Córeczka tatusia

Okładka książki Córeczka tatusia
Lisa Scottoline Wydawnictwo: Przedsiębiorstwo Wydawnicze „Rzeczpospolita” S.A. kryminał, sensacja, thriller
410 str. 6 godz. 50 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Data wydania:
2008-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2008-01-01
Data 1. wydania:
2009-10-13
Liczba stron:
410
Czas czytania
6 godz. 50 min.
Język:
polski
ISBN:
9788360192573
Średnia ocen

                6,2 6,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Córeczka tatusia w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Córeczka tatusia

Średnia ocen
6,2 / 10
84 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
776
217

Na półkach:

Czysta rozrywka w porządnym wydaniu.
Główna bohaterka Natalie to prawniczka i nauczycielka na stanowej uczelni. Przypadkowym zrządzeniem losu trafia w sam środek buntu w więzieniu i ciąg zdarzeń, które ten bunt zapoczątkował. I tyle powiem o fabule, bo każde kolejne zdanie zepsuje Wam zabawę. A zabawa jest całkiem niezła. Nie jest to arcydzieło, ale jeśli ktoś szuka lekkiej, łatwej i przyjemnej lektury na wieczór (tyle mi zajęło jej czytanie) to warto sięgnąć po Scottoline.
Jedno trzeba autorce przyznać - w tej książce akcja rwie do przodu. Bardzo sprawie poprowadzona w tempie książki sensacyjnej. Naprawdę przez książkę właściwie się biegnie. Podobała mi się bohaterka, która nie jest naiwną gąską, a kobietą z otwartym umysłem i tylko dlatego rozwiązanie tej zagadki było możliwe. Jest przekonująca, prawdziwa, kobieca.
Nie ma w tej książce bogatego tła społecznego, dokładnych portretów psychologicznych, ale nie jest to jej wada. Ja naprawdę polecam, bo czytanie to czysta przyjemność, a ta książka daje tą przyjemność.
To jest druga książka Scottoline, po którą sięgam, ale jest lepsza od Czułego punktu. Ma inny klimat i mam wrażenie, że autorka napisała ją z większą lekkością pióra. Z większym luzem.
Bawcie się dobrze!

Czysta rozrywka w porządnym wydaniu.
Główna bohaterka Natalie to prawniczka i nauczycielka na stanowej uczelni. Przypadkowym zrządzeniem losu trafia w sam środek buntu w więzieniu i ciąg zdarzeń, które ten bunt zapoczątkował. I tyle powiem o fabule, bo każde kolejne zdanie zepsuje Wam zabawę. A zabawa jest całkiem niezła. Nie jest to arcydzieło, ale jeśli ktoś szuka...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

278 użytkowników ma tytuł Córeczka tatusia na półkach głównych
  • 154
  • 121
  • 3
37 użytkowników ma tytuł Córeczka tatusia na półkach dodatkowych
  • 26
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Lisa Scottoline
Lisa Scottoline
Książka Lisy Scottoline "Cicho sza" została nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura obyczajowa i romans. Autorka licznych bestsellerów z listy "New York Timesa", laureatka Nagrody Edgara, przewodnicząca organizacji Mystery Writers of America oraz pomysłodawczyni kursów Justice & Fiction na University of Pennsylvania Law School, dzięki którym zdobyła nagrodę dla najlepszego wykładowcy. Książki Scottoline zostały do tej pory wydane w nakładzie 30 milionów egzemplarzy w 32 krajach. Mieszka w Pensylwanii w towarzystwie gromadki uroczych, choć niezbyt posłusznych zwierzaków.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Ciężar milczenia Heather Gudenkauf
Ciężar milczenia
Heather Gudenkauf
Fabuła była naprawdę ciekawa, choć z pewnością druga połowa książki bardziej przypadła mi do gustu, bo więcej się w niej działo. Poza tym w pierwszej połowie nie wiedziałam do końca, na co tak naprawdę czekamy, co jest zagadką tej książki. Niby pytaniem było "co się stało z Calli i Petrą?", ale przecież mamy rozdziały też z ich perspektywy, więc wiemy, co tak naprawdę się z nimi dzieje. Dopiero gdzieś w drugiej połowie dowiedziałam się, jakiego wyjaśnienia szukamy. Plusem jest to, że thriller ten szybko się czyta, a zawarte w nim wydarzenia są naprawdę ciekawe i wciągające. Jest w nim bardzo dużo perspektyw; często czyta się o tym samym wydarzeniu, ale właśnie z punktu widzenia różnych osób. Choć raczej mi to nie przeszkadzało. Za to zachowania niektórych bohaterów często potrafiły mnie zirytować, bo niekiedy zachowywali się po prostu absurdalnie. Z niezwykłym zniecierpliwieniem czytałam ostatnie kilkadziesiąt stron. Miałam nadzieję, że informacja o tym, kto za tym wszystkim stoi wprawi mnie w takie osłupienie, że podwyższę swoją ocenę. Och, jakże się myliłam. Informacja, która miała być chyba szokująca, głównie mnie zdenerwowała - i to mocno. Niby jest to thriller psychologiczny, więc typowałam dosłownie wszystkich bohaterów, kto może okazać się tym złym. Dosłownie wszystkich. A okazało się, że sprawcą jest osoba, której imię pojawiło się w tej książce dosłownie raz. Raz - i to jeszcze w pierwszej połowie. Później nie było nawet żadnych nawiązań do tej postaci, żeby któryś z czytelników sam doszedł do prawdy. Dawno żadne zakończenie książki mnie tak nie zdenerwowało. I jednocześnie jest mi strasznie przykro, bo to był ogromny, ogromny potencjał na absolutnie świetne zakończenie.
pozdromordo - awatar pozdromordo
ocenił na 6 7 miesięcy temu
W martwym śnie Greg Iles
W martwym śnie
Greg Iles
Jordan Glass wyspecjalizowała się w fotografii wojennej i – podobnie jak jej ojciec, który zginął w Kambodży fotografując swojego zabójcę – osiągała na tym polu znaczące sukcesy i zdobywała prestiżowe nagrody. Jednak specyfika tego zajęcia, nieustanny kontakt z brutalnymi scenami zagłady, śmiercią, ranami i ludzkim cierpieniem, spowodowały, że około czterdziestki czuła się już zmęczona i wypalona zawodowo. Jordan miała siostrę bliźniaczkę; Jane była identyczna fizycznie, ale zupełnie różna pod względem osobowości i psychiki. Około dwa lata wcześniej Jane została uprowadzona. Nikt nie domagał się okupu, nie pojawiły się żadne ślady czy poszlaki. Ostatecznie rodzina musiała pogodzić się z domniemaną śmiercią młodej kobiety. W Nowym Orleanie, w bardzo podobny sposób, to jest bez jakichkolwiek śladów, zniknęło ostatnio kilkanaście kobiet. W Hongkongu, w wyrafinowanej, modnej i snobistycznej galerii sztuki, Jordan Glass oglądała przyciągające uwagę i niezwykle kosztowne obrazy z serii „Śpiące kobiety”. Jej doświadczenia z pól bitewnych skłoniły ją do podejrzeń, że modelki przedstawione na obrazach wcale nie śpią – po prostu nie żyją. Jedną z nich okazała się jej siostra, Jane. Jordan Glass postanawia odszukać malarza, autora serii obrazów, ale natychmiast okazuje się to bardzo trudne, a nawet niebezpieczne. Marszand, który oferował te obrazy, szemrany typ, naturalizowany Serb, zginął w pożarze po spotkaniu z Jordan, która sama ledwie uszła z życiem z zamachu. Wtedy do poszukiwań włączyło się FBI, a śledztwo stało się wyjątkowo profesjonalne (np. poszukiwania pojedynczych włosów pędzla w farbie na obrazie). Śledczy trafiają na trop malarza-dziwaka, Rogera Wheatona i jego trojga uczniów. FBI wykorzystuje Jordan Glass jako przynętę. Pojawiają się wątpliwości i podejrzenia co do domniemanej śmierci Jane oraz ich ojca. Wreszcie ta najważniejsza: skoro siostry są identyczne, to skąd pewność, że ofiarą miała być Jane, a nie Jordan? Całkiem niezła powieść sensacyjna. Może nieco za długa, ale zdaje się, że to teraz norma. Kryminały Agathy Christie nie pasowałyby do współczesnego rynku, chyba że w jednym tomie zawarto by ich z pięć-siedem. Ciekawe jest to, że autor, mężczyzna, bohaterką i narratorką uczynił kobietę. Wprawdzie samotną, radzącą sobie na wojnach, ale jednak – to nie zdarza się często.
Meszuge - awatar Meszuge
ocenił na 7 16 dni temu
Na ratunek Anita Shreve
Na ratunek
Anita Shreve
Peter Webster jest 21- letnim mężczyzną, z zawodu jest początkującym sanitariuszem. Pewniej nocy otrzymuje wezwanie. Wypadek samochodowy. Ofiara wypadku ma w sobie prawie 3 promile alkoholu, auto jest roztrzaskane na drzewie. Wraz ze swoim partnerem przybywają na miejsce zdarzenia. Oboje wykonują rutynowe kroki ratowania życia kobiety .. Tamtego dnia po raz pierwszy spotyka Shelię Arsenault. Mimo obaw, jakie żywi Peter, nie potrafi zapomnieć o długowłosej kobiecie. Odwiedza ją w szpitalu, później w wynajmowanym mieszkaniu. Tak nawiązuje się romans między dwojgiem. Spotykają się często. Na początku Sheila jest opryskliwa, nieprzyjemna i kąśliwa. Z czasem ulega uczuciu, angażuje się w związek kryjąc za sobą wydarzenia z przeszłości. Romans kwitnie, co prawda rodzice Petera nie przepadają za Sheilą, ale ten ryzykuje. Oświadcza się dziewczynie. Ona zachodzi w ciążę. Wydaje się, że oboje są szczęśliwi. Mimo,że finansowo nie wiedzie się im najlepiej - ona dorabia w sklepie, on zabiera dodatkowe zmiany na służbie, starają się silnie wiązać koniec z końcem, aby mieć wystarczająco pieniędzy na nowo przybyłego członka rodziny. Sheila wydaje się, że zmienia się najlepsze, częściej się uśmiecha, mówi, że będzie dobrą matką, ale niestety, coraz częściej nie stroni od alkoholu i szuka okazji, aby po niego sięgnąć. Zaczyna się od niewinnych kieliszków wina podczas kolacji u rodziców Petera. Początkowo mężczyzna przymyka na to oko. Nie chce zabraniać niczego swojej kobiecie, ale obawia się o przyszłe zdrowie dziecka. Niestety, ale Sheila jest sprytna i skrzętnie chowa kolejne butelki, które nawarstwiają się w mieszkaniu po kątach. Najpierw Peter ucieka się do lekkich wspominek, później zwraca uwagę, ale pewnego dnia Sheila ma wypadek. Ich dwuletnia córeczka wypada z auta. Całe szczęście, że była solidnie zapięta w foteliku samochodowym. Tego Peter już nie jest w stanie tolerować. Usprawiedliwiał dziewczynę, starał się ją chronić, zachęcał i odprowadzał ją na spotkania grupy alkoholików, a ona nic sobie z tego nie robiła. Wręcz wyśmiewała i nabijała się z ludzi, którzy uczestniczyli w dyskusjach. Skończyła się cierpliwość, zaufanie. Peter zrozumiał, że Sheila nie dorosła do roli matki ani żony. Zbyt nieodpowiedzialnie do wszystkiego podchodziła. Jak sama wyjaśniła, Peter był dla niej ostoją, przy której bezpiecznie się czuła, a więc mogła pozwolić sobie na dziecko. Peter świadomy biegu dalszych wydarzeń oraz tego co może spotkać Sheilę, oddaje jej swój wóz, daje trochę pieniędzy na drogę i zabrania jej powracać do miasta. Wypuszczając ją w daleki świat, dziewczyna unika postawienia jej zarzutów dwukrotnego już spowodowania wypadku. Rowan dorasta i zostaje wychowywana pod samotną ręką ojca. Poznajemy ją kiedy ma 17 lat i wkracza w okres buntu, który dotkliwie odczuwa Peter. Jest bezradny na jej zagrywki, które tak nie są mu obce. Doskonale wie, że poczucie humoru ma po matce. Dziewczyna coraz bardziej oddala się od ojca, już nie są tak zgrani jak do kilku lat wstecz. Ona pragnie iść własnymi ścieżkami, popełniając przy tym grom błędów. Opuszcza się w nauce, zdobywając coraz niższe oceny, wybiera towarzystwo, które świetnie się bawi przy alkoholu. Uderza jej adrenalina do głowy. Peter widzi co się dzieje z Rowan. Nie wie, w jaki sposób mógłby odzyskać swoją dawną Rowan, która na jego oczach staje się pewną siebie kobietą. Widzi, nie może też dowierzać, że dziewczyna wymyka się na imprezy, pije do nieprzytomności a do domu powraca ledwo trzymając się na nogach, wymiotując w progu mieszkania. Jako samotny ojciec Peter ma świadomość, że Rowan brakuje matki. Kiedy miała 12 lat, opowiedział jej jaka była jej matka. Tak mocno ją kochał, chronił ją wbrew złości, która z czasem nie ustępowała. Nie miał wyboru. Życie córki było dla niego najważniejsze, Pewnego wieczoru Rowan nie wraca do domu. Peter dowiaduje się, że dziewczyna miała poważny wypadek. Pod wpływem alkoholu postanowiła przysłowiowo zabawić się. Hormony uderzyły jej do głowy. Wraz z koleżanką wspięły się na drzewo. Koleżanka wpadła do wody, utonęła a ona mocno uderzyła głową o kamień. Wstrząs mózgu na miejscu. Próba ratowania nastolatki. Peter odchodzi od zmysłów. Postanowia los dziewczyny wziąć w swoje ręce. Spędza godzinami przy jej łóżku, opowiadając jej różne historie z jej dzieciństwa, przywołując postać jej matki. Wybiera się do niej w odwiedziny (do Sheili). Bez trudu znajduje jej adres zamieszkania. Po tylu latach .. ona nic się nie zmieniła. Przyznaje mu, że od 10 lat nie pije, ale czasem ją świerzbi, tak bardzo by chciała sięgnąć po symboliczną szklankę alkoholu. W wolnym czasie maluje. Na swoim obrazach przedstawia symboliczne urywki z życia z Peterem oraz Rowan. Skrzętnie i dokładnie przerzuca je na płótno. Peter opowiada swojej byłej partnerce o Rowan, która leży w ciężkim stanie na OIOM' ie i nie wiadomo, czy przebudzi się .. Najpierw Sheila okazuje lekkie zaskoczenie, ponieważ nie chce powracać do dawnego życia. Jest świadoma grzechów swojej młodości. Nie chce zaburzać rzeczywistości dziewczyny, którą porzuciła, bo nie potrafiła się nią zając i zwalczyć nałogu. Najwidoczniej córka była słabą motywacją do zawzięcia się w sobie. Alkoholizm wygrał. Jednakże w obliczu poważnych wydarzeń, Sheila po zastanowieniu się, przyjeżdża z niezapowiedzianą wizyta do Petera. Decyduje się poznać swoją córkę. Czuwa przy niej całymi dniami. Zaskakująco, Rowan wybudza się ze śpiączki. Nie walczy, nie wyzywa obcej kobiety, która przed nią stoi. Stopniowo się poznają, rozmawiają sporo, każda przedstawia swój punkt widzenia.. Są to trudne chwili dla całej trójki. Chwile przebaczenia, zderzenia z przeszłością, wspomnieniami. Matka z córką na nowo budują relację, choć wiedza, jak długa to będzie droga. 16 lat ot tak, pstryknięciem nie da się łatwo przywrócić. Całe szczęście, że dziewczyny mają jeszcze całą przyszłość przed sobą. Jestem dobrej myśli, że Peterowi i Sheili również uda się odbudować zdrowe, szczere stosunki a może nawet miłość wkradnie się w ich serca? Serdeczna, ciepła i prawdziwa? A kto to wie ..
Kinga Ortyl - awatar Kinga Ortyl
ocenił na 6 9 lat temu
Trzy tygodnie na pożegnanie C.J. Box
Trzy tygodnie na pożegnanie
C.J. Box
Nie lubię zbyt długich wstępów, tutaj autor postanowił w ogóle z niego zrezygnować i przejść do akcji. Wydawało mi się to dziwne, od razu zarzuciłam książce że dalej też będzie napisana w dziwnym stylu, jednak później zmieniłam zdanie. Na początku nie wciągnęła, z czasem jednak zauważyłam że ciężko mi się oderwać. Historia wzruszyła mnie, myślę że fakt iż sama mam syna w podobnym wieku dodatkowo na to zadziałał. Czytałam z wielkim przejęciem współczuąc rodzicą małej Angeliny. Mimo że jeśli chodzi o samo funkcjonowanie dziecka o które mogłabym się przyczepić na przykład w sytulacji kiedy rodzina się wybrała w kilkunastoma godzinna podróż dla mnie było to nie do pomyślenia że wzięli ze sobą córkę. Do tego było opisane jak krzyczeli w środku nocy w aucie co wydaje mi się nie realne przy dziecku. Po za tą było jeszcze kilka sytulacji, które rzuciły mi się w oczy, do tego szeroki wachlarz postaci w których można było się pogubić, ale myślę że można na to przymknąć oko, bo sama książka jako dzieło jest dobra. Ma krótkie rozdziały, a w nich częste pauzy żeby się skupić dodatkowo niecodzienny pomysł i fajne wykonanie. Bardzo się cieszę że moglam ją kupić i przeczytać. :) Na koniec mogę dodać że bardzo polubiłam postać wujka Jereta i jego tekst: No więc zadzwoniłem i w słuchawce usłyszałem taką nagraną informację: "Język angielski, wciśnij jeden, espanol, wciśnij dwa". I to się działo w Helenie, w Montanie chłopcy! No więc wkurzyłem się jak cholera, pojechałem do nich i zlikwidowałem konto, a kiedy kierownik spytał mnie dlaczego, powiedziałem: "Język angielski, wciśnij jeden, espanol, wciśnij dwa, ty mały kutasie". PS: Nie uważam żeby autor podobnie pisał do Cobena. Bo książki Cobena są nudne.
Isia - awatar Isia
oceniła na 8 5 lat temu
Mroczna kolekcja Ted Dekker
Mroczna kolekcja
Ted Dekker
Nieznany mi dotąd autor sprawił,że książkę,którą trzymałam w ręku pochłonęłam jak żadną inną.Od dziś zapewne Ted Dekker będzie należał do moich ulubionych autorów.To jest ten rodzaj literatury ,który kocham najbardziej.Ted Dekker powoli wprowadza w historię,dokładnie opisuje sylwetki głównych bohaterów,tak rozwija akcję,że mogłam w łatwy sposób wyobrazić sobie to co dzieje się w książce.Oprócz policjantów, psychologów policyjnych i patologów poznajemy również samego mordercę. Jego również poznajemy bardzo dobrze. Znamy jego zachowanie, umysł, skłonności, plan dnia, podążamy z nim krok w krok, a mimo to w dalszym ciągu jest dla nas zagadką. Zaskakuje nas z minuty na minutę. Im bardziej zaznajamiamy się z jego pokrętnym umysłem tym bardziej wprowadza nas w tak zwane maliny. Trudno zorientować się gdzie jest, gdzie uderzy, kogo zaatakuje. Równie sprytnie wyślizguje się wymiarom ścigania jak i czytelnikowi. Bardzo chciałam rozwikłać zagadkę przed Bradem Rainesem, ale było to niezwykle trudne.Moje serce zdobyli pensjonariusze ośrodka dla umysłowo chorych. Zmieniają oni nasze wyobrażenia o ludziach borykających się z różnymi chorobami psychicznymi. Często są to jednostki wybitnie uzdolnione, ale zaszufladkowane przez swoją chorobę. Paradise, Roudy, Allison są dużą atrakcją „Mrocznej kolekcji”. Bawią, rozśmieszają, uczą tolerancji, zmieniają nasz sposób myślenia, zaczynamy ich szanować i podziwiać. Ich szalone pomysły wnoszą więcej do śledztwa niż burze mózgów urządzane przez agentów FBI.
Jolka - awatar Jolka
oceniła na 9 9 lat temu
Droga ucieczki C.J. Box
Droga ucieczki
C.J. Box
Nawet gdybym nie wiedziała wcześniej że C.J. Box, czyli Charles James Box, autor powieści '' Droga ucieczki '', to pisarz amerykański, po przeczytaniu książki byłabym tego całkowicie pewna. Książka jest na wskroś amerykańska, przy tym bardzo filmowa . Zwłaszcza ostatnie zdarzenia kończące powieść. Mogłabym właściwie powiedzieć, czy powtórzyć za jedną z czytelniczek że jest to niemal gotowy scenariusz na film. Rzecz dzieje się w niewielkiej miejscowości, gdzieś pod kanadyjską granicą. Gdzieś gdzie ludzie mają swoje rancza od pokoleń i gdzie jak ktoś upoluje niedźwiedzia, to zgodnie zobowiązującą tradycją, stawia kolejkę wszystkim obecnym w okolicznym barze. Jednak i to miejsce nie jest odcięte od '' nowości ''. Nowością są emerytowani policjanci, ściągający tu niemal stadami, by w tym cichym, milutkim zakątku ich wielkiego kraju znaleźć spokój i w końcu czas na wszystko czego do tej pory z braku owego czasu, nie mogli robić. W tej to sielskiej i trochę sennej mieścinie, nagle znika dwoje dzieci. Dwunastoletnia Annie i jej młodszy brat William. Dzieci bez pozwolenia i wiedzy matki wybrały się na ryby i słuch po nich zaginął. Poza wędką zaczepioną o gałęzie drzew i jednym butem dziewczynki, na żaden inny ślad nie natrafiono, chociaż zakrojono poszukiwania na naprawdę wielką skalę . Na światło dzienne wychodzą coraz bardziej szokujące fakty i to dotyczące już zupełnie czegoś innego niż zaginięcia dzieci, przez co przez '' chwilę '', ta sprawa schodzi na dalszy plan. Zniknięcie dzieci okazuje się być li tylko iskrą zapalną dla wywołania naprawdę wielkiego pożaru. Powieść czyta się naprawdę dobrze, płynnie przechodzimy od zdarzenia do zdarzenia. Nic nie kuleje i wszystko jest poprawnie napisane. Poza pewną cukierkowatością na samym końcu i naiwnością pewnego człowieka który w moim odczucie, nie powinien taką naiwnością się wykazać, ciężko się czegoś doczepić . Dopracowane szczegóły niczego za mało i nic specjalnie nie przedobrzone. Książka ta zresztą, została uhonorowana przez Mystery Writers of America, '' Edgarem '', czyli Nagrodą im. Edgara Allana Poego. i uznana za '' Najlepszą Powieścią Kryminalną 2008 Roku ''. U mnie nie wywołała jakichś specjalnych okrzyków zachwytu, książka dobra i tylko tyle, ale nie uważam by czas poświęcony na jej przeczytanie miał być stracony.
Żona_Pigmaliona - awatar Żona_Pigmaliona
oceniła na 6 5 lat temu

Cytaty z książki Córeczka tatusia

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Córeczka tatusia