Historia i utopia

Okładka książki Historia i utopia
Emil Cioran Wydawnictwo: Aletheia publicystyka literacka, eseje
212 str. 3 godz. 32 min.
Kategoria:
publicystyka literacka, eseje
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Histoire et utopie
Data wydania:
2009-03-12
Data 1. wyd. pol.:
1996-01-01
Liczba stron:
212
Czas czytania
3 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788361182269
Tłumacz:
Marek Bieńczyk
Średnia ocen

                7,1 7,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Historia i utopia w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Historia i utopia

Średnia ocen
7,1 / 10
63 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
563
388

Na półkach: , , , ,

pierwszy utwór (utwory-eseje) przetłumaczone na język rumuński po upadku reżimu Ceaușescu...

zbiór esejów politycznych, w których Cioran analizuje utopię jako źródło przemocy, historię jako pasmo katastrof, tyranię jako produkt ludzkich marzeń o doskonałości, rewolucję jako mechanizm prowadzący do nowych form zniewolenia, Rosję jako przykład kultury podatnej na absolutyzm....

zakazana w Rumunii pod rządami komunistycznymi Ceaușescu, ZSRR i kraje bloku wschodniego (de facto zakazana — nie publikowano jej) - od lat 60. do końca lat 80. - ostre ataki na totalitaryzm, krytykę komunizmu, analizę rosyjskiego absolutyzmu, demaskowanie utopii politycznych oraz fakt, że Cioran był emigrantem, krytykiem reżimu i „elementem niepożądanym”...

pierwszy utwór (utwory-eseje) przetłumaczone na język rumuński po upadku reżimu Ceaușescu...

zbiór esejów politycznych, w których Cioran analizuje utopię jako źródło przemocy, historię jako pasmo katastrof, tyranię jako produkt ludzkich marzeń o doskonałości, rewolucję jako mechanizm prowadzący do nowych form zniewolenia, Rosję jako przykład kultury podatnej na...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

296 użytkowników ma tytuł Historia i utopia na półkach głównych
  • 193
  • 100
  • 3
44 użytkowników ma tytuł Historia i utopia na półkach dodatkowych
  • 23
  • 8
  • 5
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Historia i utopia

Inne książki autora

Emil Cioran
Emil Cioran
Rumuński filozof, teoretyk nihilizmu i eseista piszący przede wszystkim w języku francuskim. Mówił o sobie: „Nie mam narodowości. To wygodny status dla intelektualisty.” Pisma Ciorana, wnikliwe i dogłębnie przeżyte, przesiąknięte są pesymizmem, z którego, paradoksalnie, można czerpać siłę. Ból, cierpienie, bezsens istnienia i balansowanie na krawędzi między życiem i samobójstwem – a jednak życie.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Księga niepokoju spisana przez Bernarda Soaresa, pomocnika księgowego w Lizbonie Fernando Pessoa
Księga niepokoju spisana przez Bernarda Soaresa, pomocnika księgowego w Lizbonie
Fernando Pessoa
Pierwsze i prawdopodobnie ostatnie moje podejście do Pessoa. Książka jest stosunkowo długa i ciężka do przeczytania, mi bardzo się dłużyła i język autora zupełnie mi nie podszedł ani nie pomógł w przebrnięciu. Niesamowicie zaciekawiło mnie podejście autora do tworzenia nowych heteronimów w swoim życiu, a nawet tłumaczenia jak różnią się między sobą i czasem jak nawet różnią się od niego samego/jego własnych poglądów. Do tego znalazłem parę ciekawych ideii i cytatów, niestety zbyt mało aby usprawiedliwić długość książki. Co ciekawe czytałem ją przypadkiem w podobnym czasie gdy zacząłem czytać dzieła Seneki i ta, powiedzmy antyczna samoanaliza gra z moją duszą dużo dużo bardziej, nawet jeśli autorzy dochodzą do podobnych wniosków. Myślę, że takie podejście do samego siebie i świata jest bardzo potrzebne dzisiaj, gdzie każdy co raz bardziej jest 100% przekonany tylko do swoich poglądów bez otwierania się na innych, a tak na prawdę po długiej i bolesnej "samoanalizie" może się okazać, że nic z naszych poglądów nie jest nasze, a jedynie zaszczepione w nas przez różne doświadczenia czy relacje. Czytając ją myślałem własnie, że opinie będą bardzo podzielone, albo 10 albo 1, ja starałem się być jak najbardziej obiektywnym nawet jeśli lektura mnnie trochę wymęczyła w złym sensie tego słowa znaczeniu, to jednak ze względu na powyższe argumenty myślę, że warta przeczytania, nawet fragmentami. Końcowo powiem, że wg. mnie książka nie jest aż tak pesymistyczna jakby się zdawało na pierwszy rzut oka, w wielu momentach, sczególnie opisach natury widać ukochanie życia takiego jakim jest, na swój może lekko "czarny" sposób, ale jednak odczytywałem te fragmenty jako coś pozytywnego! :)
KubeK - awatar KubeK
ocenił na 7 3 miesiące temu
Outsider Colin Wilson
Outsider
Colin Wilson
Dla jasności książka nie tyle jest przedstawieniem egzystencjalizmu co próbą interpretacji osoby Outsidera. Wilson tropi obcego. Poddaje analizie głównie postacie literackie, namiętnie odczytując wszytko przez pryzmat biografii autorów. A opisując życie artystów sięga do pozostawionych przez nich pism. Dziwi podejście do chronologii, Wilson potrafi przedstawić pięć książek Hessego pod rząd dla przedstawienia widzianej przez się ewolucji Outsidera, ale nie dostrzega powiązań między poszczególnymi autorami, a przecież w dużej mierze to lektury ich kształtowały. Zastanawia również dobór książek. Z powieści Sartra tylko Mdłości, z Camusa tylko Obcy. Za to opowiadania Hemingwaya, Graham Greene, Henry James, Lawrence, mistyka buddyjska, Schiller, Goethe, poeci angielscy... Niemniej od tego co jest bardziej zastanawia to czego nie ma. Może to wina braku formalnego wykształcenia, może braku dostępnych lektur, może zaś anglosaskiego pochodzenia. Bardzo to wszytko niespójne, ale jeśli kogoś ciekowi zdecydowanie warto się zapoznać. Napisana przez samouka, chwilami przypomina typowo "szkolne" porównanie, ciekawe czy edukacja pozwoliłaby na wybicie się z tej formy. Autor próbuje stworzyć system, nazywa go w posłowiu "Nowym Egzystencjalizmem" lub co gorsza "egzystencjalizmem fenomenologicznym", będzie go tworzył przez kolejne książki. Ale wszystko to trąci myszką, a i mistyką przy okazji, i dość znamienny jest fakt, że autor największym powodzeniem cieszył się w Stanach.
Mat - awatar Mat
ocenił na 6 5 lat temu
Poezje zebrane Alberta Caeiro. Heteronimia Fernando Pessoa
Poezje zebrane Alberta Caeiro. Heteronimia
Fernando Pessoa
Uważany za najwybitniejszego portugalskiego poetę XXego wieku Pessoa pisał pod wieloma nazwiskami, sam zapoczątkował użycie heteronominu - czyli alternatywnej osobowości ( także życiorysu) i wielokrotnie z nich korzystał. Był barwną postacią, uważany za twórcę modernistycznego ( żył w latach 1888- 1935), moim zdaniem prezentował poglądy wyprzedzające przynajmniej o sto lat sobie współczesnych. Znalazłam w nich duchowość buddyjską, suficką i współczesny nurt psychologiczny związany z Ekhartem Tolle. Zbiór poezji, który właśnie skończyłam przypomina mi poprzez skojarzenia odrobinę ducha Whitmana, jest w nim umiłowanie natury, prostota, szczerość, jednocześnie jest ateistyczny i związany z symboliką chrześcijańską. Można w tej poezji znaleźć paradoksy filozoficzne ale też prawdziwe olśnienia. Choć tak odżegnujący się od mistyki był według mnie Pessoa właśnie mistykiem, czyli takim człowiekiem, który nie potrzebuje pośredników, instytucji, kościołów by doświadczać sacrum, by stać się jego częścią. Sam pisał o sobie, że lubi otaczać się światem fikcji, stąd wymyślanie swoich nowych poetyckich tożsamości ich perypetii i okoliczności życia, śmierci. Jakby przeżywał alternatywne życia w wyimaginowanych rolach. Co niezwykłe, jego wcielenia, wydają się być skrajnie odmienne - podobnie jak poezja którą reprezentują, świadczy to o niezwykłej wszechstronności Possoa, o oryginalności i dystansie do świata. Samo nazwisko Pessoa - znaczy osoba - choć to prawdziwe nazwisko autora wydaje się ono relatywizować kwestię tożsamości poety, być może jego samego ten fakt pchnął do poszukiwań innych nazwisk i osobowości. Skoro bowiem nazywał się Pessoa, mógł nazywać się jakkolwiek... W tomie „Poezje zebrane Alberta Caeiro” zostaje nam zaprezentowany talent poetycki młodego wieśniaka - Alberta Caeiro, którego dokładny opis życia znajdujemy w książce. Można ulec złudzeniu, że mowa tu o odkrytym przez Pessoa, na zapadłej wsi, młodym talencie. Caeiro pisze prosto, jest w jego wierszach naiwność, a może raczej niewinność, negacja intelektualizmu, zwrot ku naturze jako źródle zrozumienia. Żyje tu i teraz, każde doświadczenie jest świeże, jednorazowe. Nasza świadomość jest chwilową iluminacją. Twórczość Caeiro jest zaprzeczeniem dekadencji i filozoficznego bełkotu, podając czytelnikowi mądrość na tacy jak wiejskie danie, pełne smaku. Najlepiej będzie kiedy sami spróbujecie poczytać – Polecam!
zuma939 - awatar zuma939
ocenił na 10 7 lat temu
Opowieści i przypowieści Franz Kafka
Opowieści i przypowieści
Franz Kafka
Obsesja rodząca lęki, lęki rodzące obsesje oraz fobia spoleczna, bodaj najbardziej obrazowo zaprezentowana po dzis dzień w literaturze, to rdzeń najpopularniejszych utworów autora. W tym zbiorze możemy zapoznać się zarówno z doskonałym Wyrokiem, Przemianą, Budową Muru Chińskiego czy Listem do Ojca jak i z mniej znanymi utworami jak Sprawozdanie dla akademii, jednostronowymi utworami jak Odprawiony Zalotnik, zbiorem aforyzmów (różnej jakości), dramatem Strażnik Grobowca i wieloma innymi. Warto nadmienić, że sporo z nich to dzieła nieukończone, gdzie czasem to pasuje (Grota z urwanym zakończeniem ładnie domyka sens historii) innym razem rozczarowuje i marnuje potencjał (Przygotowania do ślubu na wsi). Jest to niezwykle bogaty zbiór, gdzie raczej każdy znajdzie coś dla siebie i odkryje jak różnorodnym wbrew obiegowej opinii twórcą był Kafka, nie ograniczający się jedynie do realizmu magicznego. Niestety jest to też zarazem spora wada zbioru. Jest zebrany chronologicznie, nie jest podzielony na utwory wydane za życia i po, przez co nietrudno natknąć się na coś co czyta się jak zarys fabuły, albo ledwie opis pomysłu, niż skończony twór. Stąd też nie polecam czytać po kolei, jeśli to twoje pierwsze starcie z twórczością autora - zacznij od Przemiany, Wiejskiego Doktora czy Kolonii Karnej, żeby nie odbić się szybko. Kompletny zbiór, który mieści zarówno utwory 10/10 jak i warte pominięcia czy rozczarowania. Niemniej jednak polecam, mimo tej kłopotliwej dychotomii. Kafka czasem jest trudny, czasem brakuje mu redaktora i leje wodę, ale skłania do przemyśleń i stworzył jedyne w swoim rodzaju dzieła.
Skibidi_czytacz - awatar Skibidi_czytacz
ocenił na 7 6 miesięcy temu
Nikotyna, alkohol, kokaina, peyotl, morfina, eter + Appendix + Niemyte dusze Stanisław Ignacy Witkiewicz
Nikotyna, alkohol, kokaina, peyotl, morfina, eter + Appendix + Niemyte dusze
Stanisław Ignacy Witkiewicz
Będzie to trochę recenzja dwuetapowa, bo i sama książka zawiera w sobie dwa dzieła Witkacego czyli „Nikotyna…” i „Niemyte dusze”. I o ile pierwszy tekst da się lubić, tak drugi, moim zdaniem, jest mocno zdezaktualizowany. Pierwsza część, choć pozornie zachęcająca tytułem, jest tekstem zdecydowanie nastawionym przeciw wymienionym w nim specyfikom. Wychodząc od nikotyny poprzez kolejne autor przedstawia, zazwyczaj na sobie, działanie wybranych substancji i wskazuje ich negatywne strony. Momentami jest to nawet tyrada nastawiona przeciw wszelakim używkom. I tak od prostych nikotyny i alkoholu Witkiewicz opisuje dziwne i ponure wrażenia po zażyciu eteru, abstrakcyjne wizje pejotlowe czy szybkość uzależnienia się od morfiny. Jest też tutaj sporo związków z jego twórczością- Witkiewicz opisuje jak dana substancja wpływa na niego jako artystę, a także opisuje co udało mu się podczas tych seansów stworzyć. Warto również wspomnieć o dodatku, który poświęcony jest higienie i tutaj nie sposób się z Witkiewiczem nie zgodzić mając na uwadze ogólne zasady dbałości o higienę. Choć można odnieść wrażenie, że jak na czas powstania tekstu mogło być to podejście nowoczesne. Pióro w tej części jest zadziorne, moim zdaniem trafia do czytelnika i choć tekst ma już swoje lata nie traci na aktualności. To co złe, złe pozostało, a dzięki autorowi nie musicie próbować na własnej skórze. Co do „Niemytych dusz” jest to rozprawa filozoficzna traktująca o schizofrenii, chorobie dwubiegunowej i psychozach. Jednak tutaj mam wrażenie, że ten tekst mocno się zdezaktualizował. Witkiewicz jako punkt wyjścia rozważań stawia teorię Kretschmera. Związek budowy ciała z ryzykiem zachorowania na np. schizofrenię myślę, że nie jest obecnym trendem w tej dziedzinie. To była lampka alarmowa, bo im dalej w tekst tym ciężej, nudniej. W postrzeganiu chorób psychicznych zmieniło się wiele i myślę, że lepiej sięgnąć po dzieła bardziej współczesne albo klasyków jak Jung czy Kępiński. Ja lekturę tej części zarzuciłem w trakcie. Ciężko mi tutaj wydać jednoznaczny osąd, bo jednak to dwa odrębne utwory w jednym tomie. Jeśli każde potraktujemy osobno to „Nikotyna…” zdecydowanie godna polecenia, a „Niemyte dusze” cóż, moim zdaniem można sobie odpuścić.
maciej__jedynak - awatar maciej__jedynak
ocenił na 6 7 miesięcy temu
Bojaźń i drżenie; Choroba na śmierć Søren Kierkegaard
Bojaźń i drżenie; Choroba na śmierć
Søren Kierkegaard
Zacząłem czytać w tłumaczeniu Bienestocka z 1911 roku (odradzam), ale kontynuowałem w tłumaczeniu Iwaszkiewicza z 1966 roku (polecam). Bienestock tłumaczył z przekładu niemieckiego - to wydanie ma zupełnie zmienioną strukturę, pełne jest streszczeń, interpretacji; raczej zabytek historyczny dla tych, którzy chcą się czegoś dowiedzieć o recepcji Kierkegaarda w Polsce, a nie dla tych, którzy chcą poznać dzieło Kierkegaarda. Sięgnąłem po "Bojaźń i drżenie" po lekturze Mitu Syzyfa Camusa - Kierkegaard był tam krytykowany za swój "skok" wiary, który autor "Dżumy" ocenił jako "samobójstwo filozoficzne". Chciałem się dowiedzieć w zasadzie czym ten skok jest bezpośrednio u źródła i czyje pisanie bardziej mnie przekonuje. Bo sam chyba skłaniam się bardziej ku teizmowi niż ateizmowi, choć jak ze wszystkim dzisiaj - i tutaj jestem pewnie gdzieś na spektrum ;) Nie jestem specjalnie obyty w lekturach filozoficznych - ale w przypadku egzystencjalistów to nie przeszkadza, bo oni są bardzo "literaccy". Obydwaj - i Kierkegaard i Camus w odwołują się do fundamentalnych postaci z europejskiej mitologii antyczno-chrześcijańskiej; u Camusa mamy Hamleta, Don Juana i w końcu Syzyfa, który jest główną postacią jego eseju, a u Kierkegaarda jest to Abraham - ojciec wiary nie tylko chrześcijańskiej, też judaizmu i islamu. Mamy u Duńczyka też odwołania między innymi do Szekspira, Eurypidesa, Goethego, ale i wielu innych postaci literackich. Skupia się on na bohaterach tragicznych, próbując narysować różnicę między nimi a "rycerzami wiary", który mogą dokonywać podobnych czynów, ale z innych pobudek - pierwsi w ramach etyki, drudzy w ramach osobistego stosunku do absolutu, czyli ponad (lub poza) etyką. U Kierkeegarda odpowiedzią na trwogę w obliczu braku sensu jest wiara, u Camusa bunt. U Kierkegaarda Bóg jest absolutem, u Camusa Bóg jest nieobecny i człowiek musi żyć bez transcendencji, w pełniej świadomości absurdu. To są bardzo odrębne odpowiedzi na doświadczenie egzystencjalnej trwogi i poczucia absurdu istnienia. Bojaźń i drżenie to dziełko średnio trudne, ale - że tak powiem - przyjemne. Dużo odniesień, ironiczny, subkiektywny styl celujący we współczesnych sobie, aluzje do aktualnych mu pisarzy. Autor stosuje tutaj lirykę maski - wydaje tę książkę pod pseudonimem Johannes de Silentio, który próbuje pojąć czyn Abrahama. Taki zabieg pozwala się zdystansować do tematu i popłynąć w rozważaniach - co zresztą robi. I nie ma tutaj jednoznacznych odpowiedzi - jest raczej oglądanie paradoksu wiary, próby uchwycenia jej istoty, z bardzo subiektywnej perspektywy. Jak zauważa Iwaszkiewicz (w znakomitej przedmowie), Kierkegaard "bardzo często mówi o "wierze" jak gdyby w oderwaniu od tego, w co wierzy. Wiarę uważa za pewien stan, euforię (...). Ta wiara jako namiętność, nieuchronnie połączona z cierpieniem, zawrotem głowy, z szaleństwem absurdu, daleka jest od ukojenia mistyków. (...) Nie ma obcowania z absolutem (...). Bóg milczy."
melizmat - awatar melizmat
ocenił na 7 1 miesiąc temu
Bunt mas José Ortega y Gasset
Bunt mas
José Ortega y Gasset
Przedwojenna myśl na temat społeczeństwa, która nie straciła nic na aktualności. Klasyka myśli socjologicznej i kulturoznawczej. Książka nie najłatwiejsza, wymagająca skupienia, ale dająca wiele satysfakcji i ukazująca problemy, z którymi ludzie mierzą się od ponad 100 lat. „Bunt mas” to klasyka wielka, książka, w której autor punktuje mierność i pospolitość jednostki, w której krytykuje demokratyczne mechanizmy kierujące się w stronę pospolitości mas. Z tego co widzimy, my współcześni, to to, że człowiek nic a nic nie wynosi z historii, nic a nic się nie uczy na błędach wcześniejszych. „Bunt mas” to przerażająco prawdziwa historia ludzi, którzy w zamian za komfort życia, przestają wymagać od siebie i idą za tłumem. Świat jawi się jako centrum przeciętności, jako świat, w którym krytyka i indywidualne myślenie i drążenie staje się wypaczeniem. Świat, który opisywał Gasset, przerażająco dobrze przypomina naszą rzeczywistość. Autor dosadnie i z konkretnym sensem krytykuje demokrację i kapitalizm, za to, że stworzyły człowieka-masę, człowieka niezdolnego do samodzielnego myślenia. I nie chodzi o to, w tej krytyce, że demokracja jest zła, idzie o to, że do głosu dochodzi masa, a ta masa kocha przeciętność i ignoruje naukę. Jest to książka idealna do zgłębienia bolączek dzisiejszego świata, wiele tekstów mogłoby napisanych wczoraj, nic a nic nie straciły na aktualności - fragmenty o hermetyczności intelektualnej - boskie 👌 Zaskoczyły mnie momenty, w których autor pisał o Europie jako całości, o tym, że mogłaby się stać zjednoczona - ciekawe co by powiedział na temat działań naszej Unii Europejskiej? Nie do końca rozgryzłam autora, gdy pisał o rządzeniu Europy w świecie i o jej wielkiej moralności (patrząc choćby przez pryzmat kolonializmu) - uważam, że akurat te dwa fragmenty źle się zestarzały. Wymagająca lektura, ale bardzo wartościowa, nie ze wszystkim trzeba zgadzać się z autorem, ale warto sobie z nim w niektórych tematach parę kwestii przedyskutować.
lubięmiećksiążki - awatar lubięmiećksiążki
ocenił na 8 3 dni temu

Cytaty z książki Historia i utopia

Więcej
Emil Cioran Historia i utopia Zobacz więcej
Emil Cioran Historia i utopia Zobacz więcej
Emil Cioran Historia i utopia Zobacz więcej
Więcej