Krokodyl z kraju Karoliny

Okładka książki Krokodyl z kraju Karoliny
Joanna Chmielewska Wydawnictwo: Wydawnictwo Olesiejuk Cykl: Przygody Joanny (tom 3) kryminał, sensacja, thriller
268 str. 4 godz. 28 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Cykl:
Przygody Joanny (tom 3)
Data wydania:
2014-11-05
Data 1. wyd. pol.:
1969-01-01
Liczba stron:
268
Czas czytania
4 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788327425010

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Posłuchaj fragmentu
00:00 / 00:00
Reklama

Kup Krokodyl z kraju Karoliny w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Krokodyl z kraju Karoliny



książek na półce przeczytane 682 napisanych opinii 149

Oceny książki Krokodyl z kraju Karoliny

Średnia ocen
7,2 / 10
3471 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
363
36

Na półkach: , , , , ,

Absolutnie uwielbiam tę książkę! Pierwszy raz ją czytałam, ale zdecydowanie nie po raz ostatni. Uwielbiam postać Alicji i tego jak w działaniach Joanny uwidacznia się bliskość tych dwóch. Myślę, że ta relacja między nimi, wspomnienia, które je łączą i to jak Joanna o niej opowiada i jak dobrze ją zna, są dla mnie największym plusem tej książki i pozwalają Joannie rozwikłać całą zagadkę.
W tej książce było bardzo kryminalnie, co nie jest, według mnie, regułą dla książek tej autorki. Było również zdecydowanie chaotycznie i zabawnie, co już stanowi normę w książkach Chmielewskiej.
Zdecydowanie denerwował mnie Diabeł i mam nadzieję, że się z Joanną niedługo rozstaną, chociaż jest bardzo charakterystyczną postacią i ich duet buduje w pewien niepowtarzalny sposób atmosferę tej książki.
Były momenty, kiedy się nieco gubiłam, w szczególności, jeśli chodzi o sceny opisujące wielką miłość głównej bohaterki do hazardu, ale dość szybko się wczytałam i załapałam w czym rzecz.
Bardzo mi się też podobało, że akcja książki nie działa się wyłącznie w Polsce, i że cała afera była rozpisana na tak szeroką skalę.
Zdecydowanie genialne było to w jak absurdalny sposób, ofiara zostawiła Joannie wskazówki i kocham to, że główna bohaterka od razu załapała o co chodziło.
Książka zdecydowanie trafia do moich ulubieńców, bawiłam się na niej świetnie i mam nadzieję, że niedługo sięgnę po kolejną część, która w równym stopniu mnie zachwyci!

Absolutnie uwielbiam tę książkę! Pierwszy raz ją czytałam, ale zdecydowanie nie po raz ostatni. Uwielbiam postać Alicji i tego jak w działaniach Joanny uwidacznia się bliskość tych dwóch. Myślę, że ta relacja między nimi, wspomnienia, które je łączą i to jak Joanna o niej opowiada i jak dobrze ją zna, są dla mnie największym plusem tej książki i pozwalają Joannie rozwikłać...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

6036 użytkowników ma tytuł Krokodyl z kraju Karoliny na półkach głównych
  • 5 369
  • 642
  • 25
1574 użytkowników ma tytuł Krokodyl z kraju Karoliny na półkach dodatkowych
  • 1 128
  • 213
  • 63
  • 54
  • 53
  • 33
  • 30

Inne książki autora

Joanna Chmielewska
Joanna Chmielewska
Autorka powieści sensacyjnych, kryminalnych, komedii obyczajowych, a także książek dla dzieci i młodzieży. Ukończyła Wydział Architektury na Politechnice Warszawskiej, z zawodu inżynier architekt. Pracowała m.in. w Samodzielnej Pracowni Architektoniczno-Budowlanej "Blok", w Energoprojekcie, w Biurze Projektów "Stolica". Pracowała przy budowie Domu Chłopa. Debiutowała w 1958 na łamach czasopisma "Kultura i Życie" jako prozaik. Przez pewien czas pisała w Kulturze i Sztuce na tematy związane z architekturą wnętrz. W 1964 miał miejsce debiut książkowy – wydała sensacyjną powieść Klin. Od 1970 r. zajmuje się wyłącznie twórczością literacką. Łączny nakład jej powieści w Polsce przekroczył 6 mln egzemplarzy, a w Rosji - gdzie uważana jest za najpoczytniejszą pisarkę zagraniczną - 8 mln. Jej książki tłumaczono na języki obce 107 razy.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Klin Joanna Chmielewska
Klin
Joanna Chmielewska
Uwielbiam pióro Joanny Chmielewskiej, a umieszczenie przez nią w historii głównej bohaterki, która jest jej imienniczką i również jest pisarką, sprawia wrażenie jakby wydarzenia opisane w książkach miały miejsce w prawdziwym życiu, mimo że są tak nieprawdopodobne i abstrakcyjne! Czytając często łapie się na rozważaniach - ile z tego autorka zaczerpnęła z własnych doświadczeń? Klin z kolei jest tak niemożliwie chaotyczny, skomplikowany i absurdalnie zabawny, że część jego wydarzeń nie może być jedynie owocem wyobraźni. Dodam również, że część z wydarzeń, do których doprowadza główna bohaterka sama mogłabym zrealizować... Co mnie niezmiernie bawi za każdym razem przy czytaniu o jej przygodach XD Ale co mogę powiedzieć jeszcze o samej książce? Na pewno jest jedyna w swoim rodzaju, a jej wątek romantyczny jest ujmujący, równocześnie zabawny i w pewnym sensie archaiczny, staroświecki pełen tego powolnego, aczkolwiek odważnego romantyzmu, osób dorosłych zdecydowanych o swoim zainteresowaniu drugą osobą, ale równocześnie dalej utrzymujących nie tylko wysoką kulturę osobistą w uwodzeniu, jak i pewien takt czy uważność potencjalnego partnera. Czyta mi się to zawsze z zapartym tchem i pewną tęsknotą za czasami, w jakich nigdy nie żyłam. I jest to kolejny element składający się na wyjątkowość tych książek. Z kolei sam wątek kryminalny, jest szalony, momentami ginie w pędzie wydarzeń, które na pierwszy rzut oka nie sklejają się w żadną całość, bo co można wywnioskować z krzyków SZKORBUT SZKORBUT dobiegających z słuchawki telefonu? I czy ten mężczyzna, o tym pięknym głosie naprawdę może być zamieszany w całą aferę? A jednak, strona po stronie, podążając za Joanną, czytelnik odnajduje się w tym chaosie (chociaż trzeba uczciwie przyznać, że nie każdy), i powoli odkrywa nie tylko naturę zagadki, ale i kolejne właściwości charakteru poszczególnych bohaterów - a trzeba przyznać, że Ci są dość oryginalni! Z główną bohaterką na czele! Klin mimo swoich mankamentów i pewnego rodzaju przestarzałości jest jedną z moich ulubionych książek autorki i mam do niego niezmierny sentyment.
nieprzeczytalna - awatar nieprzeczytalna
oceniła na 10 27 dni temu
Nie ma z czego się śmiać Stefania Grodzieńska
Nie ma z czego się śmiać
Stefania Grodzieńska
Uwielbiam Grodzieńską, a jej niesamowity życiorys to gotowy scenariusz na film, więc cieszy mnie, że ta książka pogłębia wiele wątków, które pojawiły się we wcześniejszych pozycjach autobiograficznych autorki (trochę to wygląda tak, jakby autorka przed śmiercią chciała jeszcze kilka rzeczy przed czytelnikami odkryć i ocalić od zapomnienia). Nie wszystko jednak zdecydowała się wyjawić - nie wspomina nic o swoim (po matce) i męża (po rodzicach) żydowskim pochodzeniu ani o tym, że przez 2 lata przebywali w getcie, gdzie organizowali przedstawienia w teatrze Femina. Pragnęła jednak, żeby po śmierci te informacje zostały ujawnione - przekazała do druku materiały, które zostały wydane w 2014 w książce "Miasto skazanych" (zapiski męża i jej wiersze). Same wiersze były już wydane zaraz po wojnie pod pseudonimem Stefania Ney (nazwisko panieńskie matki). Bardzo zaciekawiła mnie postać siostry męża Jerzego Jurandota - Zochy, która brała czynny w konspiracji i zginęła w powstaniu. Okazuje się, że napisała 3 książki pod pseudonimem Zofia Bardówna. Naprawdę nazywała się Zofia Gleichgewicht i udało mi się odnaleźć w necie kopię jej podania do ASP, łącznie ze zdjęciem, na którym widać przepiękną młodą kobietę. Wysłałam nowo zdobyte informacje do twórców biogramów powstańczych, mam nadzieję, że uzupełnią. Idąc tym tropem okazuje się, że teściowe p. Stefanii nie nazywali się Tadeusz i Sabina, lecz Dawid i Szajndla. Ich syn Jerzy zmienił nazwisko Gleichgewicht na Jurandot, przy czym wygląda na to, że je wymyślił, ponieważ jedyne osoby o tym nazwisku to on, żona (jako drugie), córka i wnuk Michał (jest pilotem), który nosi nazwisko po matce. W ogóle w książce ukrytych jest kilka zagadek, np. czemu matka Stefanii była bezpaństwowcem? I skoro Stefania idąc do szkoły b. słabo znała polski - to w jakim języku rozmawiały z nią mama i babcia? Wiele wskazuje, że mógł to być rosyjski. A może jidysz? Jest też wiele niedopowiedzeń, np. autorka pisze, że śpiewaczkę Helenę Ostrowską poznała w domu konspiracyjnym w Gołąbkach, a tymczasem wcześniej występowały razem w getcie w przedstawieniu "Księżniczka czardasza". Te niejasności i niedopowiedzenia są głównie konsekwencją przemilczania pochodzenia i pobytu w getcie. Ciekawy jest też wątek Jurandota - kobieciarza. Żona i córka zgodnie piszą, że im to nie przeszkadzało, a jego kobiety były zawsze w dobrym guście. Na sam koniec p. Stefania nadmienia, że mąż nie miał żadnych wad. Ciekawe. PS. Słowa p. Joanny Jurandot-Nawrockiej (zm. 2016): "Rodzice nigdy nie mówili publicznie – i prawie nigdy w domu – o spędzonym w getcie okresie. Był to okres, którego nie chcieli pamiętać, choć zatrzeć go w pamięci oczywiście nie zdołali. Dodatkowo mama, jako autorka i wykonawczyni tekstów satyrycznych, chciała kojarzyć się z artystką ,,do śmichu”, a nie z tak niewyobrażalną tragedią. Mogli spokojnie się ukryć, ale poszli do getta dobrowolnie, ze względu na uwielbianych rodziców ojca, którzy tej szansy nie mieli. Wyszli, kiedy „akcje” tak się nasiliły że nie było szans na uratowanie moich dziadków. O wstydzie nie było mowy, natomiast przyznaję że rodzice – jak wszyscy albo prawie wszyscy ludzie którzy przeżyli tamten koszmar – bali się jego powrotu. Bali się nie o siebie, tylko o nas, o następne pokolenia." PS. Jerzy Jurandot napisał w getcie sztukę: komedię (!) osadzoną w realiach getta pt. "Miłość szuka mieszkania". Była tam wystawiana. Można wysłuchać świetnego słuchowiska na niej opartego - wpisać na YouTubie: słuchowisko miłość szuka mieszkania.
Mariisol - awatar Mariisol
ocenił na 9 1 rok temu

Cytaty z książki Krokodyl z kraju Karoliny

Więcej
Joanna Chmielewska Krokodyl z kraju Karoliny Zobacz więcej
Joanna Chmielewska Krokodyl z kraju Karoliny Zobacz więcej
Joanna Chmielewska Krokodyl z kraju Karoliny Zobacz więcej
Więcej