Kraksa

Okładka książki Kraksa
J.G. Ballard Wydawnictwo: Amber Seria: Złota Seria literatura piękna
200 str. 3 godz. 20 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Seria:
Złota Seria
Tytuł oryginału:
Crash
Data wydania:
1996-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1996-01-01
Data 1. wydania:
1973-01-01
Liczba stron:
200
Czas czytania
3 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
8371691351
Tłumacz:
Jacek Manicki
Średnia ocen

                6,4 6,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Kraksa w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Kraksa

Średnia ocen
6,4 / 10
148 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
563
388

Na półkach:

narko-porno-skato-surrealistyczna reprezentacja tanato-erotycznej postmoderny maszyn pragnienia w przestrzeni wielkomiejskiej samotności...

dziś emanacją tego typu schizofrenii są eg. usługi prostytucji za wielokrotne stawki standardowe, kiedy interkurs ma miejsce w sztafażu wojny i bombardowań (eg. Dubai - ataki rakietowe)

***

wspomniana w:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/58954/symulakry-i-symulacja

***

bardzo interesujący film na podstawie książki

Crash (1996), reż. David Cronenberg
https://letterboxd.com/film/crash/

narko-porno-skato-surrealistyczna reprezentacja tanato-erotycznej postmoderny maszyn pragnienia w przestrzeni wielkomiejskiej samotności...

dziś emanacją tego typu schizofrenii są eg. usługi prostytucji za wielokrotne stawki standardowe, kiedy interkurs ma miejsce w sztafażu wojny i bombardowań (eg. Dubai - ataki rakietowe)

***

wspomniana...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

607 użytkowników ma tytuł Kraksa na półkach głównych
  • 392
  • 209
  • 6
45 użytkowników ma tytuł Kraksa na półkach dodatkowych
  • 25
  • 6
  • 4
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Kraksa

Inne książki autora

Okładka książki Lost Mars: The Golden Age of the Red Planet J.G. Ballard, Ray Bradbury, Marion Zimmer Bradley, Krystyn Lach-Szyrma, P. Schuyler Miller, Walter Miller, E. C. Tubb, George C. Wallis, Stanley G. Weinbaum, Herbert George Wells
Ocena 0,0
Lost Mars: The Golden Age of the Red Planet J.G. Ballard, Ray Bradbury, Marion Zimmer Bradley, Krystyn Lach-Szyrma, P. Schuyler Miller, Walter Miller, E. C. Tubb, George C. Wallis, Stanley G. Weinbaum, Herbert George Wells
J.G. Ballard
J.G. Ballard
Brytyjski powieściopisarz, nowelista i eseista. Do najlepiej znanych jego dzieł należy kontrowersyjna powieść Kraksa (Crash) oraz autobiograficzna Imperium Słońca (Empire of the Sun); obie zostały zekranizowane. Ojciec Ballarda zatrudniony jako chemik w firmie tekstylnej w Manchester, awansował na stanowiska prezesa i dyrektora kierowniczego jej oddziału w Szanghaju. Ballard spędził więc wczesne dzieciństwo na tzw. „osiedlu międzynarodowym” w Szanghaju (Shanghai International Settlement), eksterytorialnym obszarze zdominowanym przez wpływy amerykańskie. Uczęszczał tam do szkoły katedralnej działającej przy anglikańskim kościele Świętej Trójcy. Po wybuchu II wojny chińsko-japońskiej w 1937 roku, rodzina Ballarda zmuszona została do czasowego opuszczenia swego podmiejskiego domu i przeniesienia się do centrum Szanghaju, aby schronić się przed bombardowaniami ze strony wojsk chińskich i japońskich. Po ataku na Pearl Harbor, Japończycy rozpoczęli internowanie cudzoziemców z „międzynarodowej osady”. Latem 1942 internowano Ballarda wraz z rodzicami i młodszą siostrą w obozie Lunghua Civilian Assembly Center, gdzie spędził trzy lata, aż do końca II wojny światowej. Doświadczenia te posłużyły później za kanwę autobiograficznej powieści Imperium Słońca, pisanej jednak ze sporą dozą licentia poetica (np. w powieści nie pojawiają się postacie rodziców bohatera). Faktem, iż Ballard wystawiony był na okropności wojny w tak młodym wieku, kiedy formowała się jego wrażliwość, często tłumaczy się apokaliptyczny, pełen przemocy charakter znacznej części jego twórczości. Martin Amis napisał, że Imperium Słońca „obrazuje to, co go [Ballarda] ukształtowało” Jednakże sam Ballard mówi o swych doświadczeniach w mniej kategoryczny sposób: „Nie sądzę, żeby ktoś mógł zaznać wojny i żeby nie zmieniła się przy tym na zawsze jego percepcja świata. Krzepiąca sceniczna dekoracja, jaką zapewnia nam codzienna podmiejska rzeczywistość zachodu, zostaje rozdarta, widać pokryte strzępami rusztowanie, potem dostrzegamy ukrytą prawdę, a to może być przerażającym doświadczeniem.” (Livingstone 1996) Ale też: „Mam – nie powiem, że szczęśliwe – nie nieprzyjemne wspomnienia z obozu. [...] Pamiętam mnóstwo powtarzających się przypadków pospolitej brutalności i pobić, ale jednocześnie my, dzieci, bawiliśmy się stale w setki zabaw!” (Pringle 1982) W 1946 roku, po zakończeniu wojny, Ballard przybył do Anglii z matką i siostrą. Zamieszkali w West Country niedaleko Plymouth, a Ballard uczęszczał do Leys School w Cambridge. Po paru latach matka i siostra wróciły do Chin, dołączając do ojca, a Ballard mieszkał bądź u dziadków, bądź w internacie. W 1949 roku rozpoczął studia medyczne w King’s College w Cambridge z zamiarem zostania psychiatrą. Na uniwersytecie Ballard pisywał awangardowe teksty mocno inspirowane psychoanalizą i malarstwem surrealistycznym. W tym czasie pragnął zostać pisarzem, ale i pogodzić to z pracą w charakterze lekarza. W maju 1951 roku, kiedy był studentem drugiego roku, jego opowiadanie pt. The Violent Noon wygrało konkurs i zostało opublikowane w studenckim czasopiśmie „Varsity”. Zachęcony tą publikacją i zdawszy sobie sprawę, że medycyna kliniczna nie pozostawi mu czasu na pisanie, Ballard porzucił studia medyczne i w 1952 roku przeniósł się na Uniwersytet Londyński, aby tam studiować literaturę angielską. Jednak studiował tylko do końca roku, następnie rozpoczął pracę w agencji reklamowej w charakterze copywritera, a potem sprzedawał encyklopedie. Cały czas tworzył krótkie teksty literackie, ale nie udawało mu się ich opublikować. W 1953 roku Ballard wstąpił do RAF-u i wysłany został do lotniczej bazy szkoleniowej RCAF w Moose Jaw w prowincji Saskatchewan w Kanadzie. Tam odkrył literaturę fantastycznonaukową czytując amerykańskie czasopisma fantastyczne. Będąc w RAF-ie napisał swe pierwsze opowiadanie fantastycznonaukowe pt. Passport to Eternity (Paszport do wieczności), będące pastiszem i niejako podsumowaniem przeczytanej przezeń amerykańskiej fantastyki naukowej. Ballard skończył służbę w RAF po dwóch latach, w 1954 roku, i powrócił do Anglii. W 1955 ożenił się z Helen Mary Matthews i osiedlił się w Chiswick. Pierwsze z trojga dzieci Ballarda urodziło się w 1956 roku, a w tym samym roku opublikowane zostało też jego pierwsze opowiadanie fantastycznonaukowe Prima Belladonna – wydrukowano je w grudniowym numerze magazynu „New Worlds”. Redaktor tego magazynu, Edward J. Carnell, miał później pozostać ważnym orędownikiem twórczości Ballarda i opublikować prawie wszystkie jego wczesne opowiadania. Od 1957 roku Ballard pracował jako zastępca redaktora w czasopiśmie naukowym „Chemistry and Industry”. Zainteresowanie sztuką sprawiło, że zaangażował się w wyłaniający się wtedy ruch pop-art, a pod koniec lat 50. wystawił kilka kolaży obrazujących jego idee dotyczące nowego rodzaju powieści. Awangardowe inklinacje Ballarda niezbyt przystawały do głównego nurtu fantastyki naukowej lat 50., który zajmował stanowisko uważane przez pisarza za filisterskie. Krótkie uczestnictwo w londyńskim Science Fiction Convention w 1957 roku rozczarowało i zniechęciło Ballarda do pisania – przez cały rok nie stworzył żadnego opowiadania. W 1960 roku Ballard przeniósł się z rodziną do Shepperton pod Londynem. Gdy okazało się, że dojazdy do pracy nie pozostawiają mu czasu na tworzenie, zdecydował się poświęcić się wyłącznie pisarstwu. Jego pierwsza powieść, The Wind from Nowhere nie była w zamierzeniach „poważną powieścią” – napisał ją podczas dwutygodniowego urlopu, aby „zaczepić się” na rynku jako profesjonalny pisarz. Kiedy w styczniu 1962 roku została opublikowana, zrezygnował z pracy redaktorskiej w „Chemistry and Industry” i odtąd utrzymywał siebie i rodzinę z pisania. Nieco później tego samego roku opublikowana została druga powieść Ballarda, Zatopiony świat (The Drowned World), która ugruntowała jego pozycję jako jednego z ciekawszych twórców związanych z nurtem nowej fali fantastyki naukowej. Zaczęto publikować zbiory jego opowiadań, a Ballard dostarczał ich coraz więcej. Był niezwykle produktywny, a tworzony przezeń materiał coraz bardziej wykraczał poza granice gatunkowe fantastyki naukowej, na przykład w opowiadaniu The Terminal Beach. Gdy w 1964 roku zmarła na zapalenie płuc żona Ballarda, Mary, na jego barkach spoczęło wychowanie trojga dzieci. Wątki dotyczące tego wydarzenia zawiera powieść autobiograficzna The Kindness of Women. Po tym głębokim szoku Ballard zaczyna w 1965 roku tworzyć opowiadania, z których powstanie później zbiór The Atrocity Exhibition, jednocześnie wciąż pisząc opowiadania z gatunku fantastyki naukowej. Wydana w 1969 powieść The Atrocity Exhibition wzbudziła spore kontrowersje – oskarżono ją o obsceniczność i jej amerykański wydawca, Doubleday, musiał zniszczyć prawie cały nakład zanim w ogóle doszło do dystrybucji. Jednocześnie było to przełomowe dzieło w karierze literackiej Ballarda. Zekranizowane w 2000 roku przez Jonathana Weissa, stanowi jedno z istotniejszych jego dokonań. W 1970 roku Ballard zorganizował w galerii New Arts Laboratory wystawę rozbitych samochodów pod tytułem „Crashed Cars” nawiązując do jednego z rozdziałów The Atrocity Exhibition zatytułowanego Crash! (Kraksa!). W obu Ballard próbował analizować seksualny potencjał wiążący się z sytuacją wypadku samochodowego. Ten sam temat znalazł później kulminację w powieści z 1973 roku również zatytułowanej Crash. Główny bohater powieści Crash nazywa się James Ballard i mieszka w Shepperton – na tym kończą się jednak wątki autobiograficzne w utworze. Zainteresowanie związkami między autorem a jego bohaterem wzrosło, gdy pisarz ucierpiał w wyniku poważnego wypadku samochodowego (czy jak chcą niektórzy „wypadku”), wkrótce po ukończeniu powieści. Niezależnie od swych związków z rzeczywistością, Crash okazała się równie kontrowersyjna jak The Atrocity Exhibition, szczególnie po ukazaniu się w 1996 roku jej wersji filmowej w reżyserii Davida Cronenberga, polskojęzycznym widzom znanej pod tytułem Crash: Niebezpieczne pożądanie. Imperium Słońca – powieść oparta na wspomnieniach wojny w Szanghaju i w obozie dla internowanych ustanowiła pozycję Ballarda w głównym nurcie literatury i została zekranizowana w 1987 roku – w filmie Imperium Słońca w reżyserii Stevena Spielberga wystąpił Christian Bale w roli Jima (Ballarda). Sam Ballard pojawił się przelotnie w obrazie, stwierdził później, że widok własnych wspomnień z dzieciństwa odgrywanych i reinterpretowanych przez innych był dziwnym doświadczeniem. Ostatnią książką Ballarda jest Królestwo nadchodzi (Kingdom Come) z 2006 roku.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Zachodnia kraina William S. Burroughs
Zachodnia kraina
William S. Burroughs
(...) "Zajrzyj w lufę wycelowanego w ciebie pistoletu/zajrzyj śmierci w oczy, gdziekolwiek jesteś, tak jak stoisz." "Nie czekaj, aż śmierć po ciebie przyjdzie. Wyjdź jej na spotkanie, inaczej konfrontacja zeń odbędzie się na ich prawach, nie na twoich."-pisze William S. Burroughs w swojej powieści "Zachodnia Kraina",inspirowanej między innymi tekstem Egipskiej Księgi Umarłych. Posługując się onirycznym surowcem podświadomości, tworzącym sekwencje rozbudowanych alegorycznych pejzaży, kadrów-pocztówek z podróży do nieśmiertelności pisarz demaskuje zinstytucjonalizowane systemy ortodoksji religijnej, które wykorzystując archaiczne, pierwotne siły targające ludzką psychiką "monopolizują" odrodzenie i kupczą nieśmiertelnością. "Ze Śmierci zbudowano Zachodnią Krainę; fosę Druad broniącą doń dostępu zbudowano z chorób, lęku, bólu, krwi i potu fellachów". Jedynym sposobem na dotarcie do Zachodniej Krainy (osiągnięcie nieśmiertelności) jest podjęcie indywidualnej rozprawy z demonami przeszłości onto-i-filogenetycznej, w szczególności z lękiem. Lęk jest niczym wirus, co idealnie przystaje do Burroughsowskiej koncepcji zła (szeroko pojmowanego) jako pasożytniczego sposobu istnienia: kiedy przekroczony zostanie punkt krytyczny i psychika ulega dezintegracji pod naporem lęku, wyrok dotyczy także samego wirusa, który ulega unicestwieniu na równi ze swym "żywicielem". "Wirus" jako twór nie posiadający autonomicznej natury, opierający swe istnienie na sztuce "negatywnej mimikry" nie jest zdolny przejść przez próbę prawdy, próbę ognia w odróżnieniu od psychiki, której natura pozostaje zakorzeniona głęboko w numinotycznej glebie Jaźni. Każdorazowy tego rodzaju epizod posiada walor kathartyczny, a na poziomie symbolicznym związany jest z szamańskim toposem ognia i zstąpienia. Na poziomie psychoterapii to tutaj właśnie odbywa się akt "amputacji" skażonych członków. Koncepcja "nieśmiertelności" Burroughsa zdecydowanie przeciwstawia się "kiczowatej pseudo-duchowości" generującej wyobrażenia tandetnych zaświatowych pejzaży na miarę "Znanego"; to postulat wewnętrznego zmagania i heroicznego przekroczenia "małpich" uwarunkowań przy pełnej świadomości absurdu, ułomności i sprzeczności, przypisanych ludzkiej kondycji. "Życie to przedsięwzięcie niebezpieczne i tylko nielicznym udaje się ujść z życiem." Ta "retoryczna błyskotka" to coś więcej niż jedynie interesująca gra słów; zgrabnie brzmiące 'bon mot'; życie w rozumieniu biologicznej egzystencji nie jest równoznaczne z Życiem Prawdziwym, którego istotą jest podejmowanie wyzwania wciąż od nowa; trwanie w stanie podwyższonej świadomości i nieustającej czujności, jakie są udziałem zarówno dziewic dzierżących lampiony z oliwą w ewangelicznej przypowieści, jak i każdego prawdziwego, a zatem "nieskazitelnego" wojownika/szamana pokroju don Juana u Carlosa Castanedy. (...) [fragment mojej pracy "Uzależnienie jako modelowa manifestacja fenomenu Raju Utraconego/Regresu/Anty-inicjacji w świetle wybranych mitów, legend i tekstów literackich"-próba przerzucenia swoistego holistycznego "pomostu interdyscyplinarnego", znalezienia wspólnego mianownika dla z pozoru różnych tradycji duchowych, przekazów i alegorycznych opowieści, "nanizania" ich na jeden "wektor" i udowodnienia, że strzałka tego wektora nieodmiennie mierzy w PATOLOGIĘ (cokolwiek to znaczy), która wbrew pozornej, zwodniczej różnorodności charakteryzuje się zawsze tym samym ubóstwem struktur czynnościowych, piętrzeniem sygnałów bez pokrycia, rutyną, lękiem, funkcjonowaniem w narcystyczno-narkotycznych samopożerających/ouroborycznych schematach, dążących do bezwymiarowego punktu spiralnych cyklach, które z każdym okrążeniem gubią jedno ogniwo, makro-i-mikro-totalitarnych układach zależności sygnowanych przez WIRUSA. Niezależnie od tego, czy mamy do czynienia z nerwicą natręctw, przemocą, narkomanią czy Tolkienowskim "zauroczeniem" złotą obrączką.
Jowita - awatar Jowita
oceniła na 9 12 lat temu
(Od)loty godowe Bret Easton Ellis
(Od)loty godowe
Bret Easton Ellis
Piszę recenzję mając za sobą dwa dzieła Elisa tj. American Psycho i Cesarskie Sypialnie. Muszę przyznać, że oprócz sexu i dragów te powieści moim zdaniem są bardzo różnorodne i ciężko je wspólnie klasyfikować. Możemy w nich odnaleźć próby opisania trzech środowisk w ramach amerykańskiego społeczeństwa. W tej książce wchodzimy w świat akademików, w których znajdują się dzieci bogatych rodziców. Jest to grupa „bananów”, która przywiązuje uwagę jedynie do dobrej zabawy, a głównym hasłem czołowego bohatera jest „rock’n’roll”. Rodzice łożą na ich utrzymanie i studia, a oni ten czas wykorzystują czerpiąc życia pełnymi garściami według ich mniemania. Książka i pióro autora moim zdaniem dobitnie okazuje jakie konsekwencje takie życie za sobą niesie. Na początku widzimy wśród niektórych bohaterów jakieś emocje, zwracają uwagę na liczne szczegóły życia codziennego. Oceniają ubiór innych skrupulatnie, potrafią docenić ładną pogodę czy miłe słowo. Z czasem przestaje to być takie oczywiste i normalne. Najbardziej jałową osobowością wydaje się być Sean, który dzięki takiemu podejściu do życia zyskuje sympatie najszerszej liczby osób. Pomimo, że jego wygląd jest na wskroś przeciętny, nie ma zainteresowań poza zaspokojeniem żądzy seksualnej i naprucia się co jest ze sobą sprzężone do tego stopnia, że na trzeźwo nie potrafi uprawiać sexu. Wraz z postępującą fabułą reakcje bohaterów są coraz bardziej prymitywne i wywodzą się z instynktów pierwotnych. Dochodzimy do momentu gdzie liczą się tylko dragi/alkohol i sex. Marzenie każdego rock’n’rollowca nie? Jednak widząc do jakich warstw i płaszczyzn się sprowadza takie życie myślę, że skusi to do refleksji największego hedonistę. Cała akcja dzieje się na przestrzeni trochę więcej niż semestru studenckiego, a mamy do czynienia z samobójstwem w akademikach, z skrobankami oraz walką na maczety z gangiem narkotykowym. Sean potrafi się w tym czasie zakochać, przy okazji sypiać z licznymi kobietami i kolegami (sic!). Kończący dzieło trip po Ameryce Sean’a z Lauren to dopełnienie całego obrazu. Relacje są niespójne, sprzeczne i kompletnie pozbawione tego niezbędnego ludzkiego elementu i emocjonalnej refleksji jaką się od każdego w określonym zakresie wymaga. Jeżeli ktokolwiek sięga do tej książki z uzasadnionych powodów tj. lubi pióro Elisa, bądź taką tematykę z pewnością się nie zawiedzie, jednak nie potrafiłbym tej książki polecić randomowej osobie w przeciwności do American Psycho. 9/10
mancipium - awatar mancipium
ocenił na 9 12 lat temu

Cytaty z książki Kraksa

Więcej
J.G. Ballard Kraksa Zobacz więcej
J.G. Ballard Kraksa Zobacz więcej
J.G. Ballard Kraksa Zobacz więcej
Więcej