rozwiń zwiń

Faszyzm. Ostrzeżenie

Okładka książki Faszyzm. Ostrzeżenie autorstwa Madeleine Albright
Madeleine Albright Wydawnictwo: Poltext popularnonaukowa
342 str. 5 godz. 42 min.
Kategoria:
popularnonaukowa
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Fascism: A Warning
Data wydania:
2018-10-19
Data 1. wyd. pol.:
2018-10-19
Liczba stron:
342
Czas czytania
5 godz. 42 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375619454
Tłumacz:
Katarzyna Mironowicz
Bestseller nr 1 „New York Timesa”!

Książka stanowi osobistą i aktualną analizę zjawiska faszyzmu w XX wieku oraz jego wpływu na świat współczesny autorstwa jednej z najwybitniejszych postaci amerykańskiej sceny politycznej, a zarazem pierwszej kobiety pełniącej funkcję sekretarza stanu USA. Wydawać by się mogło, że w świecie tak brutalnie doświadczonym przez zbrodnie faszyzmu nie ma miejsca dla dzisiejszych spadkobierców Hitlera i Mussoliniego. Madeleine Albright kwestionuje tę tezę, odwołując się do własnych wspomnień z dzieciństwa, które spędziła w targanej wojną Europie, oraz do osobistych doświadczeń ze służby w dyplomacji.

Faszyzm - najpoważniejsze zagrożenie
Faszyzm nie tylko przetrwał XX wiek, ale – jak twierdzi autorka – stanowi dzisiaj najpoważniejsze od czasów drugiej wojny światowej zagrożenie dla pokoju i sprawiedliwości. Duch przemian demokratycznych, który w momencie zburzenia Muru Berlińskiego ogarnął wszystkie kontynenty, obecnie jest w odwrocie. Stany Zjednoczone, od lat w awangardzie piewców wolności, rządzone są przez prezydenta, który karmi się tworzeniem nowych podziałów i pogardą dla instytucji demokratycznych. W wielu krajach problemy natury ekonomicznej, technologicznej czy kulturowej wywołują polaryzację poglądów politycznych, osłabiając centrum. Przywódcy, tacy jak Władimir Putin czy Kim Dzong Un, wykorzystują wiele instrumentów, jakimi posługiwali się faszyści w latach 20. i 30. minionego stulecia.


„Faszyzm. Ostrzeżenie” to lektura aktualna nie tylko na czasy współczesne. To książka, której autorka studiowała historię,
a następnie sama miała okazję ją współtworzyć. Madeleine Albright wzywa do walki, daje lekcje, które należy przerobić, zadaje pytania, na które musimy znaleźć odpowiedź, aby nie powtórzyć tragicznych błędów przeszłości.

Książka znakomicie wpisuje się w gorącą polityczną dyskusję o autorytaryzmie w dzisiejszej Polsce. Albright pisze: „Polacy dzielą się na tych, którzy krytycznie patrzą na Kaczyńskiego, przerażeni tym, że »nie żyją już w wolnym kraju«, oraz tych, którzy postrzegają go i jego partię jako obrońców polskiej tożsamości w wielojęzycznym świecie”.
Średnia ocen
7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Faszyzm. Ostrzeżenie w ulubionej księgarni i Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Faszyzm. Ostrzeżenie



669 159

Oceny książki Faszyzm. Ostrzeżenie

Średnia ocen
7,2 / 10
70 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
2962
658

Na półkach:

Książka bardzo nierówna. Są fragmenty interesujące, np. o samej definicji faszyzmu czy niektóre portrety przywódców, jak i fragmenty... żenujące przyprawiające o ataki śmiechu, szczególnie gdy autorka "analizuje" różne aspekty "tracenia" demokracji chociażby w Polsce. Żenujące, że polityk o takim stażu ma tak jednostronną i fałszywą wizję świata i pojęć. Momentami książka przypomina płacz za tym, że nie wygrał "nasz" kandydat. Sądzę, że szkoda czasu na lekturę i odradzam tę pozycję, chyba, że ktoś chce analiz socjotechnicznych.

Książka bardzo nierówna. Są fragmenty interesujące, np. o samej definicji faszyzmu czy niektóre portrety przywódców, jak i fragmenty... żenujące przyprawiające o ataki śmiechu, szczególnie gdy autorka "analizuje" różne aspekty "tracenia" demokracji chociażby w Polsce. Żenujące, że polityk o takim stażu ma tak jednostronną i fałszywą wizję świata i pojęć. Momentami książka...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

238 użytkowników ma tytuł Faszyzm. Ostrzeżenie na półkach głównych
  • 149
  • 84
  • 5
35 użytkowników ma tytuł Faszyzm. Ostrzeżenie na półkach dodatkowych
  • 20
  • 3
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Faszyzm. Ostrzeżenie

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Wyjście awaryjne. O zmianie wyobraźni politycznej Rafał Matyja
Wyjście awaryjne. O zmianie wyobraźni politycznej
Rafał Matyja
Książka dość nierówna: o ile w stawianiu diagnoz, opisie rzeczywistości – bardzo dobra, o tyle w proponowanych rozwiązaniach, czyli tytułowym wyjściu awaryjnym, nader ogólnikowa i nawet banalna. W opisie rzeczywistości z pewnymi tezami się nie zgadzam, ale nie zasługują one na lekceważące wzruszenie ramion. Na przykład, warte polemiki są jego wnioski na temat populizmu w polskiej polityce. Matyja słusznie opisuje zarówno naszą nędzną sytuację, jeśli chodzi o istnienie elity (a właściwie jej brak) oraz problem z istnieniem samego państwa – państwo „istniejące tylko teoretycznie” ma jak najbardziej praktyczne konsekwencje. Jak pisze autor: „czas po 1989 roku procesom elitotwórczym nie sprzyjał. Chodzi raczej o pewne grupy osób na wysokich stanowiskach lub posiadających spore fortuny, które jednak nie myślą w kategoriach jakiejkolwiek zbiorowości szerszej niż doraźna koalicja zawodowa lub korporacyjna.” Do najciekawszych części książki należy opis wielkiego zaniedbania, w części świadomego, a w części nie, czyli braku budowy państwowości. Matyja słusznie, moim zdaniem, zauważa, że PRL nie była państwem – była polem działania partii, PZPZ, która to partia była właściwym czynnikiem sprawczym. Książka jest bardzo krytyczna wobec głównych aktorów politycznych, ale jest to krytycyzm ciekawy, z którym można polemizować, niemający nic wspólnego z nienawiścią typową dla naszych "plemion". Proponowane wyjście z duopolu PO – PiS jest jednak tak nijakie, że w sumie nawet nie wiem, co autor proponuje. Szkoda, bo byłoby potrzebne…
Karola - awatar Karola
oceniła na 6 2 lata temu
Rosja – Wielkie zmyślenie. Od wolności Gorbaczowa do wojny Putina. Arkadij Ostrowski
Rosja – Wielkie zmyślenie. Od wolności Gorbaczowa do wojny Putina.
Arkadij Ostrowski
Ostrowski przedstawia historię intelektualno-polityczną najnowszej Rosji w dość interesujący sposób, tj. przywołuje życiorysy dziesiątek postaci z następujących po sobie pokoleń elit kształtujących kraj w trzech kolejnych dekadach pełnych przełomów. Opis można podzielić na z grubsza trzy części - epokę Gorbaczowa, epokę Jelcyna i początki rządów Putina. Mnie najbardziej nakarmiły intelektualnie portrety osób, które stały za polityką głasnosti i pierestojki. Zrozumiałem na przykład, dlaczego elity gorbaczowowskie nie uciekły się do przemocy w celu ratowania imperium. Bardzo barwne są też opisy postaci medialnych kształtujących lata 90. Można na kartach książki na przykład spotkać Aleksandra Niezworowa, którego poznałem równolegle z wyszukanej krytyki wojny Putina dostępnej po polsku dzięki tłumaczeniom na kanale youtube Andromedy. Przede wszystkim: Ostrowski to po prostu dobry znawca Rosji, którego artykuły w The Economist zawsze czyta się z przyjemnością (tak, artykuły w Economiście są niepodpisane, ale Ostrowski jest tam redaktorem do spraw Rosji i np. podobieństwa tekstu "Vladimir Putin is in thrall to a distinctive brand of Russian fascism" z motywami z książki są uderzające). PS: Książkę z jakiegoś powodu czytałem bardzo długo, bo od jesieni 2021, gdy zaczęły narastać napięcia na granicy rosyjsko-ukraińskiej, do lata 2023. Z wielomiesięcznymi przerwami. W sumie nie wiem dlaczego, bo pozycja jest dobra, a nawet bardzo dobra.
neon - awatar neon
ocenił na 8 2 lata temu
Strach. Trump w Białym Domu Bob Woodward
Strach. Trump w Białym Domu
Bob Woodward
92/2024 „Szanowni Panowie, Umowa o wolnym handlu pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Koreą (zwana dalej Umową) wobecnej formie nie służy interesom gospodarki Stanów Zjednoczonych. Dlatego zgodnie z artykulem 24.5 Umowy - Stany Zjednoczone niniejszym zawiadamiają, że pragną wypowiedzieć Umowę. Jak przewiduje artykuł 24.5, czas trwania Umowy dobiegnie końca 180 dni po niniejszym zawiadomieniu. Podczas rego okresu Stany Zjednoczone są gotowe negocjować z Republiką Korei zagadnienia gospodarcze będące przedmiotem zainteresowania obu tych państw”. Dokument o takiej treści wylądował na biurku prezydenta Stanów Zjednoczonych. Brakowało tylko podpisu głowy państwa do wejścia w życie tego postanowienia. Nie trzeba wspominać jak niszczycielskie dla sytuacji międzynarodowej skutki byłoby wypowiedzenie umowy o wolnym handlu z Koreą Południową i wycofanie wojsk oraz instalacji militarnych (m.in. system antybalistyczny THAAD) z terytorium jednego z kluczowych sojuszników. Na szczęście Gary Cohn, przewodniczący Rady Doradców Ekonomicznych, dzięki swojej trzeźwości schował szybko dokument do teczki i uniemożliwił prezydentowi złożenie na nim podpisu... Trump na jakiś czas o tym zapomniał, dopóki nie przeczytał jakiegoś artykulu lub nie zobaczył materiału na FOX News (ten prorepublikański kanał to istne uzależnienie prezydenta). I tak było praktycznie przez całą prezydenturę. To, że sytuacja międzynarodowa nie została wywrócona do góry nogami świat zawdzięcza głównie trzeźwości gabinetu 45. prezydenta. Taka właśnie była prezydentura Trumpa. Szczególnie ciężka, co jest istnym paradoksem, dla sojuszników z NATO i Azji. Często decyzję o znaczeniu strategicznym były podejmowane pod wpływem chwili. Prezydent ciągle wysyłał twitty poza czyjąkolwiek kontrolą lub mówił rzeczy, które potem administracja musiała mozolnie odkręcać. Bardzo często z marnym skutkiem, bo ostatnie co można powiedzieć o 45. prezydencie, to fakt, że brał sobie do serca poprawność. Współpraca z prezydentem Trumpem była istnym utrapieniem dla jego współpracowników. Osoby, które były ekspertami w swoich branżach musieli tłumaczyć najbardziej elementarne kwestie gospodarcze i polityki międzynarodowej. Trump, który sześć razy ogłaszał swoje bankructwo miał bardzo swobodne podejście do tych spraw. Niestety nie da się prowadzenia państwa porównać do prowadzenia przedsiębiorstwa. Dość powiedzieć, że członkowie jego gabinetu nie raz mówili między sobą w przypływach bezsilności, że ten człowiek to „pier****ny kretyn”. *** Reportaż Boba Woodwarda, jednego z najbardziej poczytnych autorów traktujących o amerykańskiej polityce, dotyczył pierwszego roku prezydentury Trumpa. Obraz jaki się wyłania z tej opowieści idealnie koresponduje z tytułem i oddaje nastroje jakie panowały w tym czasie. Biały Dom podczas prezydentury Trumpa był istnym domem wariatów. Cudem wydaje się, że nie skończyło się to jakimś geopolitycznym trzęsieniem ziemi. Jak już wcześniej wspominałem główne zasługi za to, że nie byliśmy świadkami katastrofy trzeba oddać gabinetowi Trumpa, który w większości starał się działać zdroworozsądkowo i temperować prezydenta. Niestety wygląda na to, że podczas drugiej prezydentury takich ludzi w gabinecie może nie być. Wydaje się, że głównym kluczem doboru współpracowników jest wierność, a nie odpowiednie kwalifikacje. Z pewnością druga prezydentura będzie tak obfita w wydarzenia, że Bob Woodward będzie miał materiału na istną sagę. I to niestety nie jest dobra informacja dla nas...
Ahura Mazda - awatar Ahura Mazda
oceniła na 7 1 rok temu
Nowe oświecenie. Argumenty za rozumem, nauką, humanizmem i postępem Steven Pinker
Nowe oświecenie. Argumenty za rozumem, nauką, humanizmem i postępem
Steven Pinker
To połączenie intrygującego tytułu i pięknej okładki (lepszej, niż z wydania oryginalnego!) zadecydowało o moim niegdysiejszym zakupie tej książki. Później na długie miesiące trafiła do czytnikowej poczekalni (jak wiele innych), ale to właśnie w jej wypadku (a przecież nie zawsze) pamiętam o motywacji towarzyszącej jej zakupowi. Rozum, humanizm, nauka i postęp - oto czterej Jeźdźcy Oświecenia i ich nowemu opisowi (czy przedefiniowaniu ich na język pojęciowy współczesności) poświęca profesor kogniwistyki swą książkę. Początkowo chciałoby się w Nim zobaczyć kolejnego amerykańskiego mądralę (“mądraliński-sraliński, Bartłoczyk z radia!” jak mawiał jeden Pan Ferdek), ale - już po krótkim zagłębieniu się w tekst książki i ulegając erudycyjnemu czarowi jej Autora - przekonujemy się, że coś jest w tej narracji, co może nas mocno uwieść. Dlaczego jest więc aż tak dobrze, skoro jest przecież (z nami) tak źle? Bombardowani codziennie kolejnymi informacjami o wojnach, wypadkach, pijanych kierowcach kilku tych samych ciągle marek aut, czy “kończącej się“ Ziemi, nie do końca zdajemy sobie sprawę z tego, czy rzeczywiście mamy tylko lepszą dostępność do newsów odświeżających się co minutę, czy rzeczywiście jedziemy w dół jakąś równią? Dobrym więc współczesnym obiektywnym racjonalizmem w opisie świata jest statystyka i nią właśnie głównie posługuje się Autor, by uzmysłowić nam, że jednak żyjemy w czasach relatywnie pokojowych i nieprzemocowych. Ale nie tylko. Autor bowiem śmie dyskutować z takimi “oczywistościami” naszych czasów jak: kurczenie się lasów na świecie, wyczerpywanie surowców naturalnych, eksplozja demograficzna czy zmniejszanie chronionych obszarów globu. I robi to w sposób udany, bo pokazuje twarde liczbowe dowody (głównie w formie przekonujących wykresów - te wykresy to jakaś jego mania, ale i widowiskowy sposób dowodzenia swoich racji) na to, iż często jest zupełnie inaczej, niż intuicyjnie nam się wydaje, zwłaszcza, że nasze “intuicje” opieramy często na fałszującym obraz świata alarmistycznym (bo lepiej się sprzedającym) przekazie medialnym. Co dostajemy w zamian straszenia nas? Opis likwidacji promieniotwórczych zanieczyszczeń atmosfery, zanikanie kwaśnych deszczów, a nawet kurczenie się dziury ozonowej. I to wszystko dzieje się tu i teraz - na naszych oczach. A głównie dzięki licznym ponadnarodowym kompromisom i porozumieniom. I tylko nowojorczycy mają gorzej, bo ci rzekomo nie lubią oddychać powietrzem, którego nie widać… To jedynie ogólna wymowa tej książki bywa optymistyczna, bowiem Autor nie przeczy siedmiuset milionom ludzi żyjących w ubóstwie, dziesięciu tysiącom ofiar ludobójstwa w samym 2015 roku czy trzystu milionom ludzi z depresją (z których to osiemset tysięcy umrze śmiercią samobójczą). On tylko - na bazie mocnych danych - uzmysławia nam ogólne trendy i ogólną poprawę kondycji ludzkiej na każdym niemal polu, zmniejszania arsenałów jądrowych nie pomijając… To tylko obraz najlepszej wersji świata, jaką był on na przestrzeni znanej historii (i na bazie analizy okresów z dostępnymi badaniami statystycznymi). Po części opisującej dobrostan współczesnego człowieka na przestrzeni udokumentowanej jego historii, przychodzi również pora na opis współczesnych zjawisk (i ich przyczyn) oddalających się od naukowego opisu świata, czy wręcz od nauki się odwracających w kierunku ideologicznie podsycanych szamanizmów i teorii rodem ze średniowiecza. I na te ruchy i trendy znajduje Autor naukowe wyjaśnienia, a nam trudno się nie zgodzić z opisywanymi procesami, mogącymi zaburzać nasze percepcje rzeczywistości. W tej części narracja staje się mniej statystyczna, a sięga do licznych koncepcji teoretycznych z zakresu socjologii, psychologii a nawet i filozofii. Z jakże licznymi książkami czytanymi przeze mnie ostatnio dyskutuje ta pozycja! By wymienić tylko “Szóste wymieranie”, “Ostatnią minutę”, “Tamte czasy” czy “Manifest ciemności”. I dobrze - czasem warto uzmysłowić sobie, że można iść w poprzek ogólnie pesymistycznego nastawienia i… może mieć też nieco racji? Ciekawym wątkiem jest postulat zbliżenia humanistyki do nauki ścisłych, z którego to aliansu obie strony miałyby odnieść korzyść. Jak dwa skrzydła, na których nauka miałaby być rozpięta… Otrzymujemy więc postulat uniwersyteckiego szkolenia nowego typu: naukowców "biegłych w językach obu kultur". Czy Uniwersytet jest na to gotowy? Zasadniczej książki wymowy nie zmienia również i to, że w momencie jej ukończenia (2018 rok) Autor ani nie wiedział jeszcze o rosyjskiej agresji na Ukrainę (przynajmniej tej w pełnej skali), mającej wkrótce nadejść epidemii COVID-19, ani o ostatecznej likwidacji Obamacare przez administrację “Trump II” (wówczas pisał tylko jeszcze o takich zakusach Republikanów podczas pierwszej jego kadencji). Niemniej jednak rozumiemy, że i te wydarzenia nie odwracają ogólnych i mocno udokumentowanych trendów poprawy naszego życia w każdym aspekcie (tak ogólnie i tak globalnie). Wątek dotyczący wojny i przemocy, gdzie czytamy: “to oczywiście nie znaczy, że taka eskalacja jest niemożliwa, ale wskazuje, że regularna wojna uchodzi za coś nadzwyczajnego, coś, czego kraje próbują uniknąć (prawie) za wszelką cenę”, dziś pewnie musiałby zostać opatrzony suplementem typu “nie dotyczy Rosji Putina”... Trudno oskarżyć Autora o podleganie jakiemuś spolaryzowanemu politycznie lobby; jest on rzecznikiem racjonalizmu, oświeceniowości, humanizmu i nauki. I choć wprawdzie przytacza dane, iż obecnie na amerykańskich uczelniach 60% ich pracowników ma zapatrywania demokratyczne, a w książce ostro są krytykowani Republikanie - za ich wsteczny kierunek ideologiczny, to jednak - tam, gdzie na to zasługują - dostaje się i lewicowcom: za straszenie przeludnieniem, za demonizowanie energetyki i broni jądrowej, wyolbrzymianie skutków rzekomego wyczerpywania się surowców i zmian klimatycznych. Myślę więc, że książka ma ciekawy i odświeżający aspekt poznawczy, choć jedynie dla osób gotowych przyjmować racjonalny, naukowy i statystyczny opis świata. Jakoś tam pozwala przekraczać ograniczenia naszych hermetycznych baniek światopoglądowo-politycznych i uwspólniać poglądy na świat w całej jego - jednak - złożoności. Mi przydaje się do łagodzenia lęków egzystencjalnych, towarzyszących codziennej okołośniadaniowej prasówce w mediach elektronicznych; może jednak nie jest tak źle, skoro jest tak dobrze? Lekturze książki i namysłowi nad nią sprzyja na pewno lekki i dowcipny język, pełen metafor i porównań. Tak, panowie profesorowie, powinno się pisać literaturę popularnonaukową w dziedzinach społeczno-ekonomicznych! Zresztą ten właśnie - pełen humoru - język ratuje książkę, którą w przeciwnym razie pewnie uznalibyśmy w pewnym momencie za nudną, gdy każdy kolejny rozdział powtarza tylko: “lepiej, lepiej, lepiej”… Siłą rzeczy i w sposób naturalny porównuję ją z “Tamtymi czasami” Caparosa i przyglądam się, jak różni się podejście naukowca od dziennikarza-reportera. Tu dostajemy może nawet bardziej usystematyzowany wykład, w którym swobodna (i przystępna) narracja przeplata się z ogromem danych poddanych naukowej walidacji. Nie wiem, czy całościowo nie staję w tym porównaniu po stronie harwardzkiego erudycyjnego mądrali?
MarWinc - awatar MarWinc
ocenił na 9 5 miesięcy temu
Za żelazną kurtyną. Ujarzmienie Europy Wschodniej 1944-1956 Anne Applebaum
Za żelazną kurtyną. Ujarzmienie Europy Wschodniej 1944-1956
Anne Applebaum
📦 Zdejmuję z półki (i z siebie kurz) 💡 🧨 Żelazko idei – Totalitaryzm S.A. wersja eksportowa 🧨 📖 Gdyby istniała instrukcja obsługi do tworzenia totalitaryzmu, Applebaum by ją napisała – i zrobiła to właśnie tutaj. Za żelazną kurtyną to nie historyczna ramotka do zaliczenia na kolokwium. To chirurgiczny reportaż z momentu, gdy społeczeństwa przestają oddychać samodzielnie, a zaczynają „żyć w kłamstwie”, jak pisał Havel. 🚫 Od Łodzi po Lipsk – nie ma tu egzotyki, jest za to znajomy chłód: radio staje się tubą ideologii, kobiety zamieniają chleb z zupą na „uświadamianie kobiet w duchu Planu Sześcioletniego”, harcerze wchodzą w marszowy krok nowego człowieka, a wolne wybory są, dopóki wynik się zgadza. 📦 Applebaum bierze pod lupę trzy kraje – Polskę, NRD i Węgry – ale pisze tak, jakby składała z nich uniwersalny mechanizm. To właśnie w tej różnorodności – religijnej, językowej, ustrojowej – widać najbardziej, jak bardzo sowiecki model był kopiuj–wklej dla każdego. 🎭 Reżim nie potrzebował wierzących. Potrzebował konformistów. Potrzebował tych, co staną w kolejce po bilet na spektakl propagandowy, nawet jeśli wiedzą, że aktor gra źle, a scenariusz jest do kitu. I to właśnie ci ludzie są bohaterami tej książki – ci, którzy musieli udawać, milczeć, patrzeć w bok. 📉 I choć totalitaryzm miał być maszyną idealną, Applebaum pokazuje, że to była maszyna rozpadająca się od początku. Mechanizm działał, bo zastraszał i rozkładał życie społeczne na atomy. Ale nie wytworzył wiary – tylko strach, poczucie absurdu i nieustannego „czy oni to naprawdę tak serio?” 🧪 Autorka nie zostawia złudzeń: to nie była spontaniczna rewolucja ludu. To był eksperyment laboratoryjny z centralnym planowaniem emocji, myśli i lojalności. Nie wyszedł. Ale odcisnął piętno – na strukturach, pamięci i języku. 🔊 I jeszcze jedno: Applebaum nie pisze o przeszłości jak o zamkniętym rozdziale. Każe się przyglądać, jakim językiem dziś mówi władza, kto pisze podręczniki i jak łatwo „dobro ludu” zamienia się w kontrolę, a „wolność słowa” w lojalność wobec linii. 📈 Dla mnie: 9/10 - książka, która pokazuje, że totalitaryzm nie spada z nieba. Wchodzi drzwiami, przez radio, przez szkołę, przez związki zawodowe – a potem siedzi przy twoim stole i pyta: czy jesteś z nami, obywatelu? 👁 Kilka spojrzeń w lekturę 👁 🧵 Społeczeństwo obywatelskie: najpierw Liga Kobiet szyje koce, pięć lat później szyje nowego człowieka. 📻 Media: nie potrzebujesz karabinu, jeśli masz mikrofon. 🔎 Służby bezpieczeństwa: katalogują lojalność szybciej niż dane w Excelu. 👩‍👦 Organizacje młodzieżowe: dzieci przestają się bawić – zaczynają manifestować. 🛠 Rewolucja odgórna: fasadowe wybory, fasadowe partie, prawdziwa kontrola. 🗺 Czystki etniczne: przesuwanie ludzi jak mebli – bo tak wygodniej urzędowi. 🧠 Indoktrynacja: nie chodzi o to, co myślisz. Chodzi o to, żebyś myślał tak, jak trzeba. 🧱 Równanie w dół: Berlin, Warszawa, Budapeszt – szarość ma ten sam odcień, bo projektują ją ci sami architekci w Moskwie.
Endryou Poczopko - awatar Endryou Poczopko
ocenił na 9 10 miesięcy temu
Gotowi na przemoc. Mord, antysemityzm i demokracja w międzywojennej Polsce Paweł Brykczyński
Gotowi na przemoc. Mord, antysemityzm i demokracja w międzywojennej Polsce
Paweł Brykczyński
Pierwsza ukończona książka 2025 roku (zaczęta w zeszłym, ale w większości przeczytana tym). Książka niedługa, ale za to bardzo ciekawa. Autor opisuje w niej sprawę zabójstwa pierwszego prezydenta Rzeczypospolitej, jednak ze szczególnym uwzględnieniem ówcześnie panującego klimatu społeczno-politycznego i długofalowych skutków tego morderstwa. Stawia on dwie główne tezy: 1) śmierć Narutowicza była efektem konfliktu między zwolennikami nacjonalizmu "etnicznego" i doktryny polskiej większości" (endecji), a nacjonalizmu "państwowego/obywatelskiego" (lewicy i zwolenników Piłsudskiego); 2) czyn Niewiadomskiego paradoksalne doprowadził do mniej lub bardziej świadomego przyjęcia antysemickiej "doktryny polskiej większości" przez większość sceny politycznej II RP. We Wprowadzeniu przedstawia skrótowo tło walki prawicy i lewicy w Polsce (w tym na tle ogólnoeuropejskim) oraz źródła antysemityzmu endecji, który odegrał kluczową rolę w wydarzeniach grudniowych 1922 (jednocześnie odrzuca obraz Polski jako kraju inherentnie antysemickiego z wcześniejszych zachodnich publikacji na rzecz bardziej zniuansowanego obrazu). Ten temat kontynuowany jest w I rozdziale ('"Precz z Żydami!"'). Na podstawie relacji prasowych, wspomnień i opracowań przedstawia klimat towarzyszący wyborom pierwszego Prezydenta RP, który kulminował w rozruchach po ogłoszeniu zwycięstwa Narutowicza bitwą na pl. Trzech Krzyży w Warszawie. Kolejny rozdział ('Od protestów do zabójstwa') pokazuje dalszą nagonkę antysemicką i protesty, a także pierwsze rozłamy wśród tych, którzy doprowadzili do wyboru Narutowicza (np. PSL-Piast). Rozdział kończy się opisem zabójstwa i pogrzebu prezydenta. W trzecim i czwartym ('Nienawiść a walka wyborcza' i '"Żydowski prezydent!"') autor pokazuje głębiej źródła i rozwój antysemityzmu Narodowej Demokracji, poczynając od rewolucji 1905 i przegranej Dmowskiego w wyborach do Dumy w 1912. Gdy się czyta fragmenty prasy prawicowej, sprawiają wrażenie jakby mogły pochodzić ze współczesnych szurskich tekstów głoszących, że Żydzi i masoni rządzą światem ("Judeo-Polonia", "zażydzenie" odmieniane przez wszystkie przypadki, itd.). W tym drugim szczególnie pokazane jest to jak Narutowicz, kandydat PSL-Wyzwolenie, zasłużony inżynier i z pochodzenia litewski ziemianin, stał się "Żydowskim prezydentem". Tutaj też autor wyjaśnia "doktrynę polskiej większości" w myśl której każdy głosujący razem z "Żydami" (czyt. Blokiem Mniejszości Narodowych) wyłączony zostaje z grupy "polskiej większości" - etnicznych Polaków, do których władza w Polsce musi należeć. Pokazuje też, że po początkowym szoku i próbie wyparcia powiązania z Niewiadomskim, morderca został skwapliwie przyjęty przez endecję jako bohater i męczennik. Jego czyn, choć straszny i zbrodniczy, był "moralnie konieczny" dla sprawy przetrwania Polski. Ostatni rozdział ('Klęska idei narodu państwowego') pokazuje, że nadzieje lewicy o porażce prawicy okazały się płonne - wyniesienie zabójcy na sztandary i jego antysemicka mowa skutecznie wpłynęły długofalowo na poglądy wśród polityków. Prawica utwierdziła się w swoim stanowisku, a "doktryna polskiej większości" znalazła oddźwięk nie tylko w PSL-Piast, który uznał za niebezpieczne sprzeciwianie się jej, ale także na lewicy, która ustąpiła z aktywnej walki o prawa mniejszości w obawie, że przyniesie to więcej szkody niż pożytku (a nawet sama przyjęła pewne subtelne antysemickie klisze). Trochę długo, ale naprawdę uważam książkę za wartą przeczytania. Pokazuje szczegółowo nie tylko kwestie polityczne, ale, może przede wszystkim, też wydźwięk i odbiór społeczny całej sprawy. Książka jest solidnie podbudowana bibliograficznie, zwłaszcza od strony źródeł prasowych. Jeśli chodzi o wady, to może za bardzo skupiła się na samej Warszawie kosztem reszty Polski, chociaż jest to trochę zrozumiałe biorąc pod uwagę, że większość akcji tamtych wydarzeń toczyła się w stolicy. Bardzo polecam i pewnie wkrótce wezmę się za "Zabójstwo Narutowicza" od Ośrodka Karta.
Szuwaks - awatar Szuwaks
ocenił na 9 1 rok temu
Dzieje głupoty w Polsce Aleksander Bocheński
Dzieje głupoty w Polsce
Aleksander Bocheński
Świetna książka jasno pokazująca skąd się wzięły i jak zostały spopularyzowane przez historyków różne bzdury w stylu “Polska Chrystusem narodów” (za moich młodych lat wbijano nam to do głów) oraz inne mesjańskie bzdety, obłąkane czczenie klęsk narodowych - ta okropna gloryfikacja bezsensownych i szkodliwych powstań podparta sloganami o honorze i moralności trwa niestety nieprzerwanie... Czyta się ciężko, jednak zdecydowanie jest to lektura warta wysiłku. Szczególnie dla osób zainteresowanych historią i polityką - jest tu bowiem mowa o bardzo ciekawym okresie w dziejach państwa polskiego – upadku I Rzeczpospolitej i jego przyczynach w opiniach przeróżnych historyków , a opinie na ten temat autora i (rzadko spotykane w historycznych opracowaniach) spojrzenie na rządy Sasów i Poniatowskiego – są przeciekawe. Większości kojarzą się one jak najgorzej - bo tak nas wszystkich w szkołach uczono. Dobrze zapoznać się z odmiennym punktem widzenia. Niekoniecznie po to by się z nim zgodzić, ale to wspaniała inspiracja do przemyśleń. Każdy kto śledzi uważnie to co dzieje się w dzisiejszej polityce, czytając tę książkę dostrzeże, że nic się nie zmienia, brednie opowiadane przez nasze elity i stare mity powielane przez kolejne pokolenie historyków są dokładnie takie jak to piętnuje Bocheński, a slogany o honorze i wyższości moralnej (przeplatane pedagogiką wstydu dla urozmaicenia) mają się ciągle wspaniale... Polecam wszystkim właśnie to wydanie – Universitas . Jest dużo bogatsze niż poprzednie, zawiera więcej materiałów, spory aneks oraz ciekawy tekst Jana Sadkiewicza “Realizm słabych”. To cegła, ale każde słowo warte jest uwagi. Zastąpiła na półce w mojej biblioteczce wydanie poprzednie, które spoczęło w torbie: “do wyniesienia”:)
Katarzyna - awatar Katarzyna
oceniła na 8 1 miesiąc temu

Cytaty z książki Faszyzm. Ostrzeżenie

Więcej

Charyzmę Kaczyńskiego można tłumaczyć jego ekscentryczną osobowością. Trudny w kontakcie, ponury, zatwardziały kawaler, gorliwy katolik, na bakier z komputerem. Wydaje się, że znajduje lepsze porozumienie ze swoimi kotami niż z obywatelami.

Charyzmę Kaczyńskiego można tłumaczyć jego ekscentryczną osobowością. Trudny w kontakcie, ponury, zatwardziały kawaler, gorliwy katolik, na ...

Rozwiń
Madeleine Albright Faszyzm. Ostrzeżenie Zobacz więcej

Co z tego, że giełda ma się znakomicie, jeżeli warunki życia od lat pozostają na tym samym poziomie, a młodzi ludzie są przekonani, że nigdy nie osiągną sukcesu swoich rodziców.

Co z tego, że giełda ma się znakomicie, jeżeli warunki życia od lat pozostają na tym samym poziomie, a młodzi ludzie są przekonani, że nigdy...

Rozwiń
Madeleine Albright Faszyzm. Ostrzeżenie Zobacz więcej

Faszyzm rozkwita na gruncie społecznych i ekonomicznych frustracji oraz karmi się powszechnym przekonaniem, że inni dostają więcej, niż na to zasługują, podczas gdy ja nie mogę liczyć na to, co mi się należy.

Faszyzm rozkwita na gruncie społecznych i ekonomicznych frustracji oraz karmi się powszechnym przekonaniem, że inni dostają więcej, niż na t...

Rozwiń
Madeleine Albright Faszyzm. Ostrzeżenie Zobacz więcej
Więcej

Ciekawostki historyczne