Diabły w biały dzień

Okładka książki Diabły w biały dzień
Jun'ichirō Tanizaki Wydawnictwo: Wydawnictwo Akademickie Dialog kryminał, sensacja, thriller
286 str. 4 godz. 46 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Data wydania:
2023-11-07
Data 1. wyd. pol.:
2023-11-07
Liczba stron:
286
Czas czytania
4 godz. 46 min.
Język:
polski
ISBN:
9788382381269
Tłumacz:
Karolina Grabikowska
Średnia ocen

                7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Diabły w biały dzień w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Diabły w biały dzień

Średnia ocen
7,2 / 10
27 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
981
896

Na półkach:

Dwa opowiadania, każde inne.

Myślę, że warto poświęci czas dla tej nie pozornej książeczki. I to nie tyle z powodu ciekawych konstrukcji i historii w niej zawartych, co możliwości poznania spojrzenia dawnego Japończyka na świat i kulturę zachodu.

Zaczynając od opowiadań, jak wspomniałam na początku są one dwa. Każde z nich zaciekawiło mnie od razu i z uwagą śledziłam rozwiązywanie zagadki. Dreszczyk jaki niosą ze sobą to takie subtelne uczucie niepokoju, że coś jest nie tak ale czytelnik do samego końca nie wie co. Przy pierwszym, choć teoretycznie niemal od razu domyślamy się odpowiedzi to autor długo lawiruje w historii tak by utrzymać nas w niepewności czy nasze rozumowanie na pewno jest słuszne. Przy drugim - kompletnie nie tego się spodziewałam ;).

Podobało mi się bardzo to, że mogłam jako Europejka, zobaczyć nasz kraj właśnie z zupełnie innej perspektywy - to co podoba się i nie podoba, tej jakże odmiennej i dla nas równie niesamowitej co dla nich nasza, kulturze orientu.

Książka i jej historie są typowo dziwne. Typowo, bo po tym jak ma się już pewne oczytanie w azjatyckiej literaturze można wiedzieć jakiego stylu się spodziewać - ja osobiście bardzo go lubię. Ach i oczywiście to "dziwne" jest odczuciem własnym i zapewne podyktowanym właśnie byciem człowiekiem "z zachodu" ;).

Polecam.

Dwa opowiadania, każde inne.

Myślę, że warto poświęci czas dla tej nie pozornej książeczki. I to nie tyle z powodu ciekawych konstrukcji i historii w niej zawartych, co możliwości poznania spojrzenia dawnego Japończyka na świat i kulturę zachodu.

Zaczynając od opowiadań, jak wspomniałam na początku są one dwa. Każde z nich zaciekawiło mnie od razu i z uwagą śledziłam...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

98 użytkowników ma tytuł Diabły w biały dzień na półkach głównych
  • 67
  • 31
19 użytkowników ma tytuł Diabły w biały dzień na półkach dodatkowych
  • 7
  • 4
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Opowieści niesamowite z języka japońskiego Kōbō Abe, Ryūnosuke Akutagawa, Kyōka Izumi, Yasunari Kawabata, Yumiko Kurahashi, Yukio Mishima, Atsushi Nakajima, Kenzaburō Ōe, Edogawa Ranpo, Jun'ichirō Tanizaki
Ocena 7,2
Opowieści niesamowite z języka japońskiego Kōbō Abe, Ryūnosuke Akutagawa, Kyōka Izumi, Yasunari Kawabata, Yumiko Kurahashi, Yukio Mishima, Atsushi Nakajima, Kenzaburō Ōe, Edogawa Ranpo, Jun'ichirō Tanizaki
Okładka książki Tales of the Tattooed: An Anthology of Ink William Edmund Barrett, John Chilton, Frederick Ames Coates, Roald Dahl, Arthur P. Hankins, W.W. Jacobs, John Miller, James Payn, Albert Payson Terhune, Mary Raymond Shimpan Andrews, Saki, T. W. Speight, Jun'ichirō Tanizaki, Arthur Tuckerman
Ocena 7,0
Tales of the Tattooed: An Anthology of Ink William Edmund Barrett, John Chilton, Frederick Ames Coates, Roald Dahl, Arthur P. Hankins, W.W. Jacobs, John Miller, James Payn, Albert Payson Terhune, Mary Raymond Shimpan Andrews, Saki, T. W. Speight, Jun'ichirō Tanizaki, Arthur Tuckerman
Okładka książki The Penguin Book of Japanese Short Stories Ryūnosuke Akutagawa, Shin'ichi Hoshi, Yasunari Kawabata, Yukio Mishima, Haruki Murakami, Jay Rubin, Yuten Sawanishi, Jun'ichirō Tanizaki, Yūko Tsushima, Banana Yoshimoto
Ocena 8,8
The Penguin Book of Japanese Short Stories Ryūnosuke Akutagawa, Shin'ichi Hoshi, Yasunari Kawabata, Yukio Mishima, Haruki Murakami, Jay Rubin, Yuten Sawanishi, Jun'ichirō Tanizaki, Yūko Tsushima, Banana Yoshimoto
Jun'ichirō Tanizaki
Jun'ichirō Tanizaki
Japoński pisarz, kandydat do literackiej Nagrody Nobla (1964). Urodził się w tokijskiej dzielnicy Nihonbashi, w bogatej rodzinie kupieckiej, która szybko zubożała i nie mogła opłacać jego nauki. Szkołę średnią ukończył dzięki pomocy nauczycieli i w 1908 rozpoczął studia na Wydziale Literatury Japońskiej Cesarskiego Uniwersytetu Tokijskiego. Przerwał jednak naukę w 1910 roku z powodu braku chęci i pieniędzy. Znał kulturę i literaturę europejską, której wpływy można znaleźć w jego utworach. Przede wszystkim jednak fascynował się klasyczną literaturą japońską. Działalność literacką rozpoczął w 1910 roku, gdy pismo „Shinshichō” przyjęło do druku jego dramaty: Tanjō (Narodziny) i Zō (Słoń) oraz opowiadanie The Affair of Two Watches. Początkowo interesował się estetyzmem, skierowanym przeciwko japońskiemu naturalizmowi, satanizmem i dandyzmem europejskim, a następnie w jego twórczości uwidocznił się wpływ Oscara Wilde’a. Fascynował się zachodnim stylem życia: chodził w garniturze i grał na gitarze. Uważał, że Tokio zniszczone w 1923 roku w wyniku trzęsienia ziemi będzie można odbudować w zachodnim stylu, a potem nastąpił u niego przełom duchowy i powrót do kultury japońskiej. Niewielu pisarzy tak dogłębnie poznało mroczne zakamarki ludzkiej namiętności i pożądania. Z pewnością zaś żaden inny japoński pisarz nie przejął tak licznych elementów ze sprzecznych wobec siebie tradycji: japońskiej i zachodniej, poszukując istotnej syntezy obu kultur. W swej twórczości, naznaczonej piętnem pogoni za anormalnymi przyjemnościami, zajmuje się tym, co dla innych jest żenujące i niegodne opisu. Tanizaki dokonał przekładu klasycznej powieści Genji monogatari z XI wieku. Pierwsze wydania ukazały się w latach 1940–1942, jednak w następnych latach wielokrotnie była poprawiana, aż do 1964 roku – wtedy została wydana wersja ostateczna, licząca 2200 stron. W 1923 roku został wybrany do Japońskiej Akademii Sztuki. Laureat Nagrody Asahi za 1948 rok.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Człowiek, który nigdy nie skłamał Lao She
Człowiek, który nigdy nie skłamał
Lao She
Chiny okresu przełomu, czasy pierwszej Republiki. Jeszcze przed erą Mao (od 1949 r.), a już po obaleniu ostatniej cesarskiej dynastii Qing (1912 r.). W tych czterech dekadach osadzona jest akcja większości opowiadań Lao She, autora narodowości mandżurskiej, uznawanego za jednego z wybitniejszych twórców prozy Dalekiego Wschodu. Utwory zamieszczone w zbiorze to obrazki obyczajowe, sceny z życia zwykłych ludzi, którzy wikłają się w rozmaite kłopoty, zmagają się ze swoimi obsesjami albo miewają pomysły kończące się na ogół mniejszą lub większą katastrofą. Autor przygląda się im z ironicznym dystansem: niepozbawionym ciepła i zrozumienia dla ludzkich słabości. Uwagę przykuwają: 1) komiczny "Film z dźwiękiem" o rodzince wybierającej się do kina (po drodze ktoś się gubi, ktoś czegoś zapomina, trzeba zawracać itp.), 2) groteskowy "Stary romantyk" o wyprawie, podczas której bohater zamierzający wyrównać rachunki z całym światem, zostaje porwany przez wiatr, 3) melancholijny "Królik" (określenie homoseksualisty) o upadku młodego artysty operowego, zwiedzionego przez cynicznego impresario, 4) piękny i smutny "Sierp księżyca" o ubogiej dziewczynie, która rozpaczliwie poszukuje pracy, walcząc o swoje marzenia i cnotę (niestety bezskutecznie), 5) tytułowe opowiadanie o organizacji "Stowarzyszenie Kłamców" i chwiejnych granicach prawdomówności. W tle jest kultura konfucjańska (a w każdym razie jej ślady: mentalność i hierarchia), smak wszechobecnej herbaty oraz wojna chińska-japońska, która wstrząsnęła społeczeństwem Republiki, przyczyniając się do jej kresu. Wynotowane cytaty: 1) „Wiedzieć, co się wie i wiedzieć, czego się nie wie – oto prawdziwa mądrość” (sentencja z „Analektów” Konfucjusza). 2) „Ludzie zostawiają po sobie imię. Po dzikich gęsiach pozostaje tylko echo ich krzyków” (z qingowskiej „Opowieści o walecznych kobietach i mężczyznach”). 3) „Wyglądał jak ryba usiłująca nabrać powietrza w skrzela w wysuszonym jeziorze” („Sterczące kitki”). 4) „Słowa pocieszenia kierowane do samego siebie są polukrowane z wierzchu, ale w środku – gorzkie jak czarna herbata” („Stary romantyk”). 5) „W tym czasie nawet za dnia wypatrywałam na firmamencie mojego księżyca. Jeśli moje cierpienia dałoby się opisać za pomocą jakiegoś kształtu, z pewnością miałyby kształt sierpu księżyca, który – opuszczony i samotny – wisiał na poszarzałym niebie, emanując delikatnym blaskiem, lada chwila mogącym zniknąć w otchłani nocy” („Sierp księżyca”).
Wojtek Kusiński - awatar Wojtek Kusiński
ocenił na 7 4 miesiące temu
Do boju! Lu Xun
Do boju!
Lu Xun
🪰📖 Do boju! autorstwa Lu Xuna to zbiór opowiadań, który bez podnoszenia głosu potrafi uderzyć z ogromną siłą. Czytelnik od pierwszych stron ma poczucie obcowania z literaturą zaangażowaną, lecz nie propagandową, krytyczną, ale wolną od prostych osądów. Lu Xun nie tworzy wizji świata podzielonego na bohaterów i winnych, lecz pokazuje społeczeństwo uwikłane w strach, ignorancję i wielowiekowe schematy myślenia. Jego proza nie oferuje łatwego pocieszenia, zamiast tego stawia pytania o kondycję człowieka żyjącego w systemie opresji, niezależnie od epoki czy ideologii. ㅤ 🪰📖 Szczególnie istotne jest tło intelektualne autora, który świadomie porzucił medycynę, uznając, że prawdziwa choroba jego społeczeństwa nie dotyczy ciała, lecz umysłu. Lu Xun wierzył, że nawet najsilniejsze fizycznie jednostki pozostaną zniewolone, jeśli nie uwolnią się od lęku i podporządkowania. Ta myśl przenika niemal wszystkie opowiadania w tomie Do boju!, czyniąc z literatury narzędzie budzenia świadomości. Język jest prosty, potoczny i przystępny, lecz jednocześnie precyzyjny i celny, dzięki czemu przesłanie nie ginie w formalnych eksperymentach. 🪰📖 Jednym z najbardziej poruszających zabiegów narracyjnych jest oddanie głosu bohaterom marginalizowanym lub uznawanym za obłąkanych. Perspektywa szaleńca pozwala Lu Xunowi obnażyć mechanizmy społecznej przemocy, hipokryzji i zbiorowej obojętności. To właśnie ci wykluczeni widzą najwięcej, ponieważ stoją poza oficjalnym porządkiem i nie muszą udawać lojalności wobec panujących norm. Autor pokazuje, jak strach i bezrefleksyjne podporządkowanie mogą prowadzić do moralnego kanibalizmu, w którym ludzie symbolicznie pożerają się nawzajem, by przetrwać. 🪰📖 W wielu tekstach powraca obraz życia chińskiej wsi pod ciężarem feudalnych relacji, niewiedzy i bezsilności. Lu Xun opisuje codzienność chłopów bez idealizacji, ale też bez pogardy, skupiając się na ich wewnętrznych sprzecznościach i nieuświadomionym lęku. Jego krytyka nie dotyczy jedynie konkretnego ustroju czy dynastii, lecz samej natury autorytarnej władzy, która deformuje relacje międzyludzkie. Dzięki temu Do boju! zachowuje uniwersalny charakter i nie zamyka się w ramach jednego kontekstu historycznego. ㅤ 🪰📖 Warto podkreślić, że choć twórczość Lu Xuna bywała wykorzystywana politycznie, sam autor zachowywał niezależność intelektualną i dystans wobec wszelkich doktryn. Jego pisarstwo nie służyło legitymizowaniu władzy, lecz jej nieustannemu podważaniu. Niestety, część tego przesłania została z czasem uproszczona lub zniekształcona, sprowadzając autora do roli krytyka jednego systemu. Tymczasem Do boju! to opowieść o mechanizmach zniewolenia obecnych wszędzie tam, gdzie myślenie zostaje zastąpione posłuszeństwem. ㅤ 🪰📖 Zbiór czternastu opowiadań pozostawia silne wrażenie, choć pod koniec można odczuć pewne zmęczenie powtarzalnością motywów. Nie umniejsza to jednak wartości całości, która pozostaje ważnym świadectwem literackim i historycznym. Lu Xun stworzył prozę, która jednocześnie dokumentuje epokę i wykracza poza nią, zachęcając do krytycznego spojrzenia na własne społeczeństwo. Do boju! to książka wymagająca, ale potrzebna, bo przypomina, że prawdziwa walka zaczyna się w umyśle czytelnika.
KawkaNK - awatar KawkaNK
ocenił na 7 2 miesiące temu
Dzika gęś Ōgai Mori
Dzika gęś
Ōgai Mori
„Dzika gęś” to ciekawa, melancholijna powieść napisana przez japońskiego klasyka Ōgaia Moriego, opowiadająca o wydarzeniach rozgrywających się w roku 1880. Narrator studiował wówczas w Tokio. Jego sąsiadem w bursie był Okada, spokojny, mający opinię porządnego. Młodzieniec ten podczas spacerów na Wzgórze Samotnych widywał piękną kobietę o imieniu Otama, która stopniowo opanowywała jego myśli, rzucała na niego coraz większy urok. Otama wcześnie straciła matkę i mieszkała tylko z ojcem, zarabiającym na życie sprzedawaniem słodyczy. Staruszek był dobrotliwy i kochający, ale niestety dość naiwny. Nie sprawdził więc, kim jest kandydat do ręki córki, i w rezultacie dziewczyna wpadła w sidła żonatego i dzieciatego oszusta. Kiedy zainteresował się nią inny mężczyzna, proponując już nie małżeństwo, lecz stanowisko utrzymanki, ojciec Otamy popełnił kolejny błąd – nie skontrolował, czy pan Suezō na pewno jest szanowanym kupcem, i potem się okazało, że to zwyczajny lichwiarz. Z powodu tej niedbałości czy też naiwności ojca młoda Japonka znowu bez swojej winy znalazła się w bardzo upokarzającym położeniu. Ale jako osoba łagodna z charakteru nie okazywała złości, z rezygnacją dźwigała swój krzyż. Aż któregoś dnia poczuła, że już dłużej nie zniesie cierpienia, że rodzi się w niej bunt, że chce kochać i być kochana. W powieści tej zaskoczyło mnie kilka rzeczy. Po pierwsze ówcześni Japończycy patrzyli na lichwiarzy z o wiele większą pogardą niż na utrzymanki. Otama nie wstydziła się, że ma sponsora, jej upokorzenie wynikało z faktu, że ów sponsor trudnił się lichwą! Po drugie zdumiewać może zachowanie handlarki, która wolała stracić klienta, niż sprzedać rybę osobom związanym z lichwiarzem. Honor był dla niej ważniejszy niż zarobek. Po trzecie wreszcie dochody pana Suezō były zaskakująco wysokie – mógł on kupić dom dla kochanki i wynająć drugi dla jej ojca, nie mówiąc już o tym, że utrzymywał własny, w którym mieszkał z żoną i dziećmi. Autor nie maluje bohaterów stereotypowo. Suezō nie jest ani w połowie tak podły i skąpy jak inni lichwiarze znani z literatury. Owszem, żałuje pieniędzy żonie, którą uważa za starą i brzydką, ale już dla kochanki potrafi się wykosztować, a i na sobie też nie oszczędza – kupuje eleganckie ubrania, jada w restauracji. Postacie żeńskie nie zawsze zachowują się tak potulnie, jak w naszych wyobrażeniach o kobietach epoki Meiji: żona Suezō potrafi wpaść w tak wielką złość, że ten musi się ratować ucieczką z domu. Ta żona często „była w takim stanie, jak koń ujeżdżany przez złego jeźdźca, leniwiący się i zatrzymujący, aby jeść trawę zamiast galopować” (s. 143). Niestety „leniwiący się koń” to nie jedyne potknięcie tłumaczki Izabeli Plesiewicz-Świerczyńskiej. Powieść jest pełna „perełek” translatorskich. Oto kilka z nich: „Nawet wtedy, sama i bez znajomych nawet pośród dziewcząt z sąsiedztwa, nuda nigdy jej nie dotknęła” (s.92), „osierocona po matce mieszkała sama ze swoim starym ojcem” (s.63), „Pewnego wieczoru, po powrocie z wizyty u Otamy do domu, Suezō zastał swoją żonę czuwającą, która po uśpieniu dzieci nadal nie spała” (s.121), „Aby dać logiczne wytłumaczenie emocji towarzyszącym Otamie, to było właśnie to, co gnębiło jej umysł w tym momencie” (s.101/102), „płaci bez zająknięcia pieniądze potrzebne na wszystkie te wydatki” (s.91), „Ale zamiast oszukiwać, jest się spokojniejszym, gdy się jest oszukiwanym” (s.115), „na widok ciemnych rysów Suezō, jego przenikliwego, ale ujmującego spojrzenia, ubranego z dyskretną elegancją, pomyślała, że jest bezpieczna” (s.85). A to tylko przykłady. Jak dobrze, że moim pierwszym spotkaniem z autorem był „Zarządca Sanshō”, przetłumaczony przez Katarzynę Sonnenberg-Musiał! Dzięki temu wiem, że Ōgai Mori dbał o piękno i precyzję języka. Podsumowując, „Dzika gęś” to historia o nieszczęściu kobiety, o cichej miłości, o rodzeniu się pragnienia, by zmienić swój los i uzyskać niezależność, a także o tym, że ciąg przypadkowych zdarzeń może zniszczyć czyjeś marzenia. Autor ukazuje obyczaje panujące w epoce Meiji, bardzo nieżyczliwej dla kobiet, od których oczekiwano, by potulnie słuchały mężczyzn i zawsze wyglądały elegancko, nawet wtedy, gdy czuły rozdzierający ból. Narrator opowiada o losach Otamy i Okady, sam zaś ukrywa się w cieniu, nie ujawnia o sobie niemal nic. Od czasu do czasu „wzbogaca” powieść spostrzeżeniami w rodzaju: „Kobiety żałośnie wahają się w swoich decyzjach, dopóki nie podejmą decyzji, a kiedy już to zrobią, pędzą naprzód jak konie z klapkami na oczach, nie patrząc ani w prawo, ani w lewo. A jeśli po drodze napotykają przeszkody, które mogłyby zaniepokoić człowieka o zdrowym rozsądku, biorą je pod uwagę mniej niż kurz na drodze” (s.194). --- Ōgai Mori, „Dzika gęś”, przeł. Izabela Plesiewicz-Świerczyńska, GlowBook, 2021 https://koczowniczkablog.blogspot.com/2025/06/dzika-ges-ogai-mori.html
koczowniczka - awatar koczowniczka
oceniła na 6 9 miesięcy temu
Owoce wiśni Osamu Dazai
Owoce wiśni
Osamu Dazai
To moja druga styczność z twórczością Dazai'a. Po "Zatraceniu", które wyrzuciło mnie z butów mieszaniną frustracji, złości i żalu jednocześnie, muszę przyznać, że Osamu Dazai miał wyjątkowy talent do zarówno solidnego wpieniania czytelnika, ale także budowania w nim wzruszenia, poczucia melancholii, choć przede wszystkim też znużenia. Być może nawet w niektórych z jego opowiadań dotarłam do granic swojej wrażliwości. A może to kwestia tego, że w życiu też nie miałam łatwo i obserwowanie kajania się narratora, którym bądź co bądź jest jakimś mniej lub bardziej podkręconym lutrem dla postaci autora, w którymś momencie przekroczyło znaną mi definicje wyrozumiałości. Nie mniej, szczerze uwielbiam za to Dazaia. Uwielbiam jego twórczość za kalejdoskop emocji, jakie jego utwory wywołują. I tak, są monotonne, traktują większości o tym samym, ale dzięki temu; dzięki tej intymności emocjonalnej, pozwalają dostrzec nas, ludzi, jako między innymi bardzo krnąbrne jednostki z zapędami do wpadania wciąż w te same bolączki, pomimo świadomości działań, jakich się podejmujemy. Osamu Dazai miał po prostu niebywały talent do obrazowania tego, co wszystkich nas w sobie denerwuje, załamuje i doprowadza nieraz do łez. Nie powiem jednak, że wszystkie opowiadania z tego zbioru przypadły mi do gustu. Moimi faworytem na pewni jest: "Sto widoków Fuji", które w moim odczuciu kreuje obraz narratora, jako człowieka innego niż wszyscy, bo analizującego krajobraz sławnej góry z kątów niekorzystnych. Trawionego poczuciem wyższości względem tych, który dostrzegają w niej piękno widziane tylko z tych kilku szczególnych miejsc. Hipokryzja płynąca z tego tytułu rozczula mnie do głębi. Chociaż nie wiem czy będzie dostrzegana w pełni przy jednorazowym zanurzeniu się tylko w to opowiadanie. Ostatni utwór natomiast, który z przyczyn zdecydowanie tragicznych nie został ukończony jest tym szczególnie ciekawy, że w zasadzie wyłamywał się już z ram poprzednich koncepcji. I chyba właśnie dlatego tak bardzo zapadł mi w pamięć. Nie tyle, że był ostatni, ale że przekazywał wizję zmiany nastawienia narratora. Cóż, fakt, że nie został nigdy ukończony w jeszcze bardziej dojmujący sposób przedstawia nieprostoliniową i niepłaską emocjonalność każdego z nas. Pewnie wrócę do tego zbioru, a wtedy też ta opinia wzbogaci się w kolejne, może trochę zbyt pompatyczne linijki tekstu. :)
Lonia - awatar Lonia
oceniła na 7 1 miesiąc temu
Uśmiechnięty wilk Yūko Tsushima
Uśmiechnięty wilk
Yūko Tsushima
🚆🐺 Uśmiechnięty Wilk autorstwa Yūko Tsushimy to powieść wymagająca, ale niezwykle poruszająca, jedna z tych książek, które czyta się powoli, z narastającym poczuciem niepokoju i zachwytu jednocześnie. Autorka zabiera czytelnika do powojennej Japonii, kraju zrujnowanego nie tylko fizycznie, lecz także moralnie i emocjonalnie. Już od pierwszych stron widać, że nie będzie to klasyczna narracja o odbudowie i nadziei, lecz opowieść o przetrwaniu w świecie, który stracił dawne reguły i poczucie bezpieczeństwa. 🚆🐺 Centralnym motywem powieści jest podróż dwójki młodych bohaterów przemierzających kraj pociągami, uciekających od Tokio i od własnych historii. Yūko Tsushima z niezwykłą wrażliwością pokazuje ich relację, opartą bardziej na wspólnym doświadczeniu straty niż na słowach. Każdy kolejny przystanek odsłania nowe oblicze powojennej rzeczywistości, pełnej biedy, przemocy i chaosu. To droga przez krajobraz, który momentami przypomina apokaliptyczne rumowisko, a momentami przestrzeń dziecięcej wyobraźni. 🚆🐺 Niezwykle istotnym elementem Uśmiechniętego Wilka jest motyw wilka jako symbolu istoty wypchniętej poza margines świata ludzi. Tsushima Yūko splata historię wymarcia japońskich wilków z losem bohaterów, sugerując, że okrucieństwo historii dotyka zarówno natury, jak i człowieka. Wilk staje się figurą samotności, niezrozumienia i prześladowania, a jednocześnie siły pozwalającej przetrwać w najbardziej niesprzyjających warunkach. 🚆🐺 Autorka eksperymentuje z formą, wplatając w narrację fragmenty prasowe opisujące autentyczne tragedie, zbrodnie i katastrofy. Ten zabieg burzy płynność lektury, ale właśnie w tym tkwi jego siła. Zderzenie fikcyjnej historii bohaterów z brutalną faktografią zmusza do refleksji nad granicą między jednostkowym losem a zbiorową traumą. Powieść staje się dzięki temu hybrydą literatury pięknej i dokumentu, która nie pozwala czytelnikowi pozostać obojętnym. ㅤ 🚆🐺 Szczególnie poruszające jest to, w jaki sposób Yūko Tsushima ukazuje dziecięcą perspektywę wobec śmierci, głodu i przemocy. Wspomnienia wojny i utraty bliskich pojawiają się fragmentarycznie, jak obrazy wyłaniające się z mgły. Autorka unika patosu, stawiając na prostotę i surowość języka. Dzięki temu emocje wybrzmiewają mocniej, a czytelnik odczuwa ciężar historii niemal fizycznie. ㅤ 🚆🐺 Uśmiechnięty Wilk to powieść o dojrzewaniu w świecie bez przewodników i jasnych zasad, o przyjaźni, która daje chwilowe schronienie, oraz o wyobraźni jako strategii przetrwania. Tsushima Yūko stworzyła dzieło nieoczywiste, wymagające skupienia, ale niezwykle nagradzające uważną lekturę. To książka, która rozsadza ramy tradycyjnej powieści historycznej i pozostawia czytelnika z pytaniami o cenę wojny, pamięć i granice człowieczeństwa. Tak oto kochani trafiłam na pierwszą pozycję z mojej topki tego roku. Oh musicie ją przeczytać.
KawkaNK - awatar KawkaNK
ocenił na 8 2 miesiące temu

Cytaty z książki Diabły w biały dzień

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Diabły w biały dzień