Między frontami

Okładka książki Między frontami autora Evelio Rosero, 9788374148276
Okładka książki Między frontami
Evelio Rosero Wydawnictwo: W.A.B. Seria: Don Kichot i Sancho Pansa literatura piękna
176 str. 2 godz. 56 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Seria:
Don Kichot i Sancho Pansa
Tytuł oryginału:
Los ejércitos
Data wydania:
2010-10-13
Data 1. wyd. pol.:
2010-10-13
Liczba stron:
176
Czas czytania
2 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788374148276
Tłumacz:
Wojciech Charchalis
Średnia ocen

6,5 6,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Między frontami w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Między frontami

Średnia ocen
6,5 / 10
53 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Między frontami

avatar
1921
1920

Na półkach:

„Prezydent stwierdza, że tutaj nic się nie dzieje, ani tutaj, ani w kraju nie ma wojny”.
Z taką informacją weszłam do kolumbijskiego San Jose. Miasteczka położonego na zboczu wysokiej góry, na której było widać „pozaznaczane, jakby niezniszczalne domy, z dala jedne od drugich, ale jednak połączone ze sobą”. Kiedyś tętniące życiem dziewięćdziesięciu rodzin.
O tym „kiedyś” opowiadał mi główny bohater Ismael.
Siedemdziesięcioletni emerytowany nauczyciel. Kochający i wierny mąż o dekadę młodszej żony Otilii, ale ze słabością do podglądania kobiet. Zwłaszcza ponętnej sąsiadki lubiącej chodzić po swoim ogrodzie nago. Żona wprawdzie wyrzucała mu tę przypadłość, ale wiedziała jedno – mąż nigdy nie zrobi nic wykraczającego poza ramy patrzenia. Nic grzesznego, czego mogliby żałować.
Jednak nastało teraz.
Czas, który wadę podglądactwa zmienił w zaletę uważnej obserwacji ratującej życie Ismaelowi i tworzącej emocjonalną opowieść o irracjonalnej przemocy oraz tragicznych losach ludzi z miasteczka. Okres wyniszczającej wojny od tak dawna, że w San Jose pozostało zaledwie szesnaście zamieszkałych domów. Wbrew zapewnieniom prezydenta wojna była i zabrała większość mieszkańców, zabijając ich, porywając dla okupu lub zmuszając do odejścia.
Nieszczęściem San Jose było położenie geograficzne.
Jego tereny stał się polem uprawnym kokainy, a zarazem „korytarzem” jej przerzutu i handlu. Terytorium, o które walczyły „zębami i pazurami” trzy frakcje – armia kolumbijska, oddziały paramilitarne i partyzanci, czyniąc ze społeczności swojego zakładnika. Ludzie ogarnięci strachem i wtłoczeni między fronty nieustannych walk, dosłownie i w przenośni, próbowali żyć na swój sposób, balansując między źle zinterpretowaną wypowiedzią a oskarżeniem przez jakiegoś bossa narkotykowego lub wojskowego dowódcy. Również na swój sposób ze szczęśliwą obojętnością wahającą się „z jednej strony na drugą, w środku swego kraju i swojej wojny, zajęta swoim domem, szparami w ścianach, możliwym przeciekaniem dachu, choćby grzmiały w jej uszach wojenne okrzyki”, to i tak z przyzwyczajenia kroczącą „na krawędzi żartu, bo choć kule gwiżdżą i tryska krew, zawsze ktoś się śmieje i rozśmiesza innych, żartując ze śmierci i zaginionych”. To w takim miejscu, czasie i stanie ducha poznałam Ismaela.
A potem zniknęła również Otilia.
Od tego krytycznego momentu w miarę stabilna sytuacja dla małżeństwa zaczęła nabierać tempa w destrukcji życia miasteczka i mordowaniu jego mieszkańców. Wojna tocząca się „podskórnie” zaczęła wychodzić na zewnątrz w rozmowach, przekleństwach, lamencie, wzywaniu i ciszy, pokazując w pełni swoją wynaturzoną i groteskową twarz. Jej obraz opowiadał los, działania, czyny i wspomnienia Ismaela szukającego Otilii. Przemieszczając się po ulicach, zakamarkach, zaułkach i domach, jednocześnie relacjonował makabryczne obrazy brutalnej przemocy, bezwzględnej agresji i powszechnej śmierci, których był świadkiem.
Ta dosłowna wojna była również metaforą życia.
Tego, które przeżywali bohaterowie opowieści. Każdy z nich na swój sposób, kierując się osobistymi wyborami, decyzjami, czynami i ponosząc adekwatne do nich konsekwencje. Również życia toczącego się wewnątrz własnej psychiki i sumienia.
Autor umieścił również tę walkę na płaszczyźnie filozoficznej.
Między Tanatosem a Erosem. Sacrum a profanum. Libido a rozkładem na styku nekrofilii. Między śmiercią, która była obecna, choć niewidzialna a życiem próbującym zagłuszyć myśl o niej lub przeboleć wywołane przez nią straty. Między popędem seksualnym, któremu nieustannie ulegał bezsilny wobec niego główny bohater a rozumem nakazującym przestrzegać mu normy społeczne i wartości moralne oraz religijne.
Położenie człowieka między frontami biegnącymi na wielu płaszczyznach było stopniowane.
Od walki o swoje życie w wojnie militarnej, poprzez psychologiczną o swój dobrostan i biologiczną z popędem seksualnym, do filozoficznej stawiającej tezę, że egzystencja człowiecza usytuowana jest między frontami przez niezależne od niego czynniki, zmuszając do nieustannej walki o siebie, dobrostan czy los. Brutalnej, bezkompromisowej i permanentnej. To dlatego główny bohater Ismael zamienia swoje imię na Nikt, czyli każdy żyjący przed nim i po nim.
Powieść-alegoria o przepięknie misternej i przemyślanej konstrukcji z ponadczasowym przesłaniem.
naostrzuksiazki.pl

„Prezydent stwierdza, że tutaj nic się nie dzieje, ani tutaj, ani w kraju nie ma wojny”.
Z taką informacją weszłam do kolumbijskiego San Jose. Miasteczka położonego na zboczu wysokiej góry, na której było widać „pozaznaczane, jakby niezniszczalne domy, z dala jedne od drugich, ale jednak połączone ze sobą”. Kiedyś tętniące życiem dziewięćdziesięciu rodzin.
O tym...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
516
195

Na półkach:

Książkę na prawdę ciężko ocenić. Traktuje ona o wojnie partyzanckiej w Kolumbii jednak mam wrażenie, że wszystko zostało potraktowane w słaby sposób, a kiedy była mowa o samych działaniach wojennych to czułam jakby autor podchodził do wszystkiego bez większych emocji. Temat trudny aczkolwiek po lekturze nie czułam nic prócz obrzydzenia po ostatnim wydarzeniu (ostatnie trzy strony). Oczywiście to tylko moje zdanie.

Książkę na prawdę ciężko ocenić. Traktuje ona o wojnie partyzanckiej w Kolumbii jednak mam wrażenie, że wszystko zostało potraktowane w słaby sposób, a kiedy była mowa o samych działaniach wojennych to czułam jakby autor podchodził do wszystkiego bez większych emocji. Temat trudny aczkolwiek po lekturze nie czułam nic prócz obrzydzenia po ostatnim wydarzeniu (ostatnie trzy...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
13
5

Na półkach:

Polecałabym książkę "Między frontami" każdemu polskiemu chłopcu-narodowcu, który pobrzękuje szabelką, wszczyna wojenki wrzeszcząc: Polska dla Polaków.
W tej książce wojna toczy się daleko, bo w odległej i nieznanej zbytnio nam Kolumbii. Ale wojna wszędzie jest taka sama. Spada na ludzi w jasny dzień, ogarnia swoim szaleństwem wszystkich, nieważne, z której strony frontu. Niszczy wszystko, co było piękne, ludzkie i normalne. Pozostawia po sobie zgliszcza, ruinę i chaos, z którego trudno się potem podnieść.

Polecałabym książkę "Między frontami" każdemu polskiemu chłopcu-narodowcu, który pobrzękuje szabelką, wszczyna wojenki wrzeszcząc: Polska dla Polaków.
W tej książce wojna toczy się daleko, bo w odległej i nieznanej zbytnio nam Kolumbii. Ale wojna wszędzie jest taka sama. Spada na ludzi w jasny dzień, ogarnia swoim szaleństwem wszystkich, nieważne, z której strony frontu....

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

158 użytkowników ma tytuł Między frontami na półkach głównych
  • 83
  • 73
  • 2
33 użytkowników ma tytuł Między frontami na półkach dodatkowych
  • 24
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Między frontami

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Między frontami

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Między frontami