Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć. Magiczne miejsca i postacie

Okładka książki Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć. Magiczne miejsca i postacie
praca zbiorowa Wydawnictwo: HarperCollins Polska rozrywka
80 str. 1 godz. 20 min.
Kategoria:
rozrywka
Format:
papier
Data wydania:
2016-11-09
Data 1. wyd. pol.:
2016-11-09
Liczba stron:
80
Czas czytania
1 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788327624000
Średnia ocen

                7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć. Magiczne miejsca i postacie w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć. Magiczne miejsca i postacie



książek na półce przeczytane 279 napisanych opinii 192

Oceny książki Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć. Magiczne miejsca i postacie

Średnia ocen
7,3 / 10
40 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
264
244

Na półkach: , , , , ,

Jakiś czas temu bardzo modne stały się kolorowanki dla tej starszej części osób. Kolorowanki na stres itp. Całkiem ciekawy pomysł, bo kto powiedział, że kolorowanki mają być tylko dla dzieci? Nam się chyba też coś należy od życia, czyż nie ? Pewnie zostalibyśmy wyśmiani gdybyśmy kupili sobie kolorowankę w zwykłym sklepie i zaczęli sobie kolorować, tak naprawdę nikt by tego nie zrobił bo spotkałby się z szyderstwem na swój temat. Jednak, wydawnictwa przychodzą nam z pomocą i na rynku pojawiły się kolorowanki dla dorosłych. Precyzyjne, dopracowane, pełne maleńkich szczegółów, które mają niby pomagać na odstresowanie, to już jest temat na inny dzień, jeżeli jednak chcecie znać moją opinię to myślę, że gdybym zabrała się za malowanie takiej kolorowanki to pewnie prędzej czy później wylądowałaby ona w tym śniegu za oknem, ale co kto lubi. Na moje szczęście wydawnictwo HarperCollins postanowiło wydać kolorowankę, która trafiła w moje gusta. Nie mówię tutaj że jakiekolwiek ślaczki czy kwiatki to zły pomysł, jednak jestem osobą niecierpliwą, która lubi zobaczyć efekt końcowy jak najszybciej, a gdybym zabrała się za te kwiatki z wieloma szczegółami to nie skończyłabym do roku, znając to jak szybko się nudzę.

A więc pojawia się kolorowanka wzorowana na filmie, który jakiś czas temu pojawił się już w kinie i pewnie wszyscy już go widzieli oprócz mnie, ale to kolejny szczegół, który jest tutaj niepotrzebny. Zapytacie czym ta kolorowanka zaskarbiła sobie, że postanowiłam ją wypróbować ? A no właśnie tym że przedstawiała jakąś historię, z obrazka na obrazek coś się dzieję, pojawiają się postacie, które możemy wykreować na swój sposób i tak naprawdę, kiedy pierwszy raz oglądałam tą kolorowankę czułam się jakbym czytała książkę tylko bez słów i sama muszę wymyślić o co w niej chodzi. Coś jak książki dla dzieci z obrazkami tylko dla dorosłych.

Nie mam wrodzonego talentu plastycznego, ale zawsze lubiłam sobie pomazać po kartce, tak sama dla siebie, a jeszcze większą frajdą było nadawanie kolorów mojemu obrazkowi, więc to, że nie musiałam marnować czas na rysowanie było mi całkowicie na rękę. Oczywiście, kiedy tylko książka do mnie dotarła od razu zabrałam się za kolorowanie i na początku była to duża przyjemność, ale z czasem zaczynało mi się już nudzić. Więc kolorowanka wylądowała na boku i długo jej nie otwierałam, do czasu aż włączyłam sobie film i chciałam zając czymś dłonie. Wyjęłam więc kredki i zaczęłam malować i było to jeszcze przyjemniejsze niż na początku.

Myślę, że taka kolorowanka jest idealna dla osób, które lubią malować czy mieć jakąś rzecz by raz na jakiś czas mieć czym zająć ręce i umysł. Nie jest to na pewno kolorowanka dla młodszej części osób, gdyż jest bardzo dużo małych szczegółów i drobnych elementów, które były trudne dla mnie aby je zapełnić kolorem a co dopiero młodsze osoby, które nie mają jeszcze tak dopracowanej dłoni. Cieszę się, że to właśnie tą książkę wybrałam, gdyż miałam okazję w pewien sposób powrócić do dzieciństwa a także spróbować czegoś nowego.

Jakiś czas temu bardzo modne stały się kolorowanki dla tej starszej części osób. Kolorowanki na stres itp. Całkiem ciekawy pomysł, bo kto powiedział, że kolorowanki mają być tylko dla dzieci? Nam się chyba też coś należy od życia, czyż nie ? Pewnie zostalibyśmy wyśmiani gdybyśmy kupili sobie kolorowankę w zwykłym sklepie i zaczęli sobie kolorować, tak naprawdę nikt by tego...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

69 użytkowników ma tytuł Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć. Magiczne miejsca i postacie na półkach głównych
  • 46
  • 23
29 użytkowników ma tytuł Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć. Magiczne miejsca i postacie na półkach dodatkowych
  • 20
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć. Magiczne miejsca i postacie

Inne książki autora

praca zbiorowa
praca zbiorowa
Książki, które powstały w wyniku prac zbiorowych lub trudno jest przypisać im konkretnych autorów.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

To nie jest dieta Anna Gruszczyńska
To nie jest dieta
Anna Gruszczyńska
Ten kto niejednokrotnie był na diecie, wie jakie to bardzo stresujące i ile wysiłku od nas wymaga. Pilnujesz kalorii, pilnujesz porcji, pilnujesz makro, mikro, fit i Bóg wie jeszcze jakiego "low fat"... Czy to wszystko ma sens? Zdecydowanie NIE. Mówię to jako kobieta, przyszły psycholog i osoba świadoma problemu. Dokładnie wiem co to zaburzenia odżywiania i to dzięki twórczości Anny Gruszczyńskiej, autorce " To nie jest dieta" zrozumiałam, że moje życie jest bardziej cenne niż odpowiednia cyferka na wadze. Kim jest owa Pani? Anna Gruszczyńska, to cudowna i jednocześnie zwyczajna kobieta, która przez 15 lat zmagała się z bulimią. Dzięki swojej determinacji i chęci zmiany dla siebie samej, dla swojego zdrowia postanowiła zmienić swoje życie. Genialna mówczyni, mentorka, coach i inspiracja dla wielu innych kobiet cierpiących na zaburzenia odżywiania czy uzależnienia. Polka mieszkająca w Belgii. Ma na swoim koncie także inne książki takie jak "Super laska", " Ja. Wersja 2.0" czy " Wilczogłodna". Prowadzi kanał na Youtube gdzie ma tysiące lajków i subskrybcji. Blogerka strony "Wilczogłodna", gdzie pisze o wszystkim czego sama doświadcza, ale czego doświadczają także jej podopieczne. Osobiście - cudowna, mądra i pełna empatii, zapału i pasji kobieta. Zawodowo spełniona i to widać na oko. Książka pt. "To nie jest dieta" jest 30 dniowym planem zmiany siebie, swoich nawyków, swojego myślenia, myślenia o jedzeniu, spostrzegania swoich emocji, opanowywaniem ich, zmiany spojrzenia na świat. Ogólnie - BOMBA. Bardzo dużo tekstów na temat naszego człowieczeństwa. Bardzo dużo cennych rad i przemyśleń, w których widzimy sens swojego istnienia. Jest tam dużo obrazków i graficznego spojrzenia na nasze potwory. Znajdziemy tam także zadania dla siebie. Dzięki nim możemy ćwiczyć nasze wewnętrzne "ja" i kreować swoją pewność siebie na nowo. Polecam gorąco jak czytelniczka i praktykantka tej książki. A dla Ani ogromne podziękowania i kolejnych sukcesów.!
skrzydlawpodrozy - awatar skrzydlawpodrozy
ocenił na 10 5 lat temu
Radość kwiatów Eleri Fowler
Radość kwiatów
Eleri Fowler
Szał kolorowanek opanował nasze wydawnictwa. Ja od zawsze lubiłam wziąć kredki w ręce i nadawać różne barwy czarno-białym rysunkom. Przyznam się, że czasem nawet podkradałam dzieciom jakiś obrazek. Teraz, na szczęście już nie muszę tego robić, odkąd wydawcy zadbali, by na rynku polskim ukazały się kolorowanki dla dorosłych. Na obecną chwilę wybór jest ogromny, każdy znajdzie coś dla siebie. Ja dziś przedstawię Wam kolorowankę, w której przewodnim tematem są kwiaty. Już z samego wstępu, od autorki dowiadujemy się, że rysunki z jej szkicownika pochodzą zarówno z Walii, gdzie mieszka, jak i z różnych egzotycznych podróży. Rysunki są naprawdę różnorodne. Przyciągają uwagę i zapraszają do sięgnięcia po kredki. Na kartach tej książki znajdziemy mnóstwo kompozycji kwiatowych, z detalami, listkami i gałązkami. Na obrazkach gdzieniegdzie pojawi się też motyl, ważka czy piękna i dostojna sowa. Wszystko czeka, by właściciel kolorowanki nadał odpowiednie barwy. Jestem pewna, że sympatycy kwiatów nie będą mogli się jej oprzeć. Co jest dla mnie ważne, przy wyborze kolorowanki dla dorosłych? Format. Bardzo zwracam uwagę, na wielkość książeczki. Miałam już jedną taką wielką i jedną bardzo małą, z której po pokolorowaniu powstawały jakby pocztówki. O ile do dużych nie mam zastrzeżeń, chociaż trzeba się namachać ręką, by skończyć obrazek, to te małe to kompletna porażka. "Radość kwiatów" ma idealny format, jest wygodny i na tyle duży, by można było ładnie kolorować. Autorka pomiędzy rysunkami umieściła także sporo ciekawych cytatów sławnych osób, np. Szekspira. Każdy z nich ma swoje przesłanie i doskonale dopasowuje się do tematyki kolorowanki. Jestem pewna, że każda kobieta będzie zadowolona mając taką ciekawą kolorowankę.
Malwina Czyta - awatar Malwina Czyta
oceniła na 8 9 lat temu
Przez stany POPświadomości Jakub Ćwiek
Przez stany POPświadomości
Jakub Ćwiek
Wybierz się w podróż po Zjednoczonych Stanach Popkultury! Kuba Ćwiek zabiera czytelnika na niesamowitą wycieczkę po znanych popkulturowych miejscach. Pisarz i publicysta wraz z paczką przyjaciół i swoim tatą opisuje niezapomniane przeżycia podczas odkrywania amerykańskiej kultury masowej. Znane większości popkulturowych maniaków miejscówki, lokacje, gadżety, ludzie… To i wiele więcej można wynieść z książki „Przez stany POPświadomości”. Jakub Ćwiek, Patryk Jurek, Radek Teklak, Bartek Czartoryski i Agata „Kreska_” Krajewska przybliżają czytelnikom atrakcje, które rozgrzeją do czerwoności każdego geeka. Przemierzają kolejne miasta i miasteczka, opisując przy tym nie tylko swoje przygody, ale i emocje, jakie im w tym czasie towarzyszą. Książka jest mocno nasycona przeżyciami i nieokiełznanymi emocjami, które uwalniają się już w pierwszych zdaniach. Twórca nie bawi się w wyszukane opisy. Wykłada „kawę na ławę” i właśnie tym zdobywa sympatię czytelnika. Sympatię, ale i nieco zazdrości… Bo jak mogłoby być inaczej, jeśli pochłaniając kolejne rozdziały tej fantastycznej przygody, chce się z nimi być?! Książka jest solidnie wypełniona anegdotami oraz miłością do kultury. Ta pasja przyciąga uwagę odbiorcy i pozwala mu na zatracenie się w szalonym wypadzie przyjaciół. Dołączone do publikacji fotografie uzupełniają opowieści i stanowią świetną pamiątkę z eskapady. „Przez stany POPświadomości” to obowiązkowa lektura dla każdego miłośnika kultury popularnej.
Katarzyna - awatar Katarzyna
oceniła na 8 1 rok temu
Damskie laboratorium. Przepisy na domowe kosmetyki Angelika Gumkowska
Damskie laboratorium. Przepisy na domowe kosmetyki
Angelika Gumkowska
Rynek kosmetyczny zalewa na tysiącami produktów. Zarówno tymi niezbędnymi, jak mydło czy pasta do zębów, jak i tymi służącymi upiększaniu, poprawianiu, maskowaniu. Wybór jest ogromny, a decyzja trudna, szczególnie gdy na ofertę każdego rodzaju kosmetyków składa się kilkadziesiąt lub nawet kilkaset wariantów w bardzo zróżnicowanych cenach. W mojej głowie króluje przeświadczenie, że najlepsze są proste rozwiązania. Wierzę też w to, że nie należy zmieniać czegoś, co działa. Dlatego jestem wierna pewnym kosmetykom, a w wielu przypadkach w ogóle rezygnuję ze sklepowych mieszanek na rzecz domowych zamienników, rzeczy, które są naturalne, które mam w lodówce czy mogę je dostać na bazarze. „Damskie laboratorium” Angeliki Gumkowskiej jest książką dla tych, którzy lubią wiedzieć, co znajduje się w używanych przez nich kosmetykach i stawiają na proste receptury. Gdy pierwszy raz spotkałam się z tym tytułem PWN, pomyślałam, że to książka dla mnie i mocno się tutaj pomyliłam, co jest tylko i wyłącznie moją winą. Pomimo wyraźnego słowa „laboratorium” w tytule, nie spodziewałam się podręcznika stworzenia domowej pracowni chemicznej. Książka zawiera w sobie szereg przepisów, które sprawiają wrażenie bardzo profesjonalnych, a cała procedura BHP, mieszania składników, odważania ich i łączenia zdaje się być skomplikowana, przeznaczona dla cierpliwych. Jeśli liczycie na babcine rady typu miód na usta, jaja i piwo na włosy oraz kawa jako peeling i nie macie zamiaru inwestować kilkuset złotych w produkcję domowych kosmetyków, to nie ma również sensu, abyście inwestowali w omawianą książkę. „Damskie laboratorium” to pozycja dla tych czytelników, którzy na samym początku zabawy w chemika mogą wydać kilkaset złotych na zestaw startowy (BHP, waga, kuchenka, zlewki, menzurki, pipety, pojemniki i wszystkie potrzebne składniki, taki jak masła, olejki, woski, oleje, zagęstniki, emulgatory, bazy, konserwanty). Jeśli jednak jesteście gotowi ponieść taki wydatek, w takiej sytuacji książka Gumkowskiej to baza niezbędnej wiedzy z zakresu samodzielnego tworzenia kosmetyków, które swoimi walorami niczym nie odbiegają od produktów seryjnych, jakie można kupić w drogeriach. Książka podzielona została na trzy części. W pierwszej zawarte zostały wszelkie niezbędne informacje, z którymi należy się zapoznać przed rozpoczęciem mieszania składników. W części tej autorka tłumaczy zasady BHP w domowym laboratorium, wyjaśnia dlaczego warto wybrać właśnie samodzielnie przygotowane kosmetyki, na czym polega ich wyższość na produktami sklepowymi. Autorka przewidziała to, że dla większości ludzi wszelkie czynności laboratoryjne są nowością i trącą alchemią, dlatego nie rzuca czytelnika w sam środek czynności twórczych z komendą „radź sobie”. Z „Damskiego laboratorium” naprawdę można się nauczyć robienia pełnowartościowych kosmetyków w bezpieczny sposób. Część druga zawiera w sobie wiele interesujących receptur na takie kosmetyki, jak: kremy, balsamy, olejki, mydła, maseczki, szampony, pomadki, szminki, peelingi, kremy do golenia czy perfumy. Każdy z przepisów zawiera w sobie krótki opis produktu, listę składników oraz sprzętu niezbędnego do jego produkcji, instrukcję wykonania, warunki użytkowania (między innymi czas i sposób przechowywania) oraz wskazówki dodatkowe. Większość z receptur została dodatkowo zilustrowana fotografiami pomagającymi zrozumienie procedury wytwarzania. Trzecia część książki zatytułowana została „informacje dodatkowe” i zawiera w sobie słownik wybranych składników kosmetycznych oraz wyjaśnienie kwestii związanych z certyfikatami kosmetyków, w tym naturalnych. Moje ogólne wrażenie jest dość pozytywne. Książka jest estetycznie wydana, napisana zrozumiałym językiem. Jeśli tylko ktoś ma na to czas, ochotę i pieniądze, na pewno stworzy przy pomocy tego podręcznika wiele godnych uwagi kosmetyków. Dodatkowo wielkim plusem jest to, że zaprezentowane przepisy można modyfikować, a autorka pozostawiła czytelnikom wskazówki, co i w jakim stopniu można zmienić.
Papierowy_Morderca - awatar Papierowy_Morderca
oceniła na 6 5 lat temu
Kto nam podkłada świnię? Udo Pollmer
Kto nam podkłada świnię?
Udo Pollmer Andrea Fock Jutta Muth Monika Niehaus
𝗣𝗥𝗔𝗪𝗗𝗔 𝗣𝗢𝗗𝗔𝗡𝗔 𝗪 𝗣𝗥𝗭𝗘𝗥𝗔Ż𝗔𝗝Ą𝗖𝗬 𝗦𝗣𝗢𝗦𝗢́𝗕 ! 𝗪ŁĄ𝗖𝗭𝗔𝗠𝗬 𝗠𝗬Ś𝗟𝗘𝗡𝗜𝗘 ! 𝗖𝗭𝗬𝗧𝗔𝗠𝗬 𝗦𝗞Ł𝗔𝗗 𝗡𝗔 𝗘𝗧𝗬𝗞𝗜𝗘𝗧𝗔𝗖𝗛 ! 𝗜 𝗪𝗬𝗕𝗜𝗘𝗥𝗔𝗠𝗬 𝗠Ą𝗗𝗥𝗭𝗘 ! 𝗦𝗭𝗖𝗭𝗘𝗥𝗭𝗘 𝗣𝗢𝗟𝗘𝗖𝗔𝗠 ! A dla ciekawski i chętnych uzupełnić swoją wiedzę GORĄCO POLECAM posłuchać tych kilku wykładów, do których linki pozostawiam poniżej, pani profesor Grażyny Cichosz, która jest ekspertem w dziedzinie żywności szeroko pojętej. Wspaniale przekazuje swoją wiedzę i rzuca ogrom światła na to jak jesteśmy podtruwaniu z prawie każdej strony, ale też potrafi doradzić jak tego unikać 😉👍 odcinek 1 "Rzekomo zdrowe tłuszcze roślinne" : https://youtu.be/72xm-VOKqpA odcinek 2 "Czy masło jest szkodliwe. Rzekomo niezdrowe tłuszcze zwierzęce" : https://youtu.be/20mR-oUG3_I odcinek 3 "Niebezpieczne mlekozastępcze preparaty" https://youtu.be/18cd2PDHMHM odcinek 4 "Szkodliwe dodatki do żywności!" : https://youtu.be/Ran-w87K-yQ 𝗖𝘇𝘆 𝘄𝗶𝗲𝗱𝘇𝗶𝗲𝗹𝗶ś𝗰𝗶𝗲, ż𝗲 𝘁𝘆𝗹𝗸𝗼 𝘄 𝗱𝘄𝗼́𝗰𝗵 𝗯𝗹𝗶𝘀𝘁𝗿𝗮𝗰𝗵 𝗰𝘇𝘆 𝗱𝗿𝗮ż𝗮𝗰𝗵 𝗴𝘂𝗺𝘆 𝗱𝗼 ż𝘂𝗰𝗶𝗮 𝗷𝗲𝘀𝘁 𝘁𝘆𝗹𝗲 𝘀𝗼𝗿𝗯𝗶𝘁𝗼𝗹𝘂, ż𝗲 𝗺𝗼ż𝗻𝗮 𝗯𝘆 𝗯𝘆ł𝗼 𝗴𝗼 𝘀𝗽𝗼ż𝘆𝘄𝗮ć 𝗽𝗿𝘇𝗲𝘇 𝗰𝗮ł𝗲 𝘀𝘄𝗼𝗷𝗲 ż𝘆𝗰𝗶𝗲 ?!? Takich rewelacji możesz dowiedzieć się oglądając wykłady pani profesor Cichosz. 𝗭 𝗔 𝗖 𝗛 Ę 𝗖 𝗔 𝗠 𝗗 𝗢 𝗢 𝗕 𝗘 𝗝 𝗥 𝗭 𝗘 𝗡 𝗜 𝗔 ! Dla mnie #tylkoketoza zdroworozsądkowo oczywiście 😉👍 Przywróciła mi zdrowie i nie chcę przesadzać, ale śmiem twierdzić, że uratowała mi życie.
꧁ᙏᗣᙃⱿꙆᗣ꧂ - awatar ꧁ᙏᗣᙃⱿꙆᗣ꧂
ocenił na 9 3 lata temu
Głowa. Instrukcja użytkowania Czesław Bielecki
Głowa. Instrukcja użytkowania
Czesław Bielecki
Rzadko sięgam po literaturę dla młodzieży, bo młodzieżowe czasy mam już dawno za sobą. A jeśli już, to z sentymentu zabieram się znowu za książki Niziurskiego, Bahdaja albo po szalone przygody Tomka Wilmowskiego, których cała seria stoi na honorowym miejscu mojej biblioteki. Nie zabrałbym się za tę akurat książkę, gdybym wiedział, że należy ona do gatunku poradników dla młodzieży. Dowiedziałem się o tym zresztą dopiero na ostatnich stronach, gdzie autor wspomina o adresatach swojej pracy. Podoba mi się, jak dorośli ludzie traktują swoich młodszych braci i siostry poważnie. Zadają dzieciom pytania, nie występują z pozycji wszechwiedzącego autorytetu, nie pouczają i nie karcą bez potrzeby, po to tylko, aby zaznaczyć swoją wyższość. Ta książka mówi o poważnych rzeczach dość poważnym językiem. Za nic nie przypomina literatury młodzieżowej. Czesław Bielecki to z zawodu architekt, z serca i powołania – wróg komunizmu i działacz opozycyjny w PRL-u i – w końcu – z poczucia misji – polityk i poseł w III RP. Prawicowiec, ale ten prawdziwy, liberalny. Swego czasu działacz i poseł z ramienia PiS, co dobitnie udowadnia, że w każdej partii można znaleźć kogoś z głową na karku. Właśnie o głowie napisał Bielecki książkę. Napisał o tym, jak realizować życiowe cele, używając do tego myślenia. Nie jest to tak oczywiste, jakby się mogło wydawać w czasach, gdy ludzie osiągają sukcesy na różnych polach, za bardzo nie fatygując do tego celu swoich intelektów. Bielecki nie jest idealistą, Don Kichotem, bo jako artysta-architekt, biznesmen, bojownik o wolność i jako polityk osiągnął niezaprzeczalne sukcesy. Postanowił więc podzielić się z młodszymi tym, w jaki sposób do tego doszedł. Opowiadając o tym, stosuje bliską mi metodę analityczną. Wywód jest uporządkowany, a jednocześnie pełen polotu i dygresji, jeśli są one pomocne. Ta umiejętność wynika zapewne z architektonicznego powołania autora. Jest to zawód, który wymaga od człowieka bycia jednocześnie artystą i umysłem ścisłym. A więc czytałem tę książkę w przekonaniu, że jest to lektura dla mnie – osoby mającej ogromne kłopoty z upartym dążeniu do celu, z systematycznością, z konsekwencją, z wiarą w osiągnięciu sukcesu. Więc robiłem notatki, wracałem do niektórych fragmentów, myślałem, jak przekuć te porady na własne życie. „Głowa. Instrukcja użytkowania” adresowana jest do ludzi, którzy, w porównaniu ze mną, mają te ponad ćwierć wieku więcej czasu na wyciśnięcie z ich soczystych umysłów tej całej śmietanki, która dostarczy im spełnienia marzeń. Ja mogę tylko o tym marzyć, wyżymując z pomarszczonej jak rodzynek łepetyny pojedyncze, brunatne i oleiste kropelki, tego, co może kiedyś miało jakąkolwiek wartość i mogło się do czegokolwiek przydać. I tym optymistycznym akcentem – kończę! Powodzenia, odwagi, ale wszystko – z głową!
Radek Oryszczyszyn - awatar Radek Oryszczyszyn
ocenił na 8 2 lata temu

Cytaty z książki Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć. Magiczne miejsca i postacie

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć. Magiczne miejsca i postacie