rozwiń zwiń

Górnicy. Opowieści spod ziemi

Okładka książki Górnicy. Opowieści spod ziemi
Tadeusz Biedzki Wydawnictwo: Bernardinum reportaż
164 str. 2 godz. 44 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Data wydania:
2024-03-11
Data 1. wyd. pol.:
2024-03-11
Liczba stron:
164
Czas czytania
2 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383331874
Średnia ocen

                7,1 7,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Górnicy. Opowieści spod ziemi w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Górnicy. Opowieści spod ziemi

Średnia ocen
7,1 / 10
28 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
80
80

Na półkach:

„Miałem cztery albo pięć lat, gdy mama pokazała mi bryłę, czarną, błyszcząca”.

Reportaż opisuje niesamowitych ludzi dla których to nie tylko praca. Pasja, tradycja przekazywana z pokolenia na pokolenie. Autor pokazuje ich życie, poglądy oraz to jak bardzo przeżywają stratę bliskiej osoby. Reportaż zawiera obraz tragedii umierających pod ziemią górników.

„Miałem cztery albo pięć lat, gdy mama pokazała mi bryłę, czarną, błyszcząca”.

Reportaż opisuje niesamowitych ludzi dla których to nie tylko praca. Pasja, tradycja przekazywana z pokolenia na pokolenie. Autor pokazuje ich życie, poglądy oraz to jak bardzo przeżywają stratę bliskiej osoby. Reportaż zawiera obraz tragedii umierających pod ziemią górników.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

67 użytkowników ma tytuł Górnicy. Opowieści spod ziemi na półkach głównych
  • 34
  • 32
  • 1
13 użytkowników ma tytuł Górnicy. Opowieści spod ziemi na półkach dodatkowych
  • 5
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Tadeusz Biedzki
Tadeusz Biedzki
polski pisarz, dziennikarz, podróżnik, przedsiębiorca i dyplomata. Autor książek podróżniczych i powieści sensacyjno-historycznych. Nagrodzony m.in. Bursztynowym Motylem im. Arkadego Fiedlera za książkę „W piekle eboli”. Podróżnik wędrujący z żoną Wandą głównie po Trzecim Świecie. Właściciel kilku firm. Konsul honorowy Republiki Łotewskiej w Katowicach.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

66 powodów do szczęścia Filip Chajzer
66 powodów do szczęścia
Filip Chajzer Teresa Godlewska
Teresa Godlewska dziewiętnaście lat spędziła w Gdyni. W wieku trzech lat uciekła niani podczas spaceru, już wtedy przewidywalność, rutyna były dla niej nudne. Niemalże całe życie pędziła w stronę nowości, zobaczenia szerszych perspektyw, beztroskich przyjemności, dlatego było ono nadzwyczaj barwne, lecz na pewno nie idealne. W 1939 roku, gdy wybuchła wojna Teresa Godlewska miała 8 lat. Wraz z matką ukrywała się w podziemiach gdyńskiego biurowca, by w następnej kolejności przenieść się do obserwatorium morskiego w Gdyni, które zostało przejęte przez Niemców, i w którym działał wywiad wojskowy. Autorka i jej matka żyły dobrze z Niemcami, którzy byli rezerwą, do tego stopnia, że matka dostała posadę głównej kucharki. Miały gdzie mieszkać, miały co jeść i czuły się w miarę bezpiecznie, chociaż ryzykowały utratę bezpieczeństwa pomagając innym, bardziej poszkodowanym. Zgoła inaczej było, gdy wkroczyli Sowieci. Autorka opowiada dokładnie co działo się podczas tych wojennych lat, jak i o czasie późniejszym, aż do momentu bezdomności i...aniołów, które spotkała w sytuacji mogłoby się wydawać - bez wyjścia. Nie spodziewałam się, aż tylu stronic poświęconych II wojnie światowej, a z racji tego, że ten gatunek jest mi bardzo bliski, miło się zaskoczyłam. Teresa Godlewska przez burzę wojenną musiała szybko dojrzeć. Nie da się, niczym za pomocą czarodziejskiej różdżki wymazać tego co widziała i doświadczyła, gdyż jej bezpieczny czas w pewnym momencie skończył się. W późniejszym okresie powojennym, mając zaledwie czternaście lat, zachowywała się zatem jak stara malutka. Rozpieszczona przez matkę, rzuciła się w wir wolności, która w jej przypadku była pozbawiona emocjonalnej dojrzałości. Nowe, dorosłe życie zaczęło się kilka lat później, już w Warszawie. Jednak beztroska i zamiłowanie do przygód pozostało już na zawsze, co obróciło się przeciwko niej. I w tym przypadku powiedzenie jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie, ma niesamowicie rację bytu. Nigdy zbytnio nie interesowała się synem, oddała go swojej matce na wychowanie, konsekwencją tego jest fakt, iż nigdy syn nie zainteresował się późniejszą bezdomnością Teresy. Kolejne rozdziały odsłaniają jeszcze wiele historii z życia bohaterki. Niezwykle światowe, charyzmatyczne i zadziwiające sytuacje. Zadziwiające jest też jej spotkanie z Filipem Chajzerem. Całkowicie niespodziewane, jakby z przeznaczenia. Trzeba przyznać, że Teresa jest szczera w konfrontacji z przeszłością, przynajmniej na tyle, na ile może. Książka dobrze i przejrzyście napisana. Niewątpliwie absorbuje. Nie oceniam charakteru, ani postępowania autorki, bo mimo wszystko jest to postać niezwykła, Oceniam ciekawość i styl, a te są na wysokim poziomie i bez wahania daję najwyższą notę.
pasjonatka - awatar pasjonatka
oceniła na 10 1 rok temu
Krzysztof Respondek. Taki świat kupiłem Magdalena Kędzierska-Zaporowska
Krzysztof Respondek. Taki świat kupiłem
Magdalena Kędzierska-Zaporowska
Biografia pana Krzysztofa Respondka powstała za wcześnie... Pamiętam, jak dowiedziałam się o jego śmierci... To było takie nie rzeczywiste, tak trudne do uwierzenia. Wielka szkoda, że odszedł tak skromny, dobry, wrażliwy człowiek, artysta, który miał jeszcze sporo do zrobienia, do pokazania. Wychowałam się na Świętej wojnie, to tam po raz pierwszy zobaczyłam na ekranie pana Krzysztofa. Później kibicowałam mu w programie '' Jak oni śpiewają''. Lubiłam oglądać Barwy szczęścia, bo miał tam ciekawy wątek do zagrania, byłam pozytywnie zaskoczona jego w moim ulubionym polskim serialu Kryminalni. Cieszyłam się, że mógł pokazać swoje możliwości w programie ''Twoja twarz brzmi znajomo''. Na kilka tygodni przed jego udziałem w programie, miałam przyjemność spotkać się po występie i życzyć mu powodzenia. Za każdym razem, kiedy miałam możliwość spotkania się z panem Krzysztofem po występie, czułam bijące od niego ciepło, szacunek do drugiego człowieka, chęć zamienienia kilku zdań, by ta druga osoba poczuła się zauważona. To był po prostu piękny człowiek. Co do biografii, czuję niedosyt. Nie chodzi mi o to, by poznać numer buta pana Krzysztofa, czy dowiedzieć się co jadał na śniadanie. Uważam, że można było, odrobię bardziej skupić się na dokonaniach artystycznych i podeprzeć to rozmowami z osobami, które współpracowały z panem Krzysztofem. Ode mnie 8/10.
Iwona Nocoń - awatar Iwona Nocoń
ocenił na 8 5 miesięcy temu
Niusia z listy Schindlera. Historia ocalenia Magda Huzarska-Szumiec
Niusia z listy Schindlera. Historia ocalenia
Magda Huzarska-Szumiec
W moje ręce wpadł ostatnio audiobook Magdy Huzarskiej-Szumiec pod tytułem "Niusia z Listy Schindlera. Historia ocalenia". Jest to bardzo wzruszający reportaż. Bronisława Horowitz-Karakulska nienawidzi swojego prawdziwego imienia, dlatego wszyscy mówią na nią Niusia. Czasami nawet nie reaguje, gdy ktoś woła ją po jej imieniu. Autorka wraz z naszą bohaterką w sposób chronologiczny, opowiadają historię jej życia. Dowiecie się, jak wyglądało jej życie przed wojną, w czasie jej trwania i po niej. Jak znalazła się na słynnej i drogocennej Liście Schindlera? Z takich ciekawostek powiem wam, że Niusia obserwowała, jak powstaje film Spielberga pod tytułem "Lista Schindlera". Bardzo to przeżywała. Oczywiście dawała dobre rady reżyserowi i sama również uczestniczyła w ostatniej scenie filmu. Specjalnie dla tej jednej sceny poleciała do Izraela, bo tam został pochowany Oskar Schindler — wybawiciel Żydów. Niusia jest mu wdzięczna za ocalenie życia. Do teraz pamięta zapach jego perfum. Dzięki książce "Niusia z Listy Schindlera. Historia ocalenia", możemy przyjrzeć się okropnym wojennym czasom z punktu widzenia małej dziewczynki. Przerażające jest to, że dzieci, zamiast mieć beztroskie dzieciństwo, musiały cierpieć z głodu, uciekać, chować się, walczyć o przetrwanie i patrzeć, jak mordują ich bliskich. Powinniśmy pamiętać o tych, co polegli i tych, co ocaleli. Nie wolno nam zapomnieć o tym co było. Musimy modlić się o to, żeby podobna historia nigdy się nie powtórzyła. Niusia wspomina również o swoim bracie, obecnie znanym fotografie Ryszardzie Horowitzu i jeszcze bardziej znanym reżyserze Romanie Polańskim. Uważam, że każdy czytelnik powinien przeczytać lub tak jak ja wysłuchać tej książki. Audiobook czytała Anna Matusiak. Podobała mi się jej interpretacja.
mommy_and_books - awatar mommy_and_books
ocenił na 9 2 miesiące temu
Kuratorka sądowa. Patologia, przemoc i dramaty w polskich domach Hanna Flara
Kuratorka sądowa. Patologia, przemoc i dramaty w polskich domach
Hanna Flara
📝 Reportaż oparty na doświadczeniach zawodowych kuratorki sądowej, która na co dzień pracuje z osobami objętymi nadzorem – zarówno dorosłymi, jak i nieletnimi. Książka ukazuje kulisy tej pracy oraz realia życia ludzi uwikłanych w przemoc, uzależnienia i konflikty z prawem. Autorka przedstawia różnorodne historie podopiecznych, odsłaniając problemy społeczne, z jakimi mierzy się polski system i osoby znajdujące się na jego obrzeżach. 💭 Moja opinia: Wow, wow, wow! To jest dokładnie ten typ literatury faktu, który wciąga jak najlepszy thriller, tylko że tu wszystko jest prawdziwe i przez to jeszcze mocniejsze. Dla mnie to było totalne combo – tematyka, która mnie interesuje, plus forma, która nie pozwala się oderwać. Autorka wrzuca w sam środek swojej pracy i nie filtruje rzeczywistości. Brud, smród, patologia i autentyzm. Mamy tu cały przekrój – od drobnych przestępstw po naprawdę trudne i mroczne sprawy. Największe wrażenie robi fakt, że za każdą historią stoi człowiek. Czasem tragiczny, innym razem wkurzający lub przeciwnie - rozczulający, czasem taki, którego kompletnie nie rozumiesz, ale nie da się przejść obok tego obojętnie. Język robi robotę Raz się uśmiechasz, za chwilę masz takie „uff… grubo". I właśnie to najbardziej mnie kupiło – ta huśtawka między dystansem a uderzeniem prosto w emocje. Będę ją trawić jeszcze bardzo długo. Z pełnią podziwu. ⭐ 9/10
Klaudia Śmigielska-Skutecka - awatar Klaudia Śmigielska-Skutecka
oceniła na 9 6 dni temu
Egipt. Kairskie życie polskiej muzułmanki Aleksandra Helail
Egipt. Kairskie życie polskiej muzułmanki
Aleksandra Helail
Ta książka odleżała swoje na mojej półce. Kupiłam ją jakiś czas temu przy okazji zakupów w antykwariacie. Obserwuję autorkę na Instagramie i byłam ciekawa, co będzie miała mi do powiedzenia na temat Egiptu. Książkę czyta się szybko. Dużo w niej ciekawostek na temat Egiptu. Autorka pokazuje, jak funkcjonuje egipskie społeczeństwo, które wciąż jest bardzo konserwatywne. My, Europejczycy, nie mamy większego problemu z chodzeniem za rękę z partnerem bez ślubu, wyjeżdżamy też na wakacje albo mieszkamy razem, zanim na palcu zalśni obrączka. Tam nie jest to dopuszczalne. Oczywiście turystów te zasady nie obowiązują. Autorka opowiada o tym, jak wyglądają zaręczyny i wesele, a także urządzanie mieszkania dla nowożeńców. Mówi o edukacji, kuchni, kwestiach dotyczących ubioru czy podejmowania pracy przez kobiety. Wyjaśnia, o co chodzi z nawoływaniem do modlitwy, przybliża kwestie związane z Ramadanem czy innymi świętami. Jest tu także mowa o relacjach damsko-męskich czy o antykoncepcji oraz porodzie. Egipt jest tu pokazany z perspektywy autorki. Mówi o tym, że przedstawia swoją perspektywę, która może być odmienna od tego, co inni ludzie tam widzieli czy przeżyli. Nie zobaczycie tutaj brudnego Egiptu, choć autorka wspomina, że jest problem ze śmieciami. Trudno się temu dziwić, gdy przeczyta się o tym, jak są pakowane zakupy. Noszenie swoich toreb nie jest tam powszechne. Niektórzy sprzedawcy nie wiedzą nawet, czy mogą zapakować towar do torby, którą przyniósł klient. Jeśli zdecydujecie się na przeczytanie tej książki, musicie mieć świadomość tego, że to przede wszystkim opowieść o autorce. O tym, jak znalazła się w Egipcie, gdzie pracowała, jak przyjęła ją rodzina jej męża. Przyjemnie czytało się o rodzinnych spotkaniach, te fragmenty doładowały mnie pozytywną energią. Plus za dopuszczenie do głosu innych osób, które pokazują swoją perspektywę na przykład w kwestii zakrywania ciała przez kobiety, rozwodu czy obchodzenia świąt, które przybyły do Egiptu zza granicy. Znajdziecie tu także garstkę informacji, które mogą się Wam przydać, jeśli zdecydujecie się na wyjazd do tego kraju. Wiecie, czego mi zabrakło? Kairu samego w sobie. Zabytków. Autorka wspomina, że mieszka niedaleko nich, ale nie zabiera nas w tamte okolice. A na to liczyłam. Na zdjęcia, wskazówki dla turystów. Może krótką lekcję historii. Niestety, musiałam obejść się smakiem. I na koniec jeszcze jedna rzecz, która mnie bolała. Książka jest słabo zredagowana. Niektóre zdania aż prosiły się o to, żeby nadać im głębi. Uwierzcie mi, mocno pacyfikowałam swojego korektorskiego demona, żeby nie poszedł po ołówek i nie zaczął robić notatek. Widać, że zabrakło znajomości spójnika skorelowanego o ile..., o tyle..., który ma stałą formę. Imiesłowy też nie były zawsze dobrze używane. Interpunkcja też nie zachwyca... Mam bardzo mieszane uczucia, jeśli chodzi o tę publikację. Jeśli ktoś kompletnie nie zna Egiptu, to myślę, że wyniesie stąd całkiem sporo ciekawostek. Dla osób obeznanych z tematem to będzie raczej powtórka z rozrywki. Sporo tu zdjęć uzupełniających treść, ale jak wspomniałam, warstwa językowa wzbudza zastrzeżenia. A szkoda, bo całość miała potencjał, tylko zabrakło ostatecznego szlifu dobrego redaktora i solidnego wsparcia korektora.
Maja - awatar Maja
oceniła na 6 5 miesięcy temu
Piekło sierocińca Christine Kenneally
Piekło sierocińca
Christine Kenneally
Ocena: 4/5 Historia lubi się powtarzać, chciałoby się powiedzieć. Nie tak dawno pisałam o książce “Ciałko. Hiszpania kradnie swoje dzieci”, po której chorowałam psychicznie kilka tygodni. Kolejny raz winnymi są przedstawiciele Kościoła. Kolejny raz cierpią dzieci. Kolejny raz pociągnięcie do odpowiedzialności osób odpowiedzialnych za „nadużycia” (stanowczo zbyt słabe słowo) to droga przez mękę. Główny wątek dotyczy sierocińca w Vermont i tego, co działo się w nim w XX wieku. Ale wydarzenia sięgają dalej, ukazując bliźniacze działanie sierocińców kościelnych na całym świecie. Wyobraźcie sobie jakiś rodzaj tortury, którą możecie zastosować na dziecku. Już? Macie to? Amatorzy. Zakonnice zrobią to lepiej! Nie wierzycie? Przeczytajcie “Piekło sierocińca”, potem uzupełnijcie lekturę o coś z rodzimego podwórka, jak chociażby “Czy Bóg wybaczy siostrze Bernadetcie?”. Ktoś powie , że to jednostkowe przypadki. Gówno prawda. To sprawnie funkcjonujący system, gromadzący wokół szczytnych idei najgorszych ludzi, a także potrafiący z tych dobrych wyciągnąć najczystsze zło. To maszynka, w której jedną z podstawowych funkcjonalności jest krzywdzenie dzieci. Daję tej książce ocenę czterech kropli krwi. Historia w niej opowiedziana bezsprzecznie powinna ujrzeć światło dzienne. Zasługują na to tysiące ofiar kościelnego systemu na całym świecie. O tym, że nie mogę dać “Piekłu sierocińca” pięciu kropel krwi decyduje panujący w historii chaos. Wątki bez składu się przeplatają i powtarzają, częściowo dlatego, że o różnych wydarzeniach opowiadają różni ich uczestnicy czy świadkowie, ale ostatecznie całość zdaje się być bardzo nieuporządkowana.
Papierowy_Morderca - awatar Papierowy_Morderca
oceniła na 8 4 miesiące temu
Negocjatorzy policyjni. Zawsze chodzi o życie Radomir Wit
Negocjatorzy policyjni. Zawsze chodzi o życie
Radomir Wit
„Negocjatorzy policyjni” to pierwsza książka o tym zawodzie, jaką miałam okazję przeczytać, i muszę przyznać - temat wciągnął mnie bez reszty 👌 Praca negocjatora policyjnego to coś więcej niż tylko rozmowy z osobami w kryzysie. To ogromna odpowiedzialność, dyspozycyjność 24/7 i konieczność podejmowania decyzji, od których może zależeć czyjeś życie. A przy tym to zawód łączący elementy psychologii, pracy w policji i realnej pomocy drugiemu człowiekowi - czyli dokładnie to, co mnie fascynuje. Gdybym mogła wybrać zawód marzeń, być może właśnie zostałabym negocjatorką policyjną (ale to raczej w innym wcieleniu 😞). Głównym bohaterem tej książki jest Krzysztof Balcer - wieloletni negocjator, który dzieli się swoimi doświadczeniami, opowiada o kulisach zawodu, pierwszych interwencjach i szkoleniach. Nie znajdziemy tu szczegółowych technik negocjacyjnych - to raczej opowieść o samej istocie tej pracy i ludziach, którzy ją wykonują. Ciekawym wątkiem jest też wpływ zawodu na życie rodzinne negocjatorów - jak radzą sobie ich bliscy, jak wygląda ich codzienność i z jakimi poświęceniami się to wiąże. Autor rozmawia nawet z żoną jednego z negocjatorów, co pozwala spojrzeć na ten zawód z zupełnie innej perspektywy. Dodatkowo książka przybliża początki negocjacji policyjnych w Polsce oraz głośne sprawy, w których negocjatorzy odegrali kluczową rolę - jak np. tragiczne wydarzenia w więzieniu w Sieradzu. Podobało mi się, że autor aktywnie uczestniczył w rozmowach, dopytywał, rozwijał wątki - dzięki temu książkę czyta się bardzo lekko i płynnie. Jeśli już miałabym się do czegoś przyczepić, to do powtarzania pewnych tematów - pan Radomir wraca do nich kilkukrotnie, czasem w nieco innej formie, ale jednak powiela informacje. Nie jest to duży minus, ale momentami można to zauważyć. Tytuł ten jest bardzo wartościową pozycją, szczególnie dla osób interesujących się pracą policji i tematyką interwencji kryzysowych. Mam nadzieję, że temat negocjatorów policyjnych zyska większe uznanie - i że kiedyś wrócą etatowe stanowiska dla tych specjalistów.
EratoCzyta - awatar EratoCzyta
oceniła na 7 1 rok temu

Cytaty z książki Górnicy. Opowieści spod ziemi

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Górnicy. Opowieści spod ziemi