Koniec akcji „Arka”

217 str. 3 godz. 37 min.
- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Seria:
- Fantastyka - Przygoda
- Tytuł oryginału:
- Малыш
- Data wydania:
- 1974-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1974-01-01
- Liczba stron:
- 217
- Czas czytania
- 3 godz. 37 min.
- Język:
- polski
- Tłumacz:
- Irena Lewandowska
Ziemska wyprawa bada warunki klimatyczne na przeznaczonej do kolonizacji bezludnej planecie. Nagle astronauci natrafiają na coś, co każe im podejrzewać, że nie są tu sami. I że mogą nawiązać Kontakt!
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Koniec akcji „Arka” w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Koniec akcji „Arka”
Poznaj innych czytelników
843 użytkowników ma tytuł Koniec akcji „Arka” na półkach głównych- Przeczytane 659
- Chcę przeczytać 184
- Posiadam 107
- Audiobook 32
- Fantastyka 23
- 2021 16
- Audiobooki 9
- 2022 9
- Science Fiction 9
- Ulubione 8







































OPINIE i DYSKUSJE o książce Koniec akcji „Arka”
Grupa naukowców bada zimną, odległą planetę.
Podobało mi się. Lemowskie, choć na pewno za Lemem, bo niejednokrotnie miałem wrażenie, że coś można by zrobić lepiej.
Fabuła jest jakby pomieszaniem ,,Solarisa" na płaszczyźnie psychologicznej, z ,,Coś", gdy pada kwestia ,,znaleźliśmy coś" (w lodzie).
Podobał mi się klimat tajemnicy, psychodeli, oniryzmu, który osnuwa kwestię kontaktu z czymś obcym. Trafnym pomysłem jest pierwszoosobowa narracja, gdzie wczuwamy się w projekt oczami naukowca Powowa.
Strugaccy stworzyli interesującą postać kobiecą. Czy nazwiemy Majkę histeryczką (jak narrator),czy ,,silną i niezależną kobietą" (na potrzeby dzisiejszych czasów),to nie zmienia to faktu, że babka dodaje pełnokrwistego kolorytu powieści.
Zdecydowanie najsłabszym elementem książki jest eksploracja planety. Strugaccy nie stworzyli nic ponad... morze i tundrę.
Warto.
Grupa naukowców bada zimną, odległą planetę.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPodobało mi się. Lemowskie, choć na pewno za Lemem, bo niejednokrotnie miałem wrażenie, że coś można by zrobić lepiej.
Fabuła jest jakby pomieszaniem ,,Solarisa" na płaszczyźnie psychologicznej, z ,,Coś", gdy pada kwestia ,,znaleźliśmy coś" (w lodzie).
Podobał mi się klimat tajemnicy, psychodeli, oniryzmu, który osnuwa...
Wspaniałe klasyczne SF. Strugaccy w najwyższej formie. Całkowity brak komuszej propagandy i kacapskiej megalomanii, ciekawe przemyślenia społeczno-filozoficzne, mistrzowsko opisana zimna i pusta obca planeta oraz znakomicie, oryginalnie, inteligentnie i przejmująco poprowadzony główny wątek, którego tu nie zdradzę (chociaż już i tak go Wam pewnie zdradziły inne recenzje).
Jeśli nie znasz stylu Strugackich, ale lubisz fantastykę w stylu Stanisława Lema, nie wahaj się ani chwili. Natomiast ostrzegam tych, którzy lubią wyłącznie fantastykę rozrywkową - prostą i efekciarską. Wy możecie być rozczarowani.
Wspaniałe klasyczne SF. Strugaccy w najwyższej formie. Całkowity brak komuszej propagandy i kacapskiej megalomanii, ciekawe przemyślenia społeczno-filozoficzne, mistrzowsko opisana zimna i pusta obca planeta oraz znakomicie, oryginalnie, inteligentnie i przejmująco poprowadzony główny wątek, którego tu nie zdradzę (chociaż już i tak go Wam pewnie zdradziły inne...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPokręcona opowieść, gdzie główny bohater (Staszek Popow) opisuje swoje przeżycia podczas misji badania nowej planety. Wszystko wydaje się puste, bezosobowe i pogmatwane...
Jednak pewnego razu wszyscy załoganci mają halucynacje, które jednak nimi nie są. Jest to próba kontaktu z mieszkańcem planety, która miała być niezamieszkana...
Lecz czy aby na pewno jest to autochton? Wizualizacja kontaktu przypomina humanoida. W dodatku okazuje się, że na planecie znaleziono rozbity ziemski statek...
Pokręcona opowieść, gdzie główny bohater (Staszek Popow) opisuje swoje przeżycia podczas misji badania nowej planety. Wszystko wydaje się puste, bezosobowe i pogmatwane...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJednak pewnego razu wszyscy załoganci mają halucynacje, które jednak nimi nie są. Jest to próba kontaktu z mieszkańcem planety, która miała być niezamieszkana...
Lecz czy aby na pewno jest to autochton?...
Całkiem dobre. Cieszę się, że autorzy nie zdecydowali się na wprowadzenie sensacyjnych wątków i nikt nie biegał z laserami
Całkiem dobre. Cieszę się, że autorzy nie zdecydowali się na wprowadzenie sensacyjnych wątków i nikt nie biegał z laserami
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNietypowo, jak na Strugackich, bo zaczyna się leniwie, jakbyśmy odwiedzili kosmiczną planetę, i po pierwszym wrażeniu, oklapła nam mina, i chcieli wracać na Ziemię (choć chciałeś lecieć w kosmos jako pierwszy w kolejce!). Dosyć prymitywne, jako powierzchowny manifest ludologiczny, gdzieś kryje się nieznane, a po odkryciu tajemnicy żałujesz, że to nieco jałowe i kompatybilne z ziemską atmosferą. Pomimo pewnej uproszczonej, uładzonej fabuły, która większość nie porwie w swoje objęcia (chyba że jesteś turbo kozakiem, który pochłania wszystko, co fantastyczne - od największych szmir, jak ,,Zmierzch'', po dziwactwa pisarskie, jak ,,Odrodzenie'', czy pompatyczne ,,Diuny'') sprawia opowieść klarowną i spiętą, a od zagadki ludzkiej niewiedzy woli rozważania socjologiczne, jak to w komunistycznym bloku. Potrafi docisnąć do abordażu, a chwilami marzysz ewakuować się, zanim autorzy wpadną w pętlę człekopodobnych istot, a potem zdajesz sobie sprawę, że to nie klasyczne Sci-Fi, tylko rozprawka teistyczna, jak nasze wierzenia czy wychowanie wpływa na nasz samorozwój, i dlaczego jedni rodzą się, jak małpy, które prosto rozumują, a inni stają się gigantami w swojej dziedzinie, jak Da Vinci.
Nietypowo, jak na Strugackich, bo zaczyna się leniwie, jakbyśmy odwiedzili kosmiczną planetę, i po pierwszym wrażeniu, oklapła nam mina, i chcieli wracać na Ziemię (choć chciałeś lecieć w kosmos jako pierwszy w kolejce!). Dosyć prymitywne, jako powierzchowny manifest ludologiczny, gdzieś kryje się nieznane, a po odkryciu tajemnicy żałujesz, że to nieco jałowe i kompatybilne...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„...coś tu nie jest w porządku. Było tu kiedyś życie, a potem wybuchła gwiazda i w jednej sekundzie wszystko się skończyło... (…) Kalekie drzewa, wątła trawka i wszystko wokół przesycone jest śmiercią. Zapach śmierci, rozumiesz? Nawet gorzej - zapach byłego życia!”
Powieść „Koniec akcji »Arka«” powinien przeczytać każdy entuzjasta skoków narciarskich, albowiem w oryginale książka nosi tytuł „Małysz”.
Ale do rzeczy. Gdzieś w dalekich ostępach Kosmosu umiera planeta Panta. Tak się zdarza i nie ma to związku ani z samochodami spalinowymi, ani tym bardziej z bąkami spod krowich ogonów. Nasze Słońce też zmieni się w czerwonego nadolbrzyma i zgaśnie. Dobra wiadomość – zwłaszcza dla podopiecznych ministry Nowackiej – jest taka, że jeszcze nie w tym roku.
A zatem Panta umiera, zaś ziemianie ruszają na pomoc swoim kosmicznym pobratymcom. Wypatrzyli już planetę, która wydaje się na tyle przyjazna, że może można by ją było skolonizować przenosząc tam zagrożonych zagładą mieszkańców Panty. Decyzję o ewentualnym przesiedleniu muszą jednak poprzedzić studia i badania, które przeprowadzi czwórka wysłanych na planetę naukowców. W skład ekspedycji wchodzą: dowódca Jakub Van der Hoose, z zawodu lekarz; ksenopsycholog Giennadij Komow – kierownik projektu, członek Komitetu ds. Kontaktu; biolog Maja Głumowa oraz technik cybernetyk Stanisław Popow. To on opowiada tę historię.
(Wzajemna sympatia jaką darzyli się bracia Strugaccy i Lem pozwala mi przypuszczać, że narrator nie przypadkiem nosi imię naszego znakomitego rodaka).
Pierwsze wrażenia wydają się być dość pozytywne, gdyż „parametry planety są optymalne, wyjątkowe. Aktywność biologiczna prawie zerowa, atmosfera, hydrosfera, klimat, bilans termiczny – wszystko jak na zamówienie dla projektu »Arka«”. Z czasem jednak sytuacja ulega zmianie, bowiem na stacji dochodzi do różnych dziwnych zjawisk. Najbardziej spektakularne z nich to głosy, które w swoich głowach zaczynają słyszeć poszczególni członkowie ekipy badawczej. Sytuacja robi się patowa...
„Koniec akcji »Arka«” nie należy do powieści akcji. Właściwie niewiele się w niej dzieje, mimo że dzieje się bardzo dużo. Książka nacechowana jest wizjonerstwem, ma specyficzny nastrój jakby żywcem przeniesiony z baśni braci Grimm, a niesie tak głębokie humanistyczne przesłanie, że czytając - trudno nie ulec wzruszeniu. Mnie wzruszyła. Tematyka powieści uchroniła ją przed zestarzeniem się, bo pytania stawiane w niej przez braci Strugackich, wciąż są aktualne.
Jako kobietę, bardzo mnie ucieszyła wspaniale wykreowana postać Mai Głumowej. To mocny atut tej książki. Maja nie ma nic wspólnego ze zbanalizowanym i szmirowatym kobiecym stereotypem, tak chętnie powielanym i lansowanym przez wielu pisarzy czy twórców filmowych. Jest naukowcem, profesjonalistką w każdym calu. Konkretna, rzetelna, solidna i odważna, do tego obdarzona inteligentną wrażliwością, która wyróżnia ją spośród członków załogi in plus. Takie postaci kobiece lubię i z takimi chciałabym mieć do czynienia.
Jeśli nie zawsze, to przynajmniej jak najczęściej.
„...coś tu nie jest w porządku. Było tu kiedyś życie, a potem wybuchła gwiazda i w jednej sekundzie wszystko się skończyło... (…) Kalekie drzewa, wątła trawka i wszystko wokół przesycone jest śmiercią. Zapach śmierci, rozumiesz? Nawet gorzej - zapach byłego życia!”
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieść „Koniec akcji »Arka«” powinien przeczytać każdy entuzjasta skoków narciarskich, albowiem w oryginale...
Jedno z lżejszych, dość jednowątkowych dzieł Strugackich.
Jedno z lżejszych, dość jednowątkowych dzieł Strugackich.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMinęło kilka miesięcy od mojego pierwszego spotkania z twórczością braci Strugackich. W drugiej połowie XX wieku Arkadij i Borys byli jednymi z najbardziej znaczących twórców science-fiction zarówno w Rosji, jak i w państwach satelickich tworzących tzw. blok wschodni. W ramach serii Fantastyka - Przygoda, stworzonej przez Wydawnictwo Iskry w 1966 roku, na przestrzeni dekad, ukazało się około dziesięciu tytułów braci Strugackich. Arkadij był z wykształcenia tłumaczem, Borys astronomem, razem stworzyli wiele dzieł, które wpisały się do kanonu światowej fantastyki naukowej, jako książki ważna i znaczące.
"Koniec akcji »Arka«" to powieść z 1971 roku, która zabierze Was na nieznaną planetę, na której garstka astronautów przygotowuje podwaliny do założenia kolonii, dla mieszkańców jakiejś planety zaprzyjaźnionej z Ziemią. Głównym bohaterem i jednocześnie narratorem jest Staszek Popow - cybernetyk sprawujący pieczę nad robotami budującymi podstawową infrastrukturę dla przyszłych kolonistów. Planeta wydaje się być niezamieszkała, wręcz sterylna, pozbawiona choćby bakterii. Jest za to woda i roślinność. Dla przyszłych kolonistów miejsce wprost idealne, ale już po kilku dniach Staszek zaczyna czuć czyjąś obecność i słyszeć głosy. Początkowo myśli, że wariuje, że ma zwidy, ale szybko okazuje się, że sprawa nie jest taka prosta, a planeta nie do końca jest opuszczona. Wkrótce dochodzi do kontaktu...
No właśnie, mieszkaniec planety, nazywający sam siebie Małym, okazuje się być nie do końca kosmitą, ale i też nie do końca człowiekiem. Potomek ludzi, od niemowlęctwa wychowywany przez... No właśnie, kogo? "Koniec akcji »Arka«" ma jedną fundamentalną tajemnicę: czy Mały jest sam, czy jednak stoi za nim tubylcza cywilizacja, która gdzieś się chowa? No właśnie, tylko gdzie? Na powierzchni przecież nie ma śladów żadnej bytności. Właściwie większa część akcji orbituje wokół właśnie tego sekretu, tworząc niezwykłą atmosferę powieści. Arkadij i Borys Strugaccy stworzyli historię kameralną, bez wielkich fabularnych fikołków, bez dynamiki rodem z "Obcego" czy rozmachu "Hyperiona". Mimo tego, losy dosłownie kilku bohaterów (mamy tu ich zaledwie pięciu + dwóch epizodystów) śledziłem z zapartym tchem, a ich historia wciągnęła mnie na tyle mocno, że przepadłem.
Ale w czym tkwi siła przyciągania tej powieści? W "Koniec akcji »Arka«" Strugaccy wykorzystują motyw Mowgliego z "Księgi dżungli", jest on bardzo wyrazisty i silny, mamy też tajemnicę zaginionych cywilizacji i podboju kosmosu, ale - tu znowu zaznaczę - bez fajerwerków. Jest to raczej spokojna opowieść, pozbawiona przemocy i powszechnej wówczas politycznej propagandy. Jest za to trochę filozofii i etyki, a także wizja tego w jakim kierunku rozwinie się ludzkość w przyszłości. Strugaccy zadają też wiele pytań natury egzystencjalnej, zresztą sam kontakt kosmonautów z tubylcem w dużej mierze ma właśnie taki charakter. Mały ma naturę filozofa, zadającego mnóstwo pytań i stara się zrozumieć otaczający go wszechświat. Jednocześnie kontaktujący się z nim kosmonauci - na skutek rozmowy z nim - też zaczynają mieć wątpliwości różnej natury, w tym moralne i etyczne. "Koniec akcji »Arka«" to fantastyka w starym, dobrym stylu i czytanie tej powieści sprawiło mi cholernie wielką przyjemność, zwłaszcza, że początek tego roku przyniósł mi książki, które nie wzbudziły we mnie jakiegoś przesadnego zachwytu. Dzieło Strugackich było więc dla mnie miłym zaskoczeniem i kolejnym bodźcem, aby poznać inne powieści tych rosyjskich autorów.
Jeśli chodzi o samo wydanie, ja mam to pierwsze, z 1975 roku z okładką Kazimierza Hałajkiewicza i w przekładzie Ireny Lewandowskiej (zresztą, innego przykładu chyba nie ma). Wiem, że na początku XXI wieku Wydawnictwo Amber wznowiło tę powieść pod nieco zmienionym tytułem: "Koniec eksperymentu »Arka«", ale co pierwsze wydanie, to pierwsze wydanie, a dodatkowo mój egzemplarz ma defekt w postaci jednej składki wklejonej do góry nogami. Może gdy drukowali tę książkę, w Łódzkiej Drukarni Dziełowej ktoś miał zbyt mocno zakrapiane urodziny? 😉 W każdym razie, takie mankamenty dodają smaczku minionej epoki. 😀
Po "Koniec akcji »Arka«" warto sięgnąć, do czego Was zachęcam. Zachęcająca jest też cena tej książki na rynku wtórnym, bo - siłą rzeczy - tylko taki wchodzi w grę. Buszując po internetowych antykwariatach, bez problemu dorwiecie ofertę poniżej dyszki, a nawet i za piątaka powinniście znaleźć. Jakiś Kurvinox z "Kapitana Bomby" powiedział kiedyś: "Gratis, to uczciwa cena", ale poniżej dziesiątaka też brzmi rozsądnie. 😆
mroczne-strony.blogspot.com
Minęło kilka miesięcy od mojego pierwszego spotkania z twórczością braci Strugackich. W drugiej połowie XX wieku Arkadij i Borys byli jednymi z najbardziej znaczących twórców science-fiction zarówno w Rosji, jak i w państwach satelickich tworzących tzw. blok wschodni. W ramach serii Fantastyka - Przygoda, stworzonej przez Wydawnictwo Iskry w 1966 roku, na przestrzeni dekad,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toByłaby rewelacyjna, ale rażą mnie jednak te matczyno-kobiece wątki. Do siabła, czemu młody jak widzi randomowego faceta nie piszczy "ta-ta", no ale.
Jest jak jest, pisane to było w czasach kiedy kobieta była wyłacznie matką.
Kwestia człowieczeństwa, za to, nie zestarzała się ani trochę. Pytania, wątpliwości, co nas kształtuje, co ma ostateczny wpływ i czy aby ten ludzki wpływ jest najszczęśliwszy?
Byłaby rewelacyjna, ale rażą mnie jednak te matczyno-kobiece wątki. Do siabła, czemu młody jak widzi randomowego faceta nie piszczy "ta-ta", no ale.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest jak jest, pisane to było w czasach kiedy kobieta była wyłacznie matką.
Kwestia człowieczeństwa, za to, nie zestarzała się ani trochę. Pytania, wątpliwości, co nas kształtuje, co ma ostateczny wpływ i czy aby ten ludzki...
Książka zawiera próbę odpowiedzi na pytanie, co ważniejsze - zaspokojenie ciekawości i pędu do wiedzy, wręcz obowiązku jej zdobywania i uzupełniania czy też ludzkie uczucia i empatia wbudowana i powodująca niektórymi z nas. Sama książka ciekawa ale denerwująco sygnalizująca istnienie zagadek bez podawania ich rozwiązań. To bardzo charakterystyczna maniera dla autorów z tamtych lat i zbliżonych do naszej szerokości geograficznych. Już trochę się do tego przyzwyczajam ale wciąż mam refleksję, że pozostawianie czytelnika literatury SF z takimi niedokończonymi konceptami, z materiałem gotowym do kontynuacji w kolejnych częściach, które nigdy nie powstały jest po prostu nie w porządku.
Książka zawiera próbę odpowiedzi na pytanie, co ważniejsze - zaspokojenie ciekawości i pędu do wiedzy, wręcz obowiązku jej zdobywania i uzupełniania czy też ludzkie uczucia i empatia wbudowana i powodująca niektórymi z nas. Sama książka ciekawa ale denerwująco sygnalizująca istnienie zagadek bez podawania ich rozwiązań. To bardzo charakterystyczna maniera dla autorów z...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to