Nikotyna, alkohol, kokaina, peyotl, morfina, eter + Appendix + Niemyte dusze
- Kategoria:
- publicystyka literacka, eseje
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2016-04-12
- Data 1. wyd. pol.:
- 1932-01-01
- Liczba stron:
- 416
- Czas czytania
- 6 godz. 56 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788364822469
Dwa odrębne utwory Witkacego o charakterze publicystycznym łączy stanowisko autora: „Oświadczam oficjalnie, że piszę poważnie i chcę wreszcie coś bezpośrednio pożytecznego zdziałać…”.
W książce stanowiącej pierwszą część tomu (Nikotyna, alkohol, kokaina…) przedstawił Witkiewicz swój – bardzo krytyczny – stosunek do narkotyków i przeżycia związane z ich zażywaniem.
W części drugiej (Niemyte dusze) pisarz proponuje społeczeństwu psychoanalizę jako narzędzie ocalenia przed nadciągającym kataklizmem. Uświadomiwszy rodakom polskie grzechy główne, chce ich od nich uwolnić, to znaczy „umyć” ich dusze.
Kup Nikotyna, alkohol, kokaina, peyotl, morfina, eter + Appendix + Niemyte dusze w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Nikotyna, alkohol, kokaina, peyotl, morfina, eter + Appendix + Niemyte dusze
Kto chociaż raz poznał działanie narkotyku ten wie, w jak wielkim stopniu jest w stanie spotęgować emocje to potężne narzędzie degeneracji ludzkiej psychiki. Szalony nawał obrazów i odczuć, tylko pozornie wydaje się błogą wizją rozkosznego szczęścia. Jednak skutki jego działania są o wiele bardziej dalekosiężne, niż można by sobie wyobrazić. Niszcząc silną wolę i dehumanizując życie, zatapiają w odmętach ulotnych fatamorgan. Zauważam pewne podobieństwo pomiędzy tym, co wynika z mojego opisu narkotyków a Stanisławem Ignacym Witkiewiczem. Trzeba przyznać, że polski pisarz uzależnia ale nie doprowadza do wyczerpania sił witalnych. Podobnie do środków odurzających, dokonuje w świadomości czytelnika pewnego rodzaju eksperymentu. Jednak jego zabieg nie zabija a tylko wzmacnia poczucie człowieczeństwa, przebijając się przez gęstwinę niezbadanej przecież do końca ludzkiej duszy. Ten mający humorystyczne skłonności eksplorator umysłów, sam poddaje się próbie aby przestrzec nas przed złymi skutkami nieobliczalnego dżina wypuszczonego z butelki. Kto czytał "Sztuczne raje" Charlesa Baudelaire'a, ten przypomina sobie mentorski ton z jakim francuski poeta piętnuje używki. Tak samo postępuje w swoim dziele Witkiewicz. Jednak w przeciwieństwie do klasyka poezji, nie robi tego w gorzko umoralniającym stylu. Jego spostrzeżenia i porady, podane są w wesołym i dosyć luźnym sosie, a okraszone osobistymi wynurzeniami, stają się poradnikiem niezbędnym dla ludzi potrzebujących przestrogi przed wchodzeniem na ścieżkę nałogu. Wydaje mi się, że ta pełna dygresji książka Witkacego jest wyśmienitym odbiciem jego niepozbawionego wątpliwości istnienia, które docelowo zostało doprowadzone do samobójstwa. Stanisław Ignacy Witkiewicz umiejętnie potrafił wsączyć we mnie odrobinę "przyjemnego jadu", dzięki któremu poznałem, co może się stać z ludźmi rzuconymi na pastwę narkotyków. Esencja egzystencji i spotęgowanie wyobraźni. Niesamowitość rzeczywistości i jednoczesne występowanie subtelnych lub brutalnych, halucynogennych doznań. To kwintesencja dzieła po które powinni sięgnąć wszyscy wielbiciele polskiego twórcy. Witkacy to nie tylko pouczenia przed zażywaniem "białego obłędu" ale też próba rozdrapania społecznych "nieczystości" w "Niemytych duszach". Wiem, jak uznanym malarzem jest Witkiewicz. Będę pamiętać też o tym, że został być może jeszcze lepszym psychologicznym portrecistą, niż niejeden dyplomowany specjalista od ludzkiej osobowości. Dość swobodnie traktuję ten specyficzny traktat o ludzkich słabościach. Zdaję sobie sprawę ze szkodliwości nałogów i dobrze wiem, że ta książka nie przekona tych, którzy są uzależnieni od narkotyków. Gdyby chociaż ci, którzy nie zostali do tej pory skalani "wywrotowym" działaniem środków odurzających, zastanowili się sto razy nad skorzystaniem z nich, to już będzie sukcesem. Chwała Witkiewiczowi, który ze swych artystycznych wyżyn podjął się próby przekonania kogoś do swoich poglądów. Chwała mu za to, że swoje demoniczne eksploracje wykorzystał nie tylko w malarskiej twórczości. Zachęcam tych z Was, którzy chcą doznać szalonych prób spustoszenia umysłu w tej niepozbawionej krytycyzmu książce, do jej przeczytania.
Oceny książki Nikotyna, alkohol, kokaina, peyotl, morfina, eter + Appendix + Niemyte dusze
Poznaj innych czytelników
928 użytkowników ma tytuł Nikotyna, alkohol, kokaina, peyotl, morfina, eter + Appendix + Niemyte dusze na półkach głównych- Chcę przeczytać 553
- Przeczytane 349
- Teraz czytam 26
- Posiadam 105
- Ulubione 13
- Chcę w prezencie 11
- Audiobook 5
- Polska 4
- E-book 4
- 2014 3
Opinia
Będzie to trochę recenzja dwuetapowa, bo i sama książka zawiera w sobie dwa dzieła Witkacego czyli „Nikotyna…” i „Niemyte dusze”. I o ile pierwszy tekst da się lubić, tak drugi, moim zdaniem, jest mocno zdezaktualizowany.
Pierwsza część, choć pozornie zachęcająca tytułem, jest tekstem zdecydowanie nastawionym przeciw wymienionym w nim specyfikom. Wychodząc od nikotyny poprzez kolejne autor przedstawia, zazwyczaj na sobie, działanie wybranych substancji i wskazuje ich negatywne strony. Momentami jest to nawet tyrada nastawiona przeciw wszelakim używkom. I tak od prostych nikotyny i alkoholu Witkiewicz opisuje dziwne i ponure wrażenia po zażyciu eteru, abstrakcyjne wizje pejotlowe czy szybkość uzależnienia się od morfiny. Jest też tutaj sporo związków z jego twórczością- Witkiewicz opisuje jak dana substancja wpływa na niego jako artystę, a także opisuje co udało mu się podczas tych seansów stworzyć.
Warto również wspomnieć o dodatku, który poświęcony jest higienie i tutaj nie sposób się z Witkiewiczem nie zgodzić mając na uwadze ogólne zasady dbałości o higienę. Choć można odnieść wrażenie, że jak na czas powstania tekstu mogło być to podejście nowoczesne.
Pióro w tej części jest zadziorne, moim zdaniem trafia do czytelnika i choć tekst ma już swoje lata nie traci na aktualności. To co złe, złe pozostało, a dzięki autorowi nie musicie próbować na własnej skórze.
Co do „Niemytych dusz” jest to rozprawa filozoficzna traktująca o schizofrenii, chorobie dwubiegunowej i psychozach. Jednak tutaj mam wrażenie, że ten tekst mocno się zdezaktualizował. Witkiewicz jako punkt wyjścia rozważań stawia teorię Kretschmera. Związek budowy ciała z ryzykiem zachorowania na np. schizofrenię myślę, że nie jest obecnym trendem w tej dziedzinie. To była lampka alarmowa, bo im dalej w tekst tym ciężej, nudniej. W postrzeganiu chorób psychicznych zmieniło się wiele i myślę, że lepiej sięgnąć po dzieła bardziej współczesne albo klasyków jak Jung czy Kępiński. Ja lekturę tej części zarzuciłem w trakcie.
Ciężko mi tutaj wydać jednoznaczny osąd, bo jednak to dwa odrębne utwory w jednym tomie. Jeśli każde potraktujemy osobno to „Nikotyna…” zdecydowanie godna polecenia, a „Niemyte dusze” cóż, moim zdaniem można sobie odpuścić.
Będzie to trochę recenzja dwuetapowa, bo i sama książka zawiera w sobie dwa dzieła Witkacego czyli „Nikotyna…” i „Niemyte dusze”. I o ile pierwszy tekst da się lubić, tak drugi, moim zdaniem, jest mocno zdezaktualizowany.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsza część, choć pozornie zachęcająca tytułem, jest tekstem zdecydowanie nastawionym przeciw wymienionym w nim specyfikom. Wychodząc od nikotyny...