Wybrałam Allaha. Polki, które przeszły na Islam
Danuta Awolusi
Książka, po którą sięgnęłam z czystej ciekawości. Bo temat – przyznajmy – dość nietypowy. Islam i Polki? Jakoś się to nie łączy. Może czasem się słyszy, że jakaś dziewczyna wyszła za mąż za muzułmanina, że ktoś przywiózł z wakacji „miłość życia” — i tyle. Ale żeby z własnej woli przejść na islam? Tak solo? I to nie z kaprysu, lecz po dłuższych poszukiwaniach duchowych? Nie, to raczej nie u nas. A jednak – są takie kobiety, skrywające się za hidżabem. Autorka pokazuje kilka z nich. Każda ma swoją historię, swoje powody. Ciekawe, to fakt, ale jakoś nie mogłam się pozbyć wrażenia, że to wszystko jest mocno wybiórcze. Ugrzecznione, wygładzone, jakby autorka nie chciała nikogo urazić. Nie wiem, czy to kwestia ograniczeń rozmówczyń, czy świadomego wyboru autorki, ale zabrakło mi głębszej analizy, kontekstu, a przede wszystkim — dystansu.A szkoda. Nie wiem też, na ile można tej książce ufać. Wszystko się tu jakoś za bardzo układa, za spokojnie. Zero wahań, zero trudnych emocji. A przecież konwersja na islam w Polsce to nie jest bajka o duchowym przebudzeniu. To chyba walka – z rodziną, znajomymi, stereotypami? A może faktycznie wcale nie? Tego mi zabrakło. Nie twierdzę, że książka nic nie wnosi. Coś tam pokazuje – kilka historii, kilka perspektyw. Ale czy daje pełniejszy obraz? Nie. Raczej migawki, fragmenty. Wiem więcej niż wiedziałam, ale nadal niewiele. I nie jestem wystarczająco zaciekawiona, by dociekać głębiej, takiej potrzeby autorka we mnie nie wzbudziła,. Podsumowując – temat świetny, ale wykonanie średnie. Potencjał ogromny, ale wyszło dość zachowawczo. Ciekawie, ale bez iskry.
Ewa Kowalska - awatar Ewa Kowalska
oceniła na 6 5 miesięcy temu
Diwa. Opowieść o Marii Callas Daisy Goodwin
Diwa. Opowieść o Marii Callas
Daisy Goodwin
Przeczytałam już trzecią książkę o życiu Marii Callas. Poprzednie to: Alfonso Signorini "Callas. Zbyt dumna, zbyt krucha" i Gill Paul "Maria i Jackie. Każda z nich była inna, ale każda też w znaczący sposób skupiała się na życiu prywatnym słynnej diwy. Nie inaczej zrobiła Daisy Goodwin. Jej życie prywatne było na tyle interesujące, że ciężko od tego uciec, a w wielu opiniach podnoszone jest to jako zarzut. Taki już beletryzowanych biografii. Pisarka najbardziej skupiła się na romansie Marii Callas z Arystotelesem Onassisem. Mocno jednak podkreśliła to porozumienie greckich dusz na obczyźnie oraz ich trudne i biedne dzieciństwo. Wydaje się, że te dwa fakty bardzo ich zbliżyły. Do tego doszły temperamentne charaktery i płomienny romans stał się faktem. Zalety tej powieści dopatruję się w przedstawieniu podejścia diwy do jej pracy: dążenie do perfekcji, wchodzenie w role, pokazanie ciężkiej codziennej pracy ze swoim głosem. Daisy Goodwin przedstawia Marię Callas w poruszający sposób nie tylko jako genialną śpiewaczkę, ale również kobietę samotną, spragnioną miłości i ostatecznie głęboko nieszczęśliwą. Świetnie pokazuje atmosferę luksusu i przepychu, jakimi otoczył ją Onassis oraz umieszcza na kartach powieści wiele znanych osób wywodzących się z bogatych elit, kręgów władzy i Hollywood. Callas to na pewno osoba bardzo złożona, jednocześnie wrażliwa kobieta i artystka, która całe życie zabiegała o miłość, akceptację i uznanie zarówno w rodzinie jaki i na scenie. Talent i ambicja walczyły w niej z ogromną potrzebą miłości i strachem przed samotnością. Pełna emocji i sprzeczności wydaje się bardziej ludzka. Fascynująca opowieść o legendarnej śpiewaczce.
Gosia - awatar Gosia
oceniła na 7 1 miesiąc temu
Braunek. Biografia Joanna Podsadecka
Braunek. Biografia
Joanna Podsadecka
Biografia dobrze napisana warsztatowo. Świetnie płynie i dobrze się czyta. Silna indywidualność bohaterki uwidacznia się od pierwszych fraz. Małgorzata Braunek po kres rodzimej kinematografii będzie silną kreacją Oleńki z Potopu i równie silną Izabelą Łęcką na tle stalkującego chłopka roztropka Wokulskiego. Ale też warto wiedzieć i pamiętać, że ta znakomicie rokująca sex bomba zawsze robiła wolty i nie uległa cielęcemu celebryctwu, tylko postawiła na rozwój i świadomość. Porzuciła narcyzm i jego emanacje i poszła w duchowość buddyzmu zen zakładając własną sanghę, na wzór pierwszych sang Santorskiego i Eichelbergera czyli ich Bodhidharma w Falenicy. I o tym jest od połowy ta dobrze skrojona opowieść. To rzekłbym nawet supermocna przypowieść wbrew naszym czasom, że warto rozwijać empatię i dialog, a nie tylko krótkotiktokowy narcyzm i gadżeciarstwo. Sam praktykuję Zen od trzydziestu lat, byłem w sandze sensei Braunek i powiem wam, że to co dała nam tutaj, na miejscu w Warszawie jest nie do przecenienia. To wreszcie znakomity przykład na praktykę uważności i pracy z ego, mieć wszystko, odrzucić to i zacząć się uczyć zapominać. Zacząć od nowa. Rzadko stawia się za przykład jej światłą i delikatną osobowość, raczej dyskutuje o trafności ról, które uwierają ze względu na autorski sznyt, jaki im dała przeczuwając głębię życia. Dla pokolenia moich rodziców harda Oleńka była nie do przyjęcia. Tylko Barbara Brylska mogła sprostać zadaniu. Osiołkowata Izabela Łęcka była zawsze nie taka. A to brzydka, a to uszy jej odstawały, a to była drewniana, grana wtórnie i bez talentu. Siłą rzeczy musiałem się mierzyć z tymi kliszami i nadal przenikają przez jedyną kliszę filmu w moim umyśle, chociaż zawsze widziałem w jej rolach silną kreację. Autorską. Teraz przeczytałem całość. I ten największy skarb jakim była jej mądrość i szczera praktyka dopełnił się o obraz całości. Silnej i mądrej kobiecości. Bardzo potrzebne są takie osobowości w naszych czasach dużych prędkości. I takie książki, pisane arbitralnie, rzetelnie, ale też z wyraźną sympatią do bohatera. Do jego wad i ułomności. Bez strugania z niego świetlistej ikony. Opis walki z chorobą nowotworową i wsparcie otoczenia - bezcenny. A także wspaniały przykład wielorodności tkanki polskiej. Braunek to córka ewangeliczki i katolika, sama praktykująca buddystka pochowana w obrządku świeckim na cmentarzu ewangelicko-augsburskim w Warszawie (aleja 44a, grób 56) byłem, gasio zrobiłem, kwiaty złożyłem. Duża część przedsiębiorców i rodów przemysłowych przedwojennej Warszawy to spolonizowani Niemcy wyznania protestanckiego. Można łączyć? A jakże
Grozypoetyckie - awatar Grozypoetyckie
ocenił na 10 7 miesięcy temu
Reporterka Hanna Krall
Reporterka
Hanna Krall Jacek Antczak
Hanna Krall nigdy nie chciała wywiadu-rzeki. Nie dlatego, że nie miała nic do powiedzenia – wręcz przeciwnie. Jej opowieści, jej zdania, jej cisze – to wszystko od zawsze mówiło za nią. Na przekór tej decyzji, Jacek Antczak zrobił coś niezwykłego: zbudował rozmowę, która nigdy się nie odbyła, ale która brzmi prawdziwie i przejmująco. Tak powstała Reporterka, książka osobliwa, precyzyjna i delikatna. Jest to książka, która wygląda jak rozmowa, choć nigdy się nie wydarzyła. A mimo to brzmi autentycznie. Pomysł na książkę jest ryzykowny, a przez to oryginalny. Antczak nie wymyśla Krall, nie dopowiada jej głosu. On go odtwarza i tworzy swoją bohaterkę z rozmów, wywiadów, fragmentów wystąpień, okruchów z gazet i książek. Z tych materiałów tworzy wyjątkowy obraz myśli i emocji Hanny Krall, kobiety, która z dziennikarskiej precyzji uczyniła sztukę. Krall to mistrzyni reportażu. Pisze oszczędnie, spokojnie, ale zawsze trafia w punkt. Jej teksty to nie relacje z wydarzeń, ale historie ludzi z krwi i kości, z przeszłości, czasem z pogranicza świata żywych i umarłych. Hanna Krall w tej niezwykłej książce jest przede wszystkim sobą. Jest ona osobą uważną, skromną, cichą, ale potrafiącą zadawać pytania, które prezentują nam w wyjątkowy sposób rzeczywistość. W Reporterce poznajemy naszą bohaterkę jako kronikarkę ludzkich losów, ale też jako osobę, która zawsze była gdzieś pomiędzy światem faktów a światem duchów. Mówi o swoim spotkaniu z Markiem Edelmanem, które miało być formalnością, a przerodziło się w wieloletni dialog. Wspomina listy i wiadomości od ludzi, którzy zostali bohaterami jej tekstów – czasem nawet o tym nie wiedząc. Opowiada o postaciach, które wracają do niej w snach i notatkach. To nie jest „wywiad-rzeka” ani klasyczna biografia. To portret zrobiony z fragmentów, ułożony z niezwykłą precyzją. Dzięki temu możemy zajrzeć do świata Hanny Krall – jej wrażliwości, sposobu myślenia, podejścia do pisania i ludzi. Wyjątkowa książka, wyjątkowy obraz niezwykłej kobiety. Jest to książka inna niż wszystkie, lekka w formie, głęboka w treści. Czyta się ją trochę jak rozmowę z kimś bardzo mądrym i bardzo cichym – takim, co nie przerywa, nie poucza, tylko mówi coś ważnego mimochodem. I nagle orientujesz się, że to było zdanie, które zostanie z tobą na długo. Polecam, zdecydowanie polecam. https://www.instagram.com/pasje_fascynacje_ksiazkowe/ https://www.facebook.com/profile.php?id=100063563404614 https://pasje-fascynacje-mola-ksiazkowego.blogspot.com/
AnetaMaciejewska - awatar AnetaMaciejewska
oceniła na 9 8 miesięcy temu

Cytaty z książki Okupacja od kuchni

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Okupacja od kuchni