Chłopaki z Dubaju

Okładka książki Chłopaki z Dubaju
Piotr Krysiak Wydawnictwo: Deadline reportaż
270 str. 4 godz. 30 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Data wydania:
2021-04-28
Data 1. wyd. pol.:
2021-04-28
Liczba stron:
270
Czas czytania
4 godz. 30 min.
Język:
polski
ISBN:
9788412323054
Średnia ocen

                4,9 4,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Chłopaki z Dubaju w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Chłopaki z Dubaju

Średnia ocen
4,9 / 10
216 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
130
126

Na półkach:

Kolejny reportaż Piotr Krysiak, z którym miałam styczność. Owszem -ciekawy, jednak nie nazwałabym go ani szczególnie zaskakującym, ani mocno wciągającym.
Dużym plusem jest dla mnie to, że autor rzeczywiście stara się z bliska poznać świat, który opisuje. Na tym przecież polega reportaż. Myślę jednak, że nie każdy zdecydowałby się zamieszkać w hotelu Axel Hotels w Niemczech, założyć konto na portalu Grindr i umawiać się z męskimi prostytutkami tylko po to, by zdobyć jak najwięcej informacji- płacąc przy tym niemałe kwoty (w dodatku w euro). Przez całą lekturę zastanawiało mnie, skąd autor miał na to wszystko środki -ale to już na marginesie, pół żartem, pół serio.
W reportażu Krysiak w dużej mierze koncentruje się na historii Alexa-jednego z escortów, z którym nawiązał najbliższą i najdłuższą relację. Poprzez losy tego bohatera oraz sposób, w jaki potraktował on autora, można wysnuć raczej negatywne wnioski na temat nieuczciwości i egoizmu osób wykonujących ten „zawód”. Choć w narracji nie pojawia się bezpośredni osąd, sposób prowadzenia opowieści wyraźnie ukierunkowuje interpretację czytelnika.
Z drugiej strony książka skłania do refleksji nad granicami dziennikarskiego zaangażowania – nad tym, jak cienka bywa linia między obserwatorem a uczestnikiem opisywanych wydarzeń. Momentami miałam wrażenie, że autor bardziej staje się częścią tej historii niż jej kronikarzem, co z jednej strony nadaje reportażowi autentyczności, z drugiej zaś budzi pytania o obiektywizm i etykę. To właśnie ten aspekt wydał mi się najbardziej intrygujący- nie tyle same kulisy świata escortingu, ile mechanizmy relacji, zależności i manipulacji, które ujawniają się między bohaterami.
Mimo pewnych zastrzeżeń tematyka jest interesująca i uważam, że warto sięgnąć po ten reportaż- choćby po to, by wyrobić sobie własne zdanie na temat przedstawionego świata i sposobu jego ukazania.

Kolejny reportaż Piotr Krysiak, z którym miałam styczność. Owszem -ciekawy, jednak nie nazwałabym go ani szczególnie zaskakującym, ani mocno wciągającym.
Dużym plusem jest dla mnie to, że autor rzeczywiście stara się z bliska poznać świat, który opisuje. Na tym przecież polega reportaż. Myślę jednak, że nie każdy zdecydowałby się zamieszkać w hotelu Axel Hotels w Niemczech,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

345 użytkowników ma tytuł Chłopaki z Dubaju na półkach głównych
  • 246
  • 92
  • 7
56 użytkowników ma tytuł Chłopaki z Dubaju na półkach dodatkowych
  • 23
  • 9
  • 8
  • 5
  • 4
  • 4
  • 3

Tagi i tematy do książki Chłopaki z Dubaju

Inne książki autora

Piotr Krysiak
Piotr Krysiak
Piotr Krysiak urodził się w 1970 roku. Ukończył studia na Wydziale Dziennikarstwa. Krysiak rozpoczął pracę dziennikarza śledczego Tygodnika „Wprost” i był także związany z TVP. To komentator wielu programów telewizyjnych. Ideą, jaka przyświecała działalności Piotra Krysiaka było tworzenie reportaży, które miały na celu wstrząsnąć polską opinią publiczną. Krysiak jest autorem książek zaliczanych do nurtu współczesnych reportaży. To kontrowersyjne pozycje, traktujące o handlu żywym towarem, uzależnieniu narkotykowym gwiazd, a także o prostytucji czy o aferach pedofilskich w polskim kościele. Wśród książek autorstwa Piotra Krysiaka znajdują się takie pozycje, jak „Chłopaki z Dubaju”, „Dziewczyny z Dubaju” czy „Wyspa ślepców”. Książki Piotra Krysiaka bardzo szybko zyskały miano bestsellerów. Jego reportaż „Dziewczyny z Dubaju” ujawnia kulisy zorganizowanej prostytucji Polek, świadczących usługi seksualne w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, szczególnie w Dubaju. Krysiak bardzo dokładnie opisuje proceder werbowania młodych kobiet, jak również stręczycielstwa, szczególnie dotyczącego początkujących modelek i osób aspirujących do miana celebrytek.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Seksoholicy Wiktor Krajewski
Seksoholicy
Wiktor Krajewski
Na plus należy zaliczyć, że „Seksoholicy” Wiktora Krajewskiego to mocny, bezkompromisowy reportaż, oparty na autentycznych rozmowach z osobami dotkniętymi tym nałogiem. Moja ocena to rzetelne 6/10 – to dokument ważny społecznie, który rzuca światło na tabuizowane zjawisko, choć konstrukcyjnie bywa nieco zbyt powtarzalny. Krajewski jako reporter oddaje głos ludziom, którzy na co dzień funkcjonują wśród nas – to odnoszący sukcesy biznesmeni, przykładne matki, studenci czy pracownicy korporacji. Ich wspólny mianownik to niszczycielska siła popędu, który przestał być źródłem przyjemności, a stał się przymusem. Reportaż skupia się na demaskowaniu mechanizmu „podwójnego życia”. Autor prowadzi czytelnika przez mroczne zakamarki ludzkiej psychiki, gdzie seks jest traktowany jako środek znieczulający na ból istnienia, samotność czy niskie poczucie własnej wartości. Mocną stroną tego reportażu jest brak moralizatorstwa. Krajewski nie ocenia swoich rozmówców, nawet gdy ich zachowania budzą sprzeciw. Pozwala im mówić, dzięki czemu otrzymujemy surowy, nieprzefiltrowany obraz cierpienia ukrytego pod maską hedonizmu. Czytelnik dowiaduje się, jak łatwo w dobie aplikacji randkowych i powszechnej pornografii przekroczyć granicę, za którą kończy się wolność, a zaczyna niewola. Zamiast fabularnych zwrotów akcji, autor stawia na konfrontację z faktami. Napięcie w tekście wynika z brutalnej szczerości wyznań – często są to historie o utracie rodzin, majątków i godności. Styl Krajewskiego jest oszczędny, niemal suchy, co w przypadku reportażu o tak gorącej tematyce jest dobrym zabiegiem, bo chroni tekst przed popadnięciem w tanią pornografię. Niestety, w miarę czytania kolejne historie zaczynają powielać te same schematy, co sprawia, że narracja traci początkowy impet. Najważniejsze wnioski płynące z lektury to: Nałóg nie ma twarzy: Reportaż udowadnia, że seksoholizm dotyka każdą grupę społeczną, niezależnie od wieku czy statusu. Wstyd jest największą barierą: Najważniejszą radą, jaką można wyczytać między wierszami, jest konieczność profesjonalnej terapii – siła woli w starciu z nałogiem chemicznym mózgu często okazuje się niewystarczająca. Erozja bliskości: Krajewski pokazuje, że kompulsywny seks zabija zdolność do budowania autentycznych relacji, zastępując drugiego człowieka przedmiotem do rozładowania napięcia. Jako reportaż książka zasługuje na uznanie za odwagę i rzetelne zgłębienie tematu. Brakujące cztery punkty wynikają jednak z braku szerszego komentarza ekspertów (seksuologów, terapeutów), który nadałby historiom głębszy kontekst naukowy. Momentami ma się wrażenie, że to jedynie zbiór sensacyjnych wyznań, którym brakuje spójnej klamry analitycznej. Ponadto, niektóre rozdziały wydają się zbyt krótkie, by w pełni zrozumieć drogę bohatera do uzdrowienia. „Seksoholicy” to lustro postawione przed współczesnym społeczeństwem. Wiktor Krajewski stworzył reportaż, który jest ostrzeżeniem: w świecie, gdzie wszystko jest na sprzedaż, najłatwiej jest zgubić samego siebie.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 6 30 dni temu
Sakrament obłudy. Wspomnienia z seminarium Robert Samborski
Sakrament obłudy. Wspomnienia z seminarium
Robert Samborski
Na początku zaznaczę, że opisywana sceneria: diecezja legnicka czy świdnicka, leżące na przeciwległym końcu Polski, są mi kompletnie nieznane, podobnie jak opisywane osoby, nie mam więc możliwości konfrontacji doświadczeń Autora z doświadczeniami znajomych byłych kleryków czy wiernych, z którymi wspomniani kapłani też mają kontakt, ani tym bardziej z własnymi. Okładka pozwala się domyślić, czego możemy się spodziewać: sensacyjny, antyreligijny tytuł, "Wydawnictwo Krytyki Politycznej", "PATRONAT / MATRONAT"[SIC!]: Fundacja Wolność od Religii, Polska Laicka. Na wstępie otrzymujemy przedmowę autorstwa Adama Nowaka (kim on jest - nie podano), napisaną językiem rodem ze stalinowskich materiałów antyklerykalnych. Na szczęście potem jest już znacznie strawniej. Najlepiej się tę książkę czyta gdy autor po prostu relacjonuje swoje doświadczenia w seminarium duchownym wraz z jego specyficznymi zwyczajami, wadami wykładowców, dziwactwami i prozą życia w środowisku mocno koszarowym. Część uwag dotyczących braku przygotowania do pracy na parafii z wiernymi czy do towarzyszenia im w trudnych chwilach jest bardzo trafnych. Dobrze, że opisuje dalekie od ideału postawy, przytaczając konkretne sytuacje, konkretne zachowania przełożonych czy wykładowców (czasem również samych kleryków - vide smutny przykład ich śladowego zaangażowania w tak potrzebny pensjonariuszom wolontariat w Domu Pomocy Społecznej mimo początkowych szumnych deklaracji). Wydaje się, że wielu z opisywanych duchownych nie powinno nawet ukończyć seminarium, a co dopiero brać udział w przygotowaniu kleryków do kapłaństwa. Te relacje odbieram jako rzetelne i obiektywne - osoby decyzyjne powinny z takich doniesień wyciągnąć wnioski, a winnych na ciepłych posadkach powinny spotkać zasłużone konsekwencje. Reakcją na niektóre rewelacje może być tylko klasyczny facepalm: "Już w trakcie rekolekcji[przed święceniami diakonatu] stwierdziliśmy, że oto za niecały tydzień będziemy diakonami, a... nie mamy bladego pojęcia o tym, co diakon robi podczas mszy!" - no litości, nawet co bardziej ogarnięci ministranci takie rzeczy wiedzą. Część uwag negatywnych Autora uważam za zwyczajne czepianie się - jakby nie wiedział, dokąd trafił. Za dużo dla niego tomizmu - panie Robercie, to teologia katolicka, nie świeckie studia na kierunku "filozofia"! Że o innych religiach tylko krytycznie i apologetycznie - Autorze, to seminarium katolickie a nie studia religioznawcze! Ze typowo naukowe tematy potraktowane po macoszemu - przecież nie po to idzie się do seminarium! Samborski krytykuje nawet nazwę przedmiotu "Wprowadzenie do Pisma Świętego", "argumentując", że jakoś na akademii medycznej nie ma "Wprowadzenia do anatomii" a na chemii "Wprowadzenia do pierwiastków". A przecież wielu obszernych dziedzin nie da się przerobić na jednym kursie, stąd obecność nazw przedmiotów typu "Podstawy....", "Wprowadzenie do..." czy "Encyklopedia...." na wielu kierunkach studiów - to przedmioty, w ramach których studenci z założenia mają poznać tylko podstawy. Razi mnie to, że Autor jest bardzo mocno przekonany, że intelektualnie góruje nad innymi. Ba, on został ateistą, bo uważał na wykładach, a inni "ani nie potrafią, ani nie chce im się tego wszystkiego rozumieć". Nie wykluczam, że na jego roku mogły trafić się jednostki niezbyt lotne, ale odnieść można wrażenie, że wszyscy wierzący są głupi, tylko Robert Samborski jaśnie oświecony. No i dla niego liczy się tylko fizyka, biologia i chemia. Że całkiem wielu wiernych czy nawet duchownych dokonywało ważnych odkryć właśnie w tych dziedzinach jakoś Autor zapomina, przypisując chrześcijanom w ogólności, a katolikom szczególne intelektualne braki. Najgorzej dzieje się, gdy autor porzuca rolę osoby relacjonującej i zaczyna teoretyzować i filozofować. Bez tego książka byłaby znacznie lepsza. Pod koniec pojawia się więcej nacechowanych bardzo negatywnymi emocjami wynurzeń Autora, który ujawnia: jest homoseksualistą, homoseksualizm jest naturalny, a Kościół zbrodniczy bo go nie akceptuje. Choć historia wyrzucenia już diakona a prawie prezbitera Roberta z seminarium przedstawiona jest rzeczowo i bez niepotrzebnego emocjonowania się (w sumie mógł się spodziewać...), ostatni rozdział to znów wielkie negatywne emocje. W sumie to stanowisko dość częste u osób, które odeszły od dotychczas praktykowanej wiary czy to na rzecz innego wyznania, czy to ateizmu. Jestem świeżo po lekturze książki Tulii Topy, która odeszła od Świadków Jehowy i teraz tym bardziej doceniam podejście Autorki, która potrafiła pokazać negatywne strony swojej dawnej wspólnoty wyznaniowej i uzasadnić swoją decyzję bez popadania w niezdrowe emocje czy epatowania obraźliwymi epitetami. Podsumowując tę przydługawą opinię: książka jest bardzo ciekawa, ale ma słabsze fragmenty - te zbyt nacechowane emocjonalnie, no i patrzymy na Kościół oczami apostaty, co dla jednych będzie wadą, a dla innych zaletą.
Warmiaczka - awatar Warmiaczka
oceniła na 6 2 miesiące temu
Skruszony gangster czyli jak się zostaje świadkiem koronnym Gabriela Jatkowska
Skruszony gangster czyli jak się zostaje świadkiem koronnym
Gabriela Jatkowska
Mam mieszane uczucia odnośnie tej książki. Podzielona jest na parę części, rozmowy z policjantami, pracownikami ZOŚK, ochraniającymi koronnych. No i wisienka na torcie, rozmowy z bandziorami, którzy zostali świadkami koronnymi. Po których to rozmowach chyba skłaniam się do Pani Piwnik, mającej zdecydowanie negatywne zdanie. Otóż, świadkiem koronnym (dużym) może zostać osoba, która nie zabiła ale oczywiście mogła współuczestniczyć w zabójstwie... Świadek dostaje nowe życie, nie pracuje, jest ochraniany, dostaje też pieniądze. Rozmówcy w książce, totalnie zdemoralizowani bez krzty skruchy, niestety przyzwyczaili się do znacznie większych sum uzyskanych z przestępstw, którymi parali się prawie całe swoje życie, i cztery tysiące złotych, jak to ujął jeden ze świadków, zdecydowanie nie wystarczają. Serio serio? Za siedzenie w domu, za udział w przestępstwach, za rozboje, za uczestnictwo w brutalnych wymuszeniach cztery tysiące złotych to jałmużna za którą nie da sie żyć bo pan gangster jest przyzwyczajony do "luksusowego życia", grubych milionów? Nie, ten program hoduje pasożytów i pozwala żyć ludziom, którzy dzięki statusowi świadka koronnego unikają słusznej kary. Nie, i jeszcze raz nie. Nawet, jeśli z drugiej strony pomógł wyłapać innych przestępców. Decyzja o zostaniu świadkiem nie zmienia tych ludzi, jest podyktowana czystym pragmatyzmem I wyrachowaniem. A książka w miarę dobrze napisana ze względu na kontrowersyjny temat choć nieco sucha, język zwłaszcza początkowo nieco odstręczał. Jednak polecam.
awek - awatar awek
ocenił na 6 2 lata temu
Policjantki. Kobiece oblicze polskich służb Marianna Fijewska
Policjantki. Kobiece oblicze polskich służb
Marianna Fijewska
Wart przeczytania reportaż, poruszający wiele kwestii związanych z służbą kobiet w policji. Choć ta siódemka trochę naciągana. Zabrakło mi tu trochę obiektywności i kontaktu "z drugą stroną mocy". Rozumiem i szanuję przekaz książki - wyliczyć wyzwania i trudności, jakim stawiają czoła kobiety w policji, dać im głos. Ale nie chodzi chyba też o wystawianie laurki? Czy nie można było porozmawiać również ze stroną męską? Zapytać policjantów skąd ich sceptycyzm do służby kobiet w terenie? Może nie zawsze to seksizm, ale po prostu czysta niechęć do wyjazdu na interwencję z kobietą ważącą 50kg? Niechęć do zmiany klimatu rodem z męskiej szatni? Albo pisząc mocny rozdział o ustawie dezubekizacyjnej - podejść do tematu z troszkę większą subtelnością? Bo skoro ja mogę przyjąć, że wiele osób pracujących swego czasu w milicji nie było sługami systemu i zostało autentycznie pokrzywdzonych ustawą dezubekizacyjną, to czy autorka nie może z kolei napomknąć, że część policjantek niekoniecznie była bohaterskimi aniołami prowadzonymi poczuciem misji albo "tylko sekretarkami"? Wiem, że trudno pozostać zdystansowanym po odbyciu tylu rozmów i poznaniu tylu ludzkich historii. Niemniej w tych najlepszych reportażach furtka do interpretacji pozostawiona czytelnikom jest zawsze troszkę szersza. Aha, no i nie ma takiej miejscowości pod Poznaniem jak SwarzĄdz. Tak przynajmniej było w audiobooku...
Rosenblaetter - awatar Rosenblaetter
ocenił na 7 2 miesiące temu
O chirurgii inaczej Paweł Kabata
O chirurgii inaczej
Paweł Kabata
Książka „O chirurgii inaczej” to fascynująca podróż w głąb świata medycyny, ukazana z perspektywy człowieka, który nie boi się mówić o kulisach pracy chirurga — zarówno tych spektakularnych, jak i trudnych, często przemilczanych. Autor, lekarz z wieloletnim doświadczeniem, nie ogranicza się do opisywania przypadków klinicznych. Zamiast suchej naukowej relacji, proponuje czytelnikowi opowieść o emocjach, odpowiedzialności i cenie, jaką płaci się za ratowanie ludzkiego życia. To nie jest klasyczny podręcznik chirurgii. To raczej zbiór refleksji, anegdot i obserwacji, które pozwalają zrozumieć, że medycyna to nie tylko technika i precyzja, lecz także etyka, empatia i sztuka podejmowania decyzji w ułamku sekundy. Autor z wyczuciem balansuje między profesjonalizmem a ludzką wrażliwością — potrafi z jednej strony opisać szczegóły zabiegu, a z drugiej przyznać się do wątpliwości, lęku czy błędów, które są nieodłącznym elementem pracy w sali operacyjnej. Na szczególną uwagę zasługuje język — prosty, zrozumiały, ale niepozbawiony emocji. Dzięki temu książka trafia nie tylko do lekarzy czy studentów medycyny, ale też do szerokiego grona czytelników zainteresowanych tym, „jak to naprawdę wygląda” po drugiej stronie stołu operacyjnego. Warto też wspomnieć, że doktor Paweł Kabata od wielu lat prowadzi swój profil medyczny na Instagramie, gdzie publikował podobne teksty. Pomysł powstania książki "O chirurgii inaczej" zrodził się właśnie tam, wraz z rosnącą popularnością instalekarza chirurga Pawła. „O chirurgii inaczej” to lektura, która uczy pokory wobec życia i ludzkiego ciała. Skłania do refleksji nad granicami nauki, ale też nad granicami człowieczeństwa. Pokazuje, że chirurg to nie tylko człowiek z nożem, lecz przede wszystkim ktoś, kto codziennie zmaga się z odpowiedzialnością większą niż jakikolwiek inny zawód.
sylwia - awatar sylwia
oceniła na 10 4 miesiące temu

Cytaty z książki Chłopaki z Dubaju

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Chłopaki z Dubaju