Kontakt

Okładka książki Kontakt
Gabriela Górska Wydawnictwo: Wydawnictwa Radia i Telewizji fantasy, science fiction
224 str. 3 godz. 44 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Data wydania:
1986-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1982-01-01
Liczba stron:
224
Czas czytania
3 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
83-212-0404-X
Średnia ocen

                6,1 6,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Kontakt w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Kontakt

Średnia ocen
6,1 / 10
50 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1588
1463

Na półkach:

książka w stylu Lemowskich rozważań egzystencjalnych o człowieczeństwie i tym jak będzie ono wyglądało w technologicznej przyszłości. Fabuła jest tylko szkieletem do rozważań i pokazania postaw, ale napisana jest bardzo dobrze i jeśli ktoś lubi takie książki to nie będzie się nudził

książka w stylu Lemowskich rozważań egzystencjalnych o człowieczeństwie i tym jak będzie ono wyglądało w technologicznej przyszłości. Fabuła jest tylko szkieletem do rozważań i pokazania postaw, ale napisana jest bardzo dobrze i jeśli ktoś lubi takie książki to nie będzie się nudził

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

88 użytkowników ma tytuł Kontakt na półkach głównych
  • 66
  • 22
34 użytkowników ma tytuł Kontakt na półkach dodatkowych
  • 25
  • 3
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Gabriela Górska
Gabriela Górska
Urodziła się w 1939 roku w Woli Pękoszewskiej, rodzinnym majątku ziemskim. Ukończyła Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego uzyskując stopień magistra prawa. Jako osiemnastolatka zadebiutowała nagrodzonym w konkursie „Głosu Wybrzeża” reportażem literackim, po czym przez kilka lat publikowała w czasopismach. W 1977 r. jej debiutancka powieść współczesna pt. "Wielka szansa" otrzymała II nagrodę w konkursie z okazji XXX-lecia wydawnictwa LSW oraz specjalną nagrodę Związku Literatów Polskich; była również czytana na antenie Polskiego Radia. Ostatnio wydała dwutomową powieść, której akcja rozgrywa się w latach 1980-1981, opisującą początek zmian ustrojowych w Polsce, p.t. Gra o stołki (tom I. Rok nadziei, tom II. Rok szulerów) 1. Wielka szansa Powieść współczesna. Rok wydania - 1979. Wydawca: LSW. Powieść otrzymała: - II drugą nagrodę w konkursie literackim na powieść / w klasie debiutów /, ogłoszonym na XXX-lecie wydawnictwa; - nagrodę specjalną ZLP za udany debiut, przyznawaną w tymże konkursie; - doroczną nagrodę za powieść poruszającą temat pracy - za rok 1979, w klasie debiutów; Adaptowana na słuchowisko radiowe /adaptacja autorska /, była emitowana w Programie I PR. 2. Inicjacja Nowela political-fiction. Rok wydania - 1979. Wydawca: Nasza Księgarnia. Seria: Stało się jutro. Nowela otrzymała III nagrodę w konkursie literackim poznańskiego miesięcznika „Nurt”. Przed drukiem w formie książkowej publikowana w tymże miesięczniku. Adaptowana na słuchowisko radiowe przez p. Macieja Leszczyńskiego, była emitowana w programie IV PR. 3. Sprawa precedensowa Zbiór opowiadań political- i science-fiction. Rok wydania - 1980. Wydawca: Nasza Księgarnia. Seria: Stało się jutro. Dwa opowiadania z tego zbioru /Sprawa precedensowa, Błękitna planeta/ zostały adaptowane na słuchowiska radiowe /adaptacja autorska /i wyemitowane w Programie III PR. Opowiadanie tytułowe, przełożone na język czeski, ukazało się w antologii pisarzy różnych narodowości w Czechosłowacji. 4. Zamknięty krąg Zbiór opowiadań science- i psychological-fiction. Rok wydania - 1981 r. Wydawca: Nasza Księgarnia. Seria: Stało się jutro. Dwa opowiadania z tego zbioru /Kolejne ogniwo, Punkt odniesienia/ adaptowane na słuchowiska radiowe przez p. Marka T.Nowakowskiego, były emitowane w programie I i III PR. 5. Kontakt Powieść psychological-fiction. - I wydanie: KAW, 1982 rok. - II wydanie: Wydawnictwa Radia i TV, 1986 r. - wydanie specjalne dla niewidomych - 1986 r. Wydawnictwo Polskiego Związku Niewidomych. Powieść była czytana w odcinkach na antenie PR w programie III. Zakupiona do ekranizacji przez TV. Z braku funduszy film nie był nakręcony. 6. Węzeł Zbiór opowiadań psychological- i political-fiction. Rok wydania: 1985. Wydawnictwo: Nasza Księgarnia. Seria: Stało się jutro. Dwa opowiadania z tego zbioru /Zatrute morze, Węzeł/ były adaptowane na słuchowiska radiowe / adaptacja autorska/i wyemitowane w programie III PR. 7. Piekielny Trójkąt Powieść science-fiction. Wydawca: Nasza Księgarnia. - I wydanie - 1986 r., NK - II wydanie - 1989 r., NK Powieść przed wydaniem w formie książkowej drukowana w odcinkach w czasopiśmie „Świat Młodych”. Adaptowana na słuchowisko radiowe przez p. Marka T.Nowakowskiego, była emitowana w programie II PR. 8. Trzy dni na kredyt Zbiór opowiadań współczesnych. Rok wydania: 1987. Wydawca: Wydawnictwa Radia i TV. Dwa z opowiadań włączonych do tego zbioru /Grobla, Dwóch ludzi z harmonią/ otrzymały nagrody w dwóch kolejnych ogólnopolskich konkursach literackich miesięcznika kulturalno-literackiego „Kontrasty” /III nagroda -1974, wyróżnienie - 1975 r./ Opowiadanie tytułowe powstało na motywach nagrodzonego w konkursie radiowym słuchowiska pod tym samym tytułem. 9. Ostatni Nieśmiertelny Powieść psychological-fiction. Rok wydania: 1988. Wydawca: Nasza Księgarnia. Powieść czytana w odcinkach na antenie PR, w programie III. 10. Przyjaciel Leśnego Licha Baśń. Rok wydania: 1997. Wydawca: „Grapio” Przed wydaniem w formie książkowej baśń była czytana w odcinkach na antenie PR w programie „Radio-dzieciom”. Adaptowana na widowisko telewizyjne przez p. Cezarego Morawskiego, była emitowana w programie II TV oraz w telewizji „Polonia”. Wydana w wersji dla dzieci niewidzących - Wydawnictwo Polskiego Związku Niewidomych. Przełożona na język niemiecki przez p. Gabrielę Ostoja-Ostaszewską i p.Brigitte Wimmeder. Fragmenty publikowane w czasopismach. 11. Gra o stołki tom I Rok nadziei tom II Rok szulerów Powieść. Rok wydania: 2005. Wydawca: Instytut Wydawniczy "Pax" Słuchowiska: Trzy dni na kredyt - słuchowisko współczesne./Opowiadanie pod tym samym tytułem napisane zostało na podstawie tegoż słuchowiska./ - III nagroda w zamkniętym konkursie literackim na słuchowisko, 1981 r. PR Uczeń Hipokratesa - słuchowisko współczesne. III nagroda w zamkniętym konkursie literackim na słuchowisko, 1985 r. PR Zdążyć do Arki - słuchowisko ekologiczno-fantastyczne dla młodzieży. - III nagroda w zamkniętym konkursie literackim na słuchowisko, 1988 r. PR oraz słuchowiska będące adaptacjami własnych utworów literackich. Scenariusze filmowe: Córka Pigmaliona - współautor: Marek T. Nowakowski. Sztuka telewizyjna, emitowana w programie II TV oraz w TV „Polonia” Inny - współautor: Andrzej J. Krzyżanowski. Scenariusz filmu pełnometrażowego. Wyróżnienie w konkursie na scenariusz Polskich Zespołów Filmowych. Scenariusz adaptowany na scenariusz filmu telewizyjnego został zrealizowany przez TVP (film p.t. Rudy). Nagrodzony na międzynarodowym festiwalu filmów młodzieżowych w Płowdiw otrzymał również „Poznańskie Koziołki” - Druk drobnych form literackich /opowiadania, nowele, wiersze / w czasopismach polskich. - Druk artykułów, wywiadów, felietonów, opowiadań w czasopismach zachodnich/rok 1991 /: - „Nowy Kurier” - Toronto, Kanada; - „Związkowiec” - Toronto, Kanada; - „Nowy Dziennik” - Nowy Jork, USA / współpraca utrzymuje się do chwili obecnej / - „Relax” - Chicago, USA
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Stan zagrożenia Jacek Sawaszkiewicz
Stan zagrożenia
Jacek Sawaszkiewicz
Z fantastyką lat 80 jest taki problem, że zdaje się troszeczkę przestarzała. Bohaterowie podbijają kosmos, zdobywają  nowe  planety, a wciąż  piszą na kartkach papieru,  to prawda. Rozmawiają  przez wideo telefony, krótkofalówki, a nie mają komórek, notebooków, to też prawda. I jeżeli tak podchodzimy do tych powieści to faktycznie są archaicznie, pokryte rdzą, czasami straszą.  Dlatego należy na te powieści spojrzeć inaczej,  dostrzegać w nich świat alternatywny i wtedy uwidoczni sie cały kunszt tych powieści, gdyż  bez wątpienia niektore z nich są napisane z wielką swadą, bogactwem słów, znajomością psychologi. Bohaterowie są z krwi i kości. I za to te książki są tak  cenne. Po prostu fantastyczna literatura.. W literaturze polskiej  są nazwiska zapomniane, niektóre słusznie, niektóre nie, ale żeby Pan Szawaszkiewicz był tak mało znany, czytany, to już zakrawa na skandal.  Nawet w artykułach o polskiej fantastyce  pisanych  przez mainstreamowych dzienikarzy  wymienia się oczywiście zasłużenie Lema i Zajdla, ale gdzie podziali się  Szawaszkiewicz, Żwikiewicz? Czy panu dzienikarzowi nie chciało się zajrzeć głębiej w polską fantastykę. No niestety takich pobieżnych artykułów w niecie jest mnóstwo. Dlaczego w ogóle  o tym napisalem?. A dlatego ponieważ ostatnio wpadła mi w ręce książka Szawszkiewicza pt. "Stan żagrożenia" i okazala sie po prostu świetna,  pełna ciekawych dialogów, zaskakujących zdarzeń i nietuzinkowgo poczucia humoru. Brawo! To się naprawdę dobrze czyta. Szawaszkiewicz bez wątpienia był pisarzem, erudytą, który w dodatku potrafił interesujaco  opowiadać. W książce przedstawia bardzo szczegółowy obraz zagłady po wybuchu bomby termojądrowej ze swoimi przebłyskami awangardowego poczucia humoru. Czytajac jego książkę płynie się z prądem. Polecam. Czyta się.
Lordin Kotecki - awatar Lordin Kotecki
ocenił na 8 3 lata temu
Druga planeta słońca Ogg Péter Lengyel
Druga planeta słońca Ogg
Péter Lengyel
W moich poszukiwaniach literackich, no i dobrej literatury science fiction przy okazji również znalazłem na półce w bibliotece książkę Petera Lengyela zatytułowana „Druga planeta od słońca Ogg” i jest to niezwykle oryginalna pozycja z jednej strony analogiczna jest koncepcja, która pojawia się w „Powrocie z gwiazd" Stanisława Lema, tyle, że w książce węgierskiego pisarza mamy powrót astronautów po 600 latach, oczywiście było to któreś pokolenie w kosmosie, główny bohater Eelianin Igo Vandar urodził się na statku kosmicznym, część załogi była zahibernowana i wybudzana była co jakiś czas, a część tak jak Igo właśnie całe życie podróżowali w kosmosie. A jak już trafili na ojczystą planetę, musieli się uczyć na nowo, począwszy od mowy, po tym jak funkcjonować w codziennych, rutynowych czynnościach. Ekspedycja wyruszała w roku 6100, kiedy to cywilizacja tej planety była u szczytu rozwoju i gospodarkę stać było na wysyłanie drogich ekspedycji ,żeby wyjaśnić: co za licho siedzi w tym kosmosie? Dwóch rzeczy się dowiedzieli, że istnieją jacyś Obcy, który robią rozróby w kosmosie urządzają jakieś wojny światów, żeby zagarnąć dobra planet, a tubylców wycinają w pień, albo wykorzystują jako niewolników. Ale dowiedzieli się jeszcze czegoś ciekawszego, że istnieją jacyś inni ludzie zwani homo sapiens z planety Ziemia. Co prawda na tą chwilę, 500 r. p. n. e. pożytku z nich nie ma wielkiego, ale dobrze zinterpretowali zagadnienie, że ta cywilizacja ma duży potencjał. Czyżby Eelianie zachowywali się jak Proteanie, albo Żniwiarze z „Mass Effecta”. Jedni i drudzy robili lustracje inteligentnych istot galaktyki. Pierwsi działali w dobrych intencjach, szukając sojuszników, żeby uporać się z zagrożeniem jaki robią Żniwiarze, a drudzy, żeby niszczyć na swojej drodze co się da, przy okazji pasożytniczo wykorzystywać potencjał jaki dają cywilizacje. Są dowody w uniwersum Mass Effecta, że Ziemia była przez wieki obserwowana i wnioski były wyciągane. No ale wracając, do tej książeczki, 2500 lat później Ziemianie peregrynując kosmos trafili na Eeli i znaleźli tam inny gatunek człowieka. Mogło dojść do jakiejś wojny pierwszego kontaktu, ale jednak obie, braterskie cywilizacje przekonały się do siebie, no i do tego, że potrzebują siebie, bo jest duże zagrożenie ze strony Obcych z kosmosu i trzeba walczyć w kosmicznej wojnie ramię w ramię, "za wolność naszą i waszą". Potem akcja nabrała rozpędu. Silniki rakiet zostały odpalone i wszelki sprzęt wojskowy jest przygotowany do kosmicznej walki. Oczywiście mamy mnóstwo spekulacji socjologiczno – filozoficznych co się dzieje na Eeli w roku 6700, przypominam 2500 lat temu. Poznajemy szczegółowo funkcjonowanie społeczności tej planety . No i jak zwykle w literaturze science fiction, jest mnóstwo ekologicznych postulatów, że trzeba dbać o planetę. Pod kątem filozoficznym oczywiście są moralne koncepcje jak to wszystko działa. Ale również motywy kosmiczne, że z logicznego punktu widzenia, że jeżeli istnieje jedna społeczność istot inteligentnych w kosmosie to musi istnieć takich bytów dużo więcej. Pytania są tego typu, czy cywilizacje jeśli już wpadną na siebie będą za wszelką cenę rywalizować czy znajdą sposoby na pokojową koegzystencję? Ciekawe motywy były w grach i książkach Drew Karpyshyna „Mass Effect” , klasyk to „Wojna światów” Herberta Georga Wellsa”, no i przede wszystkim „Odyseja Kosmiczna 2001”, i kolejne części, Arthura Charlesa Clarka i wiele innych pozycji książkowych, które można wymieniać praktycznie w nieskończoność. Oryginalne u Lengyela na pewno jest to, że w kosmosie ludzie nie muszą pochodzić tylko z Ziemi i nie chodzi wcale o motywy kolonizacyjne, o czym wspomina wiele książek z gatunku sf, ale ta ewolucja może przebiegać niemal identycznie na innej planecie niż na naszej Ziemi. Książkę na pewno warto przeczytać. Polecam
Krzysztof Baliński - awatar Krzysztof Baliński
ocenił na 8 4 lata temu
Człowiek Plus Frederik Pohl
Człowiek Plus
Frederik Pohl
Podbój kosmosu to jedna z tych gałęzi nauki, ekonomii i pokonywania ludzkich słabości, która interesuje chyba w mniejszym lub większym stopniu każdego. W okresie zimnej wojny kosmiczny wyścig był elementem walki – ideologicznej, technologicznej a także światopoglądowej. Rządy głównie USA i ZSRR prześcigały się w tym co kto zrobi pierwszy – co dość ciekawe, do czasu misji Apollo 11 wyścig ten wygrywał Związek Sowiecki. Pierwszy sztuczny satelita? Sputnik-1. Pierwsza żywa istota w kosmosie? Łajka. Pierwsze udane lądowanie na innym niż Ziemia ciele niebieskim? Łuna 9. Obsesja Amerykanów żeby w końcu przegonić Rosjan była ogromna. Podobnie jest w powieści Frederika Pohla. Chociaż brzmi kusząco, Człowiek Plus to nie nazwa nowego programu społecznego wprowadzanego na terenie Rzeczpospolitej. Człowiek Plus to główny bohater książki Pohla – cyborg, ulepszony człowiek, a w zasadzie maszyna z ludzkimi elementami. Główną osią fabuły Człowieka Plus jest wyścig i założenie kolonii na Marsie. Ziemia, przeludniona, zniszczona, targana konfliktami i wciąż będąca w zimnej wojnie, stoi w punkcie zwrotnym. Albo coś się zmieni, ludzie zaczną podbijać kosmos – albo zniszczą się na swojej rodzimej planecie. Amerykanie wymyślają więc program, który ma na celu założenie stałej kolonii na Czerwonej Planecie. Zbiegiem okoliczności w centrum tego programu staje Roger Torraway – krajowy bohater, który z przerażeniem dowiaduje się, że po śmierci swojego przyjaciela musi zostać poddany fizycznym zmianom, żeby przystosować jego ciało do życia na Marsie… Człowiek Plus to ciekawa historia. To opowieść o poświęceniu, o tym jak wiele jesteśmy w stanie oddać, żeby zrealizować wizję i plany swojego państwa. To opowieść o zdradzie, o tym jak bardzo ludzie, którzy nas otaczają nie doceniają tego poświęcenia, któremu się poddaliśmy, jak bardzo chcą nas wykorzystać i zostawić, kiedy cel został już spełniony. To opowieść o niewierności, o ludzkiej głupocie, o fałszywych przyjaciołach. O samotności. Ale to też opowieść o nadziei. O ratunku. O wielkich czynach. O miłości odkrytej i wielkiej. O Bogu. A także o maszynach, które budują świadomość.
StrongSilentType__ - awatar StrongSilentType__
ocenił na 7 7 miesięcy temu
Ósmy krąg piekieł Krzysztof Boruń
Ósmy krąg piekieł
Krzysztof Boruń
Pojęcie piekła „ Porzućcie wszelką nadzieję wy, którzy tu wchodzicie” – grzmiał wielki Dante Alighieri, kiedy opisywał piekło. Dziewięć kręgów, wśród nich ten ósmy – dla oszustów, czarowników, skorumpowanych polityków, schizmatyków, alchemików… Czy książka Krzysztofa Borunia „Ósmy krąg piekieł” o tym właśnie jest? Nic bardziej błędnego. To opowieść typu science – fiction, starego typu, w której więcej człowieka niż maszyn. Napisał ją człowiek, który był miłośnikiem nauki, zwłaszcza astronautyki. Dziś trochę zapomniany… a szkoda. Omawiana przeze mnie jego powieść jest przede wszystkim tekstem o ludzkości, o tym jaka może być, jeśli tylko zechce. Bo tu jest dobrze. Po prostu człowiekowi na tej planecie jest dobrze. Świat spokojny. Wszyscy happy. Jak w tym świecie odnajdzie się mnich inkwizytor z 1593 roku Modestus Munch? Kiedyś skazywał heretyków na śmierć. Teraz nagle znalazł się pod koniec XXI wieku na planecie, która ciągle była Ziemią. Ale jakże inną… I tu zaczynają się refleksje teologiczno – światopoglądowe. Czytałam już kilka książek typu s-f na podobny temat. Nie były ciekawe. Raziły pustotą skojarzeń, brakiem podstaw filozoficznych i raczej budziły śmiech niż skłaniały do refleksji. Tym razem jest inaczej. Mnich z pomocą życzliwych mu ludzi próbuje adaptować się w zupełnie nowych czasach i środowisku. Wszystko właściwie toczy się powoli. Nikt nikogo nie pogania. Modestus poznaje nową rzeczywistość, nową technikę, wszystkiego dotyka, doświadcza. Czynimy to wraz z nim. Wizja nowego świata też nas interesuje. Nie jesteśmy jednak nią zasypywani. W centrum nadal pozostaje człowiek, a wszystko, co skonstruował służy mu. Czy inkwizytor to zrozumie? Oczywiście pojawiają się wątpliwości. Bo gdzie w tym wszystkim jest Bóg? Na świat patrzymy głównie oczyma starego mnicha. Widzimy jak rodzą się jego zwątpienia, ale raczej ich nie popieramy. Chociaż… może ma rację, bo spotyka na swej drodze tych, co się nie zgadzają z obrazem aktualnych dni. Znaków zapytania jest coraz więcej. Trzeba zapytać papieża, wszak to osoba, która powinna wszystko wiedzieć. Papież za czasów Modestusa też był. Trzeba więc do Rzymu…. Toczy się mądra rozmowa… a może nie? Gdzie w owych przyszłych czasach jest miejsce na nieśmiertelną duszę? Może trzeba umrzeć, żeby ją ocalić? I tak powoli, krok po kroku brnęłam w treść opowieści o tym, co by było gdyby… Chwilami aż miałam ochotę pogadać z naszym głównym bohaterem, wytłumaczyć mu, że jedno nie wyklucza drugiego, że można tak żyć, że najważniejsze to nie krzywdzić… Słowem, niewielka książka trochę zapomnianego pisarza wryła mi się mocno w pamięć. Autor opisując przyszłość skupia się na potrzebach człowieka, na jego postawie wobec bliźniego. Nikogo nie potępia. Daje jednak możliwość wyboru. Mnichowi też. Jest to zatem zupełnie inne s-f niż to, do którego ostatnio przywykliśmy. Bardziej mu do Verna niż Lema. Ten pierwszy zachwycał się zdobyczami techniki, które służyły człowiekowi do osiągnięcia celu. Ten drugi ostrzegał, że maszyna może stać się zagrożeniem dla jej konstruktora. U Borunia jest równowaga. Może to i spojler, ale niech zachęci was do sięgnięcia po tę książkę...
gks - awatar gks
ocenił na 7 9 miesięcy temu
Zamknięty świat James Gunn
Zamknięty świat
James Gunn
Kupując książkę z antykwariatu za 6 zł nie miałem wysokich oczekiwań. Spodziewałem się raczej książki sci-fi, która się "słabo zestarzała". Dostałem jednak całkiem niezłą powieść, którą mi się dobrze czytało. Zanim opowiem więcej o książce chciałbym napisać coś o autorze. Kupując "Zamknięty świat" nie miałem absolutnie żadnego pojęcia kim jest James Gunn [i nie chodzi o reżysera] i w trakcie lektury zacząłem trochę o nim czytać. Okazało się, że przyczynił się znacząco do promowania gatunku science-fiction w Stanach Zjednoczonych. Pełnił on funkcję przewodniczącego Stowarzyszenia Amerykańskich Pisarzy Science Fiction oraz stał na czele Science Fiction Research Association. Był także założycielem i dyrektorem Centrum Badań Fantastyki Naukowej działającego w Kansas. I jego pierwszą wydaną powieścią jest "Zamknięty świat" napisana w 1955 roku :O Więc nie tylko poznałem ciekawego autora, ale również przeczytałem jego debiutancką książkę :zbirb_cojapacze: Teraz o samej powieści - na planecie Brancusi mnich William Dane odkrywa tajemniczy artefakt pochodzący jeszcze za czasów Drugiego Imperium. Nie wie do czego jest zdolny ten artefakt, jednak wie, że nie może trafić on w niepowołane ręce. Musi być czujny, bo relikt wzbudza zainteresowanie samego Imperatora i nie powstrzyma się przed niczym, by go zdobyć. Pomysł na fabułę początkowo nie wyróżnia się - ot, kolejny WAŻNY artefakt, który ma zmienić losy wszechświata. Jednak w trakcie lektury dowiadujemy się czegoś więcej. Tutaj jest sporo elementów filolopunku - głównie o społeczeństwie i jak ludzie mogą przyczynić się do zmian. Te elementy bardzo przypominały mi książkę "Dzieci umysłu" Orsona Carda. Jednak nie tylko filozofią książka żyje - mamy tutaj też sporo dynamicznej akcji, ucieczek itp. Autor nieźle wplata te fragmenty w narrację książki. Na plus też chcę dać setting - jak na 1955 rok, książka dobrze się broni. Autor unikał szczegółowych opisów technologii, dzięki czemu nie mamy wrażenia, że dostajemy kolejny "retro futuryzm". Jeżeli chodzi o minusy, to mam tak naprawdę dwa - zbyt dużo fragmentów książki jest skupionych na kościele i jaką rolę odgrywa on w społeczeństwie. Trochę mi to zalatuje propagandą i pokazaniem jak to istotny i fundamentalny jest to aspekt. Drugi punkt to sam bohater. Z bogobojnego mnicha William staje się zawodowym najemnikiem i cichym zabójcą - i to w przeciągu może miesiąca xD Niby mała rzecz, ale jakoś mi przeszkadzała Kończąc moją recenzję - jestem zadowolony, że trafiłem na tę książkę. Fajnie się czytało i mogę polecić. Dobrze wydane 6 zł xD Moja ocena to 7/10
Pafciaszek - awatar Pafciaszek
ocenił na 7 1 rok temu

Cytaty z książki Kontakt

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Kontakt