Drugie życie Elizy

Okładka książki Drugie życie Elizy
Greta Drawska Wydawnictwo: Skarpa Warszawska Cykl: Mapy czasu (tom 1) literatura obyczajowa, romans
336 str. 5 godz. 36 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Cykl:
Mapy czasu (tom 1)
Data wydania:
2025-09-24
Data 1. wyd. pol.:
2025-09-24
Liczba stron:
336
Czas czytania
5 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383299570
Średnia ocen

                7,5 7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Drugie życie Elizy w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Drugie życie Elizy



książek na półce przeczytane 1565 napisanych opinii 716

Oceny książki Drugie życie Elizy

Średnia ocen
7,5 / 10
91 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
973
798

Na półkach:

Zupełnie nie wiedziałam czego się spodziewać po tej książce, ale zagrało od początku i porwała mnie totalnie.

Lekka, przyjemna i lekko humorystyczna narracja, bohaterka, którą polubiłam od pierwszego spotkania i pokręcona fabuła dążąca do zaskakującego finału. Teraz w pełni świadoma sięgnę po drugi tom, ciekawa czy Elizie uda się ocalić bliźnięta, a wraz z nimi porządek świata i czasu.

Zupełnie nie wiedziałam czego się spodziewać po tej książce, ale zagrało od początku i porwała mnie totalnie.

Lekka, przyjemna i lekko humorystyczna narracja, bohaterka, którą polubiłam od pierwszego spotkania i pokręcona fabuła dążąca do zaskakującego finału. Teraz w pełni świadoma sięgnę po drugi tom, ciekawa czy Elizie uda się ocalić bliźnięta, a wraz z nimi porządek...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

190 użytkowników ma tytuł Drugie życie Elizy na półkach głównych
  • 102
  • 88
35 użytkowników ma tytuł Drugie życie Elizy na półkach dodatkowych
  • 10
  • 6
  • 4
  • 4
  • 3
  • 3
  • 3
  • 2

Inne książki autora

Greta Drawska
Greta Drawska
Pisarka, anglistka, nauczycielka jogi, kolekcjonerka historii utraconych i ciekawych rozmów. Lubi ludzi. To oni są zawsze w centrum jej zainteresowań. Od pewnego czasu dzieli swoje życie między Poznań pełen bliskich i ponad stuletni dom z piecami kaflowymi na Pojezierzu Drawskim. Zmienny krajobraz, który łączy w sobie i Bieszczady i Mazury, proste życie w rytmie „slow” oraz medytacja to jej zdaniem doskonała recepta na pobudzanie wyobraźni. To tam konstruuje skomplikowane fabuły powieści w swoim ulubionym gatunku, którym jest thriller psychologiczny i kryminał. Lubi tworzyć wielowarstwowe powieści i niejednoznacznych bohaterów. Jej najciekawsza powieść to zawsze ta, którą właśnie ma w głowie. Wśród współczesnych pisarzy najbardziej inspirują ją Elizabeth Strout, Elena Ferrante, Sigrid Nunez, Teresa Bohman, ale i Stephen King. W świecie, w którym coraz więcej ludzi mówi, coraz mniej słucha, pisze wtedy, gdy czuje, że historia dojrzała do opowiedzenia
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Nowojorski krzyk Maciej Kaźmierczak
Nowojorski krzyk
Maciej Kaźmierczak
Myślicie, że napisanie i wydanie książki to coś łatwego ? Po tej książce będziecie wiedzieli, że to nie lada wyzwanie. “Kariera pisarze jest jak loteria. Możesz napisać dziesięć powieści i nie wydać żadnej. Możesz napisać jedną genialną, a druga nikomu już się nie spodoba. Możesz napisać dziesięć naprawdę dobrych historii, ale nie przebiją się one przez mur konkurencji.” Druga książka Kaźmierczaka po jaką zdecydowałam się sięgnąć. Trzecia czeka na półce. Jeszcze mętlik w głowie po tej muszę ogarnąć. Ale trzeba przyznać, że w bardzo ciekawy sposób przedstawił nam tu świat autorów i wydawców na przykładzie głównej bohaterki - Danielle Hardy - która mieszka w Nowym Jorku i nic jeszcze nie wydała. Napisać książki też jeszcze nie zdążyła ale wierzy, że jej się to uda i poznaje świat, w którym ma za jakiś czas zamiar się znaleźć. Jednocześnie wokół niej dzieją się różne dziwne rzeczy. Wierzę w zbiegi okoliczności ale wszystko w granicach rozsądku. Tu jest ich tyle, że ciężko uwierzyć, że wszystko naprawdę to po prostu przypadek. Czy to wszystko następstwa rozstania z toksycznym partnerem? Czy wydarzenia mają związek z nowo poznanymi ludźmi ze świata wydawniczego? Jaki wpływ na to wszystko ma sama Danielle? To książka, która wzbudza niepokój, budzi też wiele wątpliwości i jako czytelnik nie miałam pojęcia w co wierzyć, co myśleć, w którą stronę kierować jakiekolwiek podejrzenia. Thriller zdecydowanie spełniający swoje zadanie, bo z powodzeniem miesza w głowie, a swoim zakończeniem to już totalnie rozbija wszelkie nieśmiałe teorie odnośnie tego o co w tym wszystkim chodzi. Maciej Kaźmierczak wykreował bohaterkę, która z początku wydawała mi się totalną niedojdą życiową. Antyspołeczna, lękliwa, bez ikry. Taka za którymi nie przepadam. Później zastraszona tym wszystkim co zaczęło się dziać aczkolwiek zarazem nieco budziła się w niej wola walki, pewien bunt. Nabierała wyrazu. Jednak autor zamiast stopniowo dawać odpowiedzi na mnożące się pytania, wręcz tych pytań dorzucał, na skutek czego kumulowała się moja niepewność co do tego kto jaką odgrywa w tym wszystkim rolę. Finalnie ? Nie wiem nic, muszę czekać na ciąg dalszy i kompletnie nie wiem czego się po nim spodziewać. Jeśli lubicie książki robiące mętlik w głowie, to ta jest dla Was idealna. Mimo tego co w tej książce autor o trudnym życiu pisarza napisał, widać, że sam sobie jako tako w nim radzi ;) Też tak sądzicie ? Polecam książkę i serdecznie dziękuję za egzemplarz do recenzji.
martita1988t BONIECKA - awatar martita1988t BONIECKA
oceniła na 7 1 miesiąc temu
Cienie na połoninach Małgorzata Garkowska
Cienie na połoninach
Małgorzata Garkowska
"Dla mnie ważne, abym miała dach nad głową i w dzień święty prostą drogę do cerkwi. Mnie nie przeszkadza, że ktoś inny to Łemko czy Polak, czy Ukrainiec, Żyd albo Madziar. Byle Moskale tu nie rządzili." "Cienie na Połoninach" to 1 część sagi bieszczadzkiej napisanej przez Małgorzatę Garkowską. Autorka na tle wydarzeń historycznych ukazuje losy bohaterów Andrzeja, Bogdana, Anny i Emilii, którzy od początku wzbudzają naszą sympatię. Nadchodzą burzliwe czasy I wojny światowej. Przyjaciele Andrzej i Bogdan, studenci lwowskiej politechniki są zmuszeni przerwać studia i zaciągnąć się do wojska. Oboje zderzają się na froncie z okrutną i brutalną rzeczywistością. Bogdan jest zakochany w siostrze Andrzeja Annie. Natomiast Andrzej zostaje ranny i trafia pod dach bieszczadzkiego majątku rodziny Roszkowskich. I chociaż rodzice Andrzeja widzą syna u boku przyjaciółki jego siostry Jadwigi to przecież serce nie sługa. Andrzej otoczony troską dochodzi do zdrowia i zakochuje się z wzajemnością w Emilii, córce Roszkowskich. Ale czy ta miłość przetrwa próbę czasu? Czy potrafią przeciwstawić się swoim rodzicom i dokonać słusznych wyborów? "Cienie na Połoninach" skradły moje serce od samego początku, a każda strona rozbudzała moją ciekawość. To piękna i poruszająca opowieść o miłości, nadziei, walce o marzenia, ale i o stracie. To wyjątkowo wciągająca i otulająca powieść. Małgorzata Garkowska wzbudza w czytelniku ogromne emocje, zachwyca beskidzkimi pejzażami i klimatem dawnego Krakowa. Świetnie ukazuje też realia kultury Bojków kultywujących swój język, ich codzienność, tradycje, wierzenia i obyczaje. W książce przeplatają się Polacy, Ukraińcy i Rusini i chociaż każdy z nich posługuje się innym językiem to żyją w zgodzie. Na uwagę zasługuje też piękne wydanie książki, cudowna okładka, barwione brzegi, a w środku zdjęcia, które za pomocą kodów QR można ożywić. Świetna lektura, polecam, a ja zabieram się od razu za 2 część.
Maria Manterys-Storma - awatar Maria Manterys-Storma
oceniła na 8 15 dni temu
Usypianka Karolina Głogowska
Usypianka
Karolina Głogowska
Czy mieliście tak, że druga część serii wciągnęła Was bardziej niż pierwsza? „Usypianka” autorstwa Karoliny Głogowskiej to kontynuacja „Szeptanki”, czyli książki, która była moją pierwszą współpracą recenzencką, więc mam do niej ogromny sentyment 💛 Tym bardziej z ciekawością sięgnęłam po drugi tom… no i przyznam szczerze, że bawiłam się tutaj przednio☺️ Wracamy do dobrze znanych bohaterek: Heli, Matyldy, Busi i Lólki- czterech pokoleń kobiet, które ponownie spotykamy w Kotewiu. Jest stary dom odziedziczony przez matkę, skrzypiące podłogi, wiekowe meble i… tajemnice, które zdają się wsiąkać w ściany. Czuć tu wyraźnie obecność przeszłości, takiej trochę niepokojącej, trochę mrocznej. Hela znów doświadcza swoich charakterystycznych „snów na jawie”, które stały się już znakiem rozpoznawczym tej serii. Ten motyw nadal mnie intryguje i dodaje historii takiej specyficznej, nieoczywistej aury. Ogromnym plusem jest dla mnie klimat: wieś, natura, lokalne wierzenia, zioła i folklor, które autorka wplata w fabułę. Do tego dochodzi przeplatanie teraźniejszości z historią przedwojenną i wojenną - a wiecie, że ja takie zabiegi uwielbiam 💚 Najbardziej zaciekawił mnie wątek matki Heli, która pod wpływem pobytu w tym domu zaczyna się zmieniać… i to właśnie ten element trzymał mnie najmocniej przy tej historii. To książka, której nie da się łatwo zaszufladkować- trochę obyczajowa, trochę z nutą grozy, momentami nawet z humorem. Akcja nie pędzi, ale wszystko jest budowane stopniowo, aż w końcu elementy układanki zaczynają wskakiwać na swoje miejsce. Po skończeniu miałam taką refleksję, że to historia, którą bardziej się czuje niż czyta. Spokojna, ale podszyta czymś niepokojącym, co zostaje z czytelnikiem na dłużej.
czytam_czy_tu - awatar czytam_czy_tu
ocenił na 7 10 dni temu
Moja Małgorzata Węglarz
Moja
Małgorzata Węglarz
Małgorzata Węglarz – Moja Lubię, kiedy autorzy wydają różne gatunki i dają się poznać czytelnikom z szerszej perspektywy. Tak jest z @poestmortem, autorką, którą dotychczas znałam ze świetnych reportaży, jak np.: „Jak usunąć wujka z podłogi?”. Od zeszłego roku wydała ona jednak trzy powieści. Na pierwszy ogień poszła „Moja”, która zbiera naprawdę dobre recenzje, więc poprzeczkę postawiłam jej naprawdę wysoką. Zaczyna się od płonącego domu, w którym na progu stoi dziewczyna. Zaniedbana i skrajnie przerażona, jakby bała się wyjść. Nie wie ona, kim jest i jak się nazywa. Jest pewna jednego – on będzie zły, że wyszła i ukaże ją za nieposłuszeństwo. W sprawę zostaje zaangażowana psycholog Barbara, której życie wywróciło się do góry nogami, po zaginięciu córki 20 lat temu. Za wszelką cenę chce pomóc Mojej, gdyż w przypomina jej ona utraconą Polę. Jak odzyskać wspomnienia dziewczyny? Jak straszna przeszłość kryje się w jej umyśle? I najważniejsze pytanie – Kim jest Moja i kim jest tajemniczy on, który w pełni przejął jej wolność i podporządkował swojej woli? „Moja” to świetnie napisany thriller psychologiczny, który już od pierwszych stron przyciąga uwagę czytelnika. Jest to historia, która w niezwykle realistyczny sposób ukazuje wręcz paraliżujący strach głównej bohaterki, która została poddana tak permanentnej manipulacji, że sama nie wie, kim jest i w pewien sposób boi się dowiedzieć prawdy o swoim życiu. Te sceny, kiedy ma ona wspomnienia z przeszłości, w stopniowy sposób odkrywają przed czytelnikiem prawdę, ale do ostatniego momentu nie wie on, jak bardzo popieprzona jest tajemnica, która skrywa się w pamięci Mojej. Cieszę się, że mimo iż wydarzenia opisywane w tej książce są fikcją literacką, to autorka wplotła w nie wątek fundacji ITAKA, która od lat zajmuje się poszukiwaniem osób zaginionych. W końcu chyba niemożliwe jest, by ktoś zniknął tak kompletnie bez śladu, więc zawsze powinno się szukać i nie poddawać. Podsumowując, książka ta jest niezwykle mroczna, tajemnicza i w przerażający sposób ukazuje ludzkie okrucieństwo. Kim jest on, można łatwo wydedukować, ale ostateczne zakończenie jest otwarte, więc z niecierpliwością wyczekuje kontynuacji. 10🔥/10
biblioteczny_mol - awatar biblioteczny_mol
ocenił na 10 2 dni temu
Daisy i cesarz. Wszystkie namiętności księżnej Dorota Ponińska
Daisy i cesarz. Wszystkie namiętności księżnej
Dorota Ponińska
Opowieść o Marii Teresie Oliwii Cornwallis-West, znanej światu jako Daisy von Pless, Dorota Ponińska rozpoczyna od nakreślenia gęstej sieci koligacji rodzinnych, które definiowały ówczesną Europę. Kluczowym punktem odniesienia jest tu postać cesarza Wilhelma II Hohenzollerna. Choć Daisy była Angielką, jej małżeństwo z Hansem Heinrichem XV uczyniło ją częścią pruskiej elity, nierozerwalnie związanej z dworem berlińskim. Ponińska z niezwykłą precyzją oddaje paradoks tej relacji: Daisy, spokrewniona z brytyjską arystokracją i bliska sercu króla Edwarda VII, staje się „swatką” pokoju w świecie, w którym jej niemiecki kuzyn, cesarz Wilhelm, coraz wyraźniej dąży do konfrontacji zbrojnej. Te rodzinne powiązania, rozpięte między Londynem a Berlinem, stanowią tragiczny fundament, na którym autorka buduje narrację o kobiecie uwięzionej między dwiema ojczyznami. Książka zasługuje na wysoką ocenę 8/10 przede wszystkim za mistrzowskie połączenie faktów historycznych z intymnym portretem psychologicznym. Ponińska nie tworzy suchej biografii, lecz żywy, pulsujący emocjami obraz epoki fin de siècle. Czytelnik zostaje wrzucony w świat niewyobrażalnego przepychu Książa i Pszczyny, gdzie diamentowe tiary i koronkowe suknie maskują narastające poczucie osamotnienia głównej bohaterki. Autorka doskonale rozumie, że namiętności Daisy nie ograniczały się jedynie do romansów czy poszukiwania miłości w nieudanym małżeństwie. Jej największą pasją była chęć bycia słyszaną w świecie zdominowanym przez mężczyzn oraz głęboka, niemal naiwna wiara, że osobiste relacje z monarchami mogą zapobiec nadchodzącej katastrofie I wojny światowej. Styl autorki jest elegancki, a zarazem lekki, co sprawia, że przez ponad pół tysiąca stron płynie się z dużą przyjemnością. Ponińska z wyczuciem dawkuje detale obyczajowe, opisując nie tylko polityczne intrygi, ale i codzienność Daisy – jej walkę z sztywną etykietą dworską, zaangażowanie w działalność charytatywną oraz bolesne macierzyństwo. Postać cesarza Wilhelma II jest tu nakreślona wielowymiarowo; nie jest on jedynie czarnym charakterem historii, lecz człowiekiem pełnym kompleksów, którego relacja z błyskotliwą Daisy balansuje na granicy fascynacji i irytacji. To właśnie te interakcje, podszyte niewypowiedzianym napięciem, stanowią jeden z najmocniejszych punktów powieści. Warto zwrócić uwagę na sposób, w jaki autorka ukazuje zmierzch starego świata. Daisy von Pless w interpretacji Ponińskiej to postać tragiczna, symbolizująca koniec ery wielkich rodów i beztroskich bali. Wraz z wybuchem wojny, jej świat – zbudowany na herbatkach u królowej Wiktorii i polowaniach z cesarzem – rozpada się nieodwracalnie. Autorka unika jednak taniego sentymentalizmu, stawiając na rzetelność i głębię historyczną. Choć niektóre wątki poboczne mogłyby być nieco bardziej skondensowane, całość stanowi fascynującą lekturę dla każdego miłośnika historii i biografii kobiet nietuzinkowych. "Daisy i cesarz" to nie tylko historia o wielkiej polityce, ale przede wszystkim o cenie, jaką płaci się za odwagę bycia sobą wbrew konwenansom. Dorota Ponińska stworzyła portret kobiety, która mimo posiadania wszystkiego, o czym marzył ówczesny świat, do końca pozostała outsiderką. To lektura obowiązkowa dla tych, którzy chcą zrozumieć, jak osobiste namiętności splatały się z wielką historią, tworząc tkaninę losów, której nitki prowadziły prosto ku okopom Wielkiej Wojny. Powieść zostawia czytelnika z poczuciem melancholii, ale i podziwu dla niezłomnego ducha księżnej, która do końca wierzyła w moc dialogu ponad granicami państw i rodzinnych kłótni.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 8 4 dni temu
Pielęgniarka Anna Potyra
Pielęgniarka
Anna Potyra
Anna Potyra to jedna z moich ulubionych autorek książek. Po świetnych seriach, kryminalnej ("Pchła" - "Potwory" - "Pakt") i sensacyjnej ("Kat" - "Ofiara"), proponuje nam coś innego, a jednak podobnie satysfakcjonującego. Akcja "Pielęgniarki" dzieje się w latach 20. XX wieku. Przed lekturą zastanawiałem się, czy te bohaterki i ta historia mnie zaciekawią. Już po pierwszych zdaniach wiedziałem, że jest bardzo dobrze. Natychmiast zostajemy porwani w świat wypełniony skrajnymi emocjami, a one przecież są najważniejsze. To one nie pozwalają nam się oderwać od książki. Bardzo szybko pochłaniałem kolejne, napisane pięknym językiem rozdziały. Ciekawiło mnie co będzie dalej. Zależało mi na przedstawianych tu postaciach. Anna Potyra sprawia, że szybko można je polubić. Imponują swoimi charakterami, angażują dzielnością, z jaką stawiają czoło kolejnym przeciwnościom. Autorka nie stawia im jednak pomnika. Na całe szczęście są przedstawione realistycznie, a do tego z dystansem i humorem. To mogłaby być bardzo ponura historia, bo czasy to były bardzo trudne dla ludzi. Nie brakuje tu dramatów, w książce realia zostały dobrze przedstawione, jednak budujące jest jak ludzie dzielnie stawiali im czoło, a jednocześnie przyjaźnili się, kochali, po prostu żyli. Ponadto bohaterkom zdecydowanie nie chodzi tylko o przetrwanie, ale o wyższy cel, więc kibicuje się im naprawdę gorąco. Na koniec dodam, że Anna Potyra także i w tej książce zawarła pewną tajemnicę. Gdy na ostatnich stronach zostaje wreszcie odkryta, satysfakcja jest gwarantowana.
Świetlik - awatar Świetlik
ocenił na 8 10 godzin temu
Dzieci we mgle. Sprawa ginekologa Ałbena Grabowska
Dzieci we mgle. Sprawa ginekologa
Ałbena Grabowska
Lubicie, gdy dobry kryminał miesza się z rozbudowanym wątkiem obyczajowym? Jeśli tak, to książka Ałbeny Grabowskiej jest propozycją właśnie dla Was. Autorka serwuje nam śledztwo, które zmusza policję do powrotu do lat 70-tych. Chodzi o sprawę zaginięć dzieci, teoretycznie rozwiązaną, ale w praktyce zamkniętą pod presją ówczesnej władzy, społeczeństwa i szybkiego znalezienia sprawcy, a nie zgodnie ze sztuką. W centrum wydarzeń mamy ciekawy duet: doświadczonego komisarza, który wie, że sprawiedliwość i prawda nie zawsze idą w parze, że nie każdy zostanie odpowiednio do swojego czynu ukarany, a w przeszłości, do której muszą wrócić, potrafiły w czasie śledztwa dziać się różne rzeczy, drugą zaangażowaną w śledztwo jest młoda, dociekliwa policjantka, która nie lubi zostawiać nierozwiązanych spraw. Wspólnie muszą prześwietlić przeszłość pewnej ekscentrycznej starszej pani, która błyskawicznie sama staje się obiektem dochodzenia. Bardzo podoba mi się tu zabieg dwóch linii czasowych i opowiadanie historii z różnych perspektyw, to sprawia, że mimo sporej liczby wątków, co może niektórych zniechęcić, całość naprawdę się broni, a finał potrafi zaskoczyć. Ałbena Grabowska w swojej historii nie stawia na brutalność czy tanią sensację. Zamiast tego powoli buduje klimat, tworząc historię na tyle wiarygodną, że mogłaby wydarzyć się naprawdę. Może dla fanów typowych kryminałów, będzie tu za dużo wątków obyczajowych, a za mało działań śledczych, ale dla tych, którzy lubią takie połączenia, może to być idealna lektura.
liluczyta - awatar liluczyta
oceniła na 6 17 dni temu
Tarocista Jakub Rutka
Tarocista
Jakub Rutka
Poprzeczka po "Domie Zła" została postawiona wysoko - "Tarocista" jest po prostu dobry, ale nie tak dobry. "Tarocista" jest drugą po "Domie Zła" książką, w której spotykamy podcastera Jacka Gadowskiego próbującego rozwiązać zagadkę z mordercą w tle. Natomiast w porównaniu do pierwszego tomu mam wrażenie, że tutaj wkładu Jacka jest zdecydowanie mniej chociaż wciąż to on odnajduje najbardziej istotne dla śledztwa tropy. W odniesieniu do pierwszej części tutaj już akcja jest dużo szybsza, nie budziła we mnie takiego napięcia, ponieważ cały czas coś się działo, natomiast sama nie wiem dlaczego to już nie były te emocje co wcześniej. Zdecydowanie więcej mamy tu akcji poprowadzonej z punktu widzienia policji a mniej klimatu wywołanego samym wątkiem podcastu, który w "Domie Zła" był kluczowy. Pomysł powiązania zbrodni z tarotem jest świetny i osobiście bardzo lubię tego typu połączenia, jednak mam wrażenie, że trochę już ten temat został oklepany w przeróżnych horrorach (w szczególności w filmach) i ciężko mnie w tego typu fabule oraz pomysłach na jej wykonanie zadowolić. W "Tarociście" ten wątek został wrzucony dość zgrabnie, ale naprawdę sama nie wiem czego mi brakowało, ale czegoś na pewno. Nie wiem także czy to wina "Domu Zła" i poznania sposobu działania autora do szukania winy w najbardziej niespodziewanym czy po prostu historia jest tutaj bardziej przewidywalna ale dość szybko zaczęłam się domyślać rozwiązania akcji i poznania sprawcy. Same szczegóły co i dlaczego nie były możliwe do przewidzenia i faktycznie zaskoczyły, natomiast kto za wszystko odpowiada już tak. Czekam na kolejne książki Pana Rutki, ponieważ z chęcią poznam dalsze losy Jacka Gadowkskiego i świty z policji.
Oliwia K-W - awatar Oliwia K-W
ocenił na 6 1 dzień temu
Cudze oddechy Paweł J. Sochacki
Cudze oddechy
Paweł J. Sochacki
Sięgnęłam po "Cudze oddechy" Pawła J. Sochackiego po przeczytaniu zachęcająco brzmiącego opisu wydawnictwa i kilku recenzji pełnych zachwytu. Liczyłam na emocje, napięcie i wątki, które naprawdę wciągają. Takim wydawał się być wątek zaginięcia Kaliny, ale niestety, coś nie zagrało. Ten wątek gdzieś się rozpływa, akcja bywa powolna, a momentami po prostu nudna, nie trzyma w napięciu i nie wciąga. Fabuła toczy się w realiach PRL, w którym codzienne życie naznaczone było tytułowymi "cudzymi oddechami", symbolizującymi ciągłą obecność innych, w tym duchów przeszłości, brak wolności oraz wpływ systemu nie tylko na życie społeczne, ale też na psychikę i sposób myślenia ludzi. Moim zdaniem autor trafnie oddaje emocjonalny i psychologiczny ciężar życia w PRL, tworząc wyraźny klimat, ale jednocześnie gubi gdzieś po drodze spójność wydarzeń. Zaskoczyło mnie pojawienie się wątku homoseksualnego, który niby naturalnie jest wpleciony w fabułę, ale mimo to budzi wrażenie dodanego trochę na siłę, jakby autor próbował wpisać się w aktualne trendy. Wątek Kaliny wraca pod koniec książki, pojawia się pewne przyspieszenie, ale zamiast wyraźnego rozwiązania dostajemy otwarte, niejednoznaczne zakończenie. Historia ta miała duży potencjał, jednak nie wywołała żadnych wspomnień z dzieciństwa związanych z życiem w tamtym czasie i z PGR czy emocji, które pojawiały się przy innych książkach osadzonych w tamtych realiach. Bohaterki też nie zrobiły na mnie większego wrażenia, wręcz trudno mi było się z nimi zżyć, obdarować je jakimś uczuciem. Może gdybym znała pierwszą część „Dusze niczyje”, odbiór byłby zupełnie inny. Może wtedy historia i bohaterki miałyby więcej emocjonalnego ciężaru. Czytając ją solo, odebrałam ją raczej jako lekturę napisaną spójnym i poprawnym językiem, ale nie wyróżniającą się niczym szczególnym, a momentami wręcz przytłaczającą. Być może sięgnę po "Dusze niczyje", by zyskać pełniejszy obraz, ale nie wiem, kiedy to nastąpi. Muszę podkreślić, że choć wysłuchałam audiobooka w wykonaniu Marcina Popczyńskiego w aplikacji Audioteka, nie miało to żadnego wpływu na to, jak odebrałam tę historię. „Cudze oddechy" to raczej książka dla miłośników refleksyjnych i symbolicznych opowieści z klimatem PRL i zakończeń zmuszającym do wyobrażenia sobie dalszych wydarzeń, ale szukających wciągającej akcji i silnych emocji, prawdopodobnie rozczaruje, w takim stopniu, jak mnie.
Patrycja - awatar Patrycja
oceniła na 6 11 dni temu

Cytaty z książki Drugie życie Elizy

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Drugie życie Elizy