rozwiń zwiń

Historia polityczna Polski - nowe spojrzenie. Tom I

Okładka książki Historia polityczna Polski - nowe spojrzenie. Tom I
Radosław Patlewicz Wydawnictwo: 3DOM historia
264 str. 4 godz. 24 min.
Kategoria:
historia
Format:
papier
Data wydania:
2017-08-17
Data 1. wyd. pol.:
2017-08-17
Liczba stron:
264
Czas czytania
4 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788394507831
Średnia ocen

                7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Historia polityczna Polski - nowe spojrzenie. Tom I w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Historia polityczna Polski - nowe spojrzenie. Tom I



książek na półce przeczytane 344 napisanych opinii 303

Oceny książki Historia polityczna Polski - nowe spojrzenie. Tom I

Średnia ocen
7,3 / 10
69 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
424
379

Na półkach:

Jedno jest pewne - to podręcznik zupełnie inny niż wszystkie. Gdybym miała dziecko w wieku szkolnym, na pewno podsunęłabym mu go by sprowokować do myślenia, dociekania i weryfikowania prawdy. By rozbudzić ciekawość i, przede wszystkim, nieufność i wolę sprawdzania tego, co w szkole próbują pakować mu do głowy.
Autor porusza wiele spraw, o których zwykłym autorom podręczników nawet nie przyszłoby na myśl pisać. Bo jakby to zrobili to pewnie nigdy nie byłyby one dopuszczone do programu nauczania, który od kilkudziesięciu lat wbija do głów raz ustalone bzdury, kreuje przeróżne, bynajmniej nie świetlane postacie na bohaterów narodowych, a wiele zagadnień po prostu zakłamuje, bo tak jest najwygodniej i najbezpieczniej. Radosław Patlewicz nie tylko rozprawia się z bzdurami o Wielkiej Lechii zamieszczanymi przez różnych oszołomów i pseudo historyków w Internecie, ale odbrązawia bezlitośnie cały szereg postaci z naszej trudnej historii, od których roją się nie tylko podręczniki, ale również nazwy ulic, różnych ośrodków i fundacji. Takich jak m. in. Hugo Kołłontaj, Wojciech Bogusławski, Jan Frycz Modrzewski i wielu innych znanych nam zazwyczaj tylko z jednej, tej chlubnej, strony. Ukazuje prawdziwe oblicze niektórych naszych królów i ich niepiękne rządy. Najciekawiej wg mnie opisane jest tu panowanie Sasów (zwłaszcza tej kanalii Augusta II) oraz, co uważam za bardzo ważne zważywszy na ciągle pokutujące zarówno w podręcznikach jak i różnych publikacjach (w tym czasopismach historycznych, niestety) mity, panowanie zdrajcy, łajdaka, głupca i rozpustnika a równocześnie człowieka, który zlikwidował Państwo Polskie - Stanisława Augusta Poniatowskiego. Za każdym razem, gdy słyszę jakim to był kulturalnym władcą i jak bardzo przysłużył się rozwojowi kraju na tej niwie - dosłownie wszystko się we mnie gotuje. W książce Patlewicza znajdujemy dokładne informacje jak to naprawdę wyglądało, łącznie z wyszczególnieniem sum jakie za swoje "zasługi" to rosyjskie pomiotło (w swojej korespondencji Katarzyna II nazywała go "kukłą woskową") dostało .
Nie sposób opisać w jednej opinii wszystkich mitów, z którymi autor na kartach swojej książki się rozprawia. Do tych najciekawszych wg mnie należy również ukazanie prawdy o Reformacji oraz jak to z tymi tezami przybitymi do drzwi kościoła w Wittenberdze było (poczciwy mnich Luter protestujący przeciwko deprawacjom kościoła katolickiego to kompletne bajdy i warto o tym wiedzieć)oraz bardzo ciekawe aspekty wojen prowadzonych przez Polskę w XVII w (m. in. zmowa protestantów z wrogami), inne spojrzenie na, tak czczonego przez nas, Bolesława Chrobrego (ze szczególnym uwzględnieniem metod jakimi chrystianizował swoich poddanych) oraz obronę Jasnej Góry podczas "potopu" szwedzkiego. Opis obrzydliwej roli Anglii w doprowadzeniu do rozbiorów i upadku Rzeczypospolitej również dla wielu osób może być zupełną nowością. W książce jest również sporo informacji o ważnych wydarzeniach, które obecnie zupełnie pomijane są w innych podręcznikach (konfederacja dzikowska) oraz , nie wiadomo dlaczego kompletnie zapomnianych (Adam Tarło) lub specjalnie pomijanych (św. Andrzej Bobola) bohaterach.
Pominąć nie mogę arcyciekawej kwestii, która również jest zawsze omijana, a ci którzy do niej nawiązują uważani są za oszołomów i wyznawców teorii spiskowych - roli lóż masońskich w polityce. Kiedyś skrzętnie ukrywane, dziś są widoczne coraz wyraźniej (sama, stojąc przed pięknym budynkiem w jednym z cudnych francuskich miast i gapiąc się na wyraźnie oznakowaną siedzibę jednej z nich - nie mogłam uwierzyć, że są tak bezczelni). Dobrze, że znalazł się historyk, który uznał, że trzeba ten temat obszernie (jak na objętość książki oczywiście) omówić.
Nie zabrakło też kwestii żydowskiej...

W zasadzie bardzo ogólny, jednak niewątpliwie świetny podręcznik - choć na pewno nie dla lewaków:) Z pewnością za to dla tych, dla których "tylko prawda jest ciekawa" a nie, królujące w obecnych czasach "cansel culture", różne politporawne bzdety.

Jedno jest pewne - to podręcznik zupełnie inny niż wszystkie. Gdybym miała dziecko w wieku szkolnym, na pewno podsunęłabym mu go by sprowokować do myślenia, dociekania i weryfikowania prawdy. By rozbudzić ciekawość i, przede wszystkim, nieufność i wolę sprawdzania tego, co w szkole próbują pakować mu do głowy.
Autor porusza wiele spraw, o których zwykłym autorom...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

198 użytkowników ma tytuł Historia polityczna Polski - nowe spojrzenie. Tom I na półkach głównych
  • 112
  • 77
  • 9
49 użytkowników ma tytuł Historia polityczna Polski - nowe spojrzenie. Tom I na półkach dodatkowych
  • 28
  • 11
  • 5
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Historia polityczna Polski - nowe spojrzenie. Tom I

Inne książki autora

Radosław Patlewicz
Radosław Patlewicz
Radosław Patlewicz tak o sobie pisze. Jestem analitykiem, pisarzem, publicystą oraz youtuberem. Zajmuję się odkłamywanie historii Polski i świata, choć to może zbyt duże słowa. Po prostu poruszam wątki, których boją się tknąć patentowani historycy i dziennikarze na państwowych etatach, którym poprawność polityczna zabrania mówienia o pewnych sprawach. Jestem autorem kilku książek oraz wielu pomniejszych artykułów prasowych. Prowadzę kanał youtube i czasem pojawiam się też w mediach internetowych. Zginie naród, który straci możliwość tworzenia własnej kultury – dlatego jednym z moich głównych celów jest kultywowanie polskich tradycji i sprzeciw wobec nachalnej propagandy próbującej przerobić Polaków w bezkształtną masę, której wtłacza się do głów fałszywe idee demokratyzmu, pacyfizmu i tolerancjonizmu. Staram się by moje prace przeczyszczały umysły i wybudzały ze snu. Oczywiście nie jestem idealny i zdarza mi się popełnić błąd ale jak to powiedział Leszek Żebrowski – każdy powinien robić to co może i na ile ma umiejętności. Niektórzy nie lubią mojej twórczości, ponieważ nie mogą odnaleźć się w rzeczywistości pozbawionej iluzji. Wierzą w różne bożki, które pięknie mówią o patriotyzmie ale przy okazji sączą jad propagandy podszytej rusofilią, żydofilią i socjalizmem. Łatwiej ludzi oszukać, niż przekonać ich że są oszukiwani. Przede mną ciężka walka o cywilizację łacińską, Polskę i prawdę ale podejmuję się jej, bo warto. Nie tylko dla siebie ale też dla moich dzieci oraz dla Was kochani rodacy!
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Poza granicą solidarności. Stosunki polsko-żydowskie 1939-1945 Ewa Kurek
Poza granicą solidarności. Stosunki polsko-żydowskie 1939-1945
Ewa Kurek
Miałem dać 8, ale podniosłem ocenę o 1 stopień, bo to jest na prawdę dobra, potrzebna i ważna książka. Bierze się za bary z trudnym, nacechowanym emocjami i wykorzystywanym politycznie tematem stosunków Polaków i Żydów w II wojnie światowej, postawy większości Polaków wobec holocaustu, którą to postawę Autorka nazywa krótko "poza solidarnością". E. Kurek tlumaczy przyczyny tej obojetnosci pokazując brak zaangażowania Żydów w walkę o niepodległość Polski, wyalienowanie (swoje szkoły, kultura, znajomość jezyka pol tylko przez 15% Zydow mieszkajacych w Polsce), budowa gett przez Żydów wspólnie z Niemcami, próba wywalczenia autonomii w ramach odrodzonej Polski po 1918. Autorka portretuje też przywódców gett takich jak Rumkowski czy Czerniakow, pokazuje postawę Judenratow i samych Żydów z gett wobec holocaustu, czy tez zachowanie policji żydowskiej w gettach. Przyznam że tutaj spada najwiekszy cios na Żydów (policję żydowską i judenraty) gdyż ukazani są oni jako kaci własnego narodu. Pani Kurek nie unika też tematów trudnych i nie próbuje ich wybielać, mowa o antysemityzmie niektórych Polaków, mordach jak w Jedwabnem, czy szmalcownikach, ale próbuje onna oddać skale tych wszystkich zjawisk pokazując w tym też obraz kościoła ratującego Żydów, przyczynę tak małej liczby Żydów uratowanych, czy też postawy polskiego państwa podziemnego wobec tej tragedii. Duża część pracy opiera się na wspomnieniach, wywiadach, zapiskach samych Żydów, co podnosi jej wartość. Wazna pozycja w temacie, warto.
Getos - awatar Getos
ocenił na 9 2 lata temu
Marksizm kulturowy. 50 lat walki z cywilizacją Zachodu Dariusz Rozwadowski
Marksizm kulturowy. 50 lat walki z cywilizacją Zachodu
Dariusz Rozwadowski
Książka potrzebna, pozwalająca zrozumieć i prześledzić jak wirus kulturowy (właściwie wirus antykultury) mutuje i przepoczwarza się, by dalej niszczyć (zabijać) utrwalone przez wieki sfery kulturowe... Główne slogany z repertuaru przeciwników wyodrębnienia tego wirusa takie jak "teorie spiskowe" i "nie ma czegoś takiego jak marksizm kulturowy" warto obnażyć kilkoma prostymi stwierdzeniami. Po pierwsze, w nauce socjologii od dawna ustalono, że we wszystkich społecznościach ludzkich, nawet w tych najprymitywniejszych, każdy badacz napotka trzy rodzaje kultury: 1) kulturę materialną (wytwarzanie i posiadanie dóbr materialnych, sprzętów, narzędzi, towarów itp.) , 2) kulturę społeczną (inaczej - cywilizację w sensie teorii Konecznego, czyli metodę urządzania życia zbiorowości - ustrój społeczności układający relacje międzyludzkie), 3) kulturę duchową (wierzenia i związane z nimi religie). Klasyczny marksizm (XIX-sto wieczny), propagując rewolucję proletariacką, skupiał się przede wszystkim na niszczeniu kultury materialnej (w języku marksistowskim - walczył o bazę) po to, by w dalszej kolejności zniszczyć nadbudowę - według języka marksistów, czyli zniszczyć istniejącą kulturę społeczną i kulturę duchową. Zatem, klasyczny marksizm rodem z pism i działań K. Marksa, od samego początku był "marksizmem kulturowym". Podkreślał jednakże i kładł większy nacisk na niszczenie kultury materialnej, tj. sposobów produkcji, wytwarzania i posiadania dóbr itd. Niszczycielskim taranem miał być proletariat i związana z nim "kwestia społeczna" - wyzysk pracy. Wszystko jednak po to, by docelowo zniszczyć pozostałe rodzaje zastanych kultur, tj. kulturę społeczną (ustrój) i kulturę duchową (religie). Marksizm XX-sto wieczny przeniósł akcenty na kulturę społeczną i duchową (na nadbudowę, według nazewnictwa starych marksistów) i do jej niszczenia poszukał nowych dynamizmów w postaci "kwestii obyczajowych". Zatem, sprawą wtórną i techniczną jest to, czy piewcy doktryny (teorii i światopoglądu) marksizmu wezmą na celownik kulturę materialną, społeczną czy duchową. Zawsze będzie to "marksizm kulturowy", a bardziej adekwatnie - "antykulturowy", bo występujący w opozycji do trzech rodzajów zastanych kultur, będących spuścizną minionych wieków i okresów. Czy wszystko to, co zostało powyżej skrótowo opisane, to teoria spiskowa? Oczywiście. Strychulec bowiem pod nazwą "teorie spiskowe" wymyśliło amerykańskie CIA, by z jego pomocą dezawuować, ośmieszać i zwalczać wszelkie myśli i podejrzenia, że gdzieś na świecie mogły działać tajne służby państwowe. Owo sprytne pojęcie rozszerzono na wszelkie ludzkie działania, by dyskredytować wszystko, co niewygodne kreatorom różnych zajść czy procesów. Wmówiono dzięki temu naiwnym, że nigdzie przecież nie działają konkretni ludzie, mający na cokolwiek wpływ (w sensie materialnym, społecznym czy duchowym), lecz wszystko dzieje się spontanicznie i samorzutnie bez udziału takich ludzi... Jeśli jednak działają gdzieś jacyś konkretni ludzie, to wszystko można uzasadnić klarowną grą intencji i interesów, ale gra intencji i interesów nie prowadzi do żadnych niejawnych czy tajnych porozumień przeciwko komuś lub czemuś... Mam w to uwierzyć? Uwierzyłbym, gdyby ludzie byli aniołami.
Karol - awatar Karol
ocenił na 9 1 rok temu
Historia polityczna Polski - nowe spojrzenie. Tom II Radosław Patlewicz
Historia polityczna Polski - nowe spojrzenie. Tom II
Radosław Patlewicz
Jan Żaryn: "...zachęcam do czytania książki pana Radosława Patlewicza. Po pierwsze dlatego, że jego podręcznik nie przypomina żadnego z dotychczas wydanych, i nie dlatego, by autor kompromitował się nieznajomością faktów. Należy on do zupełnie innego środowiska ludzi niż metodycy szkolni, pracownicy ministerialni, nauczyciele, edukatorzy np. IPN czy autorzy podręczników. Jest propozycją zewnętrzną w stosunku do świata dydaktyki, który od dziesięcioleci narzuca cele kształcenia i wychowania młodzieży. Szkoła polska składa się oczywiście z wielu wybitnych nauczycieli historii, ale jakże wielu z nich - z racji gonitwy za programem - nie jest w stanie poruszyć szarych komórek swoich podopiecznych, by wykazały się jakimkolwiek "aktem strzelistym" czy odchyleniem od normy interpretacyjnej. Ten podręcznik jest skierowany do uczniów, którzy - po jego lekturze - będą mogli wzbogacić lekcje historii swoim intelektualnym sprzeciwem, swoją porcją pytań, wątpliwości i niestandardowym widzeniem przeszłości Polski. I o to chodzi!". Kolejny tom "Historii politycznej" nie jest oczywiście wolny od wad, jednak podobnie jak poprzedni może stanowić świetną bazę wypadową do szukania prawdy o naszej bogatej lecz równocześnie obrzydliwie zafałszowanej (i sztucznie upiększonej na potrzeby ogłupionego narodu) historii. Paskudna prawda o działaniach polskich legionistów we Włoszech (ze szczególnym uwzględnieniem naszych bohaterów narodowych Henryka Dąbrowskiego i Józefa Wybickiego), historia budowania potęgi przez rodzinę Rotschildów, smutna historia naszych bezsensownych powstań (istnienie formacji drągalierów nie jest raczej nagłaśniane, czemu zupełnie się nie dziwię), postawa Żydów wobec perspektywy odrodzenia Polski jako suwerennego kraju po I wojnie światowej (osobom, które chciałyby bliżej i dokładniej z tematem się zapoznać polecam książkę "Judeopolonia" Andrzeja Leszka Szcześniaka), prawdziwa rola Józefa Piłsudskiego w Bitwie Warszawskiej, opis żałosnych i katastrofalnych rządów Sanacji, zbrodnie żydowskie, litewskie i ukraińskie na Polakach, rozprawa z idiotycznym lecz wciąż żywym mitem o szarżach kawaleryjskich na czołgi podczas Kampanii Wrześniowej, horror rzezi wołyńskiej ("istniało ponad 100 różnych metod zabijania "Lachów" i ich potomstwa") oraz, oczywiście, obszerne omówienie całego okrągłostołowego oszustwa (z uwzględnieniem głównych "bohaterów": TW Bolka oraz innych osób, które były oszustwa tego konstruktorami) oraz jego konsekwencji czyli powstanie i funkcjonowanie łajdackiego systemu III RP - to tylko kilka przykładów z pośród wielu omawianych zagadnień. Polecam tę, może nie idealną, lecz jedyną w swoim rodzaju, bardzo ciekawą i zmuszającą do myślenia pozycję, a sama z pewnością po kolejne książki pana Patlewicza sięgnę...
Katarzyna - awatar Katarzyna
oceniła na 7 2 lata temu
Demokracja - opium dla ludu Erik Kuehnelt-Leddihn
Demokracja - opium dla ludu
Erik Kuehnelt-Leddihn
„Trutka na papuleona”* Spodziewałem się wątków socjologicznych, niestety to tylko publicystyka. Dużo celnych uwag pod adresem demokracji, ale też dużo tu erystyki, manipulacji i walenia w usypanego przez siebie chochoła. „(…) tu należy szukać antydemokratycznej postawy Platona, ucznia Sokratesa, oraz Arystotelesa (…)”. – Platon sprzeciwiał się rządom wielu, i rzeczywiście jego ideałem był król-filozof, ale zarówno w Państwie jak i w Prawach spotykamy się z „radą starszych/mędrców”. Co najważniejsze, najgorszym sposobem sprawowania władzy obok demokracji była monowładza tyrana. Arystoteles z kolei wymieniał 3 sposoby rządzenia Polis i 3 ich zwyrodnienia. O ile negatywnie odnosił się do demokracji, czyli rządu motłochu, to jej właściwą wersją była Politea, czyli rząd cnotliwych obywateli. Jako najlepszy ustrój Arystoteles wskazywał arystokrację, czyli rządy najzacniejszych (cnotliwych i zasłużonych) – nie mylić z jej wypaczeniem, oligarchią, czyli rządami zdemoralizowanych bogaczy. „Trzecią kwestią jest fakt, że monarchia nie cierpi zwykle na manię wielkości tak jak przeciętny człowiek, który po zrobieniu błyskotliwej kariery i początkowym gigantycznym sukcesie uważa się za geniusza namaszczonego przez Boga”. – Duby smalone. Greccy tyrani, rzymscy cesarze-bogowie, brudas król Słońce, król Ryszard II Plantagenet, król Henryk VI Lancaster, Karol VI, Mikołaj I, Iwan IV Groźny, można tak długo. Jeśli ktoś czyta prawicową publicystykę, to zetknął się z 80% zawartości tej książeczki. Czytając poszczególne bon moty, w umyśle słychać głos Korwin Mikkego – podejrzewam, że czytał tę książeczkę przed snem zamiast Biblii. Gdyby nie katolicka ortodoksja Kuehnelt-Leddihna, można by śmiało nazwać go Austriackim Korwinem: „Podjąłem się dokonania analizy demokracji z pozycji teisty, liberała i racjonalisty” + „Określał się jako „skrajnie prawicowy katolicki arcyliberał” – liberał w stylu A. de Tocqeuville’a czy lorda Actona i zwolennik rządu minimum”. --------- „O brytyjskim parlamencie powiedziano niegdyś, że może ustanowić i zrobić wszystko z jednym jedynym wyjątkiem: nie przemieni mężczyzny w kobietę”. – To grubo byś się dziś zdziwił XD „Współczesny człowiek to skrzyżowanie papugi z kameleonem”. *Czyli „papuleon”. „Miejscowy motłoch, który żądał śmierci Chrystusa, składał się w większości z Ioudaioi, Judejczyków, podczas gdy większość Apostołów i uczniów Chrystusa pochodziła z Galilei. (I tak na przykład Piotr nazywał siebie Izraelitą i Hebrajczykiem z rodu Beniamina). Oczywiście, również Galilejczycy byli Izraelitami, ale średniowieczny Kościół (nie znający greki) pomijał różnicę między „Żydami” (tzn. Izraelitami) a Judejczykami, co przyczyniło się do narastania nienawiści do tej nacji”. „Demokracja ma sens jedynie w bardzo małych krajach (lub jednostkach politycznych), kraje średniej wielkości powinny być rządzone przez arystokrację, a duże przez monarchię”. Rousseau „Indywiduum (to znaczy coś, czego nie można podzielić) to najmniejsza jednostka kolektywu. Słowo „osoba pochodzi natomiast od etruskiego phersŭ, maska, czyli niewymiennej roli aktora. Stąd też osoba jest „wyjątkowa, jedyna w swoim rodzaju””. „Carl Gustav Jung powiedział wyraźnie, że niereligijni ludzie „powyżej czterdziestki” mogą mieć problemy psychiczne. Leszek Kołakowski w czasie wystąpienia w austriackim programie radiowym podkreślił, że kultura pozbawiona religii jest po prostu „nieludzka””.
Graven - awatar Graven
ocenił na 6 9 miesięcy temu
Myśli nowoczesnego Polaka Roman Dmowski
Myśli nowoczesnego Polaka
Roman Dmowski
Definicja Polaka: Jestem Polakiem - to znaczy, że należę do narodu polskiego... czuję swą ścisłą łączność z całą Polską: z dzisiejszą, która bądź cierpi prześladowanie ( po Targowicy, Tuskowica )... wszystko co polskie jest moje: niczego się wyrzec nie mogę !!! R.D. 1903 r. Autor jest obok J. Piłsudskiego i I. Paderewskiego nazywany OJCEM POLSKIEJ NIEPODLEGŁOŚCI !!! Pomimo to niewiele jest w historii Polski osób na których temat pojawiło się tyle kłamstw i fałszywych informacji. Najczęściej bazujących na stereotypach, niewiedzy, ale przede wszystkim na złej woli ! W czasach PRL -u książka była zakazana przez cenzurę. Ja czytałem ją wydaną w drugim obiegu. " Myśli nowoczesnego Polaka " są arcydziełem polskiej myśli politycznej. To najważniejsze z dzieł politycznych Dmowskiego oprócz pogłębionej oceny sytuacji politycznej Polski oraz charakteru narodowego Polaków zawiera podstawową wykładnię zasad, jakimi powinien kierować się ruch narodowy i cały naród w dążeniu do odzyskania i zachowania państwowej suwerenności i tożsamości narodowej. Książka definiuje polskość jako odpowiedzialność, łączność z całą historią oraz obowiązek budowania silnego państwa. Podkreśla, że polskość to nie tylko emocje ale świadome działanie, praca nad słabościami narodu i priorytet interesu narodu. Uważa, że naród musi stać się nowoczesny, zorganizowany i zdolny do konkurencji międzynarodowej !!! Jeśli masz trochę oleju w głowie zrozumiesz dlaczego i przez kogo, poglądy autora i on sam były, są i będą zwalczane !!! POLECAM !!!
ando - awatar ando
ocenił na 10 27 dni temu

Cytaty z książki Historia polityczna Polski - nowe spojrzenie. Tom I

Więcej
Radosław Patlewicz Historia polityczna Polski - nowe spojrzenie. Tom I Zobacz więcej
Więcej

Ciekawostki historyczne