Bogowie i wojownicy

Okładka książki Bogowie i wojownicy
Michelle Paver Wydawnictwo: Uroboros Cykl: Bogowie i wojownicy (tom 1) fantasy, science fiction
312 str. 5 godz. 12 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Bogowie i wojownicy (tom 1)
Tytuł oryginału:
Gods and warriors
Data wydania:
2013-07-17
Data 1. wyd. pol.:
2013-07-17
Liczba stron:
312
Czas czytania
5 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788377478783
Tłumacz:
Magdalena Walulik
Średnia ocen

                7,1 7,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Bogowie i wojownicy w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Bogowie i wojownicy

Średnia ocen
7,1 / 10
132 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
298
215

Na półkach:

Wspaniała powieść przygodowa zarówno dla młodszych jak i starszych czytelników. Klimat wielkiej przygody, w epoce brązu aż się wylewa. Jedyne co może przeszkadzać to pewna dziecinność i przypadkowość niektórych scen. Bohaterami są dwunastoletnie dzieciaki, którym udaje się całkiem skutecznie uciekać przed wyszkolonymi wojownikami. Ale jeśli na to przymknie się oko to książkę czyta się świetnie.

Wspaniała powieść przygodowa zarówno dla młodszych jak i starszych czytelników. Klimat wielkiej przygody, w epoce brązu aż się wylewa. Jedyne co może przeszkadzać to pewna dziecinność i przypadkowość niektórych scen. Bohaterami są dwunastoletnie dzieciaki, którym udaje się całkiem skutecznie uciekać przed wyszkolonymi wojownikami. Ale jeśli na to przymknie się oko to...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

638 użytkowników ma tytuł Bogowie i wojownicy na półkach głównych
  • 375
  • 254
  • 9
129 użytkowników ma tytuł Bogowie i wojownicy na półkach dodatkowych
  • 92
  • 9
  • 7
  • 6
  • 5
  • 5
  • 5

Inne książki autora

Michelle Paver
Michelle Paver
Michelle Paver urodziła się w Malawi, w wieku trzech lat zamieszkała w Anglii, w Wimbledonie. Ukończyła wydział biochemii na Uniwersytecie Oksfordzkim. Następnie zaczęła pracować jako prawnik. W 1996, po śmierci ojca, poprosiła o jednoroczny urlop i zaczęła planować swoją pierwszą książkę.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Strych Tesli Eric Elfman
Strych Tesli
Eric Elfman Neal Shusterman
Narobił Serb bigosu Tytuł wskazuje na naukowy charakter książki lub na tematykę krążącą wokół nauki i tak właśnie jest. Może sam Tesla nie jest obecny na kartach powieści ciałem, ale duchem już tak, bo strych, o którym mowa należał nie do kogo innego jak do samego wynalazcy. Część domu, którą chłopak zapragnął przeznaczyć na swój pokój, skrywała ogromną ilość sprzętów mniej lub bardziej przydatnych. Jeden z nich uszkodził głowę chłopakowi w niefortunnej sytuacji i ten postanowił sprzedać przedmioty na wyprzedaży garażowej, które są tak  popularne w Ameryce. Chętnych nie zabrakło, a raczej ci, którzy dowiedzieli się o akcji chłopaka, z całych sił zapragnęli kupić ten czy inny przedmiot. Wniebowzięty chłopak liczył pieniądze i pozbywał się sprzętu. Wydawało się to zbyt piękne, aby było prawdziwe, ale było. Sprzęty znalazły nowych właścicieli, a Nicka znaleźli pewni panowie.  Intratny biznes sprowadził na nastolatka kłopoty, choć na początek wystarczyłoby stwierdzenie, że sprowadził na siebie natrętów. Wszystko za sprawą gratów, których już nie posiadał. Tak pokrótce rozpoczyna się fabuła tej młodzieżówki, która w żadnym momencie nie zwalnia tempa i cały czas coś nowego się dzieje. Ciągłość sprawia, że czyta się szybko, bo nie ma chwili, w której jest zmiana miejsca na zupełnie inne niezwiązane z tym co się dzieje lub czasu, lub bohatera. Tym samym lektura przypomina trochę taką wakacyjną przygodę, podczas której poznajemy nowych ludzi i w ich towarzystwie spędzamy czas, aczkolwiek "wakacyjna" to tylko porównanie, bo fabuła rozgrywa się w trakcie roku szkolnego.   Myśląc o "Strychu Tesli" chciałabym powiedzieć, że to pomysłowa powieść przygodowa, ale z tym ostatnim to nie jest tak do końca, bo nie ma tu zdarzeń rozgrywających się w tajemniczych miejscach, nieznanych krainach czy takich zarejestrowanych podczas podróży o bardziej lub mniej określonej destynacji. Są natomiast elementy odkrywania tego, co staje na drodze bohaterów. Fabuła zawiera wiele momentów zaskoczenia i niebezpieczeństwa, które dostarczają czytelnikowi rozrywkę, a obecny humor i mieszanka science-fiction z  detektywistycznym gatunkiem tworzą powieść raczej dla młodzieży niż dla dorosłego miłośnika na przykład literatury pięknej, ale dorosły lubujący się we wspomnianych gatunkach odnajdzie w niej wszystko, na co liczy: zabawną historię, przygodę, morał, tajemnicę. Historia Nicka jest bardzo realistyczna, bo nowa rzeczywistość, w jakiej chłopak musi się odnaleźć, zdawać by się mogła niczym  relacja przeciętnego gimnazjalisty, nieistotne czy w Polsce, czy gdzieś za granicą. I u nas i tam życie nowego ucznia w szkole jest podobne i początki w nowej szkole czy w klasie nie różnią się zbytnio. Autorzy przedstawiają historię nastolatków, nie znaczy to wcale, że używają jakiegoś infantylnego języka czy slangu. Jest tak jak być powinno jeśli chodzi o styl i treść.  Granica wieku nie zostaje ustawiona na 15 czy 16 lat. Rodzinna tragedia będąca motorem późniejszej akcji stanowi doskonały balans do części humorystycznej. Do tego dochodzi całkiem inteligentny przebieg kolejnych zdarzeń i dobrze skrojeni bohaterowie. Nick jest spokojnym rozważnym nastolatkiem, który musi poradzić sobie z rodziną tragedią na swój sposób. Ma młodszego brata i tak razem w trójkę z ojcem muszą się wreszcie posunąć choćby  o krok do przodu i zamieszkanie w nowym domu to dla nich ten pierwszy ważny i konkretny krok ku lepszemu.  Nowy dom to tak naprawdę dom po krewniaczce, której chłopak nawet nie znał. Żeby było ciekawiej, wśród bohaterów jest i pewien  samotnik, z którym Nick nawiązuje interesującą relację. Chłopcy, chłopcy, chłopcy... i dziewczyna. No musi być, bo chłopak ma  przecież swoje uczucia, które wreszcie ma okazję do kogo adresować.  Nastoletnia miłość to takie przyjemne niewinne zjawisko, które pięknie wrysowuje się w naukowo-odkrywczą intrygę. Jest jeszcze jedna dziewczyna, Petula. To imię nie może zwiastować niczego dobrego. Potrzebna jest taka dziwaczka, manipulantka i krejzolka, ale chyba nie do końca w pozytywnym tego ostatniego słowa znaczeniu. Ponadto zwyczajności życia szkolnego dodaję obecność Panny Planck, która serwuje posiłki, ale tak całkiem zwyczajna to ona nie jest.  Myśląc o niej, wiem, że warto doczytać powieść do końca. Pozytywnie odbieram interakcje między młodzieżą, relacje synów z ojcem i pomysł z gratami ze strychu. To takie niepospolite, żeby nadać zwykłym przedmiotom nowe funkcje. Funkcje niebanalne i zabawne, a czasem przerażające w skutkach. Jedynym elementem, który ciężko mi się trawiło była  obecność mężczyzn w garniturach, którzy jak tylko się zwiedzieli o przedmiotach, tak długo nie odpuszczali. No ale nie ma chyba historii, którą kupujemy i uwielbiamy w całości, w stu procentach. Choć często tak się wyrażamy, to zawsze znajdzie się jakaś część, jakieś ogniwo lekko nadrdzewiałe, które z jednej strony spaja powieść, a z drugiej staje kością w gardle. Ale to dobrze, bo tym lepiej taka historia wrzyna się potem w pamięć.
lourdes - awatar lourdes
ocenił na 7 4 lata temu
Smoki ze Zwyczajnej Farmy Tad Williams
Smoki ze Zwyczajnej Farmy
Tad Williams Deborah Beale
Tad Williams jest znanym autorem kilkunastu powieści fantasy i science fiction dla dorosłych. Jego powieści zostały przetłumaczone na 23 języki. Sama jak na razie przeczytałam jedną jego powieść i mam zamiar sięgnąć po inne. Z ciekawością sięgnęłam po jego powieść skierowaną do młodego czytelnika. Przeczytałam sympatyczną, pełną humoru i niezwykłych przygód powieść dziejącą się w ciekawym miejscu. Tyler i Lucinda są dziećmi zapracowanej samotnej matki i typowymi nastolatkami. Kiedy przychodzi zaproszenie od zapomnianego dalekiego krewnego, aby dzieci spędziły u niego wakacje jest zachwycona. Dzięki temu będzie mogła spędzić miły urlop. Pomimo oporów rodzeństwa, wysyła je do wuja na farmę, która zwie się „Zwyczajna farma”. Jednak oprócz Wuja nikt nie ucieszył się z ich przybycia. Już pierwszej nocy odkrywają, że nie jest to zwyczajna farma. W jednym z budynków spotykają smoczycę. Gdy składają przysięgę, że nikomu nie zdradzą tajemnic farmy, poznają innych mieszkańców farmy, jak jednorożce, bazyliszki i inne mityczne stwory. Tyler pragnie dowiedzieć się, jak te zwierzęta trafiły na farmę. Dzięki pomocy sprytnej małpki odkrywa tajemnicę swojego pradziadka. Okazuje się, że rodzeństwo przejęło po swoim pradziadku pewne umiejętności. Niestety nad farmą zawisają czarne chmury i grozi ujawnienie tajemnic farmy. Tyler i Lucina pomogą uratować farmę. Pomysł na „Zwyczajną Farmę” jest ciekawy. Akcja przenosi nas płynnie od jednej przygody do następnej bez zbędnych opisów i komplikacji. Język dostosowany do dzieci bez trudnych terminów, miejscami dość naiwny. Fantastyczni są bohaterowie tej powieści. Autorzy stworzyli ciekawe i zróżnicowane postacie. Każda z nich ma inną historię, inne pochodzenie oraz inną rolę. Oczywiście pojawiają się też czarne charaktery i zdrajcy, ale nasi bohaterowie są sprytniejsi. Mnie podobała się zmiana relacji między rodzeństwem, a także z innymi mieszkańcami farmy. Szczególnie podobała mi się pomysłowość i otwartość Tylera..Ja czytając tę powieść, dobrze się bawiłam, zdając sobie sprawę, że to powieść dla dzieci. Myślę, że młodzi czytelnicy mogą się identyfikować z bohaterami tej powieści.
jatymyoni - awatar jatymyoni
ocenił na 7 4 miesiące temu
Pieczęć Ognia Gesa Schwartz
Pieczęć Ognia
Gesa Schwartz
[łączona recenzja całej trylogii] Dzisiaj na tapet trafia “Grim”, czyli trylogia sprzed nieco ponad dekady, w której wraz z bohaterami możemy zwiedzić Paryż, Dublin czy Pragę. Gargulec, magiczne postaci, w ogóle: sama magia. Ale jednak nie do końca. Ostrzegam, że to będzie długa recenzja 😂 Jak tak o tym myślę, to czytając, przez większość część czasu nie miałam 100% pewności, co się dzieje 🙊 Pozwoliłam sobie wpaść w ten świat i przeżywałam przygody bohaterów na tyle mocno, że rozmyślałam o nich prawie przez cały czas. A przynajmniej w pierwszym tomie, bo potem… Opisy potrafią być męczące. Niektóre strony mnie przytłaczały, bo były jednym wielkim ciągiem tekstu. Zdania na 5 linijek nie były rzadkością. Różne wierzenia, mity i legendy w dużych ilościach – takich, że chyba nie dałoby się sprawdzić “wiarygodności” ich wszystkich w rozsądnym czasie – łączą się w jedną całość, tworząc magiczne rozwiązania lub problemy. W pewnym momencie “Grim” zaczął mi przypominać jezioro przy prawie bezwietrznej pogodzie: ogrom niemal nieporuszonej zawartości. Ciągle coś się działo, cały czas toczyły się jakieś walki, ktoś uciekał, ktoś czegoś szukał, ale i tak miałam poczucie stagnacji. Nie zliczę, ile razy przyłapałam się na tym, że nie wiem, o czym był przeczytany przed chwilą fragment. To też przedłużało mi lekturę tych 700-stronicowych kolosów – bo przecież musiałam się wrócić i przeczytać ten nieprzyswojony fragment raz jeszcze. Dialogi nie wprowadzają dynamiki, bo w większości również są opisem – wyjaśnieniami, opowiedzeniem kolejnej mitycznej historii legendarnej postaci XYZ, której pomoc jest z jakiegoś powodu potrzebna. Lżejsze wstawki trafiają się rzadko, w większości za sprawą najjaśniejszej postaci tej trylogii: Remiego. Ten zielony kobold stał się moim ulubionym bohaterem “Grima”. Dodał tej historii porcji chaosu, humoru i potrzebnego szaleństwa. Od początku wiadomo, że między Grimem i Mią, czyli dwojgiem głównych bohaterów, coś kliknie, ale jest to bardzo subtelne, wtrącane zaledwie w pojedynczych zdaniach – a to z kolei sprawia, że całość wątku romantycznego jest nawet bardziej urokliwa. Choć wyznanie Mii, jak dla mnie padło zbyt nagle, zbyt wcześnie, i mimo że wiem, że jest istotne dla fabuły i samego Grima, nie do końca potrafiłam wziąć je na poważnie. Jednak później niewiele się zmienia, także to się trochę wyrównuje. Autorka pewne rzeczy pozostawia w domyśle czytelnika, za zamkniętymi drzwiami i pomiędzy wersami. Z łatwością możemy dostrzec jedynie subtelne gesty. Ten wątek mimo wszystko nie opiewa w tonę romantyzmu, pozostaje w tle, ale i nie jest bez wpływu na niektóre decyzje bohaterów. Podczas lektury trzeba być przygotowanym na maksymalne skupienie i przyjmowanie dużych ilości informacji – albo na to, że co jakiś czas przyśniecie lub Wasze myśli powędrują gdzieś indziej i ominiecie kilka linijek. Moje zaangażowanie w akcję wyglądało, jakby ktoś bawił się włącznikiem światła, a to odbiło się też na odczuwanych w czasie lektury emocjach. Przy pierwszym tomie się mnie trzymały, ale potem sytuacja się pogorszyła. Poza tym w którymś momencie rozwiązania problemów bohaterów nabrały dla mnie schematyczności. Jednak były też momenty zaskoczeń. Fabuła każdego tomu jest ze sobą w ten czy inny sposób powiązana. Plusem jest to, że nie ma tu cliffhangerów. Inny plus za opisy walk i przestrzeni, są dokładne i wprowadzają dobry nastrój – ale to dość oczywiste, patrząc na to, że to opisy, a te są tutaj wyniesione na perfekcyjnie opisowy poziom. Muszę też przyznać, że bohaterowie są całkiem fajnie wykreowani. Ekipa Grima jest bardzo kolorowa i każda z postaci, która pojawia się na dłużej niż 10 stron, ma w sobie coś charakterystycznego. Nie polecam czytać tej trylogii ciągiem. Jest ciężka; z jednej strony hipnotyzująca, a z drugiej nużąca. Pewnie nawet lepiej będzie rozłożyć lekturę pojedynczych tomów na dłuższy czas i przepleść ją z innymi książkami. Choć nie gwarantuję, że jeśli ją odłożycie, to jeszcze będziecie mieli chęć do niej wrócić. Ja byłam podekscytowana tą historią, bo zapowiadała się bardzo ciekawie i tajemniczo (no i główny bohater ma skrzydła, a wiadomo, że uwielbiam takie sytuacje). Skończyło się tym, że moja uwaga niemal z każdym rozdziałem coraz bardziej ulatywała. “Grim” z całą pewnością ma swoje plusy i da się go polubić, ale trzeba podejść do niego sposobem. Ocena: 3/5 🥃 – Magda
Klub_Literatek - awatar Klub_Literatek
ocenił na 6 1 rok temu
Szmaragdowy Atlas. Księgi początku John Stephens
Szmaragdowy Atlas. Księgi początku
John Stephens
Drogi wydawco, tak się nie robi! :-( Po rewelacyjnym pierwszym tomie wydanym 10 lat temu, powinno się jak najszybciej wydać kolejne części cyklu. No bo co ja teraz zrobię, gdy moja ciekawość została podkręcona? Gdy polubiłam bohaterów? Gdy im kibicowałam, trzymałam kciuki? Gdy ich świat jest zagrożony, a ja nie wiem, co dalej? Czy uratują świat? Zniszczą potężnego maga? Czy odnajdą pozostałe Księgi? Czy odnajdą rodziców? Drogi wydawco, od dzisiaj czekam na zapowiedź kolejnego tomu trylogii Johna Stephensa o Księgach Początku :-) Tom pierwszy "Szmaragdowy Atlas" mnie uwiódł i pozbawił trzech spokojnych nocy. Żądam więcej przygód Kate, Michaela i Emmy! Czteroletnia Kate zostaje zobowiązana przez matkę do opieki nad dwójką młodszego rodzeństwa! Czy to nie za wiele dla 4-letniej dziewczynki? Przez 10 lat dzieci tułały się po różnych nieprzyjaznych sierocińcach. A potem trafiają do domu doktora Pyma, gdzie są jedynymi dziećmi. Dlaczego rodzice ich opuścili? Czy jeszcze żyją? A potem dzieci znajdują Księgę i trafiają do przeszłości. I do magicznej krainy. I mają niebezpieczne przygody. Książka napisana jest wybornie! Wciąga od pierwszej strony! I nie puszcza do końca! Rodzeństwo trzyma się razem, ale ich relacje podlegają emocjom! Czy Michael jest tchórzem i zdrajcą? Czy Emma zawsze był zadziorna? Czy Kate ma do rodziców żal? Czy można ufać doktorowi Pymowi? Wszystko dzieje się tak szybko! Postaci są świetnie nakreślone! Czyta się to wybornie! Wydawco, czekam na kolejne tomy! BARDZO! ;-) https://bajdocja.blogspot.com/2021/12/szmaragdowy-atlas-ksiegi-poczatku.html
Buba Bajdocja - awatar Buba Bajdocja
oceniła na 10 4 lata temu
Tam, gdzie śpiewają drzewa Laura Gallego Garcia
Tam, gdzie śpiewają drzewa
Laura Gallego Garcia
Rzeczywista to baśń, o jakiej nawet się nie śniło ponurym braciom Grimm, ani matkom, ani piastunkom, ani nikomu prócz was. My znamy esencję, kto zna esencję, ten zna całą tajemnicę esencji, tajemnicą jest radość ( . . . ). - Jerzy Krzysztoń Dawno, dawno temu, w dalekiej krainie Rocagris żył rycerz który napotkał przypadkiem bardzo brzydką staruszkę. Ta poprosiła go o strawę i nocleg, kiedy ten litościwie się zgodził, następnego dnia ujrzał cudowną dziewczynę która emanowała w piękno i dobro. Kiedy powiedziała mu kim jest, ten postanowił iść z nią i służyć jej wiernie. A była to wróżka która wcześniej straszyła swą urodą staruszki. Rycerz udał się w raz nią do Tajemniczego Wielkiego lasu o którym głosiła legenda że nikt z niego nie wyszedł by opowiedzieć o czym śpiewają drzewa. W tej cudownej opowieści poznajemy piękną Vianę która w raz z nadejściem wiosny miała poślubić swego narzeczonego Robiana z Castalmara. Jednak podczas święta przesilenia zimowego, niespodziewanie odwiedził królestwo rycerz z gór, ostrzegając króla Nortii o zbliżającej się Inwazji Stepowych Barbarzyńców. Robian w raz z rycerzami zmuszony był do ratowania królestwa i ziem, Viana w raz z pozostałymi przy życiu rebeliantami postanowiła uwolnić królestwo spod panowania nieśmiertelnego króla Haraka który zasiadł na tronie królestwa Nortii. Aby zwyciężyć muszą poznać tajemnicę Wielkiego Lasu i przede wszystkim dotrzeć tam gdzie śpiewają drzewa...Kto z nich zginie, kto wróci, jedno wiem na pewno że powieść ta powinna doczekać się ekranizacji, zakończenie cudowne, pełne magii, inspiracji. I żyli długo aż do śmierci, ale czy szczęśliwie? Zmysłowa, epicka opowieść o tajemniczym Lesie z głównymi bohaterami. Jak to w bajce bywa, muszą znajdować się dobre postacie, niosące nadzieję w heroicznej walce dobra ze złem, udowadniając że honor, miłość i przynależność do ziem i królestwa jest największą wartością o którą należy dbać i walczyć, nawet ginąc. W powieści jest dużo opisów obrazujących całokształt który nadaje charakter i magię baśni, powołując się na folklor, regionalizm, na fantazję, która wiadomo jakie ma użycie wobec wyobraźni, wyostrza zmysły, pragnie wywołać w nas emocje pozytywne. W każdej bajce toczy się walka na śmierć i życie, w obronie własnej i niosąc pomoc bezbronnym istotom , stajemy twarzą w twarz z postaciami złymi, demonami, okrutnymi które szarpią dobro i wywołują klęski na różnych polach, ale wiadomo jak te dobre baśnie się kończą, zazwyczaj Happy Endem, żyli długo i szczęśliwie. Pragniemy i lubimy takie optymistyczne zakończenia, gdzie miłość, dobroć, empatia wygrywa na tle wojen, bezduszności i okrucieństwa. Pomimo iż powieść kierowana jest w stronę młodzieży ( każdy z nas posiada namiastę dziecka ), polecam tę BAŚŃ z puentą, morałem końcowym gdzie epilog stanowi nadzieję iż dobro zawsze jest najwyższą notą wobec złu i tych które je niosą.
zaczytana_kartka - awatar zaczytana_kartka
oceniła na 7 8 miesięcy temu
Wszechświaty. Pamięć Leonardo Patrignani
Wszechświaty. Pamięć
Leonardo Patrignani
IG:ksiazki_wloczykija Niezwykła Opowieść o Zagubionych Wspomnieniach. Ta książka to nie tylko kontynuacja historii, rozpoczętej w poprzednich częściach serii, ale także duchowa odyseja przez tajemnice pamięci, tożsamości i naszej roli w wszechświecie. Powieść "Wszechświaty. Pamięć" rozpoczyna się od razu od momentu, w którym skończyliśmy w poprzedniej części, co pozwala nam na szybkie wciągnięcie się w akcję. Autor błyskotliwie kontynuuje losy głównych bohaterów i wplata w ich historie nowe, intrygujące wątki. To literatura science fiction, która bawi się ideami podróży między wszechświatowych, ale także analizuje wpływ wspomnień i tożsamości na nasze wybory i działania. Jednym z najważniejszych aspektów tej powieści jest sposób, w jaki Patrignani eksploruje pamięć jako centralny motyw. Bohaterowie muszą zmierzyć się z utratą wspomnień, koniecznością odzyskania ich i przede wszystkim zrozumienia, jak te wspomnienia kształtują ich tożsamość. To temat uniwersalny, który każdy czytelnik może zrozumieć i z czymś się utożsamić. Język Patrignaniego jest poetycki i pełen metafor, co nadaje książce niepowtarzalny klimat. Autorka potrafi stworzyć niezwykłe opisy kosmicznych krajobrazów i uczuć bohaterów, co sprawia, że czytelnik ma wrażenie, jakby sam przenosił się między wszechświatami wraz z nimi. Bohaterowie są głęboko wykreowanymi postaciami, których ewolucja i rozwój emocjonalny stanowią ważną część narracji. Ich wewnętrzne konflikty i dylematy dodają tej historii rzeczywistego wymiaru i sprawiają, że czytelnik czuje się z nimi emocjonalnie związany. Powieść ta zawiera również wiele nieoczekiwanych zwrotów akcji, które trzymają czytelnika w napięciu i prowadzą do zaskakujących odkryć. Mistrzowsko poprowadzona fabuła sprawia, że trudno jest odłożyć tę książkę. To literatura science fiction w najlepszym wydaniu, łącząca głębokie filozoficzne refleksje z wciągającą fabułą. To opowieść o pamięci, tożsamości i ludzkiej egzystencji, która pozostaje w pamięci czytelnika na długo po zakończeniu lektury.
ksiazkowyduet - awatar ksiazkowyduet
ocenił na 10 2 lata temu

Cytaty z książki Bogowie i wojownicy

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Bogowie i wojownicy