rozwiń zwiń

Lekcje anatomii doktora D.

Okładka książki Lekcje anatomii doktora D.
Wojciech Engelking Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie literatura piękna
560 str. 9 godz. 20 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Data wydania:
2016-09-15
Data 1. wyd. pol.:
2016-09-15
Liczba stron:
560
Czas czytania
9 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788308061930
Średnia ocen

                5,2 5,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Lekcje anatomii doktora D. w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki  Lekcje anatomii doktora D. i



Przeczytane 1955 Opinie 14 Oficjalne recenzje 299

Opinia społeczności książki  Lekcje anatomii doktora D. i



Książki 48 Opinie 40

Oceny książki Lekcje anatomii doktora D.

Średnia ocen
5,2 / 10
74 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
423
103

Na półkach:

"Aut Caesar aut nullus" Albo byc Cezarem albo byc nikim...
Co skazuje nas na pobyt w okreslonym czasie, miejscu, z ludzmi, ktorzy nas otaczaja?
Ksiazka bardzo polaryzuje (Aut Caesar aut nullus) ale dlatego porwala mnie w swoj zakrecony swiat....

"Aut Caesar aut nullus" Albo byc Cezarem albo byc nikim...
Co skazuje nas na pobyt w okreslonym czasie, miejscu, z ludzmi, ktorzy nas otaczaja?
Ksiazka bardzo polaryzuje (Aut Caesar aut nullus) ale dlatego porwala mnie w swoj zakrecony swiat....

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

209 użytkowników ma tytuł Lekcje anatomii doktora D. na półkach głównych
  • 106
  • 96
  • 7
41 użytkowników ma tytuł Lekcje anatomii doktora D. na półkach dodatkowych
  • 34
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Ojciec Michał Cichy, Jacek Dukaj, Wojciech Engelking, Jakub Małecki, Andrzej Muszyński, Łukasz Orbitowski, Ziemowit Szczerek, Wit Szostak, Michał Witkowski
Ocena 6,7
Ojciec Michał Cichy, Jacek Dukaj, Wojciech Engelking, Jakub Małecki, Andrzej Muszyński, Łukasz Orbitowski, Ziemowit Szczerek, Wit Szostak, Michał Witkowski
Wojciech Engelking
Wojciech Engelking
Wojciech Engelking (ur. 1992) – pisarz, publicysta. Autor powieści: „(niepotrzebne skreślić)”, „Lekcje anatomii doktora D.” i „Człowiek znikąd”. Publikował m.in. w „Newsweeku”, „Tygodniku Powszechnym”, „Gazecie Wyborczej”, „Aspen Review” i „Pismie”. W TVP Kultura prowadził program „Zakładka”. Lubi jazz, papierosy, szachy i czerwone wino. Mieszka w Warszawie, na Muranowie.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Żywopłot Dorit Rabinyan
Żywopłot
Dorit Rabinyan
Trafiła do moich ulubionych książek, chociaz nie od razu mnie zainteresowała. Tematyka sporu, wojen, nienawiści Palestyńczyków i Izraelitów jest dla mnie duzym wyzwaniem. Od lat staram się zgłębiać historyczne przyczyny tego konfliktu, sprawdzać bieżącą sytuację polityczną, podstawy konfliktu obu narodów, religijne i kulturowe różnice prowadzące do tego co dzieje się na obszarze tej części świata od zakończenia II Wojny światowej. Po rozpoczęciu czytania, bez żadnych konkretnych poleceń , czy rekomendacji , a także dość słabych średnich ocen ksiązki czy opinii o niej na LC, przebrnęłam przez pierwsze rozdziały bez entuzjazmu i większego zainteresowania treścią. Podobał mi sie od poczatku język autorki, opisy ludzi, Nowego Yorku, miejsc w tej metropolii, która miałam okazje poznać. Jednak z każda nowa stroną wczuwałam sie w atmosferę, uczucia i relacje głównych bohaterów : Liat (zwanej przez Hilmiego Bazi) i Hilmiego. Od razu też zauważyłam , że traktuje ich jak dobrych znajomych. Wiem, że to z powodu bardzo starannych , niejednoznacznych wzajemnych opisów tych postaci, zarówno dotyczacych ich charakterów, ale także ich wyglądu. Autorka sprytnie i z polotem stwarza taką aurę, jakbyśmy cały czas byli z nimi, w ich miejscach zamieszkania, ulubionych miejscach spacerów, odpoczynku, pracy. Poznajemy tez ich znajomych, rodzinę, przyjaciół. Nawet gdy nie wiemy jak wyglądaja, to poprzez rozmowy o nich naszych bohaterów , możemy sobie ich wyobrazić. Opowieść miłosna , ale też bardzo ciepła ( nawet w czasie lodowatej, nowojorskiej zimy !)książka o ludziach pochodzących z różnych stron świata, mówiących różnymi językami, dla których spotkania z innymi ludzmi, próbowania ich ulubionych potraw, słuchania ich narodowej muzyki, sa kwintesencja doznawanej radości z życia w tej międzynarodowej wspólnocie DOBRYCH LUDZI, która próbuja stworzyć i utrzymać, za wszelka cenę, a nie jest to łatwe. Nawet w tak z pozoru internacjonalnym mieście , kosmopolitycznym i mało rasistowskim jakim wydaje sie nam Big Apple. Ksiązka ze strony , na strone coraz bardziej mnie wciągała i zachwycała. Styl pisarski, problematyka, ludzie, miejsca. Cieszę sie , że na nią natrafiłam, chociaz tak póżno, bo była wydana w Polsce w 2016, w dodatku autorka gościła u nas w 2019, a ja to wszystko "przespałam", jaka szkoda... Mój ulubiony autor, Amos OZ, napisał o niej tak pięknie : " Jestem pod wrażeniem ... Nawet tragedia dwóch narodów nie przesłania eleganckiej historii miłosnej, nakreślonej precyzyjnie delikatną kreską. Ta książka pod wieloma względami jest nadzwyczjna."
grared - awatar grared
ocenił na 10 1 rok temu
Nebraska Zbigniew Białas
Nebraska
Zbigniew Białas
Literatura podróżnicza zawsze jest ciekawa. Autorzy takich właśnie publikacji umożliwiają czytelnikom zwiedzanie przeróżnych miejsc na świecie, bez konieczności opuszczania ulubionego fotela. Aby w pełni móc rozkoszować się tymi wędrówkami, wystarczy włączyć i pozwolić działać wyobraźni. To dzięki niej i literaturze podróżniczej przeżyjemy niezapomniane przygody. Dzięki "Nebrasce" czytelnik ma możliwość przeniesienia się nie tylko w odległe rejony USA, ale również w czasie. Podróżnik bowiem w swojej książce opisuje Stany Zjednoczone w 2001 roku. Zbigniew Białas wyjechał za wielką wodę, aby studiować tam relacje z ekspedycji Lewisa i Clarka. Brał udział w prezentacjach związanych z tematem, a kiedy wychodził z uczelni, zwiedzał Amerykę, Lubił towarzystwo, zawsze miał swoje zdanie, nie lękał się niczego. Kiedy wyruszył w podróż samochodem pozostawiającym wiele do życzenia, jego kolega był w szoku, że bez większych problemów powrócił cały i zdrowy. Autor zadbał o to, by wszystko, co opisuje było prawdziwe, niczego nie upiększa na siłę. Książka została podzielona na cztery części: Wiosnę, lato, jesień i zimę. W każdym rozdziale czytelnik odnajdzie coś ciekawego, zaskakującego, godnego zapamiętania bądź uwagi. Język, jakim posługuje się pisarz, jest dowcipny i lekki. Przyjemny w odbiorze. Warto przeczytać ten podróżniczy dziennik, aby dowiedzieć się jakie tajemnice skrywają w sobie Stany Zjednoczone. "Nebraska" to dobra pozycja na jeden dłuższy wieczór. Taka na poprawę humoru, na chwilę refleksji. Warto poświęcić jej kilka chwil.
Książkanonstop - awatar Książkanonstop
ocenił na 7 9 lat temu
Pieczeń dla Amfy Salcia Hałas
Pieczeń dla Amfy
Salcia Hałas
Pewnie nigdy nie miałabym okazji poznać twórczości Salci Hałas, gdyby nie kolorowa okładka „Pieczeni dla Amfy”, która od razu przykuła moją uwagę (choć od niepamiętnych czasów mówi się, żeby według niej nie oceniać). Później przeczytałam opis z tylnej okładki książki, który znacząco różni się od tekstów, widzianych przeze mnie do tej pory. Właśnie w tamtym momencie poczułam, że natrafiłam na kolejną powieść, obok której nie mogę przejść obojętnie. Już na kilku pierwszych stronach zostajemy zaznajomieni z Marią Manią. Posiadaczką zielonej czupryny, która z powodu koloru swych włosów zmuszona jest do noszenia czapki w takcie pracy (mała kwiaciarnia). Poznajemy także Elwirkę, blondynkę, zarabiającą na siebie i swego syna, jako sprzedawczyni w Żabce. Nie tylko fakt, że są to kobiety, które mógłby spotkać każdy z nas, ale także sposób ich przedstawienia oraz włożone w ich wyimaginowane usta słowa sprawiają, że czujemy się tak, jakbyśmy spotkali najlepsze kumpelki. Cała książka wręcz ocieka codziennością i niejednokrotnie kłuje nią do głębi. Rzeczywistość została podana czytelnikom na tacy. Bez panierki, przypraw – na surowo. Istny tatar. Przeczytamy o świecie, jakiego każdy z nas doświadcza każdego dnia. Bez ogródek i tak, jakbyśmy słuchali czyjejś opowieści w trakcie wyjścia na szluga. Nie oznacza to jednak, że powieść ta jest tylko zapisem szarej rzeczywistości. Okazuje się bowiem, że pomimo wszystko można jeszcze dostrzec piękno otaczającego nas świata i zachwycić się choćby na momencik, np. podczas zachodu słońca, które promieniami koloruje niebo i gdański falowiec. Można także być świadkiem objawienia Matki Boskiej Falowcowej, powstałej w tajemniczych okolicznościach. Nieupiększana w żaden sposób codzienność miesza się tutaj pewnego rodzaju magią i baśniowością. Trudno dokładnie wskazać, co jest tego przyczyną, ale czuć to bardzo wyraźnie. Dlatego, gdyby kazano przedstawić „Pieczeń dla Amfy” w formie obrazu, namalowałabym szare tło, a na nim całe mnóstwo różnobarwnych wywijasów. Co do spotkań z kumpelkami… Nie brakuje w książce babskiego narzekania, niezrozumienia oczywistych mechanizmów, bezradności, śmiechu przez łzy i pogoni za miłością. Niestety, pościg ten nie należy do łatwych, a po drodze czeka wiele przeszkód. Wpada się w głębokie doły tylko po to, żeby za chwilę się z nich wygrzebywać i wspinać na górski szczyt (doły bywają też psychiczne). Samo życie. Pozostawia w nas ślady, których czasami nie jesteśmy już w stanie się pozbyć. Stąd tendencja do popełniania po wielokroć tych samych błędów, ale…. Niech lepiej Maria Mania i Elwirka powiedzą Wam więcej na ten temat. Ja przepadłam i z ogromną chęcią sięgnę po kolejną powieść Salci Hałas. Każdemu innemu polecam zrobić to samo. Mogę ręczyć, że czas poświęcony na jej przeczytanie nie będzie czasem straconym. Wręcz przeciwnie, stanie się owocny w przeżycia i cały wachlarz emocji.
potarganerude - awatar potarganerude
ocenił na 7 5 lat temu
Pragnienie Richard Flanagan
Pragnienie
Richard Flanagan
Czego pragną bohaterowie powieści Richarda Flanagana „Pragnienie”? To pytanie zdominowało moje spotkanie z tą książką. A nie było to spotkanie łatwe, bo autor stworzył powieść składającą się z luźno dopasowanych fragmentów, z których czytelnik musi ułożyć właściwą historię. Akcja osadzona jest w kolonii karnej w Ziemi van Diemena, czyli w Tasmanii, gdzie trwa kolonizacja i Anglicy zaprowadzają własne porządki. Bohaterami jest małżeństwo Franklinów. Lady Franklin postanawia przygarnąć małą Aborygenkę Mathinnę i udowodnić, że odpowiednie wychowanie i kontakt ze światem białego człowieka wyruguje z małej dzikuski barbarzyńskie instynkty i uczyni z niej „białą” kobietę. Krótko mówiąc ma to być dowód na wyższość cywilizacji nad naturą. Jednakże po jakimś czasie małżonkowie muszą opuścić wyspę i pozostawiają obiekt swojego eksperymentu na niepewny los. Drugi wątek dotyczy znanego pisarza Charlesa Dickensa, który na prośbę Lady Franklin tworzy i wystawia z wielkim sukcesem sztukę, której celem jest ochrona dobrego imienia Johna Franklina. Ten bowiem udał się na wyprawę badawczą na Arktykę i zaginął, a wyprawa poszukiwawcza odkryła, że podobno dopuścił się kanibalizmu. Zachował się więc jak dzikus, burząc mit o wyjątkowości cywilizowanego człowieka. Richard Flanagan stawia w tej powieści pytanie, czy rozum pomaga przejść przez życie i poradzić sobie z namiętnościami. Wszyscy bohaterowie muszą się tu zmagać ze swoimi pragnieniami, a ich zaspokojenie kłóci się z racjami rozumu. Lady Franklin marzy o dziecku, bo nie dane jej było zaspokojenie instynktu macierzyńskiego; Dickens przeżywa zakazane uczucie do dużo młodszej kobiety, jego żona marzy o miłości męża, a sir John Franklin odkrywa w sobie słabość do adoptowanego dziecka. Zaspokojenie tych pragnień jest niebezpieczne, bo może zrujnować dotychczasowy świat bohaterów. Należałoby je więc stłumić i żyć w poczuciu frustracji i niespełnienia. Według mnie jest to też książka o pysze cywilizowanego człowieka. Wydaje mu się, że z racji koloru skóry jest lepszy i że zmuszając rdzennych mieszkańców Tasmanii do przyjęcia europejskich wzorców czyni mu przysługę i robi wielką łaskę. Tymczasem okazuje się, że to nie kolor skóry czyni z nas ludzi cywilizowanych, a barbarzyńskie zachowania ujawniają się w każdym w zależności od okoliczności. A tym, co pozwala zapanować nad dzikością kryjącą się w każdym człowieku jest miłość do drugiego człowieka. „Pragnienie” jest mądrą książką, ale jej lektura nie była dla mnie łatwa. Zanim złapałam odpowiedni rytm tej opowieści minęło prawie 100 stron, za to dalej poszło już jak z płatka. Może jeszcze kiedyś sięgnę po inne powieści Richarda Flanagana. Na razie mi wystarczy.
Anna-Maria - awatar Anna-Maria
oceniła na 7 3 lata temu

Cytaty z książki Lekcje anatomii doktora D.

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Lekcje anatomii doktora D.