Dawno temu w Warszawie

Okładka książki Dawno temu w Warszawie
Jakub Żulczyk Wydawnictwo: Świat Książki Cykl: Ślepnąc od świateł (tom 2) literatura piękna
800 str. 13 godz. 20 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Cykl:
Ślepnąc od świateł (tom 2)
Data wydania:
2023-10-16
Data 1. wyd. pol.:
2023-10-16
Liczba stron:
800
Czas czytania
13 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788382892352

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Posłuchaj fragmentu
00:00 / 00:00
Reklama

Kup Dawno temu w Warszawie w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Dawno temu w Warszawie

Średnia ocen
7,3 / 10
4029 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
751
75

Na półkach: ,

Mam mieszane odczucia.
Mam wrażenie, że są tutaj przynajmniej dwie powieści. Pierwsze kilkaset stron to inna tematyka i inny klimat niż pozostała część powieści. Wydaje się, jakby autor chciał zawrzeć wszystkie problemy współczesnej Polski w syntetycznym ujęciu. Problem z nienawiścią wobec różnych grup społecznych; problem z politykami, którzy roszczą sobie prawa do zamykania ludzi w domach, zamykania ludzi w samych sobie, zamykania ludzi na siebie nawzajem; problem z młodzieżą wynikający z problemów rodziców; problem samotności i pustki egzystencjalnej; problem alienacji i wyizolowania; problem uzależnienia od różnego rodzaju substancji.
Znajdziesz tutaj totalnych zwyroli, znajdziesz protesty spod znaku czarnych marszów, znajdziesz środowisko LGBT, znajdziesz brudne historie policjantów i służb państwowych.
Pierwsze kilkaset stron do zapomnienia, natomiast druga połowa przyspiesza, sięgamy do wnętrza poszczególnych bohaterów. Przy okazji przypominamy sobie czasy covidu - szaleństwa zamkniętego społeczeństwa i pustych ulic.
Uczucia mieszane, ale Żulczyk nadal ma to coś - ten raperski styl dygresyjny, który nieraz i nie dwa zabiera nas ze sobą i porywa. I pozwala zastanowić się nad współczesną Polską i kondycją społeczeństwa.

Mam mieszane odczucia.
Mam wrażenie, że są tutaj przynajmniej dwie powieści. Pierwsze kilkaset stron to inna tematyka i inny klimat niż pozostała część powieści. Wydaje się, jakby autor chciał zawrzeć wszystkie problemy współczesnej Polski w syntetycznym ujęciu. Problem z nienawiścią wobec różnych grup społecznych; problem z politykami, którzy roszczą sobie prawa do...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

7330 użytkowników ma tytuł Dawno temu w Warszawie na półkach głównych
  • 4 676
  • 2 441
  • 213
1091 użytkowników ma tytuł Dawno temu w Warszawie na półkach dodatkowych
  • 701
  • 148
  • 80
  • 65
  • 48
  • 29
  • 20

Inne książki autora

Okładka książki tylko haj. Opowiadania inspirowane płytą Dawida Podsiadło i Kaśki Sochackiej Sylwia Chutnik, Natalia Fiedorczuk, Wojtek Friedmann, Katarzyna Kubicka, Jul Łyskawa, Edward Pasewicz, Dawid Podsiadło, Szczepan Twardoch, Jakub Żulczyk
Ocena 6,1
tylko haj. Opowiadania inspirowane płytą Dawida Podsiadło i Kaśki Sochackiej Sylwia Chutnik, Natalia Fiedorczuk, Wojtek Friedmann, Katarzyna Kubicka, Jul Łyskawa, Edward Pasewicz, Dawid Podsiadło, Szczepan Twardoch, Jakub Żulczyk
Okładka książki Co ćpać po odwyku Juliusz Strachota, Jakub Żulczyk
Ocena 7,8
Co ćpać po odwyku Juliusz Strachota, Jakub Żulczyk
Okładka książki Arka. Niebo Piotr Rogoża, Jakub Żulczyk
Ocena 6,6
Arka. Niebo Piotr Rogoża, Jakub Żulczyk
Jakub Żulczyk
Jakub Żulczyk
Absolwent Wydziału Dziennikarstwa na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Żulczyk rozpoczął swoją karierę zawodową od współpracy z czasopismami Machina, Lampa i Exklusive. Na stałe pisał felietony do Dziennika. Jakub Żulczyk jako publicysta współpracował także z Tygodnikiem Powszechnym, Neo Plus, Metropolem i magazynem dla mężczyzn Playboy. Redagował również autorską rubrykę na łamach czasopisma Wprost. Pisarz był współprowadzącym Redakcji Kultury w TVP 2 i audycji Instytut prosto w Radiu Roxy. Jakub Żulczyk – powieści emo, przygodowe i kryminalne Twórczość literacka Jakuba Żulczyka rozpoczęła się od debiutu w 2006 roku. To wówczas wydał on swoją pierwszą powieść "Zrób mi jakąś krzywdę, czyli …wszystkie gry video są o miłości". Dwa lata później powstała powieść emo "Radio Armagedon". Wrażenie na krytykach zrobił także thriller "Instytut" czy powieść fantastyczno-przygodowa "Zmorojewo". Żulczyk jest także autorem "Świątyni" oraz "Wzgórza psów". Pisarz i felietonista zasłynął ze stworzenia kontrowersyjnej powieści o niedoszłym artyście, który przyjeżdża do stolicy Polski, stając się dilerem kokainy. Okrutna rzeczywistość współczesnego świata ukazana przez pisarza w powieści „Ślepnąc od świateł”, doczekała się adaptacji filmowej. Twórca młodego pokolenia, wyróżniony za swój dorobek literacki Uznawany za jednego z najbardziej obiecujących twórców młodego pokolenia, Jakub Żulczyk, poza publicystyką i pisaniem powieści, jest także autorem scenariusza do jednego z najbardziej znanych i popularnych polskich seriali - "Belfer" z fenomenalną, główną rolą Macieja Stuhra. Scenariusz Jakuba Żulczyka i Moniki Powalisz, zyskał aprobatę wielu krytyków filmowych, którzy uznali go za wyjątkowo odkrywczy. Jakub Żulczyk to laureat Nagrody Literackiej Miasta Stołecznego Warszawy w kategorii Proza, a także Literackiej Nagrody Warmii i Mazur w 2017 roku za „Wzgórze psów”. To pisarz nominowany w 2014 roku do Paszportu Polityki za wybitne osiągnięcia literackie.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Elon Musk Walter Isaacson
Elon Musk
Walter Isaacson
Na kanwie ostatnich zmian w Stanach Zjednoczonych i w konsekwencji zaprzysiężenia 47. prezydenta Stanów Zjednoczonych, Donalda Trumpa, postanowiłem przyjrzeć się postaci, która mocno wspierała Trumpa w ostatnich wyborach. Sięgnąłem po biografię Elon Musk autorstwa Waltera Isaacsona. Ta książka wciąga bardziej niż Steve Jobs tego samego autora. Musk to człowiek, którego życie to rollercoaster, a każde wyzwanie, jakiego się podejmuje, zdaje się niemożliwe. 🚀 Biografię Muska czyta się z zapartym tchem. Jest barwną postacią, która działa impulsywnie, na granicy zdrowego rozsądku – momentami wręcz maniakalnie. Niesamowite było śledzić historię człowieka, którego wcześniej widziałem w mediach, a teraz mogłem skonfrontować jego życiowe wybory z tym, co ja sam robiłem w tym samym czasie. Szkoda, że moje dokonania nie wyglądają tak imponująco. 😉 Na czym zarobił pierwsze pieniądze i na co je wydał? Dlaczego powstało The Boring Company? Skąd zamiłowanie do absurdalnego brytyjskiego humoru spod znaku Monty Pythona i dlaczego Autostopem przez galaktykę jest tak ważną lekturą dla właściciela firmy, która projektuje ubiory dla przyszłych kolonizatorów Marsa? Dlaczego rakiety SpaceX straciły nogi? Nie brakuje tu ciekawostek, takich jak pomysł na przenośny miotacz ognia czy perfumy o zapachu przypalonych włosów. Albo historie o Starlinku na wojnie w Ukrainie – dlaczego Musk zdecydował się odciąć Starlinkowy internet poza granicami kraju? A Neuralink? Czyli: połącz się myślami ze swoim smartfonem! 💻 Nie wspomniałem jeszcze o Tesli, a przecież na początku te samochody (aby zwiększyć produkcję) powstawały w hali namiotowej. Albo o rytuale malowania sprayem ❌ pomarańczowych krzyżyków na robotach, które spowalniały proces produkcji – te oznaczone wylatywały przez dziurę w ścianie fabryki na przyzakładowy parking. Za duża robotyzacja też może być problemem! Jeśli chcecie zrozumieć, co napędza tego człowieka i dlaczego zmienia nasz świat, musicie przeczytać książkę Isaacsona. Mało jest ludzi wystarczająco szalonych, by marzyć na taką skalę i jeszcze realizować te marzenia. Biografia Muska to pozycja obowiązkowa dla każdego, kto wierzy, że granice istnieja tylko w naszych głowach. 🚀
Marek Tomalski - awatar Marek Tomalski
ocenił na 9 10 dni temu
Prezydent. Aleksander Kwaśniewski w rozmowie z Aleksandrem Kaczorowskim Aleksander Kaczorowski
Prezydent. Aleksander Kwaśniewski w rozmowie z Aleksandrem Kaczorowskim
Aleksander Kaczorowski Aleksander Kwaśniewski
Przed czytaniem tej książki miałem wyrobione zdanie o prezydencie Kwaśniewskim i nie była to zbyt pochlebna opinia. Przyznam, że po lekturze mój punkt widzenia nie zmienił się o 180 stopni, jednak muszę stwierdzić, że niniejszy reportaż mi wiele spraw rozjaśnił. Czasem tkwi się w przekonaniu o kimś nie znając jego historii. Wywiad Aleksandra Kaczorowskiego otwiera drzwi do zrozumienia znaczących kwestii, którymi prezydent Kwaśniewski kierował się podejmując ważne dla Polski decyzje podczas swoich dwóch kadencji, a także w okresie zanim wystartował w wyborach. Decyzji, dzięki którym kraj po dziś dzień zyskuje gospodarczo, ale i potyka się moralnie. Pytania, choć generalnie zadawane dość chaotycznie, wydają się wydobywać istotę myślenia włodarza ówczesnego państwa, a jednocześnie męża i ojca. Miałem wrażenie, że tak jak same pytania, tak i odpowiedzi respondenta zdają się czasem odbiegać od sedna sprawy. Kwaśniewski wielokrotnie dopuszcza się w nich dygresji, jednak w ujęciu ogólnym sprawiają one dobre wrażenie. Spodziewałem się, że większa część tego wywiadu-rzeki będzie badała zdanie Kwaśniewskiego w sprawie konfliktu na Ukrainie. Były prezydent w każdym ze swoich wywodów wykazuje się dużą wiedzą. Ujawniają się jego kompetencje lingwistyczne, umiejętności bacznej obserwacji świata oraz przewidywania zdarzeń na mapie politycznej. Pokazuje oblicze mentora, nauczyciela, ojca narodu, z uwagami którego warto budować korzystne i trwałe relacje na każdym szczeblu kariery. Nie pozostawia przy tym złudzeń, że pełniąc czołowe funkcje w państwie należy mieć przede wszystkim szacunek do ludzi, tolerancję dla odmiennych ideowo, a także spory dystans do siebie. Obszerność tego wywiadu nie gwarantuje uzyskania wyjaśnienia wszystkich kluczowych kwestii, które wieku czytelników chciałoby uzyskać, ale z pewnością nie da się oprzeć wrażeniu, że książka Kaczorowskiego to dobry podręcznik historii współczesnej.
mike-bike - awatar mike-bike
ocenił na 7 1 miesiąc temu
Chłopcy. Idą po Polskę Marcin Kącki
Chłopcy. Idą po Polskę
Marcin Kącki
Marcin Kącki, znany z bezkompromisowych reportaży o mrocznych stronach polskich miast i instytucji, w książce „Chłopcy. Idą po Polskę” bierze na warsztat środowisko Konfederacji oraz szeroko pojęty ruch libertariańsko-narodowy. Przyznając tej publikacji ocenę 6/10, doceniam sprawność warsztatową autora i próbę zrozumienia fenomenu popularności skrajnej prawicy, jednak dostrzegam w niej wyraźny brak obiektywizmu, który osłabia siłę reportażu. Książka jest efektem wielomiesięcznego przenikania Kąckiego do środowiska „młodych gniewnych” polskiej polityki. Autor nie skupia się wyłącznie na liderach, takich jak Janusz Korwin-Mikke czy Sławomir Mentzen, ale przede wszystkim na ich zapleczu – młodych mężczyznach, którzy w postulatach niskich podatków i „wolności totalnej” odnajdują receptę na swoje życiowe frustracje. Kącki świetnie oddaje duszny klimat męskich biesiad, przesiąkniętych alkoholem i mizoginią, pokazując, że za politycznymi hasłami często kryją się głębokie kompleksy i lęk przed zmieniającym się światem. Reportaż uczestniczący czy śledczy? Największym problemem „Chłopców” jest postawa samego autora. Kącki stosuje metodę reportażu wcieleniowego, stając się niemal częścią opisywanej grupy. Z jednej strony pozwala to na zdobycie unikalnych materiałów i szczerych wypowiedzi, z drugiej – zaciera granicę między obserwatorem a uczestnikiem. Czytelnik odnosi wrażenie, że autor z góry założył tezę, a zebrany materiał ma jedynie potwierdzić obraz „chłopców”, którzy nigdy nie dorośli do odpowiedzialności za państwo. Choć opisywane sceny bywają groteskowe i przerażające, brakuje w nich głębszej analizy ekonomicznej czy społecznej, która wyjaśniłaby sukces tego ruchu poza sferą obyczajową. Szóstka to nota dla książki, którą czyta się błyskawicznie, ale która pozostawia pewien niesmak. Warsztat Kąckiego jest bez zarzutu – dialogi są żywe, a opisy sugestywne. Jednak jednostronność przekazu sprawia, że „Chłopcy” stają się raczej manifestem niechęci autora do opisywanego środowiska niż rzetelną próbą zrozumienia połowy młodego pokolenia Polaków. Dodatkowo, w kontekście późniejszych kontrowersji wokół osoby samego autora, niektóre fragmenty książki dotyczące relacji damsko-męskich nabierają dwuznacznego, niemal ironicznego charakteru. „Chłopcy. Idą po Polskę” to reportaż ważny, bo dotykający realnego problemu radykalizacji nastrojów, ale jednocześnie bardzo subiektywny. To lektura, która z pewnością usatysfakcjonuje przeciwników Konfederacji, utwierdzając ich w przekonaniach, ale raczej nie przekona nikogo, kto szuka wyważonej analizy polskiej sceny politycznej. To solidne 6/10 – mocny, mięsisty reportaż, któremu zabrakło chłodnego dystansu i próby wyjścia poza bańkę światopoglądową autora.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 6 20 dni temu
Otworzyć po mojej śmierci Abelard Giza
Otworzyć po mojej śmierci
Abelard Giza
Przepraszam, Panie Abelardzie! Nie czekałam, aż Pan opuści ten padół łez! Czy Pan go w ogóle opuści, czy jakimś cudem uda się Panu przeżyć samego siebie i pożyć jeszcze długo oraz płodnie na "Stacji-Segregacji, choćby w formie papierowej, jednej zmiętej stronicy z Pana książki, to ja i tak już to przeczytałam! Nie żałuję! Sorry! Non, je ne regrette rien! Es tut mir laid! Mi scusi! Pardon! Po dobrze przyjętej "Zagładzie i czekoladkach" tym razem Abelard Giza, uznany komik, scenarzysta, stand-uper i założyciel Kabaret Limo, troszkę zmienia kierunek i w tej niedługiej, ale bardzo treściwej, niby-że-nie-kąśliwej książce, odważnie oraz błyskotliwie zaprasza do świata na pierwszy rzut oka banalnych, prostych życiowych spraw (w których na co dzień uczestnicząc, nie zawsze mamy świadomość ich znaczenia dla dalszych losów naszych, a może i świata), ale z błyskotliwym finałem i zawsze nieoczywistą puentą. Czuje się, że Autor to doskonały obserwator rzeczywistości, „wyłapywacz” niuansów i drobnych egzystencjalnych smaczków. Czy pisze o stypie, czy o nieprzyjemnym chamie w sklepowej kolejce, a nawet o legalizacji marihuany – zawsze celnie wyłapuje ludzkie przywary i współczesny pęd do „zdjęć i relacji na instagramach i fejsbukach”, powierzchowność, ludzką złośliwość oraz chęć szybkiego zysku w świecie, gdzie coraz częściej nie wybacza się słabości, potknięć, depresji, nadwagi czy widocznej biedy. Opowiadania są naprawdę niedługie, momentami abstrakcyjne, zawsze z zaskakującym, by nie napisać szokującym zakończeniem! Jakby mimochodem, "ocierając się" o czytelnika, słowa Gizy nie pozostawiają nikogo myślącego obojętnym. Chociaż czasami trzeba je przemyśleć, by dokopać się do znaczeń dopiero po czasie. Chciałoby się więcej, bo Abelard Giza jest naprawdę mistrzem takiej krótkiej formy. To tylko 24 opowiadania, a "pracują" w odbiorcy długo, co chwilę przywodząc na myśl inne możliwości, odcienie i znaczenia. Zmuszają do zadania sobie pytania: co Autor miał na myśli? Jak obiecuje sam Abelard Giza (co już z gruntu brzmi niepokojąco, acz chyba zachęcająco): „Jeśli macie ochotę dowiedzieć się, co tak bardzo zeźliło Eltona Johna podczas koncertu na Stadionie Narodowym, komu potrzebne są nogi, albo kim był drugi papież Polak – zapraszam do lektury!” Dla mnie ta książka jest jak talerz smacznych, lukrowanych pączków, nie zawsze idealnie okrągłych, ale wypieczonych z sercem; tradycyjnie kryjących w sobie dobrą kapkę szklistej marmolady. "Puszyste, delikatne, obficie wypełnione różanym nadzieniem, idealnie wysmażone, otulone cukrem pudrem, wabiły zapachem już z końca ulicy”. Ciekawostka: audiobooka czyta Tomasz Kot. Ja tam jednak zawsze wybieram wersję papierową! No więc: nosić przy sobie i sięgać do kieszeni/torby zawsze, gdy dopada ból duszy albo ktoś nas naprawdę bardzo wkurzy! RECENZJA JEST MOIM AUTORSKIM TEKSTEM. ZAKAZ KOPIOWANIA, POWIELANIA I WYKORZYSTYWANIA CAŁOŚCI LUB CZĘŚCI PUBLIKACJI, BEZ MOJEJ WCZEŚNIEJSZEJ ZGODY. WSZYSTKIE RECENZJE POCHODZĄ ZE STRONY, NA KTÓRĄ ZAPRASZAM: https://www.facebook.com/TatraLang/
Mona - awatar Mona
oceniła na 7 1 rok temu

Cytaty z książki Dawno temu w Warszawie

Więcej
Jakub Żulczyk Dawno temu w Warszawie Zobacz więcej
Jakub Żulczyk Dawno temu w Warszawie Zobacz więcej
Jakub Żulczyk Dawno temu w Warszawie Zobacz więcej
Więcej