Krwawa setka. 100 najważniejszych powieści kryminalnych

Okładka książki Krwawa setka. 100 najważniejszych powieści kryminalnych
Mariusz CzubajWojciech Józef Burszta Wydawnictwo: Muza językoznawstwo, nauka o literaturze
285 str. 4 godz. 45 min.
Kategoria:
językoznawstwo, nauka o literaturze
Format:
papier
Data wydania:
2007-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2007-01-01
Liczba stron:
285
Czas czytania
4 godz. 45 min.
Język:
polski
ISBN:
9788374951715
Średnia ocen

                6,4 6,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Krwawa setka. 100 najważniejszych powieści kryminalnych w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Krwawa setka. 100 najważniejszych powieści kryminalnych

Średnia ocen
6,4 / 10
68 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
207
106

Na półkach: ,

Krwawa setka. 100 najważniejszych powieści kryminalnych Wojciecha Burszty i Mariusza Czubaja to prawdziwy przewodnik dla każdego miłośnika kryminału – zarówno dla tych, którzy dopiero chcą odkryć tajemnice gatunku, jak i dla wytrawnych czytelników pragnących uzupełnić swoją literacką mapę.

Mariusz Czubaj, którego cenię nie tylko jako świetnego pisarza kryminałów, ale również jako intelektualistę, profesora, karatekę, seksofanistę i szachistę, wraz z Wojciechem Bursztą stworzył kompendium, które jest czymś więcej niż zwykłą listą lektur. To podróż przez kluczowe momenty w historii kryminału, od klasyki po współczesne arcydzieła. Jeśli chcesz po prostu przeczytać dobry kryminał, wystarczy sięgnąć po tę książkę i prześledzić jej tropy – na pewno się nie zawiedziesz.

Dla mnie najważniejsze tytuły z tej listy to Tożsamość Bourne’a, Pięć pestek pomarańczy, Pies Baskerville’ów Doyle’a, Śliwkowa wyspa i Władca Ocean Park. To powieści, które pokazują, jak różnorodny i fascynujący może być kryminał – od klasycznych zagadek detektywistycznych po thrillery polityczne i psychologiczne.

Krwawa setka to książka, którą warto mieć na półce, jeśli kryminał to dla Ciebie coś więcej niż tylko rozrywka – jeśli chcesz rozumieć jego historię, ewolucję i kluczowe momenty. Świetnie napisana, z erudycją, humorem i pasją.

Po więcej książkowych polecajek zapraszam na mój profil wspierajkulturę. Jestem wszędzie, poza Tinderem i niebieską platformą.
Robciu Jasiak – człowiek od książek.

Krwawa setka. 100 najważniejszych powieści kryminalnych Wojciecha Burszty i Mariusza Czubaja to prawdziwy przewodnik dla każdego miłośnika kryminału – zarówno dla tych, którzy dopiero chcą odkryć tajemnice gatunku, jak i dla wytrawnych czytelników pragnących uzupełnić swoją literacką mapę.

Mariusz Czubaj, którego cenię nie tylko jako świetnego pisarza kryminałów, ale...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

249 użytkowników ma tytuł Krwawa setka. 100 najważniejszych powieści kryminalnych na półkach głównych
  • 158
  • 87
  • 4
49 użytkowników ma tytuł Krwawa setka. 100 najważniejszych powieści kryminalnych na półkach dodatkowych
  • 39
  • 3
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Kultura jako przygoda Monika Bauer, Michał Buchowski, Izabella Bukraba-Rylska, Mariusz Czubaj, Adam Czyżewski, Bernadetta Darska, Maja Dobiasz-Krysiak, Andrzej Dorobek, Maciej Dudziak, Elżbieta Durys, Tomasz Kamusella, Krzysztof Kasiński, Agnieszka Kazibut, Waldemar Kuligowski, Marcin Lisiecki, Justyna Marcinkowska, Mateusz Marczewski, Jacek Jan Pawlik SVD, Mirosław Pęczak, Michał Rauszer, Bardhyl Selimi, Joanna Szczepanik, Magdalena Szpunar, Ewa Tracz
Ocena 0,0
Kultura jako przygoda Monika Bauer, Michał Buchowski, Izabella Bukraba-Rylska, Mariusz Czubaj, Adam Czyżewski, Bernadetta Darska, Maja Dobiasz-Krysiak, Andrzej Dorobek, Maciej Dudziak, Elżbieta Durys, Tomasz Kamusella, Krzysztof Kasiński, Agnieszka Kazibut, Waldemar Kuligowski, Marcin Lisiecki, Justyna Marcinkowska, Mateusz Marczewski, Jacek Jan Pawlik SVD, Mirosław Pęczak, Michał Rauszer, Bardhyl Selimi, Joanna Szczepanik, Magdalena Szpunar, Ewa Tracz
Okładka książki Krzysztof Mętrak Mariusz Czubaj, Barbara Giza, Karol Jachymek, Monika Jacygrad, Rafał Koschany, Marcin Maron, Robert Mielhorski, Adam Wyżyński, Janusz Zaorski, Piotr Zwierzchowski
Ocena 8,0
Krzysztof Mętrak Mariusz Czubaj, Barbara Giza, Karol Jachymek, Monika Jacygrad, Rafał Koschany, Marcin Maron, Robert Mielhorski, Adam Wyżyński, Janusz Zaorski, Piotr Zwierzchowski
Mariusz Czubaj
Mariusz Czubaj
Profesor antropologii kultury w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej w Warszawie. Jego badania koncentrują się wokół problematyki kultury popularnej, kultury fanowskiej, literatury popularnej i seriali. Współpracuje też z Ośrodkiem Badań nad Przestrzenią Publiczną, prowadząc badania dotyczące antropologii sportu. Członek redakcji kwartalnika Kultura Popularna. W zakresie literatury kryminalnej łączy teorię z praktyką. Za powieść "21:37", pierwszą z cyklu z profilerem Rudolfem Heinzem, otrzymał Nagrodę Wielkiego Kalibru dla najlepszej polskiej powieści kryminalnej i sensacyjnej 2008 r. "Martwe popołudnie" rozpoczyna kolejny cykl powieściowy z ekspertem do spraw bezpieczeństwa i specjalistą od poszukiwań zaginionych, Marcinem Hłaską. Kryminały Czubaja tłumaczono na język angielski, niemiecki, turecki i ukraiński. Członek Polskiego Towarzystwa Kryminalistycznego.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Ktokolwiek widział Colin Dexter
Ktokolwiek widział
Colin Dexter
Specyficzny kryminał. Początkowo miałam wątpliwości, ale im dalej w las, tym bardziej przekonywałam się do wizji Dextera. Inspektor Morse jest śledczym idealnym w świecie nieomylnych detektywów. I to wcale nie dlatego że w mig rozwiązuje zagadki. Morse buja w obłokach, tworzy błyskotliwe hipotezy, które co rusz musi weryfikować. Praktycznie co krok się myli, ale szybko nadrabia nową teorią, co powoduje, że czytelnik otrzymuje wiele wersji tej samej zagadki, a tym samym jego zagubienie może rosnąć. Wydawało mi się, że będzie mnie bardziej irytować ciągłe pomyłki Morse'a, ale o dziwo okazało się to niezwykle wciągające. Przypomina to także zwykłe śledztwo - stawianie teorii, sprawdzanie różnych wątków i w miarę zbierania informacji weryfikowanie nowych opowieści. Dodatkowo inspektor Morse jest interesującą postacią. Jeszcze go nie rozgryzłam, ale z pewnością rację mają jego przełożeni, którzy uważają, że buja on w obłokach. Jest to jednak zarówno pomocne w śledztwie (a z pewnością dla fabuły), jak i szkodzące. Można go też polubić, szczególnie w zestawie z sierżantem Lewisem, który ze zdziwieniem wysłuchuje kolejnych opowieści swojego przełożonego. Po "Ktokolwiek widział" sięgnęłam przypadkiem, szukając jakiegoś wciągającego kryminału. Dopiero podczas lektury uświadomiłam sobie, że kojarzę tego detektywa - z serialowej adaptacji książek (powstały dwie - "Sprawy inspektora Morse'a" z lat 80., a także nowsza - "Endeavour" będąca prequelem do książek/pierwszego serialu). Jako że widziałam tylko prequel, trudno mi powiedzieć, na ile serialowa wizja pokrywa się z oryginałem. To, co wiem, to, że z pewnością sięgnę po kolejne książki z serii. Choć akcja jest tu spokojniejsza niż w niejednym współczesnym kryminale, to czyta się to lepiej i wciągnęło mnie bardziej niż kilka ostatnich tytułów.
Maromira - awatar Maromira
oceniła na 8 1 rok temu
Głowa Niobe Marta Guzowska
Głowa Niobe
Marta Guzowska
Akcja powieści „Głowa Niobe” rozgrywa się w pałacu w Nieborowie i rzeczywiście znajduje się tam rzeźba głowy Niobe – mitologicznej matki siedmiu synów i siedmiu córek. Mityczna Niobe obraziła swoją pychą matkę Apollina i Artemidy – Latonę. Nie chciała się pokłonić i złożyć ofiary Latonie, za co została ukarana. Patrzyła jak na jej oczach Apollo i Artemida zabijają strzałami z łuku jej dzieci. Przy życiu pozostało jedynie dwoje: Chloris i Amyklas. Zrozpaczoną Niobe Zeus zamienił w kamień. Głowa Niobe znajdująca się w Nieborowie, została wykuta przez rzymskiego rzeźbiarza na podstawie oryginału z IV wieku p.n.e. Trafiła do Nieborowa w 1802 roku jako dar dla księżnej Radziwiłłowej, od carycy Katarzyny II. Podobno z Rzymu do Petersburga trafiła przez Anglię. Takie jest historyczne osadzenie kolejnego kryminału archeologicznego Marty Guzowskiej. Głównym bohaterem jest Mario Ybl, profesor Mario Ybl – jak zwykł poprawiać swoich rozmówców zwracających się do niego Panie Ybl. Wybitny antropolog zaproszony na międzynarodową konferencję naukową do pałacu w Nieborowie. Czytelnicy, którzy czytali pierwszą powieść Marty Guzowskiej „Ofiara Polikseny”, znają już tego zarozumiałego, irytującego i nie pozbawionego poczucia humoru bohatera. Tych, którzy spotykają go po raz pierwszy informuję, że w części pierwszej swoich przygód ze środowiskiem archeologów jest jeszcze bardziej irytujący, cyniczny i sarkastyczny. Ale i w pierwszej i w tej powieści Ybl prowadzi własne śledztwo. Mario cierpi na nyktofobię. Nyktofobia to silny, skrajny lęk przed ciemnością, zaburzenie które utrudnia codzienne funkcjonowanie, zwłaszcza gdy wokół zapadają ciemności. W Nieborowie po pierwszym dniu międzynarodowej konferencji naukowej dochodzi do makabrycznego odkrycia. Na marmurowym postumencie zamiast głowy Rzymianki – kamiennej – znajduje się prawdziwa, odcięta głowa jednej z uczestniczek konferencji. Za oknem nieborowskiego pałacu szaleje zamieć śnieżna. Uczestnicy zostają odcięci od świata i nikt nie może do nich dotrzeć. A organizator konferencji nie chcąc siać paniki wśród naukowców, próbuje im wmówić, że to głupi żart, a odcięta głowa należy do manekina. Kolejna noc przynosi kolejne okaleczone zwłoki. Morderca rozpoczyna z uczestnikami konferencji rodzaj dziwnej zabawy w chowanego. Zaskakujące zwroty akcji wciągają czytelnika w atmosferę tajemniczych wydarzeń nieborowskiego pałacu.
Mariola - awatar Mariola
oceniła na 7 2 miesiące temu
Total Cheops Jean-Claude Izzo
Total Cheops
Jean-Claude Izzo
„JEŻELI BÓG ISTNIEJE, TO JESTEŚMY SKURWYSYNAMI”* Zaryzykuję obrazoburcze stwierdzenie, że Izzo jest nawet lepszy niż Chandler. Napisał tylko trzy kryminały, i zaraz umarł. Nie miał tyle szczęścia (szczęścia, ha, ha!), co Stieg Larsson, autor trylogii „Millenium”, który też napisał trzy kryminały i zaraz umarł, ale trafił w swój czas i dzięki temu jego powieści wciąż żyją. Izzo nie trafił w swój czas, bo był poetą. Prawdziwym (pisał wiersze), ale również poetą kryminału. Chandler także był poetą kryminału, ale miał więcej szczęścia (ha, ha, szczęścia, człowiek, który zapił się na śmierć), bo pisał po angielsku i jakimś cudem ze swoimi mrocznymi, kryminałami noir trafił w swój czas. Ta proza, czarna i gęsta jak smoła, trafia mnie prosto w serce, dlatego przymykam oko na niedoskonałości debiutanta (to pierwsza powieść Izzo). Inspektor Fabio Montale, duchowy brat chandlerowskiego Philipa Marlowe’a próbuje rozwikłać zagadkę zabójstwa dwóch przyjaciół z dzieciństwa, z którymi łączyła go silna więź, chociaż ich drogi się rozeszły. To prywatne śledztwo, w policji Fabio wykonuje marginalną robotę. Wszystkie tropy prowadzą do mafii, ale… Ktoś może zapytać: a po co on tyle o tej Marsylii opowiada? Bo kocha. Proste? A że to nie jest rajska wyspa? No nie jest. Taka prawda. Ktoś może marudzić, że te konszachty mafijne takie skomplikowane, że trudno się połapać. Na szczęście, nie trzeba wszystkiego ogarniać, bo nie o to tutaj chodzi. Mafia mafią, ale emocje emocjami. Mafiozi się tłuką dla kasy, ale prawdziwa nienawiść z czegoś innego wypływa. „Chciałem stąd wyjść, znaleźć się w łódce, na szerokim morzu (…) Cała ludzkość wychodziła mi gardłem. Te wszystkie historie, to tylko znikoma cząstka nikczemności świata (…) Można by uwierzyć, że pierwszy człowiek tak dostał w kość, że zawładnęła nim nienawiść. Jeżeli Bóg istnieje, to jesteśmy skurwysynami.”* To powieść skierowana do ludzi potrafiących czytać ze zrozumieniem, a nawet do tej specyficznej kategorii czytelników, którzy potrafią jeszcze czytać między wierszami. [„Z poduszką czy bez? – pytano przy rezerwacji miejsc w niektórych hotelach.” Ładne, prawda?] To książka dla tych, co potrafią zachwycać się słowem i docenią ironię. „Jeszcze kilka dni temu ten dom był domem starego kawalera, a teraz trzy kobiety grają tu sobie w remika, chociaż dochodzi północ. Posprzątane. Jedzenie przygotowane. Naczynia pozmywane. Na tarasie suszy się pranie. A przede mną marzenie każdego mężczyzny: matka, siostra i prostytutka. (…) Szkoda, że nie tworzą razem jednej, jedynej kobiety, którą bym pokochał.” Nie liczcie na światełko w tunelu. Fabio nie znajdzie ukojenia. „Kiedy mi opisała mężczyznę, o którym marzy (…) przestraszyłem się. Nie podobał mi się ten portret. To nie ja.” „Nareszcie znów ją widziałem. Po drugiej stronie śmierci. Zdechli ci, którzy ją zabili. (…) Noszę ją w sercu i będzie ze mną zawsze na tej ziemi, która każdego dnia daje ludziom szansę.” Zaczęłam znajomość z Izzo od drugiej części trylogii („Szurmo”), która, siłą rzeczy, była już lepiej dopracowana (mniej postaci, nie tak skomplikowane konszachty policyjno-mafijne) i już się nie mogę doczekać części trzeciej, i ostatniej, niestety. www.czytacz.pl
Rudolfina - awatar Rudolfina
oceniła na 8 5 miesięcy temu
Miłosierna siekiera R.N. Morris
Miłosierna siekiera
R.N. Morris
Trzy razy czytałam na głos tytuł tej powieści, nim uwierzyłam, że oczy nie płatają mi figla. No a wtedy już musiałam, po prostu musiałam, wypożyczyć tę książkę. Trzeba przyznać, że tłumacz nieźle wybrnął z problemu - oryginalny tytuł tego dzieła to „A Gentle Axe”…Możliwości było wiele ;) Wydawca rekomenduje powieść R.N. Morris’a jako utwór „dla miłośników Zbrodni i kary i Klubu Dantego”. Czymże ta rekomendacja jest podyktowana? Otóż akcja kryminału rozgrywa się w Petersburgu, około 2 lata po aresztowaniu Raskolnikowa, głównym bohaterem jest Porfiry Pietrowicz i w trakcie śledztwa nad tajemniczymi śmierciami przewijają się tłumaczenia dzieł filozoficznych do spółki z plugawymi powieściami pornograficznymi. Mogę zrozumieć, że „Zbrodnia i kara” mogła wywrzeć na autorze „Miłosiernej siekiery” ogromne wrażenie, ale mam wątpliwości, czy do końca pojął on wymowę dzieła Dostojewskiego. Muszę jednak przyznać, że Morris wykonał ogromną pracę, jeśli chodzi o poznanie topografii dziewiętnastowiecznego Petersburga i w sugestywny sposób wysłał czytelnika wraz z bohaterami na wędrówkę przez ulice tego miasta, choć przechadzki Newskim Prospektem należą tu do rzadkości. Gdybym poważnie potraktowała „Miłosierną siekierę” jako „uzupełnienie” czy „kontynuację” „Zbrodni i kary”, byłabym zdruzgotana powierzchownością tego utworu. Głębia psychologiczna bohaterów Morris'a jest poziomu kałuży. Widać, że pisarz bardzo się starał naśladować Dostojewskiego, ale kalka, której użył, była słabiutka. Na całe szczęście, rozbawiona tytułem książki, patrzyłam na jej treść w oderwaniu od tych górnolotnych aspiracji, dzięki czemu mogę z ręką na sercu powiedzieć, że przeczytałam całkiem przyjemny kryminał, w którym trup ściele się gęsto, wątki są ze sobą splątane jak w węźle gordyjskim, detektyw nie jest wszechwiedzący, za to dużo w nim zrozumienia dla ludzkiej natury, a zakończenie jest dość zaskakujące i podszyte melancholią. Trochę co prawda za dużo w powieści dialogów, z których absolutnie nic nie wynika poza powiększeniem objętości powieści, ale generalnie „Miłosierną siekierę” dobrze się czyta i szczerze polecam ją na leniwe wieczory, gdy człowiekowi nie chce się męczyć głowy ambitniejszymi utworami. Przy czym naprawdę należy przymknąć oczy na „zachęczacze” wydawnictwa.
onika - awatar onika
oceniła na 6 10 lat temu

Cytaty z książki Krwawa setka. 100 najważniejszych powieści kryminalnych

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Krwawa setka. 100 najważniejszych powieści kryminalnych