rozwiń zwiń

Ewolucja piękna. Jak darwinowska teoria wyboru partnera kształtuje świat zwierząt i nas samych

Okładka książki Ewolucja piękna. Jak darwinowska teoria wyboru partnera kształtuje świat zwierząt i nas samych autorstwa Richard O. Prum
Richard O. Prum Wydawnictwo: Copernicus Center Press popularnonaukowa
380 str. 6 godz. 20 min.
Kategoria:
popularnonaukowa
Format:
papier
Tytuł oryginału:
The Evolution of Beauty: How Darwin's Forgotten Theory of Mate Choice Shapes the Animal World - and Us
Data wydania:
2019-03-19
Data 1. wyd. pol.:
2019-03-19
Liczba stron:
380
Czas czytania
6 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788378864219
Tłumacz:
Krzysztof Skonieczny
Najlepsza książka popularnonaukowa roku według „New York Times” i „Wall Street Journal”.


Wśród konserwatywnych uczonych XIX-wiecznej Europy pojęcie doboru płciowego – jednego z dwóch głównych mechanizmów selekcyjnych wskazanych przez Darwina – nie zdobyło tak wielkiego uznania, jak idea doboru naturalnego. Wielu biologów nie mogło wyobrazić sobie, że takie wynalazki ewolucji jak pawi ogon służą wyłącznie temu, by ich właściciel skuteczniej podbijał serca partnerek. A jednak współczesne badania nie pozostawiają wątpliwości – dobór płciowy jest potężnym mechanizmem selekcyjnym, który zaszczepił zwierzętom poczucie piękna i obdarzył je wyrafinowanymi ornamentami, wzbudzającymi estetyczne przeżycia nawet u ludzkich obserwatorów.

Richard Prum przez trzydzieści lat badał spektakularne wytwory doboru płciowego u tropikalnych ptaków – od błyszczących ogonów i barwnych ornamentów, aż po niezwykłe zachowania godowe, takie jak budowanie „altanek” służących jako miejsca schadzek, czy wykonywanie pieśni godowych… za pomocą skrzydeł. Prum eksplorował świat, w którym bardziej liczy się skuteczność zalotów i rywalizacja wewnątrz płciowa niż bezpieczeństwo przed drapieżnikami.

Książka Pruma przywraca kluczowe miejsce w przyrodzie doborowi płciowemu, zgodnie z oryginalnym poglądem Darwina. Stawia również pytania o przebieg ewolucji ludzkiej seksualności – i tego, w jaki sposób dobór płciowy ukształtował naszą naturę.



Fascynujący wykład dotyczący piękna i doboru partnera u ptaków i innych zwierząt. Będziecie zdumieni wszystkimi dziwnymi rzeczami, które ptaki robią, by zdobyć partnerów. Dowiecie się także, dlaczego zarówno mężczyznom jak i kobietom rosną włosy pod pachami, dlaczego męskie penisy pozbawione są kości powszechnej u innych ssaków, i co naprawdę wydarzyło się w Rajskim Ogrodzie. - Jared Diamond, antropolog, autor książki Trzeci szympans


Życie to nie tylko ponura żądza przetrwania. Życie to także bujne formy i zachowania - ekstrawaganckie upierzenie i dziwaczne rytuały zalotów. Prum zabiera nas w ten zachwycający świat, by odkryć fascynującą ideę: że piękno odgrywa kluczową rolę w historii życia. - „New York Times”
Średnia ocen
7,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Ewolucja piękna. Jak darwinowska teoria wyboru partnera kształtuje świat zwierząt i nas samych w ulubionej księgarni i Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki  Ewolucja piękna. Jak darwinowska teoria wyboru partnera kształtuje świat zwierząt i nas samych i



1825
403
280

Opinia społeczności książki  Ewolucja piękna. Jak darwinowska teoria wyboru partnera kształtuje świat zwierząt i nas samych i



Książki 255 Opinie 207

Oceny książki Ewolucja piękna. Jak darwinowska teoria wyboru partnera kształtuje świat zwierząt i nas samych

Średnia ocen
7,8 / 10
62 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
923
872

Na półkach: , ,

Jak na popularnonaukową, to wydała mi się nudnawa. Bardziej ta książka moim zdaniem idzie w stronę opracowania naukowego, ale z subiektywnymi komentarzami autora, gdy jakieś zjawisko, odkrycie lub obserwowane ptaki go zadziwiły czy doprowadziły do nowej myśli. I jedynie te fragmenty bywały ciekawe, bo pozostałe wywody naukowe znużyły na tyle, że część akapitów niestety ominęłam. Zbyt przegadane. W sumie autor zaczynając od ptaków doszedł do seksualnej autonomii kobiet, ale np. wkładka zdjęciowa dotyczy tylko ptaków, więc nie potrafię powiedzieć, co było główną osią książki. Zaś trzeba przyznać, że przypisy i bibliografia porządna, jak na opracowanie przystało (prawie 50 stron z tej grubawej książeczki).

Jak na popularnonaukową, to wydała mi się nudnawa. Bardziej ta książka moim zdaniem idzie w stronę opracowania naukowego, ale z subiektywnymi komentarzami autora, gdy jakieś zjawisko, odkrycie lub obserwowane ptaki go zadziwiły czy doprowadziły do nowej myśli. I jedynie te fragmenty bywały ciekawe, bo pozostałe wywody naukowe znużyły na tyle, że część akapitów niestety...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

406 użytkowników ma tytuł Ewolucja piękna. Jak darwinowska teoria wyboru partnera kształtuje świat zwierząt i nas samych na półkach głównych
  • 318
  • 76
  • 12
70 użytkowników ma tytuł Ewolucja piękna. Jak darwinowska teoria wyboru partnera kształtuje świat zwierząt i nas samych na półkach dodatkowych
  • 40
  • 10
  • 6
  • 5
  • 3
  • 3
  • 3

Tagi i tematy do książki Ewolucja piękna. Jak darwinowska teoria wyboru partnera kształtuje świat zwierząt i nas samych

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Bonobo i ateista. W poszukiwaniu humanizmu wśród naczelnych Frans de Waal
Bonobo i ateista. W poszukiwaniu humanizmu wśród naczelnych
Frans de Waal
Chciałem dowiedzieć się czegoś o tajemniczym gatunku małp Bonobo. A tutaj o Bonobo było akurat najmniej. Autor ciągle wraca i opisuje „Ogród rozkoszy ziemskich” Hieronima Boscha. Jest o słoniach szympansach a o Bonobo jak na lekarstwo. Bonobo to jedna z gałęzi ewolucji człowieka i zdecydowanie to są człekokształtne najbliższe ludziom. Bonobo praktycznie nie wykazują agresji w odróżnieniu od Szympansów które w rzeczywistości są bezwzględne i brutalne. Coraz więcej też głosów, że Bonobo niewłaściwie są nazywane szympansem karłowatym. Żyją na wolności wyłącznie w Kongo i są kimś można by rzec w rodzaju człowieka pierwotnego. Badacze zakładają, że Bonobo mają swój język (niestety jeszcze nie rozszyfrowany) a nawet podejrzewa się je o posiadanie religii i wierzeń do czego prawa wydaje się roszczą sobie wyłącznie ludzie. Autor prof. Frans de Waal jest zadeklarowanym ateistą jednak jak na osobę wykształconą przystało potrafi wyrażać swoje poglądy nie obrażając tych o innych przekonaniach. Wręcz ubolewa, że w zasadzie ateizm ma do zaoferowania jedynie walkę z religią. Nie zgadza się z tym, że nauka i religia się zwalczają. Twierdzi odwrotnie, że religia i nauka zawsze się wspierały i współistniały. Zresztą coraz częściej w dzisiejszych czasach nauka opiera się na wierze. Bo co mają nam do zaoferowania fizycy teoretyczni poza teorią w którą można wierzyć lub nie?
WiTdonWiTo - awatar WiTdonWiTo
ocenił na 7 2 miesiące temu
Trzeci szympans. Ewolucja i przyszłość zwierzęcia zwanego człowiekiem Jared Diamond
Trzeci szympans. Ewolucja i przyszłość zwierzęcia zwanego człowiekiem
Jared Diamond
Prawdziwa intelektualna wyprawa. Książka z nieomal „innej epoki” która wykazała się wyjątkową odpornością i naprawdę dobrze się zestarzała. Czy Diamond się mylił? Ależ oczywiście – jak np. w swoich twierdzeniach o tym, że „sapieńsi” i „Neadertale” to nie krzyżowali się. Dziś dzięki badaniom DNA wiemy, że jak najbardziej tak (choć chyba stosunkowo krótko, bo „wymiana” była mało korzystna – kobiety Sapiens nie mogły przeżyć porodu z takich związków). Czy to zmniejsza wartość pracy Diamonda? Tylko w niewielkim stopniu i nadal jego ciekawość i dobrze postawione pytanie, pokazuje jak szeroko można eksplorować przedmiot badań. Nauka ciekawość w czystej i wysoce stężonej dawce. Niekiedy te uwagi mogą być szersze jak np. gdy Diamond mówi o „Wielkim skoku” Cromiańczyków który zbiegł się w czasie z upadkiem Neadertalczyków. Dziś wiemy że skok nie był aż taki wielki i raczej rozłożony w czasie. Wcześniej jednak duża liczba stanowisk byłą skoncentrowana w Europie (Bo było najłatwiej) i tworzyło to wrażenie „pojawienia się” zaawansowanej technologii w krótkim czasie (a technologia mogła być następstwem skoku ewolucyjnego). Dziś wiemy więcej, nawet jednak jeśli nie był to skok to jednak nadal zmiana – a tą zmianę, to symboliczne 1,5% (różnicy w DNA nas a Szympansów) bada właśnie Diamond. To też swoisty spis treści jego późniejszych książek, tu wszystko się zaczęło a wiele tez zostało później znacznie rozbudowanych. No i najważniejsza rekomendacja – Harari mocno Diamonda czytał (i często go cytuje) także jeśli lubisz Harariego to możesz trochę ujrzeć co było inspiracją dla tych pomysłów – a inspiracja musiała być mocna. Polecam bo Diamond to mocna sprawa, pomimo tych zarzutów absolutne must have.
Petroniusz - awatar Petroniusz
ocenił na 10 25 dni temu
Pchły, plotki a ewolucja języka. Dlaczego człowiek zaczął mówić? Robin Dunbar
Pchły, plotki a ewolucja języka. Dlaczego człowiek zaczął mówić?
Robin Dunbar
Lingwistyczna literatura mnie fascynuje (będąc filologiem z wykształcenia, zamiłowania, choć niestety, nie z zawodu :)) - Pchły i Plotki Dunbara dają dość ciekawy pogląd na możliwe źródła powstania języka. Autor poszedł do tematu od strony biologicznej, jak sama nazwa mówi - język jako forma wymiany informacji, a co za tym idzie, zacieśniania więzi - ale ten temat bardziej porusza w innych swoich książkach. Jest to dość ciekawy wkład, ale - gwoli ścisłości - autor podaje teorię nostratyczną jako coś może nie tyle pewnego, ale szeroko uznanego wśród językoznawców. Co najwyżej koncepcja PIE (języka praindoeuropejskiego) jest powszechnie uznawana, przy sporych zastrzeżeniach dotyczących rekonstrukcji - tzn. zrekonstruowane słowa i reguły gramatyczne nie odzwierciedlają żadnego rzeczywistego języka istniejącego w konkretnym miejscu, a co najwyżej PIE jest diachronicznym zbiorem ostatnich wspólnych przodków słów współczesnych. To znaczy, w takim systemie, staropolskie "pobruszę" będzie obok starej deklinacji "rozumiem" tj. "rozumieję", tak jak "konfekcja", "zwis męski", "komputer", "chromodynamika" - bo każde z tych słów na jakimś etapie istniało w języku polskim. I tyle. Teoria nostratyczna jest popularna głównie w Rosji, a i tak nie do końca. Raczej traktowana jako ciekawostka i możliwość, choć bez entuzjazmu. To tak uwadze czytelników.
Krzemien - awatar Krzemien
ocenił na 7 2 lata temu
Historia naszej świadomości. Jak po czterech miliardach lat ewolucji powstał świadomy mózg Joseph LeDoux
Historia naszej świadomości. Jak po czterech miliardach lat ewolucji powstał świadomy mózg
Joseph LeDoux
,,Koń jaki jest każdy widzi” - i tak, zgodnie z tą definicją (teoretycznie) nie należy dyskutować z ustalonym porządkiem rzeczywistości. No bo ona, a nazwijmy ją ,,macierzą”, przestrzeń, która nas otacza wręcz nakazuje nam twierdzenie, że wszystko, to czego doświadcza każdy z nas jest, że tak to ujmę ,,obiektywną prawdą”, dla każdej świadomej istoty ludzkiej z osobna – czyli wszystko jest takie samo zawsze, wszędzie i o każdej porze dla każdego z ludzi. I tu pojawia się zagadka czy też kwestia świadomości, tym bardziej samoświadomości. Bo ,,szklanka jest również do połowy pusta” – druga strona tej dość starej niniejszym przytaczanej definicji ,,Konia” w odniesieniu do tegoż to zjawiska opisującego funkcjonowanie żywego ludzkiego organizmu, a może i nawet świadomego, może i nie… Wszechświata, każe nam twierdzić, że rozumienie tego, co nas otacza w każdym punkcie przestrzeni, w której jesteśmy my świadomi i samoświadomi zarazem ludzie, zanurzeni, jest kwestią indywidualną: że nie mogę mieć pewności, że rzeczywistość badana i ,,dotykana” zmysłami przeze mnie jest taka sama, jak doświadczana przez Ciebie... Że to świadomość dyktuje opis tego, czym i dlaczego jest nasz Wszechświat. To od niej zależy całość pojęcia wszelakiego istnienia i anty-istnienia wokół nas. No bo zastanówmy się, czy Ty widzisz omawianego ,,zagadkowego” konia takiego jakim go ja widzę? Wszechświat albo jest super-deterministyczny – zaprogramowany od najstarszej możliwej do opisania chwili jego narodzin (a nawet przed) i zaprogramowane jest zgodnie w nim zgodnie z tą teorią w macierzy wszystko to, co robisz teraz, za dwie sekundy, co zrobisz tu i tu za x dni czy lat, i to w odniesieniu do każdego istnienia we Wszechświecie. A to ma wpływ z kolei na nasze pojęcie tego, czy świadomość (a nawet w konsekwencji dla inteligentnych gatunków: samoświadomość) jest procesem/fenomenem egzystencji biologicznej ,,należącej do nas”, czy jest ona z góry narzucona przez ,,Inteligentny Projekt”? Tak, jak widać Kosmos jawi się jako taka abstrakcja kreowana, co nie będzie nie wiadomo jakim szokiem, gdy w taki oto sposób się to ujmie: to również taka świadomość egzystująca na zasadzie powiązań kwantowych każdego z ludzi z osobna, jakby jego obraz był współtworzony przez nas samych. Brzmi szalenie? Być może. Prawdopodobnie według tego rozumienia Świadomości/Wszech-świadomości, paradoksalnie rzecz biorąc wszystko zależy tu od: procesu świadomości i jej wydajności u człowieka. To ona steruje wolną wolą gatunku ludzkiego – jeśli odnosimy jej definicję, także historię jej ewolucji do istoty Homo Sapiens Sapiens – oraz naszym doświadczeniem, przyszłością, wyborami. Jaka jest historia przytaczanej m.in. tej ,,ludzkiej” świadomości, jaka jest jej ewolucja czy dość ,,płodne” w liczne twory zastosowanie (choć pod wieloma względami dalej nie mamy pojęcia czym ona jest) jej ,,możliwości” w popkulturze czy paranauce. W ,,rozrywce mas” kieruje się ona ku fenomenowi telepatii, szczególnie aż nazbyt obecnej w nurcie fantastyki naukowej. To w jej ramach gatunkowych najbardziej przytaczane są postaci z mocami telekinezy, telepatii, prekognicji – najczęściej herosi, złoczyńcy, po prostu istoty o nadludzkiej puli możliwości organizmu. I czyż ta ,,fantastyczna” strona naszej natury nie zachwyca i nie szokuje?! Tak, ona to robi, sęk w tym, że jeśli chodzi o stricte telepatię i np. telekinezę, to na punkcie naukowym: trwa ona w ramach hipotetyczności – tak, z tymi zjawiskami jest pewien problem, otóż zwykliśmy badać to, co jest namacalne, dotykalne, czy jak kto woli ,,materialne". Najprościej mówiąc, że to czego ,,nie widać" nie da się badać, więc praktycznie ,,to ewentualne coś" nie istnieje. Telepatia, Telekineza - to właśni tego rodzaju ciężki doświadczalnie naukowy temat. A jak wiemy są one ,,pokłosiem” bytności tego, co nas tworzy wewnętrznie, co opisuje nasze intymne, ,,samorealizacyjne Ja": z świadomością. Niektórzy sądzą, że z próbą uwierzenia w jeden konkretny jej model jest jak z doświadczeniem przez masę ludzi UFO, Wielkiej Stopy czy duchów: dopóki nie zobaczysz, nie uwierzysz. W tym przypadku: dopóki nie natrafisz na jakiegoś naukowego Świętego Graala, lub nie zrozumiesz, nie pojmiesz tego procesu tworzącego ludzkie Ja (albo i ,,Ja jakiegoś tygrysa, ryby, psa… wszystkiego co biologiczne i żywe) – a to zrozumienie jest istotne, aby szerzej móc rozumieć całą macierz, która nas zewsząd wypełnia. I tu kłania się piękna lektura do tego rodzaju kwestii. To publikacja w zakresie literatury naukowej-popularnonaukowej od J. LeDoux pt. ,,Historia naszej świadomości. Jak po czterech miliardach lat ewolucji powstał świadomy mózg”. ,,Z czym to się je?!”, jak opisuje wielowymiarowy, tematycznie dość szeroki, wręcz ,,turbo-multi-dyscyplinarny”, jeśli chodzi o ilość gałęzi nauk i wiedzy, która stara się wyjaśnić i opisać Świadomość oraz Samoświadomość człowieka, zakres pojęcia Świadomości owa omawiana i recenzowana przeze mnie pozycja LeDoux? Książka ta, cóż, to taka ,,smaczna” potrawka, podchodząca do opisywanych zagadnień dość praktycznie, empirycznie, ale i na dodatek z lekka zagadkowo, za co temu specjaliści należą się wręcz ogromne brawa i super-kciuki w górę! Zaskoczyło mnie w tych prawie 4 do 5 godzin uważnej lektury i w tychże dywagacjach pro naukowych, którym nie brakowało odpowiedniego zacięcia literackiego, jedno: przyznam się szczerze zaskoczony byłem w miarę przystępnym językiem używanym do budowania swojej pracy przez LeDoux. Nie trąci tu profesorszczyzną i tubalnością akademickich zeszytów i sztywności turbo opasłych ksiąg. Podczas czytania i intensywnych prób zrozumienia tego, co mi tu nadłożono o Świadomości ludzkiego mózgu, odnosiłem wrażenie, że jest tu tak dużo fantastycznych informacji, tak swobodnie paradoksalnie podanych, iż mógłbym nie zdążyłem przeczytać wszystkiego, choćbym i miał na to całą wieczność – taka jest to wciągająca narracja i dawka wiedzy: dużo neurobiologicznego i antropologicznego ,,contentu”, tak sporo wątków i treści… o historii nas samych, ludzi, i to z perspektywy szeroko ujętego naukowo ciągle ewoluującego mózgu Homo Sapiens, że mam teraz sporo danych do przemyśleń w temacie Świadomości człowieka, co nastraja mnie dość pozytywnie do prywatnego podążania za ,,odkryciem” tego, czym mogłaby być ,,to coś”, co ma największy wpływ na istnienie Homo Sapiens na każdej płaszczyźnie rzeczywistości. Chyba największe wrażenie zrobiło na mnie w publikacji LeDoux wtrącanie – i to cholernie intrygujące, z nutką stopniowego naukowego suspensu i dochodzenia do sedna biologicznego i neurologicznego ujęcia trwania w eterze rozwoju, świadomości ludzkiej – wątków z dziedzin nauk biologicznych: autor wychodzi praktycznie od totalnych podstaw opisywania i ujęcia tego czym jest zjawisko życia, wraz ze swobodnym wtrącaniem pojęć z neurobiologii, neurochemii, nawet geologii etc. I kłaniać się należy za to nisko: nie wyobrażałbym sobie zbudowania ,,empirycznej” opinii na temat świadomości bez podania podstaw biologicznych stojących za historią powstania, ewolucji, adaptacji życia na Ziemi. Bo co by nie było to ta krutacka ,,Świadomość!!!”, w przypadku człowieka znajduje się w kostnej puszcze umieszczonej na wapniowo-fosforowym szkielecie z dopiętymi do niego mięśniami. To tu ulokowane jest czysto biologiczne centrum trwania świadomości. I podoba mi się ,,podany nam na tacy” na przestrzeni całej książki Pana Josepha tok myślowo-analityczny, który stosuje autor. Tak, neurobiolog robi to z pasją i zaangażowaniem; widać tu harmonię i poukładanie treści w sposób dobry do odbierania przez zarówno laików jak i profesjonalistów – łopatologia stosowana każe mi więc mówić: ,,to pozycja dla każdego dorosłego i w miarę ogarniętego człowieka; dla kogoś, kto chce się czegoś konkretnego i w miarę przydatnego dla poszerzenia horyzontów, wiedzy o otaczającym nas padole, dowiedzieć”. Czy Świadomość, właśnie ,,to coś”, ów niematerialny byt, którego w pełni ludzki mózg być może nigdy nie zrozumie, a który go opisuje i na 70% znajduje się właśnie w nim? Chyba nigdy, ale to nigdy nie zostanie ona dokładnie i ostatecznie opisana, bo być może nasz mózg nie jest zaprojektowany do pełnego zrozumienia siebie? Może świadomość to ,,stan” pomiędzy duchem a fizycznością? Po świetnie zaprojektowanej, bo faktycznie nasz specjalista neuroantropologiczną Odyseję świadomości gatunku Homo Sapiens Sapiens i jej ewolucji w trakcie podróży, która twa w naszym przypadku ponad 100 tys. Lat wyłożył tu świetnie, i ogólnie wyłożonej lekturze LeDoux, mam coraz większą ochotę na tego typu ,,naukowe rozkminy”, co podsumuje pewien cytat z powieści, którą niegdyś czytałem: ,, - Skąd mam wiedzieć, że jesteś tym, kim się wydajesz? – spytała wreszcie. - Nie wiesz. Ja też nie wiem, kim się tobie wydaję. Zastanowiła się.”. I nie ma to jak biologia, łączona z nutką paleoantropologii, czy antropologii samej w sobie, na dodatek z sosem w postaci omówienia (i to, nie zdradzając spoilerów) dość szczegółowo biologicznej i chemicznej natury, być może struktury (bo to wciąż zagadka) ,,ciała” świadomości i samoświadomości podczas jej ewolucji. Tak, prawdziwy książkowy skarb dla pasjonatów tematu, ale nie dla takiego totalnego ,,kanapowicza” jakoś tam zorientowanego w temacie. Inspiruje, ale i wymaga zaangażowania.
karpatkadobra - awatar karpatkadobra
oceniła na 7 4 miesiące temu
Mózg, władca czasu. Dlaczego dzień może być krótszy, niż godzina, a minuta dłuższa od dnia Dean Buonomano
Mózg, władca czasu. Dlaczego dzień może być krótszy, niż godzina, a minuta dłuższa od dnia
Dean Buonomano
"Mózg. Władca czasu" to książka dobra ale tytuł jest mylący. Wskazuje on na relacje "człowiek-czas" tj. jak to się dzieje, że jako dzieci czujemy upływ czasu inaczej niż dorośli, że czas biegnie szybciej im się jest starszym itp. Tytuł wskazuje, że możemy spodziewać się rozważań filozoficznych a podtytuł "Dlaczego dzień może być krótszy niż godzina a minuta dłuższa od dnia" nas w tym utwierdza. Tak niestety nie jest. Co zatem opisuje ta książka? Taki "naukowy miks" na temat czasu, począwszy od neuronauki, biologii, historii, antropologii po fizykę. Mamy tutaj opisaną historię zegara, kalendarzy, trochę informacji o mózgu i synapsach, jest trochę o tym co filozofowie mówili na temat czasu a także opis wielu zjawisk fizycznych dotyczących wydarzeń w czasie. Trudno mi ocenić tę książkę bo liczyłem na treści z filozofii na temat czasu a znalazłem coś innego - tj. wiedzę z wielu nauk. W sumie nie zawiodłem się, choć miejscami książka nudziła i była wyraźnie poprawna politycznie, o czym świadczą liczne feminatywy jak "psycholożka" czy w rozdziale o wybieganiu do przodu w czasie czyli projektowaniu przyszłości przez umysł gdzie podano przykład, że dziś podejmujemy decyzje co będzie jutro np. "w sprawie klimatu" - uważam to za niepotrzebną praktykę bo wyznaje zasadę, że nauka musi być wolna od ideologii a to kolejny dowód na to, że nauki humanistyczne są wykorzystywane do przemycania pewnych idei. Ogólnie książka ok, choć jednak czegoś brak. Odczuwa się niedosyt. Jakby nie poruszono istoty sprawy a zaledwie zasygnalizowano pewne sprawy w sposób ogólny. Czy to wina Autora czy raczej kwestia poruszanego zagadnienia czasu, czasu o którym w sumie nic pewnego nie można powiedzieć? To pytanie zostawiam Czytelnikom aby sami znaleźli odpowiedź po lekturze tej książki.
Petrus-Paulus - awatar Petrus-Paulus
ocenił na 6 3 lata temu
Kod kreatywności. Sztuka i innowacja w epoce sztucznej inteligencji Marcus du Sautoy
Kod kreatywności. Sztuka i innowacja w epoce sztucznej inteligencji
Marcus du Sautoy
Dlaczego matematyk zabiera się za pisanie książki o sztuce i kreatywności? Impulsem do jej napisania były sukcesy sztucznej inteligencji w grze w go, grze, w której maszyna miała nigdy nie być w stanie pokonać człowieka. Po tym jak AlphaGo (model-algorytm) pokonał w roku 2016 mistrza gry go Lee Sedola w stosunku 5 do 1, autor doznaje kryzysu egzystencjonalnego i zadaje kluczowe pytanie o to, czy on, matematyk, nie stanie się wkrótce zbędny, bo maszyny za chwilę będą w stanie ogarniać matematykę lepiej. Temat kreatywności, dzieł sztuki wyglądać może na rozpaczliwe poszukiwanie tego czegoś nieuchwytnego, czego nigdy nie sięgnie „algorytm”, a człowiek, uff, ma do tego po prostu dostęp. Mam wrażenie, że autor dokonując analizy aktu twórczego stara się wykazać, że mamy do czynienia z czymś koniec końców typowo i unikalnie ludzkim. Tak więc w książce mamy z jednej strony próbę wglądu w metody i podstawy algorytmów i systemów AI, z drugiej wycieczki w stronę sztuki, poszukiwania esencji aktu kreacji i dzieła, czy to w malarstwie czy muzyce czy bliższej autorowi matematyce. Wywód autora jest niewątpliwie erudycyjny, można się jednak zgubić w sprinterskim tempie przeskakiwania z tematu w temat, ale myślę, że każdy znajdzie coś ciekawego dla siebie. Książka wydana została w 2019 roku, teraz jest początek 2025 roku i trzeba niestety stwierdzić, że część materiału i przemyśleń się po prostu zdezaktualizowała (po ludzku żal, że tak szybko?). Dzisiaj nikt już nie będzie chyba odmawiał kreatywności najnowszym modelom AI, oglądając wygenerowane na wskazany temat obrazy, w dowolnie wskazanym stylu. Kto nie słuchał jeszcze muzyki wygenerowanej z ostatnich modeli generujących dowolną muzykę niech to zrobi i zrozumie, że przykłady osiągnięć algorytmów i AI z 2019 pokazane przez autora jako jednak te gorsze, ‘bezduszne’ - to już przeszłość i z każdym dniem bardziej zamierzchła. Dzisiaj pytania o stosunek człowieka, AI, kreacji, współpracy, zagrożeń należy stawiać na nowo, i każdym dniem na nowo wraz z toczącą się rewolucją technologiczną sztucznej inteligencji i przemianami w polityce i świecie. I ta książka, mimo wskazanych braków, może temu jak najbardziej służyć.
BaroloZBiedronki - awatar BaroloZBiedronki
ocenił na 6 1 rok temu
Zaburzony umysł. Co nietypowe mózgi mówią o nas samych Eric R. Kandel
Zaburzony umysł. Co nietypowe mózgi mówią o nas samych
Eric R. Kandel
Bardzo dobra książka! Wciągająca, przystępnie napisana - nie za trudna. No i ciekawa, bo o zaburzonych umysłach ale nie psychologicznie tylko neurologicznie - co tam się dzieje w mózgu (albo działo przed urodzeniem co sprawiło to czy tamto), czym się różnią od zdrowych i trochę o tych zdrowych też :) Autyzm, zachowania społeczne, depresja, choroba afektywna dwubiegunowa, schizofrenia, otępienie (np. Alzheimer), zaburzenia mózgowe a sztuka, zaburzenia ruchowe, biologia emocji, a nawet transeksualizm i różnicowanie płci - ten ostatni temat w takiej książce mnie zaskoczył ale było to też bardzo ciekawie :) Parę cytatów: "Zdaniem Thomasa Insela, byłego dyrektora Narodowego Instytutu Zdrowia Psychicznego, ostry kontrast między autyzmem a zespołem Williamsa–Beurena sugeruje, iż mózg wykorzystuje konkretne sieci do sprawowania konkretnych funkcji, takich jak interakcje społeczne. Deficyt czynnościowy sieci społecznej może skłaniać mózg do kompensacji przez wyjątkowo silny rozwój innych sieci, co skutkuje różnymi niezwykłymi umiejętnościami, jakie widujemy u autystycznych sawantów." (pdf.str. 61) "Nowe spostrzeżenia na temat powiązań dymorfizmu płciowego w mózgu ludzkim z tożsamością płciową uzyskaliśmy dzięki badaniom genetycznym. Wynika z nich, że pewne mutacje pojedynczego genu powodują oderwanie płci anatomicznej od gonadalnej i chromosomalnej. Na przykład anatomiczne dziewczęta z genem wrodzonego przerostu nadnerczy (WPN) są narażone w życiu płodowym na działanie nadmiernej ilości testosteronu. Stan ten jest z reguły diagnozowany zaraz po urodzeniu i odpowiednio korygowany, jednak wczesna styczność dziewczynek z testosteronem koreluje z późniejszymi zmianami w zachowaniach związanych z płcią. Przeciętna dziewczynka z WPN preferuje zabawki i gry typowe dla chłopców w jej wieku. Ponadto u kobiet leczonych w dzieciństwie na WPN notuje się niewielki, ale istotny statystycznie wzrost występowania orientacji homoseksualnej i biseksualnej. Co więcej, znaczny odsetek tych kobiet wyraża pragnienie życia jako mężczyzna, spójnego z ich tożsamością płciową. Ustalenia te wskazują, że hormony płciowe wydzielane w naszym organizmie przed urodzeniem mają wpływ na specyficzne dla płci zachowanie niezależnie od naszej płci chromosomalnej i anatomicznej. Przyczyny tego wyjaśniają Dick Swaab i Alicia Garcia-Falgueras z Holenderskiego Instytutu Neuronauk. Zauważają, że tożsamość płciowa i orientacja seksualna „zostają zaprogramowane w strukturach naszego mózgu, gdy wciąż jesteśmy w macicy. Ponieważ jednak różnicowanie płciowe genitaliów zachodzi w pierwszych dwóch miesiącach ciąży, a różnicowanie płciowe mózgu zaczyna się w drugiej połowie ciąży, procesy te podlegają niezależnym wpływom, co może skutkować transseksualizmem." (pdf.str. 242) "Różnicowanie płciowe mózgu stanowi wielowątkowe i ważne pole badawcze, na którym zaczynamy odkrywać obwody nerwowe zarządzające specyficznymi dla płci zachowaniami, w tym poznawczymi aspektami zachowania, takimi jak tożsamość płciowa. Zdajemy już sobie na przykład sprawę, że tożsamość płciowa ma fundament biologiczny i w okresie prenatalnym może rozejść się z płcią anatomiczną." (pdf.str. 250) "Wiemy, że mózg korzysta z nieświadomych i świadomych procesów do konstruowania wewnętrznej reprezentacji zewnętrznego świata, która kieruje naszym zachowaniem i myślami. Jeśli obwody nerwowe w mózgu są zakłócone, doświadczamy świata inaczej w sensie ilościowym i jakościowym niż pozostali ludzie, i to zarówno na poziomie świadomym, jak i nieświadomym." (pdf.str. 251) (czytana/słuchana: 7-8.04.2026) 5/5 [8/10]
lex - awatar lex
ocenił na 8 3 dni temu

Cytaty z książki Ewolucja piękna. Jak darwinowska teoria wyboru partnera kształtuje świat zwierząt i nas samych

Więcej

Kluczową różnicą pomiędzy tym, czego doświadcza obserwator ptaków, a prostym spacerem po lesie, jest to, co dzieje się w mózgu. Język angielski nie pozwala przekazać tej różnicy, ponieważ posiada tylko jeden czasownik oznaczający "wiedzieć/znać" (to know). Jednakże w wielu innych językach istnieją dwa różne czasowniki. Jeden z nich oznacza wiedzę dotyczącą faktu czy zrozumienia pojęcia, a drugi znajomość czegoś lub kogoś poprzez osobiste doświadczenie. (...) Kluczową różnicą między obserwacją ptaków a zwykłą obserwacją jest to, że po pierwsze tak naprawdę polega na zbudowaniu pomostu między tymi dwoma rodzajami wiedzy - połączonej znajomości i osobistego doświadczenia z faktami i zrozumieniem. Chodzi o zbieranie wiedzy dotyczącej świata naturalnego poprzez własne osobiste doświadczenie.

Kluczową różnicą pomiędzy tym, czego doświadcza obserwator ptaków, a prostym spacerem po lesie, jest to, co dzieje się w mózgu. Język angielski nie pozwala przekazać tej różnicy, ponieważ posiada tylko jeden czasownik oznaczający "wiedzieć/znać" (to know). Jednakże w wielu innych językach istnieją dwa różne czasowniki. Jeden z nich oznacza wiedzę dotyczącą faktu czy zrozumienia...

Rozwiń
Richard O. Prum Ewolucja piękna. Jak darwinowska teoria wyboru partnera kształtuje świat zwierząt i nas samych Zobacz więcej
Więcej

Ciekawostki historyczne