Judasz

Okładka książki Judasz
Amos Oz Wydawnictwo: Rebis Seria: Mistrzowie Literatury literatura piękna
363 str. 6 godz. 3 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Seria:
Mistrzowie Literatury
Tytuł oryginału:
Judas
Data wydania:
2021-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2021-01-01
Liczba stron:
363
Czas czytania
6 godz. 3 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381882477
Tłumacz:
Leszek Kwiatkowski
Średnia ocen

                7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Judasz w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki Judasz i

Judasz, pierwszy chrześcijanin



Konto usunięte
Konto usunięte

Oceny książki Judasz

Średnia ocen
7,3 / 10
655 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
262
113

Na półkach:

Amos Oz pod pretekstem rozważań na temat postaci Judasza, jego relacji z Jezusem i ich postrzegania w oczach Żydów, przedstawia nam różne poglądy na temat konfliktu izraelsko-palestyńskiego i ogólnego "prawa" Izraela do utworzenia swojego państwa na tych właśnie ziemiach. Brzmiało to dla mnie intrygująco, okazało się jednak niespecjalnie ciekawe. Zaznaczę na wstępie, że czytało mi się tę książkę dosyć dobrze, nie męczyła mnie ona zbytnio. Jest taka konserwatywna, zachowawcza, taka "po bożemu" - wiemy dokładnie, czego się po niej spodziewać i czasami taka lektura siada. Na przykład podczas upalnego lata, kiedy wylegujesz się na kocu nad rzeką, jak było w moim przypadku. Przedstawione w niej poglądy są ciekawe i z reguły dobrze uargumentowane, a z całej książki bije raczej stosunek krytyczny względem syjonizmu i nacjonalistycznych ciągotek Państwa Izrael. Natomiast całość tej powieści jest zbyt nijaka w swojej prostocie, zbyt podoba do miliona innych książek napisanych w podobny sposób. Fabuła jest aż nadto pretensjonalna, zbyt ciągnąca się i tak naprawdę nie prowadząca do nikąd. Nie intryguje, nie interesuje czytelnika. Ciężko jest zżyć się, czy kibicować jakiemukolwiek bohaterowi, ich losy nie ciekawią. Są wydmuszkami, a nie ludźmi z krwi i kości. Szczególnie mierzi główna postać kobieca, która jest jedynie zlepkiem męskich fantazji na temat kobiet jako tako. Wszystko to jest aż nadto kliszowe, a wątków na temat Judasza znajdziemy tutaj znacznie mniej, niż można byłoby się spodziewać. Kolejna książka z cyklu: "Mogłabym jej nie przeczytać i nic nie zmieniłoby to w moim życiu".

Amos Oz pod pretekstem rozważań na temat postaci Judasza, jego relacji z Jezusem i ich postrzegania w oczach Żydów, przedstawia nam różne poglądy na temat konfliktu izraelsko-palestyńskiego i ogólnego "prawa" Izraela do utworzenia swojego państwa na tych właśnie ziemiach. Brzmiało to dla mnie intrygująco, okazało się jednak niespecjalnie ciekawe. Zaznaczę na wstępie, że...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1944 użytkowników ma tytuł Judasz na półkach głównych
  • 1 136
  • 788
  • 20
229 użytkowników ma tytuł Judasz na półkach dodatkowych
  • 162
  • 14
  • 13
  • 11
  • 10
  • 10
  • 9

Inne książki autora

Amos Oz
Amos Oz
Izraelski pisarz, eseista i publicysta tworzący w języku hebrajskim. Współzałożyciel organizacji Pokój Teraz (Szalom Achszaw). Wykładowca literatury na Uniwersytecie im. Ben Guriona w Beer Szewie. Urodził się 4 maja 1939 w Jerozolimie w ówczesnym Brytyjskim Mandacie Palestyny, dokąd jego rodzice, Arie Klausner i Fania Mussman, wyemigrowali z Wilna i Równego w latach 30. Dorastał w kibucu Chulda, gdzie ukończył szkołę średnią. Odbył obowiązkową służbę wojskową, następnie studiował historię literatury i filozofię na Uniwersytecie Hebrajskim w Jerozolimie. Po ukończeniu nauki wrócił do kibucu, gdzie mieszkał przez następne 20 lat, pracując jako rolnik oraz nauczyciel. Kibuc opuścił w 1986 i osiedlił się w mieście Arad. Brał udział w arabsko-izraelskich wojnach: sześciodniowej (w walkach na półwyspie Synaj) i w wojnie Jom Kipur (w walkach na Wzgórzach Golan). Debiutował tomem opowiadań Tam, gdzie wyją szakale w 1965, w następnym roku ukazała się jego pierwsza powieść. Jego kolejne utwory (powieści, zbiory opowiadań, ale także eseje literackie oraz polityczne, w których wzywa do kompromisu między Izraelem a Palestyńczykami) są publikowane regularnie, w dwu- i trzyletnich odstępach. Do najważniejszych jego książek, wydanych także w Polsce (często jednak tłumaczonych w oparciu o angielski przekład) należą Mój Michał (1968), Czarna skrzynka (1987) i Fima (1991). Uważany za najwybitniejszego pisarza izraelskiego. Przez kilka lat wymieniany był jako jeden z głównych faworytów do otrzymania literackiej Nagrody Nobla. W 1986 został nagrodzony prestiżową izraelską Nagrodą Bialika w dziedzinie literatury. W 2002 otrzymał Medal „Zasłużony dla Tolerancji”. 20 marca 2013 Amos Oz otrzymał doktorat honoris causa Uniwersytetu Łódzkiego. W tym samym roku otrzymał również Nagrodę Franza Kafki. Był także laureatem Nagrody Izraela. Zmarł 28 grudnia 2018 z powodu choroby nowotworowej w Tel Awiwie.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Jabłko Olgi, stopy Dawida Marek Bieńczyk
Jabłko Olgi, stopy Dawida
Marek Bieńczyk
Długo czytałam książkę Marka Bieńczyka. Wymaga bowiem uważności, namysłu, bieżącej refleksji. Mobilizowała mnie do sprawdzania pojawiających się, niestety często nieznanych mi, nazwisk autorów i tytułów. To nie tylko pisarze, poeci, także malarze, aktorzy, muzycy. Pisze Bieńczyk pięknym językiem i z wielką erudycją, nie tylko wprost o literaturze, ale i o np. gestach, przywołując nawet przypominany ostatnio często gest Kozakiewicza. Zdania przenikają się, przechodząc od spraw zwykłych, właśnie wspomnianych gestach, do literatury, muzyki, filozofii. Autor zatrzymuje się i niemalże pochyla nad kreacją francuskiej aktorki Dominique Sandy w filmie "Łagodna". Analizuje detale jej twarzy, przypominając przy okazji okrągłe lusterka z fotografiami idoli swej młodości. Są tu Pola Raksa, Dalida czy Halina Kunicka. Za moment przytacza wiersz Herberta pt. "Dalida". Najlepiej poczułam się w rozdziale poświęconym "książkom pierwszym". Znalazłam tam autorów, których powieści i ja czytałam z dużym przejęciem: Adam Bahdaj, Aleksander Minkowski, Edmund Niziurski. Zwłaszcza ten ostatni i jego "Sposób na Alcybiadesa" - to była jedna z moich ulubionych książek; pozbawiona okładki, z rozpadającymi się stronami, wciąż stoi na półce. Ciamciara, Słaby, Zasępa, Wątłusz, poszukiwania sposobu na "gogów"- to była naprawdę wspaniała lektura. Pisze Bieńczyk, że bohaterowie "przemawiają tu prześmieszną, ale świetną polszczyzną, w której tony wysokie mieszają się z niskimi" - pełna zgoda. Dalej stwierdza: "Po szkolnych, dziecięcych latach tylko Zgrywa przesyła z przeszłości tęskne wezwanie". Do tęsknoty pasują ucieczki i to do nich płynnie przechodzi w kolejnych tekstach; od "wyjścia Czejenów", włóczącego się Humberta Humberta z "Lolity", znikającej na jedenaście dni Agaty Christie czy uciekającego z Syberii Rufina Piotrowskiego. Nad tekstami unosi się duch Marcela Prousta. To do jego dzieła "o poszukiwaniu straconego czasu" często nawiązuje. Trochę mi wstyd, ale nie czytałam. Znam tylko małe fragmenty, w tym ten, chyba najsłynniejszy, o magdalence. W eseju "Żółta ściana" nawiązującym wprost do Prousta i jego dzieła skupia się Bieńczyk na obrazie Vermeera "Widok Delft", "najpiękniejszym obrazie świata". Obejrzałam reprodukcję, rzeczywiście robi wrażenie, ale skoncentrowałam się też na analizowanej w tekście "żółtej ścianie", która stanowi w nim istotę rozważań. Oglądałam obrazy Edwarda Hoppera, którym też poświęca sporo uwagi, powtarzałam za Bieńczykiem pytania, na które być może szuka odpowiedzi kobieta przedstawiona na plakacie "Morning Sun": "Co się zdarzy?, Czy coś się jeszcze zdarzy?, Czy może lepiej, żeby się nie zdarzyło?" Obok Prousta powracają w książce Olga i Dawid. Są na początku, wieńczą koniec, czasem zjawiają się w środku. Kim są? Autor w jednym z wywiadów nazywa ich swoimi przewodnikami. To bliskie mu osoby, Dawid to świadek Zagłady. Bieńczyk z ich pomocą, jak mówi prowadzący rozmowę Maciej Robert, "przekracza gatunkowe ramy eseju i przesuwa się ku prozie". To bardzo wymagająca proza, warto się zatrzymać na niej na dłuższy czas dla pięknego języka, wielu estetycznych doznań, melancholijnej tęsknoty za tym, co minione, utracone i co wciąż trwa - zaklęte w słowach, w literaturze, w muzyce, w obrazach, gestach.
wiesia - awatar wiesia
oceniła na 8 2 lata temu
Klaśnięcie jednej dłoni Richard Flanagan
Klaśnięcie jednej dłoni
Richard Flanagan
Cyt.: „Mógłby płakać, ale wierzył, że łzy są dla żywych tym samym, czym kwiaty dla zmarłych: dowodem na daremność uczuć.” Richard Flanagan, „Klaśniecie jednej dłoni” „Klaśnięcie jednej dłoni” to wydana w 1997 roku, trzy lata po prozatorskim debiucie jakim była „Śmierć przewodnika rzecznego” powieść Richarda Flanagana, późniejszego zdobywcy Nagrody Bookera. Te dwie pierwsze powieści w dorobku australijskiego pisarza zostały uznane za jeden z najbardziej zaskakujących i efektownych debiutów australijskiego pisarstwa. „Klaśnięcie jednej dłoni” sprzedało się w Australii w ponad 150 tys. nakładzie. Już w tych pierwszych powieściach Australijczyka widać niezwykłą dojrzałość i wielki talent. „Klaśnięcie jednej dłoni” to opowieść o powojennych europejskich uchodźcach dla których Australia miała się stać ziemią obiecaną. Miała być nowym początkiem, nowym otwarciem życiowego rozdziału dla powojennych tułaczy: Polaków, Niemców, Litwinów, Czechów, Włochów, Słoweńców czy Serbów. A czym się stała? Słoweńskie małżeństwo uchodźców, Maria i Bojan Buloh ze swoją trzyletnią córką Sonią, po długiej tułaczce, trafiają do niewielkiej, zagubionej gdzieś w ostępach Tasmanii osady, w której Bojan dostaje pracę przy budowie zapory wodnej. Pewnego wieczoru 1954 roku, podczas szalejącej śnieżycy Maria wychodzi z domu zostawiając w nim córkę i już nigdy do niego nie wraca. Tak zaczyna się ta niezwykła i przepełniona smutkiem powieść. Próba budowania życia na nowo na gruzach poprzedniego, gdy okazuje się, że ten kraj który miał stać się dla wielu nowym początkiem wcale takim się nie stał. To życie na końcu świata staje się przekleństwem przed którym uciekali. Brak perspektyw, wykluczenie, alkohol, przemoc i praca ponad siły. To jednocześnie niezwykły zapis relacji ojca z córką, pełnej przemocy, braku miłości i zrozumienia. Nielinearna konstrukcja powieści rozpisana na kilka głosów, którą zaproponował Richard Flanagan zmusza czytelnika aby z odkrywanych fragmentów i wydarzeń spróbował wejrzeć w te rodzinne historie, poznając ich tło i motywy. To świetna powieść o trudnych relacjach rodzinnych, o wydarzeniach, które definiują naszą przyszłość, o próbie poszukiwania swojego miejsca na świecie, o potrzebie akceptacji, rozmowy i miłości ale i o ogromnej sile, jaką niesie za sobą wybaczenie. Smutna i przygnębiająca. Kolejna znakomita powieść Richarda Flanagana.
Sławek - awatar Sławek
ocenił na 7 10 miesięcy temu
Willa Triste Patrick Modiano
Willa Triste
Patrick Modiano
Do powieści Patricka Modiano bardzo pasowałby tytuł „W poszukiwaniu straconego czasu”, bo czuć w niej ducha Prousta zarówno w stylu, jak i podejmowanym temacie. Wyrażenie, które znalazło się w formule wyjaśniającej wyróżnienie tego autora literacką nagrodą Nobla najlepiej opisuje tę powieść- „kunszt pamiętania”. „Willa Triste” to bardzo intymna i niespiesznie tocząca się historia rodząca się ze wspomnień mężczyzny, który w latach 50. XX wieku przeżył fascynację tajemniczą Yvonne. Związek był krótki, ale intensywny. Jednak relacja bohatera jest szczątkowa, urywana, pełna luk, pomyłek lub zacierających się już w pamięci faktów. To co zapamiętał Victor to ułamki tamtego upalnego lata: dźwięki, zapachy, fragmenty obrazów. Na stałe i trwale zapisały się za to emocje- intensywne, silne, namiętne. Według mnie jest to literacka impresja o fenomenie ludzkiej pamięci, która działa w sposób zadziwiający. Przechowuje szczątki wspomnień, które odtwarzane po latach składają się w piękną imaginację. Dlatego o samej Yvonne wiemy niewiele. Jej wygląd nie uległ zapomnieniu, bo zachowały się trzy fotografie. Jednakże nie wiemy, kim była naprawdę, gdzie jest dzisiaj i przede wszystkim, dlaczego nagle zniknęła z życia Victora. Jej postać utkana jest z bardzo cienkiej nici, wydaje się być wręcz efemeryczna, nieuchwytna. To młoda kobieta (choć starsza od wielbiącego ją Victora), która żyje chwilą i wycofuje się wtedy, gdy trafia jej się szansa na zaistnienie w świecie. Znika z życia bohatera, pozostawiając po sobie wiele pytań, żalu, tajemnic. Tak jakby nie potrafiła wejść w prawdziwą rzeczywistość, bo wówczas utraciłaby swoją zagadkowość. W całej historii wyczuwa się nostalgię bohatera za czasem dawno minionym. Yvonne zapisała się w jego pamięci jako ta, która wprowadziła go w świat namiętności, szalonych imprez, wyuzdanych zabaw i dekadenckich rozrywek. Okres spędzony w jej towarzystwie wspomina jako czas zachłannego korzystania z życia, oderwania od prawdziwego funkcjonowania w społeczeństwie, efektowną pauzę w ustabilizowanym życiu. Może to dlatego nigdy nie próbował odnaleźć dawnej kochanki? Bo kto wie, kim by się okazała, gdyby zastał ją w jej prawdziwym życiu? Książka urzeka pięknym językiem, w którym czas teraźniejszy miesza się z przeszłym, a uwaga narratora skupia się często na detalach, ulotnych wrażeniach. Poetyckie to wszystko i tworzy niepowtarzalny klimat smutku i przemijania. Zauważalne są inspiracje prozą Manna i wspomnianego wcześniej Prousta. To naprawdę wyjątkowa pozycja, choć nie sądzę by spodobała się miłośnikom powieści z akcją. Raczej dla kontemplatorów.
Anna-Maria - awatar Anna-Maria
oceniła na 9 3 lata temu

Cytaty z książki Judasz

Więcej
Amos Oz Judasz Zobacz więcej
Amos Oz Judasz Zobacz więcej
Amos Oz Judasz Zobacz więcej
Więcej