Kocham cię najmocniej na świecie

Okładka książki Kocham cię najmocniej na świecie
Anna Paszkiewicz Wydawnictwo: Wilga literatura dziecięca
48 str. 48 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Tytuł oryginału:
KOCHAM CIĘ NAJMOCNIEJ NA ŚWIECIE
Data wydania:
2021-10-27
Data 1. wyd. pol.:
2021-10-27
Liczba stron:
48
Czas czytania
48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328084551
Średnia ocen

                7,6 7,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Kocham cię najmocniej na świecie w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Kocham cię najmocniej na świecie

Średnia ocen
7,6 / 10
17 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
304
293

Na półkach: ,

Książeczka opowiada o przygodach sympatycznej rodzinki niedźwiedzi, ale głównym bohaterem jest mały niedźwiadek, który dopiero poznaje wszystko dookoła siebie. Musi się jeszcze wiele nauczyć i być niezwykle ostrożnym, aby przypadkiem nie wyrządzić sobie krzywdy. Rodzice dbają o niego i wszystko cierpliwie mu tłumaczą.

Niedźwiadek pozna pszczoły, motyle, kaczki i inne otaczające go zwierzęta. Ciekawość da mu też trochę popalić, ale świat dookoła jest tak interesujący, że naprawdę ciężko mu się powstrzymać. Wcale się mu nie dziwię!

Będą też zabawy z rodzicami i wspólnie spędzony radosny czas i nie obędzie się bez zdrowych przekąsek, które można znaleźć w lesie, a wiadomo, że niedźwiadki to niezłe łakomczuchy!

W książeczce “Kocham cię najmocniej na świecie” będziemy towarzyszyć misiom przez cały rok. Od zimy, podczas której smacznie sobie śpią, aż do późnej jesieni, gdzie ponownie zaczną szykować się do długiej drzemki.

Książka dedykowana jest młodszym dzieciom, które tak jak nasz główny bohater, dopiero uczą się świata i z ciekawością chłoną wszystko dookoła siebie, a wartości jakie znajdziemy w książce to przede wszystkim miłość i wzajemna troska.

Książeczka opowiada o przygodach sympatycznej rodzinki niedźwiedzi, ale głównym bohaterem jest mały niedźwiadek, który dopiero poznaje wszystko dookoła siebie. Musi się jeszcze wiele nauczyć i być niezwykle ostrożnym, aby przypadkiem nie wyrządzić sobie krzywdy. Rodzice dbają o niego i wszystko cierpliwie mu tłumaczą.

Niedźwiadek pozna pszczoły, motyle, kaczki i inne...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

25 użytkowników ma tytuł Kocham cię najmocniej na świecie na półkach głównych
  • 20
  • 5
12 użytkowników ma tytuł Kocham cię najmocniej na świecie na półkach dodatkowych
  • 5
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Jestem wdzięczny, że Cię mam Natalia Juszczak, Anna Paszkiewicz
Ocena 9,1
Jestem wdzięczny, że Cię mam Natalia Juszczak, Anna Paszkiewicz
Okładka książki Jak dobrze mi z Tobą Natalia Juszczak, Anna Paszkiewicz
Ocena 9,3
Jak dobrze mi z Tobą Natalia Juszczak, Anna Paszkiewicz
Okładka książki Opowieści z zimowego lasu Anna Paszkiewicz, Katarzyna Zielińska
Ocena 7,0
Opowieści z zimowego lasu Anna Paszkiewicz, Katarzyna Zielińska
Anna Paszkiewicz
Anna Paszkiewicz
Autorka ponad dwudziestu książek dla dzieci (m.in. Abstrakciki; Marzenie; Detektyw Bzik; Pafnucy, ostatni smok; O pewnym smoku, a nawet kilku; Językowe wygibasy). Na stałe współpracuje z czasopismem dla dzieci niewidomych i niedowidzących Promyczek. Od kilku lat w dolnośląskich przedszkolach i szkołach organizuje spotkania promujące czytelnictwo. Uwielbia podróże, truskawki, malarstwo abstrakcyjne i wędrówki po górach, podczas których ładuje swoje „pisarskie baterie”. To właśnie tam, w ciszy i z dala od zgiełku miasta do głowy przechodzą jej najdziwniejsze literackie pomysły…
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Gdzie jesteś, Precelku? Aniela Cholewińska-Szkolik
Gdzie jesteś, Precelku?
Aniela Cholewińska-Szkolik
Prześliczna książeczka świąteczna, właściwie adwentowa dla dzieci. Zaręczam ,że dorosłym też się spodoba, a psiarzom w szczególności. Twarda oprawa i przepiękne ilustracji Oli Krzanowskiej. Treść jest świąteczna pokazana okiem małego tytułowego pieska Precelka. Precelek jest szczeniaczkiem Zuzi. Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia i dla psiaka będą one pierwsze w życiu. Wszyscy są podekscytowani . Piesek nie bardzo rozumie o co chodzi, ale czuje ,że to wyjątkowy czas. Jego mała pani przygotowywała ozdoby choinkowe, robiła łańcuch. A jej mama gotowała przeróżne potrawy w kuchni, unosiło się tysiące zapachów. Gdy łańcuch choinkowy został skończony , wszyscy wybrali się na jarmark świąteczny wieczorową porą. Zabrali ze sobą Precelka na czerwonej smyczy. Na jarmarku panował ogromny rozgardiasz. Precelek wyczuwał tylko zapach grillowanych kiełbasek i uparcie do dążył do jego źródła. Rodzice Zuzi wraz z córeczką dobierali zaś choinkę, a potem dodatkowe świecidełka. Tak byli tym zajęci, że nawet nie zauważyli jak Zuzia wypuściła z rąk smycz. Piesek rozumiał tylko jedno – kiełbaski. Myślał, że zgodzili się go puścić do nich. On zaraz przecież wróci. Jednak tak się nie stało. Piesek się zgubił, a koniec smyczy przytrzasnęła skrzynka pod plandeką ciężarówki. W tym momencie zawalił się świat dla Precelka jak i dla Zuzi. Książka staje się powieścią drogi. Piesek odjechał daleko ciężarówką w inny nieznany świat. Rodzice i Zuzia uruchamiają wszystkie sposoby , by odnaleźć przyjaciela. Dziecko już nic nie chce na święta ,jedyne życzenie-marzenie by piesek do niej wrócił. Książka przypomina ,,Lassie wróć’’ i to bardzo. Przygody są inne ,ale sens podobny. Piesek chce wrócić do Zuzi i zrobi wszystko ,by ją odnaleźć. Zuzia i jej rodzice również. Niestety to długa droga, wyboista, pełna skomplikowanych zdarzeń i zwrotów akcji. Jak wydaje się, że może już jest szansa na 99%, to zaraz cofamy się o 180 stopni i znowu szukamy. Uruchomione wszystkie emocje u bohaterów książki ,jak i przez czytelnika :strach, wzruszenie,niemoc, nadzieja, tęsknota , smutek, żal. Niejedna łezka z oczu popłynie podczas czytania. Utrata przyjaciela w postaci psa i to jeszcze przed świętami wzmaga podwójnie wszystkie uczucia. Czy piesek zdoła znaleźć drogę do prawdziwego domu? Jakie będzie miał przygody po drodze? Czy ktoś pomoże psiakowi i go przygarnie? O tym wszystkim przeczytacie Kochani w tej książeczce. Cudowna. Najpiękniejsza psia miłość . Cieszcie się, że wasze kudłacze lub gładkowłose, są z Wami i mocno je wyściskajcie za to ,że są przy waszym boku. Oby nigdy nie zdarzyło się nikomu z was przeżywać takich katuszy.
Anka - awatar Anka
oceniła na 10 2 lata temu
Złodziej opowieści Graham Carter
Złodziej opowieści
Graham Carter
Kocham książki, więc chcę jak najwięcej treści i z tym się wiąże mój problem z tymi osławionymi picturebookami. Nie potrafię wyzbyć się poczucia, że jest tam mało treści, co jest irracjonalne, bo to książka obrazkowa dla dzieci. Zawsze zachwycają mnie piękne ilustracje ale po przeczytaniu ostatniego zdania, mam taki czytelniczy niedosyt. Tutaj było podobnie. Obrazki przepiękne, cudowne, magiczne, zwłaszcza ten gdy Złodziej Opowieści w końcu odkrył ile magii skrywają w sobie książki. Treść, owszem była i mam wrażenie, że nawet trochę więcej niż w poprzednich książkach tego typu w naszej biblioteczce, historia sama w sobie też sensowna, pomysłowa. Sam fakt, że to książka o książkach to już dla mnie wiele znaczy, bo uwielbiam taka literaturę. Ale przeczytałam ostatnie zdanie i byłam trochę zaskoczona, że skończyła się tak nagle. Chyba liczyłam na coś jeszcze. Aczkolwiek poza tą jedną rzeczą, nie mam do czego się przyczepić i nie mogę jej źle ocenić. Bo książka naprawdę jest urocza. Uczy dzieci, że czasem warto zmierzyć się ze swoimi strachami, że warto zaryzykować i stać się odważny, że zaprzyjaźnić można się tak naprawdę z każdym, trzeba tylko chcieć. A także co ważne, że czasem ktoś nie wie, że robi źle, dopóki mu tego nie uświadomimy, więc warto rozmawiać. No i sedno książki - czytanie to niesamowita magia, która łączy nas ludzi z naszymi stworami. ☺️ Moja córeczka najbardziej była zachwycona tym, jak Oliwka zaprzyjaźniła się ze stworem, który kradł książki. ♥️ Więc oceniam 10/10 bo Tata i Córka zachwyceni, no i mama w sumie też. ♥️
CzytamBoLubię - awatar CzytamBoLubię
ocenił na 10 1 rok temu
Niedźwiadek chce pomagać Monika Kamińska
Niedźwiadek chce pomagać
Monika Kamińska Agnieszka Wajda
Przyjmowanie pomocy nie zawsze jest łatwe, tak jak samo pomaganie może sprawiać mnóstwo radości, ale może być także trudne i wymagające poświęceń, dowiadują się o tym bohaterowie książki autorstwa Moniki Kamińskiej "Niedźwiadek chce pomagać". Dwójka przyjaciół - Niedźwiadek i jeż Nunek - znana najmłodszym czytelnikom z historii o poszukiwaniu przyjaciela, tym razem wybiera się na wycieczkę nad jezioro i chociaż początkowo wędrówka upływa im w przyjemnej i pełnej ekscytacji atmosferze to szybko okazuje się, że długa droga to jednak wyzwanie dla małych stópek jeża. Gdy po raz pierwszy Niedźwiadek proponuje pomoc, Nunek w obawie przed sprawieniem kłopotu przyjacielowi, odmawia. Jednak gdy po kolejnym przystanku małe stworzonko opada z sił, przyjmuje z wdzięcznością propozycję silniejszego i większego Niedźwiadka. I tym razem to Misiek dosyć boleśnie zaczyna odczuwać trudy podróży, niosąc mniejszego, lecz bardzo kłującego przyjaciela. Jak myślicie czy przyjaciołom uda się dotrzeć do celu? Pewnie domyślacie się zakończenia 😉 Historia tej wędrówki to niezwykle mądra i ciepła opowieść o sile przyjaźni, o empatii, o tym, że czasem pomimo wyrzeczeń i poświęceń, pomaganie ma wielką moc, moc uszczęśliwiania. "[...]pomaganie to cudowna sprawa, skoro potrafi uszczęśliwić dwójkę przyjaciół jednocześnie." Nie sposób przejść obojętnie wobec absolutnie pięknych, pełnych ciepła ilustracji pani Agnieszki. To one sprawiają, że mały czytelnik towarzysząc przyjaciołom w podróży, może niemalże zanurzyć się w przepięknych krajobrazach, poczuć zapach łąki czy wręcz doświadczyć muśnięcia letnich promieni słońca. Całokartonowe wydanie powoduje, że już najmłodsze dzieci mogą wybrać się w tę pełną zachwytów wędrówkę.
Zaczytane_Skrzaty - awatar Zaczytane_Skrzaty
ocenił na 9 3 lata temu
Wielka Panda i Mały Smok James Norbury
Wielka Panda i Mały Smok
James Norbury
„WIELKA PANDA I MAŁY SMOK” – JAMES NORBURY „Wielka Panda i Mały Smok to książka, którą czytałam dwa lata temu, ale przy okazji świątecznej cudownej atmosfery i noworocznych postanowień wpadła po raz kolejny w moje ręce i przekartkowałam sobie jej strony. Zachwyt, zachwyt i jeszcze raz zachwyt! Prosty przekaz malowniczy, tak cudowny, że serce drży każdą nutą nad mądrością słów spisanych przez Jamesa Norbury’ego. Autor James Norbury cały czas zachwyca się życiem i dzieli się z nami czytelnikami zdobytą wiedzą w trudnym okresie swojego życia. Wówczas natknął się w antykwariacie na książkę o buddyzmie, zachwycił się tym, o czym opowiadała. Dzięki niej zaczął zgłębiać zagadnienia duchowości i medytacji. A im więcej się dowiadywał tym bardziej zdawał sobie sprawę, że nie musi poddawać się nękającym go myślom, że może wszystko co najgorsze przetrwać i przezwyciężyć. Odkrył to, co pozwoliło mu się poczuć szczęśliwym i nie zostawił tego tylko dla siebie. Zapragnął z całego serca podzielić się tym z innymi, stąd ta książka w moich rękach i być może w waszych. Serdecznie ją polecam. To magiczna piękna chwila. Strony z cudownymi ilustracjami, ot taka Panda i Mały Smok wędrują i rozmawiają, są w podróży przez świat, a może przez życie, analizują filozofują udzielają cennych wskazówek, na szczęście na miłość… Dają sporą dawkę inspiracji i wiele bogatych treści choćby takich, że nie tyle ważny jest cel podróży, lecz droga. A jeśli droga to oczywiście w dobrym towarzystwie. Nie ważne dokąd idę, najważniejsze to z kim. Kto jest u mojego boku, że wspólnie razem pokonujemy przeciwności, wspólnie doświadczamy, wspieramy się, trwamy i jesteśmy. Jedną z głównych wartości tej książki, to oprócz bogatej treści są oczywiście niesamowite ilustracje wykonane przez samego autora, to ogromny talent, świetna kreska, prostota kolorów, a mimo to robi niebanalne wrażenie. Wydobywa esencję, smakuje jak dobra herbata, o której tak często rozmawiają Panda z Małym Smokiem. Te ilustracje pomogły wielu ludziom na całym świecie przetrwać ciężki czas w życiu. W każdą ilustrację James Norbury włożył całe swoje serce, dlatego tak bardzo przemawiają do tylu osób. Przekazał dobroć dzięki tez zdobytemu doświadczeniu, kiedy pomagał osobom samotnym, trwającym w leku i depresji. Zszokowało go ogromne ludzkie cierpienie, chciał coś zmienić. Chciał stworzyć lokalną grupę wsparcia, ale zamiast tego zaczął malować i pisać przekazując mądre idee w najprostszy możliwy sposób. Udało się, jest sukces! Książka inspiruje, bohaterowie niczym Mały Książę snują opowieści, podróżują i mimo zgubionej drogi, odkrywają jej piękno. Często rzeczy niezaplanowane potrafią nas zachwycić, oczarować i przemienić. Dostrzegają wspaniałości, których zazwyczaj nikt nie zauważa. Tak często przechodzimy obojętnie wokół czegoś lub kogoś nie zdając sobie sprawy ileż może być szczęścia w niedostrzeżonym momencie życia. Pozostawię kilka cytatów, niech Was zachwycą i zachęca do sięgnięcia po tę wspaniałą książkę. - „Niektórzy ludzie są jak świece. Spalają się, żeby przynieść światło innym”. - „Mały Smoku, czy słyszysz wiatr, który szumi w gałęziach drzew? To natura mówi nam, żebyśmy zatrzymali się na chwilę, oddychali i po prostu byli”. - „Czasem myślę, że nie jestem wystarczająco dobry - zwierzył się Mały Smok. Drzewo wiśni nie porównuje się z innymi drzewami - odrzekła Wielka Panda. Po prostu rozkwita”. - „Wszystkie rzeczy przemijają, mój mały. To właśnie czyni je tak cennymi”. - „- Liście umierają - zauważył Mały Smok. - Nie smuć się z tego powodu - odparła Wielka Panda. – Jesienią natura pokazuje nam, jak piękne może być przemijanie”. - „Jedną z najważniejszych rzeczy, jakie można zrobić dla drugiej osoby, to słuchać jej z uwagą”. - „Kiedy zapalasz latarnię dla kogoś innego, tak naprawdę oświetlasz własną ścieżkę”. Życzę samych przyjemności z czytania, wyruszcie w drogę z Wielką Pandą i Małym Smokiem. Miłej lektury 😊
PrzyczajonyPompon25 - awatar PrzyczajonyPompon25
ocenił na 9 3 miesiące temu
Nieunikniona. Baśnie Matki Śmierci z całego świata Ana Cristina Herreros
Nieunikniona. Baśnie Matki Śmierci z całego świata
Ana Cristina Herreros
Książka jest gruba, duża i ciężka, ma grube kartki, duże litery... i niewiele treści. Jak na swój format, zadziwiająco mało treści (nie tylko ja to zauważyłem) i szczerze mówiąc irytuje mnie to BARDZO i nic tu nie pomoże twarda oprawa i ładne rysunki (one są naprawdę ładne ale niewiele to zmienia). To takie: "zróbmy dwa razy ładniej, weźmy trzy razy więcej" - a takiego czegoś nie popieram. Nie mówiąc już o tym, że nie da się jej czytać na leżąco - jest za ciężka. To wszystko (i to co zaraz napiszę) sprawia, że zupełnie nie jest warta swojej ceny okładkowej - no przykro mi. A jako używana, też nie jest warta cen jakie osiąga. Dobra już, to nie jest najważniejsze (ale mnie irytuje). Zwłaszcza, że treść... też mnie jakoś nie porwała. Dosłownie żadna baśń mnie nie poruszyła (no może ostatnia: "Wiadomość od zająca", i może jeszcze "To, co nieuniknione"), nie zapadła w pamięć (pomijając tą, która przypomina "Kumę Śmierć" braci Grimm, ale tą znam od dziecka i owszem, to jest moja ulubiona baśń braci Grimm). Te baśnie mogłyby być w o czymkolwiek, niewiele by to zmieniło... No może jestem trochę zbyt krytyczny ale po tomiku baśni o śmierci, które miały niby pomóc nam się z nią oswoić, spodziewałem się jednak chyba jakichś głębokich przesłań, a tak naprawdę poza pojedynczymi (jak w tych wyżej wymienionych baśniach), to nie za bardzo tu jakieś są... To po prostu zbiór baśni związanych ze śmiercią. Równie dobrze można by napisać zbiór baśni związanych z roślinami albo z podróżami albo z czymkolwiek innym. Być może moje oczekiwania były zbyt wysokie. To wszystko nie znaczy jednak, że lektura nie dała mi przyjemności - to są baśnie, baśnie zawsze dobrze się czyta ;) Więc mimo wszystko to była przyjemna lektura i jeśli ktoś ma okazje i lubi baśnie - zapraszam. Ale jeśli ktoś nie ma okazji, to nie warto wydawać na nią 30-40zł (o cenie okładkowej nawet nie wspomnę), no chyba że jest się aż tak wielkim fanem baśni ;) "Bez względu na to, jak straszna jest śmierć, życie toczy się dalej. Nieustannie budujemy domy, nasi bracia nieprzerwanie przekazują swe dziedzictwo. Ale jeszcze nigdy nie istniała na ziemi twarz, która bez końca może patrzeć prosto w Słońce." (str.206 - "Gilgamesz z Uruk szuka nieśmiertelności") '"Póki żyję, nie zamierzam umierać." - zasłyszane od staruszka w barze.' (str. 197) (czytana: 1-21.01.2024) 4-/5 [6/10]
lex - awatar lex
ocenił na 6 1 rok temu
Kury, czyli krótka historia o równości Laurent Cardon
Kury, czyli krótka historia o równości
Laurent Cardon
Co mają wspólnego kury i równość? Zdecydowanie bardzo dużo. Autor książki wręcz idealnie dobrał bohaterów do pokazania młodszym czytelnikom czym jest równość. Jestem pod ogromnym wrażeniem zarówno tekstu, jak i świetnie pasujących tutaj ilustracji. Jeśli jesteście ciekawi, co wydarzyło się w kurniku, zapraszamy. Kury szykują się na trzy tygodnie nieco nudnej, ale zdecydowanie bardzo ważnej pracy. Oto zaczyna się Wielkie Wysiadywanie. Kury znalazły sposób, by umilić sobie ten czas, dbając jednocześnie o swoją kondycję. Grają, szydełkują, czytają książki, chodzą na pilates, a i zastępstwo dla swoich jajek potrafią znaleźć. Wszyscy są zadowoleni... no, prawie wszyscy. Trzem kogutom bardzo się to nie podoba. Przecież kury mają wysiadywać jajka. Filip, Marcel i Maniek ustalają harmonogram wysiadywania, jedzenia i picia. Kury bardzo szybko znajdują sposób na obejście zasad przedstawionych przez koguty. Wkrótce okazuje się, że w powstałym zamieszaniu wszystkie jajka się pomieszały. Ta niezwykle zabawna i ciekawa historia wprowadza najmłodszych do świata równości oraz szanowania wyborów i decyzji innych osób. W niewielkiej ilości tekstu autor zawarł to, co najważniejsze, by dzieci zrozumiały czym jest niesprawiedliwość i że współdziałanie oraz różność przynoszą zdecydowanie więcej korzyści. Nie mogę też przejść obojętnie obok ilustracji, które wręcz wypełniają karty książki. A musicie wiedzieć, że jej format jest naprawdę duży. Ilustracje mogą tutaj pełnić dodatkowe funkcje - świetnie sprawdzą się jako wyszukiwanka, a także będą pomocne w nauce liczenia. My już wiemy, że na pewno sięgniemy po drugą książkę z tej serii.
gabizuzia - awatar gabizuzia
oceniła na 10 3 lata temu

Cytaty z książki Kocham cię najmocniej na świecie

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Kocham cię najmocniej na świecie