Kongres futurologiczny
- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Seria:
- Kanon Lema
- Data wydania:
- 2025-11-26
- Data 1. wyd. pol.:
- 2002-01-01
- Data 1. wydania:
- 1977-01-01
- Liczba stron:
- 160
- Czas czytania
- 2 godz. 40 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788308088197
Książki Stanisława Lema zostały przetłumaczone na 52 języki i wydane na świecie w łącznym nakładzie przekraczającym 40 milionów egzemplarzy. Seria Kanon Lema obejmuje tytuły uznawane za jego najważniejsze dzieła.
„Kongres futurologiczny” to jedna z najbardziej brawurowo opowiedzianych przygód Ijona Tichego. Zaproszony na zjazd futurologów we wstrząsanej rewolucją latynoamerykańskiej republice, Tichy przenosi się na koniec w świat, gdzie w groteskowym splocie zrealizowały się naraz — utopijna i antyutopijna wersja historii przyszłości. Kpina z futurologii podszyta jest — jak zawsze u Lema — refleksją serio o skłonności człowieka do „rozbratu z rzeczywistością”.
„’Kongres’ jest jakąś parabolą konsumpcyjnego społeczeństwa, społeczeństwa skierowanego właśnie na wszechułatwianie jako na wartość naczelną egzystencji, i to skierowanie rodzi zapaść wartości autentycznych…”
Stanisław Lem
„Chichot, jaki rozbrzmiewa w ‘Kongresie futurologicznym’, jest po trosze chichotem diabelskim, co pewnie nie przeszkadza nam bawić się świetnie przy lekturze tego brawurowego utworu”
Jerzy Jarzębski
Kup Kongres futurologiczny w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Kongres futurologiczny
Wzloty i upadki rozbitka w czasie
Gdy Ijon Tichy zgłasza swój udział w kongresie futurologicznym, nie może wiedzieć, że tym samym zapisuje się na podróż przez czas i przestrzeń, przez jawę i halucynacje, gdzieś pomiędzy utopią a dystopią. Sam kongres od początku przebiega pod znakiem ekstremistów, bomb i zamachów, a później dochodzi do eskalacji, jest kanał, nadzieja na ratunek i ponownie kanał. Od sporu o dmuchane fotele, przez podniebny lot i krótką przejażdżkę rowerem, aż po elementy thrillera medycznego i wizję przyszłości z pogranicza idylli, groteski i koszmaru. Ile z tego okaże się prawdą, a ile majakiem zarówno dla Ijona, jak i dla nas?
„Kongres futurologiczny” Stanisława Lema powstał w 1970 roku i po przeszło pół wieku przedstawiona w nim wizja przyszłości niewiele się zestarzała. Czy autor odgadł, w jakim kierunku pójdzie świat? Czy program kongresu nie brzmi znajomo? „Punkt pierwszy dotyczył katastrofy urbanistycznej świata, drugi – ekologicznej, trzeci – atmosferycznej, czwarty – energetycznej, piąty – żywnościowej, po czym miała nastąpić przerwa. Katastrofy technologiczną, militarystyczną i polityczną przeniesiono na dzień następny razem z wolnymi wnioskami”? A może straciło na aktualności stwierdzenie: „ilość ludzi robiących coś realnego leci na łeb, na szyję”?
W twórczości Lema fascynuje nie tylko jego wizjonerstwo, ale również humor, zarówno sytuacyjny, jak i słowny. Mamy tu przepustki kopulacyjne, humanitarną balistykę, zniewolenie dobrocią, psywilizację, soledukty pompujące światło, farmakokrację, pogodę wybieraną przez głosowanie, nowe rodzaje przestępstw, formy rozrywki i sposoby pozyskiwania wiedzy – a wszystko to na przestrzeni niespełna 150 stron. Słowotwórcze akrobacje nieco przeciążają lekturę, ale nie sposób ich nie docenić. I nagle z tej groteskowej opowieści wyłania się zupełnie poważne studium zła i rozkładu, uzależnień i granic poznania.
Stanisław Lem przygotował podróż po różnych wariantach przyszłości, które bawią, momentami przerażają, a przede wszystkim skłaniają do zastanowienia i odpowiedzi na ponadczasowe pytania. Pozostaje wciąż aktualna, bo nadal nie wiadomo, czy czeka nas utopia, dystopia, czy może… kanał?
Agnieszka Kruk
Wyróżniona opinia książki Kongres futurologiczny
Jak dla mnie najbardziej ulubione dzieło Lema. Wracałem do tej pozycji kilkukrotnie (pewnie jeszcze kilka razy wrócę). Kiedy w 2000 roku obejrzałem pierwszy raz Matrixa, kiedy już ochłonąłem po seansie, pierwsze co przyszło mi na myśl to właśnie "Kongres". Wróciwszy do domu sięgnąłem na półkę po książkę, która niespodziewanie otworzyła się na ostatniej stronie i mój wzrok padł na tekst: "Listopad 1970". Poraziła mnie wymowa filmu niezwykle zbieżna z książką, która przecież powstała 30 lat wcześniej. Oczywiście autor nie mogąc do końca przewidzieć jak AI się rozwinie i będzie mogło mieć wpływ na życie ludzi (co Wachowskim przyszło o wiele łatwiej gdyż otaczał ich świat zdominowanym przez komputery) postanowił wykorzystać to co mu wtedy było najbliższe i najwygodniejsze do zniewolenia człowieka, a więc chemię. Ale efekt jest tak samo porażający jak w filmie Wachowskich. I za to uwielbiam tę książkę. Ludzie zniewoleni szklanką wody...
Oceny książki Kongres futurologiczny
Poznaj innych czytelników
9546 użytkowników ma tytuł Kongres futurologiczny na półkach głównych- Przeczytane 6 409
- Chcę przeczytać 3 041
- Teraz czytam 96
- Posiadam 1 319
- Ulubione 253
- Fantastyka 101
- Chcę w prezencie 50
- Science Fiction 45
- Audiobook 38
- Literatura polska 35
Opinia
W trakcie czytania odbierałam "Kongres" dość nierówno. Jednak po końcowych zdaniach okazało się, że nawet mozolne przedzieranie się przez słowotwórcze grzęzawisko środkowej części miało sens i poszerzyło mój odbiór całości. Rzeczywistość może być wszak tworzona i maskowana także przez odpowiednio wymyślone lub dobrane słowa.
Ciekawe, czy wymyślając Matrixa, Wachowscy czerpali z "Kongresu futurologicznego", bo skojarzenia nasuwają się same :)
W trakcie czytania odbierałam "Kongres" dość nierówno. Jednak po końcowych zdaniach okazało się, że nawet mozolne przedzieranie się przez słowotwórcze grzęzawisko środkowej części miało sens i poszerzyło mój odbiór całości. Rzeczywistość może być wszak tworzona i maskowana także przez odpowiednio wymyślone lub dobrane słowa.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawe, czy wymyślając Matrixa, Wachowscy...