Szatan istnieje naprawdę : spotkałem go

- Kategoria:
- religia
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Diavolo esiste, io l'ho incontrato
- Data wydania:
- 2009-06-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2009-06-01
- Liczba stron:
- 188
- Czas czytania
- 3 godz. 8 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 978-83-60040-89-8
- Tłumacz:
- Joanna Chapska
Świadectwo znanego włoskiego egzorcysty, opisującego swoje doświadczenia z przypadkami dręczenia i opętań demonicznych.
Ojciec Benignus (Fra Benigno) pierwszą część swojej książki poświęca wprowadzeniu czytelnika w groźną rzeczywistość wpływów demonicznych. Wyjaśnia, w jaki sposób, w świetle teologii, opętanie i dręczenie diabelskie jest w ogóle możliwe, a także jakie okoliczności sprzyjają występowaniu tych zjawisk. Druga, dłuższa część książki to już dokument spotkań z ciemną stroną duchowych zjawisk. Ojciec Benignus zdaje rzeczową relację ze spotkań z ludźmi opętanymi lub udręczonymi przez szatana i przedstawia proces uleczenia za pomocą egzorcyzmów.
Opisywane historie mogą szokować i budzić lęk. Autor, chociaż jest gruntownie wykształconym teologiem, pisze językiem przystępnym i zrozumiałym. Książkę, mimo że jest oparta wyłącznie na faktach i udokumentowanych rzeczywistych sytuacjach, czyta się jak dobrą powieść – i to powieść grozy. Głównym celem autora nie jest jednak chęć szokowania czytelników. Autor pragnie raczej podkreślić, że ciemna strona duchowych sił to rzeczywistość, że jak w tytule, Szatan istnieje naprawdę, i w określonych sytuacjach może zagrozić nam bardziej niż zwykle. W tym wymiarze książka może stanowić przestrogę dla czytelników, by byli ostrożni, a jeżeli już przez swoje zachowania narażą się na duchowe niebezpieczeństwo – by szukali odpowiedniej pomocy w Kościele.
[Wydawnictwo Esprit, 2009]
Kup Szatan istnieje naprawdę : spotkałem go w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Szatan istnieje naprawdę : spotkałem go
Poznaj innych czytelników
141 użytkowników ma tytuł Szatan istnieje naprawdę : spotkałem go na półkach głównych- Chcę przeczytać 83
- Przeczytane 58
- Posiadam 26
- Religia 7
- Inne 2
- Ulubione 2
- Historia Kościoła 1
- TTT 1
- 2013 1
- Wiek XXI 1
Tagi i tematy do książki Szatan istnieje naprawdę : spotkałem go
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Szatan istnieje naprawdę : spotkałem go
On jest perfidnym i przebiegłym czarodziejem, który umie wkradać się w psychikę każdego. Potrafi znaleźć otwarte drzwi, przez które wchodzi: przez zmysły, fantazję, pożądanie. Znajduje otwarte drzwi w utopijnej logice i nieuporządkowanych stosunkach społecznych. Wkrada się w nasze działania, aby wprowadzić tam odstępstwa, na pozór zgodne z naszymi strukturami fizycznymi lub psy...
Rozwiń





























OPINIE i DYSKUSJE o książce Szatan istnieje naprawdę : spotkałem go
Warto przeczytac. Napisana jasni, przystepnie o tematach trudnych bez taniej sensacji i zbednego “ zadufania”.
“Czuc” ze autor wie o czym pisze
Warto przeczytac. Napisana jasni, przystepnie o tematach trudnych bez taniej sensacji i zbednego “ zadufania”.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to“Czuc” ze autor wie o czym pisze
Egzorcyzmy są popularnym tematem w kinematografii, a sprowadzone do roli kinowej rozrywki, są przez zlaicyzowane społeczeństwo wkładane między bajki.
O. Benignus w swojej książce uświadamia czytelnikowi na czym zwycięstwo Szatana polega - na tym, że niedostrzegalnego zła(tu: Zła) nie można pokonać. Trzeba zdać sobie sprawę z zagrożenia i skutków ignorowania wpływu Złego na nasze życie.
Książka jest raczej przeznaczona dla osób zapoznanych z wiarą katolicką, świadomych jej podstaw. Poszukujący wrażeń i rozrywki z horrorów zupełnie się rozczarują. Szatan jest przedstawiony jasno jako król zła powszedniego, który wykorzystując nasze słabości zrobi wszystko by zniszczyć to, co człowiekowi drogie. Nie jest natomiast całkowicie bezkarny, ale to od nas i naszej wiary zależy, czy jest dla nas możliwy ratunek. Na podstawie przedstawionych historii cierpiących osób sami możemy wyciągnąć wnioski względem własnego postępowania.
Przekaz książki oceniam bardzo wysoko, obniżam zaś ocenę za zaadresowanie jej nieprecyzyjnie - laików raczej nie przekona, szczególnie biorąc pod uwagę silnie biblijny język, który może odstręczać osoby niewierzące/niereligijne/nieobyte z biblijnym przekazem.
Egzorcyzmy są popularnym tematem w kinematografii, a sprowadzone do roli kinowej rozrywki, są przez zlaicyzowane społeczeństwo wkładane między bajki.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toO. Benignus w swojej książce uświadamia czytelnikowi na czym zwycięstwo Szatana polega - na tym, że niedostrzegalnego zła(tu: Zła) nie można pokonać. Trzeba zdać sobie sprawę z zagrożenia i skutków ignorowania wpływu Złego na...
miałam nadzieję, że ta książka będzie równa lub lepsza od "Demonolodzy. Ed i Lorraine Warren". nie była. nie chodzi mi tu o przeczytanie o niewiadomo jakich zjawiskach. tylko ogólnie o poziom książki.
gdzieś na początku było niemal prawie wypunktowane dla kogo jest ta książka. i cóż... dla mnie ona nie była. może dlatego średnio mi się podobała. (ale z drugiej strony lubię 'książki nie dla mnie', bo otwierają oczy na nowe tematy. tu niestety nie było o tym mowy).
dalej denerwował mnie rozwinięty wstęp, choć to było aż do 5 rozdziału. za długa i jednotematyczna wypowiedź na temat cudowności Boga i Jezusa. wiadomo kim są więc po co ich aż tak przedstawiać? autor uważał, że musiał...
w końcu dotarłam do treści, na którą czekałam.
po 3 lub 4 historii prawie takiej samej jak poprzednie z tym samym demonem działającym tak samo - nudziłam się. podobały mi się jedynie dwie historie.
(tera chyba będzie spoiler)
najwięcej emocji wzbudziło we mnie ostatnie "świadectwo" (jak to było nazywane) i nie było umieszczone jako rozdział, tylko w podsumowaniu. wyróżnione.
postaram się nie zdradzić za wiele, choć czuję, że to i tak już się stało... otóż ten mężczyzna tak bardzo zmienił się dla Boga, że zostawił partnera, którego kochał. mimo, że będąc razem udzielali się w kościele. (to nadal było złe!) no i został sam, ale bardzo cieszył się ze swojego życia zawodowego!... i rozwinięcia duchowego.
podsumowując... ta książka jest łagodna. można w niej znaleźć pełne imiona demonów i złych. (czego nie było w "Demonologach" by czasem nikt nie wpadł na pomysł, by sobie przywołać cokolwiek).
zdecydowanie jest dla osób wierzących i bogobojnych. na pewno umocni wiarę i poczucie siły Boga. jest też dla stuprocentowych heteryków.
miałam nadzieję, że ta książka będzie równa lub lepsza od "Demonolodzy. Ed i Lorraine Warren". nie była. nie chodzi mi tu o przeczytanie o niewiadomo jakich zjawiskach. tylko ogólnie o poziom książki.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo togdzieś na początku było niemal prawie wypunktowane dla kogo jest ta książka. i cóż... dla mnie ona nie była. może dlatego średnio mi się podobała. (ale z drugiej strony lubię...
Warta przeczytania.
Warta przeczytania.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo wartościowa książka, spójna z nauką KK. Pomaga pogłębić wiedzę na temat egzorcyzmów dzięki rzetelnemu opisowi i analizie poszczególnych przypadków.
Gratuluję głupcowi, który wyraził swoją płytką opinię o tym, że "nie tak sobie wyobraża szatana". Jeśli chce sensacji, to źle trafił. To jest poważne dzieło, a nie jakieś czytadło spod znaku New Age.
Aha i zarzucanie jednemu z lepszych egzorcystów, że jego opisy z egzorcyzmami nie mają wiele wspólnego to bardo gimbusiarska opinia Panie onesalvation. Proponuję zapoznać sie głębiej z tematem.
Bardzo wartościowa książka, spójna z nauką KK. Pomaga pogłębić wiedzę na temat egzorcyzmów dzięki rzetelnemu opisowi i analizie poszczególnych przypadków.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGratuluję głupcowi, który wyraził swoją płytką opinię o tym, że "nie tak sobie wyobraża szatana". Jeśli chce sensacji, to źle trafił. To jest poważne dzieło, a nie jakieś czytadło spod znaku New Age.
Aha i zarzucanie...
może tak: mój dawny sąsiad-alkoholik, wbrew temu co twierdził, nie rozmawiał z Jezusem, a ojciec Benignus n i e spotkał szatana. W tej sytuacji zarówno wiele obiecujący tytuł książki, wywalony czerwonymi literami obok mocno sugestywnej scenki na obrazku jak i samą treść pozycji, którą, gdybym nie obawiała się posądzenia o radykalizm językowy, określiłabym jako efektowne hokus-pokus na zakrystii, uważam za zwodnicze i nieprawdziwe.
a oto moja gimbusiarska opinia na temat tego gimbusiarskiego szatana. jaki szatan taki gimbus.
Szatan z książki o. Benignusa to złośliwy troll o mentalności głupkowatego nastolatka, który wierzga i rzuca się jak klacz w rui, pluje, drapie, kopie wszystkich naokoło że mało się nie spoci.
Nie neguję przypadków dręczenia duchowego a nawet opętań, ale ze zgubnym działaniem Złego ma to chyba niewiele wspólnego.
Szatana wyobrażam sobie raczej jako coś w rodzaju wytrawnego szachisty, stratega działającego z rozmysłem i po-ci-chu, a nie taką dziamgatą lamentną histeryczkę.
może tak: mój dawny sąsiad-alkoholik, wbrew temu co twierdził, nie rozmawiał z Jezusem, a ojciec Benignus n i e spotkał szatana. W tej sytuacji zarówno wiele obiecujący tytuł książki, wywalony czerwonymi literami obok mocno sugestywnej scenki na obrazku jak i samą treść pozycji, którą, gdybym nie obawiała się posądzenia o radykalizm językowy, określiłabym jako efektowne...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to