rozwińzwiń

Negocjator

Okładka książki Negocjator autorstwa Frederick Forsyth
Okładka książki Negocjator autorstwa Frederick Forsyth
Frederick Forsyth Wydawnictwo: Amber kryminał, sensacja, thriller
408 str. 6 godz. 48 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Tytuł oryginału:
The negotiator
Data wydania:
1990-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1990-01-01
Liczba stron:
408
Czas czytania
6 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
8385079041
Tłumacz:
Robert Kruszyński
Na wiejskiej drodze w Anglii zostaje uprowadzony młody Amerykanin. Do rozmów z porywaczami prezydent USA wyznacza Quinna, najlepszego negocjatora, człowieka legendę. Ale nawet on może okazać się bezradny wobec szokującego spisku i zdrady. Zwłaszcza kiedy dowiaduje się, kim jest porwany i czego żądają porywacze...
Średnia ocen
7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Negocjator w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Negocjator



737 181

Oceny książki Negocjator

Średnia ocen
7,0 / 10
79 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Negocjator

avatar
7672
7649

Na półkach:

Nie wciągnęła mnie.

Nie wciągnęła mnie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
45
1

Na półkach:

Ó

Ó

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
225
158

Na półkach:

Negocjator” okazał się dla mnie książką, która z jednej strony porusza ciekawe tematy związane z komunikacją i rozwiązywaniem trudnych sytuacji,
ale z drugiej nie do końca spełniła moje oczekiwania.
Choć doceniam, że autor wniósł wiele przykładów z życia zawodowego,
momentami brakowało mi większej lekkości w narracji, a niektóre fragmenty wydawały się zbyt techniczne czy przewidywalne.
Podobało mi się podejście do psychologii i relacji międzyludzkich, które są niezwykle istotne w negocjacjach,
ale zabrakło mi bardziej osobistego wglądu w doświadczenia autora – czegoś, co naprawdę wyróżniłoby tę książkę spośród innych.
Warto przeczytać, jeśli interesują Cię techniki negocjacji, ale raczej nie jest to pozycja, do której często bym wracała.

Negocjator” okazał się dla mnie książką, która z jednej strony porusza ciekawe tematy związane z komunikacją i rozwiązywaniem trudnych sytuacji,
ale z drugiej nie do końca spełniła moje oczekiwania.
Choć doceniam, że autor wniósł wiele przykładów z życia zawodowego,
momentami brakowało mi większej lekkości w narracji, a niektóre fragmenty wydawały się zbyt techniczne czy...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1656 użytkowników ma tytuł Negocjator na półkach głównych
  • 1 231
  • 407
  • 18
501 użytkowników ma tytuł Negocjator na półkach dodatkowych
  • 442
  • 24
  • 9
  • 9
  • 7
  • 5
  • 5

Tagi i tematy do książki Negocjator

Inne książki autora

Frederick Forsyth
Frederick Forsyth
Urodzony 25 sierpnia 1938 roku w Ashford, hrabstwo Kent w Anglii w bogatej, mieszczańskiej rodzinie. Uczył się w Tonbridge. Następnie dostał się na Uniwersytet Granady w Hiszpanii, ale ledwie rozpoczęte studia przerwał, by poświęcić się swojej pasji - lataniu. Gdy miał 17 lat, uzyskał licencję pilota, a w wieku lat 19 został jednym z najmłodszych pilotów w historii RAF (Royal Air Force - Królewskie Siły Powietrzne),gdzie służył w latach 1956-1958. Następnie został dziennikarzem-reporterem. Przez 3 i pół roku pracował w małej gazecie ("Eastern Daily Press" of Norfolk),aż do roku 1961, kiedy został reporterem Reuters-a. Najpierw pracował w Paryżu, gdzie zbierał informacje później wykorzystane w "Dniu Szakala", a następnie w Berlinie (wtedy Niemiecka Republika Demokratyczna),gdzie zainteresował się nazistami, co później zaowocowało "Aktami Odessy". Pracował również jako reporter w b. Czechosłowacji i na Węgrzech. W 1965 roku przeszedł do BBC i został asystentem korespondenta dyplomatycznego. Od lipca do września 1967 roku pracował przy wydarzeniach wojny biafrańskiej między Nigerią a Biafrą. Zaprzyjaźnił się z przywódcą secesjonistów generałem Chukwuemeką Ojukwu, zwanym Emeka. W 1968 roku porzucił BBC (albo raczej wyrzucono go za rzekomą nieobiektywność) i wrócił do Biafry jako wolny strzelec, a następnie relacjonował wojnę dla Daily Express, magazynu Time i dla Evening Standard. W 1969 roku napisał książkę o tejże wojnie, będącą raczej reportażem z tych wydarzeń, zatytułowaną " The Biafra Story ". W Polsce książka ukazała się pod tytułem " Słowo białego człowieka ". Sugestywność książek Forsytha, w których akcja toczy się w Afryce (głównie "Psów wojny") jest tak silna, iż powstała plotka, że pisarz sam uczestniczył w przygotowaniu zamachu stanu w jednym z państw afrykańskich. W 1970 roku zdecydował się napisać powieść, która stała się światowym bestselerem. Mowa oczywiście o książce "Dzień Szakala", opowiadającej o zamachu na Charlesa de Gaulle-a. Ukazała się ona w 1971 roku i zapoczątkowała niesłabnące pasmo sukcesów Fredericka Forsytha. Aż trudno w to uwierzyć, ale została napisana w... 35 dni ! W 1972 powieść zdobyła nagrodę Edgar Award w USA. Następne książki to "Akta Odessy" 1972, "Psy wojny" 1974, "Diabelska alternatywa" 1979, "No comebacks" 1982 (w Polsce "Czysta robota"),"Czwarty protokół" 1984, "Negocjator" 1989, "Fałszerz" 1991, "Pięść Boga" 1994, "Ikona" 1996, "Upiór Manhattanu" 1999, "Weteran" 2001, "Mściciel" 2003 (Polska - czerwiec 2004),"Afgańczyk" 2006. Za granicą opowiadanie "Pasterz" (1975) zostało również wydane jako oddzielna pozycja - w Polsce w zbiorze "Czysta robota". To opowiadanie znalazło się także w zbiorze "Great Flying Stories" (1991),w którym Forsyth zebrał najlepsze, jego zdaniem, opowiadania dotyczące lotnictwa. Znalazły się tam opowiadania Sir Arthura Conan Doyle'a, Roalda Dahla, Lena Deightona, Edgara Allana Poe oraz H. G. Wellsa. Ponadto zależy zaznaczyć, iż opowiadania zebrane w "Weteranie" najpierw ukazały się w internecie pod wspólną nazwą "Quintet" (2000). Oprócz "Great flying stories" jeszcze 2 książki Forsytha nigdy nie ukazały się w Polsce. Pierwsza z nich to "Emeka" (1982) - biografia i wspomnienie o generale Emeka Ojukwu, przywódcy powstania w Biafrze, przyjacielu Forsytha. Druga z nich to autoryzowana biografia Forsytha pt.: "A matter of protocol" (2001),spisana przez Craiga Cabella.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Stacja nr 5 Colin Forbes
Stacja nr 5
Colin Forbes
52/2022 Z jakiegoś powodu zawsze miałem słabość do książek, filmów i seriali, których akcja rozgrywa się w okolicach obu biegunów. To upodobanie do mroźnego, śnieżnego i lodowego otoczenia ma zapewne ścisły związek z moją, dość niską, tolerancją upałów, które nawet na naszą polską skalę – potrafią skutecznie spowalniać moje procesy życiowe. I to pewnie aktualny sierpniowy zaduch sprawił, że sięgnąłem po Colina Forbesa. Początek lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Środek, plus minus, Zimnej Wojny. Zimnej w przenośni i dosłownie, gdyż konfrontacja Zachodu ze Związkiem Radzieckim rozgrywa się tu właśnie w polarnych okolicznościach przyrody. Głównym wątkiem jest tutaj operacja eksfiltracji radzieckiego oceanografa, który – wraz z ważnymi strategicznymi danymi – zamierza przejść na stronę zachodnią. Zgodnie z prawidłami gatunku mamy tu więc bohaterską ekipę, która z narażeniem życia stara się wykonać zadanie oraz demonicznego przeciwnika kierującego grupą pościgową. Najciekawszą składową fabuły jest jednak miejsce akcji. Autor świetnie przygotował się do pracy nad ukazaniem specyfiki tego ekstremalnie trudnego do życia rejonu. Ogromnie ciekawe są te opisy polarnych warunków, z jakimi muszą borykać się bohaterowie powieści. Akcja rozgrywa się na lądzie, w powietrzu i na wodzie – Autor miał więc szerokie pole do popisu. Bardzo umiejętnie przedstawił specyfikę życia i pracy na lądolodzie, trudności i zależności pogodowe w trakcie lotów helikoptera w niełatwych sytuacjach arktycznych oraz szalenie sugestywnie ukazał charakterystykę morskiej żeglugi w tej strefie klimatycznej, pośród gór lodowych i typowych dla tego rejonu niebezpieczeństw. Aż chciałoby się zobaczyć współczesną, dobrze zrobioną, ekranizację tej powieści. Surowa przyroda byłaby tu osobnym bohaterem przykuwającym uwagę na równi z perypetiami antagonistów.
Simon Undervin - awatar Simon Undervin
ocenił na73 lata temu
Polowanie na Czerwony Październik Tom Clancy
Polowanie na Czerwony Październik
Tom Clancy
Tom Clancy, kiedyś jednym z najpoczytniejszych pisarzy na świecie, dziś jego gwiazda jest już raczej przebrzmiała. Obok Michaela Crichtona (tego od Parku Jurajskiego),jest on ojcem podgatunku literatury zwanego technothrillerem, w jego współczesnej inkarnacji. Niezaprzeczalnym faktem jest, że odcisnął on swe piętno nie tylko na rynku powieściowym, ale i gamingowym. A to za sprawą jednego z trzech filarów utrzymujących jeszcze przy życiu Ubisoft: serii Tom Clancy’s Rainbow Six. Pierwszą książką Clancy’ego, która zapewniła mu międzynarodowy sukces, była wydana w 1984 r., przez prestiżowe wydawnictwo Naval Institute Press, Polowanie na "Czerwony Październik". Ktoś mógłby spytać po co w takim razie brać się za taką starą książkę? Otóż uwielbiam jej filmową ekranizację z 1990 roku, jeszcze w czasie prowadzenia zajęć dla studentów w IH UJ polecałem go studentom na zajęciach z popkultury zimnej wojny. Film ten dosłownie zdążył na koniec tego konfliktu, pokazując nam rywalizację dwóch wielkich mocarstw i decyzję jednego człowieka, która może diametralnie zmienić losy świata. Film wyrasta z książki i… jest od niej lepszy. Zasadniczy motyw fabularny i bohaterowie są ci sami. Kinematografia ma jednak swoje własne prawa a naczelnym z nich jest ilość czasu ekranowego. „Polowanie…” trwa przeszło 134 minut, ponad dwie godziny. Jest to długi film, powolny, ale i tak można go określić jako dynamiczny w porównaniu do książkowego oryginału. Zostało z niego wycięte całe mnóstwo szczegółów, żargonu technicznego i miniaturowych wątków spowalniających akcję, którymi książka jest dosłownie nabita. Pisząc obrazowo za dużo w niej technicznych rodzynków, podczas gdy film to perfekcyjny czysty sernik. Historia opowiedziana przez Clancy’ego w filmie nadal jest powolna, przegadana, ale i tak szybsza i bardziej skondensowana na głównym wątku. Pozwala to nam go docenić, przyjrzeć się i skupić na głównych bohaterach. Podczas gdy w książce zdarzało mi się zapominać, że jej głównym bohaterem jest tytułowy okręt i dowodzący nim kapitan Marco Ramius. Wraz ze słynnym Jackiem Ryan’em ginęli oni w rwącym, górskim potoku kolejnych bohaterów, sprzętu, systemów i technicznego żargonu. Bardzo często pojawiającego się tylko raz lub w tak dużym odstępie, że w trakcie lektury nie pamiętałem już kim byli i do czego służyli autorowi służyli. W sumie może właśnie taki był ich cel? Ukazanie, jak bardzo skomplikowaną, wielostopniową maszyną jest współczesne wojsko. Zarządzanie różnymi rodzajami wojsk by zatrzymać jednego zdeterminowanego człowieka, który nie ma nic do stracenia. W efekcie książka Clancy’ego jest trudniej przyswajalna niż film, przydałby się jej wręcz krótki skorowidz postaci i słowniczek terminów/technikaliów na końcu. Kolejnym problemem z mojego punktu widzenia stał się podwójny finał. W filmie ostatnie starcie ucznia z mistrzem, Ramiusa z kapitanem Tupolewem, jest finałem podsumowującym całą produkcję, po którym zwycięscy bohaterowie wpływają do Ameryki. Tymczasem w książce najpierw wpływają do Ameryki, by z niej wypłynąć i wskutek szeregu błędów i zlekceważenia wroga nadziać się na oczekującego na nich Tupolewa i jego „Alfę”, torpedowy okręt podwodny. Tupolewa napędzała rządza chwały, pycha, potrzeba udowodnienia swej wartości i złość za zdradę mistrza. Pojedynek Ramiusa i Tupolewa przypomina wręcz „Gwiezdno Wojenny” pojedynek Obi Wana i Anakina, którego efekt jest dosyć podobny. Służący imperium zła uczeń po katastrofalnym pojedynku zostaje sprowadzony na dno. Dopiero po nim bohaterowie ponownie wpływają do bezpiecznego portu. Tym, co w filmie tylko zarysowano, jest wątek społeczny. Przez wszystkie strony książki Clancy stara się ukazać zalety życia w USA i kapitalizmie na tle katastrofalnych warunków egzystencji w ZSRR. Mając w pamięci nasze własne, polskie doświadczenia, należy uznać, że Clancy przesadził tylko trochę w swoich porównaniach życia mieszkańców krajów realnego socjalizmu do ówczesnej Ameryki. Gorzej brzmi przy tym, że obecna Ameryka jawi się już jako dużo mniej sprzyjający kraj niż tamta z lat Zimnej Wojny. Stąd można się zastanawiać czy w dzisiejszych czasach kapitan Ramius i jego oficerowie nadal chcieliby uciec do Ameryki?
Kurt13Cidaris - awatar Kurt13Cidaris
ocenił na73 miesiące temu
Pojutrze Allan Folsom
Pojutrze
Allan Folsom
Nie mogę powiedzieć, że spotkało mnie rozczarowanie, bo niczego błyskotliwego się nie spodziewałem. Książkę ściągnąłem z półki, opisanej jako "Sensacyjne", chcąc sobie zapewnić lekką lekturę na majówkę. Ku mojemu zaskoczeniu, powieść była całkiem niezła, znacznie lepsza niż się spodziewałem. Atutem jest dobrze przygotowane tło, dokładne opisy miejsc i sytuacji, co sprawia, że czytelnik "widzi" te miejsca w wyobraźni i sprawia to wrażenie solidnie wykonanej roboty. Akcja przeprowadzona jest dobrze - nie błyskotliwie, ale dobrze. Zwalnia, gdy bohater jest zmęczony i targają nim niepewności, przyspiesza, gdy trzeba działać szybko. Postaci są wyraziste, przynajmniej te najważniejsze - poboczne mogą się czytelnikowi mylić, ale nic to nie szkodzi, bo wkrótce i tak będą martwe. To właśnie jest słaby punkt książki - trupów więcej niż w Hiroszimie. Autor tak szafuje tu ludzkim życiem, że po pewnym czasie gdy tylko pojawia się nowa postać, możemy być pewni, że końcowej strony nie dożyje. Niepotrzebnie też wpleciono tu wątek miłosny, który spłyca powieść i czyni ją przewidywalną. Prawa fizyki traktowane są tu dość dowolnie. Wspomnę tylko o cięciu skalpelem w temperaturach bliskich zeru bezwzględnemu. Tak, jakby w takich temperaturach cokolwiek można było uciąć. Urąbać, ukruszyć, rozbić - jak najbardziej - ale uciąć? I to jeszcze tak precyzyjnie? Już w minus 70 st. Celsjusza większość przedmiotów robi się krucha jak szkło. Akcja rozwija się dość długo. Niepotrzebnie długo. Gdy dochodzi do kulminacji, czytelnik zaczyna się trochę gubić, ale to uwaga na plus - bowiem podobnie gubią się śledczy. Zakończenie trudne do przewidzenia, co też jest zaletą, ale co znajduje się w tajemniczym pakunku, średnio inteligentny czytelnik domyśli się od razu - nie trzeba było zwlekać z tym do ostatniego słowa. Ostatniego - dosłownie! W sumie, nie była to lektura na dwa wieczory, jak się spodziewałem. Trochę wysiłku jednak kosztowało przebrnięcie przez zagmatwaną akcję. Jeśli ktoś to lubi - polecam. Ale moim zdaniem, to po prostu niedoskonałość formy. Treść na czwórkę, forma na trójkę. Wychodzi ocena przeciętna. Dodatkowa gwiazdka za oryginalny pomysł.
Nitager - awatar Nitager
ocenił na67 lat temu
Park Gorkiego Martin Cruz Smith
Park Gorkiego
Martin Cruz Smith
Powróciłem po latach do niezłego kryminału dziejącego się w Moskwie w czasach Breżniewa. Co ciekawe autorem jest Amerykanin, to niezwykłe, bo autorzy zachodni z reguły piszą bardzo słabe rzeczy o Rosji, nie czują zupełnie specyfiki tego kraju, Martin Cruz Smith jest tu wyjątkiem. Intryga kryminalna zaczyna się tak, że w tytułowym parku Gorkiego odkryte zostają zamarznięte na kość trzy trupy (rzecz się dzieje w zimie) wszystkie ofiary zostały zastrzelone i okaleczone tak, by uniemożliwić ich identyfikację, nie wiadomo nawet dokładnie kiedy doszło do morderstwa. Sprawę prowadzi starszy śledczy moskiewskiej komendy miejskiej, inspektor Arkadij Renko, ale do śledztwa wtrąca mu się KGB, bo sprawa może pachnieć polityką. Nasz policjant/milicjant prowadząc śledztwo, jeździ po Moskwie, spotyka się z różnymi ludźmi, w tym z handlarzami ikon i futer syberyjskich, rozmawia też z cudzoziemcami skupującymi te rzadkie dobra za bezcen. Renko spotyka się nawet z członkami partyjnej nomenklatury, którzy zażywają kąpieli w tajnej łaźni mieszczącej się w podziemiach łubianki (świetna scena!). A w ogóle to śledztwo jest trudne, bo główny podejrzany jest chroniony przez KGB, które działa bezpardonowo, zabijają, albo usiłują zabić kluczowych świadków. Renko jest synem zasłużonego stalinowskiego generała, z tego tytułu ma dobre wejścia na różne salony, ale pozostaje outsiderem: mógłby zrobić dużą karierę partyjną lub wojskową, ale woli prowadzić śledztwo i dobić się prawdy, choćby najbardziej niewygodnej. Myślę, że jego motywem jest zwykła przyzwoitość, bo robiąc karierę, nieuchronnie by się zeszmacił. Jako kryminał rzecz jest nieco przegadana, ale jako portret Rosji czasów Breżniewa świetna. Mamy oto kraj z rozlewającą się korupcją; z członkami nomenklatury deklamującymi partyjne slogany, a tak naprawdę dbającymi tylko o władzę i pieniądze; ze zwykłymi ludźmi goniącymi za deficytowymi towarami; z rozprzestrzeniającą się przestępczością; z ogólną beznadzieją. Z jednej strony mamy pompatyczną i wszechobecną komunistyczną propagandę, która nikogo nie obchodzi, z drugiej – trudne, codzienne życie. Niestety, zakończenie książki psuje dobre wrażenie. Amerykański autor ulega terrorowi happy endu, no niestety w Rosji Sowieckiej typowy byłby 'bad end': Renko, który zadziera z KGB i prokuraturą winien zostać zabity lub zgnić w łagrze. Ale w książce jest inaczej: dostajemy przegadane, quasi-romantyczne, kompletne nierealistyczne zakończenie. To bardzo obniża ocenę książki.
almos - awatar almos
ocenił na711 miesięcy temu

Cytaty z książki Negocjator

Więcej

Jeżeli pozostaje ci tylko czekać, odpręż się.

Jeżeli pozostaje ci tylko czekać, odpręż się.

Frederick Forsyth Negocjator Zobacz więcej
Więcej