Niezłomni czy realiści? Polskie podziemie antykomunistyczne bez patosu
- Kategoria:
- historia
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2024-06-05
- Data 1. wyd. pol.:
- 2024-06-05
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788308084229
Dla jednych „niezłomni”, dla innych „bandyci” – historia antykomunistycznego podziemia to jeden z najbardziej zmitologizowanych wątków powojennych dziejów Polski. Politycy z przeciwnych obozów chętnie po niego sięgali umacniając tę legendę – raz białą, innym razem czarną – w zależności od potrzeb. Nadszedł wreszcie czas na chłodną ocenę, której podjęło się dwóch znakomitych historyków, prof. Rafał Wnuk i dr Sławomir Poleszak.
W 1945 roku z antykomunistyczną konspiracją związanych było ponad 100 tysięcy kobiet i mężczyzn, a w oddziałach biło się 15-17 tysięcy zbrojnych. Dlaczego po wkroczeniu sowietów do Polski nie złożyli broni? Jak wyglądało ich życie codzienne? Jak zakończyła się walka? Autorzy odpowiadają na te pytania w oparciu o historie konkretnych ludzi. Prześwietlają pojedyncze biografie dowódców, takich jak Zygmunt Szendzielarz „Łupaszka”, Józef Kuraś ,,Ogień”, Leopold Okulicki „Niedźwiadek” czy Marcelina Malessa „Marcysia”, ale też i zwykłych „leśnych”.
Najdzielniejsi z dzielnych czy błędni rycerze? Romantyczni ideowcy czy przesiąknięci przemocą, bojący się powrotu do normalności weterani? Książka historyków Wnuka i Poleszaka pokazuje, że jakkolwiek wyobrażamy sobie antykomunistyczne podziemie po wojnie, prawda wygląda jeszcze inaczej. Autorzy nie stronią od bezpośrednich polemik, piszą o swoich bohaterach z pasją, ale klarownie i precyzyjnie. Demontują mit o „podziemnej wspólnocie”, pokazując rywalizujące lub zwalczające się nurty podziemia. Wyjaśniają też, dlaczego nie zgadzają się na używanie terminu „Żołnierze Wyklęci”.
"Niezłomni czy realiści?" to przykład tego, jak powinno się pisać dziś historię Polski – rzetelnie i w nowoczesnym ujęciu.
Historia ludzi, którym przyszło wybierać w sytuacji, gdy każdy wybór był zły.
Kup Niezłomni czy realiści? Polskie podziemie antykomunistyczne bez patosu w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Niezłomni czy realiści? Polskie podziemie antykomunistyczne bez patosu
Poznaj innych czytelników
166 użytkowników ma tytuł Niezłomni czy realiści? Polskie podziemie antykomunistyczne bez patosu na półkach głównych- Chcę przeczytać 142
- Przeczytane 24
- Posiadam 13
- Historia 6
- Do kupienia 4
- Historia Polski 2
- Chcę w prezencie 2
- Polska 1
- Historia 1
- Historia Polski - Żołnierze Wyklęci 1
Opinia
Właśnie mam przed sobą tom Wydawnictwa Literackiego – „Niezłomni czy realiści? Polskie podziemie antykomunistyczne bez patosu” autorstwa Rafała Wnuka i Sławomira Poleszaka. Książka robi duże wrażenie: wolumin jest bardzo gruby, ale kartki zostały zszyte i oprawione w twardej oprawie, co gwarantuje trwałość produktu. Z zewnątrz książka prezentuje się świetnie. Jaskrawe barwy okładki przykuwają uwagę. Okładkowe zdjęcie „Łupaszki” na tle wykarczowanego lasu również niesie ze sobą odpowiednie przesłanie. W pracy znalazło się bardzo dużo przypisów. Ponadto wnikliwy czytelnik może uzupełnić swoją wiedzę zaglądając do przebogatej bibliografii oraz indeksu osób. Jednak objętość publikacji (872 stron), aż prosi się o podzielenie książki na dwie części wydane w dwóch odrębnych tomach. Liczne przypisy zostały nie dość korzystnie umieszczone na końcu książki, moim zdaniem lepszym rozwiązaniem są przypisy na dole każdej ze stron. Tyle ze spraw technicznych.
Po lekturze tej publikacji mam mieszane odczucia dotyczące przedstawionych przez autorów treści. Z jednej strony może przytłaczać ogrom przekazanej na kartach woluminu wiedzy na temat opisywanych zdarzeń (liczba stron, przypisy, bibliografia). I chociaż pracę należy traktować bardziej jako popularnonaukową niż monografię naukową, to jednak ze względu na objętość może być skierowana raczej do wąskiego grona odbiorców – przede wszystkim historyków i pasjonatów tematu. Przeciętnego, przypadkowego czytelnika, w tym ludzi młodych, zaraz na wstępie może zniechęcić do lektury właśnie liczba stron i objętość tej książkowej „cegły”. Z drugiej strony z pewnością wydana praca jest potrzebna na rynku czytelniczym: rzetelnie, ale raczej chłodno i dość krytycznie opowiada o tzw. drugiej konspiracji. Skupia się też bardziej na sprawach polityczno-organizacyjnych, niż na samej walce z bronią w ręku Żołnierzy Wyklętych. Autorzy bez patosu opowiadają np. o pierwszych zalążkach partyzanckich oddziałów, kolejnych Komendach WiN, czy życiorysach Żołnierzy Niezłomnych. W każdym z opisywanych przypadków, życiorysy przywódców, organizacje i oddziały autorzy próbują zaklasyfikować do dwóch grup: niezłomnych bądź realistów. Niestety nawet w obu tych grupach finał był zazwyczaj podobny. I tych którzy postanowili trwać w lasach i w konspiracji (niezłomni), i tych którzy próbowali dogadać się z komunistyczna władzą (realiści), czekał podobny koniec: z kulą w głowie, w komunistycznych kazamatach, bądź w łagrach Sybiru. Wychodzi na to, że każda postawa, nawet ta spolegliwa wobec nowej władzy, nie gwarantowała wcale przetrwania…
Mam kilka uwag do treści książki i ocen postawy Niezłomnych, jakie Rafał Wnuk i Sławomir Poleszak zaprezentowali w niniejszej publikacji. Wydaje mi się, że autorzy bardzo negatywnie przedstawiając Wyklętych, w meandrach swojej wizji historii przekraczają granice, jakich moim zdaniem przejść się nie powinno. Oto kilka przykładów pierwszych z brzegu:
- czy można skoczków wywodzących się z Brygady Świętokrzyskiej NSZ i zrzuconych przez Niemców na teren oswobodzonej Polski nazywać „cichociemnymi”? (str. 341).
- Autorzy opisują pacyfikacje przez polskie podziemie zamieszkałych przez Ukraińców wsi w Pawłokomie (marzec 1945) i Wierzchowinach (akcję z czerwca 1945 r. autorzy zaprezentowali aż dwa razy – str. 176 i 430) i liczbę ofiar, które padły z polskich rąk. Ale nie opisują ukraińskich zbrodni ludobójstwa przeprowadzonych na Polakach, już nie mówię na Wołyniu, ale w Małopolsce. Przez taki zabieg (celowy?) czytelnik może mieć wrażenie, że te polskie działania wzięły się ot tak praktycznie z niczego.
- a teraz największe kuriozum. W rozdziale „Konspiratorzy” (s.19-29) autorzy starają się wypromować tezę, że Polacy do konspiracji szli gremialnie również (a może przede wszystkim?) dla chęci łatwego zysku: „W obliczu wszechobecnej biedy akces do podziemia bywał strategią przetrwania młodzieży” (str.21); „Zaangażowanie w podziemie bywało więc ucieczką od biedy. Niektórzy konspiratorzy, zwłaszcza ci dysponujący bronią, uczestnicząc w akcjach zarobkowych, często wkraczali w szarą strefę oddzielającą walkę o niepodległość od cwaniactwa czy pospolitego przestępstwa. W podziemnym czy partyzanckim wydaniu walka o wolność łączyła się z rabunkiem i chęcią zysku, a chęć wymierzenia sprawiedliwości przeradzała się w przemoc i zemstę. Wzniosłość i szlachetność splatały się z niegodziwością i utylitaryzmem niekiedy tak ściśle, że tworzyły niemożliwy do rozplątania węzeł” (s.22).
Bardzo interesujące są fragmenty dotyczące Józefa Zadzierskiego „Wołyniaka”. I chociaż w tej części początkowo ma się wrażenie solidności w doborze cytatów i równowagi przy opisie akcji i kontrakcji, to jednak w książce możemy przeczytać, że „Wołyniak” był niezrównoważony emocjonalnie i lubił alkohol. W tym samym podrozdziale dowiadujemy się, że to Ukraińcy zawsze podejmowali działania odwetowe, a Polacy ot tak sobie, chyba z samej chęci niesienia krwi i pożogi…
Recenzowana książka równie dobrze mogła by się nazywać np. „Mroczne dzieje Żołnierzy Niezłomnych”. Autorzy na zimno punktują negatywne działania Żołnierzy Wyklętych i złe wybory ich dowódców: nieprzemyślane oraz drastyczne akcje, pochopne decyzje jeśli chodzi o likwidacje przeciwników, zdradę, łatwowierność w kontaktach z UB i NKWD. Po lekturze niniejszej pracy ma się nieodparte wrażenie, że sympatia autorów jest po stronie każdego, tylko nie po stronie żołnierzy polskiego podziemia i konspiracji antykomunistycznej. Czy tak powinno być? Nie sądzę…
Tytuł: Niezłomni czy realiści? Polskie podziemie antykomunistyczne bez patosu.
Autor: Rafał Wnuk, Sławomir Poleszak.
Wydawca: Wydawnictwo Literackie
Rok wydania: 2024
ISBN: 9788308084229
Stron: 872
Cena około: 100 - 120 zł
Ocena recenzenta: 6/10
Właśnie mam przed sobą tom Wydawnictwa Literackiego – „Niezłomni czy realiści? Polskie podziemie antykomunistyczne bez patosu” autorstwa Rafała Wnuka i Sławomira Poleszaka. Książka robi duże wrażenie: wolumin jest bardzo gruby, ale kartki zostały zszyte i oprawione w twardej oprawie, co gwarantuje trwałość produktu. Z zewnątrz książka prezentuje się świetnie. Jaskrawe...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to