Moja

Okładka książki Moja
Małgorzata Węglarz Wydawnictwo: Pascal kryminał, sensacja, thriller
336 str. 5 godz. 36 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Data wydania:
2025-09-10
Data 1. wyd. pol.:
2025-09-10
Liczba stron:
336
Czas czytania
5 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383172750

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Moja w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Moja

Średnia ocen
8,1 / 10
320 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
330
329

Na półkach:

Małgorzata Węglarz – Moja

Lubię, kiedy autorzy wydają różne gatunki i dają się poznać czytelnikom z szerszej perspektywy. Tak jest z @poestmortem, autorką, którą dotychczas znałam ze świetnych reportaży, jak np.: „Jak usunąć wujka z podłogi?”. Od zeszłego roku wydała ona jednak trzy powieści.

Na pierwszy ogień poszła „Moja”, która zbiera naprawdę dobre recenzje, więc poprzeczkę postawiłam jej naprawdę wysoką. Zaczyna się od płonącego domu, w którym na progu stoi dziewczyna. Zaniedbana i skrajnie przerażona, jakby bała się wyjść. Nie wie ona, kim jest i jak się nazywa. Jest pewna jednego – on będzie zły, że wyszła i ukaże ją za nieposłuszeństwo. W sprawę zostaje zaangażowana psycholog Barbara, której życie wywróciło się do góry nogami, po zaginięciu córki 20 lat temu. Za wszelką cenę chce pomóc Mojej, gdyż w przypomina jej ona utraconą Polę. Jak odzyskać wspomnienia dziewczyny? Jak straszna przeszłość kryje się w jej umyśle? I najważniejsze pytanie – Kim jest Moja i kim jest tajemniczy on, który w pełni przejął jej wolność i podporządkował swojej woli?

„Moja” to świetnie napisany thriller psychologiczny, który już od pierwszych stron przyciąga uwagę czytelnika. Jest to historia, która w niezwykle realistyczny sposób ukazuje wręcz paraliżujący strach głównej bohaterki, która została poddana tak permanentnej manipulacji, że sama nie wie, kim jest i w pewien sposób boi się dowiedzieć prawdy o swoim życiu. Te sceny, kiedy ma ona wspomnienia z przeszłości, w stopniowy sposób odkrywają przed czytelnikiem prawdę, ale do ostatniego momentu nie wie on, jak bardzo popieprzona jest tajemnica, która skrywa się w pamięci Mojej.

Cieszę się, że mimo iż wydarzenia opisywane w tej książce są fikcją literacką, to autorka wplotła w nie wątek fundacji ITAKA, która od lat zajmuje się poszukiwaniem osób zaginionych. W końcu chyba niemożliwe jest, by ktoś zniknął tak kompletnie bez śladu, więc zawsze powinno się szukać i nie poddawać.

Podsumowując, książka ta jest niezwykle mroczna, tajemnicza i w przerażający sposób ukazuje ludzkie okrucieństwo. Kim jest on, można łatwo wydedukować, ale ostateczne zakończenie jest otwarte, więc z niecierpliwością wyczekuje kontynuacji.

10🔥/10

Małgorzata Węglarz – Moja

Lubię, kiedy autorzy wydają różne gatunki i dają się poznać czytelnikom z szerszej perspektywy. Tak jest z @poestmortem, autorką, którą dotychczas znałam ze świetnych reportaży, jak np.: „Jak usunąć wujka z podłogi?”. Od zeszłego roku wydała ona jednak trzy powieści.

Na pierwszy ogień poszła „Moja”, która zbiera naprawdę dobre recenzje, więc...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

696 użytkowników ma tytuł Moja na półkach głównych
  • 342
  • 342
  • 12
98 użytkowników ma tytuł Moja na półkach dodatkowych
  • 50
  • 25
  • 7
  • 5
  • 4
  • 4
  • 3

Inne książki autora

Małgorzata Węglarz
Małgorzata Węglarz
Małgorzata Węglarz to pisarka, która nie boi się sięgać po tematy tabu i omawia je w lekki, przystępny sposób. Autorka pierwszego w Polsce reportażu kompleksowo opisującego kulisy branży pogrzebowej pod tytułem "Wszystko, co powinieneś wiedzieć, zanim umrzesz. Tajemnice branży pogrzebowej". W 2022 roku wystąpiła na konferencji TEDx Warsaw Women z prelekcją "Śmierć – instrukcja dla żywych". Poza reportażami pisze również książki z zakresu literatury sensacyjnej, a na co dzień zajmuje się copywritingiem funeralnym. Miłośniczka psów, literatury grozy i twórczości Edgara Allana Poe. Pochodzi z Kędzierzyna-Koźla, a obecnie mieszka w Krakowie. https://www.tiktok.com/@malgorzataweglarz
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Zęza Ewa Przydryga
Zęza
Ewa Przydryga
„Zęza” autorstwa Ewy Przydrygi to książka, po którą sięgnęłam w ramach mojego czytelniczego wyzwania #12książekw12miesięcy. To polecajka, a jednocześnie moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki, więc tym bardziej byłam ciekawa, jakie wrażenie zrobi na mnie ta historia. Już sam początek mocno przyciąga uwagę. Jakub Szado wraca z połowu i na morzu natrafia na dryfujący jacht swojej żony Giny (znanej piosenkarki). Na pokładzie znajdują się ślady krwi, ale kobiety nigdzie nie ma. Od tego momentu zaczyna się historia, która z pozoru wygląda jak klasyczny thriller o zaginięciu, ale bardzo szybko okazuje się czymś znacznie bardziej złożonym. Byłam przekonana, że będziemy głównie śledzić poszukiwania Giny i próbę odkrycia, co wydarzyło się tej nocy. Tymczasem z każdą kolejną stroną ta opowieść zaczyna się coraz bardziej rozrastać. Pojawiają się kolejne tajemnice i wydarzenia sprzed lat, które nagle zaczynają mieć ogromne znaczenie dla całej historii. Bardzo podobało mi się to, jak autorka stopniowo odsłania kolejne elementy tej układanki. Informacje są dawkowane powoli, dzięki czemu przez większość czasu próbowałam sama domyślać się, co tak naprawdę się wydarzyło. Kilka razy wydawało mi się, że już wiem, w którą stronę to wszystko zmierza, ale po chwili pojawiały się nowe fakty i wszystko znowu się komplikowało. Bohaterowie to zdecydowanie najmocniejszy element tej historii. Nie są idealni, każdy z nich ma swoje sekrety, błędy i doświadczenia, które w jakiś sposób wpływają na to, kim są teraz. Autorka bardzo mocno skupia się na psychologii postaci i relacjach między nimi. Dzięki temu „Zęza” jest nie tylko thrillerem, ale też historią o ludziach, ich traumach, emocjach i o tym, jak przeszłość potrafi wracać po latach. Bardzo spodobał mi się też ogólny klimat. Nadmorskie krajobrazy, Bałtyk, rybackie życie i latarnia w Stilo tworzą naprawdę mroczną i niepokojącą atmosferę. Morze w tej historii jest czymś więcej niż tylko miejscem akcji. Miałam wrażenie, że żyje razem z bohaterami. Nie mogę nie wspomnieć o samym tytule książki, tak bardzo symbolicznym. Zęza to najniżej położona część statku, miejsce, gdzie zbierają się wszystkie zanieczyszczenia. I w pewnym sensie dokładnie tak samo jest z bohaterami tej książki. Każdy z nich ma swoje „dno”, miejsce, gdzie przez lata odkładały się sekrety, traumy i rzeczy, o których najchętniej by zapomnieli. Problem w tym, że prędzej czy później wszystko zaczyna wypływać na powierzchnię. To nie jest łatwa lektura ani książka „na raz”. Momentami emocje w niej są przytłaczające, ale dzięki temu historia naprawdę mnie wciągnęła i poruszyła. Cieszę się, że pojawiła się w moim wyzwaniu czytelniczym. Bez tego pewnie odkładałabym ją na później, a tak mogłam odkryć na prawdę wspaniałą pozycję. I nie będę ukrywać, teraz mam ochotę poznać więcej historii napisanych przez autorkę. Jeśli wszystkie są tak emocjonalne i wielowątkowe jak „Zęza”, to zdecydowanie mam jeszcze sporo dobrego czytania przed sobą.
obszyte_slowami - awatar obszyte_slowami
ocenił na 9 7 godzin temu
Oziębłość Jolanta Żuber
Oziębłość
Jolanta Żuber
Judyta była zwykłą nastolatką, aż do wypadku, który uczynił ją niesprawną od pasa w dół. Staje się główną postacią kampanii prowadzonej przez matkę w mediach społecznościowych, która zamiast troski o córkę kieruje się własnym interesem i pragnieniem popularności. Wszystko ulega dalszemu skomplikowaniu, gdy matka wyjeżdża na weekend, a wokół Judyty zaczyna się tajemnicza i niebezpieczna gra pełna sekretów i podejrzeń. W jej trakcie Anna zmuszona jest wyjawić swoje grzechy podczas transmisji, co stawia pod znakiem zapytania jej dotychczasowe życie. Czy uda jej się zmierzyć z konsekwencjami swoich działań? I co czeka Judytę w tym pełnym okrucieństwa świecie? "Oziębłość" natychmiast mnie wciągnęła i od pierwszych stron wywołała we mnie narastający gniew, bezsilność i głębokie współczucie. Historia Judyty, niesprawnej nastolatki, która staje się narzędziem do osiągania celów matki i musi mierzyć się z jej okrutną manipulacją, wstrząsa od samego początku. To, jak Anna wykorzystuje tragedię córki dla własnych korzyści i popularności w mediach społecznościowych, jest zatrważające. Trudno było mi uwierzyć, że można być aż tak bezwzględnym potworem w ciele człowieka. A jednak... Wszystko to odbija się na psychice młodej bohaterki, a zarazem wprowadza nas w złożony świat emocji, manipulacji i moralnych dylematów, które przewijają się przez całą książkę. Wątek Judyty dobitnie pokazuje, jak dziewczyna musi mierzyć się z niewyobrażalnym okrucieństwem i bezwzględnością matki. Pozwala nam również obserwować mechanizmy manipulacji i presji, które mogą niszczyć relacje rodzinne i psychikę młodego człowieka. Książka porusza szereg trudnych tematów: granice prywatności w świecie online, konsekwencje egoistycznych działań, moralne dylematy i niebezpieczeństwa wynikające z wirtualnej ekspozycji życia. Judytę łatwo polubić i współczuć jej sytuacji, natomiast Annę - nienawidzić całym sercem. I choć autorka pokazuje też jej trudne dzieciństwo i traumatyczne doświadczenia, to jednak nie działa w żaden sposób łagodząco. Nic nie jest w stanie usprawiedliwić jej bezdusznego zachowania. Całość skłania do przemyśleń nad tym, jak daleko człowiek może się posunąć w pogoni za własnym wizerunkiem i popularnością, i ile cierpienia może wyrządzić tym, którzy są najbliżej.
edolfina - awatar edolfina
oceniła na 8 17 dni temu
Jezioro trumien Urszula Kusz-Neumann
Jezioro trumien
Urszula Kusz-Neumann
Ińsko, niewielkie miasteczko nad jeziorem, skrywa wielką tajemnicę… Nieumyślne spowodowanie śmierci, ukrycie ciała i przysięga, która wiąże na lata — aż po grób. Pewnego dnia Michał odkrywa, że jego żona i dwójka dzieci zniknęli. Sąsiad zza ściany słyszał kłótnie i widział wychodzącą rodzinę. W mieszkaniu Michał znajduje list, pozostawiony — jak się domyśla — przez porywacza. Zawiera on reguły gry, których przestrzeganie ma zapewnić bezpieczeństwo jego bliskim. Wraz z kochanką Mileną bohater musi wrócić do rodzinnej miejscowości i zmierzyć się z demonami przeszłości. Fabuła książki jest tajemnicza i stopniowo odsłaniana. Za sprawą głównego bohatera poznajemy wydarzenia z przeszłości, które mają kluczowe znaczenie dla teraźniejszości. Gra, w której Michał bierze udział, wymaga od niego trudnych wyborów i prowadzi do makabrycznych działań. Czytelnik długo nie wie, jaki cel ma „gra” ani kto pociąga za sznurki. Zakończenie zaskakuje i zmienia perspektywę patrzenia na całą historię, pozostawiając jednocześnie przestrzeń na kontynuację. Bohaterowie skrywają wiele tajemnic, które stopniowo wychodzą na jaw, a mroczne wydarzenia z przeszłości wpływają na ich obecne decyzje i nasze ich postrzeganie. Intryga jest rozbudowana i angażuje wiele postaci. Emocji nie brakuje, choć momentami trudno utożsamić się z którymkolwiek z bohaterów. Narracja wciąga, mimo licznych powrotów do przeszłości — momentami bardzo szczegółowych i później jeszcze uzupełnianych o kolejne elementy układanki. Opisywane wydarzenia bywają trudne w odbiorze, szczególnie ze względu na ich psychologiczną brutalność. Podsumowując — „Jezioro trumien” to bardzo udany debiut kryminalny. Na uwagę zasługuje nietypowa konstrukcja fabuły, choć pewnym minusem może być momentami zbyt duża złożoność wątków przeszłych i teraźniejszych. Styl narracji, oparty na przeplataniu tych planów czasowych, również nie każdemu przypadnie do gustu. Natomiast książka z całą pewnością spodoba się osobom lubiącym mroczne tajemnice i wielowartwowe intrygi.
joanna_czyta - awatar joanna_czyta
oceniła na 7 15 dni temu
Kurort Przemysław Kowalewski
Kurort
Przemysław Kowalewski
Nie tak dawno pisałam o serii książek z Ugne Galantem w roli głównej. I pisałam również, że fascynuje mnie ta postać literacka. I tym razem nie zawiodłam się...ani na fabule, ani na postaci Ugne. A to już 5 część serii. I mam nadzieję, że nie ostatnia:) "Latawiec" kończy się scenę, gdy Ugne wkracza na teren Zakładu Zdrowia Psychicznego MSW - Oddział Terapii Uzależnień. Jednak to nie jest tytułowy Kurort. Albowiem "Kurortem" nazywane jest jedno ze skrzydeł tejże placówki, w której przebywają dzieci. No i właśnie....dzieci, które zostają tam skierowane przez placówki wychowawcze, wbrew własnej woli. A dlaczego? Ponieważ sprawiają problemy wychowawcze. Szok. Mało tego, dzieci te zostają poddawane różnym eksperymentom medycznym tylko dlatego, że kierujący zakładem ośrodkiem profesor Szafir, ma chore ambicje i układy z SB oraz z władzami PRLu. Rządza władzy, rządza bezkarności pochłania go do granic obłędu. Wydaje mu się, że nic i nikt go nie zatrzyma. Jednak zarówno Szafir i jego "ludzie" nie przewidzieli jednego...Że trafi im się w ośrodku Ugne Galant - bohater pozornie gruboskórny, alkoholik, ale mega empatyczny. Bohater bez peleryny. Bohater, który walczy ze swoimi słabościami, wadami, demonami. Bohater na odwyku. A jednak...nawet w takim miejscu podejmuje walkę z chorym systemem. Postanawia walczyć do utraty sił o sprawiedliwość, chroniąc przy tym własne poglądy i ludzi słabych, stłamszonych przez machinę okrutnego systemu i bezwzględności przesiąkniętym złem ludzi. Na szczęście, pomimo swojej gruboskórności ma serce i ma sojuszników. A przede wszystkim i jest wrażliwy na krzywdę dzieci. Co najważniejsze, moim zdaniem, działa Ugne i jego sojuszników, sprawiają, że pojawia się światełko w tunelu. A ja trzymam kciuki żeby Ugne wyszedł na prostą, bo wierzę w niego:) Dla mnie Ugne Galant to taka polska wersja Bonda...szczególnie w scenie ucieczki z dzieckiem z ośrodka na Junaku. Po prostu ...sztos:) Ta książką nie jest łatwa do czytania. To lektura dla wytrawnych czytelników mrocznych thrillerów, silnych bohaterów ze swoimi wadami, ale także skłaniająca do refleksji nad "złem", które spora część ludzi udaje, że nie widzi. I tak jest po dziś dzień. Niestety. Na zakończenie dodam tylko, że fabuła oparta jest na prawdziwych wydarzeniach, które miały miejsce w Krychowicach pod Radomiem. I ja takie powieści, czyli oparte na prawdziwych wydarzeniach, uwielbiam. Gorąco polecam Wam tę piątą część z Ugne, pomimo trudnej tematyki tamtych lat.
alice6 - awatar alice6
ocenił na 8 19 godzin temu
Cudze oddechy Paweł J. Sochacki
Cudze oddechy
Paweł J. Sochacki
Sięgnęłam po "Cudze oddechy" Pawła J. Sochackiego po przeczytaniu zachęcająco brzmiącego opisu wydawnictwa i kilku recenzji pełnych zachwytu. Liczyłam na emocje, napięcie i wątki, które naprawdę wciągają. Takim wydawał się być wątek zaginięcia Kaliny, ale niestety, coś nie zagrało. Ten wątek gdzieś się rozpływa, akcja bywa powolna, a momentami po prostu nudna, nie trzyma w napięciu i nie wciąga. Fabuła toczy się w realiach PRL, w którym codzienne życie naznaczone było tytułowymi "cudzymi oddechami", symbolizującymi ciągłą obecność innych, w tym duchów przeszłości, brak wolności oraz wpływ systemu nie tylko na życie społeczne, ale też na psychikę i sposób myślenia ludzi. Moim zdaniem autor trafnie oddaje emocjonalny i psychologiczny ciężar życia w PRL, tworząc wyraźny klimat, ale jednocześnie gubi gdzieś po drodze spójność wydarzeń. Zaskoczyło mnie pojawienie się wątku homoseksualnego, który niby naturalnie jest wpleciony w fabułę, ale mimo to budzi wrażenie dodanego trochę na siłę, jakby autor próbował wpisać się w aktualne trendy. Wątek Kaliny wraca pod koniec książki, pojawia się pewne przyspieszenie, ale zamiast wyraźnego rozwiązania dostajemy otwarte, niejednoznaczne zakończenie. Historia ta miała duży potencjał, jednak nie wywołała żadnych wspomnień z dzieciństwa związanych z życiem w tamtym czasie i z PGR czy emocji, które pojawiały się przy innych książkach osadzonych w tamtych realiach. Bohaterki też nie zrobiły na mnie większego wrażenia, wręcz trudno mi było się z nimi zżyć, obdarować je jakimś uczuciem. Może gdybym znała pierwszą część „Dusze niczyje”, odbiór byłby zupełnie inny. Może wtedy historia i bohaterki miałyby więcej emocjonalnego ciężaru. Czytając ją solo, odebrałam ją raczej jako lekturę napisaną spójnym i poprawnym językiem, ale nie wyróżniającą się niczym szczególnym, a momentami wręcz przytłaczającą. Być może sięgnę po "Dusze niczyje", by zyskać pełniejszy obraz, ale nie wiem, kiedy to nastąpi. Muszę podkreślić, że choć wysłuchałam audiobooka w wykonaniu Marcina Popczyńskiego w aplikacji Audioteka, nie miało to żadnego wpływu na to, jak odebrałam tę historię. „Cudze oddechy" to raczej książka dla miłośników refleksyjnych i symbolicznych opowieści z klimatem PRL i zakończeń zmuszającym do wyobrażenia sobie dalszych wydarzeń, ale szukających wciągającej akcji i silnych emocji, prawdopodobnie rozczaruje, w takim stopniu, jak mnie.
Patrycja - awatar Patrycja
oceniła na 6 9 dni temu

Cytaty z książki Moja

Więcej
Małgorzata Węglarz Moja Zobacz więcej
Więcej