Kwestia rosyjska. Jak budowano naród i imperium
- Kategoria:
- historia
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2019-02-27
- Data 1. wyd. pol.:
- 2019-02-27
- Data 1. wydania:
- 2017-10-10
- Liczba stron:
- 464
- Czas czytania
- 7 godz. 44 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788324056989
- Tłumacz:
- Łukasz Witczak
Historia rosyjskiego nacjonalizmu w zetknięciu z rosyjskim imperializmem.
Gdzie zaczyna się i kończy Rosja? Czy jej dzisiejsze granice polityczne pokrywają się z granicami, w których mieszka rosyjski naród? Dlaczego Rosjanie postanowili walczyć na Ukrainie z tymi, których sam Władimir Putin wielokrotnie nazywał członkami tej samej nacji?
Zagadnienie rosyjskiej tożsamości decyduje o wojnie i pokoju na wschodnich rubieżach Europy – i będzie o nich decydować jeszcze przez wiele pokoleń. Twórcy projektu „rosyjskiego świata”, odwołując się do politycznej, kulturowej i religijnej schedy po Rusi Kijowskiej oraz do korzeni bizantyjskich, próbują wymyślić na nowo siebie i swój naród w epoce postsowieckiej. Tożsamość ta, o wyraźnym rysie imperialnym, zagraża stabilności całej Europy Wschodniej.
Ukraina jest dziś w samym centrum nowej „kwestii rosyjskiej”. Aneksja Krymu i wojna w Donbasie zjednoczyły rosyjskich państwowców i narodowców. Podniosły morale obu tych grup w chwili, kiedy w Rosji i innych krajach byłego ZSRS słabła nostalgia za dawną sowiecką i wschodniosłowiańską jednością.
Czy Rosja przeobrazi się w nowoczesne państwo narodowe? Czy władze Rosji, tamtejsze elity polityczne i kulturalne, pogodzą się z „utratą” Ukrainy? Czy rosyjski naród oprze swoją przyszłość na utraconym raju wyimaginowanej wschodniosłowiańskiej jedności średniowiecznego państwa kijowskiego, czy zdecyduje się budować nowoczesny naród obywatelski w granicach Federacji Rosyjskiej? Czy czeka nas nowa zimna wojna? A może coś jeszcze gorszego?
Kup Kwestia rosyjska. Jak budowano naród i imperium w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Kwestia rosyjska. Jak budowano naród i imperium
Okrojone imperium: rosyjski imperializm dawniej i dziś
Serhii Plokhy jest ukraińskim historykiem pracującym na Harvardzie. Książka „Kwestia rosyjska. Jak budowano naród i imperium” ugruntowała jego już i tak silną pozycję w gronie najwybitniejszych historyków. Plokhy opisuje dzieje narodzin imperium rosyjskiego i próby „zbierania ziem ruskich” w jeden spójny organizm.
„Kwestia rosyjska”, choć odnosi się do historii, w istocie rzeczy dotyka teraźniejszości, zamykającej się we współczesnym „rosyjskim pytaniu” (ale i światowym problemie), którego sedno polega na określeniu, gdzie Rosja zaczyna się i kończy i kto ustanowił naród rosyjski. Od rozpadu Związku Radzieckiego w 1991 roku zaproponowano kilka odpowiedzi. Jedną z nich było skupienie się na obywatelach Federacji Rosyjskiej – wczesnej, liberalnej próbie obywatelskiego nacjonalizmu. Alternatywą było postrzeganie Rosji jako głównego następcy Związku Radzieckiego.
Anatolij Czubajs, guru ekonomiczny Borysa Jelcyna, w 2003 roku dość otwarcie napisał: „Ideologia Rosji powinna być liberalnym imperializmem, a misją Rosji powinna być budowa liberalnego imperium”. Budowane wówczas imperium miało charakter ekonomiczny. Rosyjskie przedsiębiorstwa miały nabywać firmy i infrastrukturę w krajach Związku Radzieckiego w zamian za spłatę długów za eksport rosyjskiego gazu ziemnego. Strategia ta działała dobrze, dopóki autorytarne rządy tych krajów zależne były ekonomicznie od Rosji.
Niestety dla Rosji, w tym samym czasie jej obywatele domagali się swobód gospodarczych i politycznych, sprzecznych z wolą imperium. Byłe republiki nadbałtyckie zostały członkami NATO, a Ukraina zaczęła wyraźnie dryfować na Zachód. Od tej chwili strategia gospodarcza przestała być wykonalna.
Stąd nowa faza, w której jesteśmy dzisiaj: imperium wojskowe. Rosyjskie nieoznakowane siły specjalne przejęły Krym, utworzyły marionetkowy rząd, przeprowadziły referendum przypominające wybory z czasów radzieckich i zaanektowały region, bezceremonialnie lekceważąc prawo międzynarodowe. Region pogrążył się w wojnie domowej, uniezależniając się od Ukrainy. Wojna ta kosztowała około 10 tysięcy istnień ludzkich, przesiedliła setki tysięcy osób i doprowadziła do najgorszego międzynarodowego kryzysu w stosunkach Wschód–Zachód od zakończenia zimnej wojny.
Jak widać, „rosyjskie pytanie” jest nadal aktualne i konfliktogenne, chociaż minęło ćwierć wieku od rozpadu Związku Radzieckiego. Przyczyną tego stanu rzeczy jest fakt, że państwo rosyjskie i znaczna część rosyjskiego społeczeństwa nie pogodziły się z dekolonizacją. Zamiast państwa narodowego Rosja jest nadal okrojonym imperium, prowadzonym przez rządzących od konfliktu do konfliktu za sprawą fantomowych bólów po utraconych terytoriach i minionych chwałach.
W Rosji imperium zawsze było na pierwszym miejscu, a naród na drugim. Plokhy znakomicie pokazuje to w swojej obszernej analizie historycznej od XV wieku do współczesności. Historia polityczna imperium rosyjskiego jest jednak tylko tłem tego, co naprawdę go interesuje: pomysłów, które zapłodniły i w efekcie zbudowały największe pod względem terytorialnym i ciągle istniejące państwo na świecie.
Autor opowiada tę historię w sześciu częściach, z których każda podzielona jest na kilka rozdziałów. Część pierwsza opisuje narodziny caratu, które doprowadziły do pojawienia się w XVIII wieku Imperium Rosyjskiego. Część druga kontynuuje tę historię, koncentrując się na wyzwaniu związanym z włączeniem ziem polskich w XVIII i XIX wieku. Kolejnym etapem historycznym było przekształcenie się podbitych Słowian (którzy później stali się Białorusinami i Ukraińcami) w naród trójjedyny z dominującym narodem rosyjskim. O tym traktuje trzecia część książki.
Następna obejmuje czasy rewolucji i wojny domowej aż do wczesnych lat dwudziestych ubiegłego wieku, kiedy to te trzy plemiona stały się „narodami” z roszczeniami do własnych terytoriów. Część piąta stanowi oryginalne ujęcie wzlotów i upadków rosyjskiej i ukraińskiej świadomości narodowej. Rewolucja wyraźnie podzieliła Rosjan, Ukraińców i Białorusinów na odrębne narody. Lata 30. XX wieku podniosły Rosjan do rangi wiodącego narodu radzieckiego. Naród radziecki mówił po rosyjsku, czytał rosyjską literaturę i zanurzył się w rosyjską historię. „Jedyną rzeczą potrzebną” do ukończenia procesu wykuwania jednego narodu radzieckiego był czas. Czasu jednak zabrakło, bo w 1991 roku imperium radzieckie upadło. Proces ten, jego następstwa i dalsze konsekwencje opisano w końcowej, szóstej części książki. Opowiada ona o tym, jak rosyjskie elity próbowały poradzić sobie ze „zredukowanym” imperium, w którym nagle przyszło im żyć.
Książka kończy się konkluzją, że dzisiejszy konflikt ukraińsko-rosyjski jest kresem nadziei Moskwy na „zjednoczenie” Rosjan i Ukraińców (oraz Białorusinów). W 2005 roku 81 procent Rosjan wierzyło w jedność narodową, w 2015 roku ich odsetek spadł do 52 procent. Koszty finansowe i ludzkie związane z aneksją Krymu i wojną w Donbasie osłabiły powszechne poparcie dla dalszych działań wojskowych. Jeśli na początku 2014 roku aż 58 procent Rosjan opowiadało się za wykorzystaniem wojska do ochrony swoich braci za granicą, to rok później opowiedziało się za tym już tylko 34 procent, a jedynie 18 procent poparło próby rewizji granic Federacji Rosyjskiej. Oczywiście wiadomo, że Putin z przymrużeniem oka patrzy na te sondaże, niemniej powszechne rozczarowanie imperializmem daje mu z pewnością wiele do myślenia.
„Kwestia rosyjska” Plokhy’ego to brawurowo napisana książka historyczna. Autor zachwala w niej naukowy chłód historyka i żarliwość pasjonata. Ważne jest, że pomimo osobistych sympatii proukraińskich Plokhy nie prezentuje wrogości wobec Rosjan – nie ocenia, nie potępia. Jako historyk rozumie imperialne zapędy Rosjan, ale i nie akceptuje poczynań Putina.
Wartością książki jest też to, że uświadamia czytelnikom, jak głębokie korzenie ma dzisiejszy konflikt rosyjsko-ukraiński. Plokhy odnajduje wiele tropów wzajemnych waśni, podąża nimi, ale najważniejszym wydaje się próba odpowiedzi na „rosyjskie pytanie”. Plokhy zarówno argumentuje potrzebę reorientacji Rosji, jak i jest przewodnikiem po złożonej historii rosyjskiego nacjonalizmu, który doprowadził nas do obecnego impasu.
Robert Majewski
Oceny książki Kwestia rosyjska. Jak budowano naród i imperium
Poznaj innych czytelników
260 użytkowników ma tytuł Kwestia rosyjska. Jak budowano naród i imperium na półkach głównych- Chcę przeczytać 197
- Przeczytane 60
- Teraz czytam 3
- Posiadam 29
- Historia 13
- Rosja 2
- 2020 2
- HISTORIA 2
- Rosja, Ukraina, Białoruś i szerokie okolice 1
- Literatura świata 1
Opinia
Niewiele książek dostaje ode mnie 10 punktów. Tu daję je z czystym sumieniem, bez żadnych wątpliwości. Można powiedzieć, że pochłonąłem ją jednym tchem. Znakomicie pokazuje, że historia kołem się toczy. Argumenty, które teraz przytacza Putin atakując Ukrainę już były. I to nie raz. Za cara, za ZSRR i teraz. Ochrona Rosjan poza granicami, jeden naród, ruski mir. Znakomita synteza budowania narodu, jego świadomości, a także jak bardzo to wszystko bywa skomplikowane i wykorzystywane w zależności od potrzeby czasu. Znakomita!
Niewiele książek dostaje ode mnie 10 punktów. Tu daję je z czystym sumieniem, bez żadnych wątpliwości. Można powiedzieć, że pochłonąłem ją jednym tchem. Znakomicie pokazuje, że historia kołem się toczy. Argumenty, które teraz przytacza Putin atakując Ukrainę już były. I to nie raz. Za cara, za ZSRR i teraz. Ochrona Rosjan poza granicami, jeden naród, ruski mir. Znakomita...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to