Klasztor na Zervos

Okładka książki Klasztor na Zervos
Colin Forbes Wydawnictwo: Adamski i Bieliński kryminał, sensacja, thriller
303 str. 5 godz. 3 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Tytuł oryginału:
The heights of Zervos
Data wydania:
2000-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1991-01-01
Liczba stron:
303
Czas czytania
5 godz. 3 min.
Język:
polski
ISBN:
83-87454-74-5
Tłumacz:
Adam Kołoniecki
Średnia ocen

                6,3 6,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Klasztor na Zervos w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Klasztor na Zervos

Średnia ocen
6,3 / 10
113 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
697
688

Na półkach:

Widać, że książka powstawała w czasach kiedy był multum takich pozycji jak np. "Działa Navarony". Sposób na fabułę bardzo prosty, czyli dużo akcji i heroizmu tych "dobrych". Jeśli chodzi o realizm to w tej powieści za dużo go nie znajdziemy.

Widać, że książka powstawała w czasach kiedy był multum takich pozycji jak np. "Działa Navarony". Sposób na fabułę bardzo prosty, czyli dużo akcji i heroizmu tych "dobrych". Jeśli chodzi o realizm to w tej powieści za dużo go nie znajdziemy.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

232 użytkowników ma tytuł Klasztor na Zervos na półkach głównych
  • 193
  • 37
  • 2
85 użytkowników ma tytuł Klasztor na Zervos na półkach dodatkowych
  • 73
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Klasztor na Zervos

Inne książki autora

Colin Forbes
Colin Forbes
Brytyjski pisarz, autor ponad 40 książek, w większości sygnowanych pseudonimem Colin Forbes. Najbardziej znany z ukazującej się przez szereg lat serii thrillerów, których głównym bohaterem była postać Tweeda, wicedyrektora Secret Intelligence Service. Sawkins uczył się w The Lower School of John Lyon in Harrow w Londynie. W wieku 16 lat rozpoczął swoją karierę jako adiustator, pracując dla periodyku wydawanego przez wydawnictwo książkowe. Podczas II wojny światowej służył w Armii Brytyjskiej, w północnej Afryce i na Bliskim Wschodzie. Po demobilizacji został przydzielony do Army Newspaper Unit (armijnego wydziału czasopism) w Rzymie. Po powrocie do cywila związał się z Londynem i jednym z tamtejszych wydawnictw. Pierwszą książkę, Snow on High Ground, wydał pod własnym nazwiskiem w 1966. Przez pierwsze sześć lat wydawał swoje powieści zamiennie pod pseudonimami Richard Raine, Colin Forbes, i Jay Bernard. Pierwszą wydaną pod pseudonimem Colin Forbes była Tramp in Armour w 1969 roku. Później, z wyjątkiem The Burning Fuse wydanej pod pseudonimem Jay Bernard, wszystkie kolejne książki sygnował już jako Colin Forbes. Zmarł 23 sierpnia 2006 na atak serca. Miał w zwyczaju co rok pisać nową powieść, stworzył ich w sumie 41 – każda stała się bestsellerem tłumaczonym na co najmniej 30 języków. Wszystkie miejsca opisane w książkach dobrze poznał, zwiedzając większość państw zachodniej Europy, wschodnie i zachodnie wybrzeże Ameryki oraz kraje Afryki i Azji. Zasłynął głównie autor powieści w konwencji thrillera , w których głównym bohaterem jest Tweed, zastępca dyrektora tajnego wywiadu (SIS). Tylko jedna z powieści Forbesa została sfilmowana: Ekspres Pod Lawiną, wyreżyserowany przez Marka Robsona w którym zagrali Lee Marvin i Robert Shaw, wydany w 1979 roku. Jego ostatnia książka, The Savage Gorge, została opublikowana pośmiertnie w listopadzie 2006. Poślubił Jane Robertson (ur. 31 marca 1925, zm. 1993). Mieli jedną córkę, Janet.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

List Vivera Desmond Bagley
List Vivera
Desmond Bagley
Poszukiwania zaginionych skarbów Majów przy pomocy ukrytej mapy...czy taki plan na książkę nie pobudza wyobraźni? Czy nie jest tym o czym każdy, gdzieś w skrytości ducha kiedyś marzył? Z drugiej strony jest to chyba najbardziej ,,skopany" temat w historii. Tak mi się wydaje. D.Brown i wielu innych dziesiątki razy w literaturze mieli już podobne pomysły. W mojej opinii takie książki zapowiadają mega emocje i przygody, ale w 90% okazują się ciężkostrawnym badziewiem. Dlatego List Vivera z premedytacją oceniam aż tak wysoko. Bo książka ta badziewiem się nie okazała. Okazała się prostą, zgrabną i przyjemną w odbiorze przygodówką. Dokładnie tym na co miałem ochotę. Ani autor nie ma wybitnego stylu, ani nie mamy zaskakującego zakończenia i szokujących zwrotów akcji. Niby nic wybitnego, ale za to bardzo solidnie i wciągająco. Bardzo miło spedzony czas. Polecam. :-) P.s. Dodam jeszcze, że przeczucia miałem fatalne. Raz, że zawiodłem się w przeszłości na podobnych klimatach a dwa, że zachęta wydawcy....BARDZO mnie zniechęcała. Nie wiele bardziej mnie odstrasza od książki niż porównywanie jej na okładce jak i na odwrocie do innych książek czy autorów. Masakra. A tu żeby było zabawniej Bagley jest przedstawiany jako: prawie tak dobry jak Cussler i A.MacLeanen. Biorąc pod uwagę to, że obaj wymienieni panowie w moim odczuciu nie zasługują nawet na miano w miarę dobrych pisarzy-naprawdę miałem obawy :-))) Na szczęście mimo ,,reklamy" przeczytałem. ;-)
Marcin83 - awatar Marcin83
ocenił na 9 9 dni temu
Szlak łez A. J. Quinnell
Szlak łez
A. J. Quinnell
Mam z Quinnellem pozytywne skojarzenia dzięki 'Człowiekowi w ogniu'. Wielu kojarzy ten tytuł dzięki adaptacji z Denzelem Washingtonem w roli tytułowej. Adaptacji mocno zmienionej, dodam. Była też adaptacja bardziej zgodna z książką, z doskonale dobranym Scottem Glenem w roli Creasy'ego. 'Człowieka w ogniu' czytałem na kryminale. Tak mi się spodobał, że kolejną książkę Quinnella odpaliłem na ślepo! To nie jest taki mięsisty akcyjniak jak ww. Bardziej bym to określił jako global conspiracy thriller w stylu Ludluma. Potężna tajemna organizacja- jest. Everyman w jej szponach- obecny. Idealiści różnych proweniencji chcący złą hydrę ukatrupić- na miejscu. Wątki romantyczne też w dobrym stylu. Te ostatnie wyjątkowo lubię :) W sensacjach działają lepiej niż w tradycyjnych romansach, bo są niby na drugim planie. W 'Szlaku łez' są nawet dwa, a jeden niezwykle uroczy. Sami zrozumiecie który :) Dziwi mnie sam tytuł książki, a raczej jego zbyt mało istotna obecność w książce. Jakby to był jeden z wątków, który autor zaczął, a nie miał czasu skończyć. Szkoda. To o tyle ważne, bo łączy się z dość kontrowersyjnym- wg mnie- wątkiem mniejszości rasowo- etnicznych. Zauważyliście, że w klasycznych sensacjacj większość 'tych złych' to biali republikanie, a inni to zwykle pozytywni bohaterowie? Bym się nie czepiał, gdyby mi to dramaturgii nie psuło, a psuje. Japończyk, Latynos albo Indianin to zwykle dobry gość. W 'Szlaku łez' zwróciło to moją uwagę też z powodu błędnego acz politycznie poprawnego wyjaśnienia sensu indiańskich skalpów. Obecnych w kulturze prekolumbijskiej na długo przed białymi! Niby drobiazg, ale jednak stereotyp. O naukowe wartości książki się nie zakładam, bo się nie znam. W kilku momentach bohaterowie zachowują się dziwnie, jakby urągali własnej inteligencji. Kilka wątków się urywa albo nie jest do końca przemyślanych. 7/10. Ale ogólnie porządnie, fajnie napisany klasyczny sensacyjniak. Nie ten poziom co 'Człowiek w ogniu', ale daje radę. Wersję audio czyta Leszek Filipowicz. Jego zaśpiew może niektórych denerwować, ale ja go uwielbiam. Jeszcze bardziej uwielbiam staromodną wersję tego nagrania. Kto zna audiobooki ten zrozumie: 'Szlak łez, taśma druga, koniec ścieżki pierwszej' :) Od czasu do czasu muszę sobie włączyć tego typu nagranie. Cudeńko! Często zdarzają się w tych wersjach problemy techniczne, ale nie tym razem. Czysta robota, bez szumów i charkotów.
Topieleccc - awatar Topieleccc
ocenił na 7 2 lata temu
Pojutrze Allan Folsom
Pojutrze
Allan Folsom
Nie mogę powiedzieć, że spotkało mnie rozczarowanie, bo niczego błyskotliwego się nie spodziewałem. Książkę ściągnąłem z półki, opisanej jako "Sensacyjne", chcąc sobie zapewnić lekką lekturę na majówkę. Ku mojemu zaskoczeniu, powieść była całkiem niezła, znacznie lepsza niż się spodziewałem. Atutem jest dobrze przygotowane tło, dokładne opisy miejsc i sytuacji, co sprawia, że czytelnik "widzi" te miejsca w wyobraźni i sprawia to wrażenie solidnie wykonanej roboty. Akcja przeprowadzona jest dobrze - nie błyskotliwie, ale dobrze. Zwalnia, gdy bohater jest zmęczony i targają nim niepewności, przyspiesza, gdy trzeba działać szybko. Postaci są wyraziste, przynajmniej te najważniejsze - poboczne mogą się czytelnikowi mylić, ale nic to nie szkodzi, bo wkrótce i tak będą martwe. To właśnie jest słaby punkt książki - trupów więcej niż w Hiroszimie. Autor tak szafuje tu ludzkim życiem, że po pewnym czasie gdy tylko pojawia się nowa postać, możemy być pewni, że końcowej strony nie dożyje. Niepotrzebnie też wpleciono tu wątek miłosny, który spłyca powieść i czyni ją przewidywalną. Prawa fizyki traktowane są tu dość dowolnie. Wspomnę tylko o cięciu skalpelem w temperaturach bliskich zeru bezwzględnemu. Tak, jakby w takich temperaturach cokolwiek można było uciąć. Urąbać, ukruszyć, rozbić - jak najbardziej - ale uciąć? I to jeszcze tak precyzyjnie? Już w minus 70 st. Celsjusza większość przedmiotów robi się krucha jak szkło. Akcja rozwija się dość długo. Niepotrzebnie długo. Gdy dochodzi do kulminacji, czytelnik zaczyna się trochę gubić, ale to uwaga na plus - bowiem podobnie gubią się śledczy. Zakończenie trudne do przewidzenia, co też jest zaletą, ale co znajduje się w tajemniczym pakunku, średnio inteligentny czytelnik domyśli się od razu - nie trzeba było zwlekać z tym do ostatniego słowa. Ostatniego - dosłownie! W sumie, nie była to lektura na dwa wieczory, jak się spodziewałem. Trochę wysiłku jednak kosztowało przebrnięcie przez zagmatwaną akcję. Jeśli ktoś to lubi - polecam. Ale moim zdaniem, to po prostu niedoskonałość formy. Treść na czwórkę, forma na trójkę. Wychodzi ocena przeciętna. Dodatkowa gwiazdka za oryginalny pomysł.
Nitager - awatar Nitager
ocenił na 6 7 lat temu

Cytaty z książki Klasztor na Zervos

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Klasztor na Zervos